rita100 22.01.10, 09:20 Pamiętacie takiego Stacha w krakowskiej czapce, tak dekoracyjnie ubrany, który jeździł na rowerze i zbierał kupy końskie w Rynku Głównym jak i na Grodzkiej. Co się z nim stało ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
staszekc2 Re: Co się stało ze Stachem ? 22.01.10, 10:47 Stachu jest tylko rower mu za ...... Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Co się stało ze Stachem ? 22.01.10, 17:38 Raczej to wykluczam, bardziej przypuszczam, że Straż Miejska usunęła zbieracza kup końskich. Może jakaś konkurencja ? Nie wiem, ale myślałam, że ktoś o nim słyszał, może nawet zrobił zdjęcie tej krakowskiej osobistości, sławnej na cały świat. Jakby się komuś ten Stach przypomniał to się polecam. Wiem, że był ubrany w czapkę krakowską z pawim piórem i udekorowany różnokolorowymi wstążkami. Jeździł na rowerze i drapaczką zbierał kupy końskie do miecha. Odpowiedz Link Zgłoś
staszekc2 Re: Co się stało ze Stachem ? 23.01.10, 14:23 ma się dobrze i dalej jeżdzi na rowerze Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Co się stało ze Stachem ? 23.01.10, 14:26 Kiedy można go spotkać ? Ma jakies wyznaczone dni i godziny ? A może zobaczymy go na kamerce internetowej, o tu: www.krakow.pl/kamera/pl_wszystkich_swietych/ Odpowiedz Link Zgłoś
strong.ben Re: Co się stało ze Stachem ? 23.01.10, 15:21 zebrał tyle ile potrzebował i przestał zbierać Odpowiedz Link Zgłoś
bombullo Re: Staszek? 23.01.10, 16:09 Wiem,ze pierwszym ktory zbieral te "konskie bobki"(rity okreslenie) byl pan Mieczyslaw Piatek. Kilka lat temu nazad byl duzy artyql w "Dzienniku Polskim"(chyba).Mieszkal ten jegomosci na Wawrzynca w tej starej zajezdni tramwajowej. Wczesniej byl kierowca MPK-jezdzil w Bienczycach-pochodzi z Podhala. Byl wielkim filantropem.Nie wiem czy byla to fundacja w kazdym razie byl szefem czegos co nazywalo sie "Trza miec Serce". Czy to o tego goscia chodzi? Pamietam,jednego razu gdy wrocil z wycieczki nie zdazyl sie przebrac w ubranie sluzbowe(kierowca MPK byl jak klikalem)a ubrany byl w gunie i kierpce i kapelutek z piorkiem i baranice.Wskoczyl do Jelcza- "jamnika" za kierownice na lini 105 pod dworcem na zmiane popoludniowa.On wskoczyl a pasazerowie wyskoczyli z krzykiem,ze jakis porywacz i,ze MO jest potrzebne bo nigdy nic nie wiadomo. MO nie trzeba bylo wolac bo wspolnie z kilkoma innymi kierowcami ze 124 i 208 wyjasnilismy pasazerom,ze ten goralski porywacz to Pan Kierowca Mieczyslaw Piatek.Prawo jazdy i DO dopelnily sprawe. Do konca dnia jezdzil w tym stroju.Powiem wam,ze byla to niedziela i gdy rozeszla sie na Olszy i Pradniku wiesc o tym oryginale frekwencja na 105 do poznego wieczora byla wyzsza niz normalnie. Tak bylo.Bylem kolega Mietka.Fajny chlop bylW 1984 wyjechalem i tylko z artyqlu w DzP dowiedzialem sie,ze mentalnie pozmienialo sie u Miecia. Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Staszek? 23.01.10, 20:14 Nie wierze Bambelliusz, to pewnie fałsz. > Byl wielkim filantropem.Nie wiem czy byla to fundacja w kazdym razie > byl szefem czegos co nazywalo sie "Trza miec Serce". > Czy to o tego goscia chodzi? Wiesz co, nie znam takiej fundacji. Mieczysław Piatek ? Nie, nie. To musi być Stach. Ale wiesz, wiem skąd u Ciebie taki pomysł na fundację, bo taki jeden Moskal powiedział 'żeby grać w piłkę trzeba mieć serce i jaja'. Tyś uzunął tylko jaja. Może sobie coś pomyliłeś przy tym o bobkach ;) Fantazji Ci nie brakuje. Szkoda, ze nikt nie pamięta tego oryginału, a może znajdzie się naśladowca ? Odpowiedz Link Zgłoś
rita100 Re: Co się stało ze Stachem ? 23.01.10, 19:56 Wydaje mi się , że odwrotnie. Przestał zbierać, bo już nie było co zbierać. Może koni nie było w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś