Dodaj do ulubionych

Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż n...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.12, 21:41
Przekazywanie w ręce MPO zarządzania systemem nie podoba się prywatnemu przedsiębiorcy Mieczysławowi Jakubowskiemu, prezesowi firmy MIKI

Firma Miki, czy to nie ten sam facet od tej hałdy dzikiego wysypiska obok nowej drogi S7?
Obserwuj wątek
    • Gość: drogo za śmieci Było tanio - będzie drogo!!! IP: *.naszasiec.net 11.07.12, 22:54
      Zaskarżenia wymaga nowy WPGO i działanie BEZRADNYCH.
    • Gość: mieszkaniec śmieci IP: 80.54.27.* 12.07.12, 06:24
      Może radni sami wezmą się za sprzątanie, zamiast się obijać ?
    • Gość: a Re: Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.12, 07:20
      od dłuższego czasu przyglądam się problemowi śmieci i chyba ktoś postradał zmysły, jak można w normalnym mieszkaniu segregować śmieci i gdzie postawić pojemniki na to ? W kuchni która nie jest do tego przygotowana a może w sypialni postawić kilka różnych wiader z segregowanymi śmieciami. Widać radni wszyscy mają domy jednorodzinne co zresztą było już widać przy słynnej akcji "liść" kiedy to miasto płaciło wyłącznie za wywóz liści z domów jednorodzinnych, rezydencji a spod kamienic nie. Kamienice tworzą miasto nie domki na peryferiach a stale się je i ich właścicieli dyskryminuje. Kto będzie kontrolował tą segregację śmieci i jak. Proszę zobaczyć jak to jest realizowane wa wsiach pod Krakowem, są owszem kolorowe 100 litrowe worki na różne rodzaje śmieci za 14 zł z cienkiej folii za to z nadrukiem na co są przeznaczone a przez miesiąc leżą góry różnych odpadów w większości nie w tych workach i śmierdzą niemożliwie , teraz to samo będzie w centrum Krakowa. Brawo naprawdę wygląda na to że nikt tu nie myśli.
      • Gość: krakus Re: Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.12, 08:01
        > od dłuższego czasu przyglądam się problemowi śmieci i chyba ktoś postradał zmys
        > ły, jak można w normalnym mieszkaniu segregować śmieci i gdzie postawić pojemn
        > iki na to ?

        Wybierz się do jakiegoś dobrego sklepu z wyposażeniem mieszkań, to zobaczysz, że wszystko zmieścisz w szafce pod zlewem.
      • Gość: admin Re: Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.12, 08:51
        "...przy słynnej akcji "liść" kiedy to miasto płaciło wyłącznie za wywóz liści z domów jednorodzinnych, rezydencji a spod kamienic nie."

        Jesteś w błędzie. Wywozili i z kamienic. Wystarczyło zadzwonić i zgłosić a przyjeżdżał samochód z ZIKiT i odbierał bezpłatnie liście. Informacja sprawdzona bo administruję rodzinną kamieniczką i w podwórku mam olbrzymie, 100-letnie, piękne drzewo produkujące jesienią dziesiątki worów liści z którymi nie wiadomo było co robić. Ostatniej jesieni wystarczył jeden telefon i po kłopocie.

        jak można w normalnym mieszkaniu segregować śmieci i gdzie postawić pojemniki na to?

        Uwierz, że nie jest to kwestia ilości miejsca w mieszkaniu tylko mentalności ludzi. To co czasami potrafią zrobić w śmietniku lokatorzy przechodzi ludzkie pojęcie. Zamknięte podwórko i śmietnik na kluczyk (nie ma mowy o intruzach), tylko parę mieszkań w których tzw. "kulturalni" ludzie a czasami wchodząc do śmietnika włos mi się na głowie jeżył.
        • Gość: a Re: Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż IP: *.pl 02.10.12, 05:14
          co jaki czas wywożone są śmieci, u nas raz na tydzień i jest 8 pojemników na 10 mieszkań . Zawsze w dniu wywozu są całkowicie pełne. Przy proponowanej segregacji kto ma sprawdzać co jest wrzucone do poszczególnych pojemników i jak to zrobić ? kto ma za to odpowiadać ?
          Trochę realizmu byłoby tu potrzebne, to kompletna fikcja chyba że karać kamieniczników, niech siedzą w śmietnikach i segregują śmieci lokatorów
      • misself Re: Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż 12.07.12, 09:06
        Segregacja śmieci? Pod zlewem, kilka mniejszych pojemników z przeznaczeniem na konkretne rodzaje śmieci zamiast jednego dużego. Moim rodzicom się zmieściło bez problemu, a mają szafkę 60 cm, standardową.

        A segregowanie śmieci pozwala zminimalizować ich ilość. Wystarczy pomyśleć: kupić coś w większym opakowaniu zamiast w kilku mniejszych, ryż czy kaszę sypkie zamiast w durnych woreczkach, warzywa luzem, nie na tackach, przywyknąć do wielorazowych serwetek, kubeczków czy ścierek.

        Mnie jedno niepokoi: odpady organiczne. Pojemnik z nimi niestety śmierdzi, niezależnie od tego, gdzie się go postawi... Ale wierzę, że będą dostępne takie niewielkie kompostowniki, może z jakimś filtrem albo po prostu szczelne.
    • Gość: Allan Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż n... IP: 194.165.48.* 12.07.12, 08:05
      Ta ustawa to szczyt debilizmu. Jak można odbierać ludziom swobodny wybór najlepszego i najtańszego usługodawcy, odpowiadającego ich potrzebom i wprowadzać w zamian monopol jednego, z góry narzuconego? Już to przerabialiśmy.
    • Gość: ? Niezbędny ZOM IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.12, 08:08
      Wydaje się mnie

      że po wypróbowaniu systemu przez kilka dni/tygodni/miesięcy nie dłużej

      niezbędne okaże się jednak

      powołanie Zarządu Oczyszczania Miasta....
    • Gość: krakus Re: Nadchodzi rewolucja śmieciowa. Ale ceny wciąż IP: *.adsl.inetia.pl 12.07.12, 08:10
      > Firma Miki, czy to nie ten sam facet od tej hałdy dzikiego wysypiska obok nowej
      > drogi S7?

      Z tego, co kojarzę to MIKI ma przy S7 sortownię recyklingu - jak uważasz, że jest to "dzikie wysypisko" to zgłoś odpowiednim władzom. Straż Miejska, Sanepid.

      A obsługa przez MIKI jest nieporównywalna do MPO. MIKI odbiera dowolną ilość recyklingu i robi to w te same dni, co odbierając zwykłe śmieci. A ponieważ na recyklingu zarabia - to i odbiór jest bezpłatny. MPO? W czasach, gdy jeszcze byłem przez MPO obsługiwany dawało jeden worek na miesiąc i chciało za niego opłaty porównywalnej ze zwykłymi śmieciami. I odbiór był w jeden dzień w miesiącu - całkiem inny, niż odbiór zwykłych śmieci. A jakby tego było mało - to zdarzało się, że i w ten jeden wyznaczony dzień nikt nie przyjeżdżał. W efekcie skutecznie zniechęciło klientów do sortowania - spośród moich sąsiadów mało kto (z obsługiwanych przez MPO) sortuje śmieci, otwarcie przyznając że taki system jest bez sensu.
    • Gość: Ekolog MIKI to SYF IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.12, 08:51
      Ci, co zachwalają MIKI niech się zainteresują, co się dziej dalej z tymi śmieciami a nie tylko cieszą, bo mają taniej. SYF, jaki robi Miki można łatwo zobaczyć z S7 – a kontroli i KAR ile P. Jakubowski dostał to trudno zliczyć tylko problem w tym, że połowy z nich nie przyjął i prawnikami się zasłania tzw. zwykłe cwaniactwo byle taniej.
      A śmieci później lądują po przydrożnych rowach i na dzikich wysypiskach jedynie cześć jest legalizowana. Dlatego właśnie jest TANIO
      • Gość: remi wiesz co to pomówienie? IP: 89.174.214.* 12.07.12, 09:20
        sugerowałbym jednak, żebyś się zastanowił przed pisaniem, aż takich kłamstw i bzdur

        To co uważasz za wysypisko to są surowce wtórne przed i po sortowaniu.

        Co do MIKI, korzystam z ich usług i nie wyobrażam sobie, żeby obsługiwał mnie kto inny. Surowce wtórne odbierają za darmo, ile tylko ktoś chce, ceny niższe niż MPO, czasem biorą mi rzeczy, które spokojnie mogli by zostawić (pocięte fragmenty metalowego ogrodzenia).
        • Gość: ekolog kłamstwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.12, 10:11
          Ilość wniosków i kar jakie wystawił WKŚ, WIOŚ, Sanepid, Straż Miejska i ZIKiT świadczą jednak o nieprawidłowościach!
          Poza tym te odpadki są tam przetwarzane NIELEGALNIE zainteresowani wiedzą na co mają pozwolenia a na co nie. Ten szkielet hali to SAMOWOLA budowlana i wiele innych nieprawidłowość!
          Wystarczy zobaczyć jaki maja park samochodowy (hybrydy sprowadzone z zachodu) dawno wycofane z ekspoatacji.
          Cena jest wykładnią jakości i dbania o środowisko firmy odbierającej.
          • gandharwa MIKI 12.07.12, 13:05
            Widać że się nie znasz, że nie wiesz jak funkcjonuje system gospodarki odpadami w Krakowie. Pozwól, że Cię oświecę:

            1. Miki chyba z 7 lat prosił o WZ-tkę na budowę tej hali, miasto jako swojemu (MPO) konkurentowi nie chciało mu jej po prostu dać. Dopiero jak się gość postawił i nie chciał "zejść" z działki która miała być pod zjazd pod S7, to się nagle okazało że się można dogadać i pozwolenie budowlane na halę można jednak otrzymać.

            2. Nie podniecaj się stanem lakieru na pojazdach wywożących odpady bo to w tym biznesie tak naprawdę nie jest ważne. Ważny jest RYNEK, udziały w nim, on ma swoją konkretną wartość. Zakładając, że np opłata będzie 15 PLN/os/mies daje Ci to 760000 os.x15 PLN x12 mies w PLN wartość rynku krakowskiego. Miasto ma swój plan - jego komunalizację i monopolizację, właśnie przez wycięcie w pień konkurencji i takie stworzenie systemu, by wszystko było od nich zależne.

            3. Główny problem, jaki ma Miasto związany z nowelizowaną ustawą o utrzymaniu czystości jest taki, że trzeba (niestety, niestety) zrobić przetargi na wywóz odpadów. Ten przetargmoże wygrać MIKI (potencjalnie. Problem drugi ale mniejszy jest taki, że zgodnie z WPGO zwycięzca przetargu musi wywozić odpady do instalacji regionalnej. Tak jest wskazane w SIWZ w przetargach na wywóz. Jednak problem polega na tym, gdy w jednym regionie gospodarki odpadami (Kraków i okolice) tych instalacji regionalnych będzie kilka, wtedy nie ma możliwości zmuszenia, by zwycięzca przetargu (np. MIKI) woził odpady do konkretnej instalacji regionalnej (czyli spalarni miejskiego KHK) ale np...do własnej instalacji na Rybitwach (firmy MIKI) lub do instalacji MPO na Baryczy.

            4. Jak wygra MPO przetarg (a to nie będzie trudne skoro to...MPO będzie ten przetarg organizować, oczywiście obiektywnie, he he) to wtedy nie tylko uda się wygnać MIKI z rynku wywozowego, ale i "zabić" ich instalację regionalną na Rybitwach, bo MPO będzie wozić odpady do siebie lub do spalarni.

            5. po dwóch latach MIKIego już w Krakowie nie ma, jego udziały w rynku zmaleją do zera i wtedy Miasto sprzeda MPO wraz z prawami do operowania spalarnią KHK np Remondisowi czy Suezowi za grubą kasę i wtedy będzie drogo, bo będzie jedna firma wywozowa i jedna spalarnia. Wtedy wartość rynku krakowskiego (poprzez wzrost opłat) wzrośnie znacznie i wszystkim się będzie opłacać. Spalarnia też będzie dopiero wtedy rentowna.
            • Gość: ekolog Re: MIKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.12, 13:28
              Rybitwy to przecież teren ZALEWOWY wiec lokowanie tam instalacji do przetwarzania odpadów grozi katastrofą EKOLOGICZNĄ i prawnie jest zabronione!
              Jeżeli ktoś się stara o WZ (czytaj MIKI) w terenie ZIELONYM i w bezpośredniej bliskości wału przeciwpowodziowego to, co się dziwić, że mu WZ nie dają (w sądach jednak wszystko można wywalczyć)!?!?
              Instalacja na Rybitwach nie jest skończona a działa pełną parą – łamie, więc prawo!
              MIKI mi nie szkoda, bo to niesolidny przedsiębiorca, który nie dba o ekologię a jedynie o własny zysk.
              A jeżeli chodzi o pretensje dotyczące konkurencyjności to reklamacje można składać w MINISTERSTWIE, które ustaliło takie prawo!
              Trochę wstyd że STE-SILESIA popiera takie nierzetelne inicjatywy jak MIKI!
              • gandharwa Re: MIKI 12.07.12, 14:02
                Prawo jest OK, nowelizacja ustawy nie mówi, że przetargami w Krakowie ma się zajmować MPO, to już krakowski wymysł i jak pisałem w innym wątku, będą z tego problemy prawne, gdyż konkurencja będzie podważać wyniki przetargu. Skończy się tak, że przetargi będą rozstrzygane latami poprzez sądy.

                MIKI otrzymało pozwolenie budowlane i prawdopodobnie także pozwolenie na użytkowanie (u Marszałka) na określonych zasadach. Jeżeli masz wątpliwości, złóż wniosek w Urzędzie Marszałkowskim lub WIOS o udzielenie informacji o środowisku i jego ochronie w zakresie podstawy działania tej firmy - to jest prawo każdego obywatela. Na razie to tylko pomawiasz, bo wg mnie nie wiesz, jak jest naprawdę a piszesz tak, jakbyś pracował i inspekcji środowiskowej. Najpierw sam sprawdź.

                Rybitwy są terenem zalewowym ale co ja mogę na to? Napisz zażalenie do Rady Miasta Krakowa, przecież to oni uchwalali MPZP - tam oprócz tej sortowni jest bardzo wiele firm, składów i hurtowni, także osiedle Złocień stoi na terenie zalewowym, jak się okazało w roku 2010.

                Przesadzasz trochę z tą katastrofą ekologiczną. Co konkretnie może się wydarzyć w wyniku zalania? Plastikowe butelki odpłyną, stłuczka szklana czy papier zamoknie? Z całym szacunkiem, ale każda baza paliwowa wielu firm okolicznych stanowi większe zagrożenie, gdyż olej napędowy może skutecznie zatruć wodę. Co innego spalarnia odpadów i składowane tam wysokoreakcyjne popioły spalarniowe czy woda amoniakalna - tam zalanie niesie z sobą bardzo niekorzystne skutki dla środowiska.

                Nie bronię MIKIego, ale uważam, że ta lokalizacja przy S7 nie jest jeszcze najgorsza. Gdyby tam były rzeczywiście tylko łąki i jedna hala to ok, ale teren jest intensywnie zabudowany przemysłowo, przez co argument terenu zalewowego nie ma już sensu.
                • Gość: ekolog Re: MIKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.12, 14:44
                  Nie wiem, dlaczego się tak upierasz, jeżeli prawo wodne Art. 40. 1 zakazuje lokalizacji inwestycji związanych z gospodarka odpadami na terenach zagrożonych powodzą a wymyślali to prawo specjaliści to widocznie był ważny powód!
                  A już zatrważające jest stwierdzenie co może się stać jak ich zaleje przecież śmieci to nie tylko butelki i papier ale cała masa „tablicy Mendelejewa” łącznie z niebezpiecznymi związkami jakie mogą przetwarzać więc jak najbardziej realne jest katastrofa ekologiczna i dla tego zakazują – śmieci to nie zabawki!
                  Co do ustawy jeżeli GMINA ma się zajmować „śmieciami” to trudno żeby to powierzał prywatnemu inwestorowi i jak najbardziej logiczne jest MPO.
                  • gandharwa Re: MIKI 12.07.12, 15:46
                    1. Prawo wodne - ok, ale nie wiesz na pewno czy:
                    a) hala MIKIego to przedsięwzięcie znacząco oddziałujące na środowisko (potrzebowali raportu ooś?
                    b) czy obszar jego działki ma zagrożenie powodziowe q=0,01% lub większe?
                    c) czy MIKI nie wystąpił do RZGW o odstępstwo?

                    Właśnie taka jest rola ekologa - monitoring, czyli dopytywanie się i sprawdzanie informacji w różnych urzędach w imieniu społeczeństwa. To co Ty robisz to są pomówienia, bo nie masz dokumentów a już oskarżasz. To nie przysparza szacunku ekologom.

                    2. Dostrzegasz jednak różnicę między np zakładem przerobu baterii a sortownią frakcji suchej odpadów komunalnych i opakowaniowych? Bez przesady, współczynniki wymywalności tych odpadów nie są duże. Pożar - owszem , może być groźny, ale tu teren zalewowy nie pogorszy ani nie polepszy niczego

                    3. Boże uchowaj przed komunalnym monopolem. Przecież podatek za odpady to dochód gminy - jakby wywóz i utylizacja były w ich rękach to byś się nie wypłacił. Przetargi i zlecanie w ich wyników prywatnym się naprawdę opłaci. Taniej no i jest zaangażowanie prywatnego kapitału.
                    • Gość: ekolog Re: MIKI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.12, 09:30
                      Czy ty umiesz CZYTAĆ?

                      Art. 40. 1. Zabrania się: lokalizowania na obszarach szczególnego zagrożenia powodzią nowych przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, gromadzenia ścieków, odchodów zwierzęcych, środków chemicznych, a także innych materiałów, które mogą zanieczyścić wody, prowadzenia odzysku lub unieszkodliwiania odpadów, w tym w szczególności ich składowania;

                      Jeżeli nie wiesz ze to teren ZALEWOWY zgłoś się do Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego lub RZGW lub obejrzyj BIP (polecam mapy bądź uchwałą nr LXVI/554/00 Rady Miasta Krakowa)

                      Przeczytaj tez ich decyzje co mogą tam zwozić i przetwarzać zanim zaczniesz pisać o recyklingu i bezpieczeństwie zalania.
                      Na ile Cię znam T.W. myślałem że twoje kompetencje są większe ale niemiło mnie uświadomiłeś jaki masz interes w tym!
                      • gandharwa Re: MIKI 13.07.12, 11:36
                        Skoro już o nauce czytania to informuję, że przepisów nie należy czytać wybiórczo, ale całościowo, tzw w art 40 ustawy prawo wodne mamy też ustęp drugi a szczególnie trzeci.

                        obszar szczególnego zagrożenia powodzią - to nie jest "teren zalewowy" ale zgodnie z definicją z art 9 ustawy teren o określonym prawdopodobieństwie zalania.

                        Mamy Miasta Krakowa są nic nie warte, zarówno od strony prawnej (wymagane są mapy wstępnego ryzyka powodziowego z modelowaniem cyfrowym OKP przy RZGW) jak i merytorycznym (zalało w 2010 obszary, których niby nawet powódź tysiąclecia nie powinna zalać...)

                        nowych przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko - oznacza, że inwestycje, które otrzymały zgody przed wejściem w życie nowelizacji art. 40 ustawy prawo wodne nie muszą wnioskować o w/w zgody czy odstępstwa.

                        Jak chcesz być skuteczny musisz poruszać się w granicach prawa, sprawdzając wcześniej własne tezy w dokumentacji. Dlatego jeszcze raz zachęcam, byś wystąpił (ale już nie anonimowo na forum, ale pod imieniem i nazwiskiem do urzędu) o wydanie wspomnianych w poprzednich postach informacji o środowisku. Sprawdź MIKIego, ludzie Ci podziękują.

                        Pzdr
                      • Gość: krakus Re: MIKI IP: *.free.aero2.net.pl 13.07.12, 11:55
                        Zgodnie z danymi z

                        planowanie.um.krakow.pl/bppzoom/index.php?ID=104

                        teren sortowni MIKI to teren o ryzyku 0,1% - czyli zagrożony powodzią tysiąclecia.

                        Ty zaś powołujesz się na zapis o "szczególnym zagrożeniu powodzią" które to pojęcie ustawodawca określa jako zagrożenie powodzią raz na sto lat (Q1) lub częściej.

                        Nie wiesz tego, czy celowo próbujesz wprowadzić innych w błąd?
                  • Gość: krakus Re: MIKI IP: *.free.aero2.net.pl 12.07.12, 16:04
                    A widziałeś tam inne śmieci niż recykling? Nie: wydaje mi się że pewnie może tam są - ale czy widziałeś? Że piszesz o "tablicy Mendelejewa" oraz "niebezpiecznych związkach"?

                    To jest SORTOWNIA recyklingu. A chyba nie uważasz, że prywatna firma najpierw wydaje cztery worki na cztery różne rodzaje recyklingu i wysyła odrębne samochody po ich odbiór żeby potem to wszystko zmieszać w sortowni ze śmieciami ze zwykłej śmieciarki.
    • teczowa-szmata tworzenie monopolu na całego, 12.07.12, 20:29
      i oczywisty brak wyboru, na tym polega kapitalizm?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka