Dodaj do ulubionych

Sikierezada przy ul. Filipa. Po drzewach został...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.12, 12:55
Dziń dybry
Obserwuj wątek
    • Gość: Felek Sikierezada przy ul. Filipa. Po drzewach został... IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 13:12
      Artykuł słuszny, ale "sikierezada"? Co to ma do licha być?
      • Gość: hgvb Re: Sikierezada przy ul. Filipa. Po drzewach zost IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 13:35
        To chyba znaczy że ktoś się pod drzewem odlał.
        Poziom artykułów jest coraz bardziej żenujący jeśli chodzi o literówki.
    • Gość: Krakus Przy ulicy Św. Filipa IP: *.adm.agh.edu.pl 29.03.12, 13:49
      W Krakowie jest ulica św. Filipa.
      I tego się będę trzymać!
      Zalecam pisarczykom z GW postudiowanie planu miasta, o którym się pisze i zapoznanie się ze słownikami - zwłaszcza ze słownikiem ortograficznym.
      • Gość: Krakus Re: Przy ulicy Św. Filipa IP: 77.236.5.* 29.03.12, 22:49
        Uff...
        Dobrze, że poprawiono ten żenujący błąd. Ale dopiero po mojej reakcji.
        • Gość: podejrzliwy Re: Przy ulicy Św. Filipa IP: *.187.239.53.ip.abpl.pl 29.03.12, 23:09
          A ja bym skontrolował relacje między firmami od "pielęgnacji" drzewostanu ze zleceniodawcami.
          Drzewa tnie się na potęgę i rozjeżdża resztki trawników.Robimy miejsca do parkowania?
    • Gość: skwrk Bardzo dobrze, że je wycięli. IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 13:58
      Skoro drzewa były stare i w złym stanie (protestujący są jak rozumiem dendrologami), to dobrze, że je wycięli i posadzą nowe przy okazji prac ziemnych. Zawsze to zmniejsza koszty.

      Tak to już jest, że drzewa powoli rosną, ale myślimy na przyszłość i o przyszłych pokoleniach.To, że teraz mieszkańcy "nic z tego nie będą mieć" nie znaczy że za te 20-30 lat nie będziemy się cieszyć młodymi dorodnymi drzewami. Skoro sadzą nowe, to nie wiem ocb...?
      • Gość: zielono-oka Re: Bardzo dobrze, że je wycięli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 14:31
        Drzewa - jak na gatunek - nie były stare. Ani w złym stanie (nie jestem dendrologiem. jestem architektem krajobrazu i ogrodnikiem). Mogłyby być w doskonałym stanie, gdyb ZIKiT zechciał zatrudnić specjalistę - fachowca do prac pielęgnacyjnych przy tychże drzewach. Ale taniej jest przeprowadzić wycinkę i posadzić młode egzemplarze. To dopiero zmniejsza koszty!

      • Gość: loku Re: Bardzo dobrze, że je wycięli. IP: *.zax.pl 29.03.12, 15:07
        O tak, a do tego czasu zanim drzewa osiągnął odpowiedni stan i produkcyjność tlenu - czy jak się to zwie, wszyscy mieszkańcy centrum Krakowa pozdychają na pylice. Przyglądnij się obecnemu stanowi naszego Krakowskiego klimatu. Wyniki pyłów, stężeń różnego badziewia w powietrzu przekracza wszelkie normy, ludzie na ulicach chodzą, kasłają, kichają i jak myślisz, to z powodu nadmiernej czy zbyt małej ilości drzew/zieleni w mieście?

        Tak się Kraków obchodzi z mieszkańcami Krakowa jakby chciał się ich pozbyć. No to drogi Krakowie śmiem poinformować, że to ostatni rok jak płacę tu podatki. Kupiłem dom 30 km od Krakowa i zamierzam się w lipcu przeprowadzić bo moje płuca już tego klimatu nie mogą znieść, tak samo jak płuca moich dzieci.
        • gieekaa Re: Bardzo dobrze, że je wycięli. 29.03.12, 15:48
          Gość portalu: loku napisał(a):

          > O tak, a do tego czasu zanim drzewa osiągnął odpowiedni stan i produkcyjność tl
          > enu - czy jak się to zwie, wszyscy mieszkańcy centrum Krakowa pozdychają na pyl
          > ice.

          No właśnie, może ktoś napisze ileż to tlenu produkuje jedno drzewo. Ileż to gramów, kilogramów, ton pyłów wyłapuje z powietrza? Bo odkąd pamiętam zawsze mówiło się o drzewach jako płucach danego miasta, regionu. Nie jestem dendrologiem ani innym specjalistą ale to klasyczny bullshit. Tak jak z Amazonią która rzekomo jest płucami Ziemi. Ziemia to w 3/4 oceany i to one produkują tlen a nie jakiś "lasek" w Ameryce Południowej który nota bene do samoutylizacji zużywa prawie tyle tlenu co wyprodukuje.

          > Tak się Kraków obchodzi z mieszkańcami Krakowa jakby chciał się ich pozbyć. No
          > to drogi Krakowie śmiem poinformować, że to ostatni rok jak płacę tu podatki. K
          > upiłem dom 30 km od Krakowa i zamierzam się w lipcu przeprowadzić bo moje płuca
          > już tego klimatu nie mogą znieść, tak samo jak płuca moich dzieci.

          No to gratuluję. Mocno się zdziwisz jak któregoś poranka zobaczysz czarny śnieg. :) Zapach szamba unoszący się letnimi wieczorami jest naprawdę bezcenny. Podobnie jak dźwięk kosiarek w sobotnie popołudnie :D Tak, wsi spokojna, wsi wesoła :)
          • Gość: skwrk Re: Bardzo dobrze, że je wycięli. IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 16:09
            Od tej ekologii się ludziom w dupach trochę poprzewracało. Chodzi przede wszystkim o estetykę. Jak ktoś bezmyślnie wytnie drzewa i zrobi betonową pustynię, to to nie jest dobre. Jak ktoś poprzycina je tylko po to, żeby uschły, to to też dobre nie jest. Ale jak remontujemy, wycinamy, w zamian nowe sadzimy, to o co się bulwersowac? Odrosną przecież. Nic nie ginie. A będą dłużej cieszyc oko, niż te starsze. Z całym szacunkiem do architekta krajobrazu, ale jak specjaliści mówią, że za trzy lata będzie trzeba ciąc, no to ja im wierzę. Bez powodu ich nie wycięli, skoro sadzą w to samo miejsce nowe. Ściemy do wycinki się wali, żeby pobudowac parkingi.
            • Gość: zielono-oka Re: Bardzo dobrze, że je wycięli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 18:17
              >Z całym szacunkiem do architekta krajobrazu, ale jak specjaliści
              > mówią, że za trzy lata będzie trzeba ciąc, no to ja im wierzę. Bez powodu ich nie wycięli, skoro sadzą w to samo miejsce nowe. Ściemy do wycinki się wali, żeby pobudowac parkingi.

              Mrzonki wieku dziecięcego ;) Tzn. fakt, że największe ściemy walą, gdy wietrzą konkretny biznes (parking, market albo "ekskluzywne łosiedle"). Niemniej jednak w tym (i podobnych) konkretnym przypadku najważniejszy jest aspekt ekonomiczny, a nie społeczny czy estetyczny.

              W teorii sadzi się drzewo odporne na warunki miejskie - w tym zasolenie - (dajmy na to pienną alejową formę klonu polnego Acer campestre): koszt drzewa z transportem to 35 zł, sadzenie takiego drzewa wraz z palikowaniem to 0,95 roboczogodziny. Następnie co roku prowadzi się prace pielęgnacyjne - przycinanie drzewa - na które każdorazowo przeznacza się 0,87 roboczogodziny. Po 30 latach mamy piękne, zadbane, zdrowe drzewo, którego koszt wyniósł 35 zł + 26,18 rbg + koszty dodatkowe związane z utrzymaniem pracowników, sprzętu, środków transportu, paliwem etc.

              W praktyce sadzi się drzewo - byle jakie, najtańsze, załóżmy że też kosztuje 35 zł + 0,95 rbg. Następnie przez 30 lat nie robi się przy nim żadnych zabiegów pielęgnacyjnych, drzewo wygląda tak sobie, konary mu się łamią, mieszkańcy się skarżą... Doprowadzenie do porządku takiego zapuszczonego drzewa to ok. 13 rbg. Natomiast ścięcie starego i posadzenie nowego to 8,11 rbg (ścięcie) + 0,95 rbg (nowe) + 35 zł (nowe drzewo). Już samo to bardziej się opłaca, a z profitów mamy jeszcze kupę drewna, no i przez 30 lat nie trzeba sobie drzewem głowy zawracać!

              Znam się na tym naprawdę, uwierz mi ;)


              A co do specjalistów, to... Gdyby to byli specjaliści to też bym im wierzyła, niestety znam dobrze realia i poziom ekspercki fachowców z ZIKiT'u, że o firmach zewnętrznych nie wspomnę. Tu niestety również fachowość przegrywa z oszczędnościami. Za specjalistę i fachową wiedzę oraz umiejętności trzeba, niestety, zapłacić, więc robi się jak wyżej.
              c.b.d.u.
            • Gość: MW Re: Bardzo dobrze, że je wycięli. IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 22:49
              To sa specjalisci ale od dróg a nie od drzew. Na zdjęciu widac że drzewo było zdrowe.
          • Gość: loku Re: gieekaa IP: *.zax.pl 29.03.12, 16:17
            Te mądralo a ciekawe gdzie lecisz na weekend. Do hipermarketu, czy za miasto, żeby odetchnąć od zgiełku, kurzu, spalin i samochodów, heee? Proponuję Ci wyjść z domu i stanąć sobie przy Zakopiance przez 8 godzin, na drugi dzień zaś stań sobie 8 godzin wśród drzew, np. w Parku lotników (tzw. AWF), wtedy zrozumiesz czym człowiek zmuszony jest oddychać kiedy nie ma drzew i jak wielką czuje różnicę.

            Mówisz, że wyjdzie mi bokiem mieszkanie na wsi? Człowieku, a co takiego jest w mieście czego nie ma na wsi, co? Codziennie pod oknami przelatuje mi kilka tysięcy samochodów. Jedni sąsiedzi mają parkiet i tupią do północy, inni żrą się od rana do wieczora, a moje dzieci muszą uciekać przed lumpami jak idą do szkoły bo każdy z nich tylko czycha by komuś zwędzić komórkę albo obić gębę. Mówisz, że będę za tym tęsknił? Bredzisz!

            Kompletnie nie przeszkadzają mi kosiarki - pokoszą i przestaną a jaki zapaszek świeżo skoszonej trawki, hmmm, mniam! Mówisz, że szambo? No fakt, na Krakowskich ulicach lepszych zapachów nie ma, więc żadne porównanie! Mówisz, że kury, psy, świnie? Ehh, przeżyję bo wolę wysłuchiwać takich dźwięków niż lejących się pod oknami co weekend bandy kibiców, wyśpiewujących swoje wulgarne kibicowskie piosenki, itd. Faktycznie, nie ma to jak miejskie luksusy!
          • Gość: zielono-oka Re: Bardzo dobrze, że je wycięli. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 18:38
            > No właśnie, może ktoś napisze ileż to tlenu produkuje jedno drzewo. Ileż to gra
            > mów, kilogramów, ton pyłów wyłapuje z powietrza? Bo odkąd pamiętam zawsze mówił
            > o się o drzewach jako płucach danego miasta, regionu. Nie jestem dendrologiem a
            > ni innym specjalistą
            ale to klasyczny bullshit. Tak jak z Amazonią która rzekom
            > o jest płucami Ziemi. Ziemia to w 3/4 oceany i to one produkują tlen a nie jaki
            > ś "lasek" w Ameryce Południowej który nota bene do samoutylizacji zużywa prawie
            > tyle tlenu co wyprodukuje.

            Pogrubione przeze mnie powyższe stwierdzenie jest, zdaje się, kluczowe ;)

            Chcesz faktów? Proszę:

            - tlen- 10 metrowe drzewo (typowe liściaste miejskie drzewo alejowe) produkuje średnio 118 kg tlenu / rok. Oczywiście to jest wynik bilansu, czyli uwzględniono pobieranie tlenu przez drzewa w procesie fotosynetzy-oddychania. (Człowiek zużywa ok. 176 kg tlenu/rok)

            - stan nawierzchni ulicznych - korony drzew ocieniając ulice chronią asfalt przed przegrzaniem, co wydłuża trwałość nawierzchni o ok. 7 do ok. 20 lat.

            - chłodzenie - latem duże, alejowe drzewo wyparowuje do 450 litrów wody (mniejsze ok. 250 l). Daje to ochłodzenie i nawilżenie powietrza - istotne w warunkach miejskich.

            - oczyszczanie powietrza - te zdolności mają popularne rośliny doniczkowe, ale również drzewa oczyszczają miejskie powietrze głównie z amoniaku, dwumetylobenzenu i formaldehydu.

            Wszystko powyższe uzależnione jest od powierzchni asymilacyjnej drzewa i masy liści. Drzewa stare i duże mają ogromne znaczenie w warunkach miejskich. Powierzchnia liści stuletniego, dorodnego buka odpowiada 1700 młodym bukom o średnicy korony 1 m.

            Do tego dochodzi jeszcze bezpieczeństwo - badania holenderskie (powtórzone później na uniwersytecie w Chicago) wykazały, że posadzenie drzew wśród budownictwa wielorodzinnego obniża poziom agresji wśród mieszkańców o ok. 52%.
            • Gość: loku Brawo zielono-oka IP: *.zax.pl 29.03.12, 21:26
              Brawo zielono-oka!

              Czekałem na taką rzeczową odpowiedź :) Sam się na tym nie znam ale wiem jakie znaczenie miały drzewa kiedy u mnie stały a co zmieniło się po ich wycięciu. Komfort życia jak na mój ekonomiczny fach spadł o dobre 85% ! No niestety, drzewo bez człowieka przeżyje, człowiek bez drzewa nie i tą prawidłowość niektórzy powinni zrozumieć!

              Jak to mówi mój szwagier, prosty chłop ze wsi. "Półmózgów wp*zdu" :)
    • Gość: oburzony Re: Sikierezada przy ul. Filipa. Po drzewach zost IP: *.66.AWIST.PL 29.03.12, 14:27
      palanta z tej firmy to powinni wypier..lić na zbity pysk ....a wczesniej kazać recznie nosić to co wycioł conajmniej 100 m tam i spowrotem ..jak sie spoci to pomysli czy zdrowe było czy nie .....i czy nie ładniej wyglądało rosnące a nie na jego ramionach
    • Gość: Bob Po drzewach przy ul. Św. Filipa zostały kikuty IP: *.apeiro.pl 29.03.12, 14:42
      Kuparka nie mogła przejechać i drzewko uje...cieli :)
    • Gość: jar A co zostało po drzewach przy Klasztornej? IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.03.12, 15:09
      Cystersi wycięli w pień piękne drzewa i nic. Ile zapłacili za wycięcie tych drzew?
    • dzaga41 Po drzewach przy ul. Św. Filipa zostały kikuty 29.03.12, 15:38
      Rok temu wycięto przy ul.Tarłowskiej piękne zdrowe klony.O ich zdrowiu świadczyły pozostawione pnie.Piękne, białe nietknięte żadną chorobą. Na ich miejsce zostały posadzone jakieś wyskrobki. Zastanawiające jest kto i na jakiej zasadzie wydaje zezwolenia na wycinkę.
      A potem alarm ,że w Krakowie wielokrotnie przekroczony jest poziom zapylenia.Zabudowane korytarze przewietrzające Kraków ,wycinane na potęgę drzewa z bogatym listowiem ,przerzedzane Planty a ty człowieku zdychaj.
      • gieekaa Re: Po drzewach przy ul. Św. Filipa zostały kikut 29.03.12, 15:54
        dzaga41 napisała:

        > A potem alarm ,że w Krakowie wielokrotnie przekroczony jest poziom zapylenia.Za
        > budowane korytarze przewietrzające Kraków ,wycinane na potęgę drzewa z bogatym
        > listowiem ,przerzedzane Planty a ty człowieku zdychaj.

        Ekspertem nie jestem ale stare, duże drzewa mają liście tylko na zewnątrz, są "łyse w środku". Więc jak to nazywasz "bogate listowie" może wcale nie być takie obfite. Dwa, trzy mniejsze drzewka mogą mieć tyle samo masy zielonej co wielkie drzewo. Które, co zauważyłaś, może blokować korytarze powietrzne i uniemożliwiać przewietrzanie miasta. :)
        A sokor mowa o zieleni. Czy porządny trawnik nie jest w stanie zastąpić kilku drzew? Trawa tez produkuje tlen. Pod starymi, wielkimi drzewami nie urośnie. Czy park z małymi drzewami i wielkimi trawnikami nie wyprodukuje więcej tlenu niż goła ziemia pod wielkimi drzewami?
        • Gość: zielono-oka Re: Po drzewach przy ul. Św. Filipa zostały kikut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 18:44
          > Ekspertem nie jestem ale stare, duże drzewa mają liście tylko na zewnątrz, są "
          > łyse w środku". Więc jak to nazywasz "bogate listowie" może wcale nie być takie
          > obfite. Dwa, trzy mniejsze drzewka mogą mieć tyle samo masy zielonej co wielki
          > e drzewo.

          Przeczytaj co napisałam powyżej. Stuletni buk (fakt, duże, konkretne drzewo) ma powierzchnię asymilacyjną i masę liści odpowiadającą 1700 młodym bukom o średnicy korony 1 m. Nawet w przypadku drzew 30-letnich mamy przełożenie ok. 1: 70 a nie 1:2-3.

          >Czy porządny trawnik nie jest w stanie zastąpić kilku d
          > rzew? Trawa tez produkuje tlen. Pod starymi, wielkimi drzewami nie urośnie. Czy
          > park z małymi drzewami i wielkimi trawnikami nie wyprodukuje więcej tlenu niż
          > goła ziemia pod wielkimi drzewami?

          Trawa też produkuje tlen, zgadza się. I pod starymi drzewami nie urośnie. Jednak trawnik jest uciążliwy w pielęgnacji - wymaga koszenia, podlewania (albo w upały wygląda jak wypalony step) i nawożenia. To kosztuje.
          Pod dużymi drzewami nie sieje się trawy tylko sadzi rośliny zadarniające (okrywowe) które znoszą takie warunki.
      • Gość: Ktos Re: Po drzewach przy ul. Św. Filipa zostały kikut IP: *.telnet.krakow.pl 29.03.12, 22:34
        Tych drzew akurat nikt z okolicznych mieszkańców nie będzie żałował. To były stare, spruchniałe topole które w okresie rozsiewania nasion całą okolicę zasiewały kłębami białego syfu który wszędzie się wciskał i na okrągło trzeba było sprzątać.
        • Gość: loku Re: Po drzewach przy ul. Św. Filipa zostały kikut IP: *.zax.pl 30.03.12, 12:45
          To się do sprzątania rusz nierobie!
    • Gość: henio Dlaczego stan drzew był zły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 19:48
      Jeśli ZIKiT uważa, że stan starych drzew był zły, to należałoby się go spytać, co robi aby nowe drzewa - i wszystkie inne na terenie miasta - uniknęły tego samego losu?
      • Gość: Doroti Re: Dlaczego stan drzew był zły? IP: *.ksi-system.net 29.03.12, 22:50
        Jak tak dalej pójdzie to będziemy mieszkać w betonowej pustyni. Brak słów po prostu, najlepiej wyciąć, bo z drzewem to tylko problem, zabiera miejsce na chodniku, trzeba sprzątać liście, a tak ciach i po sprawie. A czy ktoś pomyślał że takie stare drzewo daje cień i chłód w letnie upały, nie mówiąc już że jest miejscem gniazdowania ptaków. Nie wiem kto jest odpowiedzialny za utrzymanie zieleni w naszym mieście, ale jak ostatnio zobaczyłam panów prawdopodobnie "sadowników", którzy przycinali wiekowe głogi ozdobne przy Dworku Białoprądnickim to ręce mi zupełnie opadły. Drzewo ozdobne to nie jabłonka w sadzie, tu potrzeba specjalisty...ehh
        • Gość: zielono-oka Re: Dlaczego stan drzew był zły? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.12, 22:55
          Ale u nas nie zatrudnia się specjalistów, tylko najtańszych.

          BTW do przycinania jabłonki w sadzie też trzeba wiedzy i umiejętności.
    • Gość: MW Jakie 2,5 tys. drzew? IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.12, 22:41
      W Krakowie wycina się rocznie nie 2,5 tys. drzew, ale 12,5 tys
    • Gość: josef Tnijcie dalej IP: *.aster.pl 29.03.12, 22:45
      Kolejna paranoja w tym mieście. Mieście z najgorszym powietrzem w Polsce - wg raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Niech miasto nadal dewastuje miejską zieleń. Powodzenia.
    • Gość: Bubu Jak ktoś chce drzew, to niech jedzie do lasu IP: *.play-internet.pl 29.03.12, 23:23
      Co ci ludzie widzą w tych drzewach??? Miasto jest po to, żeby stała tam architektura. Las jest od tego, żeby stały w nim drzewa. Drzewo w środku miasta to śmieć estetyczny, zwłaszcza takie drzewa, jak w Krakowie - niepielęgnowane, z poobrywanymi gałęziami, o-kupowane przez psy. Trzymanie ich w mieście to równy absurd, co trzymanie dzikich kotów w zoo. Im drzewisk mniej, tym w mieście jest więcej światła i więcej powietrza. Ciąć panowie te badyle, niechaj furczą piły!
      • Gość: gość a debile do psychiatryka! IP: *.dynamic.chello.pl 30.03.12, 07:42
      • Gość: loku Bubu IP: *.zax.pl 30.03.12, 08:26
        Widać chłopie, że Ty nigdzie poza swoim osiedlem w życiu nie byłeś. Może skocz do np. Berlina, czy innego miasta i zobacz jak tam zieleń tworzy całość z architekturą. Widzisz, oni zrozumieli jak ważne dla człowieka, dla jego komfortu i zdrowia są tereny zielone, Ty umrzesz i się tego nie dowiesz... zabetonowany intelektualnie mieszczuchu...
        • Gość: Bubu Umrę ze śmiechu IP: *.play-internet.pl 30.03.12, 10:48
          Pokręcone drzewka na Filipa, jedno duże, drugie małe, trzecie oberwane, a wszystkich razem pięć na krzyż - to są tereny zielone? Trzymajcie mnie, bo umrę ze śmiechy. Tereny zielone to są Planty, parki, Błonia - OK. Ale te badylki z Filipa? Posadzono je pewnie gdzieś przed albo po wojnie, bo była taka higienistyczna moda (z której pnia odrosły potem note bene takie gałęzie "nauki" jak eugenika i teoria ras). A sadzono po to, żeby klasa robotnicza gnieżdżąca się po pięćiu w izbie w okolicznych czynszówkach rzadziej zapadała na kolkusz i gruźlicę. Dziś te badylki nie mają racji bytu. Do drzew prawdziwych, takich jak platany przy bulwarach Paryża, to się te odrosty z Filipa mają tak, jak krzesło do krzesła elektrycznego.
          • Gość: loku Re: Umrę ze śmiechu IP: *.zax.pl 31.03.12, 16:42
            Jedno, pięć, dwadzieścia czy pięćset. Co za różnica, hę? Lepiej powiedz, że nie masz gdzie parkować swojego wypasionego VW Golfa III z przyciemnianymi szybkami i na alusach :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka