IP: *.mas.abpl.pl 03.07.10, 08:04
Totalna fuszerka -nie dość ,że trzeba czekać blisko tydzień to przychodząc o
wyznaczonej porze rower jest cały rozmontowany.Po czym okazuje się ,że po
umówieniu się na kolejny termin sytuacja znów się powtarza. "Serwis" kończy
się tym ,że po umówieniu na trzeci już termin rower dalej jest rozwalony a
przy serwisancie trzeba stać 3 godziny ,żeby w końcu założył stare zużyte
części i ....rozregulował przerzutkę.Finał taki ,że stracony czas,nerwy i
rower trzeba serwisować raz jeszcze.
OMIJAJCIE SZEROKIM ŁUKIEM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka