Gość: vwrv
IP: *.dynamic.chello.pl
30.08.11, 17:29
Trudno wyobrazić sobie gorzej przeprowadzony remont!
Miałem wątpliwą przyjemność oglądać ten remont codziennie. Właściwie przez większość czasu nie działo się nic np. przez wiele miesięcy połączenia nowej nawierzchni (tam, gdzie ją wylano) ze starą (lub z sfrezowaną) były zrobione "na krawężnik". Tysiące kierowców codziennie psuło sobie zawieszenie, tak jak gdyby nie można było tego połączenia wykonać łagodnie.
Z uwagi na remont mostu na Sance ustalono objazd... przez drogę, która również była w remoncie (Cholerzyn)!!!
Wielokrotnie poprawiano w tych samych miejscach kostkę przy jezdni, która niszczyły samochody (była tak "dobrze" położona) zamykając jeden pas ruchu. Takich wpadek było wiele...
Na plus trzeba zaliczyć wylewanie asfaltu nocą - ale to powinien być standard.