19.06.10, 11:00
do miejsc przeszłości. Są miłe sercu, czy obojętne? Wzruszamy się na widok miejsc dawno nie widzianych?

Byłam wczoraj w mieście, w którym spędziłam trochę czasu, pospacerowałam utartym szlakiem, który przemierzałam codziennie. Porozglądałam się, zobaczyłam sporo zmian,wypiłam kawę w kiedyś ulubionym miejscu i z radością wróciłam do siebie smile

Sobotnie dzień dobry, Debi nie ma, postów jak na lekarstwo, nikt nie podaje kawy, nikt nie wita, co to urlop na Melynie? Inwentaryzacja? Kontrola z NIK-u?
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: Powroty 19.06.10, 11:03
      a witam ,witam....bez Debi jakoś smutno(:
      i ja wedrowałam takim szlakiem i w szoku byłam, takie zmiany
      • z_oddali Re: Powroty 19.06.10, 11:07
        E, ja tam zwyczajnie Debusi zazdroszczę big_grin
        Miło patrzeć jak jednak coś się zmienia na lepsze, rozbudowuje, ulepsza, dba o
        zabytki. Nie miałam najlepszych wspomnień z tego miejsca, oswoiłam je na tyle,
        na ile mogłam i dobrze mu życzę. I zjadłam najlepszego na świecie rogala
        Marcińskiego,a wcale to nie był Poznań smile
      • leziox Re: Powroty 19.06.10, 11:14
        Jest co pic,ale nie ma na razie z kim i w tym lezy z pewnoscia przyczyna
        absencji wielu ludziuff.To taka reakcja lancuchowa,dobrze ze nie wybuchowa.
        • z_oddali Re: Powroty 19.06.10, 11:21
          No jak? A my? To nikt smile
          • leziox Re: Powroty 19.06.10, 11:38
            No dobra,ale jak wczoraj sie chcialo wypic przed snem to nie bylo nikogo bo sie
            wszyscy zapijali gdzie indziej.A teraz za wczesnie na picie czegokolwiek poza
            mineralkom.
            • z_oddali Re: Powroty 19.06.10, 11:46
              Wczoraj wieczorem to wracałam i gadałam w aucie do siebie, ale to chyba nic
              złego? A chciało się do kogoś...
              • milky_way_1 Re: Powroty 19.06.10, 12:34
                Tak, właśnie tak. Niekiedy nie wiadomo dlaczego, choć wkoło gwar i ruch.
                Niekiedy marzy się by pomilczeć wspólnie.smile Też byłam w maju w mieście swojego
                dzieciństwa i dużo się zmieniło. Miasto rozkwitło: nowe budynki, drogi, a
                najpiękniejsza kwitnąca zieleń i małe kawiarenki, znane dróżki, szlaki, trakty
                i boczne uliczki. Wyszłam na dużą górę z tamtąd widać: Kraków, Bochnię, Nowy
                Wiśnicz(piękny zamek i okoliczne miejscowości). U mnie też są rogale
                marcińskie z pychotnymi orzechami.smile Rozmarzyłam się, ostatni łyk kawy i mnie
                nie ma. Pięknego dnia Z_oddali. Niekiedy ten ktoś jest tak blisko, a
                jednocześnie tak daleko. Nie biorąc pod uwagę czasu i przestrzeni, to można
                powiedzieć iż jest obok.smile
    • lidka_77 żeby móc wrócić 19.06.10, 12:24
      trzeba odjechać.

      powiedziała co wiedziała lidka wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka