Dodaj do ulubionych

Czerwony Lacoste

07.05.06, 18:35
Witam!
Czy ktos moglby mi cos napisac na temat czerwonego Lacoste'a? Czy jest to
zapach trwaly, modny? Czy mozecie mi go polecic?
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • saturnzreturn Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 19:18
      Zapach słodki owocowy konkretnie jabłkowaty ;)...Tak jak kampania reklamowa
      pokazywała jest to zapach sportowy, świeży...na wiosne wsam raz. Bardzo
      charakterystyczna jest nuta likieru monza jabłkowego bardzo przyjemna, trwałość
      średnia...nie wietrzeje w 1 godzine ale i nie oczekujmy że cały dzień
      przetrwa ;)...Polecam...natomiast absolutnie nie polecam niebieskiego Lacoste
      jest wstrętny
      • phlp Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 19:26
        Dzieki za odpowiedz :)
        A co jeszcze moglibyscie mi polecic? Wiem, ze to kwestia gustu, ale mi sie
        bardzo duzo zapachow podoba, a jestem dosc poczatkujacy w tej 'branzy' - do tej
        pory mialem tak naprawde tylko 2 oryginalne perfumy :) Tym razem chcialbym
        jakis fajny zapach, ktory przetrwal by mi chociaz polowe tego czasu jaki
        spedzam w szkole, a nie taki ktory wywietrzeje w 2h... Oczywiscie chcialbym tez
        zeby ten zapach zwracal uwage wszystkich kobiet dookola :P
        • jasioo21 Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 19:43
          O watek mi sie zamkna niechcacy. Coz napewno kazdy z forumowiczow poleci cos
          innego, ale w kilku kwestiach sie zgadzamy:)Bvlgari Aqua- chyba kazdy z nas
          meskiej czesci tego forum mial juz kontakt z tym zapachem, u kilku stoi w domu
          i prezy sie dumnie na poleczce 50ml:) Wlasciwie lezy ale mniejsza z tym.
          Emporio white, teraz to chyba raczej tak wieczorkiem, najlepiej aplikowac
          swierzo po prysznicu, niesamowity efekt:)Clinique Happy- zapach lubiany przeze
          mnie, niestety juz kilka razy za to zostalem zbesztany, ale uwazam ze warto
          sprobowac, albo sie spodoba albo nie. Azzaro Chrome- narazie mam tylko probke,
          ale mysle ze dosyc niezly, planuje zakup. Crave Kleina- akurat fascynacja tym
          zapachem minela juz chyba bezpowrotnie, pozatym wycofuja go chyba ze
          sprzedarzy, to jednak mam kilka ml i napewno kiedys nie zawacham sie uzyc:)
          • phlp Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 19:55
            To mi teraz zamieszales... :) Acqua di Gio juz mialem... Bardzo mi sie podobal,
            ale chyba sie na nim przejechalem - znajomi twierdzili ze to bardzo trwaly
            zapach, a moj prawie wcale nie trzymal. W sumie to przynajmniej butelka nie
            wygladala na podrobe i kupilem go w perfumerii. Czy moze perfumy maja jakis
            termin waznosci albo cos? A wrajac do tego co kupic... Myslalem tez o Bvlgari i
            juz teraz sam nie wiem... A co Szanowym Paniom najbardziej sie podoba :P?
      • jasioo21 Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 19:33
        Zgadzam sie z saturnem zdecydowanie wybija na 1 plan wybija sie nuta jablkowa,
        jakby jablkowy likier. Zapach piekielnie slodki wg. mnie, uzywam go od czasu do
        czasu, gdyz nudzi sie. Nie jest to zapach nie do zdarcia ze skory, ale kilka
        godzin powinien przetrzymac. Czy jest modny? A co w. ciebie znaczy modny. Jesli
        modny to zapach, ktorym pachnie pol miasta, to chyba lacoste nim sie staje.
        Jednak uwazam ze palme pierwszenstwa dzierzy Aqua di gio armaniego.Trzeba
        bedzie znow wybrac sie do jakiejs urody albo czegos takiego i wachnac
        pare "amarantow" jak to nazywa sie cyba jedna z nowych podrobeczek Armaniego.
        pozdrawiam
        • strong16 Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 19:58
          Krótko-Lacosta czerwona szybko sie nudzi, przynajmniej mi, ale polecam White
          Armani
          • phlp Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 20:05
            A jak z trwaloscia Armani White :P?
            • saturnzreturn Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 21:32
              Musisz wiedzieć phlp że z orginalnymi perfumami jest tak że przestajesz je czuć
              po tygodniu używania...poprostu twój nos się przyzwyczaja i będzie ci się
              wydawało że woigóle się nie wypsikałeś. Aqua Di Gio to najłatwiejsze do
              podrobienia perfumy bo mają banalny flakon..jeśli chcesz mieć pewność że
              kupiłeś orginał wybieraj perfumy w nietuzinkowych orginalnych flakonach np.
              emporio white, gucci rush, dior higher, carolina herrera 212 tych perfum się
              nie podrabia bo ich falkony są zbyd skomplikowane plastikowo-metalowo-gumowe a
              nie zwykłe szkiełko. Ponieważ widzę że szukasz przedewszystkim zapachu na każdą
              okazję który długo trzyma i zwraca uwagę i jednoczesnie nie jest pospolity to
              polecam... Dior Dune Pour Homme, to taka moja propozycja która powinna cię
              zadowolić...Emporio White jestfajne ale szybko przestaniesz je czuć..natomiast
              dune zawsze się czuje ;)
              • jasioo21 Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 21:58
                Zdecydowanie zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze perfumy przestaje sie czuc na
                sobie, poprostu przyzwyczajamy sie do nich i juz. Emporio przestaje sie czuc
                naprawde szybko. Jesli np znajduje sie na ubraniu to pachnie naprawde niezle,
                dlugo sie trzyma. Jednak naprawde czasami mozna przesadzic, ostatnio
                uswiadomila mnie moja druga polowka, gdy przesadzilem lekko z Bvlgarim.
                Wlasciwie zapach wyprzedzal mnie i to dosc znacznie:) z czego zadowolony nie
                jestem. Ale jesli odstawi sie je na jakis czas to znow mozna sie cieszyc ich
                zapachem na sobie. ostatnio widzialem podrobione Emporio Night, flakon troche
                przypominal emporio i mial jakies takie skrzydelka czy cos. Moze pora
                wybrobowac Diora poleconeo prze saturna?
                • phlp Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 22:10
                  Ja wiem, ze przestaje sie je czuc, ale tego Acqua di Gio to nie tylko ja nie
                  czulem, ale nikt go nie czul. Co do buteleczki to nie myslalem ze podroby
                  wygladaja jak oryginaly, bo te podroby ktore widzialem do tej pory mialy np.
                  plastikowy korek, a jednak moj Acqua di Gio nie mial... :) To chyba Lacoste'a
                  sobie podaruje, przemysle jeszcze Emporio White, Dune i Bvlgari Acqua... A
                  jezeli chodzi o jakies daty waznosci i tego typu sprawy, czy cos takiego w
                  ogole istnieje? Czy np. moge sobie kupic jakis tam flakonik, za miesiac spodoba
                  mi sie cos innego i jak do tego poprzedniego wroce znowu za np. 1,5 roku to
                  jeszcze bedzie trzymac jak na poczatku? Sorry, moze to glupie pytania, ale jak
                  juz pisalem... po prostu nie znam sie na tym (mam nadzieje, ze z czasem to sie
                  zmieni :P).
                  • saturnzreturn Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 22:29
                    Perfumy są bardzo żywotne, jeśli są szczelnie zamknięte we flakonie i nie stoją
                    na parapecie w słońcu to nic ich nie powinno trafić że się tak wyrażę nawet
                    przez 5-10 lat...Jednakże bywa że forumowiczki z tego forum już parę razy
                    stwierdziły ze ich perfumy skisły...ale uwież mi to były zapewne perfumy które
                    miały te 10 lat jak nie więcej...dostało się do nich powietrze..stały w złym
                    miejscu noi coś tam sfermentowało. Zwykle najłatwiej powinny fermentować
                    owocowe zapachy...poprostu zkwaśnieją..ale mówię to są przypadki tak żadkie że
                    niemal nie występujące...pozatym te perfumy które ci polecamy są stosunkowo
                    niedawno wypuszczone..21 wiek ;).i napewno możesz je spokojnie na 10 lat
                    położyć na półkę hehe...martwić o takie rzeczy możesz się jakbyś tak jak ja
                    kupował Capucci Pour Homme które zostały wykreowane w 1968 roku i nie wiadomo
                    czy czasem z pierwszej parti nie kupię z tego własnie 1968 roku hehe ale to
                    mało prawdopodobne :)..Także nie przejmuj się tym alkohol dobrze konserwuje
                    nawet ludzkie ciało :D
                    • phlp Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 22:55
                      Dzieki za cenne rady, jutro na pewno z nich skorzystam i cos fajnego sobie
                      kupie. BTW, a jak ze zdobyciem czegos takiego jak ten Capucci Pour Homme? Da
                      sie cos takiego normalnie w perfumerii kupic? Pewnie ma swoja cene :) Pozdrawiam
                  • huskyman Re: Czerwony Lacoste 07.05.06, 22:48
                    Panowie a jak z Paco Rabanne Black XS? Jestem juz prawie zdecydowany na zakup ale moze jakies opinie na jego temat? ;)
                    • saturnzreturn Re: Czerwony Lacoste 08.05.06, 16:18
                      Capucci Pour Homme można jeszcze nabyć w niektórych perfumeriach internetowych
                      i są to perfumy dość tanie ponieważ zainteresowanie nimi już dawno mineło noi
                      wyprzedaje się zapasy magazynowe poprostu tego produktu. oto linki do sklepów
                      które jeszcze to mają:
                      www.sorea.pl/product_info.php/cPath/22_171/products_id/664
                      www.e-perfumy.pl/linia.php?sid=09088205122&l=1031
                      Zapach jest bardzo klasyczny, podobny do Eau Sauvage Diora lub Armani eau Pour
                      Homme....ale nie każdemu może to odpowiadac ;)
                      PS. huskyman Paco Czarny mi nie zapadł w pamięci ale podobny ponoć jest do Polo
                      Black...A Polo Black mi się bardzo podoba :)
    • kkml_mav Re: Czerwony Lacoste 08.05.06, 21:04
      Hejka. No co by bylo jakbym sie nie odezwal:)

      Czerwony lacoste rzeczywiscie szybko sie nudzi, mi sie znudzil po 2 probkach.
      Nie polecam, zreszta duzo osob go uzywa - lacoste dzierzy palme pierwszenstwa
      jesli chodzi o podrobki, jest ich mnostwo i pachna bardzo podobnie, w dodatku
      pojawiaja sie na rynku blyskawicznie - szybciej od oryginalow.
      Charakterystyczna nuta energetyzujacego jablka znika zbyt szybko, zostawia
      pozniej takie srednio fajne ozonowo-mietowe akordy.

      Za to moge polecic na lato zielony lacoste essential, zwlaszcza tak na start,
      jak kreujesz swoj zapachowy styl i jestes najbardziej podatny na swierzutkie,
      aqua zapachy (wiekszosc facetow takie preferuje na poczatku:) Polecam do
      wyprobowania w tym stylu zielonego bossa in motion edition, i ck truth.

      Bulgari aqua nie polecam, za duzo tu nas z nim bedzie (a tak szczerze moge
      nazwac go smialo idealnym nastepca adg bo jest, hmm -idealny, wlasnie
      zafundowalem sobie nowa 100tke):P

      Racja ze ADG ma to do siebie ze po tygodniu nasz nos przestaje go czuc, ale bez
      obawy - lekka swieza bryza nadal sie snuje. Ale ogolnie nalezy go sporo
      aplikowac, bo do najtrwalszych nie nalezy. ja sobie robie z nim duze przerwy, np
      uzywam raz w tygodniu, wtedy nie przyzwyczajam sie wcale do niego.
      Osobiscie dla mnie ADG nalezy obok dg, boss bottled,issey miyake, chanel allure
      (ktore tez ogromnie polecam, uwaga na allure sport - ogorkowa profanacja) do
      panteonu zapachowych sław. Poczytajcie, popytajcie, polowa ludzi patrzy na
      meskie zapachy poprzez perspektywe ADG - i flakon jest naprawde cudowny. Jest
      doskonale minimalistyczny.

      Obecnie bardzo zainteresowalem sie hugo energize. Mleczno energetyzujacy, takie
      soczyste niezidentyfikowane cytrusiki i naprawde fajna nutka kakao przy koncu.
      I uwaga pachnie naaaprawde dlugo i rewelacyjnie miesza sie z goracym powietrzem
      (tzn nie meczy nie przytlacza- a orzezwia)

      Jesli chodzi o Black XS to bardzo sobie chwale- pachnie super, choc sa pewne
      ale. Wg mnie jest troche niewywazony - tzn na starcie pachnie zbyt intensywnie,
      a po jakims czasie, gdy jest najlepszy pachnie znacznie slabiej. I niestety gdy
      jest goraco zaczyna dusic, raczej na chlodne poranki i poznie wieczory.
      Ogolnie zapach taki lobuzerski, swietny do dzinsu, na impreze, do pubu. obawiam
      sie ze np w biurze moze byc ciut klopotliwy. Ale warto go miec, chociazby 50tke,
      a ta piedziesiatka dlugo sie nie zuzyje ojjj dlugo.


      Jestem po testach herrera aqua, dostalem ja w probce od kuzyna bo u nas zapachu
      nie ma poki co. Tak jak myslalem, nuty 212 standardowo obecne ( ale wyczuwalne
      pozniej tak jak u chica) ale jakos tak dodatkowo ochlodzony cytrusami i
      ogórasami i melonami. MOge sie troche mylic co do skladu, dopiero testuje.
      Ogolnie wg mnie przejdzie bez echa - bo nie jest zbyt trwaly, np z bulgari aqua
      nie ma szans.

      Juz sie rozpisalem wiec koncze
      Kamil
      • huskyman Re: Czerwony Lacoste 09.05.06, 17:58
        saturnzreturn - mozes jeszczeo cos wiecej napisac na temat tego Capucci?
        Z tego co wyczytalem na podanych stronach:

        Rok wprowadzenia : 1968
        Typ zapachu : cytrusowy
        Nuty zapachowe : cytryna, mandarynka, bergamotka, pomarańcza, grejpfrut, anyż, bazylia, jaśmin, lawenda, amber, patchouli, piżmo, mech
        Rekomendacja : na swobodne okazje

        Podobne zapachy : Chrome by Azzaro, Emporio Armani White by Giorgio Armani, Cerruti 1881 by Nino Cerruti

        Ciekawy opis :) Gdzie je zamawiales? Dosc stary zapach ciekawe jaki jest.

        Btw. Wracajac do sprawy z Black Xs to wlasnie wczoraj zamowilem :)
        • saturnzreturn Re: Czerwony Lacoste 09.05.06, 20:11
          Capucci jest dość ciekawy, ma klasyczną bazę bardzo drzewną, cytrusy nie są
          wcale tak męczące w nim jak w Cerruti..zresztą cerruti to bardzo płytki zapach
          w porównaniu do Capucci....niewiem jak go opisać...poprostu jak się nim
          spryskasz to przenosisz się do innej epoki :)...czujesz jakbyś gdzies
          spacerował po rzymie w otoczeniu marmurów ;)...niektórzy mogą stwierdzić że to
          zapach ''fryzjerski''...ale kto powiedział że fryzjerzy nie ładnie pachną???
          Swoją butlę 100 mam zamiar dopiero kupic i wlasnie wyczailem ze w perfumeriach
          internetowych mozna to jeszcze nabyć i to w bardzo atrakcyjnej cenie...129zl za
          100ml czegos co masz pewnosc ze jest orginałem...a nie jakas okazja z allegro
          podejzana. Zapach poznałem bo kiedys u mojego wójka znalazłem pare mililitrów w
          zastępczym plastikowym opakowaniu..taka wersja podróżna tego zapachu....husky
          musze jeszcze raz potestowac paco xs black...widocznie kiedys mi umknął uwadze
          w tłumie innych zapachów...Ale xs klasyczne było bardzo fajne pamietam i dosc
          tanie jak na zapachy z wysokiej polki ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka