ambif123
17.11.12, 22:31
Witam ponownie wszystkich,
chyba się rozpisałam, ponieważ jeszcze jedna sprawa nie daje mi spokoju. Dodatkowo z kim się nie rozmawia, to się słyszy uwagi dot. parkowania aut. Ja wiem że miejsc jest za mało w stosunku do przyjeżdżających samochodów, ale bądźmy ludźmi i nie róbmy sobie na złość.
Mamy mnóstwo młodzieży studiującej, którzy w większości przyjeżdżają samochodami. Są rodziny posiadające kikla samochodów. Przykładów można wymieniać. Ale da się zauważyć kilka samochodów stojących ciągle, bez wyjazdów. Może dałoby się je przestawić w inne, mniej uczęszczane miejsce. Garaże podziemne praktycznie też nigdy nie są w całości zapełnione. A już najbardziej mnie wkurza zastawianie podjazdów do garażu (bo niektórzy jednak z nich korzystają), jak trzeba się namanewrować, aby nie chcący nie zaczepić o jakieś zaparkowane auto "na siłę". I nie chodzi tu o umiejętności kierowcy. Wystarczy przymarznięta nawierzchnia i wąski przejazd robi się naprawdę niebezpieczy ze względu na bliskość innych aut.
Jeżeli ma ktoś miałby w tej sprawie przemyślenia, proszę o wpis. Może skorzystamy z pomysłu dawnego II-go etapu Obozowej, gdzie nie mogąc poradzić sobie z ilością parkujących samochodów, wprowadzono identyfikatory.
Zapraszam do dyskusji.