panf 12.03.10, 06:51 budując ścieżkę rowerową na pasie zieleni trzebaby wyciąć kilka drzew a na to nie bedzie zgody ekooszołomów napewno odezwie się ktoś z Bielska-Białej w sprawie ich ratowania Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dbs2004 stare drzewa 12.03.10, 07:13 są jednym z najpiekniejszych elementow krajobrazu. Żeby to zrozumieć nie trzeba byc fanatykiem, wystarczy odrobina gustu i wizyta w krajach wysoko cywilizowanych. Rozwiązanie problemów na Reymonta wcale żadnej wycinki nie wymaga. Natomiast tak rozumują "rozwojowcy" z ZIKiT-u i ludzie o niskim wyrobieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: francjosef Re: stare drzewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 07:32 Te drzewa są po prostu stare i brzydkie- w ich miejsce ( niekoniecznie to samo, chodzi o przebudowę ulicy ) można posadzić nowe i odpowiednie dla tego rodzaju miejsca gatunki. W większości przypadków te stare drzewa wyrosły jako samosiejki w latach kiedy kompletnie nie interesowano się tego typu sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd no i po co to pisanie? IP: 82.177.125.* 12.03.10, 07:51 Panie Jerzy, może lepiej przy okazji tego arytykułu lepiej było się powstrzyć od bluzgania na ekoterrorystów. Wiem, ze to jest ostatnio bardzo "mode" ale do niczego dobrego nie prowadzi. Bardzo panu wspólczujemy, ze musi pan drogi nadrabiać. Niestety zarówno aut jak i rowerów oraz pieszych będzie raczej przybywać - niż ubywać, moze zatem od razu zetnijmy z dziesieć metrów z Parku Jordana, by poprawic wszystkim warunki dojazdu. Co pan na to? Za kilka lat na żałowanie starych drzew będzie juz za późno, wbrew opiniom głoszonym w innych postach, mamy ich w centrum miasta coraz mniej - choć oczywiście zaraz padnie swiatły argument, że miasto nie jest dla drzew; Wieś - jest dla drzew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eso Re: stare drzewa IP: *.net.autocom.pl 13.03.10, 16:50 samosiejki nie rosną rzędami to raz. Dwa może przebudujmy wszyztko i posadźmy nowe drzewa - będzie fajnie wyglądało za 30 lat a my będziemy żyć w świecie rosnących kikutów - jak na Rynku! Odpowiedz Link Zgłoś
panf Re: stare drzewa 12.03.10, 08:01 oczywiście, masz po części rację , człowieku o wysokim wyrobieniu sam pomysł przeniesienia ścieżek rowerowych na pas zieleni jest kretyński. straż miejska rozwiązałaby problem parkowania samochodów na ścieżkach rowerowych i przejściach dla pieszych na Reymonta za pomocą blokad i mandatów, no i też przydałoby sie znaleźć jakies rozwiązanie dla osób parkujących w tamtym rejonie, zwłaszcza studentów AGH i UJ , no i kibiców na Wiśle. co do "krajów wysoko cywilizowanych" jade w dolomity za tydzień i pooglądam jak da się zagospodarować góry dla narciarzy, i że jakoś tylko w Polsce zauważam tak wielkie wpływy środowisk "ekologicznych", blokujących właściwie każdą inwestycje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gniewko_syn_ryba Re: stare drzewa IP: *.autocom.pl 12.03.10, 11:34 panf napisał: > co do "krajów wysoko cywilizowanych" > jade w dolomity za tydzień i pooglądam jak da się zagospodarować > góry dla narciarzy, i że jakoś tylko w Polsce zauważam tak wielkie > wpływy środowisk "ekologicznych", blokujących właściwie każdą > inwestycje Jak tamjedziesz, to weź ze sobą taśmę mierniczą (albo GPS z odpowiednim oprogramowaniem) i zmierz powierzchnię tych Dolomitów. zaś po powrocie do Polski wybierz się w Tarty i zmierz ich powierzchnię, a następnie porównaj do powierzchni Dolomitów. A na koniec odpowiedz mi jeszcze na 1 pytanie: gdzie w swoim kraju narciarstwo alpejskie uprawiają... Holendrzy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eso Re: stare drzewa IP: *.net.autocom.pl 13.03.10, 16:49 niskie wyrobienie - uwielbiam ten jakże nic nie mówiący tekst :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balusz Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów IP: *.ists.pl 12.03.10, 08:06 Zbliza sie wiosna, zaczeli sie budzic rowerowi terorysci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buraczek pobudka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.10, 08:15 Ty też się obudź, jest już po ósmej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alik Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 09:34 Za duzo ludzi! Za duzo pojazdow!Wszystkiego. Malo drzew. Malo porzadku. Tam te trasy rowerowe pasuja jak piesc do nosa. Studenci-krzywi,cherlawi-a chodzenie na nozkach dobrze by im zrobilo. Zamknac centrum dla pojazdow. Komunikacja miejska i nozki. Stare na ogol wszystko brzydkie-stare drzewa,stare wozy,stary czlowiek-wyciac,wyrzucic,zastapic nowymi,ladnymi i tak dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów IP: *.ghnet.pl 12.03.10, 09:35 Ależ ten problem łatwo rozwiązać. Niech się rowerzyści przesiądą do samochodów. Najlepiej takich duuużych 4x4. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krem Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów IP: *.ists.pl 12.03.10, 09:56 odstosunkuj sie Skoczylas od starych drzew paru minut ci szkoda?, a dokąd się spieszysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prezes Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów IP: *.ghnet.pl 12.03.10, 10:22 pierwsze co, to nalezy chociaz po zimie te sciezki posprzatac z tego syfu ktory po zimie zostal. na bloniach tak samo. poza tym wypadaloby egzekwowac zakaz parkowania na chodniku wzdluz parku jordana Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów 12.03.10, 10:25 W ogóle rozwiązanie komunikacyjne w okolicach UJ, Un.Rolniczego i AGH (Reymonta, Czarnowiejska, Ingardena itp.) woła o pomstę do nieba. Trzy Uczelnie, akademiki, dojazd do Miasteczka akademików i brak miejsc do parkowania (Uczelnie mają swych klientów - studentów w nosie), drogi rowerowe "Pro-forma i dla picu". Urbanista PILNIE POTRZEBNY!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Allooo-rowerzysta dramat to jest nieco dalej w kierunku Bronowic! IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.10, 10:32 zgadzam się z p. Skoczylasem ws. ulicy Reymonta - wszystko to prawda, ale prawdziwa masakra zieleni dzieje się tuz obok. Proszę przejechać te ścieżką rowerową przez ulicę Piastowską na teren miasteczka AGH. Wszędzie samochody - z lewej na totalnie rozjeżdżonym trawniku (szczególnie w czasie roztopowe gdy jest namoknięty), wzdłuż ulicy, na chodniku, na ścieżce rowerowej, po prawej stronie (kolejny popis masakry trawnika na dużą a skalę, pod znakiem zakazu z tabliczką holowania i ostrzeżeniem o monitoringu:) A parking przy basenie często jest pusty. Musze także stwierdzić, że taka "kultura" parkowania dotyczy w 80-90% pojazdów na poza krakowskich rejestracjach, co zrozumiałe w kontekście akademików, ale niedopuszczalne w kontekście przepisów prawa! Wiecie może, czy Straż Miejska może interweniować na terenie AGH (2-3 godziny interwencji i byłoby na nagrody dla połowy strażników:)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Re: dramat to jest nieco dalej w kierunku Bronowi IP: *.scansafe.net 12.03.10, 11:30 tak właśnie można łatwo odróżnić miastowego od wieśniaka: wieśniak na wsi ma pełno zieleni, a wszędzie gdzie się ruszy musi po niej chodzić, bo nie ma dróg czy chodników. Z miastowym odwrotnie - ma wszędzie wokół beton i asfalt, więc jak widzi zieleń to inaczej do niej podchodzi, woli popatrzeć na nią niż deptać. Dlatego też w epoce gigantycznego napływu ludzi do Krakowa nasza zieleń jest szczególnie zagrożona (nawet za PRL nie było takiego napływu ludu robotniczego - chociaż były dla nich instrukcje - tabliczki "szanuj zieleń!"). Niestety mam wrażenie że również władzom miasta oraz policjantom bliżej do tej "pozamiejskiej" kultury rozjeżdżania zieleni, bo nikt z tym nie próbuje zrobić porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julka Re: dramat to jest nieco dalej w kierunku Bronowi IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.10, 11:50 często tam jeżdżę na rowerze, nawet zimą! Koleiny, błoto, syf. Po co każdemu (biednemu ponoć) studentowi samochód w Krakowie? Każdy żak musi jechać do końca Reymonta autem, żeby tam za zakazie zaparkować (tak, tak, kilka takich przejażdzek sama widziałam), bo za strefe płacić to szkoda kasy! Sama nie jestem z Krakowa, kończe studia na AGH, ale umiem odróżnić trawnik od parkingu, patrze na znaki i szanuje przepisy. Trudne, wcale NIE! Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: dramat to jest nieco dalej w kierunku Bronowi 12.03.10, 13:09 Uczelnia ma autonomie, wiec jesli straz miejska dostanie od wladz uczelni zgode to moze. Co innego policja - ale to reguluja juz umowy pomiedzy policja a uczelnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Los Lokos Re: dramat to jest nieco dalej w kierunku Bronowi IP: *.adsl.inetia.pl 12.03.10, 13:41 czyli "rupta co chceta" na takim terenie??? W takim układzie tylko rektor AGH może zadzwonić z prośba o interwencję do Straży Miejskiej? gitess! Odpowiedz Link Zgłoś
eminey Re: dramat to jest nieco dalej w kierunku Bronowi 21.03.10, 21:07 Policja moze bo podpisala z uczelnia umowy. A poza tym to...no tak jak mowisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów IP: *.scansafe.net 12.03.10, 11:18 nie rozumiem dlaczego nikt nie wymaga od policji kontroli nieprzepisowo zaparkowanych samochodów (bo chyba parkowanie na ścieżce rowerowej oraz na chodniku bez odpowiedniego miejsca jest nieprzepisowe?) Byłyby same korzyści: więcej miejsca, wolna ścieżka rowerowa, dodatkowy dochód w budżecie miasta. Ale nic o tym nie słychać w artykule. Czy ktoś jeszcze myśli w tym mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gniewko_syn_ryba W Polsce zawsze najtrudniejsze są rozwiązania IP: *.autocom.pl 12.03.10, 11:39 najprostsze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot I wszytsko wiemy! IP: *.autocom.pl 12.03.10, 11:32 Dzięki jakże światłemu tekstowi p. Skoczylasa. Winne są drzewa. Np. wine temu, że kierowcy parkują na drogach dla rowerów, a straż miejska ma to w głębokim poważaniu. Proponuję p. Skoczylasowi wycieczką na byłą ALEJĘ (teraz juz tylko z nazwy) 29-Listopada. Tam wycięto te straszne zawalidrogi (mimo pozostawienia skraweczka trawnika żadne nowe drzewo się nie pojawiło!), miejscami zastępując je ekranami akustycznymi. To ci dopiero miejskie klimaty... Odpowiedz Link Zgłoś
psychopatolog Ulica Reymonta ani dla aut, ani dla rowerów 12.03.10, 11:49 Odcinek za Wisłą to rzeczywiście nieporozumienie, a zapewne po prostu bubel autorstwa osoby nie mającej pojęcia o budowie DDR, co jest niestety ciągle problemem budowniczych dróg w Polsce. Jednak droga dla rowerów wytyczona jako pas w jezdni (dla obu kierunków jazdy) to potencjalnie najlepsze rozwiązanie - nie zmusza do przekraczania ulicy (jak to ma miejsce przy oddzielonej od jezdni DDR umieszczonej po jednej stronie dwupasmówki); pozwala na płynną jazdę dalej, gdy odcinek DDR się kończy (a w Krakowie kończy się często, nagle i bez sensu ;) ) kierowcy mają dobrą widoczność i świadomość obecności rowerzysty na drodze, co przekłada się na bezpieczeństwo szczególnie przy wlotach dróg podporządkowanych i na skrzyżowaniach (często kierowcy nie biorą pod uwagę istnienia DDR w ciągu drogi, którą jadą, ignorując pierwszeństwo rowerzystów we wspomnianych miejscach); łatwość konserwacji (mycie i odśnieżanie wraz z resztą jezdni). Poza tym tworząc DDR nie redukuje się powierzchni chodników, dzięki czemu ruch pieszy w centrum miasta może zachować priorytet. Niestety, racjonalne rozwiązanie przegrywa z "niemożnością" wynikającą zapewne z przyczyn kulturowych i cywilizacyjnych. Zbyt wielu ludzi dostaje piany na myśl, że jakaś część przestrzeni drogowej może być przeznaczona dla ruchu innego, niż samochodowy. Służby porządkowe wykazują się wyrozumiałością dla łamania przepisów o parkowaniu (por. sprawa nieprzepisowego parkowania na Kazimierzu), natomiast ruch rowerowy traktują jako z góry podejrzany (być może dlatego patrole piesze Policji z często jakoś spacerują DDR ;) ). Decydenci - w większości ludzie starszego pokolenia być może preferujący "wielkopański" model życia, pozbawieni rozumienia idei zrównoważonego transportu i zdolności do uwzględniania doświadczeń światowych - chcą radzić sobie z nadmiernym natężeniem ruchu aut poprzez umożliwienie jego dalszego wzrostu, a tymczasem konsekwencjami niedostatków infrastruktury obciąża się pieszych (por. kwestia przejść przez Aleje). Rozpowszechniony jest prymitywny indywidualizm, który nakazuje wyżej stawiać własny pośpiech i wygodę niż bezpieczeństwo i prawo do przestrzeni drugiego człowieka. Konflikt interesów, zamiast merytorycznej dyskusji i negocjacji, prowadzi zwykle do konkursu obelg. Na koniec - problem cywilizacyjny, jakim jest nędza stanu infrastruktury drogowej - sprawia, że jazda na rowerze jezdnią w deszczu naraża na ochlapanie wodą z kałuż przez wyprzedzających cię kierowców :/ Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Co do postulowania przez autora tekstu wycięcia 12.03.10, 12:42 starych zabytkowych drzew, nasuwa się jedno przypuszczenie. Być może podczas upadku z roweru autor wyrżnął głową we wszechobecny beton i podczas operacji chirurg omyłkowo wyciął mu poważną część szarych komórek i stąd ten postulat. ________________________________________________________________ "Na betonie kwiaty nie rosną...." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pengos Jakie zabytkowe drzewa? IP: *.multimo.pl 12.03.10, 13:04 Przepraszam, ale niby gdzie na tym pasie zieleni są "stare, zabytkowe drzewa"? Chyba że ja niedzisiejszy, i teraz "zabytkowe" odnosi się do nastoletnich drzewek... Odpowiedz Link Zgłoś
sprawazlewa nie zbuduje się ścieżek rowerowych na każdej ulicy 12.03.10, 13:08 Trzeba zrozumieć, że nie na każdej ulicy da się wyznaczyć czy zbudować ścieżkę rowerową. I tak jak samochody krążą po mieście po ulicach jednokierunkowych, tak i rowerzyści mogą jeździć po niektórych ulicach ( niekoniecznie wszystkich) i jak to też bywa niekoniecznie "pod prąd". Przydałoby się trochę więcej wyobraźni zarówno od miejskich planistów, jak i użytkowników dróg (pieszych, rowerzystów, kierowców), nawet a może przede wszystkim od policjantów i strażników miejskich, również wyrozumiałości i szacunku do innych. Odpowiedz Link Zgłoś
psychopatolog Re: nie zbuduje się ścieżek rowerowych na każdej 12.03.10, 13:46 To prawda, DDR są potrzebne tylko tam, gdzie natężenie ruchu i dopuszczalna prędkość stwarzają zagrożenie dla rowerzystów - a więc przede wszystkim wzdłuż dróg dwujezdniowych, przelotowych (oraz tam, gdzie ruch rowerowy powiązany jest z ruchem pieszych - np. bulwary - w celu ich uporządkowania). Oprócz DDR istnieją bowiem inne rozwiązania usprawniające komunikację rowerową - strefy uspokojonego ruchu, progi płytowe. Natomiast taka DDR jak na Reymonta, jest potrzebna w sytuacji niskiej kultury ruchu drogowego - gdyby służbom chciało się egzekwować przepisy, jezdnia nie byłaby zwężana przez parkujących, co utrudnia wyprzedzanie, a kierowcy może mniej skłonni byliby wyprzedzać rowerzystów "na centymetry". Odpowiedz Link Zgłoś
tbarbasz Można - można! 12.03.10, 15:21 Pracowałem przez pewien czas na Uniwersytecie Technicznym w Delft w Holandii - www.tudelft.nl I nie było kłopotu - ani z dojazdem (rowerem albo samochodem) - ani parkowaniem (roweru lub samochodu)! Po prostu - Uczelnia dba o swych klientów oraz o pracowników i udostępnia (a przynajmniej udostępniała) za darmo: wygodne parkingi i garaże samochodowe, garaże dla rowerów w podziemiach budynków. A tym kwartale akademickim wszystkie uczelnie zachowują się tak, jakby nic ich nie obchodziło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd jaki kłopot? IP: 82.177.125.* 12.03.10, 15:46 Jaka jest przyczyna, tak na marginesie - że uczelnia taka jak AGH, AR przy Alejach, czy PK nie wybuduje podziemnego parkingu? Duże puste tereny, nawet możnaby tak sprytnie zorganizować, że np. przy Czarnowiejskiej, od Mickiewicza, czy od Szlaku byłby płatne. Jaki problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: jaki kłopot? IP: *.autocom.pl 12.03.10, 18:25 > Jaka jest przyczyna, tak na marginesie - że uczelnia taka jak AGH, > AR przy Alejach, czy PK nie wybuduje podziemnego parkingu? Taka, że Polacy nie są skłonni płacić za parkowanie i wszelkie opłaty w tym względzie traktują jak represję i ogromną niesprawiedliwość. Wystarczy posłuchać radnych Stołecznego-Królewskiego. Dopóki to się nie zmieni żadnych parkingów podziemych nie będzie - a już z pewnością nie poza Alejami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leccinum Re: jaki kłopot? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 18:39 Ulica Reymonta jest fatalną wizytówką uczelni, które się przy niej mieszczą. Dziwne jest też, że władze tych uczelni nie postrzegają tego jako pogorszenia swego wizerunku. Chyba wygodniej im udawać, że porządek na ulicy to sprawa wyłącznie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jam Re: jaki kłopot? IP: *.ghnet.pl 12.03.10, 22:00 no tak ale dzeki temu zo 50% ludzi na ta uczelnie jezdzi rowerem, wiecej miejsca jest na parkingi samochodowe -dlatego wazne jest rozwijanie infrastruktury rowerowej -to jest zrownowazony transport. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Można - można! IP: *.40.230.141.dyn.user.ono.com 12.03.10, 17:46 Zobacz sobie jaki % kasy z podatków idzie na uczelnie w usa, a jaki w polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Ulica Syrokomli IP: 62.233.211.* 12.03.10, 19:28 A czy ktoś rozumie o co chodzi ze ścieżkami rowerowymi na Syrokomli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja o co tyle halasu?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 19:55 przecież rowerzyści na Reymonta nie jeżdżą po ulicy, ani po pasie szumnie nazwanym "ścieżką rowerową" tylko po chodniku, bluzgając przy tym na pieszych, że idą zbyt wolno kiedy IM się śpieszy. pozwólmy parkować na tym pasie, odblokujmy chodnik, łatwiej będzie iść i jechać po nim, a tak, "ścieżka rowerowa' stoi nieużywana, samochody parkują na chodniku o szerokości 0,5M. pomyślciejak ma poruszać się tamtędy osoba na wózku albo kobieta z małym dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leccinum Re: o co tyle halasu?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.10, 20:10 Rowerzyści na chodnikach wzdłuż Reymonta? Tymi chodnikami nie da się przejść, a co dopiero przejechać rowerem. Chyba, że jesteś jednym z tych bystrzaków, którzy chodzą po dróżce rowerowej dochodzącej do Alej. Odpowiedz Link Zgłoś