Dodaj do ulubionych

Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk...

IP: 195.150.224.* 22.06.13, 02:06
"Rowerzyści domagali się 10 milionów (i co z tego że dostali niecałe 2)" - a ilu MILIADRÓW domagają się kierowcy? 400 mln na igołomską, 250 na 29listopada po miliardzie na trase zwierzyniecką, pychowicką i łagiwnicką itp. itp. Ile dostają? Co roku po kilkadziesiąt- kilkaset milionów.

A wliczanie tego że banda debili parkuje po chodikach i skrzyżowaniach i dostają za to manadaty jak wstrętny haracz dla kierowców jest wzruszające, doprawdy.


natomoast ofiara potrącenia przez samochód często nie ma szans. Nie na odszkodowanie tylko na narmalne życie (jak ma przetrącony kręgosłup), albo na życie wogóle - jak trafi na jeżdżącego "dynamicznie"
Obserwuj wątek
    • cbf600 Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... 22.06.13, 02:47
      Brawo, przy całej sympatii dla rowerzystów, bardzo wnikliwe spojrzenie na temat i sensowne wnioski.
      • Gość: cyklista rowerzysta nie uważający w poblizu dzieci IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 12:30
        jest do odstrzału natychmiastowego

        • Gość: Duch rowerowy Re: rowerzysta nie uważający w poblizu dzieci IP: 193.0.116.* 22.06.13, 13:03
          Piesi łażący po DDR - tak samo powinni być odstrzeliwani. Byłoby wśród nich dużo "operatorów" wózków dziecięcych... Nawiasem mówiąc, co tych ostatnich "uprawnia" do poruszania się po DDR?
          • Gość: klx Re: rowerzysta nie uważający w poblizu dzieci IP: 95.141.29.* 22.06.13, 13:11
            Zgadza się, piesi na DDR to plaga, wystarczy stanąć na 20 minut na rondzie mogilskim i popatrzeć co się dzieje - oznakowanie, inny kolor, mnóstwo miejsca obok - a piesi i tak chodzą po DDR. Przejeżdżam w tym miejscu regularnie co najmniej 2x dziennie więc doskonale znam sytuację, a na innych DDR lepiej nie jest.
            • Gość: nikt nikt Re: rowerzysta nie uważający w poblizu dzieci IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 14:58
              Proszę, nie karmcie trolli artykułowych. Ileż można czytać listy różnych osób, napuszczających się wzajemnie, pełnych uraz osobistych, a rozszerzających te urazy i nienawiści do przedstawicieli namierzalnej grupy? Dajecie się wplątywać i nakręcań w niepotrzebny i szkodliwy sposób. Nie udaję, że problemy opisane nie istnieją, ale złe rzeczy robią pojedynczy ludzie, a nie "kierowcy", "rowerzyści" czy "piesi".
              • Gość: Madźka Też już mam dość tych artykulików IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 17:18
                Wzajemne napuszczanie na siebie różnych grup - co to da, oprócz eskalacji nienawiści? Na pewno nie rozwiąże problemów...
    • dbs2004 Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotów? 22.06.13, 05:02
      Czekam jeszcze na list typu; co by było jakby pieszy potrącił pieszego i propozycje ubezpieczenia od chodzenia.
      • Gość: Jacek678 Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 07:21
        A ja czekam, aż Twoja matka, żona bądź dziecko zostaną potrąceni przez idiotę na dwóch kółkach, który oczywiście odjedzie sobie beztrosko w siną dal. Bardzo chciałbym wtedy zobaczyć Twoją minę i przeczytać Twój komentarz na forum. Oczywiście, nie życzę Twojej rodzinie takiego zdarzenia, ale dobrze było by abyś się czasem zastanowił nim coś napiszesz.
        • tannat Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó 22.06.13, 07:24
          > A ja czekam, aż Twoja matka, żona bądź dziecko zostaną potrąceni przez idiotę n
          > a dwóch kółkach, który oczywiście odjedzie sobie beztrosko w siną dal. Bardzo c
          > hciałbym wtedy zobaczyć Twoją minę i przeczytać Twój komentarz na forum.

          Nie mogę uwierzyć, że ktoś może taką rzecz napisać...
          • Gość: Jacek678 Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 07:43
            Ale czego nie rozumiesz? Poza tym jak cytujesz czyjś komentarz to zamieszczaj go w całości, a nie wybiórczo, gdyż wypaczasz jego sens!
            • tannat Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó 22.06.13, 07:49
              To na prawdę nie jest ważne, że Ty to "odwołałeś". Nie mieści mi się w głowie, że takie rzeczy przechodzą Ci przez klawiaturę przy okazji tak błahej okazji. Nie mówiąc już o tym, że jeżeli w jednym zdaniu coś piszesz, a później zmieniasz zdanie to powinieneś sam się bardziej zastanowić.
              • Gość: Jacek678 Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 08:27
                Widzę, że czytanie ze zrozumieniem to nie jest Twoja mocna strona. Śpieszę więc z wyjaśnieniem. Chodziło mi o to, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Inaczej widzimy wydarzenie, jeżeli w nim nie uczestniczymy, a inaczej gdy dotknie nas bezpośrednio. I o to właśnie mi chodziło w moim poście, który Ty opacznie zinterpretowałeś. Z Twojego wpisu wynika, że ja jakoby życzę przedmówcy nieszczęścia, co wynika jak mniemam z niezrozumienia do końca moich intencji. A już wybiórcze cytowanie mojego wpisu, to czysta manipulacja, aby podeprzeć swoja tezę.
                • tannat Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó 22.06.13, 08:42
                  Nie brnij w to proszę
                  • Gość: policzmyglosy zamilcz juz histeryczko IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 22.06.13, 11:29
                    żałosne to jest, nie rozumiesz co się do Ciebie mówi
                  • Gość: s Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 22:10
                    tannat - ty świński manipuatorze !
                • Gość: wesoły Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.compower.pl 22.06.13, 09:28
                  Nie wdawaj się w polemikę z kimś kto jest ograniczony w myśleniu tak jak gazeta w przedstawianiu faktów czyli to z czym się zgadza jest ok a reszta nie istnieje.
              • Gość: ABC Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 08:28
                A którego konkretnie słowa czy litery nie zrozumiałeś? Nie zrozumiałeś, że w starciu pieszy-rowerzysta (zwłaszcza jadący szybko) pieszy jest bez szans? Nie zrozumiałeś, że było już wśród pieszych kilka wypadków śmiertelnych na skutek potrącenia przez rowerzystę? Nie zrozumiałeś, że bredzenie "bo jak pieszy potrąci pieszego" (od tego się zaczęła ta część polemiki) jest właśnie bredzeniem? W takim razie może faktycznie i Ty zrozumiesz dopiero wtedy, jak ktoś Ci rozjedzie dziecko czy żonę.
                • tannat Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó 22.06.13, 08:46
                  O, widzę że Ty też tak życzysz ludziom. Oh wait. Na pewno tak nie myślisz
                  • pastor Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó 22.06.13, 10:07
                    widzę, ze koniecznie chciałaś/chciałeś (chyba jednak chciałaś) poudzielać się na forum, ale jak widać na rzeczowe argumenty masz tylko pier...enie
                • Gość: Duch rowerowy Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: 193.0.116.* 22.06.13, 13:14
                  Gwoli ścisłości, należałoby wspomnieć, że było też wiele wypadków wśród rowerzystów (ze śmiertelnymi włącznie!), spowodowanych przez pieszych, którzy nagle pojawiali się na DDR, czyli tam gdzie być nie powinno..
                  • gervee Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó 22.06.13, 14:34
                    Gość portalu: Duch rowerowy napisał(a):

                    > Gwoli ścisłości, należałoby wspomnieć, że było też wiele wypadków wśród rowerzy
                    > stów (ze śmiertelnymi włącznie!), spowodowanych przez pieszych, którzy nagle po
                    > jawiali się na DDR, czyli tam gdzie być nie powinno..

                    Skoro ja dzieci w piaskownicy obsypujemy się piaskiem to "gwoli ścisłości" kogo jest więcej, pieszych na DDR czy rowerów na chodnikach? Kto więc na większego czereśniaka wychodzi a właściwie "wyjeżdża"? Piesi są głównie na tych DDR, które są byle jak umiejscowione, byle jak oznaczone.
                    • Gość: R.T. Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: 95.141.29.* 22.06.13, 14:43
                      >kogo jest więcej, pieszych na DDR czy rowerów na chodnikach?

                      tego nie wiadomo, o ile nie przytoczysz jakichś wiarygodnych danych.

                      >Piesi są głównie na tych DDR, które są byle jak umiejscowione, byle jak oznaczone.

                      i to jest niby jakieś usprawiedliwienie? przecież to samo można by było napisać o chodnikach :)
                      bi.gazeta.pl/im/1/6653/z6653161Q.jpg - to miejsce też jest byle jak oznaczone, czy może piktogram stosowany na całym świecie jest za trudny dla pieszego?
              • Gość: s Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 22:12
                tannat - won z mojego komutera !
      • Gość: j23 Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.13, 10:32
        MY - nie, ale ty na pewno jesteś idiotą.
      • Gość: uran Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.13, 10:34
        "My" - nie, natomiast ty na pewno jesteś idiotą.
      • Gość: Globalne Ocipienie Re: Boże, czy my naprawde jesteśmy narodem idiotó IP: *.internetia.net.pl 22.06.13, 22:08
        A wystarczyłoby wprowadzić OBOWIĄZKOWE ubezpieczenie OC dla WSZYSTKICH.
    • Gość: henio Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 07:41
      Michał ma rację w niektórych sprawach (kwestia oświetlenia i jeżdżenia ze słuchawkami) i pcha się w niepotrzebny zaułek w innych, jak kwestiach odszkodowania i pieniędzy których domagali się "rowerzyści".

      Jak to ktoś już zauważył powyżej, obrażenia jakie może spowodować rowerzysta są mniej więcej tej samej wielkości co spowodowane przez dowolnego pieszego. Co więcej, posiadacze metalowych narzędzi są w stanie spowodować nawet większe szkody. Ale domaganie się OC od wszystkich właścicieli noży kuchennych przekracza zysk z uproszczenia procedur w tych nielicznych przypadkach spowodowania przez nich szkód. Ja proponowałbym raczej zastanowić się nad sądownictwem i uproszczeniem procedur tamże.

      Jeśli chodzi o pieniądze na ścieżki rowerowe, to mam nadzieję, że nie domagają się ich wyłącznie rowerzyści. W interesie każdego powinna być poprawa bezpieczeństwa i zachęcanie "współobywateli" do zdrowego życia bo to najlepszy sposób na ograniczenie wydatków Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W szczególności, do wypadku wspomnianego przez Michała by nie doszło, gdyby ruch pieszych i rowerzystów odseparować.

      Warto o tym pomyśleć. Można zauważyć różnice i tak jest dobrze, ale warto skupiać się na rzeczach nas łączących.
      • Gość: A_C Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 08:24
        "Jak to ktoś już zauważył powyżej, obrażenia jakie może spowodować rowerzysta są mniej więcej tej samej wielkości co spowodowane przez dowolnego pieszego"

        Piesi poruszają się z prędkością 30-50 km/h?

        "Co więcej, posiadacze metalowych narzędzi są w stanie spowodować nawet większe szkody. Ale domaganie się OC od wszystkich właścicieli noży kuchennych przekracza zysk z uproszczenia procedur w tych nielicznych przypadkach spowodowania przez nich szkód."

        Sprawdzam. wymień, ile razy wciągu ostatniego roku w Krakowie doszło do NIEUMYŚLEGO poszkodowania jednego pieszego przez drugiego, posiadającego przy sobie nóż kuchenny.
        • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 12:07
          Nie ma to jak naginanie faktów na potrzebę dyskusji. Jak jest mowa o blokowaniu przez rowerzystę jezdni to pisze się, że jedzie jaki 15-20km/h i blokuje. Ale już jeśli chodzi o kontakt z pieszym to dochodzimy do 30-50km/h :) A może od razu 70 albo 100 km/h?

          Obowiązkowe OC dla rowerzystów - tu sprawa jest jasna - obecnie żaden kraj na świecie nie posiada takiego rozwiązania - co tu więcej dodawać? Nie ma obowiązku i nie będzie.

          PS. A dziecka trzeba pilnować albo dobrze wychować, żeby nie wchodziło pod rower tam, gdzie jazda nim jest dozwolona. Taki sam problem ma większość pieszych, np. przechodzących przez ulicę bez patrzenia czy coś jedzie jeśli nie słyszą samochodu, codziennie widzę takie przypadki.
          "Potrącenie" - nie wiadomo jak było w opisanym przypadku, znamy tylko subiektywne racje jednej strony, uprzedzonej do rowerzystów, co czyni ten przykład bezwartościowym.
          • Gość: st Re: Racja i nieracja IP: 192.166.203.* 22.06.13, 13:58
            " PS. A dziecka trzeba pilnować albo dobrze wychować, żeby nie wchodziło pod rowe
            > r tam, gdzie jazda nim jest dozwolona. " Zwłaszcza jak rowerzysta jedzie po chodniku?
            Może to rowerzystów trzeba pilnować albo dobrze wychować, żeby nie jeździli po chodniku, żeby stosowali się do przepisów. Dość " świętych krów" na rowerach.
            • Gość: gość Re: Racja i nieracja IP: 78.30.83.* 22.06.13, 14:05
              ścieżki rowerowe są często w bezpośrednim sąsiedztwie chodników, a dzieci (zwłaszcza te małe) nie muszę mieć świadomości, że nie powinny przechodzić na DDR, bo to zagraża ich bezpieczeństwu, tak samo jak wejście na drogę dla samochodów, do rodziców (opiekunów) więc należy pilnowanie aby tego nie robiły
            • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 14:26
              Zwłaszcza jak rowerzysta jedzie po chodniku?

              jakim chodniku? Napisałem tam, gdzie jazda nim jest dozwolona - czego w tym stwierdzeniu nie jesteś w stanie pojąć? Planty o których była mowa są takim właśnie miejscem, gdzie jazda rowerem jest dozwolona (czyt. zgodna z prawem). A to diametralnie zmienia postać rzeczy - istnieje coś takiego jak wtargnięcie, co może zrobić pieszy z własnej winy - a mogło tak właśnie być.
              • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:02
                Co Ty za głupoty wypisujesz?! Jakie wtargnięcie na Plantach? Na Plantach rowerzysta jest tylko gościem i tak też ma się zachowywać! Plantami może iść osoba niepełnosprawna, głucha, niedowidząca i ma prawo czuć się tam bezpiecznie, a nie rozglądać się w obawie, że "wtargnie" pod koła kretynowi na rowerze! To nieprawdopodobne jak można pisać takie farmazony o wtargnięciu. Wbijcie to sobie do pustych łbów "rowerzyści"!!!!
                • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.27.* 22.06.13, 15:08
                  >Na Plantach rowerzysta jest tylko gościem

                  bzdura, może się poruszać tak samo jak i pieszy. To nie chodnik, i nie ciąg pieszo-rowerowy, z prawnego punktu widzenia obowiązuje tam regulamin parku.
                  • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:19
                    Jaka bzdura, człowieku?! Nie masz pojęcia o przepisach. Może się poruszać, ale tak aby w żaden sposób nie zagrażał pieszym!! To według Ciebie dajmy na to osoba niewidoma, albo głucha ma uważać na idiotę rowerzystę? Zastanów się jak coś znowu napiszesz.
                    • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 79.141.170.* 22.06.13, 15:25
                      >>>To według Ciebie dajmy na to osoba niewidoma, albo głucha ma uważać na idiotę rowerzystę?

                      oczywiście :)
                      • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:29
                        He, he, dobre, gratulacje:-))
                  • Gość: no_problem Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 16:09
                    Poczytaj sobie odpowiedź na swoje debilne uwagi:
                    krakow.gazeta.pl/krakow/2029020,44425,9886476.html
                    - Planty są parkiem (...) Korzystanie z roweru określa regulamin DANEGO parku. Jeżeli nie jest to zabronione, to śmiało można się poruszać jednośladem. Piesi mają jednak PIERSZEŃSTWO. (...) wyjaśnia Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, zarządcy Plant.
                    • Gość: no_problem Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 16:10
                      - Planty są parkiem (...) Korzystanie z roweru określa regulamin DANEGO parku. Jeżeli nie jest to zabronione, to śmiało można się poruszać jednośladem. Piesi mają jednak PIERWSZEŃSTWO. (...) wyjaśnia Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, zarządcy Plant.
          • Gość: qwe Re: Racja i nieracja IP: *.60.citypartner.pl 22.06.13, 14:22
            Gość portalu: R.T. napisał(a):

            > PS. A dziecka trzeba pilnować albo dobrze wychować, żeby nie wchodziło pod rowe
            > r tam, gdzie jazda nim jest dozwolona.

            A co jeżeli rowerzysta potrącił dziecko na chodniku na przystanku tramwajowym? Czyli tam, gdzie rowerzysta nie miał prawa się znajdować. Dziecko nie może zrobić paru kroków na przystanku?

            Należy wreszcie doprowadzić do przestrzegania przez rowerzystów zakazu jazdy po chodnikach. Obecnie nasze dzieci nie są na chodnikach bezpieczne. Kilka miesięcy w szpitalu i ciężkie obrażenia to nie jest byle co.
            • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 14:34
              >A co jeżeli rowerzysta potrącił dziecko na chodniku na przystanku tramwajowym? Czyli tam, >gdzie rowerzysta nie miał prawa się znajdować. Dziecko nie może zrobić paru kroków na >przystanku?

              czego konkretnie w stwierdzeniu "tam, gdzie jazda nim jest dozwolona" nie rozumiesz?

              Chodnik to inna kwestia, i raczej nie miejsce dla rowerzystów (pomijając przypadki, gdy dopuszcza to prawo, a jednak są takie i należy o tym pamiętać) mowa jednak była o plantach, gdzie póki co można jeździć na rowerze ponieważ to jest park miejski a nie chodnik!
              • Gość: qwe Re: Racja i nieracja IP: *.60.citypartner.pl 22.06.13, 14:48
                Gość portalu: R.T. napisał(a):

                > czego konkretnie w stwierdzeniu "tam, gdzie jazda nim jest dozwolona" n
                > ie rozumiesz?

                Może przeczytaj jeszcze raz co napisałem, tym razem powoli i wtedy może zrozumiesz. Napisałem tak:

                "A co jeżeli rowerzysta potrącił dziecko na chodniku na przystanku tramwajowym? Czyli tam, gdzie rowerzysta nie miał prawa się znajdować. Dziecko nie może zrobić paru kroków na przystanku?"

                Mam ci to przeanalizować, czy dasz radę sam?

                > Chodnik to inna kwestia, i raczej nie miejsce dla rowerzystów (pomijając przypa
                > dki, gdy dopuszcza to prawo, a jednak są takie i należy o tym pamiętać) mowa je
                > dnak była o plantach, gdzie póki co można jeździć na rowerze ponieważ t
                > o jest park miejski a nie chodnik!

                Mowa jest nie tylko o plantach. Ja na przykład napisałem o potrąceniu dziecka na przystanku tramwajowym, w miejscu gdzie jazda rowerem po chodniku nie jest dozwolona.
                • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.27.* 22.06.13, 15:06
                  >Ja na przykład napisałem o potrąceniu dziecka na przystanku tramwajowym, w miejscu gdzie jazda rowerem po chodniku nie jest dozwolona.

                  w takim razie jest to wypowiedź typu "a co jeśli kierowca jadąc na czerwonym świetlne potrąci pieszego na przejściu dla pieszych" - to też tłumaczyć, czy dasz radę? I tu i tu jest naruszenie przepisów tylko co z tego? Nie każdy rowerzysta jeździ po chodnikach, nie bardzo rozumiem sens tych gorzkich żali - jeśli rzeczywiście jakiś rowerzysta potrącił dziecko, być może nie upilnowane, na chodniku - to jest to pośrednio jego wina. Tego jednego, konkretnego rowerzysty - a nie każdego rowerzysty jak to niektórzy przedstawiają.

                  > Dziecko nie może zrobić paru kroków na przystanku?

                  może, ale jak się go nie pilnuje to takie są efekty. I co tu zmieni wina rowerzysty? Ostatecznie ucierpi dziecko, a rodzic odpowiada za nie i za jego bezpieczeństwo i nie powinien do takiej sytuacji dopuścić - rowerzysta tylko dostanie mandat, a dziecko cierpi nie ze swojej winy tylko z głupoty dwóch osób - rowerzysty, oraz tego kto był w tym momencie opiekunem.
                  • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:14
                    Jeżeli rowerzysta potrącił dziecko na chodniku to nie jest to jego pośrednia wina tylko CAŁKOWITA wina!! I nie ma tu nic do rzeczy, że dziecko było"nie upilnowane" K..a, czy naprawdę tak ciężko zrozumieć jakie ma prawa na chodniku pieszy, a jaki warunkowo z niego korzystający rowerzysta??
                    • Gość: think Re: Racja i nieracja IP: 79.141.170.* 22.06.13, 15:19
                      Jeżeli rowerzysta potrącił dziecko na chodniku to nie jest to jego pośrednia wina tylko CAŁKOWITA wina!!

                      Niekoniecznie - o tym decyduje Policja lub sąd, każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie.
                      • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:23
                        O czym Ty mówisz?? Na chodniku pieszy zawsze ma pierwszeństwo przed rowerzystą!! Na chodniku nie ma czegoś takiego jak wtargnięcie pieszego pod rower! Masakra, jak można o czymś takim nie wiedzieć?!
                        • Gość: ;) Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 18:00
                          Tak jak pieszy ma zawsze pierszenstwo na przejsciu. I co? I bzik.
                          • Gość: Stefan Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 09:43
                            I jak zostanie na tym przejściu potrącony przez samochód albo rower, to jest to CALKOWITA wina kierowcy lub rowerzysty. Tu nic nie podlega interpretacji.

                            Kiedyś był głupi przepis o wtargnięciu przez pieszego na jezdnię, ale od kilku lat nieobowiązuje. Teraz za niezatrzymanie się przed przejściem, gdy przy nim stoi pieszy, grozi 5 punktów. Ale ja widzę co się dzieje na ulicach i co się wypisuje na forach, większość kierówców o tym nie wie.
                        • Gość: Stefan Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 09:44
                          Niestety większość rowerzystów tego nie wie, co widać na każdym kroku.
                    • Gość: think Re: Racja i nieracja IP: 79.141.170.* 22.06.13, 15:20
                      obowiązki ma również rodzic bądź opiekun.
                      • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:39
                        Widzę, że ta dyskusja nie ma sensu. Ja o chlebie, Ty o niebie. Życzę Ci tylko abyś nigdy jadąc na rowerze nie potrącił takiego' nie upilnowanego" dziecka. Oczywiście mowa tutaj o chodniku, bądź Plantach. No chyba, że masz mnóstwo kasy na odszkodowanie.
                        • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 79.141.164.* 22.06.13, 16:00
                          po chodnikach nie jeżdżę a po Plantach wolno więc odszkodowanie nie byłoby moim problemem, NW mam w pakiecie z OC.
                      • Gość: A_C Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 17:23
                        "obowiązki ma również rodzic bądź opiekun. "

                        Pena zgoda. Ja np w ramach moich obowiązków taty dwojga dzieci planuję w najbliższym czasie zakup nadziaka (sprzęt legalny w rozumieniu ustawy o broni i amunicji). Będę go używał tak, jak był używany w RON - jako laska. I w razie czego po prostu zatłukę typa na rowerze, który na chodniku potrąci moje dziecko. Nadziak ma długi trzonek, nawet gdyby s@#$%^&l chciał uciekać z miejsca wypadku, to zdążę mu wsadzić kij w szprychy. A jak się przewróci, to już mój.
                        • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 19:06
                          nie krępuj się, zakład karny przyjmie cię z radością :)
                          • Gość: Stefan Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 09:47
                            Jeśli będzie to zbrodnia w afekcie, okoliczności łagodzące (silne wzburzenie), a sprawca nie będzie recydywistą, to jest szansa na niski wyrok w zawiasach. :-)
          • Gość: no_problem Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 16:22
            Wbij sobie do łba, że jazda dozwolona nie oznacza pierwszeństwa. Na chodniku i na Plantach to pieszy ma pierwszeństwo. W takim przypadku nie ma mowy o wejściu pieszego pod rower, ale o najechaniu rowerem na pieszego. A to jest zasadnicza różnica.
            • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 79.141.164.* 22.06.13, 16:46
              nawet na przejściu dla pieszych można udowodnić wtargnięcie, więc nie masz racji. Były już takie sprawy, jedna nawet dotarła aż do SN - wszystko do znalezienia w sieci. A w sądzie różnie to bywa, wina lub współwina nie zawsze jest tak oczywista jak się niektórym wydaje :)
              • Gość: no_problem Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 17:03
                Pieszemu NIE WOLNO wtargnąć na przejście. Pieszy może wejść na przejście, gdy jest bezpiecznie. Dopiero wtedy ma pierwszeństwo. A na chodniku i na Plantach ma pierwszeństwo ZAWSZE.
                Tak trudno zrozumieć, że są to ZUPEŁNIE inne sytuacje???
                • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 18:22
                  Szkoda nerwów. Debile na kółkach i tak tego nie ogarną:-(( Nie mają pojęcia o przepisach, o zasadach obowiązujących na jezdni, chodniku czy też parku. A zasady są tak proste i oczywiste, niestety dla niektórych to jest nie do przeskoczenia. Pozdrawiam i dzięki za trafne komentarze.
                • Gość: Stefan Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 09:50
                  Masz rację, ale nie ma już czegoś takiego jak wtargnięcie pieszego na przejście dla pieszych. Obecnie (od kilku lat) pieszy na pasach (a nawet stojący przed nimi) ma bezwzględne pierszeństwo. Kierowca, który nie ustąpi pierszeństwa pieszemu zamierzającemu wejść na przejście naraża sie na 5 punktów karnych.
                  • Gość: wtf Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 28.06.13, 10:21
                    Piesza spowodowała wypadek na ścieżce rowerowej. Grożą jej 3 lata:

                    olsztyn.wm.pl/161416,Piesza-spowodowala-wypadek-na-sciezce-rowerowej-Groza-jej-3-lata.html
                    i tak to bywa
                    • Gość: Stefan Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 28.06.13, 18:53
                      A co to ma do rzeczy? Była na pasach?

                      Skoro łaziła po ścieżce rowerowej, to spowodowała wypadek. Jak by łaziła po ulicy (nie była na pasach) i doprowadziłaby do wypadku, to też byłaby to jej wina.
              • Gość: no_problem Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 17:10
                kodeks drogowy Art. 13 – 14: przejście dla pieszych
                "Zachowanie szczególnej ostrożności na przejściu dla pieszych jest obowiązkiem zarówno pieszych, jak i kierowców."

                Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Siedlcach: www.word.siedlce.pl/artykuly/drogi-rowerowe-i-chodniki,2,2,825,739,825
                "Bezdyskusyjne jest pierwszeństwo pieszego na chodniku."
                • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 79.141.164.* 22.06.13, 17:21
                  nie zmienia to faktu, że nawet na logikę możliwa jest sytuacja, kiedy rowerzysta jedzie spokojnie i normalnie, a pieszy skręca nagle bez patrzenia i wchodzi pod rower ze swojej winy. Wtedy wina rowerzysty nie jest taka oczywista, Policja też nie może przesądzić o winie (jakieś zdanie zacytowane z WORD tym bardziej) bo póki co można się nie zgodzi z ewentualną ich decyzją, a wyroku sądu nie znamy bo każda sprawa jest inna i nie obowiązuje prawo precedensu. A wyroki zapadają skrajnie różne, czasem wręcz nielogiczne. Rozumiem, że możesz tego nie pojmować ale tak to już jest :)
                  • Gość: no_problem Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 17:24
                    "A pieszy skręca nagle bez patrzenia i wchodzi pod rower ze swojej winy".
                    Proponuję kurs logiki.
                    • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 18:28
                      He, he, gość R.T. nie jest w stanie pojąć, że pieszy na chodniku może nagle skręcić w lewo, prawo i NIE MA ŻADNEGO OBOWIĄZKU zastanawiać się czy przypadkiem rowerzysta o sposobie myślenia R.T. nagle nie pojawi się za jego plecami. Ręce opadają, ale niestety takich ludzi u nas nie mało;-(( Tak jak napisałem wyżej kilka postów taka polemika z takimi osobnikami nie ma żadnego sensu.
                      • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 19:07
                        również nie widzę sensu dyskusji z takim tępym prostakiem jak ty ;-)
                        • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 20:53
                          I w ten oto sposób, kiedy skończyły Ci się merytoryczne argumenty (których zresztą nie miałeś od początku wykazując się kompletną ignorancją w temacie) pokazałeś kim naprawdę jesteś. No, ale tak to jest jak się nie ma nic do powiedzenia, to zawsze można zwyzywać interlokutora. Gratulacje.
                          • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 21:10
                            powyżej robisz dokładnie to samo (debile na kółkach, to raczej również w moim kierunku), a dodatkowo teraz już w pierwszym zdaniu zaprzeczasz sam sobie :) To, o czym pisałem jest faktem tylko niestety przekracza to twoje niewielkie możliwości intelektualne - a na to już wpływu niestety nie mam.
                            • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 21:16
                              To, o czym pisałeś jest faktem, ale tylko i wyłącznie w Twojej chorej imaginacji - no, ale na to wpływu już nie mam:-(
                              • Gość: no_problem Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 21:28
                                Panie Jacku. Proponuję przestać karmić trolla, niech umiera z głodu ;)
                                • Gość: Jacek678 Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 21:37
                                  Tak, ma Pan rację, niech umiera. Pozdrawiam.
                                • Gość: R.T. Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 22:18
                                  "*.neoplus.adsl.tpnet.pl" no_problem - dziecko neostrady w akcji :) Tata pozwala na korzystanie z komputera o tej porze? Błąd.
      • Gość: rowerem po Krk Re: Racja i nieracja IP: *.net.stream.pl 22.06.13, 09:07
        Absolutna nieprawda.
        Jestem rowerzystką i na co dzień widzę, jak ludzie pędzą Plantami czy chodnikami z prędkością małego samochodu, z piskiem hamulców i świstem powietrza wymijając przechodniów.
        Na moich oczach dziewczyna na góralu wryła się bezczelnie w grupę dzieci pod Barbakanem, "bo przecież ona jedzie i nie ma czasu poczekać aż bachory zrobią jej miejsce". Gdyby była tam gdzieś SM to bym do nich podjechała i to zgłosiła, ale i tak by jej mogli naskoczyć, bo by jej nie złapali....
        Zgadzam się z tym, że KONIECZNA jest odpowiedzialność rowerzystów za szkodę na pieszych. Kto nie jeździ codziennie po Krk rowerem możę niech się nie wypowiada, bo to wszystko trzeba znać z autopsji, a różowo nie jest, zapewniam... Bezkarność doda ci skrzyyyyydeł....
        • Gość: krakus Re: Racja i nieracja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 09:23
          Cała wcześniejsza dyskusja skupiła się na dywagacjach nie mających związek z meritum. Faktem jest, że rowerzyści zawłaszczają przestrzeń przeznaczoną dla pieszych, co szczególnie jest uciążliwe w obszarze Stare Miasta. Nie rozumiem potrzeby jeżdżenia chodnikiem, obok którego biegnie ulica. Również denerwujące jest przejeżdżanie przez zebry dla pieszych. Nie mam nic przeciw rowerzystom, sam często korzystam z roweru, lecz denerwuje mnie arogancja niektórych (głównie młodych) ludzi na rowerach, jeżdżących z nadmierną prędkością, czasami na jednym kole.
        • Gość: maria Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 09:49
          No to się zdecydujcie, gdy pojawiła się propozycja ścieżki rowerowej wokół plant (po wprowadzaniu ruchu jednokierunkowego dla Kierowców), to się wszyscy oburzyli, że przecież rowerzyści mogą jechać po plantach. No to jeżdżą to źle bo rozjeżdżają pieszych. To jak w końcu?
          • Gość: piekarz Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 12:03
            A po co im ścieżka na spokojnej drodze jednokierunkowej (wprowadzanej) wokół plant ?
            Po to żeby wydać kasę i dowartościować pewną grupę.
            A może kasę na P+R abym miał gdzie zostawić samochód jak dojeżdżam z wiochy (20km) do pracy.
            • Gość: klx Re: Racja i nieracja IP: 95.141.29.* 22.06.13, 12:15
              typowy polaczek, co potrafi tylko narzekać. Nie ma ścieżki - źle, jeżdżą po plantach; jest ścieżka - źle, wydano kasę żeby dowartościować pewną grupę.. Żałosne.
              • Gość: piekarz Re: Racja i nieracja IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 12:03
                typowy polaczek, .. Żałosne.
                Dokładnie tak. Nie podałeś żadnych kontr argumentów tylko ble, ble, ble
                O ile się nie mylę (tak przynajmniej było w zeszłym tygodniu) to rowerzystów nie obowiązuje strefa. Więc kto będzie pedałował po ścieżce dookoła Plant na drugą stronę rynku ? Jakiś frustrat masochista.
                Jakieś konkrety za ścieżką wokół plan po wprowadzeniu ruchu jednokierunkowego ? Chyba tylko fobia samochodowa.
      • Gość: lokals słuchawki IP: *.krakowskiinternet.pl 22.06.13, 09:54
        W sprawie słuchawek to nieporozumienie. Co z tego, że autor może w swoich słuchawkach odciąć sobie dźwięki z otoczenia? Czy to znaczy, że ciszej się nie da, albo nie da się wybrać słuchawek innego typu? Czy głuchym należy zakazać poruszania się wszystkimi pojazdami? Czy samochodem należy jeździć wyłącznie przy opuszczonych szybach i wyrzucić radio?

        Całe wielkie halo o słuchawki to piramidalna bzdura. To tak jak z ostatnimi przepisami o odblaskach dla pieszych – zróbmy problem z pieszych na drogach pozamiejskich i nie ważne, że większość pieszych ginie w miastach przy dobrej widoczności, no ale przecież polski obyczaj każe szukać problemu zastępczego i karać ofiary, nie sprawców. W końcu, jak pisze autor listu – co tam jakieś liczby, ważne są "fakty" konstruowane według własnego widzimisię.
        • Gość: jkk Re: słuchawki IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 13:20
          Jeździłeś kiedyś na rowerze? Ja jeżdżę codziennie i powiem Ci, że na drodze słuch bardzo dużo daje - słychać co jedzie z tyłu, a mało kto ma lusterka na rowerze.

          A autem jedzie się na tyle szybko, że szum wszystko maskuje i słuch nic nie daje, m.in dlatego są lusterka. A i tak wydaje mi się, że kierowcy widzą mniej na drodze niż rowerzyści.
          • Gość: Leppiej Re: słuchawki IP: *.211.102.84.rev.sfr.net 22.06.13, 14:32
            A ja mam nieco inne wrazenia. W sluchawkach (pchelki, nie tampony na pol glowy) juz przy ~20 km/h nie slychac muzyki, bo szum powietrza na kasku wszystko tlumi. Do tego nawet pelny regulator w standardowym smartphonie nie jest w stanie zagluszyc odglosu silnikow samochodow nadjezdzajacych z tylu.
            Natomiast lusterko wsteczne to swietna sprawa i dziwi mnie ze tak niewielu rowerzystow z niego korzysta. Jezeli juz wprowadzac jakiekolwiek zakazy i nakazy, to obowiazek posiadania lusterka dla rowerzystow korzystajacych z jezdni mialby chyba najwiekszy sens. Koszt minimalny, a wygoda ogromna.
          • Gość: lokals Re: słuchawki IP: *.krakowskiinternet.pl 22.06.13, 14:41
            Dzięki za wyjaśnienie ;) Przy braku lusterka można zerkać przez ramię, polecam to bo może jechać rowerzysta z nasmarowanym łańcuchem :) Poza tym przy słuchawkach albo odtwarzaczu jest coś takiego, jak regulacja głośności. Ale jak już iść po całości, to onieważ rowerzyście bez słuchawek w uszach szumi wiatr, wprowadźmy np. obowiązkowe owiewki na uszy, żeby jazgot auta był słyszany jak najgłośniej.

            Jak mawiał magister z pewnego filmu, jest wiele możliwości. Osobiście nie podoba mi się ta, że z uporem maniaka gardłuje się o słuchawkach u rowerzystów. Zawracanie głowy wydumanym problemem, gdy rzeczywiste zagrożenia (w tym ze strony rowerzystów) są dobrze znane.
    • Gość: kasia 1/3 dochodów z parkowania idzie na zarządzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.13, 08:06
      Za Strefa płatnego parkowania – fakty i mity ze strony ZIKiT:
      Przychód ze strefy w roku 2010: 13,618 tys zł
      Koszt zarządzania (w tys zł): 3 623 + 3+18+719=4,363 tys zł.
      Mamy dochód (zysk) za 2010: 9255 tys zł

      Czytelnik Michał wspomina o przychodzie 11 mln zł za 2010 podczas gdy sam ZIKiT podaje jedynie 9mln - skąd ta różnica?

      [*] artykuł ZIKiT używa słowa "dochód" (czyli netto) ale ma na myśli "przychód" (brutto, czyli same wpływy).
    • Gość: gosc Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: *.ists.pl 22.06.13, 08:14
      Panie Michale cieżko polemizować z politykiem chocby był tylko radnym. To urodzni manipulanci, prawdę powiedzą tylko jak się pomylą.

      Pozdrawiam
      • Gość: Krzysztof Re: Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowią IP: *.imir.agh.edu.pl 22.06.13, 08:55
        popieram
    • Gość: esther Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.13, 10:35
      "...Zgodnie z raportem Straży Miejskiej za rok 2012 suma przyznanych mandatów wynosiła 7 010 635 zł. Stanowiło to 92 proc. dochodu budżetu miasta z tego typu kar i 0,2 proc. całości dochodu Miasta Krakowa w 2012 roku (3 445 907 817 zł). Ponadto Straż Miejska w poprzednim roku ujawniła 105 994 wykroczeń, z czego 83 204 z nich były wykroczeniami przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji (78 proc. wszystkich ujawnionych przez Straż Miejską wykroczeń)."

      Cóż za pokrętna logika- im więcej mandatów, tym bogatsze (czyli szczęśliwsze) miasto! Kierowcy łamiący przepisy jako dobroczyńcy miasta! Wstydziłabym się powoływać na takie argumenty panie Michale! Z czego się te mandaty wzięły? No pewnie w dużym stopniu za parkowanie na chodniku, na skrzyżowaniu itd. A weźcie sobie te wasze mandaty i wsadźcie, a chodniki zostawcie nam- pieszym!!!!! I nie 30 cm, tylko PÓŁTORA METRA!


      • Gość: kabaczek Re: Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowią IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 11:38
        A ja jestem za 50cm na chodniku. Wtedy chodnik byłby do chodzenia - rowerzysta się nie przeciśnie swobodnie.
        Skoro jest kasa z mandatów ( za wykroczenia np. parkowanie) to znaczy że wszyscy zyskujemy jako obywatele.
        Najmniej zyskujemy na obywatelu który:
        - nie ma prawa jazdy (nie kupuje paliwa)
        - nie pije
        - nie pali
        - jeździ na rowerze, dodatkowo jeździ po chodniku i stanowi zagrożenie dla pieszych.
        • tannat Re: Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowią 22.06.13, 12:10
          > A ja jestem za 50cm na chodniku.

          Ja też. Tylko gdzie będą "parkować" samochody?

          > Skoro jest kasa z mandatów ( za wykroczenia np. parkowanie) to znaczy że wszysc
          > y zyskujemy jako obywatele.

          Co??? Jest taki dowcip, który kończy się "Czyli im więcej piję tym mniej piję"...

          > Najmniej zyskujemy na obywatelu który:
          > - nie ma prawa jazdy (nie kupuje paliwa)

          Ale i nie niszczy dróg

          > - nie pije
          > - nie pali

          Państwo wydaje mniej na leczenie i policja musi rzadziej interweniować w domu pijaków

          > - jeździ na rowerze, dodatkowo jeździ po chodniku i stanowi zagrożenie dla pies
          > zych.

          A bez tego "i jeździ po chodniku" to nie napiszesz
    • Gość: bratek Re: Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowią IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.13, 10:53
      1) Zanim znów postanowisz dokonać wpisu na jakimś forum - popracuj nad ortografią - 4 zdania i dwa "byki".
      2) List Pana Michała jest wyważony, napisany rzeczowo, w kulturalnym tonie.
      Twój wpis natomiast jest pełen agresji i prymitywnego jadu.
      Stwierdzenie o "uzależnieniu" Pana Michała "od samochodów" jest kompletną bzdurą.
      Określenie "samochodowi narkomani" oraz porównanie tychże do księży pedofilów pozostawiam bez komentarza.
      P.S. Pan Michał posługuje się w swoim liście argumentami, ty - cepami.
    • kflynn A mógł zabić... 22.06.13, 11:49
      ...taki rowerzysta. Mógł zabić, a tylko połamał. A taki kierowca może zabić, gdzie tu wiec porównania, skoro rowerzyści są tacy wyrozumiali na drodze, więc dlaczego mają mieć takie obowiązku jak kierowcy. Kierowca kiedy ucieknie z miejsca wypadku jest ścigany przez Policję i ogólnie publicznie potępiony. Rowerzysta uciec może bo mu łatwiej uciec, a i bezkarnym potem taki tchórz będzie i niczym się nie przejmował.
    • Gość: Iwona Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: 78.30.116.* 22.06.13, 11:50
      Trochę nie rozumiem tego Pana argumentu dot. finansowana miasta z mandatów wystawianych przez Straż Miejską, może jestem idealistką, ale według mnie powinniśmy dążyć do sytuacji kiedy nie popełnia się wykroczeń i nie ma potrzeby wystawiać mandatów a nie do pokazywania jak miasto na tym zarabia, za chwilę pójdziemy dalej i będziemy nakłaniać ludzi do popełniania wykroczeń po to aby w kasie było dużo pieniędzy do finansowania np. straży miejskiego, to jakieś błędne koło. Panie Michale tutaj Pan odrobię przesadził, proszę nie oskarżać również rowerzystów o to, że w naszym kraju jest pełno absurdów, np. biurokracja na policji, trzeba zmieniać wadliwe prawo, instytucje, edukować a nie atakować inicjatywy rowerzystów, którzy dopominają o należną im przestrzeń życiową.
      • Gość: gosc Re: Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowią IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 22.06.13, 12:08
        Zresztą jakie finansowanie skoro miasto wydaje więcej na SM niż jest przychodu z mandatów. Poza tym skoro większość zgłaszanych interwencji dotyczy parkowania to tak wyglądają statystyki. SM jest od porządku w końcu czyli między innymi od pilnowania jak ludzie parkują.
    • Gość: lol Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: 95.141.29.* 22.06.13, 12:23
      Od dziś jeżdżę wszędzie samochodem 150km/h. Wszędzie. Dzięki mandatom poprawi się finansowa sytuacja miasta i ogólnie wszyscy zyskamy. To dobre rozwiązanie. Do tego należy koniecznie zastawiać w poprzek chodniki, żeby miała co robić nie tylko Policja ale i Straż Miejska. Kolejny zysk. Im więcej kierowców łamie przepisy, jakiekolwiek, tym lepiej! Więcej wpływów dla miasta.
      Proponuje do akcji przyłączyć się też rowerzystom, np. na plantach. Zyski z mandatów to wartość najwyższa.

      Ot, logika tego listu-bełkotu.
      • Gość: Madźka Re: Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowią IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 17:51
        Można by jeszcze pić piwko na plantach i palić w przychodni. Bądźmy patriotami lokalnymi!
    • Gość: Iwona Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: 93.154.167.* 22.06.13, 12:29
      Panie Michale, proszę pamiętać, że statystyki dot. ilości wystawianych mandatów, świadczą o nas mieszkańcach tego miasta, naszej (nie)znajomości prawa, ignorancji, głupocie, lekkomyślności, o kierowcach, pieszych, rowerzystach czyli większości z nas, to nie są chlubne statystyki. Może proszę podjąć dyskusję jak właśnie je należy zmieniać? Zaczęliśmy od wskazywania palcem rowerzystów, ale proszę równocześnie nie zapominać o kierowcach czy pieszych. Czy oni są święci, niech każdy przyjrzy się sobie,
      I taki przykład z tego tygodnia, przeprowadzałam rower przez przejście dla pieszych a obok mnie z dużą prędkością przejechał przez to przejście na rowerach patrol straży miejskiej ...
      • Gość: Madźka Re: Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowią IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 17:52
        Jak był na sygnale, to pewnie mógł ;)
    • Gość: GH. Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: 79.141.161.* 22.06.13, 12:30
      Nie tędy droga. Mamy rozmawiać i szukać kompromisów, a nie wypominać błędy poszczególnych grup - te pewien procent użytkowników będzie popełniał zawsze.

      przecież list to nic innego jak właśnie wypominanie błędów! Nie ma to jak zaprzeczać samemu sobie - poziom jeszcze niższy niż poprzednio.
    • Gość: WTF? Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: *.voxility.net 22.06.13, 12:50
      Wspominając o finansach, zapomniał Pan o takich drobnych szczegółach, jak opłaty za parkowanie, dochody z tytułu działań straży miejskiej

      dochody z działań straży miejskiej przestawione jako zaleta? Ciekawy tok rozumowania.
      A ten rowerzysta, co to rzekomo "potrącił" na plantach, mandat dostał? Jeśli tak - to w sumie chyba dobrze się stało, że było takie zdarzenie, nie? W końcu mandat zasilił budżet, co podobno jest dobre.
    • Gość: ZR Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 13:33
      Zachowania kierowców, pieszych, rowerzystów i policji/SM są od siebie zależne. Dla przykładu: Kierowcy mają obowiązek przepuszczenia rowerzysty na przejeździe i nie mają prawa wymuszenia pierwszeństwa. Ale nikt z kierowców tego nie akceptuje i prawie nikt tak nie robi.

      Rowerzyści, widząc takie zachowanie kopiują je np. na przejściach dla pieszych. Mają obowiązek zejść z roweru i nie mają prawa przejeżdżać. Ale tego nie akceptują i tak nie robią.
      Widząc to wszystko piesi mają gdzieś czerwone światła i DDRy i chodzą jak im wygodnie. Skoro wszyscy, to wszyscy.

      Na koniec policja/SM pilnuje porządku wg własnego widzimisię, de facto polując na wykroczenia. Dziś jest akcja rowery na pasach, jutro będzie akcja blokowanie ronda Grunwaldzkiego. A więc dziś można blokować Grunwaldzkie, a jutro można jeździć po pasach.

      Nic tak nie demoralizuje jak przymykanie oka przez policję i SM.
      • Gość: qwe Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: *.60.citypartner.pl 22.06.13, 14:40
        Gość portalu: ZR napisał(a):

        > Kierowcy mają obowiązek przepuszczenia rowerzysty na prze
        > jeździe i nie mają prawa wymuszenia pierwszeństwa.

        Problem w tym, że większość rowerzystów nie rozumie co oznacza sformułowanie "na przejeździe".
        • Gość: pwr Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: 95.141.27.* 22.06.13, 14:53
          > Problem w tym, że większość rowerzystów nie rozumie co oznacza sformułowanie [b
          > ]"na przejeździe"[/b].

          błąd, kiedyś istniał zakaz "wjazdu pod nadjeżdżający pojazd" na przejeździe rowerowym jednak został zniesiony przy nowelizacji ustawy! Aktualne zasady całkiem sensownie opisano tutaj: miastadlarowerow.pl/index_wiadomosci.php?dzial=2&kat=8&art=80
          Dziś wjazd na przejazd wygląda nieco inaczej niż widzi to przeciętny kierowca - który stara się ignorować pierwszeństwo rowerzystów a zieloną strzałkę traktuje jak zielone światło.
          • Gość: ZR Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:32
            Trzeba uczciwie przyznać, że nie zawsze jest to takie proste. Przykład skrzyżowania Kasztelańska/Focha. Jadąc Kasztelańską rowerzysta nie ma pierwszeństwa (bo ma A7), mimo że jest tam przejazd. Od strony Błoń z kolei ma pierwszeństwo.

            A może się mylę? (Pytam, bo naprawdę nie wiem.)
            • Gość: pwr Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: 79.141.164.* 22.06.13, 15:44
              od strony Błoń też nie ma bo jest na ścieżce A-7. W pełni zgadzam się z tym, że nie zawsze jest to takie proste. Najgorsze są miejsca typu skrzyżowanie Dolnych Młynów i Rajskiej - jest kontrapas, rowerzysta ma D-1, kierowca skręcający w lewo ma A-7 ale jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby ktoś mi tam ustąpił, raczej kierowcy wymuszają. Ale uczciwie trzeba przyznać, że to jest nietypowe rozwiązanie i kierowca chyba może się nie spodziewać rowerzysty, może powinien być tam jeszcze jakiś znak ostrzegawczy (A-24?). Jak dojdzie do kolizji raczej sprawa będzie jasna z uwagi na oznakowanie, tylko jakie to pocieszenie dla rowerzysty który może już leżeć w szpitalu obok.
              • Gość: ZR Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: *.dynamic.chello.pl 23.06.13, 10:23
                "od strony Błoń też nie ma bo jest na ścieżce A-7"
                Dzięki za informację, nie jechałem tamtędy od dawna, ale dałbym sobie łańcuch rozkuć, że jeszcze jakiś czas temu nie było tam A7. Dobrze, że postawili.
          • Gość: Stefan Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: *.dynamic.chello.pl 24.06.13, 10:03
            Wynika to pośrednio z tego, że wiele zielonych strzałek jest montowanych tam, gdzie powinny być sygnalizatory kierunkowe. Pewnie z oszczędności.

            Pierwszy z brzegu przykład przychodzący mi do głowy, to skrzyżowanie Królowej Jadwigi z Piastowską. W czasie gdy dla nadjeżdżających od Piastowskiej świeci się zielone, skręcający w Piastowską w prawo powinni mieć bezwzględne zielone, a mają strzałkę. Nie ma tam przejścia dla pieszych przez Królowej Jadwigi. Takie rozwiązanie świateł utrwala złe nawyki u kierowców.

            Gość portalu: pwr napisał(a):

            >
            > przeciętny kierowca -
            > (...) zieloną strzałkę traktuj
            > e jak zielone światło.
        • Gość: ZR Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 15:23
          "> Problem w tym, że większość rowerzystów nie rozumie co oznacza sformułowanie "na przejeździe"."

          Możliwe. Ja z kolei mam wrażenie, że zdecydowana większość kierowców nie rozumie czym jest wyprzedzanie i że można wyprzedzać po prostu jadąc swoim pasem.

          Ale to jest to, o czym pisałem: tworzymy sobie własne definicje, przepisy, interpretacje, a wykroczenia dostrzegamy tylko u innych.

          Jeździjmy wszyscy zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi przepisami. Albo je wspólnie zmieniajmy.
      • Gość: Leppiej Re: Prawa&obowiązki dla wszystkich IP: *.211.102.84.rev.sfr.net 22.06.13, 16:46
        > Nic tak nie demoralizuje jak przymykanie oka przez policję i SM.

        Roznica miedzy krajem dzikim a cywilizowanym jest taka, ze w kraju dzikim policja pilnuje przepisow a w kraju cywilizowanym porzadku.

        W normalnej czesci Europy rowerzysci czy nawet skuterowcy przejezdzaja na czerwonym. Wykroczenie - owszem. Ale nie na tyle grozne aby policja robila lapanki. Nawet jak sa obok to nie reaguja, o ile droga jest pusta i takie zachowanie nie stwarza zagrozenia. Ba, widzialem nawet samochody przejezdzajace ostroznie na czerwonym. I co? Ano nic, sytuacja byla bezpieczna, zero ruchu, bez konsekwencji. O czyms takim jak karanie za przejazd po pasach nawet nie ma co wspominac, bo to jest rdzennie polski wynalazek. Piesi i rowerzysci koegzystuja na ddr, samochodowi zaparkowanemu na ddr nikt nie oberwie lusterka o ile obok na chodniku jest wystarczajaco duzo miejsca do wyminiecia.

        Wiecej wyrozumialosci a mniej wyladowywania frustracji na innych to wszystkim bedzie sie lepiej zylo.
    • dbs2004 Boże i jeszcze matka, i jeszcze zona i dziecko 22.06.13, 14:09
      Polacy zamiast myśleć używają takich żenujących moralniackich argumentów żeby pokryć słabość myślenia. To wyobraź sobie, że ktoś argumentuje konieczność ubezpieczenia od chodzenia motywując to tym, że czyjaś matka, dziecko, żona lub teściowa ( a dlaczego nie on sam?) potrąci kogoś, wywiąże się sprzeczka, ktoś wyjmie maczetę lub nóż i co wtedy?
      Idioci o których piszę i którzy tak licznie dali głos, zaproponują właśnie ubezpieczenie od chodzenia i będą się na serio nad tym wymądrzać przez parę dni. I dlatego matki, żony i córki jak tylko mogą to wychodzą za cudzoziemców i zwiewają stąd byle dalej gdzie takich kwestii nikt poważnie nie dyskutuje.
    • dbs2004 zagrożenia związane z chodzeniem i komorką serio 22.06.13, 23:20
      www.sott.net/article/262964-ER-visits-on-the-rise-due-to-distracted-walking
    • Gość: klx Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: 95.141.29.* 23.06.13, 16:32
      parkowanie w wykonaniu typowego krakowskiego kierowcy: www.flickr.com/photos/krakow-miastem-rowerow/8846941058/in/pool-krakowbicycles/
      Potencjalnym naśladowcom przypominam, że jest to zabawa dość kosztowna :)
    • leo-art Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... 22.07.13, 20:15
      heheh za takie potrącenie jak pańska sprawa odpowiadać POwinna POlicja dawniej POlska ...
      To oni nie ścigają tych "niewidzialnych" rowerzystów - nic nigdy nigdzie... oni tylko polują na polaków na rowerkach albo obok, PO kielichu... bo ich od razu można zamknąć - przecież mandat to nie ta sama premia, jak pozamykać paru polaczków....
      Bo policja rzekomo tylko od POważniejszych spraw, chyba od eksterminacji narodu dawniej polskiego.
      To oni za to odpowiadają... Ten bydlaczek, który przejeżdżał wśród ludzi z dużą szybkością, pewnie robił to tysiące razy. Dlaczego żaden pies go wtedy nie przyuważył? NIe było rozkazu?
      Postaw pan polską policję jako sprawcę tego wypadku, bo to oni mają w nim udział w 99,9 procentach... Miałeś pan problem? Tylko czy jaj panu starczy, aby tak POdły organ oskarżyć,, i tyle w temacie.
    • Gość: krakus Polemika. Rowerzyści mają prawa, ale i obowiązk... IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.13, 16:02
      Obowiązkowe ubezpieczenie OC, obowiązkowe tablice rejestracyjne, obowiązkowe badanie stanu technicznego roweru i zgodności jego wyposażenia z PRD, obowiązkowy egzamin ze znajomości PRD potwierdzony stosownym dokumentem. Rowery i rowerzyści to nie święte krowy, skoro mają poruszać się po drogach publicznych muszą spełniać odpowiednie warunki, nie koniecznie tak ostre jak samochody i ich kierowcy, ale przynajmniej te podstawowe. Takie jest życie, chce się mieć prawa trzeba przyjąć też pewne obowiązki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka