Dodaj do ulubionych

Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Iraku

IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 00:10
Wojskowi nie muszą słuchać rozkazów, tylko sobie jeżdżą gdzie im się podoba.
Widziałem to na filmie "Czterej pancerni i pies."
Obserwuj wątek
    • robertpk to niech zostaną w Polsce.. 10.09.04, 08:36
      ..ale nie w armii - tej, jak widac sa niepotrzebni.
    • Gość: baba Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.bis.krakow.pl / 81.21.194.* 10.09.04, 08:47
      Nie bardzo rozumiem. Jeżeli "lekarz wojskowy" jest "wojskowym" to chyba
      powinien podlegać rozkazom? Wstępując do wojska wiedział na co się decyduje. Bo
      chyba wysokiego uposażenia nie dostaje za nic. Ja bym takiego lekarza
      natychmiast odesłała do cywila!
      • Gość: baby Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 194.146.248.* 10.09.04, 09:14
        "Ja bym takiego lekarza natychmiast odesłała do cywila! "
        Widać nie bardzo się tego boją.

        • Gość: Rybka Re: Lekarze wojskowi a "misja pokojowa" w Iraku IP: 62.225.152.* 10.09.04, 10:35
          Baby,
          ani lekarzom ani zadnemu innemu zolnierzowi nie mozna wydac rozkazu wyjazdu do
          Iraku, bo Irak Polsce nie wypowiedzial wojny. Nie maja wiec obowiazku bronic
          interesow Busza czy tez gwiazdy Kwasniewskiego, bo to nie sa interesy Polski.
          Do Iraku jada "ochotnicy" po to by zarobic kase, czesto nieswiadomi ryzyka na
          jakie sie narazaja, na zasadzie "a nuz sie uda".
          A tak w ogole to proponuje by dr. Lapinski na te misje pojechal, bo on podobno
          tez lekarz. Zamiast smrodzic w polityce, niech pokaze swoja jakosc w leczeniu.
          • tomek854 Re: Lekarze wojskowi a "misja pokojowa" w Iraku 10.09.04, 11:09
            Ale może dać do zrozumienia, że jeżeli nie pojedzie do Iraku to niestety jego etat ulegnie redukcji, bo nie jest potrzebny to, tylko w Iraku własnie.

            Tak mój kolega - oficer zawodowy usłyszał.
            • Gość: Rybka Re: Lekarze wojskowi a "misja pokojowa" w Iraku IP: 62.225.152.* 10.09.04, 12:06
              przeciez to nie lekarze wymyslili te zasady, wiec dlaczego maja byc "karani".
              Rowniez innym oficerom nie mozna wydac rozkazu wyjazdu do Iraku, bo nie
              podstaw. Te wojne wymyslili sobie Busz, Kwasniewski, a posluszny i karny
              Szmajdzinski szczyci sie "sukcesami" polskiej armii w Iraku.
              A wiec za co karac "nieposlusznych"? Jezeli juz, to proponuje rozpoczac
              od "poslusznych".
      • r306 Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir 10.09.04, 09:40
        Chyba nie za duzo wiesz o misjach polskiego wojska poza granicami kraju, a
        wystarczylo uwaznie przeczytac ten artykul - tam jada jedynie OCHOTNICY.
        Ochotnik to taki facio w mundurze, ktory zdecyduje sie na taka misje albo dla
        idei (sporadyczne przypadki), albo dla pieniedzy - znakomita wiekszosc.
        Nie obrazam w tym miejscu chlopakow sluzacych teraz w Iraku, bo i tak szczerze
        ich podziwiam, ale takie sa realia.
        • Gość: JoeT Brak ochotnikow do kolonizacji Iraku IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 10.09.04, 10:00
          Jakis Amerykanin stworzyl kiedys teorie, ze ze wzrostem stopy zyciowej
          dyktatury poupadaja, bo ludzie nie beda chcieli dla pieniedzy pracowac w
          panstwowych organach przemocy trzymajacych dyktatora u wladzy. Zgodnie z ta
          teoria bylo bardziej efektywne pomaganie w rozwoju gospodarczym niz nakladanie
          embarga gospodarczego na kraje takie jak np. Kuba.

          Polscy lekarze wojskowi potwierdzaja te teorie. Zwyklych wojskowych znalazlo
          sie bez problemu kilka tysiecy aby jechac do Iraku, narazajac swoje zycie,
          pomagac wojsku Busha w kolonizacji Iraku i pilnowaniu pol naftowych. Lepiej
          zarabiajacy lekarze nie maja na to ochoty.
          • r306 Re: Brak ochotnikow do kolonizacji Iraku 10.09.04, 10:11
            Pomieszales sluszna teorie, z jej zastosowaniem praktycznym :)

            Ekonomicznie wykonczono ZSRR i caly uklad bloku wschodnioeuropejskiego, bo
            wlasnie ludzie chcieli miec dobrobyt taki jak na Zachodzie i zaczeli sie
            buntowac, a wladzy w pewnym momencie nie starczylo juz srodkow do silowego
            zakneblowania swojego spoleczenstwa.
            Inny nieco wariant, dosc ekperymentalnie i spontanicznie jest realizowany w
            Chinach - nie wiadomo jednak czy przyniesie odpowiedni skutek i ile pokolen
            bedzie na to czekalo.

            > Zgodnie z ta
            > teoria bylo bardziej efektywne pomaganie w rozwoju gospodarczym niz
            > nakladanie embarga gospodarczego na kraje takie jak np. Kuba.
            Pytanie - jak chcialbys dystrybuowac te pomoc w rozwoju gospodarczym bez
            obecnosci tam swoich wojsk?
            Korea Polnocna, Saddam i kilku innych dyktatorow w Afryce udowodnili juz, ze
            potrafia cala taka pomoc przerobic na rozwoj swoich armii i aparatu
            bezpieczenstwa, a nie na rozwoj gospodarczy swoich krajow.
            Przestan wiec memlac te pacyfistyczna papke, bo to juz nawet nie jest smieszne -
            to staje sie nudne.
        • Gość: mjr rezerwy Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 213.77.40.* 10.09.04, 12:16
          r 306 nie masz ani wiedzy ani racji w tym temacie tzw. "ochotnicy" często byli
          postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
          mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
          otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
          Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
          staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
          nie przacująca żona)
          Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
          emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
          pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
          pracę)
          Pozdrawiam i proszę nie zabierać głosu jeśli nie zna się prawdy a powtarza się
          tylko oficjalną propagandę

          mjr rezerwy z przymusu
          • Gość: maruda Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.gdynia.mm.pl 10.09.04, 12:27
            Gość portalu: mjr rezerwy napisał(a):

            > r 306 nie masz ani wiedzy ani racji w tym temacie tzw. "ochotnicy" często byli
            > postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
            > mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
            > otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.

            *********************

            I to chyba wszystko, co można napisać w temacie "ochotników".
            Jedno jest pewne - amatorów wojennych przygód w Iraku nie jest w Polsce zbyt
            wielu, nawet w wojsku.

          • r306 Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir 10.09.04, 13:05
            Panie majorze, niech Pan uwaznie przeczyta moja wypowiedz. Napisalem, ze we
            WSZYSTKICH misjach wojskowych poza granicami naszego kraju sluza ochtnicy -
            taka jest przyjeta zasada.
            To, ze ochotnik w polskiej armi jest bardzo czesto z przymusu, to dyskusja
            zupelnie na inny tamat - przyczyn takie stanu rzeczy jest wiele, wszystkie
            swiadcza o rozkladzie polskiej armii jako takiej.
            Niech sie Pan nie martwi - nie jestem idiota, ktory o polskiej armi ma
            romantyczne wyobrazenie - bliski krewny dwadziescia kilka lat jako "zawodowy"
            sluzyl w wojskach rakietowch, dwoch znajomych, jeden po WAT, drugi po
            wroclawskiej inzynieryjnej sa wojskowymi zawodowymi i nie raz z nimi
            rozmawialem - rowniez o ich stosunku do Iraku i sposobach "naboru ochotnikow"
            jakie maja miejsce w ich jednostkach, ba mialem okazje pogadac z dwoma
            chlopakami, ktorzy wrocili po pierwszej turze do jednej z tych jednostek.

            A przede wszystkim nie zauwazyl Pan chyba, ze moje posty o ochotnikach, sa
            odpowiedzia na opinie niektorych forumowiczow, ze lekarze wojskowi powinni do
            Iraku jechac na rozkaz.
            Rozumiem doskonale Pana rozalenie sytuacja osobista, ale niech Pan tego zalu
            nie przelewa na mnie - jestem baaardzo zlym adresatem panskiej wypowiedzi i
            zycze Panu z calego serca powodzenia w dochodzeniu swoich praw w sadzie.
            • Gość: mjr rezerwy Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 213.77.40.* 10.09.04, 13:36
              Nie mam zamiaru przelewania na kogo kolwiek żalu,gdyż takowego nie mam ani tym
              bardziej frustracji z tego powodu iż wysłano mnie na "aut" , gdyż był to mój
              wybór honoru,który nie pozwalał mi dalej służyć w niesłusznej sprawie.Za
              powiedzenie prawdy otrzymałem propozycję nie do odrzucenia: etat kapitański w
              tzw."zielonym garnizonie".Odmówiłem w krótkich żołnierskich słowach i po
              sprawie, gdyż jak mawiał filmowy Pawlak- u mnie honor jest droższy od pieniędzy
              i to wszystko.

              W mojej poprzedniej wypowiedzi chodziło mi tylko o nie fałszowanie
              rzeczywistości i nie wprowadzanie w błąd ogłupianego społeczeństwa.
              A co do mojej walki o sprawiedliwość jako były zahartowany żołnierz poradzę
              sobie,gdyż sprawa jest już w sądzie w Warszawie i to na dobrej drodze.
              Nadmienię jeszcze, że w latach 2001-2003 takich poszkodowanych emerytów
              wojskowych z przymusu jak ja zwolnoiono z armii ok.20 tysięcy ale tylko
              nieliczni (ok.1600) mieli odwagę wejść na drogę sądową.

              Pozdrawiam i jeszcze raz powtarzam iż nie rozczulam się nad sobą a walczę tylko
              o prawdę,sprawiedliwość i godność nie tylko osobistą czego życzę przede
              wszystkim naszym skorumpowanym politykom.
    • Gość: Krystian Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 09:25
      To nie rozumiem tu czegoś jakie wynagrodzenie za stopień wojskowy ??? .
      I jeszcze dodatki: - Mundurowy, czyli ok. 2000 zł rocznie, nagrodę roczną w
      wysokości uposażenia i premie uznaniowe.

      Za co to wszystko skoro odmawia słuzby w wojsku i nigdy nie był na wojnie. Za
      co płacą w końcu w wojsku skoro można całe 15 lat przepracować za biurkiem. Lub
      w cieplutkim gabinecie + PRYWATA po 8 godzinach odbitych w pracy.
    • Gość: yan Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.ifd.uni.wroc.pl 10.09.04, 09:34
      Mozna dodac jeszcze przywilej duzo tanszych wczasow we wciaz istniejacych
      osrodkach wojskowych, np. w Rogowie. Ale ci krezusi nie spedzaja tam pewnie
      wakacji. Nie po to szli do wojska by teraz narazac sie w jakims tam Iraku.
      Lepiej tutaj..udawac wojskowego lekarza.
    • Gość: Zorba po 15 latach pracy emerytura IP: *.p.lodz.pl 10.09.04, 09:40
      znowu cholerni lekarze. Ci wojskowi mają tylko 15 lat pracy i mogą przejść na
      emeryturę - średnio w wieku 40 lat. Do cholery - coś za coś. Masz dupku takie
      przywileje to siedź cicho i słuchaj rozkazów. Co to znaczy że lekarze wojskowi
      nie chcą jechać do Iraku - dlaczego wogóle ktoś ich o to pyta?!?
      • r306 Re: po 15 latach pracy emerytura 10.09.04, 09:44
        > Ci wojskowi mają tylko 15 lat pracy i mogą przejść na emeryturę
        Hehehe - jest jeszcze lepiej - sluzby mundurowe sa zwolnione z odprowadzania
        ZUSu. Emerytury dla wojskowych oplacamy wiec my - pani, pan, spoleczenstwo :)

        > dlaczego wogóle ktoś ich o to pyta?!?
        Bo do Ireaku, jak i na wszystkie inne misje wojska polskiego poza granicami
        Polski jada tylko OCHOTNICY.
    • Gość: pacyfista Lepper proponowal corke Kwasa jako sanitariuszke IP: *.146.62.81.cust.bluewin.ch 10.09.04, 09:54
      Pan prezydent podejmujac decyzje o wyslaniu polskich zolnierzy do Iraku w
      slusznej /wg.niego / sprawie powinien - w ramach przykladu dla spoleczenstwa -
      wyslac corke w charakterze sanitariuszki..co pronowal publicznie Lepper. W
      Iraki zginelo juz 10 Polakow i nie ma co sie dziwic ze brakuje chetnych nawet
      za pieniadze...www.panstwozla.pl
      • Gość: Paczyfista Re: Lepper proponowal corke Kwasa jako sanitarius IP: 212.160.172.* 10.09.04, 14:01
        'pacyfisto' ty mendo uciekaj stąd.
    • Gość: pepe Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.karpacz.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 10:01
      Co to za "wojskowi" lekarze, którzy nie chcą jechać na wojnę? Powiedzmy
      szczerze, to normalne "łapiduchy" biorące dwukrotnie większą forsę za samo
      noszenie munduru. Czym się różni WAM o AM? Ale wojsko..... Szkoda gadać....
      • Gość: mariou Re:to NIE NASZA WOJNA IP: *.internet.radom.pl 10.09.04, 10:24
        Przysięgaliśmy bronić niepodległości i granic Rzeczpospolitej Polskiej. Na
        miłość boską pamiętajcie o tym. Nie piszcie więcej takich bzdur. Sam nadstawiaj
        karku nie wiadomo w jakim celu.
      • Gość: miś Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:31
        Masz nieaktualne dane - nie ma już WAM, jest Uniwersytet Medyczny w Łodzi
        (cywilny)
    • Gość: dsf NIECH CYTRYNIAK JEDZIE IP: *.outsourcing.atman.pl 10.09.04, 10:23
      tak , ja tez widzialem , czterej pancerni jezdzili sobie sami tym swoim
      czolgiem i to gdzie chcieli
      • Gość: aldente Re:NIE CYTRYNIAK TYLKO CZERESNIAK...GREJPFRUCIAKU! IP: *.pool82104.interbusiness.it 10.09.04, 18:00
    • Gość: cywilny doktor Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:26
      Lekarze wojskowi od zawsze byli świętymi krowami! Wynagrodzenie znacznie
      wyższe, pracy znacznie mniej lub śladowo, ciepłe synekurki po jednostkach
      wojskowych (pije sie z dowódcą) lewe praktyki itp. Jeżeli jakis lekarz nie mógł
      uzyskać cywilnej specjalizacji, to egzamin i doktorat zawsze można było zdobyć
      w wojsku.Wojskowa Izba Lekarska rozgrzesza z reguły wszystkie błędy.Byliby
      głupcami, gdyby się ruszyli z ciepłych gniazdek.
      • Gość: gnida Re: Zesta poglupieli IP: *.kpnet.fi 10.09.04, 10:35
        Niczym Lepper i Giertych,
        Przeciez nikt nikogo nie zmusza do Iraku. Jada wylacznie OCHOTNICY z taka czy
        inna motywacja. Trudno wysylac corke skoro nie chce, Zatanowcie sie jakie
        brednie piszecie ludzie. Widzc w polskim zascianku rojno od Lepperkow i
        Giertyszkow. Wstyd
        • Gość: mjr rezerwy Re: Zesta poglupieli IP: 213.77.40.* 10.09.04, 12:40
          Twój podpis świadczy o tobie:GNIDA i to wsztstko.

          Jeśli nie znasz realiów i nie masz nic mądrego do powiedzenia to milcz w myśl
          zasady:mowa jest srebrem a milczenie złotem.
          Nie masz ani wiedzy ani racji w tym temacie tzw. "ochotnicy" często byli
          postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
          mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
          otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
          Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
          staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
          nie przacująca żona)
          Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
          emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
          pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
          pracę)
          Pozdrawiam i proszę nie zabierać głosu jeśli nie zna się prawdy a powtarza się
          tylko oficjalną propagandę

          mjr rezerwy z przymusu

      • Gość: aldente Re: MOWCIE CO CHCECIE IP: *.pool82104.interbusiness.it 10.09.04, 12:52
        Tylko, ze jak Was Cywilne doktorki i innych podobnie wypowiadajacych sie na tym
        forum, swego czasu wzywala WKU, to wszyscy stawaliscie sie nagle uposledzeni
        fizycznie i umyslowo, jak nic kategoria E w "czystej" postaci.Znam i takich ,
        ktorzy sie samookaleczali , robili tatuaze( wiadomo bylo, ze tatuowanych w
        wojsku nie chcieli), byle tylko wymigac sie od sluzby wojskowej.Jak juz nic nie
        skutkowalo i wlepiali Wam kategorie A czy B, to wtedy Mamusia z Tatusiem
        szukali pomocy u znajomych i znajomych znajomych , ktorzy mieliby znajomosci w
        wojsku , a jak i to nie dzialalo, byl placz i zgrzytanie zebow . Byla jednak
        ostatnia deska ratunku - studia. Nie chcialo sie studiowac to i na to byl
        sposob, zawsze przeciez mozna bylo powiedziec, ze jestescie pacyfistami i
        sluzba wojskowa nie jest zgodna z Wasza ideologia zyciowa.
        Ci , co odbyli sluzbe wojskowa, zwlaszcza "KOTY" szybko sie przekonaly , ze
        wojsko to nie sielanka, bo czyszczenie kibli/ parkietow szczoteczkami do zebow,
        i chodzenie w skorzanych butach w srodku lata ( to tylko niektore) naleza do
        srednio przyjemnych. Natomiast ci , co zostali w wojsku i dorobili sie np.
        majora czy pulkownika , nie zrobili tego za pewne grajac w karty i to w
        przeciagu jednego roku. Medycyna na WAMIE to tez nie byly/sa studia przez
        korespondecje.
        Jesli chodzi o wyjazd polskich lekarzy wojskowych czy cywilnych czy w ogole
        jakichkolwiek do Iraku , to powiem szczerze , ze mam mieszane uczucia.
        Jednak za podjecie takiej , czy innej decyzji nikogo krytykowac nie zamierzam.
        A na temat zarobkow w wojsku mozna by polemizowac , czy sa duze , czy male,
        porownywac do zarobkow mundurowych w innych krajach, ale to juz inna para
        kaloszy.

        • Gość: mjr rezerwy Re: MOWCIE CO CHCECIE IP: 213.77.40.* 10.09.04, 13:09
          Aldente masz całkowitą rację,gdyż w chwili obecnej niektórzy z kat.D nagle
          ozdrowieli i chcą zmiany kategorii zdrowia na "A",gdyż śnią o "wielkim
          interesie"- marne kilka tysięcy dolarów a zpominają, że tak łatwo mogą wrócić w
          ocynkowanych trumnach ginąc nie za nasze polskie interesy tylko "Noego
          Wielkiego Brata" z tą różnicą,że nie ze wschodu a tym razem z zachodu.

          Nie mają ani wiedzy ani racji w tym temacie niektórzy forumowicze ogłupieni
          kłamliwą propagandą,gdyż tzw. "ochotnicy" często byli
          postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
          mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
          otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
          Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
          staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
          nie przacująca żona)
          Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
          emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
          pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
          pracę)
          Pozdrawiam i proszę aby nie zabierali głosu ci, którzy nie znają prawdy a
          powtarzają tylko oficjalną propagandę.

          mjr rezerwy z przymusu

    • Gość: AS Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 10:29
      Szkoda, że trochę jednostronnie problem jest opisany - w wojsku niemal nie ma
      lekarzy którzy mogliby pojechać... system medycznego szkolnictwa wojskowego był
      skutecznie "wygaszany" od około 10 lat - przyjmowano coraz mniej studentów,
      czasem nie przyjmowano wcale... (bo po co szkolić osobno, skoro po studiach
      można wziąć cywilnego lekarza i "ubrać w mundur", przeszkolić wojskowo i będzie
      lekarz wojskowy)To się teraz niestety odbija na wojsku - za te "wielkie
      pieniądze" z dodatkami za stopień itp wcale pośród bezrobotnych lekarzy
      cywilnych się nie znalazło wielu chętnych (bo jednostki wojskowe, do których
      mogliby trafić są zwykle z małych miejscowościach, gdzie ewentualna żona pracy
      nie będie miała, z dzieckiem problem a i specjalizację robić trudniej)W efekcie
      w tej chwili w wojsku większość lekarzy (których z resztą jeszcze dwa lata temu
      wręcz na siłę do cywila wysyłano) to już nieco starsi panowie, którzy może nie
      są idealnym obrazem żołnierza na linii frontu. I proszę mi wierzyć - jeszcze
      dwa lata temu wysłano przymusowo kilkuset lekarzy wojskowych do cywila... No i
      teraz jest problem ;-)
    • Gość: am Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.acn.waw.pl 10.09.04, 10:36
      sam jeszcze do lutego 2004 byłem lekarzem wojskowym. Zwolniono mnie do cywila
      ponieważ lekarzy wojskowych podobno była za dużo!? / podobnie jak łóżek w
      szpitalach/. Tak postąpiono prawie ze wszystkimi moimi kolegami w kwiecie wieku
      z II stopniem specjalizacji. Obecnie niektórzy z nich otrzymali propozycje
      wyjazdu ponieważ zapomniano, że zostali wcześniej zwolnieni. W jakim my żyjemy
      kraju?
    • Gość: r Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 193.220.76.* 10.09.04, 10:39
      Pare dni temu rozmawialem ze znajomym brytyjczyk teraz jest w Bosni, wybiera sie
      do iraku, pracowac dla brytyjczykow, IT, sprawdzilem ile placa, minimum, dla
      kierowcy na przyklad 2000 euro tygodniowo. I ta firma nie jest bynajmniej
      wyjatkiem. Nie dziwie sie polskim lekarzom ....
      Dziwie sie tylko polskim wladzom, jezeli wysyla sie armie w takie miejsce nalezy
      przynajmniej ludziom zaplacic. Niedawno uslyszalem ze sa problemy nawet z
      uzyskaniem renty dla rodzin polskich zolnierzy ktorzy polegli.
      Tragedia i obrzydzenie.
      • Gość: Grisza A moze zaczac od tego ,ze jak jedzie jednostka XXX IP: 64.28.22.* 10.09.04, 10:48
        to z nia zabiera sie rowniez jej etatowy lekarz.Ja bardzo zle oceniam wojskowa
        sluzbe zdrowia z czasow PRL i rowniez dzisiaj.Tylko same bezczelne przywileje i
        zero obowiazku w stosunku do spoleczenstwa.BNiski poziom ogolny,ulgowe
        specjalizacje w woju i baranskie prace pseudonaukowe.Kadra i szefostwo to
        przewaznie dupowslizy z zyciowym nastawieniem maximum brania minimum
        dawania.wojskowa sluzba zdrowia zawsze miala kupe forsy w posrownaniu z
        cywilna.szeroka reka zakupy sprzetu,ktorego nie potrafili uzywac ,bo instrukcje
        byly po angielsku a oni kumali tylko ruski.Rozwiazac to wszystko i kolesiow
        wojakow rozpedzic na cztery wiatry.Armia ma byc zawodowa w tym rowniez zawodowa
        wojskowa sluzba zdrowia.
        A ze im sie teraz nie podoba awantura w Iraku-mnie tez i co z tego skoro
        Kwasniewski i prawie wszyscy politycy z prawa i lewa zadecydowali inaczej.Bo
        maja nas wszystkich w dupie.
    • Gość: WYCOFAĆ I KTO ZA TO PŁACI ?!?! ZA TĘ WOJNĘ W IRAKU ?!?!?! IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.04, 10:42
      Bo przecież nie ameryka! A co z naszym deficytem budzetowym, upadającą służbą
      zdrowia?
    • Gość: Arek to jest dowód na to, IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 11:27
      że na misję do Iraku jadą tylko ochotnicy!
      • Gość: mjr rezerwy Re: to jest dowód na to, IP: 213.77.40.* 10.09.04, 12:45
        Nie masz ani wiedzy ani racji w tym temacie tzw. "ochotnicy" często byli
        postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
        mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
        otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
        Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
        staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
        nie przacująca żona)
        Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
        emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
        pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
        pracę)
        Pozdrawiam i proszę nie zabierać głosu jeśli nie zna się prawdy a powtarza się
        tylko oficjalną propagandę

        mjr rezerwy z przymusu

    • Gość: abc Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:38
      Oni powinni jechać tam gdzie im karzą, a nie oni chcą ! To jest wojsko ???!
      • Gość: mjr rezerwy Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 213.77.40.* 10.09.04, 12:50
        Masz okazję jechać,gdyż szukają ochotników nie tylko lekarzy ale i szeregowych
        rezerwistów oczywiście tylko pamiętaj,że to nie nasza wojna i nie nasze
        interesy tylko Nowego Wielkiego Brata tym razem nie ze wschodu a z zachodu!

        Nie masz ani wiedzy ani racji w tym temacie tzw. "ochotnicy" często byli
        postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
        mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
        otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
        Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
        staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
        nie przacująca żona)
        Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
        emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
        pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
        pracę)
        Pozdrawiam i proszę nie zabierać głosu jeśli nie zna się prawdy a powtarza się
        tylko oficjalną propagandę

        mjr rezerwy z przymusu

    • Gość: R I mają słuszną rację! Tak trzymać konowały! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 11:47
    • Gość: expert I po co pchac sie na frajerska smierc? IP: 192.85.16.* 10.09.04, 12:08
      I tak za pare lat bedzie przepraszanie i popijanie szampana, a z tych
      co zgineli po frajersku bedzie juz tylko pyl.
      • Gość: mjr rezerwy Re: I po co pchac sie na frajerska smierc? IP: 213.77.40.* 10.09.04, 12:55
        Masz rację w pełnej rozciągłości.

        A większość forumowiczów zwiedzonych oszukańczą propagandą nie ma ani wiedzy
        ani racji w tym temacie, gdyż tzw. "ochotnicy" często byli
        postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
        mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
        otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
        Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
        staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
        nie przacująca żona)
        Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
        emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
        pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
        pracę)
        Pozdrawiam i proszę nie zabierać głosu jeśli nie zna się prawdy a powtarza się
        tylko oficjalną propagandę

        mjr rezerwy z przymusu

    • Gość: Robert Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 13:13
      Trzeba błyło nie zwalniac z armii wojskowych lekarzy ( w ostatnich latach
      rozmundurowano ponad połowę wojskowych szpitali i wysłano lekarzy do " cywila"
    • Gość: voo Trzeba byc idiota, zeby pchac sie pod kule IP: *.autocom.pl 10.09.04, 13:24
      Lekarze nie badzcie durni! JAk p. Zemke stwierdzi, ze juz nikt nie chce tam
      jechac, to moze zwinie te haniebna okupacje...
    • Gość: human Do znachora!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.09.04, 13:49
      fantastyczna odpowiedz.you made my day dude!!!:):)

      dzieki
    • Gość: ana Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 14:11
      "...Poza tym pomimo tego, że kolejne kontyngenty wyjeżdżają do Iraku, wyjazdy
      nadal są dobrowolne..."
      ciekawe
      a mojemu kuzynowi powiedzieli, że albo jedzie, albo terci posadę!!!
      OCZYWIŚCIE wyjadz DOBROWOLNY
      • Gość: mjr rezerwy Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 213.77.40.* 10.09.04, 14:20
        Masz rację
        tylko,że większość forumowiczów zwiedzonych oszukańczą propagandą nie ma ani
        wiedzy ani racji w tym temacie, gdyż tzw. "ochotnicy" często byli
        postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
        mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
        otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
        Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
        staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
        nie przacująca żona)
        Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
        emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
        pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
        pracę)
        Pozdrawiam i widzę iż najwięcej do powiedzenia mają ludzie,którzy nie powinni
        zabierać głosu jeśli nie znają prawdy a powtarzają tylko oficjalną propagandę.

        mjr rezerwy z przymusu
    • Gość: witek OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 10.09.04, 14:49
      Siedzą na ciepłych posadkach, myślą tylko o:
      -"mundurówkach" (2tys.zl/rok),
      -"trzynastkach"(dodatkowa pensja/rok),
      -"przeniesioniówkach"(3pensje przy zmianie przydziału),
      -"mieszkaniówkach" (zależnie od miejsca zamieszkania - np.Warszawa-
      ok.1200/miesiąc, Łódż - ok.700zl/miesiąc),
      -emeryturach (pomimo narzekań nie do pogardzenia, zawsze to COŚ jest - 40%
      wynagrodzenia po 15 latach pracy łącznie ze studiami i stażem - czyli
      praktycznie 8 LAT PRACY)
      -odprawach - (od 3 do 9 pensji - zależnie od wysługi)
      -itd.......
      Za takie przywileje można wymagać od nich czegoś więcej niż robienia przeglądów
      sanitarnych żołnierzy i leczenia grzybicy.
      • Gość: mjr rezerwy Re: OBURZAJĄCE !!! IP: 213.77.40.* 10.09.04, 15:37
        Widzę Witku,że czarna propaganda wyprała ci resztki mózgu.
        Dałeś się ogłupić fałszywej propagandzie i plotkom rozsiewanym przez "ONYCH".
        Pisząc o przywilejach zapomniałeś dodać,że zgodnie z cywilnym kodeksem pracy
        każdy pracownik ma prawo do odprawy i to jakiej! (górnicy,hutnicy dostali po
        ok.50 tysięcy dodatkowo za samą chęć zrezygnowania z pracy).
        Piszesz o mundurówkach, a pracownicy cywilni nie dostają? a co powiesz o
        deputatach wszelkich równoważnikach,dopłatach a to do wczasów,a to na budowę
        domu czy mieszkania itp.,itd.
        Natomiast w wojsku nawet dzieci żołnierzy pozbawiono skromnych upominków pod
        choinkę,zabrano ulgi na przejazdy,na leki.
        Dalej piszesz,że już po 15 latach przysługuje prawo do emerytury 40% ale
        zapomniałeś dodać ,że w tym okresie niejeden żołnierz godzinowo licząc pracował
        wielokrotnie dłużej niż jego cywilni koledzy i to po wiele miesięcy poza domem
        na poligonach zostawiając w zielonym garnizonie żonę z małymi
        dziećmi.Wielokrotnie spędzając święta :Wigilię ,Wielkanoc poza domem.
        Zapomniałeś też dodać słynnej redukci armii w latach 2001-2003:z 450 tysięcznej
        armii zostało 150 tysięcy w tym ok.80 tysięcy to żołnierze służby czynnej a
        natym nie koniec bo panom ministrom śni się dalsza redukcja do ok. 80 tysięcy.

        Ponadto nie zapominaj komu ma służyć armia:Narodowi Polskiemu broniąc własnych
        granic i interesów a nie cudzych np."Nowego Wielkiego Brata" w wątpliwych
        moralnie interesach.

        Na koniec konkluzja: większość forumowiczów zwiedzonych oszukańczą propagandą
        nie ma ani wiedzy ani racji w tym temacie, gdyż tzw. "ochotnicy" często byli
        postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
        mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
        otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
        Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
        staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
        nie pracująca żona)

        Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
        emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
        pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
        pracę)
        A co do mojej walki o sprawiedliwość jako były zahartowany żołnierz poradzę
        sobie,gdyż sprawa jest już w sądzie w Warszawie i to na dobrej drodze.
        Nadmienię jeszcze, że w latach 2001-2003 takich poszkodowanych emerytów
        wojskowych z przymusu jak ja zwolniono z armii ok.20 tysięcy ale tylko
        nieliczni (ok.1600) mieli odwagę wejść na drogę sądową.

        Pozdrawiam i widzę iż najwięcej do powiedzenia mają ludzie,którzy nie powinni
        zabierać głosu jeśli nie znają prawdy a powtarzają tylko oficjalną propagandę
        I powtarzam iż nie rozczulam się nad sobą a walczę tylko o rawdę,
        sprawiedliwość i godność nie tylko osobistą czego życzę przede wszystkim naszym
        skorumpowanym politykom.

        P.S.
        Jeśli masz w rodzinie lub znajomych w wojsku to popytaj a dowiesz się prawdy
        jak to pięknie załatwiono po 01.07.2004r. wielu żołnierzy zawodowych:z
        chorążych zrobiono plutonowych i sierżantów pozostawiając z pensją po ok. 1600
        zł i z perspektywą ok. 10 lat bez podwyżki uposażenia (pozabierano dodatki za
        klasy mistrzowskie i wiele innych).


        mjr rezerwy z przymusu

        • Gość: witek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 10.09.04, 17:01
          Majorze Rezerwy śmiem twierdzić, że twoja wypowiedź jest całkowicie oderwana od
          rzeczywistości - jakie dopłaty? jakie równoważniki? jakie deputaty? jakie
          odprawy? (mój Ojciec (57lat.) przepracował 30 lat w obecnie tzw.PHS - dostał
          akcje pracownicze o wartości ok. 4tys.zł i od nowego roku idzie na "przymusową
          emeryturę" - ok 700zł/miesiąc czyli dużo mniej niż 35 letni emerytowany oficer,
          którego praca polegała głównie na układaniu kalesonów). Z pewnością znasz duzo
          więcej określeń tzw. dodatkowych świadczeń, o których normalnie pracujacy
          ludzie już dawno zapomnieli. Z twojej wypowiedzi wynika również, że okres
          prawdziwej służby masz dawno za sobą - "wielomiesięczne poligony" miały miejsce
          min.10-15lat temu, obecnie jeżeli z całej brygady wyjedą w ciągu jednego roku 2-
          3 kompanie na tygodniowy poligon to jest to b.dużo. Co do redukcji w wojsku - w
          przeciągu ostatnich lat funkcjonowania WAM-u na jednego podchorążego przypadało
          min. 3-4 osoby z kadry w stopniu oficerskim. Jestem przekonany,że podobnie to
          wyglądało w całym wojsku. A teraz stała się wielka krzywda gdy zredukowano
          niepotrzebne etaty a ludziom, którzy przez większość życia zajmowali się
          przysłowiowym "układaniem kalesonów" stała się krzywda. Nie dziwię się, że żal
          im teraz takich ciepłych posadek. Dodatkowo - 95% podchorążych to były
          dzieciaki ludzi z branży - pozostałe 5% to laureaci olimiad, których nie można
          było uwalić na egzaminie. Nic dziwnego - darmowe wykształcenie, utrzymanie,
          wżywienie , książki, żołd (z wyprowiantowaniem)nawet do wysokości
          800zł/miesiąc - czego więcej chcieć. A potem ciepłe posadki (tatusiowie
          załatwią) na etatach zbiorczych, bez praktycznego przydziału i obowiązków, z
          pełną gamą świadczeń, gdy w większości jednostek wojskowych jest niedobór
          lekarzy. Radzę pogodzić się z faktem, że czasy KOMUNY już się skończyły.
          Zamiast występować z nieuzasadnionymi pretensjami - wziąć się wkońcu do
          PRAWDZIWEJ PRACY.
          • Gość: Eek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 19:49
            Witek, po pierwsze, to bazując na Twoim wyobrażeniu wojska to oficer nie
            układał kalesonów bo miał od tego ordynansa... ;-)
            Po drugie, osoby, które musiały odejść z wojska i mają teraz te emerytury
            (nawet ten 35 letni oficer o którym piszesz) załapały się na okres,
            kiedy "wielomiesięczne poligony" były normą (a na dodatek jeszcze na stan
            wojenny, kiedy nie tylko wiele miesięcy ale i dłużej nie można było mieszkać
            czasem w domu) i właśnie z uwagi na specyfikę służby emerytury są wcześniej niz
            w normalnej pracy (podobnie i w innych zawodach o dużym obciążeniu)
            Po trzecie, owszem, ostatnie lata WAMu wyglądały tak, że nie przylmowano niemal
            studentów, więc kadry było więcej niz słuchaczy uczelni, ale tak to bywa (nie
            tylko w wojsku) a że studentów było za mało a nie kadry za dużo to widać
            właśnie po tym, co dzieje się teraz gdy na gwałt szuka się chętnych do służby
            lekarzy...
            Po czwarte, bez obrazy dla Twojego ojca, sądząc po wysokości emerytury jego
            wynagrodzenie wskazywałoby, że porównywać należałoby raczej z podoficerem -
            oficer to osoba z wyższym wykształceniem - a tu porównania wypadają już nie tak
            różowo.
            • Gość: witek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 10.09.04, 22:33
              Po pierwsze co do wykształcenia - nie bądź śmieszny większość obecnych
              starszych oficerów "kształciło się" gdy "nie matura lecz chęć szczera..."
              następnie, gdy zostali zmuszeni ukończyli zaoczne studia typu: bibliotekarswo,
              czy też pedagogikę na kierunku "edukacja przedszkolna" (uuuhahaha - z pełnym
              szacunkiem dla przedszkolanek)itp. Oficerowie młodsi np. po ZMECH-u (flagowej
              uczelni WP) gdzie prymusem jest ten który zrobi więcej wymyków, a szacunek
              kolegów zyskuje ten, który więcej wypije. I właśnie takim oficerom wydaje się,
              że należy im się wszystko - łącznie z ordynansem od układania kalesonów. Co do
              przywilejów - z grona 70tys. żołnierzy zawodowych ilu weżmie udział w misjach
              pokojowych, stabilizacyjnych itp? 10-15 tys.? Nie można też porównać służby na
              Bałkanach ze służbą w Iraku. Czy 6-miesięczny pobyt na misji stabilizacyjnej,
              którą często traktuje się jako możliwość sprowadzenia tanio porządnego
              samochodu, można porównać z 30-letnim tyraniem w kopalni, hucie itp. Dlaczego
              normalnie pracujący ludzie mają finansować synalka-nieudacznika jakiegoś
              pułkownika, któremu tatuś załatwił poadkę w ministerstwie polegającą na
              noszeniu mapników, lub jakiegoś chorążego który całą służbę "układa kalesony" i
              pije wódę. Nie mam nic do istnienia przywilejów wojskowych, ale niech
              otrzymują je ci, którym to się należy. Niech zostaną określone zasady (nie
              wiem - np. miesiąc misji pokojowej = rok służby w kraju). Czasy KOMUNY
              skończyły się (powtarzam się) - już nie jest tak, że władzę ma ten, który ma za
              sobą karabiny. Teraz mamy KAPITALIZM - rządzi ten kto ma pieniądze.
              Co do WAM-u nie będę się rozwodził jakie przekręty próbowano robić na jego
              rozwiązaniu. bardzo dobrze się stało, że po kilkunastoletniej agoni w końcugo
              GO nie ma (niestety pozostało, mam nadzieję - do czasu, jeszcze coś takiego jak
              Wydział Lekarsko-Wojskowy).
            • Gość: witek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 10.09.04, 22:51
              Po pierwsze co do wykształcenia - nie bądź śmieszny większość obecnych
              starszych oficerów "kształciło się" gdy "nie matura lecz chęć szczera..."
              następnie, gdy zostali zmuszeni ukończyli zaoczne studia typu: bibliotekarswo,
              czy też pedagogikę na kierunku "edukacja przedszkolna" (UUUHAHAHAHA.... - z
              pełnym szacunkiem dla przedszkolanek)itp. Oficerowie młodsi np. po ZMECH-u
              (flagowej uczelni WP) gdzie prymusem jest ten który zrobi więcej wymyków, a
              szacunek kolegów zyskuje ten, który więcej wypije. I właśnie takim oficerom
              wydaje się, że należy im się wszystko - łącznie z ordynansem od układania
              kalesonów.

              Co do przywilejów - z grona 70tys. żołnierzy zawodowych ilu weżmie udział w
              misjach pokojowych, stabilizacyjnych itp? 10-15 tys.? Nie można też porównać
              służby na Bałkanach ze służbą w Iraku. Czy 6-miesięczny pobyt na misji
              stabilizacyjnej, którą często traktuje się jako możliwość sprowadzenia tanio
              porządnego samochodu, można porównać z 30-letnim tyraniem w kopalni, hucie itp.
              Dlaczego normalnie pracujący ludzie mają finansować synalka-nieudacznika
              jakiegoś pułkownika, któremu tatuś załatwił poadkę w ministerstwie polegającą
              na noszeniu mapników, lub jakiegoś chorążego który całą służbę "układa
              kalesony" i pije wódę. Nie mam nic do istnienia przywilejów wojskowych, ale
              niech otrzymują je ci, którym to się należy. Niech zostaną określone zasady
              (nie wiem - np. miesiąc misji pokojowej = rok służby w kraju).

              Czasy KOMUNY skończyły się (powtarzam się) - już nie jest tak, że władzę
              ma ten, który ma za sobą karabiny. Teraz mamy KAPITALIZM - rządzi ten kto ma
              pieniądze.

              Co do WAM-u nie będę się rozwodził jakie przekręty próbowano robić na
              jego rozwiązaniu. Bardzo dobrze się stało, że po kilkunastoletniej agoni w
              końcugo GO nie ma (niestety pozostało, mam nadzieję - do czasu, jeszcze coś
              takiego jak Wydział Lekarsko-Wojskowy). W przeciągu ostanich lat funkcjonowania
              stał się przytułkiem dla synusiów-nieudaczników, którym kochający rodzice (CI z
              wykształceniem bibliotekarza i przedszkolanki - UUUUHAHAHA...) pragneli
              zapewnić dostatnie i wygodne życie.

              To wszystko nie zmienia faktu, że WP ma i będie mieć coraz większe
              problemy z kadrą medyczną. NIKT (również lekarze-cywile) z odrobiną wyobraźni
              nie będie chciał za takie pieniądze jechać do IRAKU, skoro tu w Polsce (lub
              zagranicą), przy odrobinie chęci, może mieć niewiele mniejsze.

              Co do stanu wojennego - nie macie czym się chwalić.
              • Gość: mjr rezerwy Re: OBURZAJĄCE !!! IP: 213.77.40.* 10.09.04, 23:46
                Drogi Witku z Łodzi

                Widzę,że masz dość mętne pojęcie o wojsku pisząc "nie matura lecz...."
                Te metody były stosowane bezpośrednio po II Wojnie Światowej do lat 50-tych.
                Tak się składa,że ja mając wykształcenie techniczne przed pójściem do armii
                pracowałem jako samodzielny konstruktor i wojsko nie "ratowało" mi życia jak co
                poniektórym (i tu się zgodzę, że mały odsetek synalków tych z układami
                dostawali się na uczelnie wojskowe pomimo miernego poziomu ale nie było to
                regułą jak dzieje się to w tej chwili-mało miejsc a chętnych sporo).
                Nie tęsknię za komuną jak piszesz ani za czsem stanu wojennego, który też nie
                mile wspominam,gdyż jako młody żonkoś ze stażem 4-miesięcznym pełniłem dyżur
                bojowy w nocy z 13/14 grudnia i do domu już nie wróciłem a żona sama ok.100 km
                od mojej jw.
                Nie możesz i nie masz prawa wszystkich potępiać za stan wojenny,gdyż tak się
                składa iż nie mieli nic do powiedzenia co nie znaczy ,że nie znalazło się
                trochę nadgorliwej swołoczy.
                Może się wydać śmieszne ale osobiście wybrałem ten zawód tzn. w lotnictwie z
                czystego młodzieńczego zamiłowania a samo wojsko jako takie mnie nie pociągało.
                Nie dosłużyłem do pełnej wysługi,gdyż wchwili obecnej w armii robi się bagno
                jak już ujęli to niektórzy byli żołnierze:gen.Petelicki założyciel Gromu,płk
                Polko,płk Chwastek i wielu innych,którzy wiedzą co to honor,godność i prawość
                czego nie można powiedzieć o wielu naszych skorumpowanych i żądnych władzy
                politykach.Ci właśnie politycy doprwadzili do takiego stanu rzeczy iż zaczęły
                się liczyć układy i zasada,że nie wiedza ifachowość się liczy ale BMW czyli
                Bierny Mierny Wierny.
                Osobiście nie mam ani żalu ani pretensji do nikogo stwierdzając tylko fakty i
                tak jak już pisałem wyżej walczę tylko o sprawiedliwość i honor czego innym
                również życzę tzn. poszkodowanym przez urzędników,decydentów którym jest trudno
                przyznać się do postępowania niezgodnego z prawem,z Konstytucją i ustawami.
                Przykre tylko to,że o godność i honor trzeba walczyć w sądach.

                Pozdrawiam i pozostawiam pod rozwagę trzeźwo myślącym i tym zwiedzionym przez
                fałszywą propagandę

                Mjr rez.
                • Gość: witek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 11.09.04, 00:30
                  Drogi Majorze Rezerwy

                  Niestety nie mam "dość mętnego pojęcia" o wojsku. Moje wypowiedzi w dużej
                  mierze wynikają z przekory. Znam wielu ludzi pracujących w tej Firmie - wielu
                  darzę ogromnym szacunkiem, lecz są również tacy, którym nie podam ręki.
                  Niestety nie wszystko jest "czarne" lub "białe". Z jednej strony wkurza mnie
                  idealizowanie, skorumpowanie i kumoterstwo tej instytucji, narzekania oficerów
                  (również byłych), którzy nie potrafią docenić tego co mają (a w porównaniu do
                  obecnego społeczeńswa, nie jest im aż tak żle). Z drugiej strony za żadne
                  pieniądze nie WRÓCIŁBYM do tego dziadostwa.
                  Podziwiam również POLITYKÓW w jak zręczny sposób potrafią NASZCZUĆ na siebie
                  nawzajem różne grupy społeczne (wojskowych, lekarzy, górników, hutników,
                  nauczycieli, pielęgniarki...) - odbierając stopniowo każdej z nich różnego
                  rodzaju przywileje z pełnym poparciem pozostałych, równocześnie okradając
                  społeczeństwo.
                  NIE DAJCIE SIĘ ! WALCZCIE O SWOJE PRAWA I GODNOŚĆ!

                  Z poważaniem:
                  witek
              • Gość: Eek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 00:15
                Witek, ok, widzę, że dyskusja :-)
                Po pierwsze - co do wykształcenia - nie kwestionuję, że takie przypadki były,
                nie tylko w wojsku tak na marginesie... Wiele osób "kształciło się" w dawnych
                czasach w sposób conajmniej wątpliwy, ale nie chodziło mi o to. Po prostu tak
                się składa, że porównywać należy zatrudnienie na podobnym poziomie. Jeśli tego
                nie będziemy przestrzegać, to doprowadzając do absurdu, można stwierdzić, że
                sprzątaczka (bardzo ważny zawód zresztą) po 30 latach pracy nie dostanie
                emerytury porównywalnej z pracującą 20 lat lekarką (cywilną) i co? skandal?
                raczej normalna kolej rzeczy...
                Jeśli chodzi o uczelnie wojskowe to są różne, uważam, że niektóre na bardzo
                wysokim poziomie są/były... podobnie uniwerki czy polibudy w cywilu są różne...
                I przy okazji co do WAMu - wybacz, ale moim zdaniem to była jedna z lepszych
                uczelni medycznych w kraju. "Przekręty" przy rozwiązaniu (a formalnie włączeniu
                do Uniwersytetu Medycznego) nie świadczą akurat źle o uczelni a raczej o
                niektórych osobach... A że sprzęt i tereny są atrakcyjne to i chętni byli...
                ale nie będę wnikał w szczegóły, skoro o tym piszesz to pewnie co nieco wiesz.
                Co do przywilejów - wiesz, misje pokojowe są różne, to fakt, ale chciałbym
                zauważyć, że zawsze!!! wiążą się z zostawieniem rodziny na długo (patrz posty
                aldente np) i mają na tą rodzinę ogromny wpływ, kiedy tatusia w domu nie ma i
                może (jednak!!!) nie wrócić np. Służba na Bałkanach? też były ofiary śmiertelne
                jeśli nie pamiętasz... Też są miny, też ludzie chodzą "pod bronią" i nawet
                teraz jeszcze czasem sobie do gardeł skaczą... Nie jest to Irak ale nie jest
                też wyjazd nad morze. A ci co tyrają w kopalniach chciałbym przypomnieć że
                przywileje mają dużo większe (ot, choćby afera z 14tymi! pensjami i protesty
                przy próbach ich zlikwidowania) Ja nie mówię, że tamta praca jest lekka, ale
                wojsko też daje się we znaki.
                Co do tzw nepotyzmu, to wybacz, ale w dobie bezrobocia jest on powszechny
                wszędzie. Odpowiem np takim pytaniem - dlaczego normalnie pracujący mają
                finansować żonę, kochankę i pół rodziny np burmistrza czy dyrektora szpitala
                skoro o medycynie mowa (sekretarki, urzędniczki, kierowcy i co tam jeszcze się
                da)? Te osoby też nic nie robią i za nie też my płacimy i co?
                Co do tego, kto ma władzę to obserwując nasz kraj widze raczej, że kto ma
                znajomości ten ma władzę a kto ma władzę ten ma pieniądze... taki to kapitalizm
                mamy :-(
                Co do stanu wojennego to "macie" sobie wypraszam, ja byłem wtedy w
                wieku "telerankowym", a o co mi chodziło - ponownie odsyłam do aldente
                Pozdrawiam uhahanego ;-)
                • Gość: witek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 11.09.04, 00:39
                  Jaka lekarka po 20-tu latach pracy dostanie emeryturę? - wiek emerytarny
                  dla "cywilów" bez względu na zawód jest taki sam.
                  Czy w jednostkach wojskowych i poligonach na terenie Polski nie giną
                  żołnierze? - podobnie jak w polskich kopalniach, hutach.
                  Co do pozostałości - j.w.
                  • Gość: Eek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 10:58
                    Wiek emerytalny to jedno a okres pracy to drugie. Emerytura przysługuje po
                    spełnieniu dwóch warunków - osiągnięcie wieku emerytalnego (60 lat dla kobiet,
                    65 dla mężczyzn) i posiadanie tzw "okresu składkowego(m.in. pracy) i
                    nieskładkowego" 20 lat dla kobiet i 25 dla mężczyzn. W efekcie lekarka może
                    dostać emeryturę nawet po nieco ponad 13 latach pracy jeżeli poza tym np były
                    okresy zasiłki chorobowe, opiekuńcze, urlopy wychowawcze itp łącznie na ponad 6
                    lat i 8 miesięczy. Celowo podałem 20 lat pracy dla uproszczenia.
                    Co do tego że giną żołnierze to właśnie sam potwierdzasz że mam rację, że jest
                    to zawód szczególny, nawet jeżeli nie jedzie się na misję, podobnie jak zawód
                    górnika czy hutnika i zauważ, że te zawody właśnie są "uprzywilejowane"
                    wcześniejszą emeryturą. A poza tym, jaki pożytek z 65 letniego żołnierza na
                    polu walki? Raczej problem - okulary zgubi, za oddziałem nie nadąży itp - lekko
                    generalizuję ;-) Podobnie z górnikiem czy hutnikiem. A jeżeli ktoś przez całe
                    życie wykonywał taki zawód to raczej się już nie przekwalifikuje ani nikt go
                    nie zatrudni "w cywilu"
                    Oczywiście nie neguję "błędów i wypaczeń", ale one są wszędzie, podobnie jak
                    wszędzie żołnierze mają szczególny status zawodowy i pewne przywileje...
                    Pozdrawiam
                    • Gość: mjr rezerwy Re: OBURZAJĄCE !!! IP: 213.77.40.* 11.09.04, 12:10
                      "Eek-u" masz rację w całej rozciągłości i myślę,że nie warto już nic dodawać w
                      myśl zasady : mądrej głowie dość dwie słowie i to tyle na ten temat.
                      Przy okazji powiem,że pprzysłowiowe "Polskie piekiełko" nadal czynne za sprawą
                      propagandy i zabiegów socjo-technicznych "ONYCH" czyli wiadomo przez kogo
                      podsycanych waśni nieświadomego społeczeństwa.Dzięki takim zręcznym zabiegom
                      naród jest ubezwłasnowolniony i daje się prowadzić na postronku jak owieczka na
                      rzeź.
                      Nie chce mi się dalej drążyć tematu a można by długo a czasem i dosadnie ale po
                      co?
                      Pozdrawiam serdecznie "Eek-u" oraz wszystkich co mają szeroko otwarte oczy i
                      umysły i tych co mją "oczy szeroko zamknięte" jak w znanej piosence, niech się
                      przebudzą i zobaczą świat własnymi oczętami a nie przez filtr obłudnej
                      propagandy.
                      Mjr rezerwy ( który nie dał się ogłupić ani kupić)
                    • Gość: witek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 11.09.04, 15:46
                      CZŁOWIEKU o czym ty mówisz? Tak rozumując to po co ma wogóle pracować? Nie
                      lepiej żeby "taka lekarka" załatwiła sobie rente. Wieloletnie przebywanie w
                      zielonych garnizonach i na poligonach spowodowało, że wielu z żołnierzy
                      zawodowych wogóle utraciło kontakt z rzeczywistością.

                      Co do przekwalifikowania - przewiduje się, że przeciętny człowiek w ciągu
                      zycia zawodowego trwającego ok. 40 lat będzie zmuszony zmienić zawód 8 razy -
                      czyli co 5 lat. (W wielu krajach cywilizowanych już tak jest.)

                      Czy stoi coś na przeszkodzie, żeby przeciętny "inżynier pola walki" poświęcił
                      trochę czasu na naukę?
                      • Gość: Eek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 22:20
                        Pytałeś, więc odpowiadam. Czy warto pracować? Oczywiście, że tak! Ale 20 lat
                        pracy to był przykład. Pamiętaj, że żołnierz po 15tu latach też dostaje
                        emeryturę w wysokości 40% uposażenia więc wcale nie tak dużo, zwłaszcza, że po
                        15tu latach oficer nie będie miał zwykle zbyt wysokiej grupy. Jak już pisałem
                        nie jestem żołnierzem (ani lekarzem) więc nie utraciłem kontaktu z
                        rzeczywistością po, kwestionowanym wcześniej przez Ciebie, wielokrotnym
                        przebywaniu w zielonych garnizonach i poligonach :-)

                        Jeśli mowa o przekwalifikowaniu to pewnie, że jest możliwe, tylko weź pod uwagę
                        wiek i dotychczasową praktykę zawodową a później znajdź pracodawcę, który
                        takiego żołnierza przyjmie przy naszym bezrobociu...

                        I proszę, nie unoś się tak, po prostu rozmawiamy spokojnie...

                        Pozdrawiam
                        • Gość: witek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 11.09.04, 23:49
                          Przepraszam, ale denerwuję się gdy Ktoś wypisuje takie głupoty : "...może
                          dostać emeryturę nawet po nieco ponad 13 latach pracy jeżeli poza tym np były
                          okresy zasiłki chorobowe, opiekuńcze, urlopy wychowawcze itp łącznie na ponad 6
                          lat i 8 miesięczy."? Wiele młodych lekarek, zamiast wychodzić za mąż i rodzić
                          dzieci, pracuje po 350godz./miesiąc zarabiając 2-2.5tys.zł.

                          Co do niektórych komentarzy żołnierzy zawodowych mam wrażenie, że nadal im się
                          wydaje, że mamy lata 70 - 80-te.

                          Kto w obecnych czasach wykorzystuje zaiłki chorobowe, urlopy wychowawcze itp.?
                          Większość pacjentów korzystających z porady lekarskiej nie chce zwolnienia(L-4)
                          nawet będąc poważnie chorym (90% zwolnień które się wypisuje na "prośbę"
                          pacjent wynikają z faktu, że jest w okresie wypowiedzenia pracy, nie wytrzymuje
                          presji psychicznej ze strony pracodawcy itp.). Ludzie posiadający pracę,
                          uwłaczającą nawet ich godność, trzymają się jej "zębami i pazurami". Matki
                          często przerywają urlopy macierzyńskie bojąc się utraty pracy - nawet nie marzą
                          o urlopie wychowawczym. Dzieci, nawet z wysoką gorączką, są odprowadzane do
                          żłobków i przedszkoli gdyż rodzice muszą iść do pracy.
                          W obecnych czasach, jeżeli jest tylko możliwość, w rodzinie pracuje zarówno mąż
                          jak i żona - gdy pracuje jedna osoba bardzo ciężko jest powiązać koniec z
                          końcem.

                          Problem znależienia pracy przez ludzi po 50-tce jest bardzo powszechny - nikomu
                          nie jest się łatwo przekwalifikować.

                          40% uposażenia nie jest to wcale dużo (powiedzmy: mam 35lat - pracowałem w JW
                          przez 3lata, poligon znam tylko z opowieści - z całej brygady (300-osobowa
                          kadra zawodowa, z której o wojsku pojęcie miało 5-10 osób) w tym okresie na 6-
                          dniowym poligonie była jedna kompania (ok.15 osób kadry zawodowej), jestem
                          emerytem - UUUUHAHAHA.. i otrzymuję miesięcznie ok. 800zł. - co de facto nie
                          jest dla mnie żadną znaczącą sumą) ale zawsze jest to coś - wielu na taką
                          emeryturę będzie musiało pracować o 30lat dłużej, lub też aby otrzymać taką
                          pensję musi pracować przez 170godz. w miesiącu.

                          Co do docenienie służby żołnierskiej - WSZYSTKIM żołnierzom, którzy byli w
                          Iraku - za te kilka miesięcy służby, bez zastanowienia przyznałbym emerytury
                          (nie ma takiej sumy za jaką ja zdecydowałbym się tam pojechać).
                          • Gość: mjr rezerwy Re: OBURZAJĄCE !!! IP: 213.77.40.* 12.09.04, 01:04
                            Witku dyrdymały waść piszesz iż żołnierzom zawodowym wydaje się,że mamy lata 70-
                            80 a co do godzin przepracowanych w miesiącu jak podajesz 350 to muszę ciebie
                            uświadomić, że niejeden z nas obecnych i byłych żz wyrabia normę znacznie
                            większą - nawet 400 godzin.Osobiście przez 26 lat pełniłem 24-godzinne dyżury
                            bojowe ( w rzezcywistości 25-26 godzin,gdyż w pracy musiałem być o godz.7.30 a
                            dyżur zdawałem następnego dnia o godz.8.30 wliczając odprawę + zaprzysiężenie
                            zmiany bojowej).Dyżury wypadały tak jak leci świątek, piątek i
                            niedziela.Wielokrotnie były to święta Bożego
                            Narodzenia,Sylwester,Wielkanoc,wolne soboty a w okresie urlopowym ze względu na
                            mniejszą ilość kadry dyżury wypadały co drugi dzień czyli doba na wysokich
                            obrotach ,doba "wolna" (piszę w cudzysłowiu, gdyż wielokrotnie po dyżurze były
                            dodatkowe szkolenia, egzaminy itp.).Do tego dochodziły ćwiczenia 5,7,14-dniowe
                            w czsie których wogóle nie wracało się do domu pozostając w bunkrze 3 piętra
                            pod ziemią w warunkach szkodliwych dla zdrowia.Muszę dodać , że nadgodzin nam
                            nikt nie płacił pracując często na trzech etatach jednocześnie, gdyż nie było
                            pelnej obsady stanowisk a wzsystko to za mniejszą pensyjkę niż te 2,5 tys.
                            które byłeś łaskaw wymienić.
                            Co do presji psychicznej i uwłaczania godności osobistej to nie masz zielonego
                            pojęcia ile żz musiał niejednokrotnie wytrzymać co nie wszystkim się udało
                            czego przykładem może być mój kolega młodszy o dwa lata ode mnie zwolniony w
                            ubiegłym roku do cywila nie doczekał emerytury , gdyż po zawale serca opuścił
                            ten padół ziemski +++ .
                            Jak już pisałem w poprzednich postach jestem już emerytem prawie drugi rok i
                            jeszcze nie otrzymałem do tej pory wypracowanej emrytury o którą muszę walczyć
                            w sądzie.Tak to widzisz mamy dobrze i jesteśmy "docenieni" i przez przełożonych
                            i polityków i dobijani przez nieświadome społeczeństwo , tylko pytam się kto
                            będzie bronił kraju jak zajdzie potrzeba tu na miejscu nie za granicą w nie
                            naszych interesach, a powiedzenie mówi jak trwoga to do Boga.

                            Mógłbym jeszcze wiele na ten temat pisać tzn.rozjaśnić co nieco ludziom nie
                            znającym prawdy a powtarzającym tylko obiegowe opinie.

                            Pozdrawiam i pozostawiam do przemyślenia.

                            Mjr rezerwy (nie dał się ogłupić ani kupić)
                          • Gość: Eek Re: OBURZAJĄCE !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 14:28
                            Witku, wybacz,ale nie tylko Ty znasz życie. To nie jest głupota tylko przepis
                            ustawy o emeryturach i rentach z FUS. To, że życie jest inne to prawda, tylko
                            przypominam, że to Ty zacząłeś od wypominania jakie cudowne możliwości
                            przechodzenia na emeryturę mają żołnierze zawodowi. Jak pracują "młode lekarki"
                            wiem conajmniej tak dobrze jak i Ty, mam wielu znajomych w tym środowisku,
                            zapewniam. Ale wiedz, że żołnierze, których też znam tochę, wcale nie pracują
                            mniej...
                            Poza tym zapewniam, ze z kolei z mojej praktyki zawodowej wynika, że ludzi,
                            którzy z różnych zasiłków korzystają jednak wcale nie jest tak mało. Wszystko
                            zależy od tego, jak kto podchodzi do życia...
                            • Gość: aldente Re: JAK SOBIE POSCIELISZ .... IP: *.pool82104.interbusiness.it 12.09.04, 16:57
                              Wtrace pare groszy na temat tego , jak kto podchodzi do zycia.
                              Znam cala rzesze emerytowanych oficerow wojskowych , ktorzy po przejsciu na
                              emeryture, nie mogli znalezc sobie miejsca i zaczeli pracowac gdzies na pol
                              etatu ( osobiscie znam pewnego 60-letniego pulkownika i majora , ktorzy teraz
                              sa dozorcami i tzw. zlotymi raczkami).Zarabiaja grosze , a przeciez mogliby za
                              te "wysokie" emerytury , spokojnie posiedziec sobie w parku z wnukami , pojsc
                              na ryby , powyrywac chwasty na dzialce.
                              Znam tez takich, ktorzy zajeli sie prowadzeniem wlasnych malych firm i w chwili
                              obecnej maja zamrozone emerytury. Kto by sie zdecydowal na zamrozenie tak
                              korzystnej, jak sadza forumowicze X i Y , emerytury , na rzecz harowki po 16
                              godzin na dobe, w wieku badz co badz juz nie mlodzienczym!?
                              Wszystkim , ktorzy uwazaja ,ze wojsko ma "ogrom" przywilejow za friko,nadal
                              bede powtarzac, ze sie myla!
                              Pozdrawiam

    • Gość: lekarz wojskowy Jak rozmontowano wojskowa służbe zdrowia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 14:59
      Odkladajac na bok animozje pomiedzy lekarzami wojskowymi i cywilnymi, oraz sam
      problem zaangażowania Polski w Iraku okazuje sie, ze armia ma problem - który
      kilka lat temu sygnalizowało wielu medyków w mundurze przed rozformowaniem
      Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi oraz innych placówek wojskowej medycyny.
      Nie zwracano także uwagi na głosy i sugestie zachodnich sojuszników, ze jest do
      decyzja chybiona: wyspecjalizowane wojskowo-medyczne uczelnie istnieja w
      Czechach, Niemczech, Francji, Turcji, Rosji, Izraelu, USA i co najmniej kilku
      innych krajach. Wraz z rozformowaniem WAM-u, kilku szpitali wojskowych i wielu
      mniejszych placówek oraz likwidacją etatów wojskowych w tych instytucjach które
      się ostały, w ciagu kilku lat wysłano do cywila ponad tysiąc oficerów-lekarzy
      (grubo ponad połowę jej stanu), w większosci ludzi z duzym doswiadczeniem
      zawodowym, zwykle z "dobrą marką" zawodową, II stopniem specjalizacji,
      czterdziestolatków (a więc sprawnych fizycznie i zdrowotnie). W olbrzymiej
      większosci dobrze radzą sobie w cywilu (a często zagranicą), ku zadowoleniu
      pacjentów. Poszli do cywila ci fachwcy krtórzy umieja leczyć, natomiast wojsku
      zostali albo bardzo młodzi lekarze, albo piecdzisieciolatkowe na biurowych
      (czyli "sztabowych" i kierowniczych) stanowiskach. Na pewno sporo spośród tych
      których usunięto z armii, zdecydowałoby sie na słuzbe w Iraku, gdyby obecnie
      byli w mundurze gdyż dałoby im przesłanki do dalszego awansu służbowego w
      wojsku. A był to okres kiedy było już wiadomo, ze w misjach pokojowych czy
      misjach stabilizacycjnych jednym z najpoważniejszych problemów są braki w
      wojskowej słuzbie zdrowia. Do tego doszedł terroryzm i bioterroryzm, medycyna
      katastrof - a więc dziedziny, w których wojskowe słuzby medyczne sa niejako "z
      urzędu" przeznaczone do wykorzystania (przynajmniej w założeniach
      symulacyjnych, które opracowano w innych krajach - u nas jakby o tym
      zapomniano). Przy fanfarach pseudosukcesu odtrabiono zmniejszenie stanu
      etatowego armii - akurat w tych słuzbach, gdzie taka sytauacja nie powinna mieć
      miejsca. Przy stałym zmniejszaniu wojska w krajach europejskich, w stosunkowo
      najmnieszym stopniu dotyczy to słuzby zdrowia. W Bundeswehrze np. jest
      wydzielony specjalny pion "wojsk medycznych" z medycznymi jednostkami szybkiego
      reagowania, a monachijska wojskowa uczelnia medyczna ma sie bardzo dobrze ! Nie
      wiem czy kadrowcy i władze MON zdają sobie sprawę z faktu, że to ich niedawne
      błedne decyzje i zadufanie we własna nieomylność sa przyczyna obecnego
      problemu. A jeśli nie, to warto aby ktoś rozliczył ich z tej
      nieodpowiedzialnosci. Inny problem to jak pozbierać rozsypane klocki i zasypać
      luke pokoleniową...
      • Gość: też lek. wojsk. Re: Jak rozmontowano wojskowa służbe zdrowia IP: *.75.63.210.ostrow63.ptc.pl 10.09.04, 15:28
        Miałem zamiar napisać dokładnie to samo. Kolega napisał całą gorzką prawdę.

        Specjalistów z większości szpitali wojskowych "spuszczono" do cywila w ciągu
        ostatnich 3-4 lat (Poznań, Olsztyn, Wałcz, Gliwice, Przemyśl). W służbie
        czynnej w jednostkach wojskowych pozostają prawie wyłącznie młodzi medycy w
        trakcie specjalizacji. W wielu przypadkach tę specjalizację im się zresztą
        złośliwie utrudnia.

        W szpitalach, na wojskowych etatach nie jest znowu aż tak wielu lekarzy. Takie
        szpitale mają podpisane kontrakty z NFZ, które wymagają odpowiedniej ilości
        personelu. Nie kalkulowano ich zatrudnienia pod kątem misji zagranicznych. Nie
        mogą więc pozwolić sobie na luksus braku fachowca przez pół roku.
    • Gość: MM Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.04, 15:14
      Armia wzywa więc o czym tu dyskutować. Lekarz woskowy ma dostać rozkaz i jechać,
      czy mu się to podoba czy nie. Ludzie kończący wojskowe uczelnie wybierali je
      swiadomie, chcieli po prostu korzystać z wojskowych przywilejów (mogli przecie
      skończyć szkoły cywilne). Teraz muszą za to zapłacić i kropka. Wiem, że ryzyko
      jest duże, ale sorry, umowa została zawarta, armia wykształciła lekarzy a
      teraz mają oni po prostu okazję spłacić swój dług. Nie może tak być, że lekarz
      wojskowy, który jest w końcu oficerem nie wyraża zgody na wyjazd - po co zostali
      żołnierzami? To tak jakby policja werbowała cywili do pracy w wydziale do walki
      z terrorystami bo tam jest niebezpiecznie i po co narażać swoich?
      • Gość: Eek Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 15:24
        Podejście w pełni zasadne, ale to sie dopiero zmieni i to zarówno w stosunku do
        lekarzy wojskowych jak i innych żołnierzy. W chwili obecnej żaden z żołnierzy w
        Iraku nie został tam wysłany na rozkaz, ewentualnie był przymuszany do
        zgłoszenia się "na ochotnika" (to z tego co wiem dotyczyło też lekarzy
        wojskowych)dopiero obecnie jest w ustawie zapis, że na misje pokojowe i inne
        podobne można wysyłać na rozkaz. A co do tych "ochotników" - cóż, żołnierza
        którego specjalność w cywilu się nie przyda łatwiej zastraszyć zwolnieniem z
        wojska niż lekarza, który jako cywil może pracować tak, jak wojskowy tylko, że
        nikt go nie wyśle na drugi koniec Polski (na rozkaz).
        • Gość: mjr rezerwy Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 213.77.40.* 10.09.04, 15:50
          Daliście się ogłupić fałszywej propagandzie i plotkom rozsiewanym przez "ONYCH".

          Ponownie pozwolę sobie zacytować swój własny tekst odpowiedzi na post
          nieuświadomionego forumowicza zamieszczonego wyżej i pozostawiam pod rozwagę i
          przemyślenia a jeśli nic nie dotrze do świadomości to trudno:

          Pisząc o przywilejach zapomniałeś dodać,że zgodnie z cywilnym kodeksem pracy
          każdy pracownik ma prawo do odprawy i to jakiej! (górnicy,hutnicy dostali po
          ok.50 tysięcy dodatkowo za samą chęć zrezygnowania z pracy).
          Piszesz o mundurówkach, a pracownicy cywilni nie dostają? a co powiesz o
          deputatach wszelkich równoważnikach,dopłatach a to do wczasów,a to na budowę
          domu czy mieszkania itp.,itd.
          Natomiast w wojsku nawet dzieci żołnierzy pozbawiono skromnych upominków pod
          choinkę,zabrano ulgi na przejazdy,na leki.
          Dalej piszesz,że już po 15 latach przysługuje prawo do emerytury 40% ale
          zapomniałeś dodać ,że w tym okresie niejeden żołnierz godzinowo licząc pracował
          wielokrotnie dłużej niż jego cywilni koledzy i to po wiele miesięcy poza domem
          na poligonach zostawiając w zielonym garnizonie żonę z małymi
          dziećmi.Wielokrotnie spędzając święta :Wigilię ,Wielkanoc poza domem.
          Zapomniałeś też dodać słynnej redukci armii w latach 2001-2003:z 450 tysięcznej
          armii zostało 150 tysięcy w tym ok.80 tysięcy to żołnierze służby czynnej a
          natym nie koniec bo panom ministrom śni się dalsza redukcja do ok. 80 tysięcy.

          Ponadto nie zapominaj komu ma służyć armia:Narodowi Polskiemu broniąc własnych
          granic i interesów a nie cudzych np."Nowego Wielkiego Brata" w wątpliwych
          moralnie interesach.

          Na koniec konkluzja: większość forumowiczów zwiedzonych oszukańczą propagandą
          nie ma ani wiedzy ani racji w tym temacie, gdyż tzw. "ochotnicy" często byli
          postawieni przed dylematem : nie jechać i od 01.07.2004r. pożegnać się z
          mundurem, gdyż dowódca i kadrowiec nie pozostawiali złudzeń iż delikwent nie
          otrzyma kontraktu na dalszą służbę w wojsku.
          Znam osobiście kilku, którzy pojechali tylko dlatego,że nie mieli wyboru (mały
          staż służby , bez uprawnień do emerytury do mieszkania a przy tym małe dzieci i
          nie pracująca żona)

          Osobiście jestem już poza armią z niepełną wysługą od 1,5 roku bez
          emerytury,którą mi zawiesił MON (walczę w sądzie o sprawiedliwość, gdyż
          pozbawiono mnie nawet ubezpieczenia zdrowotnego i szczęście, że jeszcze żona ma
          pracę)
          A co do mojej walki o sprawiedliwość jako były zahartowany żołnierz poradzę
          sobie,gdyż sprawa jest już w sądzie w Warszawie i to na dobrej drodze.
          Nadmienię jeszcze, że w latach 2001-2003 takich poszkodowanych emerytów
          wojskowych z przymusu jak ja zwolniono z armii ok.20 tysięcy ale tylko
          nieliczni (ok.1600) mieli odwagę wejść na drogę sądową.

          Pozdrawiam i widzę iż najwięcej do powiedzenia mają ludzie,którzy nie powinni
          zabierać głosu jeśli nie znają prawdy a powtarzają tylko oficjalną propagandę
          I powtarzam iż nie rozczulam się nad sobą a walczę tylko o rawdę,
          sprawiedliwość i godność nie tylko osobistą czego życzę przede wszystkim naszym
          skorumpowanym politykom.

          P.S.
          Jeśli masz w rodzinie lub znajomych w wojsku to popytaj a dowiesz się prawdy
          jak to pięknie załatwiono po 01.07.2004r. wielu żołnierzy zawodowych:z
          chorążych zrobiono plutonowych i sierżantów pozostawiając z pensją po ok. 1600
          zł i z perspektywą ok. 10 lat bez podwyżki uposażenia (pozabierano dodatki za
          klasy mistrzowskie i wiele innych).


          mjr rezerwy z przymusu
          • Gość: Eek Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 15:56
            Mjr rezerwy, jeśli to była odpowiedź skierowana do mnie to wyjaśniam, że mimo
            iż nie jestem ani lekarzem, ani wojskowym, sytuację w wojsku znam bardzo dobrze
            i celowo pisałem o "ochotnikach" wyjaśniając o co mi chodzi.

            A tak na marginesie "naszą sprawę" też znam świetnie :-)
            • Gość: mjr rezerwy Re: Lekarze wojskowi nie mają ochoty jechać do Ir IP: 213.77.40.* 10.09.04, 16:25
              Zaznaczyłem iż to moja odpowiedź na powyższy post tylko nie zaznaczyłem "gościa
              MM".Ponadto tekst ten jak napisałem dotyczy wielu forumowiczów,którzy nie są
              zorientowani w temacie a bazują tylko na serwowanej propagandzie.

              Pozdrawiam i do kolegi zorientowanego "Eek" nic nie mam.
              mjr rezerwy z przymusu
          • Gość: aldente Re: CORKA TATY MAJORA IP: *.pool82104.interbusiness.it 10.09.04, 17:48
            Majorze rezerwy! Wyjales mi to z ust! Jednak z tego , o czym piszesz, zdajesz
            sobie sprawe chyba tylko Ty i ja. Ci ,ktorzy widza wojsko tylko w TV podczas
            skladania wiencow na Grobie Nieznanego Zolnierza, niestety beda zawsze stawiac
            za rownoznaczne bycie zolnierzem zawodowym( w tym rowniez lekarzem )z
            posiadaniem niewiadomo jakich przywilejow i cieplych posadek.
            Nie maja bladego pojecia o tym zawodzie , nasluchali sie propagandowych
            opowiesci o tym , jak to wojsko ma dobrze i teraz pieprza jak maly Kaziu po
            duzym piwie , plujac przy okazji na mundur polski.
            O tym , ze nie bylo i nie jest rozowo , wiem dobrze , bo pochodze z rodziny , w
            ktorej wszyscy mezczyzni od pokolen nosza mundur.
            Pamietam czasy (lata 80-te), kiedy stawalismy wszyscy na rowne nogi w srodku
            nocy , bo dzwonil telefon. Po tym telefonie moj Ojciec, w ciagu jednej minuty
            wskakiwal w mundur i tyle go widzieli.Moja Mama,chociaz tez zwiazana z
            wojskiem, nigdy nie wiedziala , co to byl za alarm, gdzie znajdowal sie Ojciec
            i kiedy wroci....TAJEMNICA PANSTWOWA. Te ciagle poligony, narady w swiatek ,
            piatek i niedziele. Nie mozna bylo spokojnie na wakacje pojechac.... bo jak
            zadzwonia?.....
            Pamietam tez , jak Ojciec dostal od przelozonego nagane za to , ze poslal mnie
            do komunii swietej i zrobil mi przed blokiem pare fotografii. Ktos go
            podkablowal...grozila mu degradacja do stopnia szeregowego. Skonczylo sie na
            tym , ze juz do konca swojej "kariery" nie mogl awansowac.Teraz Ci,co mu
            podlozyli swinie, chodza co niedziele do kosciolka.
            Taka to byla ciepla posadka i takie czasy....morda w kubel i wykonac rozkaz!
            Ojcu do tej zdarza sie powiedziec "powstan i przed blokiem zbiorka!".Teraz
            oboje rodzice sa juz na emeryturach i gdyby nie zakasali rekawow, poki zdrowi,
            na nogach i nie zabrali sie do dalszej roboty , toby teraz wpieprzali tynk ze
            sciany za te "extra" emerytury.Zycze wszystkim krytykom wojska takiej spokojnej
            pracy, jak mowia , przy biurku.
            Pozdrawiam wszystkich wojakow!


            • Gość: mich Re: CORKA TATY MAJORA IP: *.astral.lodz.pl / *.Astral.Lodz.PL 10.09.04, 19:07
              Tak, tak...lata 80-te - wspaniałe czasy dla oficerów. Nigdy nie zapomnę (dla 7-
              letniego dziecka to ogromne przeżycie)jak w czasie Stanu wojennego moja mama
              była legitymowana prze takiego jednego oficera Wojska Polskiego: po wysypamiu
              na podłogę tramwaju zawartości damskiej torebki, lufom pistoletu odwracał
              strony Dowodu Osobistego. Cholernie ciężka praca....
              • Gość: aldente Re: CORKA TATY MAJORA IP: *.pool8251.interbusiness.it 10.09.04, 23:24
                A ja nie zapomne ( tez mialam wtedy siedem lat) jak pewien zolnierz stal przed
                klatka schodowa, w Boze Narodzenie, przy - 20°C i legitymowal , kto wchodzi,
                kto wychodzi , po co ? , dlaczego?, tak bezpieczne byly wtedy rodziny zolnierzy
                zawodowych. Jak widzisz michu, mamy podobnie nie mile wspomnienia, szkoda ze z
                przeciwnych biegunow .Twojej mamie trafil sie wyjatkowy sk...yn,przykro mi, ze
                tak sie stalo! Nie oceniaj jednak calej grupy zawodowej i ich pracy po takim
                incydencie, choc dotyczy on osobiscie Twojej rodziny.
                Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka