malopolanin
10.02.02, 21:12
Czasami zastanawiam się nad racjonalnością wykorzystywania taboru przez MPK.
Chcę to przeanalizować na przykładzie autobusu 425.
O ile autobusy 115 i w mniejszym stopniu 125 są przepełnione, to 425,
szczególnie po godzinach szczytu robi "puste" kursy.
Ponieważ często podróżuję po jego trasie, to mam okazję widzieć go w różnych
miejscach o różnym czasie. I dochodzę do wniosku, że powinien zostać pojazdem
szczytowym tzn. kursującym tylko w godzinach 5-7 i 13-16( jak to miało w jego
wypadku miejsce przez ostatnie dwa lata w czasie wakacji). W
pozostałychgodzinach ten autobus jest po prostu pusty, a wieczorem ( ostatnio
pierwsi pasażerowie wsiedli do niego dopiero na Mogilskim- w kierunki
BIskupińskiej!!!).
Pytam się więc - po co ten autobus kursuje po godzinach szczytu, skoro tobor z
niego możnaby przeznaczyć w tym czasie na inne , przepełnione linie ( np.
puszczenie 163 poza szczytem co 20 minut, dzięki czemu autobus w kierunku
Bieżanów/ Kurdwanów jeździłby co 10 minut -163 na zmianę z 174)?
Skoro MPK chce racjonalizować politykę przwozową, to powinno się zastanowić nad
sensem utrzymywania w określonych godzinach takich autobusów jak 425.