Dodaj do ulubionych

NIK: Badania w Szpitalu Uniwersyteckim poza kon...

IP: *.chello.pl 16.08.10, 07:20
nic dziwnego że lekarz nie ma czasu na zwykłego pacjenta, no chyba
że przyjdzie z kopertą wypchaną dziesiątkami tysięcy euro. Niezła
Azja się u nas robi, na szczęście jest straszak w postaci pisu,
inaczej lud chyba zacząłby się buntować.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hipokrates Jestem rozczarowany!!! IP: 188.33.59.* 16.08.10, 07:30
      Myślałem, że takie szczucie na lekarzy skończyło się wówczas, gdy
      podziękowaliśmy przy urnie wyborczej partii pewnego jednojajowego
      zbawcy Polski. Wydawało się, że te duszne czasy odeszły na zawsze. A
      co tu widzę? Dalej ktoś judzi i podpuszcza ludzi przeciw prawdziwej
      polskiej inteligencji, przeciw elicie, przeciw profesorom
      Najstarszej Polskiej Uczelni. Jak można tak gołosłownie podważać ich
      moralne kompetencje? A może oni te 60.000 euro od pacjenta wydawali
      na samokszatłcenie, na zakupy fachowej, zachodniej literatury? Tego
      nie sprawdzili oczywiście... A co? Może koncerny miały płacić
      szpitalowi państwowemu, czyli socjalistycznemu, żeby tymi
      pieniędzmi obracali biurokraci nie znający prawdziwych potrzeb
      pacjentów? Wstyd mi, że Gazeta publikuje takie rzeczy.
      • Gość: greg0,75 Re: Jestem rozczarowany!!! IP: *.net.autocom.pl 16.08.10, 08:34
        Lepiej wyraźnie napisz, że żartujesz, bo jeszcze ktoś się złapie...
      • Gość: ejo Re: Jestem rozczarowany!!! IP: *.chello.pl 16.08.10, 08:55
        ty, hipokrates, po twojej wypowiedzi widać, że te pie 60 000 euro nie poszło na
        kształcenie bo twoj psychiatra ci nie wiele pomógł.
    • turpin Trzy zagadki 16.08.10, 08:44
      1. W szpitalu, w którym pracuję, badania kliniczne są rejestrowane
      i obowiązkiem lekarza jest zaproponowanie udziału w badaniu każdemu
      pacjentowi, który się do tego nadaje. Jest to taki sam obowiązek,
      jak obowiązek dochowania należytej staranności w diagnostyce i
      leczeniu. Pacjentowi tłumaczy się dokładnie i cierpliwie
      potencjalne korzyści i możliwe ryzyka. Lekarz nie dostaje za to ani
      grosza, to część normalnej pracy (skądinąd i tak dobrze nam płacą).
      Robotę administracyjną odwalają etatowi koordynatorzy badań
      klinicznych. Gdzie jest ten szpital?

      2. Jaki to też Słynny Profesor w Krakowie wymienił ongi jeden z
      najdroższych modeli Merca na jeden z najdroższych modeli Volvo i czy
      odskładał na nie z profesorskiej pensji czy też z okazyjnych
      honorariów za wykłady?

      3. Ile warte są z punktu naukowego badania kliniczne leków, w
      których prowadzący jest finansowo zainteresowany w ich pomyślnych
      (dla zlecającego) wynikach?
    • 1234qwerty NIK: Badania w Szpitalu Uniwersyteckim poza kon... 16.08.10, 09:40
      Grabki grabią zawsze do siebie AMEN
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka