Dodaj do ulubionych

Absolutorium dla Zarzadcy?????

26.01.05, 11:20
Witam wszystkich współmieszkańców. Mieszkam w Londynie – blok 43.
W związku z walnym zebraniem wspólnoty, które odbędzie się w najbliższą
sobotę chciałbym poruszyć kilka spraw:
1. Walne zebranie będzie musiało udzielić absolutorium Zarządcy
narzuconemu nam przez Novo Maar (dalej będę pisał NM). Jeśli bez zastrzeżeń i
wyjaśnienia wątpliwości udzielimy Zarządcy absolutorium, to potem będzie nam
bardzo trudno zakwestionować przedstawione wyliczenia Może znacie Państwo
jakiegoś ekonomistę, który chciałby rzucić okiem na sprawozdanie, które nam
przedstawiły Panie. Mnie zastanawia np. pozycja koszty rozmów tel.,
materiałów biurowych itp. w wysokości ok. 2.500 zł (a w przyszłym roku
zaplanowane na ok. 3.000 zł).???????? Wydaje mi się, że są to koszty, które
poniósł Zarządca zarządzając nasza nieruchomością (np. wykonując telefony,
kupując sobie długopisy itp.) i to są koszty jego działalności a nie
wspólnoty.
2. Zarządca zaplanował sobie również znaczna podwyżkę wynagrodzenia na
przyszły rok. Do tej pory musieliśmy się godzić na stawki narzucone nam przez
NM, ale teraz chyba można by się zorientować w ofertach innych
licencjonowanych zarządców.
3. To samo dotyczy również np. stawek za ochronę, która jaka jest –
każdy widzi. Należy chyba również wyjaśnić z NM jak wygląda sprawa –
Instalacji ochrony przed włamaniem, którą mamy wpisaną w opisie standardu
budynku. Tymczasem prawdopodobnie są to tylko kabelki poprowadzone na słupach
i w działce, natomiast kamery i monitor są prawdopodobnie własnością firmy
ochroniarskiej. Więc jeśli znajdziemy kiedyś np. tańsza firmę to być może
będziemy wtedy musieli kupić sobie sami osprzęt, mimo, iż teoretycznie
Instalację ochrony przed włamaniem już raz nabyliśmy. Nie wiemy również jak
wygląda sprawa pomieszczenia, w którym obecnie siedzi ochroniarz (być może
okaże się, że np. będziemy go musieli wynajmować od NM). Nie wspomnę, że
kupując mieszkanie miałem przez NM przedstawioną wizje, jak to przy bramie
wjazdowej będzie budka, w której będzie siedział ochroniarz, a potem chyba
ktoś stwierdził, że można tam sprzedać miejsce parkingowe i zarobić dodatkową
kasę. Moim zdaniem ochrona w obecnej formie to czysta fikcja, za którą
płacimy kupę kasy, a i tak, jak czytam, jesteśmy okradani.
4. Podobnych spraw jak wyżej wyjdzie pewnie trochę więcej w trakcie
mieszkania, dlatego ważne jest, żeby wszystkie wątpliwości jakie mamy
poruszyć teraz.
5. W przedstawionych nam dokumentach jest kilka nieścisłości i zapisów,
które będą powodowały niepotrzebne wydatki dla wspólnoty. Zwróciłem już na
nie uwagę Zarządcy, ale jeszcze nie zostały poprawione.
6. Jeśli, jest kilka osób zainteresowanych, może warto by było spotkać
się na chwilę jeszcze w tym tygodniu i ustalić sprawy, które trzeba poruszyć
na walnym zebraniu. Jeśli się nie zaangażujemy choć trochę w sprawy naszej
wspólnoty to obawiam się, że koszty utrzymania nie będą malały, a wręcz
przeciwnie, bo będą nas niestety skubać : (
Pozdrawiam Michał
Obserwuj wątek
    • londyn1 Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 26.01.05, 12:32
      Cześć, spotkanie jest jak najbardziej wskazane, ponieważ trzeba przygotowac
      m.in. wnioski, które chcemy poddać głosowaniu że nie wspomnę o umowie na
      zarządzanie. Generalnie, jeżeli jest ktokolwiek chetny do wspólpracy to proszę o
      kontakt na londyn1@gazeta.pl
      Pozdrawiam serdecznie
    • totoja Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 26.01.05, 18:49
      Witaj PROJECT2
      Fajnie że poruszyłeś niektóre sprawy , ale błagam cie bądź poważny i czytaj co
      piszesz bo jak zacząłęm czytać twoje argumentacje to wraz z sąsiadem popłakałem
      sie do bólu. Tak sie składa że znam sie troszke na ekonomii, udało mi sie
      skończyć studia o tym kierunku.
      Można sie przyczepiać do róznych rzeczy ale argumenty iż koszty materiałów
      biurowych to koszty poniesione na zakup długopisów czy rozmów telefonicznych to
      wierutna bzdura. Człowieku nie osłabiaj mnie i innych czytelników forum takimi
      stwierdzeniami.
      Przeciesz za wydatki związane z materiałami buirowymi sa faktury i można
      sprawdzić co było kupowane i za ile. Wiesz ja dostałem kilka kartek jeśli nie
      kilkanaście tego rozliczenia i materiałów na zebranie, jeśli jesteś dobry z
      matematyki to przemnóz sobie to przez liczbe mieszkań, dowiedz sie ile kosztuje
      tusz i papier a zobaczysziż przygotowanie materiałów to spory wydatek, nie
      mówiąc juz o kosztach wysyłek itd itp
      Wchodząc na forum miałem nadzieje że będzie ono służyło nam mieszkańcom w celu
      lepszego funkcjonowania, apo razkolejny utwierdzam sie iz jest to miejsce do
      narzekań i siania zamętu.
      Nie chce sie rozpisywać ale jeśli wysówamy jakieś spostrzeżenia i uwagi to
      argumentujmy je w sposób poważny.
      Na koniec jestem ciekaw jaka będzie frekwencja na zebraniu, bo wydaje mi sie
      że większość z tych co narzeka to nie przyjdzie aby móc dalej narzekać
      • project2 Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 27.01.05, 08:11
        Szkoda, że nie ustosunkowałeś się do innych poruszonych prze ze mnie spraw
        skoro podobno "masz pojęcie o ekonomii", ale wiem, że na naszym osiedlu mieszka
        parę osób blisko związanych z Novo Maarem i nie w smak im jakakolwiek krytyka
        tego co sie dzieje.
        tak jak zaznaczyłem w spoim poście, rzeczywiscie nie znam sie na zagadnieniach
        finansowych. Jeśli natomiast ty tak dobrze znasz się na ekonomii i piszesz że
        cyt. "Można sie przyczepiać do róznych rzeczy" to chodziło mi o to aby wskazać
        te rzeczy. Ponieważ nie wskazałeś takich przypadków to albo ich nie ma albo nie
        wiesz co piszesz albo też masz takie pojecie o ekonomii jak były dyrektor akcji
        Zima o odśnieżaniu.
        Pozdrawiam
        • totoja Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 28.01.05, 17:31
          Z początku miałem ochote Panie Michale porozmawiać z Panem ale po głębszym
          zastanowieniu doszedłem do wniosku że nie będe dyskutował z kimś kto jest tak
          głupi, że nawet nie wie iż jest głupi.

          Postanowiłem że na zebranie wezme aparat i uwiecznie sobie Pana podobizne,
          Zastanawia sie Pan jak Pana poznam , nie będzie to trudne przeciesz tylko jedna
          osoba na zebraniu będzie zadawała idiotyczne pytania!!!!!!!
    • ideasnx Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 26.01.05, 19:03
      Witam!

      Też jestem za spotkaniem przed zebraniem. Chciałem poruszyć kilka wątków:
      1. Cały czas zastanawia mnie dlaczego tyle płacimy za ochronę (zwłaszcza jeśli
      ktoś ma garaż albo miejsce postojowe) a jej odpowiedzialność ogranicza się
      do...cytuję Panią administrator..."ewentualnego odstraszania". Zero
      odpowiedzialności za kradzieże i włamania.

      2.Firma sprzątająca: Z dostarczonych danych wynika, że miesięcznie dwie panie
      które "sprzątają" raptem kilka godzin dziennie kosztują Nas 2600zł miesięcznie.
      Jeśli już tyle płacimy, to i standard tego sprzątania powinien być na wysokim
      poziomie.Jak jest każdy widzi, w pierwszej klatce bloku 45 w piątki w ogóle nie
      jest sprzątane.Kilkukrotnie zgłaszałem zastrzeżenia do administracji
      i...pomogło tylko na krótko. W niektórych wspólnotach zatrudnia się konkretną
      osobę a nie firmę.Efekt - tanio i czysto. Może to dobry pomysł?

      3. Zastanawia mnie też wysoki koszt konserwacji wind - miesięcznie 2000zł. Jak
      za nowe windy, które są na gwarancji to jednak troszkę za dużo.

      4. Koszty zarządzania - jak najbardziej powinny być przenegocjowane z Nami.

      Pozdrawiam wszystkich forumowiczów:)
      • madebs Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 26.01.05, 23:24
        ochrona nie odpowiada za twojego sąsiada który ci coś podpier...
      • totoja Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 28.01.05, 23:17
        Co ma do rzeczy czy ktoś mam miejsce garażowe, we wspólnocie wszystko podejmuje
        sie większościa udziałów i nie ma takicj sytuacji że ktoś ma kaprys że nie chce
        płacic za ochrone skoro ma garaż lub miejsce parkingowe. Możesz mi wyjaśnic jak
        ty to sobie wyobrażasz, co powiesz że tego garaży oraz tego mieszkania firma ma
        nie uwzględniać w swojej ochronie????????
        Sprzątanie w mojej ocenie sie polepsza, nie wiem czyja to zasługa ale widze
        znaczna poprawe
        Windy - Jeśli jestes nie doinformowany to powiem ci iż wszystko wynika z
        warunków gwarancji. Tak na marginesie konserwator wind KONE na osiedlu mojego
        kolegi bierze 2500 miesięcznie, więc mamy taniej.
        Odnośnie kosztów zarządzania to są z dolnej półki cenowej
    • tarres Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 27.01.05, 00:24
      Witam wszystkich
      Przeglądnołem dosyć wnikliwie dostarczone mi dokumenty na zebranie. Z racji
      wykonywanego zawodu na cyferkach zanmsie dosyć dobrze, a w sprawach prawnych
      poprosiłem o porade mojego brata, który wykonuje zawód prawnika.
      Porozmawialiśmy sobie troszke na temat naszej wspólnoty oraz dostarczonych
      dokumentów i doszliśmy do wniosku że są sporządzone dobrze, tzn. zaróno ja jak
      i mój brat nie znalaźliśmy w nich nic niepokojącego.
      Chciałbym też podzielić sie moim zdaniem na przedstawione w punktach przez Pana
      Michała problemy.
      Ad1
      Temat kosztów materiałów biurowych pozostawie bez komentarza, gdyz myśle że
      autor tego stwierdzenia już zrozumiał jak sie wygłupił pisząc iż nasze
      pieniądze ida na długopisy dla zarządcy.
      Odnosnie absolutorium to moje zdanie jest takie, że wybranie zarządu wspólnoty
      i udzielenie absolutorium Panią administratorką spowoduje że zebranie miało
      sens.
      Ad2
      Myśle iż nie płacimy zbyt wiele za świadczoną przez Aministratorki usługę, moim
      skromnym zdaniem są to włąściwe osoby na włąściwym miejscu,
      Ad3
      Odnośnie ochrony to mam mieszane uczucia, trzeba polepszyć świadczoną przez
      firme usługi, jak wybierzemy zarząd wspólnoty to wraz z administracją osiedla
      spotkamy sie z szefostwem firmy ochraniarskiej i wyjaśnimuy sibie że płacmy ale
      jednocześnie żądamy dobrej pracy
      Odnośnie okablowania, jeśli jest kupione za pieniądze wspólnoty lub NowoMaru to
      jest ono nasze i nic tego nie zmieni, ale jeżeli okablowanie zrobiła firma
      ochraniarska za włąsne pieniądze to jest jej.
      Ad4
      Poruszajmy problemy jestem za
      Ad5
      Odnośnie uwag zgłoszonych do dokumentów przez Pana Michała, to po jego
      wypowiedziach na forum jakie miałem sposobnośc przeczytać mam nadzieje że
      Zarządca ich nie uwzględni.

      Ps
      Na koniec mojej wypowiedzi ma jeszcze jedną uwagę
      Podobno na zebraniu potrzebny jest notariusz (przyznam że nie przyszło mi to do
      głowy a powinno) tak twierdzi mój brat i po argumentacji jaką mi przedstawił
      juz też jestem o tym przekonany( przeciesz mamy przejąć zarząd od NowoMaru).
      Jeśli Panie administratorki zadbały o to i notariusz pojawi sie na zebraniu to
      bedzie to kolejny dowód na to że znają się na wykonywanej przez siebie pracy i
      ja juz wtedy nie będe miał nawet cienia wątpliwości kto ma administrować dalej
      naszą wspólnotą
      Jeśli ktoś ma jakieś uwagi do tego co napisałem to prosze chętnie podyskutuje
      • project2 Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 27.01.05, 08:38
        Chetnie bym sie ustosunkował do Pana tarresa wypowiedzi, ale niestety
        nieszczególnie ma on pojecie o funkcjonowaniu wspólnoty mieszkaniowej.
        Polecam korepetycje u brata prawnika - patrz. ustawa o własności lokali.
        Pisze Pan cyt. "jak wybierzemy zarząd wspólnoty to wraz z administracją
        osiedla ...." - albo zarzad wspólnoty albo Zarzadca. Jaka administracja osiedla
        (to było w spółdzielni mieszkaniowej)??
        Jeszcze tylko odniosę się do kwestii okablowania ochrony. Może Pan rzuci okiem
        na załacznik do umowy i zobaczy co Pan nabył od Novo Maaru, może się Pan
        zadziwić. Może rzeczywiście Panu jest obojetne że kupił Pan jakąś rzecz, a mimo
        to jest ona własnościa kogoś innego - jednak mnie nie jest to obojetne.
        Obecność notariusza (który ma wprawdzie tylko protokołować zebranie)
        rzeczywiście upewni nas o rzetelnym gospodarowaniu naszymi pieniedzmi, ale może
        o wiele bardziej usankcjonuje działalność naszego zarzadcy obecność księdza
        (przecież chodzi właśnie wtedy po koledzie)??? Proszę się nad tym zastanowić
        Panie tarres
        • tarres Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 27.01.05, 20:15
          Witam Pana
          1) Po pierwsze zdziwił mnie Pan pisząc, iż w ustawie o własności lokali jest
          napisane o wzięciu korepetycji od mojego brata (tak na marginesie wiedziałem że
          jest dobry ale żeby pojawił się w ustawie jako korepetytor, nono), Pana
          cytat „Polecam korepetycje u brata prawnika - patrz. ustawa o własności
          lokali.”
          No chyba, że jest taka seria publikacji Korepetycje u brata prawnika, w której
          to można znajść wykładnie prawną wraz z komentarzami.

          2) Po drugie jeśli już Pan cytuje moje wypowiedzi to bardzo proszę robić to w
          sposób rzetelny i prawdziwy, napisał Pan że ja podobno powiedziałem i tu znowu
          cytat „Pisze Pan cyt. "jak wybierzemy zarząd wspólnoty to wraz z administracją
          osiedla ...."
          Nigdy czegoś takiego nie napisałem, proszę sobie przeczytać dokładnie co
          napisałem na temat wybrania zarządu wspólnoty oraz administrowania wspólnotą.
          Bardzo proszę nie robić sobie z przekręcania moich wypowiedzi argumentów do
          podniesienia własnego ego.

          3) Po trzecie, jeśli Powołuje się Pan na jakieś ustawy to proszę po ich
          przeczytaniu postarać się zrozumieć co jest tam napisane. W przytoczonej przez
          Pana ustawie proszę dokładnie przeczytać chociaż kilka artykułów z Rozdziału 4
          dotyczącego Zarządu nieruchomością wspólną. Znawco prawa nie wiem czy wiesz ale
          oprócz Ustawy o własności lokali jeszcze kilka innych ustaw oraz rozporządzeń
          regulujących sprawy związane ze wspólnotami. Przeczytaj sobie je i przestań się
          błaźnić, niech do Ciebie dotrze, że ludzie czytają, to co pisze się na Forum i
          się dobijają jeśli ktoś pisze w stylu Andrzeja Lepera. Jednocześnie jeśli Pan
          Leper poczuł by się urażony moim porównaniem to Go przepraszam.

          4) Po czwarte, odnośnie notariusza to jest potrzebny na zebraniu w bardzo
          ważnej sprawie, podpowiem Panu można się dowiedzieć w jakiej sprawie czytając
          Art 18 Ustawy o własności lokali.

          5) Po piąte, bardzo proszę Pana o nie naśmiewanie się religii. Każdy ma prawo
          do bycia wierzącym lub tez niewierzącym, ale jeżeli człowiek ma chociaż troszkę
          godności i kultury to nie naśmiewa się z Kościoła Rzymsko-Katolickiego i
          innych wyznań. Może Pan o tym nie wie ale popularna Kolęda to dla ludzi
          wierzących możliwość przyjęcia w swoich progach Księdza który jest powołany do
          głoszenia Słowa Bożego.
          Pański wypowiedź i tytaj cytat „ale może o wiele bardziej usankcjonuje
          działalność naszego zarządcy obecność księdza (przecież chodzi właśnie wtedy po
          koledzie)???
          odebrałem jako naśmiewanie się z roli i przekazu Wizyty Duszpasterskiej.
          Pańskie sumienie to Pana sprawa, ale proszę nie obrażać Księży, mnie oraz
          innych osób wierzących .


      • rw45 Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 27.01.05, 12:37
        Witam wszystkich!
        Ja chciałem tylko zapytać (bo nie chcę narzekać ani wygłupić się brakiem
        logicznego myślenia czy rozumienia spraw wspólnoty), czy nie zastanawia Was
        pozycja "konserwator" w przedstawionym nam rozliczeniu?
        Dla mnie jest trochę dziwne, że mamy zapłacić 21 600zł panu, którego nigdy nie
        widziałem, i którego etat nie wydaje mi się konieczny w budynkach obiętych
        gwarancją, a już na pewno nie w tej cenie. Jeśli ktoś potrafi, bardzo proszę o
        wyjaśnienie mi tej kwesti.
        Podzielam zdiwienie ceną i potrzebą konserwacji windą.
        Dziwi mnie też osobna pozycja: "środki czystości"(793zł). Wydawało mi się, że
        skoro wynajmujemy firmę sprzątającą, która nie zarabia na nas mało, to środki
        czystości powinna sobie ona wliczyć we własne koszty.
        I jeszcze jedna pozycja: "Naprawy i materiały eksploatacyjne" 1.480zł za
        naprawy w okresie gwarancji, z etatem konserwatora? Jeśli ktoś to rozumie
        bardzo proszę o oświecenie :-)
        Pozdrawiam
        • project2 Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 27.01.05, 13:33
          Witam,
          cieszę się, że nie tylko ja jestem takim dziwakiem i zastanawiam się na co idą
          moje pieniądze. Pewnie zaraz jakiś ""ekonomista"" jednak zarzuci Ci brak logiki
          etc. ponieważ zastanawiasz się np. nad pozycją: "środki czystości". Mnie
          analogicznie wydawało się, że jeśli płacimy Zarządcy (firmie zewnetrznej) za
          prowadzenie spraw wspólnoty to np. koszty rozmów telefonicznych są również
          kosztami działalności tej firmy.
          W każdym badź razie ja uważam, że o wszystkie kwestie, co ko których mamy
          wątpliwości, musimy zapytać Panie na walnym zebraniu, a one maja obowiązek nam
          odpowiedzieć. Może nas nie zakrzyczą "zadowoleni z obecnego stanu rzeczy" ; ))
          Pozdrawiam
        • kaq Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 28.01.05, 00:37
          To ja też wyraże swoje zdanie.

          A) Konserwacja CO i instalacji elektrycznych za 21600 rocznie to
          faktycznie dziwne. Trzeba poprosić zarządcę o wyjaśnienie. Co on
          tu robi za te pieniądze poza wymianą żarówek? Bo chyba utrzymywanie
          takiej osoby "na etacie" nie ma sensu?

          B) Koszty wind - nie wiem, z tego co wiem to windy muszą mieć
          regularne przeglądy robione przez uprawnione osoby ze względów
          bezpieczeństwa. Z drugiej strony, być może NovoMaar wtopił
          z windami KONE. Popatrzcie tutaj, ciekawostka:
          tiny.pl/vzd
          C) Koszty utrzymania czystości są dla mnie akceptowalne, pod
          warunkiem że sprzątanie byłoby robione porządnie, a osobiście
          uważam że tak nie jest. Pi razy oko, za ~2600/mc można zatrudnić kogoś
          kto będzie sprzątał tylko u nas na pełny etat, dostając jakieś
          1600 "na rękę" z pełnymi płatnościami na ZUS itd. Oczywiście dochodzą
          koszty środków czystości ale to i tak jest liczone osobno. Wydaje się
          to dość atrakcyjną ofertą za pracę niewymagającą wielkich kwalifikacji
          a i 8 godzin dziennie na 6 klatek to nie jest dużo.

          D) Wynagrodzenie zarządcy - nie wiem. Próbowałem znaleźć w sieci
          ile płacą inni ale nie za wiele znalazłem. Wydaje się że średnie
          stawki to kilkadziesiąt groszy (~50-80) za m2, z tym że (chyba!)
          zwykle to obejmuje pełne koszty zarządu, tj. zarówno wynagrodzenie
          jak i materiały biurowe, telefony, itd. Ale nie bierzcie tych liczb
          serio bo to tylko na podstawie krótkiego przejrzenia list dyskusyjnych.
          Tak naprawdę nie wiem jakie są obecne stawki. Oczywiście w przypadku
          decyzji o zmianie zarządcy ktoś będzie musiał zająć się znalezieniem
          jego następcy. Osobiście nie czuję się kompetentny (kolejny informatyk ;)

          E) Koszty ochrony. Wbrew niektórym głosom, nie wydają mi się wygórowane.
          Ochrona kosztuje niecałe 6400/mc. Trzeba wziąć pod uwagę że mamy ochroniarza
          przez 24h/dobę, 7 dni w tygodniu. Przyjmując 40-godzinny tydzień pracy,
          mamy ponad 4 pełne etaty. Wychodzi 1600 złotych na jednego ochroniarza,
          czyli odliczając koszty ZUSu, podatki, pewnie może dostać z 1000 złotych
          miesięcznie na rękę. A wszystko to przy założeniu że całe pieniądze idą
          na wynagrodzenie ochroniarzy, co oczywiście nie jest prawdą. Część pieniędzy
          firma musi zarobić, ma koszty dojazdów, komunikacji, jakiejś tam (teoretycznej)
          gotowości ekip interwencyjnych, itd. Może się okazać że chłopaki dostają
          na rękę płacę minimalną, więc chyba dużo tu się nie da zaoszczędzić.
          Znów, inną sprawą jest to co dostajemy za wspomnianą kwotę. Obawiam
          się że żadna firma ochroniarska nie bierze odpowiedzialności za powstałe
          szkody. Oni tylko gwarantują że są i że ekipa dojedzie na czas. A co potem
          zrobią, hmmm... Mimo wszystko, czuję pewien komfort psychiczny nawet jeśli
          Pan Ochroniarz pełni tylko funkcję odstraszającą.


    • xed Proponuje przedyskutowac liste spraw do omowienia 27.01.05, 14:17
      Trzeba miec jakis plan spotkania zeby przynioslo efekty:)
      Mysle ze warto skoncentorwac się teraz na najistotniejszych i
      najkosztowniejszych sprawach - w sumie będziemy rozmawiac nade wszystko o
      pieniadzach.

      Nawet jesli zaplacimy jako wspolnota za te srodki czystosci (700PLN) - to
      szkoda dyskutowac akurat teraz o 30gr na mieszkanie miesięcznie :)


      Proponuje zeby modyfikacje i propozycje dodawac do poniższych punktów
      (wole wnioski - punkt 9 na końcu :) )

      Moja propozycja:

      Uchwala nr.5/2005
      punkty 2 i 4 proponuje dać zarządowi szanse podjęcie dycyzji w ciagu
      najbliższych 3 miesięcy. Może dotychczasowy Zarządca może nie.


      Uchwała nr.7/2005
      punkt 5 odniesienie do uchwały 5/2005


      Uchwała 8/2005
      punkt 4. mysle ze wynagrodzenie Zarzadcy powinno zostac ustalone w 1 miejscu i
      najlepiej zeby byla to Uchwała 5/2005 lub wyłącznie plan gospodarczy. Uważam ze
      lepiej będzie operować tą kwotą w 'całosci' i zarządzać ją w całości. Latwiej
      jest ją podzielić przez liczbe udziałów i przeliczyć na m2 niz to 'konsolidowac'

      Skoro koszt utrzymania czesci wspólnych w 2004 wynisil 1,73 m2 zatem dlaczego
      planowane jest 1,95 m2 (13% - inflacja np. jest niższa)


      Uchwała 10/2005
      moze ktos objaśni wady i zalety takiego podejscia - ja jestem informatykiem :)



      Wolne wnioski - punk 9 zebrania

      1.Koszty utrzymania części wpólnych
      - warto zastanowic sie nad kosztami utrzymania wind

      2.Centralne ogrzewanie
      - mam nadzieje ze ten wynik to suma lagodnej zimy i dobrej izolacji budynkow

      3.Koszty ochrony
      - istotna dyskusja co tak naprawde otrzymujemy w zamian

      4. Usterki w okresie gwarancji
      - uważam że powinnismy maksymalnie uzyc praw przyslugujacych nam z warunkow
      gwarancji. Przykladem niech beda bramy wjazdowe i liczba napraw w 2004. Sadze
      ze mamy tutaj tak naprawde do czynienia ze zle wybranym urzadzeniem - i problem
      lezy tak naprawde po tronie NovoMaar - wymiana bram na takie ktore beda dzialac
      (178 miejsc parkingowych -> mysle ze conajmniej 200+ cykli pracy bramy dziennie


      4. Kontrakty - sprzątanie, ochrona, konserwacja, wywoz smieci - razem z
      powstajacymi wspolnotami Paryż,Rzym,Barcelona
      mozna w dluzszej perspektywie skorzystac z efektu skali kontraktu z wszystkimi
      zaletami podejscia WIN-WIN

      5. a to byc może jest kontrowersyjne - czy chcemy jako wspólnota wypracować
      wspólne stanowisko w sprawie problemu slumsów
      • kaq Re: Proponuje przedyskutowac liste spraw do omowi 28.01.05, 01:14
        > Skoro koszt utrzymania czesci wspólnych w 2004 wynisil 1,73 m2 zatem dlaczego
        > planowane jest 1,95 m2 (13% - inflacja np. jest niższa)
        Tyle wychodzi z podzielenia sumarycznych planowanych kosztów
        przez powierzchnię nieruchomości. A koszty w planach na 2005 wzrosły
        i oczywiście powstaje pytanie dlaczego? Np. "konserwacja" + winda
        49000->56000, przeglądy kominów 800->5000, wynagrodzenie zarządcy
        60000->65000, naprawy i materiały eksploatacyjne 1400->8000, materiały
        biurowe + koszty bankowe 3000->6000.

        > 4. Usterki w okresie gwarancji
        > - uważam że powinnismy maksymalnie uzyc praw przyslugujacych nam z warunkow
        > gwarancji. Przykladem niech beda bramy wjazdowe i liczba napraw w 2004.
        Masz jakieś statystyki?

        > 4. Kontrakty - sprzątanie, ochrona, konserwacja, wywoz smieci - razem z
        > powstajacymi wspolnotami Paryż,Rzym,Barcelona
        > mozna w dluzszej perspektywie skorzystac z efektu skali kontraktu z wszystkimi
        > zaletami podejscia WIN-WIN
        Sprzątanie, konserwacja - na pewno.
        Ochrona - nie wiem, próbowałem coś liczyć parę postów wyżej.
        Wywóz śmieci - nie wiem, stawki chyba są dość sztywne ("od kubła").
        Swoją drogą, wiesz jak kalkuluje się sortowanie śmieci?

        > 5. a to byc może jest kontrowersyjne - czy chcemy jako wspólnota wypracować
        > wspólne stanowisko w sprawie problemu slumsów
        Jestem za. Wprawdzie po wczorajszej sesji RM już ponoć
        blisko, ale mimo wszystko chyba warto spróbować.

        6. Skoro (mam nadzieję) będą wszyscy, to może da się też "wypracować
        wspólne stanowisko" w sprawie zwiększenia częstotliwości kursów MPK?
        Zawsze lepiej wygląda petycja ze 170 podpisami niż 2-3 oddzielne ;)

      • totoja Re: Proponuje przedyskutowac liste spraw do omowi 28.01.05, 23:23
        Przeczytałem Twoją wypowiedź odnosnie ustalania wynagrodzenia i musze
        stwierdzić iż kombinujesz jak koń pod góre
    • nikade Pani Administrator 28.01.05, 10:07
      Drodzy mieszkańcy !!!
      Piszę w związku z jutrzejszym zebraniem i oczekuję waszych komentarzy do tego
      co tu napiszę. Chcę wiedzieć czy sytuacja, która mi się wczoraj przydarzyła
      jest tylko jedną wpadką czy ta nieudolność administratorek jest nagminna.
      Przedwczoraj w godzinach wieczornych próbowałam się dostać do klatki I w bloku
      45. Niestety po wprowadzeniu kodu drzwi nie otworzyły się, próbowałam kluczem -
      nic z tego...Poszłam do Ochrony (szczerze mówiąc tylko kilku Panów umie
      odpowiedzieć na "dzień dobry"), z pomocą przyszedł mi Pan, który po kilku
      próbach mocnego szarpania w końcu otworzył drzwi. Jednak po ponownym ich
      zamknięciu znowu nie można było ich otworzyć. Poprosiłam więc by zgłosił tą
      usterkę i zeby ktoś się zajął tym problemem. Wczoraj po powrocie do domu
      sytuacja powtórzyła się. Ani za pomocą klucza, ani kodu drzwi nie otwierały
      się. poszłam znowu do ochrony, nikogo nie było. Postanowiłam więc zadzwonic do
      Pani Administratorki. Pani Szczurek nie raczyła odebrac telefonu. Pani Wójciak
      zareagowała w typowy dla siebie sposób - wielkim zdziwieniem. Stwierdziła, ze o
      niczym nie wie i naiwnie pytała mnie czy wprowadziłam poprawny
      kod....załość...Nerwy zaczęły mi puszczac, gdy Pani Wójciak stwierdziła, ze
      chyba spróbuje zadzwonic do Pana konserwatora, moze się tym zajmie. Nie muszę
      chyba pisac o tym, ze można się wkurzyc stojąc po raz drugi z rzędu pod swoim
      domem, nie mogąc do niego wejść, marznąc na mrozie. No więc się wkurzyłam. W
      międzyczasie nadszedł sąsiad, który widząc co się dzieje poszedł szukać
      ochroniarza. Gdy wrócili zaczęło się znowu szarpanie drzwi - swoją drogą
      ciekawe ile wytrzymają zanim zostaną wyrwane z zawiasów...drzwi otworzono ale
      mój stopień wkurzenia zaczął niebezpiecznie się podnosić, kiedy zadzwoniła Pani
      Szczurek pytając mnie czy juz weszłam . Gdy dowiedziała się ze tak stwierdziła,
      ze własciwie jest już po kłopocie.Delikatnie mówiąc weszłam na "wyższe tony" i
      zwielkokrotniłam poziom głośności aby Pani Szczurek dobrze mnie zrozumiała.
      Wydaje mi się, że moim zadaniem jest zgłoszenie usterki. Wydaje mi się, ze 24
      godziny to wystarczająco dużo czasu, aby to usunąć. Wydaje mi się, ze
      administrator - szczególnie przy takich warunkach atmosferycznych powinien
      szczególnie interesować się obiektem, raz dziennie dzwoniąc do ochrony, (która
      jest tu przez cały czas), by dowiedziec się o ewentualnych szkodach. Wydaje mi
      się, ze na tym też polega praca administatora (a nie tylko na tym by (zresztą
      błędnie) dokonywać symulacji kosztów związanych z utrzymaniem wspólnoty. Pani
      Szczurek wyprowadziła mnie z błędu wykazując, ze wydaje mi się źle....Pani Sz.
      nie czuje się zupełnie winna bo nic o tym nie wiedziała (to tłumaczenie
      dziecka, które dostało dwóję bo nie wiedziało o klasówce) Zadaniem
      administratora jest wiedziec....Kiedy nasza dyskusja zamieniła się w pyskówkę
      przypomniałam Pani Sz. o jutrzejszym zebraniu i o tym, ze juz niedługo moze nie
      byc administratorem tego osiedla skoro nie wie co nalezy do jej obowiązków.
      Odparła, ze o niczym innym nie marzy - tylko zeby już nim nie byc!!! I to cała
      pointa - zgadzamy się ze sobą w tej jednej kwestii.....
      • project2 Re: Pani Administrator 28.01.05, 12:10
        Moim zdaniem, Panie na początku wykazywały rzeczywiście większe zainteresowanie
        sprawami naszej wspólnoty (i chyba naprawde chciały coś zrobić), bo reakcja na
        różnego rodzaju interwencje była „trochę” szybsza. Jednak potem chyba z jednej
        strony skala zadania trochę je przerosła (swoja drogą, ciekawe czy wcześniej
        zarządzały jakąkolwiek wspólnota?), a z drugiej zaczął się zbliżać termin
        oddania Paryża, w którym też mają sprawować Zarząd, więc po co miały się tak
        angażować??? Przecież pracę na parę ładnych lat i tak maja zagwarantowaną.
        Wiem, że "Zadowolonym" bardzo się nie podobają jakiekolwiek uwagi, ale ...
        odnoszac się jeszcze do ochrony to wydaje mi się, że koniecznie trzeba zapytać
        co właściwie ochroniarze mają w zakresie obowiązków. Bardzo się chwali, że np.
        odśnieżają czy w lecie bawią się z dzieciakami ale czy zwracają uwagę np. na
        samochody parkujące czasem na chodnikach (pomijam, fakt iż jest to zabronione w
        regulaminie wspólnoty pod rygorem odholowania pojazdu, ale czasem wycieka z
        nich olej, który brudzi nasze piekną nową kostkę). Może to czarna wizja ale
        wydaje mi się, ze nawet gdyby złodziej podjechał pod same schody i wynosił
        komuś z mieszkania sprzęt to ochroniarz nawet by się nie zapytał „Kim Pan
        jest?”, nie sprawdziłby kto jest właścicielem mieszkania, ale poproszony pewnie
        chętnie by pomógł ładować rzeczy do auta.
        Proszę mnie źle nie zrozumieć, nie czynię zarzutów personalnie pracownikom
        firmy ochroniarskiej, ale sądzę, że nasza ochrona, w obecnym kształcie,
        niestety zupełnie nie spełnia swojej funkcji.
        Pozdrawiam
      • magueen Re: Pani Administrator 28.01.05, 17:39
        Skoro juz jestesmy przy administracji - czy ktos sie orientuje gdzie rezyduje
        (bedzie rezydowac) administracja dla kolejnych czesci osiedla, tzn Paryza itd? I
        czy przypadkiem nie jest to mieszkanie 32 w bloku 45?
      • zzetor Re: Pani Administrator 28.01.05, 17:41
        Witam panią
        Tak sie składa że mieszkam w tej samej klatce co Pani.
        Jakoś ja nie mam problemów z wejściem, no przyznam czasami trzeba mocniej
        pociągnąć za klamke, no ale trudno żeby przy tak niskich temperaturach ktoś
        cały czas chuchał na drzwi aby nie przymarzały.
        Mysle że ponioszą Panią emocje spowodowane młodym wiekiem, jescze mało Pani w
        życiu widziała.
        Nie porusze juz kwesti że na Forum padają głosy, iż konserwator i ochrona jest
        wogóle niepotrzebna.
        Ciekawe co by sie wtedy działo.
      • turu1 Re: Pani Administrator 28.01.05, 19:24
        Pani NIKADE
        Mysleże końcem swojej wypowiedzi na forum chciała Pani pograżyć Panią Ewe a
        tymczasem pokazała Pani nam wszystkim że Pani Ewa to Zarządca który zna sie na
        swojej robocie , a nie cieszy sie że udało mu sie złapać taką fuche i będzie
        sie trzymał jej za wszelką cene.
        Zaszantażowała Pani Panią Ewe zebraniem i tym że może już nie być zarządcą (
        nie popieram takiej formy działania i w moich oczach osoby które chcą coś
        osiągnąć za pomocą szantażu to zwykłe zera), i wbrew Pani oczekiwaniu Pani Ewa
        sie tym nie zraziła, gdyż wie że swoją robote wykonuje fachowo, zna sie na tym
        co robi a w dzisiejszych czasach ludzie tacy jak pani Ewa i pani Paulina nie
        muszą obawiac sie o brak zatrudnienia.
        Miałem z obiema do czynienia i w moim odczuciu lepiej trafić nie mogliśmy,
        pamietakmy nie odrazu Kraków zbudowano.
        Nie chciał bym aby ktoś zarzucił mi iż rzucam puste słowa, dlatego nadmienie iż
        pracuje w firmie któa zajmuje sie szukaniem pracowników dla firm i z racji
        mojego zajęcia potrzebuje mniej czasu aby sie przekonac czy ktoś jest dobry w
        tym co robi czy tez sie do tego nie nadaje.
        Do zobaczenia na zebraniu
        • ideasnx Re: Pani Administrator 28.01.05, 22:38
          Musze stanąć po stronie Pani Nikade.
          Akurat byłem świadkiem całego zajścia. Wydaje mi się, że jednym z zadań
          administracji jest przyjęcie zgłoszeń odnośnie usterek i podjęcie działań
          zmierzających do ich usunięcia a nie prawienie monologów i niedopuszczanie
          lokatora do głosu. Wystarczyło odpowiedzieć - zajmę się tym. Jak wyglądało
          działanie administratorki - patrz wypowiedź Pani Nikade. To ma być fachowy
          Zarządca, który zna się na swojej robocie???
          • europejskie Re: Pani Administrator 28.01.05, 22:58
            Mam pytanko czy Pani Nikade miałą zestaw głośnowówiący że wiesz co mówiła Pani
            Administratorka?
          • turu1 Re: Pani Administrator 28.01.05, 23:05
            Skoro nikt nie zareagował to jak Pani udało sie wejśc do klatki, nie dziwi Cie
            to, moim zdaniem musiał ktoś zadziałać skoro weszła.
            A może to tylko przypuszczenie ta Pni mieszkała wcześniej na osiedlu gdzie
            drzwi były na fotokomórke i nietrzeba było uzywać klamki?
      • europejskie Re: Pani Administrator 28.01.05, 21:36
        Myślę, że powinnaś mieszkać w tranwaju jak nie umiesz otworzyć drzwi.
      • nikade Re: Pani Administrator - Głos rozpaczy!!!! :) 31.01.05, 12:00
        Szanowna Wspólnoto ;)

        Pragnę odnieść się do Państwa komentarzy
        1) do Pana zzetor - zarzuca Pan, że mój wybuch emocji spowodowany był moim
        młodym wiekiem....bardziej pewnie charakterem i faktem, że drugi dzień z rzędu
        stałam po blokiem na mrozie drogi Panie...ciekawa jestem co Pan zrobiłby będąc
        na moim miejscu, nie mogąc po raz wtóry dostać się do bloku. przypominam Panu,
        iż z otworzeniem drzwi miał problem również Pan Ochroniarz do mikrusów nie
        nalezący.Uważa Pan, że potrzebny jest konserwator - jestem tego samego zdania,
        będzie bardzo potrzebny wtedy gdy drzwi zostaną kiedyś wyrwane z
        zawiasów...Inna sprawa, ze gdyby Pani Administrator próbowała zadziałać a nie
        bagatelizować sprawy do ostrej wymiany zdan pewnie by nie doszło.

        2)Do Pana Turu 1. -Zalecam Panu czytac dokładnie - wiedziałby Pan jak weszłam
        do klatki. Wyprowadzam Pana z błędu: szantaż jest mi obcą formą działania
        (dziękuję za porównanie do zera), chciałam skłonić Panią Administrator do
        zajęcia stanowiska. Przytoczyłam moją wypowiedź tylko po to, zeby pokazac
        Państwu jak Pani Administrator (nie)zależy ( a przecież powinno każdemu zależeć
        na pracy)cytuję"Marzę o tym aby nie byc juz administratorem na tym osiedlu".
        Nie potrzebny nam Administrator, który ma gdzieś... Pani Adm.wyprowadziła mnie
        z równowagi (to chyba moje jedyne przestępstwo)gdy stwierdziła, że skoro pan
        ochroniarz na siłę otworzył drzwi to jest juz po sprawie - przyzna Pan, ze to w
        ustach osoby odpowiedzialnej za prawidłowe funkcjonowanie osiedla nie jest dla
        mnie jako dla właściciela zadowalające...Wszystkim nam powinno zależec na tym,
        zeby nasza własność podlegała szybkiej naprawie w razie ewentualnych usterek.
        Nie oceniam całości pracy Pań Administratorek ale nigdy nie zgodzę się z taką
        postawą jaką reprezentowały tego feralnego dnia.
        • zzetor Re: Pani Administrator - Głos rozpaczy!!!! :) 31.01.05, 19:03
          Mam nadzieje, że to nie Pani wyrwie te drzwi z zawiasów bo gdyby to Pani
          zrobiła to aż strach się bać. Lecz gdyby to miała być Pani to służę pomocą w
          razie zasłabnięcia spowodowanego dużym wysiłkiem. Super opanowałem technikę
          usta usta.
        • turu1 Re: Pani Administrator - Głos rozpaczy!!!! :) 31.01.05, 19:18
          Witam
          Oczywiście że powinno nam zależeć na pracy ale nikt kto ma chociaż odrobinę
          godności nie pozwoli sobie na to aby go szantażować. Koniec Pani rozmowy to
          czysty jak łza szantaż.
          I jeszcze jedno na forum nie używa Pani swojego Nazwiska tylko nick lub jak
          ktoś woli pseudonim, a jednocześnie Panie Administratorki wymienia z nazwiska.
          Przecież mieszkańcy
          naszej wspólnoty wiedzą kto jest administratorem i nie jest w porządku
          podawanie nazwisk na ogólno dostępnym forum
          • madebs do NIKADE 31.01.05, 21:26
            Dobrze że nie możesz czasem wejść do klatki - bo WIOCHA ZAWSZE POWINNA BYĆ
            IZOLOWANA. Wszyscy wchodzą, Ty nie możesz, i słusznie. Jeszcze jedno - podaj
            nam swoje nazwisko albo my je podamy do publicznej wiadomości.
            POZDRO dla WIOCHY (once again...)
    • alejajaja Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 28.01.05, 18:20
      Witam wszystkich
      Kurcze jak żałuje że dopiero dzisaj znalazłem czas aby wejść na Forum.
      Ubaw po pachy.
      Co do rozliczeń to przyznam iz zabardzo nie znam sie na cyferkach, analize
      finansów, bilansów zrobiła moja żona i nawet po tej lekturze. powiedziała że do
      zaakceptowania.
      Pozwoliłem sobie skopiować niektóre wypowiedzi i przesłać emailem do mojego
      kolegi Marcina D. Mam nadzieje że nie macie mi Państwo tego za złe.
      Może wykorzysta je w swoim kabarecie.
      Ps
      Panie PROJECT2 wróże Panu wielką kariere satyryka i komika w jednym ( a wiem co
      mówie bo pracuje w tej branży od lat).
      Mam nadzieje że uda mi się zdobyć Pana autograf.

      Ach i jeszcze jedno ja też uwarzam( ktoś już to na forum poruszył) iż ma Pan
      wiele wspólnego z Leperem, gdyż jemu wydaje sie że wystarczy pooglądać obrady
      komisji śledczej w telewizji aby móc byc jeje przewodniczącym. Pan wychodzi z
      podobnego założenia skoro myśli, że Panie administratorki nie maja wiedzy ,
      wykształcenia i doświadczenia w zarządzaniu wspólnotami.
      Ja mam troszke inne zdanie na ten temat, gdyz zarządzanie tak dużą wspólnota
      wymaga dużej wiedzy i doświadczenia i nikt oprócz oczywiście japońskich
      kamikadze nie podjął by sie tego gdyby sie na tym nie znał.
      Czy wyobraża Pan sobbie jaka jest ich odpowiedzialność.
      • project2 Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 31.01.05, 08:57
        No cóż, muszę z pokorą wyznać, iż logujac się na forum i rozpoczynajac wątek
        zapomniałem niestety o wynikach badań socjologiczych, zgodnie, z którymi 70%
        czytelników nie rozumie tekstu pisanego jeśli jest on dłuższy niż trzy zdania.
        Moja wina!!! Czy jednak, nikt nie zrozumiał, iż "długopisy" były wyłacznie
        czystą exemplifikacją, mającą sprowokować merytoryczną dyskusję o sprawozdaniu
        Zarządcy. Niestety tylko kilka osób zrozumiało sens wypowiedzi SZKODA ; ((
        No cóż nie zamierzałem nikogo obrażać i dalej nie zamierzam, pewnie w naturze
        satyryka to leży ... ale ... zawsze mi się wydawało, że satyryk nie odczytuje
        rzeczywistości powierzchownie ale szuka podtekstów. Widocznie się myliłem : (
        Skoro Pan jest satyrykiem to na prośbę o autograf odpowiem propozycją, jaką
        pewien aktor w "Kingsajzie" złożył Panu J. Stuhrowi grającemu władcę Kingsajzu.
        Dla ułatwienia dodam, iż Pan Stuhr na owa propozycję odpowiedział - "Na
        pieszczoty trzeba sobie zasłużyć!!"
        Jeśli jest Pan rzeczywiście satyrykiem to będzie Pan wiedział na jaką
        deklarację była to odpowiedź.
        • alejajaja Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 31.01.05, 18:59
          Witam
          Sprostowanie nie jestem satyrykiem „zajmuje” się tylko ogólnie ujmując
          artystami a jaśniej dbam o ich interesy.
          Kolejna sprawa nie prosiłem pana o autograf w moim odczuciu stwierdzenie „Mam
          nadzieje że uda mi się zdobyć Pana autograf” NIE MOŻNA NAZWAĆ PROŚBĄ. Ale sam
          Pan powiedział, iż na podstawie badań i tu cytat z Pańskiej wypowiedzi „70%
          czytelników nie rozumie tekstu pisanego jeśli jest on dłuższy niż trzy zdania”
          niestety mój tekst na forum był dłuższy.
    • bart71 Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 28.01.05, 18:27
      Gdyby nie kilka glosow rozsadku moznaby przypuszczac, ze mieszkamy na jakims
      strasznym osiedlu, a administracja zajmuje sie wylacznie pobieraniem
      wygorowanych zaliczek... Argumenty niektorych z "krytykow" sa tak zenujace, ze
      trudno z nimi polemizowac. Boje sie tylko, zeby jutrzejszego zebrania nie
      zdominowalo paru krzykaczy. W mojej opinii zarzadzanie jest prowadzone
      poprawnie, dokumenty w sensie prawnym (akurat moge cos na ten temat powiedziec)
      przygotowane prawidlowo, a jesli ktos mysli, ze moze mieszkac w ramach
      wspolnoty nie dokladajac sie do niczego jest chyba w grubym bledzie. Osobiscie
      jestem za absolutorium, a idac dalej za powierzeniem zarzadu dotychczasowym
      administratorkom (z tym, ze juz oczywiscie nie beda wystepowaly z ramienia NM).
      Pozdrawiam wszystkich forumowiczow i zycze zwyciestwa rozsadku w dniu
      jutrzejszym (i AM w Zakopanem :-)
      • miccra Re: Absolutorium dla Zarzadcy????? 28.01.05, 23:49
        Zgadzam się i popieram.
        Sprawę od "rzeczowości do oburzenia" pozostawmy nierozszczygniętą ;)
        Pozdrawiam
    • project2 Re: Prośba do moni995 założyciela Forum 31.01.05, 10:09
      Muszę się przyznać do błędu. Błędnie niestety założyłem, iż prosta
      exemplifikacja kosztów, które ponosimy, sprowokuje merytoryczną dyskusje na
      temat naszego wspólnego domu. Rzeczywiście sprowokowała, ale nie, jak myślałem
      merytoryczne riposty, ale wyłacznie całkowicie jałowe dysputy i obrzucanie się
      inwektywami. SZKODA : (
      Nie wiem dlaczego, kilka opsób z forum uznało, iż atakuję Zarzadcę? Być może
      dlatego, iż skupili się wyłacznie na słowie "długopisy", które użyte zreszta
      rozmyślnie, miało wywołać dyskusje o zgoła innym charakterze (Tak jak ktoś
      napisał: "Można się przyczepić do różnych rzeczy" ale niestety nie wskazał
      ich)?
      W związku z powyższym proszę monię995 jako założyciela forum o usunięcie całego
      wątku (z niniejszym wyjaśnieniem), ponieważ w moim odczuciu w chwili obecnej
      wywołuje on niepotrzebne animozje między ludźmi i nie wpływa na dobrą atmosferę
      mieszkania w jednym domu.
      Nie miałem zamiaru wywoływać emocji, szkoda iż część osób całkowicie błędnie
      odczytało moje intencje.
      Pozdrawiam (również tych sąsiadów, którzy postanowili w niezbyt kulturalny
      sposób wyrazić stosunek do mojego postu rozpoczynajacego wątek).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka