Dodaj do ulubionych

Mam ochotę się zabić

22.01.12, 11:44
Mam szczerą ochotę się zabić. Powstrzymuje mnie, powstrzymuje także przed chłodną analizą, myśl o dzieciach. I tak nie wolno mi tego zrobić, bo im spieprzę życie. To emocje. Miałam ciężki tydzień w pracy. Byłam zmęczona i niewyspana. Mąż zachowywał sie wobec mnie po chamsku wczoraj. Jest mi cholernie z tym źle.
Cieniara ze mnie.
Mam też inny pomysł. Pojechać na Izbę psychiatryka i się zhospitalizować. Odpocząć tam.

Zdaję sobie sprawę, że w tych zamiarach kryje się płaska motywacja; ukarać go. Niech zobaczy jakim był dupkiem.

Niemniej obie opcje: samobójstwo i szpital zawierają kuszącą perspektywę - odpocząć. Od pracy, od domu. Zapaść się w sobie. Przestać istnieć lub tylko istnieć - bez obowiązków, refleksji, całkiem sama.

Sorry.
Obserwuj wątek
    • dr.zabba Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 11:49
      paradise
      • czubata Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 12:26
        Nie. Spoko. Sama przeanalizowałaś z czego to wynika. Wiesz że nie warto zabijać się bo miałaś ciężki tydzień. Ja tobie wierzę i podziwiam. Pracujesz, masz troje dzieci, masz męża który dał w kość. Jesteś zmęczona. Mojemu chłopu planuję dziś rozpieprzyć wałkiem samochód.
        Ale nie zabijajmy się, bo nie zawsze będzie tak źle. Izba przyjęć? Zemsta? Wszystko jedno,jeżeli jesteś tak zmęczona,zrób wszystko by odpocząć, byle zachować się przy życiu, bo wiesz że pewnych decyzji nie da się cofnąć.
    • xsenia Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 12:40
      też mam ochote sie zabic.
      najlepiej by bylo skoczyc do szwajcarii po zestaw do eutanazji.
      • czubata Re: ktoś będzie musiał posprzątać 22.01.12, 12:52
        www.youtube.com/watch?v=CbTjhX6nxzo
    • kamyczek_02 Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 12:54
      Płytkie, nie płytkie ... w dupie. Jak będzie gorzej albo nie będzie się poprawiało to czemu nie. Dzieciakom krzywda się nie stanie jak matka pojedzie "odpocząć", a tobie może pomóc. Walić chłopa, przecież nie robisz mu na złość przez czucie się źle. Powinien powstać film "Chłopy są jacyś inni". Odczekałabym kilka dni, jeżeli nic się nie zmieni- znaczy nie polepszy to bez skrupułów na izbę. Jakby nie patrzeć twoje zdrowie jest ważniejsze w tym momencie.

      Od jakiegoś czasu czujesz się źle, to czuć. Poza tym mam wrażenie, że dobiła cię robota, ból fizyczny (pisałaś, pamiętasz) i przeprowadzka.

      • dr.zabba Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 15:06
        Potłuc wałkiem samochód... Hmmm, hmmm.
        Tylko, że oba są wspólne. Obu jest mi żal.
        Ale wywalić mu rower przez okno dachowe - to jest myśl!

        Mnie zastanawia ten mechanizm: widzę rozwiązanie w autodestrukcji.
        Jeśli ktoś mnie krzywdzi, dzieje się źle - chcę się unicestwić: zabić, zachorować, upić, obeżreć. Wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem. Ba, nie widzę alternatywnych rozwiązań.

        Ludzie (nie wiem, jak ich zdefiniować: normalsi, zwykli ludzie, inni ludzie, większość ludzi...?) wybuchają złością, kłócą się, uciekają od problemów w przyjemne marzenia, czekają na coś fajnego w przyszłości. Pewnie jest wielu takich, którzy nie radzą sobie z sytuacją.
        A skąd się bierze ten mechanizm samounicestwienia?

        Czasem czytając dokumenty o obozach koncentracyjnych, myślę, że nie przeżyłabym tam nawet tygodnia. Załamałabym się, przestałabym walczyć o przetrwanie, dałabym się zabić. Nie miałabym sił, żeby chcieć żyć. Wielki podziw dla tych, którzy umieli jakkolwiek funkcjonować w takich warunkach.

        Macie tak? Myślicie, że to wina choroby? Charakteru? Traktowania w dzieciństwie?
        • xsenia Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 15:24
          ja sobie nieraz podczytuje forum o nowotworach, próbuje zrozumieć dlaczego ci ludzie poddają się uporczywej terapii, po co z tym walczą. próbuje i nie mogę. nie znajduje żadnego wytłumaczenia.

          życie jest nic nie warte. nic.
          • czubata Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 17:25
            Żabba, wydaje mi się to mechanizm do osiągnięcia celu. Ty nie siebie chcesz ukarać ale tego kogoś komu na tobie zależy. Gdyby tobie stała się krzywda, ten ktoś by cierpiał. To jego chcesz ukarać.
        • ergo_pl Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 23:39
          A wiesz, że też często myślę o ludziach, którzy przetrwali obozy, sporo czytałam.
          Brakuje słów dla ich cierpienia i hartu ducha...

          Pozdrawiam z przepustki z psychiatryka.
          Jutro rano tam wracam, i dobrze.
          Trzymaj się, Żabbo.
          • czubata Re: Mam ochotę się zabić 28.01.12, 10:49
            > A wiesz, że też często myślę o ludziach, którzy przetrwali obozy, sporo czytała
            > m.

            W warunkach ekstremalnych budzą się instynkty samozachowawcze.
            Wierzę w to że człowiek ma w sobie pokłady energii z której czerpie w takich warunkach.
            Matka jest w stanie podnieść samochód pod które wpadło jej dziecko.
            My na szczęście nie siedzimy w obozach,a przykład obozów jest unaocznieniem tego jak bardzo człowiek jest zaprojektowany na życie, chociaż może się czasem wydawać inaczej.
            • xsenia Re: Mam ochotę się zabić 28.01.12, 13:50
              przykład obozów jest unaocznieniem teg
              > o jak bardzo człowiek jest zaprojektowany na życie

              no właśnie, większość ludzi jest zaprojektowana na życie, są jednak wyjątki. ja w ogóle nie jestem zaprojektowana na życie.
              • czubata Re: Mam ochotę się zabić 28.01.12, 14:26
                xsenia napisała:

                > przykład obozów jest unaocznieniem teg
                > > o jak bardzo człowiek jest zaprojektowany na życie
                >
                > no właśnie, większość ludzi jest zaprojektowana na życie, są jednak wyjątki. ja
                > w ogóle nie jestem zaprojektowana na życie.

                Myślę że to twoje subiektywne zdanie. Ale wyobraź sobie teraz że jesteś w takim obozie, cierpisz straszliwy głód, czy nie walczyłabyś o kawałeczek chleba? O koc by się rozgrzać, nawet gdyby był zawszony? Gdybyś wiedziała że właśnie idziesz do komory gazowej, to nie stawiałabyś oporu? NIe próbowałabyś tego uniknąć? Bałabyś się. Jesteś zaprojektowana na życie, bo żyjesz, tylko żyjesz z chorobą która zniekształca obraz rzeczywistości.
                • xsenia Re: Mam ochotę się zabić 28.01.12, 14:43
                  otóż właśnie jestem przekonana, że NIE
        • lolinka2 Re: Mam ochotę się zabić 23.01.12, 23:45
          żabko: T-E-R-A-P-I-A
          i to, czego nienawidzisz, roztrząsanie twojego życiorysu w detalach, twoich uczuć (bo to nie chore stany biologicznie są, to jest reakcja na poczucie krzywdy i odrzucenia zapewne) itp itd
          tylko pod takim warunkiem masz szansę na trwałe zdrowie

          uwierz mi - to działa
          kiedyś chciałam się głodzić lub zabijać, gdy czułam się źle
          i momentalnie traciłam grunt pod nogami

          A teraz już nie. Tak naprawdę, na serio, nie smile I jest inaczej, jest lepiej.
        • 39.a Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 00:35
          Ja też.
          Zabić się, zwykle przestaję jeść (akurat dobrze mi to robi), wydać kasę w głupi sposób (na złość mamie niech mi uszy zmarzną). Do Lolinki: nie każdy chce sie angażować w kolejną terapię. Mam znajomego, znacznie starszego, nazywam go mentorem, nie jest psychologiem i chwala mu za to, pomaga mi przywrócić właściwie patrzenie na sprawy, życie, czasem bardzo ale to bardzo brutalnie. i tu nie mowy o żadnej więzi, przepracowywaniu, nie, raczej uczę się życia od kogoś bardziej doświadczonego...
          • lolinka2 Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 04:16
            A może "niekażdy" właśnie powinien?
            • 39.a Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 11:34
              Kto?

              Zdanie "powinieneś iść na terapię" jest z gruntu złe.
              Idziesz sam/a bo wiesz, że musisz, albo ciągną Cię jak osła i więcej niż 2 razy tam nie trafisz.

              Poza tym: będący w terapii, zakochani w terapii a niekiedy i w terapeucie ciągną tam cały świat. Tylko: PO CO?

              Mam tak jak Zabba: klimatom okołoterapeutycznym NIE, ileż można...
              Można na serio rzygać tym.




              (mnie na serio wystarczy madry, twardy Maciek...)

              • avi_co Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 18:51
                39.a napisała:

                > Poza tym: będący w terapii, zakochani w terapii a niekiedy i w terapeucie ciągn
                > ą tam cały świat. Tylko: PO CO?
                Podzielam Twoje zdanie.
                • 39.a Re: Mam ochotę się zabić 25.01.12, 00:07
                  Dziś ktoś zapytał: - Dlaczego świat się na mnie uwziął?

                  Odruchowa myśl: "człowieku, lecz się. Zmień się, to Ciebie polubią"

                  Ten człowiek trafi na terapię, ale dopiero wtedy, gdy juz nie będzie mógł ze sobą
                  wytrzymać. Nie ze światem...
    • 39.a Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 18:20
      Jeśli po 2 dniach weekendu dalej Ci źle - weź 2 dni urlopu na żądanie (o ile pamietam 4 przysługują). I już.
      • czubata Re: Mam ochotę się zabić 22.01.12, 22:32
        Żabciu,i jak?
        • dr.zabba Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 08:44
          Już dobrze.
          Z małżem sie pogodziłam, pokajał sie.
          Do roboty chodzę, siedziałam dziś na odprawie cicho nie dostałam nowych chorych.
          Lolinko, jakoś mi na razie wystarcza samo funkcjonowanie i w tym się szkolę.
          A do terapeuto-psychologów mam uraz. Nie mam TERAZ siły i ochoty opowiadać komuś kolejnemu wszystkiego od początku.
          A jest coś, co nade mną wisi, ale nie wiem, co z tym zrobić:
          mojej Mamie proponowano aborcję.
          Myślę, że to ważne.
          • avi_co Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 18:53
            dr.zabba napisała:

            > mojej Mamie proponowano aborcję.
            > Myślę, że to ważne.
            Ile masz lat?
            Ważne dla kogo? Dla Ciebie?
          • kozica111 Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 19:56
            "mojej Mamie proponowano aborcję.
            > Myślę, że to ważne."

            Ważne to to że się nie zdecydowała.
            • czasem_slonce_czasem_deszcz Re: Mam ochotę się zabić 24.01.12, 20:44
              >"mojej Mamie proponowano aborcję.
              >Myślę, że to ważne."
              >
              > "Ważne to to że się nie zdecydowała."
              • mgasg Re: Mam ochotę się zabić 26.01.12, 10:28
                Zabko,odpocznij..zawsze jestes dla mnie terapeutka na tym forum,nawet myslam wczoraj o Tobie, chcac prosic o radesmile
                Tez mam zly czas..moze to pora roku, w Twoim przypadku to az za wiele na 5 osob a nie na jedna. Podziwiam Cie, co nie zmienia faktu,ze g..Ci z tego przyjdziesmile chcesz sie lepiej poczuc!
                Pomysl,ze zawsze mija.trzyma kilka dni, tygodni a pozniej jest lepszy okres.
                Obserwujac Cie na forum, widze jak dlugo dawalas sobie rade superowo! no i w koncu padlas, bo tyle przezyc na raz to wystarczy tzw normalnemu.
                Mnie wystarczyl wyjazd do Londynu na rozmowe kwalif i mnie dopadlosad a tez juz myslalam,ze sie stabilizuje..sciskam Cie mocno,mocno
                Malgorzata
                • czubata Re: Mam ochotę się zabić 02.02.12, 20:25
                  Żabba,i co u ciebie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka