Gość: gocha IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.11, 09:49 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ML Tawerna Hellada: Santoryn z betonu IP: 91.198.177.* 18.06.11, 12:16 Witam, Przepraszam, że mój post niezgodny z tematem artykuły ale mam bardzo ważne, dla mnie, pytanie. Pamiętam, iż bodajże 2 albo 3 tygodnie temu pan Nowicki opisywał pizzerię powstałą, jeśli pamięć nie myli, w okolicach Dębnik i mostu Grunwaldzkiego. Niestety nie jestem w stanie znaleźć tego artykułu (wyparował). Wobec tego chciałbym prosić kogoś o nazwę i adres tego miejsca bo bardzo chciałbym się tam udać. Z góry dziękuję, ML Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lerin Re: Tawerna Hellada: Santoryn z betonu IP: *.play-internet.pl 18.06.11, 12:57 Pizza Garden, na Konopnickiej.Bardzo polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ML Re: Tawerna Hellada: Santoryn z betonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 18:37 Dziękuję bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ElGreco Tawerna Hellada: Santoryn z betonu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.11, 14:02 Zgadza się - meze przepyszne, ale meze gorące jeszcze lepsze! Ośmiornicę jadłem dwa razy i była super - ugrillowana jak się należy i podana z cytrynką bez żadnych sosów, pewnie P.Nowicki źle trafil...Ryż omijam bo nie przepadam, podobnie pilaw z owocami morza coś mnie nie przekonywał - okazało się że słusznie. Bardzo lubię pieczony na miejscu chlebek anyżkowy z orzechami. I - co może dziwić w tawernie baardzo dobrą pizzę na cienkim cieście...Myślę że ogólna ocena trochę za surowa, bo tawerna naprawdę ma klimat i niezłe jedzenie. Ponadto jest jedyna w Krakowie;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misie Gdzie ta ośmiornica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 22:25 Byliśmy dzisiaj w Helladzie zachęceni i zaintrygowani recenzją w wyborczej. Nie wiedzieliśmy o "przemianie" dawnej knajpy w tawernę. Opisywanej ośmiornicy niestety nie ma w menu (dowiedzieliśmy się, że kartę zmienili we czwartek, czyżby jakiś przeciek z gazety?). A szkoda, chętnie bym spróbował oktapodi scharas (a nie "charas" jak w g.w.), bo lubię. Zjedliśmy zestaw meze, rzeczywiście warte grzechu. Chłodnik i zupa z owocami morza, w której pływały chyba resztki sławetnej ośmiornicy;-)), ale też kawałki ryby, selera naciowego i innych morskich żyjątek - o.k.. Zaskoczenie pozytywne - duży wybór niezłych dań wegetariańskich, oprócz wspomnianych musów podanych z pysznym chlebkiem niezłe briami (chyba powinno być briam). Cukinia nadziewana orzechami i serem (nie napisanom jakim, ale był dobry) - super! Wnętrze niezłe, otwarty już, chociaż chyba niedokończony letni ogródek. Obsługa bardzo miła. Pomysł niezły, wykonaie również! Ogólnie na plus! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pożeraczka Tawerna Hellada: Santoryn z betonu IP: *.aster.pl 19.06.11, 12:53 bywam często w Helladzie bo blisko mieszkam... niestety ostatnimi czasy chyba się kucharz zmienił, bo raz to kurczak surowy w sałatce, raz to spalona musaka, a ostatnio zawiodłam się, bo zamówiłam ulubioną pizze z rukolą i rukola była zwiędła bo prawdopodobnie podgrzali pizze bo za wcześnie zrobili, żeby podać równo wszystkim. mam słabość do zupy fakies i rybnej :) dlatego daje helladzie, szansę co jakiś raz ale od połowy maja 3 wpadki... co do starej hellady to pizza była dobra, bo na cieście kukurydzianym i było mnóstwo składników na niej - zwłaszcza koledzy się cieszyli :) Odpowiedz Link Zgłoś
misself Dwa razy: pierwszy i ostatni. 19.06.11, 13:10 Zamówiliśmy "danie dnia" z dostawą do biura. Frytki, surówka plus filet z morszczuka z warzywami. Frytki były pyszne, jak domowe, z ziemniaków prawdziwych. Surówka gotowa, albo jak gotowa. Warzywa przy morszczuku doprawione vegetą czy innym warzywkiem. Ohydnie słone. Morszczuk panierowany (miał być pieczony czy grillowany). Wyschnięty, więcej panierki niż ryby. I ości. Zatruć się nie zatruliśmy, ale wszystkich bolały brzuchy, niektórych przeczyściło. Ogólnie: nie polecam Hellady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fasolka Re: Dwa razy: pierwszy i ostatni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 17:51 No sorry, ale co Ty masz do powiedzenia na temat Hellady, jeśli zamówiłeś rybę z frytkami i surówką na dowóz?? Trzeba było sobie obiad w domu ugotować, a do Hellady na greckie żarcie przyjść. Co do recenzji to również uważam, że autor nie miał szczęścia. Fakt, że sałatki zawsze zwiędnięte, no i ja raczej owoców morza nie jadam w knajpach, (wolę nad morzem) jeśli mam inną alternatywę, ale na innych potrawach się nie zawiodłam: bifteki, souvlaki, zupy, meze, roladki z kurczaka - wszystko pycha. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: Dwa razy: pierwszy i ostatni. 19.06.11, 18:51 Znaczy, knajpa, jak gotuje, to przy specjalności zakładu może się spinać, a w kateringu zapodawać dowolny syf? Czego to się człowiek w tych internetach nie dowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta z Krakowa Czego dowiemy się w internecie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 22:36 Ja tam już przywykłem do wielu rzeczy pisanych w internecie, nawet do takich słówek jak "syf" rzucanych lekko jak piórko. Sam jednak nie odważyłbym się napisać że "odradzam" restaurację, w krórej nie byłem. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Czego dowiemy się w internecie? 20.06.11, 10:51 Gość portalu: Turysta z Krakowa napisał(a): > Ja tam już przywykłem do wielu rzeczy pisanych w internecie, nawet do takich sł > ówek jak "syf" rzucanych lekko jak piórko. Sam jednak nie odważyłbym się napisa > ć że "odradzam" restaurację, w krórej nie byłem. Siedem osób narzekało na żołądek - po zjedzeniu wcale nie ciężkostrawnych potraw. Takie dolegliwości najczęściej są konsekwencją braku higieny w kuchni albo nieświeżych produktów. W obu przypadkach lepiej omijać dany lokal. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Czego dowiemy się w internecie? 23.06.11, 20:09 Wszystkie wybrały to samo danie? Ja tam byłam z mężem kilka razy i nigdy nic nam nie było (zamawialiśmy różne potrawy). Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Czego dowiemy się w internecie? 20.06.11, 11:48 Gość portalu: Turysta z Krakowa napisał(a): > Ja tam już przywykłem do wielu rzeczy pisanych w internecie, nawet do takich sł > ówek jak "syf" rzucanych lekko jak piórko. Sam jednak nie odważyłbym się napisa > ć że "odradzam" restaurację, w krórej nie byłem. Jakże cudownie wyjąłeś z kontekstu to słowo (które zresztą można znaleźć również w internetowej wersji SJP). Jeśli w poście jop jest jakakolwiek rekomendacja, to chyba faktycznie rozumienie języka pisanego leży i kwiczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta z Krakowa Zrozumienie i słowa, internet. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.11, 16:38 Czytaj słowo pisane uważnie i ze zrozumieniem (dwa posty wyżej też);-) Misself "odradza" chociaż nie była w knajpie, Jop ją popiera, ja protestuję. Tyle co do meritum. Co do formy: Jop może używać wszelkich słow ze słownika nie tylko internetowego ale i każdego innego (grypsery nawet). Jej prawo. Już do tego przywyklem. Ja bym go i wielu innych nie użył. Na pewno nie w odniesieniu do jedzenia, jakie by ono nie było! Tyle co do kontekstu... Tak sobie myślę, ze na forum poświęconym restauracjom fajniej byłoby znależć jakieś bardziej przyjemne dyskusje, a mniej żółci, nerwowości i zajadłości dziwnej. Ty, Kissmygras jako osoba bardzo dużo tutaj pisząca też jesteś nie bez winy. Odpowiedz Link Zgłoś
jop Re: Zrozumienie i słowa, internet. 20.06.11, 20:49 Jop nie może popierać Misself, ani się nią spierać, bo nie ma do powiedzenia nic w temacie rzeczonej restauracji. Jop nie zgadza się z użytkownikiem "fasolka", który postuluje niewydawanie sądów o knajpie w oparciu o katering, ponieważ Jop jest zdania, że dobra knajpa trzyma poziom i na sali, i w kateringu. (Jeśli płaciłeś za edukację w zakresie i interpretacji słowa pisanego, to koniecznie poproś o zwrot.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turysta z Krakowa Zrozumienie i słowa, logika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.11, 20:42 Rozumienia słowa pisanego i jego interpretacji uczymy się od przedszkola... zapytaj psychologa. Robimy to w różnym tempie, jedni szybciej, inni wolniej. Mnie uczono również logiki - taki zawód (wybacz, nie wiedziałbym komu zwrócić za, bo wtedy jeszcze nie brano za to pieniędzy). A propos logiki;-)) Odpowiedz Link Zgłoś
kissmygrass Re: Zrozumienie i słowa, internet. 20.06.11, 21:14 Gość portalu: Turysta z Krakowa napisał(a): > Czytaj słowo pisane uważnie i ze zrozumieniem (dwa posty wyżej też);-) Misself > "odradza" chociaż nie była w knajpie, Jop ją popiera, ja protestuję. Tyle co do > meritum. Uważnie i ze zrozumieniem powiadasz... No nijak nie mogę dojść do takiej wersji jak podajesz. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Dwa razy: pierwszy i ostatni. 20.06.11, 10:38 Gość portalu: fasolka napisał(a): > No sorry, ale co Ty masz do powiedzenia na temat Hellady, jeśli zamówiłeś rybę > z frytkami i surówką na dowóz?? -aś. Na temat samej restauracji, wystroju nie mam nic do powiedzenia. Ale kurczę, jak się coś oferuje, to powinno być OK, prawda? Nawet jeśli to jest pizza w greckiej tawernie. Przyznam, że myślałam, że to będzie jakaś ryba przygotowana na sposób grecki, i nie mam tu na myśli polskiej "ryby po grecku". > Trzeba było sobie obiad w domu ugotować Gotuję obiady w domu, w pracy nie mam takiej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fasolka Re: Dwa razy: pierwszy i ostatni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 11:58 Rozumiem, natomiast wydawanie tak stanowczej opinii o restauracji, w której nawet się nie było tylko jadło jedzenie na wynos, jest na wyrost. To tak jak by stwierdzić: dostałem colę bez lodu i w brudnej szklance! Dramat, nie polecam nikomu! Nie chcę bronić restauracji, byłam tam kilka razy i poziom podawanych dań bywa nierówny, natomiast nie stwierdziłabym, że jest brudno, czy panuje "syf", ani że nie polecam knajpy. W każdym razie lancz do pracy zamawiaj z innej restauracji, a do Hellady idź na meze i bifteki albo jagnięcinę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alma Verde Lubię Helladę;-)) IP: *.146.66.145.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 19.06.11, 15:14 Nie jest to wielka kuchnia, ale przyzwoita i ciekawa. Klimat, wystrój i muzyka: sympatycznie. Obsługa miła, czasem trochę zabiegana... No i dla wegetarianie mają co zjeść i wcale nie chodzi mi o pizzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yorke Tawerna Hellada: Santoryn z betonu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 21:23 To fajnie, że udało się Panu zjeść choć jedno dobre danie. Ja jadłem dwie katastrofy. Nie zapomne nigdy tych kleistych ziemniaków podanych jako moussaka. Czytam opinie ma różnych portalach "gastro" i wierzyć mi się nie chce, bo moje doświadczenia są podobne do Pańskich i oststeczna ocena również. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pixel Pizza w tawernie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.11, 12:43 Widzę że o greckim jedzeniu w Helladzie dużo juz napisano, nie będę sie rozwodził. w/g mnie jest niezłe. pizza natomiast niezaleznie od tego czy pasuje do tawerny czy nie jest taka jak lubię, cieniutkie ciasto i niezbyt dużo na górze.. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Tawerna Hellada: Santoryn z betonu 23.06.11, 20:05 Byłam tam kilka razy, ostatni raz mniej więcej rok temu. Jedzenie dobre, smaczne, obsługa dość miła, pizzy nie jadłam więc się nie wypowiem, ale generalnie jedzenie było w porządku. Dużo akwariów, z tym że ryby tam będące nie wyglądały na zbyt zachwycone (zwłaszcza welony, moim zdaniem mają zbyt małe akwaria). Nie ma problemów z zaparkowaniem bo tuż obok jest płatny strzeżony parking. Trochę też zbyt ciemno w lokalu stąd dość ponury klimat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubię tam jeść Tawerna Hellada: Santoryn z betonu IP: *.ghnet.pl 12.04.12, 14:46 Lokalizacja taka, ze nie zachwyca jednak jedzenie urzeka. Od pewnego czasu pracuję blisko i raz w tygodniu w Helladzie jestem, jedzenie rewelacjia i na równym poziomie (pizzy nie próbowałem) natomiast z pozostałych dań jadłem chyba wszystko. Polecam jagnięcinę w curry albo szaszłyk z krewetek. Dla mnie rewelacja i cena przyzwoita czyli 29 zł na dzień dzisiejszy. Odpowiedz Link Zgłoś