Dodaj do ulubionych

Alma - Stańczyka - Bronowice

IP: *.ghnet.pl 15.12.11, 16:21
W ogóle te delikatesy alma na stańczyka to jakaś tragedia. Ja nie wiem kto tam te wstrętne baby zatrudnia, ale chyba wybierają najbardziej bucowatych ludzi. Masakra jakaś. Na wędlinach jedna taka w okularach ma głos jakby była na Ciebie obrażona za to że przyszedłeś. "Co?!!!! Ile?!!!! Bedzie?!!!!" Tragedia. Cała obsługa oprócz Pani Grażyny (jedyna przesympatyczna, uśmiechnięta kobieta w tym sklepie) na alkoholach jest do wymiany. Kolejną jakiś czas temu posadzili na kasie głównej. Stara baba z tłustymi włosami i do tego niemowa. Mówisz dzień dobry to Ci nie odpowie, na do widzenia również reaguje ciszą. Jakby jej ktoś gębę zakneblował. Nie wspominając o tym, że jak stoi klient przy lodówce z serami to ekspedientka sobie albo rozmawia, albo patrzy sobie na sufit, a Ty stój i czekaj, aż do Ciebie podejdzie i ewentualnie obsłuży. Naprawdę wchodząc do tego sklepu czujesz się jakbyś cofnął się 22 lata wstecz. Jednym słowem PRL. Inna sprawa - Alma, która się kreuje na delikatesy lepszej marki, a na półkach jak przejdziesz to co chwila trafisz na jakiś przeterminowany produkt. Słabo mi jak pomyślę, że mam tam iść. Ale że mieszkam na Stańczyka, a w pobliżu nie ma żadnego innego marketu to niestety staje się to złem koniecznym. I przestańcie wciskać już tą gazetkę wprost, bo to też wymysł jakiegoś debila. Chcą żeby klient poczuł, że pracownicy są cool i nawet coś sami proponują. Zawsze to samo. A kartę konesera Pan ma? A może gazetkę wprost? Chodzę tam odkąd ten przeklęty market powstał, więc dobrze mnie kojarzą, ale nadal z uporem maniaka pytają zawsze o to samo. Ludzie trochę elastyczności. Ogólnie jestem zdecydowanie na nie i odkąd powstał ten market to całkowicie zmieniłem opinię o Almie, bo kiedyś myślałem, że to taki ekskluzywny market, a w rzeczywistości okazuje się że to takie gó....no w celofanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: wika Re: Alma - Stańczyka - Bronowice IP: *.citypartner.pl 15.12.11, 20:00
      To proponuję zakupy w Almie na ul.Pilotów. Myślę, że zdecydowanie lepiej.
    • gazeta_mi_placi Re: Alma - Stańczyka - Bronowice 17.12.11, 16:06
      To przerzuć się na Biedronkę.
    • Gość: Koneser Re: Alma - Stańczyka - Bronowice IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.12.11, 10:58
      Towarzyszu Dave

      Sądząc po stylu i języku Pana wypowiedzi, odnoszę wrażenie że raczej nie należy Pan do osób które tamtą epokę mogą zbyt dobrze pamiętać. Gdzie Pan wtedy widywał markety wszelkiej maści i rozmiaru, gdzie Pan kupował, wybierał Pan zapewne te dobrze zaopatrzone, za żółtą firanką? Myślę natomiast, że odnalazł by się Pan w dobie komunizmu wręcz wyśmienicie - pewien charakterystyczny sposób myślenia już przebija się przez Pana język, wszak traktuje Pan pracujących tam ludzi kolektywnie. Wróżę też Panu karierę w realiach tamtej epoki, gdyż umiejętność pisania anonimowych paszkwili jak widać ma Pan we krwi, więc kariera w charakterze Tajnego Współpracownika organów represji stała by dla Pana otworem.

      Myślę, że jest dla Pana jednak jakaś nadzieja, gdyż potrafi Pan ciągle jednak dojrzeć w stojącej po drugiej stronie lady istocie człowieka, skoro zauważa Pan że ma on imię. Stąd też, uprzejmie informuję, gdyż najwyraźniej sam Pan tego nie zauważył, istnieją w okolicy inne sklepy. Jest sklep monopolowy z szerokim wyborem piw regionalnych, polecam, są i liczne sklepy oferujące artykuły spożywcze, w myślę konkurencyjnych wobec delikatesów cenach. Niestety, jak przypuszczam po Pana wypowiedzi (nie umiejętność zniesienia krótkiej formułki do której pracownicy kas są zapewne zmuszani), przejście 300m do najbliższego z tych sklepów przekracza Pana możliwości.

      Cieszę się, że istnieją takie fora dyskusyjne, gdyż dzięki nim może się Pan bez obaw o rozpoznanie wyżyć ze swoich frustracji i dalej być stałym klientem tych paskudnych delikatesów ALMA przy ulicy Stańczyka.
    • Gość: M. Re: Alma - Stańczyka - Bronowice IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.11, 15:46
      Pan "dave" nie jest niestety typem klienta, do jakiego skierowana jest oferta delikatesów Alma, jako że, z tego co wiem, jest to ekskluzywna sieć sklepów dla osób kulturalnych, a Pan do takich, jak widzę, zdecydowanie nie należy, dlatego polecam Lewiatany, Biedronki, ewentualnie POLOmarket - tam zostanie Pan obsłużony perfekcyjnie. Skoro już szafujemy określeniami jak z rynsztoka, w czym niewątpliwie ma Pan ogromną wprawę, to mieszkańcy osiedla Salwator City to, proszę wybaczyć, pole buraków uważających się za lepszych od innych, a przy tym wyrzucających zużyte dziecięce pieluchy (!) przez okno, jakieś resztki i nie wiadomo co jeszcze. Pan wybaczy, ale jakim cudem przeszkadza sposób wypowiedzi ekspedientów osobie, która używa słów takich jak "wstrętne baby", "stara baba", "bucowaci ludzie", przecież to śmieszne, pan sam sobie przeczy, próbuje się kreować na kulturalnego człowieka a jest zwykłym prostakiem! Zalecam wylewanie swoich życiowych frustracji na kozetce u psychoanalityka, pozostaje tylko głęboko współczuć Panu problemów osobistych. Pozdrawiam
      • Gość: Lena Re: Alma - Stańczyka - Bronowice IP: *.ghnet.pl 19.12.11, 18:19
        Bardzo proszę nie uogólniać! Mieszkam na Stańczyka i nie życzę sobie, żeby nazywać mnie "burakiem"! Niektórzy ludzie tam mieszkający są wątpliwej kultury osobistej, nawet śmieci do kontenera nie potrafią wyrzucić tylko zostawiają obok, a w lecie zaglądają zaa firanki i kablują na robiących grila (elektrycznego!) na własnym balkonie. ALE! Tacy ludzie są wszędzie! Na każdym osiedlu. Poza tym skąd ty M. wiesz co ludzie tam robią? Może też należysz do tego jak to ładnie nazwałeś/aś "pola buraków"? Strasznie nie lubię uogólnień, są po prostu krzywdzące.
        Co do samej Almy, zgodzę się z "Dave" tylko w przypadku charakterystycznej pani ze stoiska mięsnego, inni pracownicy są bez zarzutu, niektóre panie naprawdę sympatyczne, częstują wędlinką i znoszą kaprysy niektórych pseudokoneserów. Gazetka Wprost naprawdę jest irytująca, ale oni MUSZĄ to robić, to nie ich wina, a dzień dobry i do widzenia... no cóż, myślę, że większość z nas nie miałaby siły wypowiadać tego 300 razy dziennie, każdy miewa gorsze dni, ludzie za ladą to także ludzie, a nie maszyny ( i całe szczęście).
    • motyleczek0 Re: Alma - Stańczyka - Bronowice 18.12.11, 20:29
      Nie mogę powstrzymać sie od tego,aby nie odnieść się do tekstu Pana dave.Zastanawiam się nad tym, co takiego kaze ludziom niszczyć innych?Czy ma Pan z tego satysfakcję?lepsze samopoczucie?Najwygodniej jest obrażać i oskarżać innych nie widząc własnych wad i egoizmu..ponieważ tak jest najprościej.Takich ludzi mi szkoda:(egoistów,którzy nie potrafią postawić się w sytuacji innych ludzi..tych "buców"jak ich Pan określił.Zastanawiał się Pan kiedykolwiek nad tym,ze kazdy człowiek jest inny,ze ma inną wrażliwość,innąosobowosc?a to że "taka jedna w okularach"ma taki głos a nie inny to nie jest jej wina.Poprostu taki ma i już.A zastanawiał się Pan jaki Pan ma głos?Myślę ze musi być Pam mocno skrzywdzony przez życiei i zupełnie nie mieć ugruntowanych zyciowych wartości i poczucia tego co jest dobre a co złe.Szkoda ze swe emocje odreagowuje Pan na Bogu ducha winnych ludziach.Dla sprostowania..to na kasie wcale nie siedzi stara baba,niemowa tylko dojrzała Pani która wykonuje swoja prace zgodnie z poleceniem przełozonych.Jesli przyjdzie Panu ochota na publiczne oczernianie innych prosze najpierw spojrzec na samego siebie,poniewaz ktos kto nie szanuje siebie,nigdy nie bedzie szanował innych.Mam nadzieje,ze to wszystko co Pan" daje" innym.. wraca do Pana ze zdwojoną siłą.A sklep? słusznie zauwazył "koneser"może Pan sobie zmienić.W okolicy jest wiele innych.Spacer jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodził:)Powodzenia!!!
    • Gość: Stała klientka Re: Alma - Stańczyka - Bronowice IP: *.dynamic.chello.pl 05.04.12, 21:57
      Również mieszkam na ul. Stańczyka i robię zakupy w Almie właściwie codziennie, nieraz nawet kilka razy w ciągu dnia zdarza mi się po coś zejść. Co do pracowników tego sklepu, oczywiście nie są uśmiechnięci 24 godziny na dobę bo chyba nie o to chodzi, ale ważne jest dla mnie, że są kulturalni i uczynni, zdarzyło mi się nieraz zapytać pracownicę stoisk za ladą o jakiś produkt z sali, a bez zastanowienia wyszła ze swojego stanowiska i pobiegła pokazać mi to czego szukałam, a wiem, że mają tam osobne działy. Często witają z uśmiechem nawet wcześnie rano, zaspani. Ogólnie pracownicy dobrze mnie tam znają i chyba lubią:) Po świeżą wędlinę dla mnie czy sałatkę jeszcze nie odpakowaną biegną specjalnie na magazyn, to naprawdę ogromny plus u mnie.
      Jedynym niepokojącym zjawiskiem w tym sklepie, które zauważyłam jest to, że personelu jest zauważalnie za mało, jedna osoba biega po wszystkich stoiskach (mają ich tam trzy w jednym ciągu) z wywieszonym językiem, przepraszając wkurzonych ludzi za coś co nie jest jej winą, byłoby dobrze gdyby ktoś zwrócił na to uwagę, a ostatnio po prostu zmroziło mnie na widok osoby, która autentycznie biegała cała zapłakana, coś tam się chyba dzieje niedobrego. Czasem dziewczyna biegająca po wszystkich stanowiskach bezskutecznie woła kogoś z sali do pomocy, a w odpowiedzi słychać zwykle "nie mam czasu, muszę to wyłożyć". Podsumowując, więcej ludzi na stoiskach, a będzie naprawdę świetnie! Pozdrawiam i wesołych Świąt!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka