Dodaj do ulubionych

maszty na cracovii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:38
Juz dawno zwracalem uwagę (pisząc na "forum"), że maszty oswietleniowe na cracovii
zniszczą
najpiękniejsze otwarcie widokowe z Błoń na Wawel. Postulowałem, aby wykonać maszty
składane, ktore jedynie w czasie meczu otwierano by na pelną wysokość (jest to stosunkowo
prosty do rozwiązania problem techniczny - trzeba tylko widzieć potrzebę ruszenia głową w
tym kierunku) NIKT, DOSŁOWNIE NIKT nie podjął wówczas tego wątku. Liczyłem trochę na
dziennikarzy, ale się przeliczyłem... Bardzo mnie to zdziwiło, bo wydawało mi się, że chodzi
o
wartość ważną dla Krakowa.
Teraz, czytając wypowiedzi na ten temat zdałem sobie sprawę, że dla większości krakowian
zasłonięcie Wawelu jest epizodem bez znaczenia.
Jest to bez znaczenia także dla właściciela Cracovii, ktory używa dumnego tytułu
PROFESORA!!!
Co więcej, ów PROFESOR jest przekonany, że udało mu się masztami oświetleniowymi
zasłaniajacymi Wawel UPIĘKSZYĆ Kraków!!!

Najwyrażniej MAŁO KTO zdaje sobie sprawę, jak żenującym POMNIKIEM niskiej kultury
WSZYSTKICH mieszkanców "kulturalnej stolicy Krakowa" jest ta inwestycja.



















Obserwuj wątek
    • Gość: swiadek Re: maszty na cracovii IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 13:05
      ale brednie, jak maszt o szerokosci kilku metrow moze zaslonic wawel, zreszta od kiedy to go
      widac z bloni (ciekawe z ktorego miejsca, chetnie sprawdze)? mnie tam maszty nie
      przeszkadzaja, jak wlaczaja oswietlenie to nawet ciekawie to wyglada, wczoraj np. mialem
      okazje ogladac wlaczone reflektory z kopca kosciuszki. bardziej smieszny mnie, ze postawiono
      taka instalacje, a trybuny to dalej wal z ziemi z paroma krzeselkami!!:(( zreszta na wisle jest
      podobnie, tylko murawa lepsza, no i drzewa troche wiecej zaslaniaja..
      • morfinka_12 Re: maszty na cracovii 18.08.04, 13:10
        Mam propozycję- Cały Kraków do Granic Miasta uczyńmy skansenem. Wtedy nic i
        nigdzie, nikomu nie zasłoni żadnego widoku. Nie załamie żadnej perspektywy.
        Szkoda że kotś w 19 wieku nie p[omyślał o tym wtedy mielibyśmy Planty i okół.
        Nie byłoby łobzowa (bo po co on jest) - zasłania widoki, i wielu innych. Ludzie
        to jest miasto - żywy organizm a nie muzeum.
        • Gość: behemot Re: maszty na cracovii IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 15:39
          Po pierwsze -nie kazdy budynek z XIX/pocz. XX w jest dobrze wkomponowany. Takie byly czasy, szybka urbanizacja (i tak w Krakowie hamowana przez upadek miasta), "upiekszanie" miasta, w ramach ktorego stracilismy ratusz, mury obronne, 20-kilka kosciolow i dziesiatki gotyckich i renesansowych kamienic (wyobraz sobie jak obleganym przez turystow miastem bylby dzis Krakow gdyby nie doszlo do akcji "upiekszania"). Owszem powstalo mnostwo pieknych kamienic co czesciowo rekompensuje straty. Jednak nie do konca, bo Krakow XIX w nie byl juz metropolia lecz sredniej wielkosci miastem na obrzezach CK Monarchii. I takie wlasnie sredniej klasy budynki w nim powstawaly. Ale jednak cos powstalo.
          Po drugie - czy nalezy powtarzac te same bledy?? Czy niszczac cos (panorame) dostajemy cos rownie cennego w zamian??Czy maszty Cracovii maja jakas interesujaca forme?Czy wzbogacaja panorame?Nie. To sa zwykle slupy, takie same jak stawia sie przy autostradach tylko wieksze i z wieksza iloscia zarowek. I to ma byc piekne??
          Masz racje miasto to zywy organizm. a zywe organizmy maja to do siebie, ze raz skutecznie "popsute" trudno albo wcale nie daja sie wyleczyc
      • Gość: Łysy Re: maszty na cracovii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 18:53
        z błoń, to po pierwsze.
        idź i stań, i popatrz, a potem pisz. to po drugie.
        • Gość: swiadek Re: maszty na cracovii IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 21:41
          tak sie sklada, ze ja mieszkam dwa kroki od omawianego terenu i w zyciu by mi nie przyszlo do
          glowy chodzic na blonia ogladac wawel!!! jak ktos idzie tam w tym celu to jest krotko mowiac
          pojebany!
          • stalynick Re: maszty na cracovii 18.08.04, 21:49
            dokładnie.
            tyle razy byłem na błoniach i nigdy nie wiedziałem że widać z nich Wawel.
            moim zdaniem albo coś się rzuca w oczy od razu i wszystkim, albo jest to
            nieciekawe i po prostu niewarte spojrzenia.

            Wawel nad dachami domów, z których wstajją anteny i inne nieciekawe rzeczy,
            jest tak samo atrakcyjny jak widok nagiej kobiety zasłoniętej parawanem.
            • stalynick aha, dodam jeszcze, że 18.08.04, 21:50
              hutnik rządzi


              (gdyby ktoś stawiać w stan powątpiewania mój obiektywizm)
          • m_q Takie widzi świata koło jekie tępymi zakreśla oczy 19.08.04, 08:33
            Gość portalu: swiadek napisał(a):

            > tak sie sklada, ze ja mieszkam dwa kroki od omawianego terenu i w zyciu by mi
            n
            > ie przyszlo do
            > glowy chodzic na blonia ogladac wawel!!! jak ktos idzie tam w tym celu to
            jest
            > krotko mowiac
            > pojebany!

            "Takie widzi świata koło jakie tępymi zakreśla oczy"
    • Gość: Bańbuła Re: maszty na cracovii IP: 5.2.* / *.chello.pl 18.08.04, 13:16
      Mamy XXI wiek! Kraków nam wypiękniał dzięki tym masztom! Na Wawel można patrzeć
      z innej perspektywy!
      • Gość: zdziwiony Re: maszty na cracovii IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 13:23
        zaraz sie przejde na blonia i zobacze gdzie wy ten wawel widzicie.

        ps. hotel royal zaslania mi wawel kiedy stoje pod bylym kinem wanda. jestem za wyburzeniem.
        czemu dziennikarze nie podejma tego tematu? hehehe
        • morfinka_12 Re: maszty na cracovii 18.08.04, 13:32
          Choć chyba to co napisałem to za mało. Postuluje wyburzenie wszystkiego co nie
          mieści sie w tzw. rejonie plant. Wtedy z Każdego miejsca w Kraku będzie
          eidoczne prawie wszystko, no a jakie ceny będą miał mieszkania w centrum ...
          • ourson Zgadzam się z DIETLEM 18.08.04, 13:44
            Wydaje się hiphopowym ćwokom, ze widać nie widac, nie jest ważne i "co tam
            przeszkadza jakis słup" . To ćwoki z zupełnym brakiem poczucia estetyki, ale
            takich jest niestety sporo. W tym główny ćwok z profesurą i właściciel w jednym.
            ourson
            Kraków podobnie jak Rzym , Giza i wiele innych starych miejsc jest niczym w
            porównaniu z preferencjami ćwoka. Każdego ćwoka.
          • o13y mylisz się 18.08.04, 19:36
            wtedy ceny spadną
            No wyzłośliwię sie i napiszę:
            nie ma przymusu mieszkania w centrum Krakowa. Można na Kurdwanowie. Można w
            Hucie.Ba, można w innym mieście.Na przykład w Tychach (bliźniacze miasto
            N.Huty).Mnóstwo miejsca tam jest pod współczesne budowle-jedna w postaci
            piramidy szklanej nawet tam powstała. Nawet burzyć nie trzeba.
        • Gość: behemot Re: maszty na cracovii IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 18.08.04, 15:46
          Akurat budowa hoteli (wtedy kilku) skaldajacych sie dzis na kompleks hotelu Royal bidzila duzy sprzeciw. Wynikla li tylko z niedopatrzenia wladz miasta, ktore nie wykupily prywatnych dzialek podczas zakladania Plant. Szczerze mowiac o ile sam frontowy budynek jest dosc ladny, to reszty wcale bym nie zalowal.
          Wszystkim piewcom "koniecznych zmian" wypada zadac pytanie-co byloby gdyby z koncem XIX w. posunieto sie dalej i zabudowano cale Planty?? Mielibysmy rzad kamienic, pewnie srednio ciekawych, ciasna zabudowe i duszna 1. obwodnice.
    • Gość: DIETL Re: maszty na cracovii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 14:04
      Nie trzeba fatygować się daleko, wystarczy stanąć na Błoniach w okolicy Cichego Kącika. Błonia
      nie zostały zabudowane dlatego m.in. aby zachować dla przyszłych pokoleń wlaśnie ten widok
      pięknej sylwety królewskiego Krakowa. Ów widok jest systematycznie masakrowany w okresie
      powojennym: kominami Łęgu, wysokimi domami mieszkalnymi przy Wąsowicza a teraz -
      masztami oświetleniowymi na Cracovii.
      Niestety, wypowiedzi na forum potwierdzają moją opinię o kulturze współczesnych
      mieszkańców Krakowa. Tłumaczenie, że stała się rzecz niedobra - mija się zatem z celem: albo
      się to widzi albo szkoda gadać...
      Powtórzę jednak raz jeszcze uwagę techniczną: można postawić na Cracovii składane,
      teleskopowe maszty
      oświetleniowe i zniszczony dziś walor krajobrazowy miasta zostanie przywrócony.
      Niektorym będzie to trudno pojąć, ale do salonu nie nalezy włazić w ubłoconych gumiakach bo
      salon szybko zamieni się w pakamerę. I coś takiego dzieje się właśnie z Krakowem, m.in dzięki
      PROFESOROWI od Cracovii i innym tego typu miłośnikom miasta.
      (A we Lwowie, w 1940 roku żony sowieckich oficerów chodziły do teatru w nocnych koszulach,
      które brały za wieczorowe suknie - i z czego się tu śmiać?)
      • m.in Re: maszty na cracovii 18.08.04, 14:59
        Gość portalu: DIETL napisał(a):
        > Błonia nie zostały zabudowane dlatego m.in. aby zachować dla przyszłych
        pokoleń wlaśnie ten widok

        nieprawda

        > Niestety, wypowiedzi na forum potwierdzają moją opinię o kulturze
        współczesnych mieszkańców Krakowa.

        bez przesady, wypowiedzi na forum swiadczą dokładnie O NICZYM
        skąd wiesz, ze np ja jestem z Krakowa??????
        mam lat 12 czy 62??
        • Gość: ALGEBRAIK Re: maszty na cracovii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 16:27
          WYCHODZI, ŻE 37
          • m.in Re: maszty na cracovii 18.08.04, 20:30
            pudło :)
    • zielonki widzę, że stoisz w ostrj sprzeczności z 18.08.04, 16:35
      niejakim LEO
    • Gość: belfer profersor Bańbuła IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 21:34
      To tylko powierzchownie i formalnie stanowi kwestię architektoniczno-
      krajobrazową. W ujęciu głębszym wnika i kształtuje strukturę tego czegoś, co
      nazywamy kulturą. Zarówno tę przez duże „k”, jak i zwykłą, codzienną, zwaną
      czasami „kulturą społeczną”. O ile od dziecka pozbawionym z nią kontaktu
      fanatykom nie ma się co dziwić (i z nimi dyskutować), o tyle włodarze miasta,
      zwłaszcza takiego jak Kraków, winni przynajmniej rozumieć jej elementarne
      aspekty oraz wymogi. Zwłaszcza ci z profesorskimi tytułami, od których
      oczekujemy filozofii i postawy innej, niż od co poniektórych autorów postów w
      tym wątku. Problem jednak w tym, że chyba podkultura już trwale rozpanoszyła
      się na samorządowych „salonach” i zaczyna skutecznie wypierać kulturę. Podobne
      jak zły pieniądz wypiera dobry, biurokraci Pendereckich, a imprezy
      typu „wianki” lokalny folklor i tradycję. Bo kultura w takich realiach i w
      takim towarzystwie nie ma najmniejszych szans i sama się nie obroni. Mogłaby (i
      powinna) bronić jej inteligencja, w tym nasi profesorowie, bo z politykami
      rzecz jest beznadziejna – ci zawsze sprzedadzą się temu, kto da więcej. Ale
      profesorowie inni od postaci tytułowej.
      • Gość: m.in powoli powoli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 22:05
        Pendereckich nie wyparli biurokraci tylko brak kasy
        bywa, nic nowego

        a co wyparły "wianki" to tylko chyba Ty wiesz... :)
        wianki sa własnie bardzo starą tradycyją i jesli juz o czymś mówić, to o tym,
        ze element kluczowy dla "wianków" (czyli puszczanie na wode tychże) został
        wyparty przez "lunapark"
        tak samo jak pielęgnowanie dziewictwa tez zostało wyparte przez społeczną
        akceptacje hedonizmu :)
        • marceliszpak Re: powoli powoli 19.08.04, 09:21
          Gość portalu: m.in napisał(a):

          > tak samo jak pielęgnowanie dziewictwa tez zostało wyparte przez społeczną
          > akceptacje hedonizmu :)

          i to mie niezmiernie cieszy :)
    • stalynick Re: maszty na cracovii 18.08.04, 21:42
      ale lamentujecie.
      maszty są spoko.
      są za drugą obwodnicą.
      są tak samo daleko jak szkieletor.

      przecież to w końcu miasto
    • stalynick jeszcze jeden post - ekekt widoku z pędzącego poci 18.08.04, 21:59
      efekt widoków z okna pędzącego pociągu

      obiekty które są daleko od nas pozostają jakby nieruchome. a te przed nami się
      przesuwają

      teraz wystarczy pochodzić sobie po błoniach by zrozumieć, że tylko w jednym
      niewielkim miejscu błoń maszty będą na linii widoku na wawel.

      wystarczy pójść w inne miejsce i wkopać tam tabliczkę z napisem "ale jestem
      głupi - teraz widzę wawel bez masztów"
      • Gość: prado Re: jeszcze jeden post - ekekt widoku z pędzącego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 00:53
        Teleskopowe słupy? Co za bzdety tu wypisujesz, Krakowa nie stać nawet na
        ściezkę rowerową. A może oddajmy siostrzyczkom stadion, zrobią tam ogródki
        działkowe, a Filipiak niech stworzy dmuchany stadion z rozwijaną murawą,
        oświetlony diodami LED. Będzie go nosił w plecaku i przed meczem rozkładał na
        Błoniach albo u siebie w ogródku.
        • morfinka_12 Re: jeszcze jeden post - ekekt widoku z pędzącego 19.08.04, 10:20
          POstuluję coś jeszcze. mianowicie wczoraj byłem na Plantach i zauważyłem że z
          Placu matejki nie widać Bramy floriańskiej. zatem ZBURZYĆ BARBAKAN. Żeby nie
          zasłaniał ładnego widoku.

          Ludzi jeśli chcecie skansenu to już pisałem zróbcie go. Wtedy wszyscy uciekną
          stąd. Bo skansen się zwiedza i jedzie dalej. W skansenie nie da się mieszkać.
          • luckystrike tak tylko obiecujesz 19.08.04, 10:22
            a i tak nie wyjedziesz!
          • m_q Re: jeszcze jeden post - ekekt widoku z pędzącego 19.08.04, 10:41
            morfinka_12 napisał:

            > POstuluję coś jeszcze. mianowicie wczoraj byłem na Plantach i zauważyłem że z
            > Placu matejki nie widać Bramy floriańskiej. zatem ZBURZYĆ BARBAKAN. Żeby nie
            > zasłaniał ładnego widoku.

            Jeśli nie widzisz różnicy między unikatowym dziełem średniowiecznej
            architektury obronnej stanowiącym JEDEN ZESPÓŁ z bramą Floriańską o której
            piszesz a czterema aluminiowymi słupami postawionymi nielegalnie w kilka dni i
            paskudzącymi jeden z najładniejszych widoków na Stare Miasto, to nie zabieraj
            głosu, bo tylko się kompromitujesz.

            > Ludzi jeśli chcecie skansenu to już pisałem zróbcie go. Wtedy wszyscy uciekną
            > stąd. Bo skansen się zwiedza i jedzie dalej. W skansenie nie da się mieszkać.

            Wytłumacz łaskawco jak te cztery słupy sprawiają, że w Krakowie da się mieszkać.
            • Gość: Eleonor jedna uwaga ale zasadnicza: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 19:08
              fragment: "słupami postawionymi nielegalnie" zawiera nieprawdziwe stwierdzenie

              • m_q Re: jedna uwaga ale zasadnicza: 20.08.04, 09:46
                Gość portalu: Eleonor napisał(a):

                > fragment: "słupami postawionymi nielegalnie" zawiera nieprawdziwe stwierdzenie

                miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2234573.html
                • Gość: Eleonor znam oczywiscie ten art. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 10:07
                  fakty:
                  "Reprezentujący norbertanki prawnicy wystąpili do wojewody o wznowienie
                  postępowania budowlanego, argumentując, że o jego przebiegu nie był informowany
                  faktyczny właściciel ziemi. Jest to jedyne rozwiązanie w sytuacji, gdy decyzja
                  administracyjna uprawomocniła się. Jak podkreślono we wniosku do wojewody,
                  prezydent Krakowa z urzędu wiedział, że gmina procesuje się z siostrami"

                  a więc
                  fragment: "słupami postawionymi nielegalnie" zawiera nieprawdziwe stwierdzenie

                  CND
          • Gość: behemot Re:Roznice.. IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 10:52
            Podstawowa roznica jest taka ze barbakan jest ladny a slupy nie. Cos ladnego i wartosciowego czesciowo przyslania cos takze ladnego. Tworzy sie perspektywa, malowniczy widok. Tak jest tez na Kanoniczej, Florianskiej itd. Kazdy, kto choc raz trzymal w reku aparat fotograficzny lepszy niz idiotenkamera wie jak denerwujacy jest prymitywny slup stojacy akurat w srodku kadru. GDYBY przed Wawelem pojawilo sie cos rzeczywiscie wzbogacajacego panorame nie byloby problemu. Ale stoja 4 tyki, rownie piekne jak kominy Legu.
            I nie mow ze naprawde nie widzisz roznicy.
            • m_q Re:Roznice.. 19.08.04, 11:04
              Gość portalu: behemot napisał(a):

              > Podstawowa roznica jest taka ze barbakan jest ladny a slupy nie. (...) Ale s
              > toja 4 tyki, rownie piekne jak kominy Legu.
              > I nie mow ze naprawde nie widzisz roznicy.

              Komu to tłumaczysz? Słupy są piękne bo służą piłce nożnej i ukochanej Cracovii.
              Wzbogacają jakość życia krakusów, nie robią skansenu i wogóle są cudne....

              Każdy kto nie widzi piekna tych tyczek to głupol, skansenista, agent Wisły
              Kraków, Żyd i kosmopolita. Bez tych tyczek Kraków pozostałby nieznaną na
              świecie zapyziałą dziurą a wszyscy mieszkańcy by wyjechali.

              Żądamy więcej tyczek i stadionów!!!!
              • luckystrike Re:Roznice.. 19.08.04, 11:07
                nie uważacie, że te latarnie miejskie to jakieś takie małe?
    • Gość: belfer i do ostatka dziwna była.. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 19.08.04, 21:11
      Szanwny „m.in.”, ok., powinienem był napisać „wianki – w ich obecnym, kiczowato-
      lunaparkowym wydaniu”. Powinienem też podkreślić, że sprzedać się temu „kto da
      więcej” można nie tylko za pieniądze. Pendereckich nie wyparł brak kasy, ich
      wyparła atmosfera samorządowo-biurokratycznej podkultury (i zasada - co jest w
      porządku formalnie, jest w porządku generalnie), o czym - mniej lub bardziej
      wprost - wielokrotnie informowali.
      Mówi się coraz częściej o powołaniu komitetu, który zorganizuje godny pochowek
      Miłoszowi. Jeśli jego skład ma być taki, jak się można tego spodziewać, to
      obawy prezydenta, które niedawno zgłosił, są jak najbardziej zasadne. Bo trzeba
      się zdecydować, kim się jest – kibicem, zakładnikiem kapuścianych kongregacji i
      towarzystwa z Rybitw, kumplem szemranych typów, czy postacią szanowaną i godną.
      Dialektyczna, profesorsko-populistyczna próba łączenia tych sprzeczności jest
      mocno ryzykowna. Bo można wyjść na świnkę morską, z której tak naprawdę, to ani
      świnka, ani morska.
      • Gość: m.in bez kropki na końcu jeśli można prosić :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 22:03
        umówmy sie: to co mówiła Penderecka to jedno
        a co było faktem to drugie
        moze to nie jest wątek na rozstrząsanie tej kwestii (zdaje sie ze o masztach
        mowa :)) )
        więc poprzestańmy na protokole rozbiezności w tej materii
        i Miłosza bym w to tez nie wplątywał; jak mówił Mazan bodaj wczoraj - gorszące
        spory w kwestii pochówków to tradycja i krakowska i polska
        (jak zapewne wszyscy pamiętamy Rada CK Krakowa oprotestowała rachunek za
        sprowadzenie prochów Wielce Zasłużonego Rodaka, jako ze "zbyt drogo, bo prochy
        przecież lekkie są"
        czy coś w tym stylu

        to ja chyba tyle w tym temacie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka