Gość: piotr
IP: *.law.uj.edu.pl
03.12.04, 13:41
Zamiast opowiadac bzdury w celu wyjscia z tworzą z kompromitującej sytuacji,
nalezy zwyczajnie przyznac sie do błędu polegającego na umieszeniu wadliwego
pytania w teście. Moja córka rowniez pisala ten test i akurat na to pytanie
odpowiedziała prawidłowo, choc jak sama stwierdzila - przypadkiem. Nie
przypadkiem odpowiedziała na pytanie z muzyki, ale tylko dlatego, ze
uczeszcza na prywatne lekcje gry. A co z pozostalymi uczniami! Argument o
braku koncentracji dwunastolatków podczas dłuższej niz godzinna sesji
egzamnacyjnej jest sluszny, ale wnioski kuriozalne. Zamiast skracać czas
nalezy ograniczyć liczbę pytań lub je przeformułować. Zupełnie zaś nie trafia
do przekonania argument, że próba jest zawsze trudniejsza niż test właściwy.
To nic innego jak próba ratowania sytuacji. Wnioski: miało być lepiej, a jest
jak zwykle. Tylko dlaczego mają na tym cierpieć dzieci, które się zniechęca
do poważnego traktowania szkoły, która robi tak niepoważne rzeczy!!!