Nowy ośrodek narciarski na Podhalu

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 20:55
Jeśli ktoś zna Małe Ciche i Zgorzelisko, to może sobie wyobrazić jak tam sie zrobi pieknie po
założeniu kilkusetmetrowego oświetlenia polan pomiędzy lasami u stóp Tatr.
Gorale powariowali z chytrości na pieniądze.
Własną matkę i ojca sprzedaliby za dulary.
Hrabia Zamojski uratował piękno Tatr ale góralskie chamy wyprzedadzą to piękno do
ostatniego korzenia.
    • Gość: Wojtek, 12 lat Zgadzam się z Tobą w 200%! To taki chamski "spryt" IP: 63.227.76.* 19.11.04, 00:12
      Nasrajmy dookoła, byle by dutki z tego były.
      • Gość: Cham-ski Re: Zgadzam się z Tobą w 200%! To taki chamski "s IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.04, 16:32
        Tak jest. Siedzicie sobie przy kompach i biadolicie na chamow. Nikt nie doceni
        ze ktos sie musi niezle narobic zeby cos takiego postawic. Obserwuje ta
        inwestycje od kilku lat. Musze przyznac ze jestem pelen podziwu dla Andrzeja
        Bielawy i 42 chamow ktorzy sie do tej spolki przylaczyli. No ale w Polsce
        wszycy tylko marudza i jeszcze sie powoluja na jakis hrabiow.
        Niech zyja chamy!

        Mówie to ja - Cham z dziada pradziada.
    • Gość: x Re: Nowy ośrodek narciarski na Podhalu IP: *.geod.agh.edu.pl 19.11.04, 11:04
      A wszystko w bezposrednim sasiedztwie TPN. Gdzie byl wojewodzki konserwator
      przyrody, gdzie byly lokalne wladze odpowiedzialne za ochrone srodowiska?
      Ale - nie martwmy sie: stok ma zachodnia wystawe, wiec koszty utrzymania
      pokrywy snieznej wymusza wysokie ceny biletow i "dutkow" bedzie chudo.
      Kretynski casus wyciagu w Zawoi-Policznem (stok poludniowo-zachodni) nikogo,
      jak widac, rozumu nie nauczyl. Czy w pozwoleniu na budowe zabezpieczono wymog
      pelnej rekultywacji terenu na koszt inwestorow, jesli inwestycja zawiedzie ich
      nadzieje?
      • Gość: miś chrzanicie jak potłuczeni, ja tam się cieszę IP: *.bphpbk.pl 19.11.04, 15:00
        Jak ktoś chce mieć spokój i ciszę to na syberię.
        • Gość: bigos Re: chrzanicie jak potłuczeni, ja tam się cieszę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.04, 00:49
          wiesz Misiu, nie jestes ze swym pomysłem pierwszy.
          Na Sybir od dwóch wieków wysyłano z Polski Obywateli (jeśli wiesz o czym mowa).
          Dlatego nasze spoleczeństwo sklada się dziś w niewielkim stopniu z Obywateli a w wiekszości z
          chamów.
          Cham to człowiek, ktoremu nie mieści się w głowie, że można dotrzymać słowa.
          Np. dotrzymać słowa Hrabiemu Zamojskiemu, który zarysował ideę ochrony Tatr i realizował ją
          za własne pieniądze i nie dla osobistego zysku lecz dla wspólnej, narodowej korzysci.
          Ludzie idei, tacy jak on, wysyłani byli na Sybir przez chamów dla których nieodmiennie
          najważniejszy jest osobisty zysk i osobista frajda.
      • Gość: wuz Sąsiedztwo IP: *.telepac.pt 20.11.04, 21:35
        Sąsziedztwo ma to do siebie, że jest obok. Jeśli twój sąsiad będzie chciał
        zrobić remont w domu, tobie nic do tego. Ochrona środowiska to w przypadku Tatr
        przede wszystkim ochrona Zakopanego i okolic od dziczy, jaka tu się pojawia w
        LECIE. Polecam analizę badań socjologicznych zrobionych przez TPN dwa lata temu.
        A nie tylko głupawe wypowiedzi o tym, że trzeba ratować kraj od chamów.
        • Gość: SABALA Re: Sąsiedztwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.04, 09:50
          Propozycja aby chronic nie Tatry - lecz Zakopane i okolice od DZICZY pojawiaj?cej sie tam w
          lecie jest wytworem szczegolnej logiki.
          Chcialbym zobaczyć górala który broni się przed wynajęciem swoich pokojów w lecie.
          Trzeba też WRESZCIE zauwaćyć, że najbliższą "okolicą Zakopanego" są wlaśnie Tatry.
          Nalezy je chronić w lecie i w zimie.
          Tak wlaśnie myślał hrabia Zamojski tworząc za wlasne pieniądze podwaliny TPN.
          N - znaczy NARODOWY, a więc park należący nie wyłącznie do Bielawy, Pawlikowskiego czy
          nawet 146 gorali, tylko do całego Narodu.
          Większość goralstwa NIGDY nie rozumiała idei hrabiego Zamojskiego, bo NIGDY nie pomieściło
          się im w głowach, że można oddać coś ZA DARMO.
          TEM ZAMOJSKI TO JAKIŚ BYŁ GŁUPI CZY CO?
          A jeśli mowa o chronieniu Zakopanego, to zajmuje sie tym SAMORZĄD wyłoniony w znacznej
          mierze przez zakopianskich gorali.
          Skutki ich gospodarczych talentów i spolecznego myślenia widoczne są na kazdym kroku.
          Podtatrza już nic nie uratuje od przeinwestowania.
          Dac im w ręce Tatry, to zrobią z nimi to samo co zrobili z Podtatrzem.
          • Gość: Goral Re: Sąsiedztwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.05, 13:16
            Widzę że kolega dobrze zna górali. To bardzo ciekawe, bo ja po kądzieli
            pochodzę z góralskiej rodziny, dokładniej rzecz biorąc z okolic Bukowiny.

            Nie wiem czy kolega wie, że wiele rodzin żyje przez okrąły rok z tego, co
            wypracuje przez miesiąc ferii zimowych i dwa miesiące wakacji. Nie ma więc co
            zazdrościć góralom łatwego zarobku. W żadnym przypadku nie można także mówić o
            chciwości, bo jak wiadomo w całej polsce największymi centusiami są Krakowiacy,
            Częstochownianie i Poznaniacy...

            Najprościej byłoby zamknąć górali w parku narodowym i zabronić im uprawiania
            marchewki przy domu, bo nie daj Bóg coś by rozkopali, a fe - będzie brzydko.

            A kolega przyjeżdżający tam raz do roku przecież chce, żeby było pięknie. W
            końcu przyjeżdża tam na ferie / wakacje, żeby wypocząć. Więc nie może być
            brzydko. Tylko jak to pogodzić z interesem kolegów kolegi, którzy nie chcą stać
            w długich kolejkach do orczyka i jeździć po zatłoczonych trasach? Najlepiej
            wybudować nowe wyciągi, z dala od "Parku Narodowego" - tylko gdzie? W płaskiej
            jak stół Kotlinie Nowotarskiej (Kotelnica już zajęta...)?

            Gdyby Koledze naprawdę zależało na ochronie przyrody, zainteresował by się tym
            co wyprawiają władze TPN. Tylko władze TPN stosują identyczną metodę co kolega -
            nasr.. za płotem, bo tam nie widać - i wycinają w pień całe zbocze Wierchu
            Głodowskiego (stok dalej od w/w wyciągów). Tyle że to od strony granicy, więc
            nie widać...

            Zanim kolega coś napisze następnym razem radziłbym to przemyśleć, ewentualnie
            pisać o tym na czym się zna i co się wie. Obrazić kogoś jest najłatwiej.
            Ciekawe co Kolega zrobił w tym roku dla ochrony przyrody w Tatrach?

            Pozdrawiam
            • hm_tak Drogi Góralu 16.01.05, 16:13
              Przytomne komentarze skłaniają do uwaznej lektury i uważnych odpowiedzi.

              1.Fakt, że nie pochodzęnawet po kądzieli z góralskiej rodziny nie odbiera mi
              prawa do krytycznej troski o dobro mojego kraju. Ale swoisty arystokratyzm
              góralski (jako potomek po kądzieli Góral wie, o czym mowa)odbiera mentalnie
              prawo do wypowiadania się na tematy tatrzańskie każdemu, kto nie jest
              góralem.Doświadczam tego wielokrotnie.
              2.To ciekawe, że w piętnaście lat po zmianie ustroju społecznośc góralska dalej
              żyje z tego, co wypracuje podczas ferii. Jak długo jeszcze zamierza ta
              społeczność pozostawać na etapie rozwoju ekstensywnego? Podhalanie nie są
              jednymi góralami na świecie, ani nawet w Europie - pomysły na to , co
              robićdawno już wynaleziono.
              3. Rodzi się pytanie o ceny, które pozwalają społeczności żyć przez cały rok z
              tego, co wypracuje podczas ferii.Nie jestem księgowym w tej firmie, ja tylko
              pytam?
              4. Centuś to człowiek oczszędny, a nie chciwy.Dlaczego takie pomówienie jest
              krzywdzące dla krakusów? Odsyłam do tekstu prof. Banacha w jednym z ostatnich
              nrów "Polityki"
              5. W sąsiedztwie TPN mieszka już szczęśliwie czwarte pokolenie górali. Może
              wreszcie przyjmą to do wiadomości, "ze nie wrócom sie casy", w których każdy
              miał kawałek Tatr?
              6. A cóżto za idea, żeby budować wyciągi możliwie blisko Tatr? Miejsc pod
              wyciągi (Przewyższenie, wystawa, warunki) jest od cholery - przepraszam za
              kolokwializm - wystarczy pomyśleć, czego przykładem jest pan Hindus. Co broniło
              góralom zrobic to bez niego? Co? Polskość. Bo jeden drugiego w łyżce wody by
              utopił. A porozumienie o wspólnym wykorzystaniu łąk jest NIE DO ZROBIENIA.
              Jakby się tak somsiadomi trochu lepi powiedło.Ale nie chodzi przecieżo to, żeby
              się zaangażować kapitałowo w coś położonego o dwie miedze dalej. Tylko żeby to
              było blisko domu.Ale w Wierhomli się dało? Tak? No to co - można, czy nie można?
              7. Władze TPN są swoje pieniądze warte, nie mam złudzeń, ale to nie
              usprawiedliwia durnych decyzji gospodarzy.
              8. Dla ochrony przyrody w Tatrach toczę np dysputy podobne do tych. Mimo, że
              nie mam w tym żadnego interesu.Ale mam porównanie do górskich terenów Europy i
              przekonanie, że Tatry to kropelka Polski wypromowana bez umiaru i
              zastanowienia, ciekawe ile soli da się jeszcze rozpuścić w tej kropelce? Do
              sali w której wisi Mona Lisa może wejść na raz precyzyjnuie opisana ilośc osób
              i nikogo to nie dziwi. Na Akropol nie wpuszczali i też nikomu się od tego nic
              nie stało.Ale Tatry som nasze, i mamy z tego mieć. I kuniec.
        • hm_tak Z Lizbony widać lepiej. No nie? 16.01.05, 15:40
          "Skorojeżeli Pan sie zgrywasz na Rotszylda" jak pisał Babel, to przyjąć proszę
          do wiadomości, że jeśli sąsiad robi remont domu , to mi do tego wiele - zależy
          jaki remont,remont na przykład może zmienić funkcje budynku i zamienić salon w
          garaż dla ciężarówek. Trzeba sobie doczytać.
          Tekst o chamach pojawił się w odpowiedzi, a nie jest na szczęście głupawy - ale
          opisuje stan faktyczny. Pomysły górali na zamienienie Tatr w fabrykę pieniędzy
          są niezwykle wprost szkodliwe, a jeśli ktośnie widzi różnicy pomiędzy stacją
          narciarską w Białce i porozumieniem (nb bardzo pożytecznym) miejscowych
          gospodarzy - a Małym Cichym i Polaną Zgorzelisko, to niech się leczy a w
          przerwach pomiędzy posiłkami niech sobie poczyta o historii tych ziem.
          Ośrodek na Polanie Zgorzelisko wystawiany w latach 70-tych ubiegłego wieku za
          pieniądze rządowe(czyli MOJE) jako przyszły ośrodek wypoczynkowy URM stanowił
          oczywisty gwałt na zdrowym rozsądku i ekosystemie. Specjalnie po to zmieniono
          granice TPN (rzut oka na mapę - pliz)i stworzono enklawę-zatokę w granicy
          Parku, żeby wystawić tam tę budę projektu bodaj Miastoprojektu Kraków. Enklawa
          góralska zamieszkała przez normalnych ludzi została wysiedlona przemocą, a w
          domach po niej pozostałych mieszkało wojsko budujące ten ośrodek. Widziałem to
          wojsko w l 1974,1975 i 1976 na własne oczy.Pomysły miejscowych sankcjonują w
          ten sposób przestępstwa popełniane przez PRL pod państwowym patronatem.
          Tak - uważam, że górale nie dorośli mentalnie do ochrony otoczenia, w którym
          zyją od pokoleń. Potrzeba do tego większego rozumu niż ten, który każe zarobić
          na miejscu tyle dudów co w Chicago.Do takiej ochrony potrzeba albo autorytetu
          majątkowo - rodowego, jako gwarantowali Zamojscy, albo PAŃSTWA. NIE TEJ
          PRZEKUPNEJ BANDY, KTÓRĄ SAMI SOBIE WYŁANIAMY, ŻEBY NAMI RZĄDZIŁA, TYLKO
          P A Ń S T W A
          Jakieś pytania?
          No to pójdźmy dalej.
          Tarty Polskie są 6x (SZEŚĆ RAZY) mniejsze od słowackich , są małymi zadeptanymi
          górkami, których przyroda kasowana jest co jakiś czas przez kataklizmy i stale -
          przez bydło, nazywane często turystami z całej Polski.Z kataklizmów dobrze
          jest wymienić halny z 1969, który zamienił całą prawie dolinę Bystrej w halę,
          która do dziś ledwo zarosła.
          Przypominam, że narobić bydła to przywilej chama.
          Pośród bydła dobrze jest wymienić miejscowe pomysły na stałą rozbudowę kolejki
          na Kasprowy, na wyłączenie z TPN całej doliny Bystrej aż do głównej grani i
          zamiana jej na ośrodek olimpijski (sic!), przekopanie tunelu z Doliny
          Kondratowej do Cichej i zrobienie tam kolei szynowej dla narciarzy i tak dalej.
          Analizy socjologiczne dają wyniki zależne od tego, kto płaci.
          Mam za sobą liczne rozmowy z dyrekcją TPN - ideą Parku jest odciągnięcie na
          podtatrze i w otoczenie Tatr możliwie dużej ilości ludzi, oraz uatrakcyjnienie
          pobytu innymi pomysłami niż narty i łażenie wszędzie gromadek nachlanych
          Ślązaków (to skrót myślowy, Ślązaków poważam). W Morskim Oku bywa -
          rzeczywiście, w lecie - ok 60.000 ludków dziennie.Ale w zimie truryści mają
          już dość zakopiańskiego śmietnika, w którym nie bardzo jest co robić, a kultowe
          knajpy z klimatem, ślad młodości naszych rodziców, dawno już szlag trafił.I do
          tego jest drogo. To powoduje, ze jeździmy do Włoch i Austrii, albo na
          Słowację.Za tym postepują pomysły góralskie, jak ściągnąć turystów nazad, nie
          bacząc na zdrowy rozsądek. Powody, dla których warto odwiedzać Zakopane
          tymczasem USTAJĄ.Turystów odwiedzających Zakopane miejscowa społecznośc
          traktuje bez świadomości tego, co to jest poprawa serwisu w warunkach wolnej
          konkurencji. Co ciekawe, bywanie w Colorado nie wpływa na pomysły miejscowej
          obsługi. A szkoda, że nie wpływa.
          • hm_tak Coś mi się skasowało 16.01.05, 15:46
            "Skorojeżeli Pan sie zgrywasz na Rotszylda" jak pisał Babel, to przyjąć proszę
            do wiadomości, że jeśli sąsiad robi remont domu , to mi do tego wiele - zależy
            jaki remont,remont na przykład może zmienić funkcje budynku i zamienić salon w
            garaż dla ciężarówek. Trzeba sobie doczytać.
            Tekst o chamach pojawił się w odpowiedzi, a nie jest na szczęście głupawy - ale
            opisuje stan faktyczny. Pomysły górali na zamienienie Tatr w fabrykę pieniędzy
            są niezwykle wprost szkodliwe, a jeśli ktośnie widzi różnicy pomiędzy stacją
            narciarską w Białce i porozumieniem (nb bardzo pożytecznym) miejscowych
            gospodarzy - a Małym Cichym i Polaną Zgorzelisko, to niech się leczy a w
            przerwach pomiędzy posiłkami niech sobie poczyta o historii tych ziem.
            Ośrodek na Polanie Zgorzelisko wystawiany w latach 70-tych ubiegłego wieku za
            pieniądze rządowe(czyli MOJE) jako przyszły ośrodek wypoczynkowy URM stanowił
            oczywisty gwałt na zdrowym rozsądku i ekosystemie. Specjalnie po to zmieniono
            granice TPN (rzut oka na mapę - pliz)i stworzono enklawę-zatokę w granicy
            Parku, żeby wystawić tam tę budę projektu bodaj Miastoprojektu Kraków. Enklawa
            góralska zamieszkała przez normalnych ludzi została wysiedlona przemocą, a w
            domach po niej pozostałych mieszkało wojsko budujące ten ośrodek. Widziałem to
            wojsko w l 1974,1975 i 1976 na własne oczy.Pomysły miejscowych sankcjonują w
            ten sposób przestępstwa popełniane przez PRL pod państwowym patronatem.
            Tak - uważam, że górale nie dorośli mentalnie do ochrony otoczenia, w którym
            zyją od pokoleń. Potrzeba do tego większego rozumu niż ten, który każe zarobić
            na miejscu tyle dudów co w Chicago.Do takiej ochrony potrzeba albo autorytetu
            majątkowo - rodowego, jako gwarantowali Zamojscy, albo PAŃSTWA. NIE TEJ
            PRZEKUPNEJ BANDY, KTÓRĄ SAMI SOBIE WYŁANIAMY, ŻEBY NAMI RZĄDZIŁA, TYLKO
            P A Ń S T W A
            Jakieś pytania?
            No to pójdźmy dalej.
            Tarty Polskie są 6x (SZEŚĆ RAZY) mniejsze od słowackich , są małymi zadeptanymi
            górkami, których przyroda kasowana jest co jakiś czas przez kataklizmy i stale -
            przez bydło, nazywane często turystami z całej Polski.Z kataklizmów dobrze
            jest wymienić halny z 1969, który zamienił lasy całej prawie Doliy Bystrej w
            halę, która do dziś ledwo zarosła.
            Przypominam, że narobić bydła to przywilej chama.
            Pośród bydła dobrze jest wymienić miejscowe pomysły na stałą rozbudowę kolejki
            na Kasprowy, na wyłączenie z TPN całej doliny Bystrej aż do głównej grani i
            zamianę jej na ośrodek olimpijski (sic!), przekopanie tunelu z Doliny
            Kondratowej do Cichej i zrobienie tam kolei szynowej dla narciarzy i tak dalej.
            Analizy socjologiczne dają wyniki zależne od tego, kto płaci.
            Mam za sobą liczne rozmowy z dyrekcją TPN - ideą Parku jest odciągnięcie na
            podtatrze i w otoczenie Tatr możliwie dużej ilości ludzi, oraz uatrakcyjnienie
            pobytu innymi pomysłami niż narty na Kasprowym i łażenie wszędzie gromadek
            nachlanych Ślązaków (to skrót myślowy, Ślązaków poważam). W Morskim Oku bywa -
            rzeczywiście, w lecie - ok 60.000 ludków dziennie.Ale w zimie truryści mają
            już dość zakopiańskiego śmietnika, w którym nie bardzo jest co robić, a kultowe
            knajpy z klimatem, ślad młodości naszych rodziców, dawno już szlag trafił.I do
            tego jest drogo. To powoduje, ze jeździmy do Włoch i Austrii, albo na
            Słowację.Za tym postepują pomysły góralskie, jak ściągnąć turystów nazad, nie
            bacząc na zdrowy rozsądek. Powody, dla których warto odwiedzać Zakopane
            tymczasem USTAJĄ.Turystów odwiedzających Zakopane miejscowa społecznośc
            traktuje bez świadomości tego, co to jest poprawa serwisu w warunkach wolnej
            konkurencji. Co ciekawe, bywanie w Colorado nie wpływa na pomysły miejscowej
            obsługi. A szkoda, że nie wpływa.
Pełna wersja