Gość: west
IP: *.proxy.aol.com
21.06.04, 06:04
Chyba jednak polskie firmy wybudowałyby taniej.
Wygrana tureckiej firmy oznacza:
- zaniżenie kosztów dla zdobycia kontraktu,
- obniżenie jakości wykonania, jeżeli zostanie utrzymany koszt,
- opóźnienie realizacji,
- wzrost kosztów wykonania w trakcie prac (podpisywanie aneksów).
Teraz Turcy poszukują polskich podwykonawców, którzy zrealizowaliby zlecenie
za frajerskie pieniądze. To źle wróży inwestycji.
Komisja dokonująca wyboru powinna mieś rozeznanie, ile może wynosić realny
koszt inwestycji.