Gość: MAGDA
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.05.04, 11:24
------------------------------------------------------------------------------
--
Mamna imie Magda, jestem z Krakowa. Mam 18 lat, w tym roku mature i egzaminy
na studia. Marze o tym, aby dostac sie na wydział architektury i urbanistyki
na politechnice Krakowskiej. Zbyt ambitnie? Mozliwe. Chodze jednak na kurs
rysunku odręcznego od dwóch lat i nawet dobrze mi idzie. Martwię się o co
innego. O to, ze w dzisiejszych czasach na jakies 150 miejsc na uczelni około
50 jest juz opłaconych a 20 to rodzina profesorów i dziekanów! Zostaje zatem
niecałe 80 miejsc! dlaczego w naszym kraju dla ludzi najwazniejsze sa
pieniądze? Jak je ktos ma to może miec wszystko (nawet studia- bez egzamiu).
To bardzo smutne, gdyz ja (jak i pozostałe 80 osób) nie mam ani znajomości na
uczelniach ani pieniędzy aby sobie ten egzamin "zdać". Jeżeli macie podobne
obawy przed rozkładem naszego kraju i jakimś upadkiem ludzkiej godności to
piszcie! A moze ktos wie jak temu zaradzić?? Gorąco pozdrawiam wszystkich
maturzystów i wszystkich, którzy 'czują problem".