Dodaj do ulubionych

Napisali o nas: DP

16.02.05, 09:01
Przeciwko komunalnym

Stowarzyszenie "Przyjazny i Bezpieczny Ruczaj" uwaza, ze przy wydawaniu decyzji budowanej dla budynkow komunalnych przy ul. Magnolii zostaly popelnione bledy; zlozylo wiec wniosek o uniewaznienie "wuzetki".

- Decyzja o wydaniu warunkow zabudowy i zagospodarowania terenu powinna obejmowac takze infrastrukture. Tymczasem w tym przypadku "wuzetka" dotyczy tylko budynkow, a na przylacza inwestor, wyloniony w przetargu bedzie musial sam uzyskac decyzje - mowi Andrzej Mucha, prezes Stowarzyszenia "Przyjazny i Bezpieczny Ruczaj". Jego zdaniem zdobycie drugiej "wuzetki" pochlonie tyle czasu, ze inwestycja i tak nie zostanie zrealizowana w tej kadencji. - Z naszych informacji wynika takze, ze na tym terenie, gdzie maja powstac bloki, przebiega gazociag, nikt tego jednak wczesniej nie sprawdzil - twierdzi Andrzej Mucha.

Tymczasem prezydent Jacek Majchrowski planuje oddanie 300 mieszkan w rejonie Magnolii do konca roku 2006. Trwa przetarg na wylonienie projektanta i wykonawce osiedla blokow komunalnych. Przeciwko tej inwestycji protestuje czesc radnych. Przygotowali projekt uchwaly, ktorego celem jest zmiana polityki mieszkaniowej miasta: odstapienie od budowania mieszkan dla najubozszych, na rzecz kupowania lub wynajmowania.

Niektorzy radni popieraja jednak prezydenta. - Jesli miasto samo wybuduje mieszkania - zaoszczedzi na zysku, jaki wzialby dla siebie deweloper. Poza tym wynajmowanie mieszkan oplaca sie teraz, nie jest to rozwiazanie problemu na przyszlosc. Nie mozemy nagle tak pochopnie zmieniac decyzji dotyczacych polityki mieszkaniowej. Najpierw nalezaloby przeanalizowac, policzyc - co bardziej sie gminie oplaca - przekonywal radny Adam Udziela na posiedzeniu Komisji Mienia i Rozwoju Gospodarczego.

Deweloperzy juz teraz odczuwaja skutki planowanej inwestycji przy ul. Magnolii. - Klienci pytaja - czemu mieszkania na Ruczaju maja byc takie drogie, skoro powstanie tam osiedle blokow komunalnych. Ruczaj to obecnie najwiekszy plac budowy. Nam moze zabraknac terenow do budowania, poniewaz miasto planuje tutaj duza inwestycje komunalna - stwierdzil Tytus Misiak, jeden z deweloperow. (AM)
Obserwuj wątek
    • ruczaj.x "..nieodpowiedzialni mieszkańcy Ruczaju..." 16.02.05, 09:26
      Pomieszczenia przy wysypisku?

      Pomoc za prace

      - Bez budowania mieszkan gmina nie ma co myslec o rozwiazaniu problemow mieszkaniowych - uznal radny Marek Grochal i to stwierdzenie bylo puenta wczorajszego posiedzenia Komisji Rodziny i Polityki Spolecznej Rady Miasta. Radni dyskutowali na temat polityki mieszkaniowej gminy.

      Elzbieta Szczawinska, wicedyrektor Wydzialu Mieszkalnictwa Urzedu Miasta, poinformowala, ze od poczatku roku nastapila zmiana przepisow, dotyczacych obowiazkow gminy w zakresie mieszkalnictwa. Weszla w zycie ustawa mowiaca o ochronie lokatorow, jednak jej zapisy zostaly zaskarzone do Trybunalu Konstytucyjnego. Dano tez gminom mozliwosc pozyskiwania mieszkan poprzez wynajem, zezwolono na podnoszenie czynszu w lokalach komunalnych i ewentualne zroznicowanie go w zaleznosci od dochodow. Zmieniono tez zasady eksmisji - obecnie mozna eksmitowac osobe jedynie po zapewnieniu jej przez gmine lub wlasciciela mieszkania pomieszczenia tymczasowego, ktore zblizone jest standardem do mieszkania socjalnego.

      Dyrektor Szczawinska poinformowala, ze gmina musi wygospodarowac jeszcze 893 mieszkania dla osob majacych nakaz eksmisji i wyrok sadu, nakazujacy gminie zapewnienie lokalu. - Musimy tez znalezc pomieszczenia tymczasowe; myslimy o zlokalizowaniu ich w rejonie wysypiska smieci w Baryczy - w postaci kontenerow czy barakow. Rozwazamy tez dawna strefe ochrona kombinatu, a nawet ulokowanie ich poza granicami miasta.

      W ubieglym roku gminie udalo sie pozyskac 452 lokale (komunalne i socjalne) oraz skierowac 468 rodzin do TBS-ow. Ta ostatnia forma budownictwa jest - niestety - w zaniku, wobec tego nalezy sie liczyc, ze nie uda sie pozyskac wiecej takich lokali w tym roku. Gmina buduje nowe budynki m.in. przy ul. Borkowskiej, Akacjowej, na os. Bohaterow Wrzesnia. Adaptuje tez stare budynki przy ul. Soltysowskiej oraz na os. Kosciuszkowskim (sa juz tam 24 lokale i planuje sie jeszcze drugie tyle).

      Gmina wyplaca tez dodatki mieszkaniowe dla osob, ktorych nie stac na utrzymanie mieszkania; w ubieglym roku przyznano 26 tys. takich dodatkow na laczna kwote 25 mln zl. Oprocz tego mozna starac sie o zasilki celowe na mieszkanie i na to wydano ok. 3 mln zl.

      Teresa Starmach stwierdzila, ze bieda, ktora widac na przykladzie problemow mieszkaniowych, wynika z faktu, iz pensje od lat nie rosna. Zwrocila tez uwage, ze wielu biednych, uczciwych ludzi nie wyciaga reki po pomoc, a wsrod korzystajacych z zasilkow zdarzaja sie osoby nieuczciwe. - A my - rozdajac zasilki i nie wymagajac nic w zamian, chocby udzialu w robotach publicznych, np. zamiataniu ulic - tylko poglebiamy sfere ludzi zyjacych z pomocy.

      Marek Grochal uznal zartobliwie, ze podwyzki pensji nalezaloby rozpoczac od urzedu, ktory jest najwiekszym pracodawca w Krakowie. Nawiazal tez od planow budownictwa gminnego na Ruczaju. - Od ubieglego roku zaczynamy radzic sobie z problemem. Tymczasem nieodpowiedzialne zachowanie grupy mieszkancow Ruczaju powoduje, ze radni chca zablokowac budowe. A na mieszkania - wbrew temu, co sie mowi - czekaja nie tylko rodziny pijakow i bandytow. (WT)

      brak słów...
      • obozow-y Słowa pana radnego Grochala brzmią znajomo... 16.02.05, 09:38
        Gdy czyta się wypowiedź pana radnego Grochala (o ile wiem z SLD) przypomina się
        określenie "banda nieodpowiedzialnych wyrostków" jakiego używano wobec
        demonstrantów w czasie antykomunistycznych protestów społecznych np. w Sierpniu
        1980....

        P.S.
        Pytanie do ruczaja.x - czy gdzieś ukazał się ten obszerny felieton cytowany
        powyżej?
    • ruczaj.x DP - magazyn Dom 16.02.05, 09:49
      Czytajac w "Dzienniku Polskim" relacje ze spotkania Polskiego Zrzeszenia Lokatorow, zdalismy sobie sprawe, jak wiele nieporozumien
      powstaje przy dyskusji o budownictwie komunalnym, a w szczegolnosci o planowanej lokalizacji takiego osiedla komunalnego na
      Ruczaju. Nieporozumienia te sa na tyle powazne, ze postanowilismy w tej sprawie zabrac glos, by je wyjasnic i prosic Czytelnikow,
      a takze uczestnikow opisywanego spotkania o wsparcie dla naszej koncepcji pozyskiwania mieszkan dla potrzeb komunalnych i
      socjalnych.

      Piec nieporozumien

      Pierwsze z nich polega na opacznym rozumieniu istoty protestu na Ruczaju, ktory pozwolil spojrzec glebiej na problem pozyskiwania
      mieszkan. Otoz ani protestujacym mieszkancom, ani popierajacym ten protest radnym nie chodzi o to, aby nie bylo mieszkan
      komunalnych, ale o to, zeby nie powstalo wielkie osiedle komunalne w jednym obszarze. Tak wielki zespol obiektow komunalnych to
      totalny blad spoleczny, to koncentracja w jednym obszarze zarowno ludzi biedniejszych, ale przyzwoitych, ktorzy sami nie sa w
      stanie rozwiazac swych problemow mieszkaniowych, jak i ludzi sprawiajacych bardzo powazne problemy sasiadom i sluzbom porzadkowym
      (swiadcza o tym dotychczasowe doswiadczenia z innych tego typu obiektow komunalnych w Krakowie, m.in. na os. Zlotej Jesieni, na
      ul. Marczynskiego, nawet na ul. Kobierzynskiej - niszczenie mienia, burdy, awantury i zaklocanie porzadku). Takiego wlasnie
      czestego zaklocania porzadku nie uniknie sie w nowym, wielkim osiedlu komunalnym, to zas spowoduje, ze przyzwoici, zwykli
      mieszkancy beda sie tam bardzo zle czuli.

      Powstanie osiedle ludzi spolecznie, jak mowia socjologowie, "naznaczonych", a to oznacza, ze i dzieci w szkole, i dorosli jego
      mieszkancy osiedla beda traktowani jako ci "gorsi". Nie chcemy do tego dopuscic, nie chcemy tez traktowania osob ubozszych jako
      gorszych, nie chcemy mieszania patologii w takim rozmiarze z normalnymi zachowaniami. Na calym swiecie nie buduje sie juz wielkich
      osiedli czy budynkow komunalnych, wrecz przeciwnie - takie obiekty sie wyburza. Zamiast tego oferuje sie mieszkania w zwyklych
      osiedlach mieszkaniowych.

      Podobnie chcemy to zrobic w Krakowie. Nie dazymy do koncentracji, nie chcemy gett, nie chcemy "naznaczania" mieszkancow, nie
      chcemy popelniac bledow, z ktorych swiat sie wycofuje. I taka jest istota protestu na Ruczaju. Taka tez jest istota nowej
      koncepcji pozyskiwania mieszkan.

      Przedstawiciele Zrzeszenia Lokatorow mowia o idei budowy mieszkan komunalnych, co jest drugim nieporozumieniem - jako jedynym
      sposobie ich pozyskiwania. Tymczasem jest to budownictwo stosunkowo drogie (proces inwestycyjny trwa ok. 2 lata). Dodatkowo
      podrozy koszty realizacja osiedla na bardzo drogich gruntach na Ruczaju. W rzeczywistosci mozna budowac inaczej - szybciej, taniej
      i wiecej, nie ubierajac jednoczesnie gminy w role w dewelopera.

      Dodac nalezy, ze realizacja takich osiedli powoduje koniecznosc budowy przez gmine calej towarzyszacej infrastruktury - drog,
      parkingow, szkoly, przedszkola, placow zabaw, boiska itp. W przypadku osiedla komercyjnego czesc kosztow infrastruktury bierze na
      siebie inwestor. Zdecydowana wiekszosc miast w swiecie (w USA, Kanadzie, a takze we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Szwecji oraz
      Anglii, ktore niegdys budowaly wielkie osiedla komunalne, teraz wyburza je i szuka innych rozwiazan. W Krakowie chcemy isc wlasnie
      w tym kierunku. Chodzi nam o pozyskiwanie mieszkan na rynku wtornym - mieszkan tanszych i dostepnych w wiekszej ilosci.

      Jezeli 1 m kw. mieszkania mozna kupic na rynku juz od 1600 zl/m kw. (w malo atrakcyjnych lokalizacjach ponizej 2 000 zl/m kw.), to
      w nowo budowanym mieszkaniu 1 m kw. kosztuje 2300-2800 zl, a to oznacza, ze kupujac mieszkania na rynku wtornym, bedziemy mieli
      co najmniej 10-15 proc. wiecej mieszkan. Jednoczesnie mozemy sprzedac tereny i uzyskane pieniadze zaangazowac w zakup kolejnych
      lokali. Bedziemy mieli ich wowczas o 20-30 proc. wiecej niz gdybysmy je sami budowali. A to oznacza docelowo kilkaset mieszkan
      wiecej. I o to chodzi!

      Czy oznacza to, ze przedstawicielom PZL zalezy na tym, aby mieszkan komunalnych bylo mniej? Przeciez lista oczekujacych jest
      bardzo dluga i chyba wszystkim zalezy na jak najszybszym zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych osob oczekujacych. Mamy nadzieje, ze
      to wyjasnienie spowoduje zasadnicza zmiane stanowiska PZL.

      Trzecim nieporozumieniem jest teza, ze wstrzymanie budowy osiedla spowoduje, iz przepadna pieniadze przeznaczone w budzecie na
      mieszkania. I znowu fakty mowia, ze bedzie odwrotnie. To budowanie osiedla spowoduje gorsze rezultaty finansowe. Bedziemy budowali
      drozej, mniej, wolniej i ze spolecznymi problemami. Dowod: nie budujac, mozemy sprzedac dzialke o pow. 1 hektara za 2-3 mln zl.
      Za 6 hektarow otrzymamy zatem 12-18 mln zl, co pozwoliloby nam zakupic dodatkowo 6000-9000 m kw. pow. mieszkalnej na rynku
      wtornym, czyli ok. 120-180 mieszkan. Takiej ich ilosci mieszkan i za taka cene w trybie proponowanym przez ZLP i prezydenta nie
      zobaczymy. Czy wolno zlekcewazyc te fakty?

      Czwarte nieporozumienie (niezwykle bolesne dla nas!) - to proba przypisywania nam stwierdzenia, jakoby osoby ubozsze byly
      siedliskiem zla. Nie do wiary, ze ktokolwiek mogl cos podobnego wyczytac z naszej propozycji. To nie niskie dochody sa powodem
      patologii, ale brak wlasciwej reakcji na zle zachowanie powoduje rozzuchwalanie sie niektorych osob i powiekszanie zagrozenia. A
      pierwszymi ofiarami sa najblizsi sasiedzi - w zdecydowanej wiekszosci normalni, przyzwoici mieszkancy. Jesli jednak w jednym
      miejscu bedzie 300, 800 czy 2000 mieszkan komunalnych, to nieuchronnie nastapi kumulacja ludzi z zachowaniami patologicznymi. Tak
      jest w innych miejscach Krakowa i tak bedzie na takim duzym osiedlu. Nikt dzis nie moze uczciwie zapewnic mieszkancow, ze ten fakt
      nie wplynie na obnizenie komfortu. Nie chcemy w Krakowie getta, ani tez powtorzenia zlych doswiadczen zwiazanych z
      funkcjonowaniem istniejacych juz w Krakowie blokow komunalnych.

      Piate nieporozumienie. Mowi sie, ze skoro takiego osiedla nie mozna zrealizowac na Ruczaju, to moze powinno ono powstac w innym
      miejscu. I znow nie o to chodzi. Nikt z nas, ani tez z protestujacych mieszkancow osiedla Ruczaj nie mowil nigdy: "budujcie, ale
      nie na Ruczaju". Zlokalizowanie gdziekolwiek tego typu osiedla jest niewlasciwe, kryminogenne i spolecznie szkodliwe. Mowimy
      natomiast: mieszkania komunalne nalezy kupowac i wynajmowac w calym Krakowie, wtedy bedzie ich wiecej, a zaspokojeniu potrzeb
      mieszkaniowych nie beda towarzyszyc spoleczne protesty.
    • ruczaj.x DP - magazyn Dom, cd... 16.02.05, 09:49
      Jak moze byc, czyli nasza propozycja

      Grupa radnych miasta, biorac pod uwage przedstawione wyzej oceny i doswiadczenia z innych miast i krajow, zaproponowala w Krakowie
      nowy sposob pozyskiwania mieszkan na cele komunalne. Proponujemy, aby dla mieszkancow potrzebujacych, o niskich dochodach, ale
      bez problemow patologicznych przeznaczac mieszkania pozyskiwane przez zakup lub wynajem na rynku wtornym. Z drugiej zas strony dla
      mieszkancow z zachowaniami spolecznie szkodliwymi pozyskiwac mieszkania poprzez zakup lub wynajem lub budowanie mieszkan w
      terenach nieatrakcyjnych komercyjnie (zapewniajac w nich specjalna kontrole ze strony opieki spolecznej i policji) .

      Prezydent Krakowa oraz jego sluzby (wydzial mieszkalnictwa, opieka spoleczna oraz policja) powinien okreslic kryteria i sposoby
      doboru osob do poszczegolnych grup, a takze monitorowania zachowan dotychczasowych potencjalnych lokatorow mieszkan komunalnych.
      Chcemy, aby osoby skierowane do "normalnych mieszkan" mialy swiadomosc, ze moga byc przeniesione do lokali o nizszym standardzie,
      gdy ich zachowanie bedzie spolecznie szkodliwe. Chcemy jednoczesnie, aby osoby mieszkajace w gorszych warunkach mialy szanse
      przeniesienia sie do mieszkan rozproszonych, gdy ich zachowanie bedzie prawidlowe. Mechanizm ten powinien dzialac zatem w obie
      strony. To gmina ofiaruje pomoc mieszkaniowa. Ma zatem prawo oczekiwac, ze nie bedzie ona naduzywana.

      Rozwiazanie, ktore ma same zalety

      Dzieki temu, ze mieszkania na rynku wtornym sa tansze niz nowo budowane, mozemy miec wiecej mieszkan. Zaspokoimy tym samym
      potrzeby mieszkaniowe wiekszej liczby mieszkancow. Wydajac na ten cel pieniadze z budzetu, pozyskamy mieszkania szybciej niz
      gdybysmy budowali osiedle. Z kolei przeznaczony pod budowe osiedla teren mozna atrakcyjnie sprzedac, a pozyskane srodki
      przeznaczyc na zakup kolejnych mieszkan.

      Eliminujemy tym samym rozmaite problemy spoleczne, a takze konflikty i protesty. Dzieki scislemu monitoringowi wstepnemu mamy
      szanse na sytuacje, w ktorej normalni, przyzwoici ludzie, nie generujacy konfliktow i nie niszczacy mienia mieszkaja w normalnych,
      porzadnych mieszkaniach, bez konfliktow i uciazliwych sasiadow. Monitoring taki pozwoli jednoczesnie odpowiednio reagowac na
      zachowania patologiczne. Jest to droga sprawdzona i spolecznie, socjalnie, ekonomicznie oraz organizacyjnie bardziej uzasadniona.

      Minusy i zagrozenia

      Realizacja tej koncepcji zwiazana jest z ogromna, dodatkowa praca dla urzedu, zarowno przy pozyskiwaniu, jak i obsludze mieszkan.
      Z koniecznoscia przeprowadzania remontow i zarzadzania udzialem w nowych wspolnotach. Istnieje tez ryzyko zwiekszenia ceny
      mieszkan na rynku wtornym w sytuacji tak duzego zainteresowania gminy pozyskiwaniem mieszkan, ktore minimalizuje jednak stosunkowo
      duza ilosc mieszkan oferowanych na rynku wtornym). Szacuje sie, ze rocznie sprzedaje sie na krakowskim rynku 5-8 tys. mieszkan.
      Mozliwosci finansowe Gminy, nawet przy sprzedazy gruntow, to 500-800 mieszkan rocznie, a to stanowi tylko 10 proc. rynku.

      Dlaczego nie isc ta droga?

      Dlaczego mamy popelniac bledy spoleczenstw, ktore budowaly tego typu osiedla, a potem mialy z nimi ogromne problemy?

      W Paryzu burzy sie osiedla na przedmiesciach, widzimy jak burzy sie rowniez takie osiedla na przedmiesciach miast niemieckich czy
      angielskich. Dlaczego nie chcemy wyciagnac wnioskow z bledow, ktore popelnili inni? W jakim celu forsuje sie rozwiazania stare,
      spolecznie szkodliwe, oprotestowane, drogie, dajace mniejsza liczbe mieszkan w o wiele dluzszym okresie? Chcemy wierzyc w dobre
      intencje i dlatego apelujemy o zmiane nastawienia. Jestesmy przekonani, ze proponujemy rozwiazanie zdecydowanie lepsze,
      nowoczesniejsze, tansze, dajace za te same pieniadze wiecej mieszkan, szybciej i bez spolecznych problemow. Prosimy mieszkancow
      Krakowa o poparcie dla takiego rozwiazania, prosimy o poparcie takze Polskie Zrzeszenie Lokatorow.

      Jak reagowac na nowa sytuacje mieszkaniowa?

      Uwolnienie czynszow, choc ograniczone, wypowiedzenia najmu i stosowanie w bylych lokalach kwaterunkowych nowych, wyzszych czynszow
      powoduje nowa sytuacje mieszkaniowa. Wielu mieszkancow Krakowa, ktorych te fakty dotykaja, jest przerazonych, zagrozonych,
      pozbawianych perspektyw. Rada Miasta Krakowa widziala i widzi te zagrozenia i chce pomoc takim mieszkancom.

      Przygotowalismy takze inne dzialania w celu przygotowania mieszkancow i zabezpieczenia ich przed takimi sytuacjami. I tak dla
      mieszkancow, ktorzy moga pozostac w dotychczasowych mieszkaniach, ale za o wiele wiekszy czynsz, proponujemy dodatkowa pomoc
      mieszkaniowa. Chcemy, aby przy zachowaniu pewnych standardow - gmina doplacala wlascicielowi do czynszu, ponad to, co jest w
      stanie zaplacic lokator. Chcemy, aby robila to, nie po wyroku sadowym, ale od razu, uzgadniajac trojstronnie - miedzy mieszkancem,
      wlascicielem oraz gmina - nowe zasady. Wiemy, ze wielu wlascicieli jest zainteresowanych takim rozwiazaniem i chcemy je szybko
      wdrozyc. Dla mieszkancow, ktorzy musza opuscic dotychczas wynajmowane mieszkanie, rowniez proponujemy nowe rozwiazanie. Otoz w
      Krakowie jest wiele mieszkan na wynajem - i wlasciciele prywatni, i spoldzielnie, i TBS-y posiadaja takie mieszkania. Ale czynsz
      jest tam duzo wiekszy niz komunalny.

      Chcemy, aby to gmina wynajmowala taki lokal i podnajmowala go mieszkancom za nizszy czynsz. Ta roznica bylaby placona przez gmine.
      To rowniez jest rozwiazanie, ktore funkcjonuje w krajach i miastach, ktore mialy podobne problemy i znalazly takie rozwiazania.
      Dazymy do tego, aby sluzby prezydenta opracowaly szczegoly takiej pomocy, ustalily wysokosc potrzebnych kwot i okreslily
      rozporzadzenia wykonawcze. Te dzialania, w polaczeniu z nowymi zasadami pozyskiwania mieszkan spowoduja, ze w Krakowie w
      niedalekim czasie mieszkania komunalne beda bardziej dostepne, a gmina bedzie mogla ten proces sfinansowac. Reasumujac: w Krakowie
      naprawde duzo zrobiono w sprawach mieszkaniowych. Inne miasta ucza sie od nas i czesto przenosza nasze rozwiazania na swoj grunt.
      Bardzo wazne jest wiec, aby Krakow nie dawal w Polsce zlego przykladu. Uwazamy, ze nie jest wstydem przyznac sie do bledu,
      wstydem jest tkwic w nim, zwlaszcza kiedy mozna przewidziec jego fatalne skutki. Mamy szanse z tego bledu sie wycofac z pozytkiem
      dla miasta. Taka jest nasza propozycja.

      KAJETAN D'OBYRN (PO); JERZY M. FEDOROWICZ (KRN); BolesLaw Kosior (PIS);

      BOGUSLAW KOSMIDER (KRN);

      JOzef Lassota (KRN);

      BARBARA MIREK MIKULA (PRO); RYSZARD NIDECKI (SLD);
      • ra_v2 Re: DP - magazyn Dom, cd... 16.02.05, 14:09
        W przeszłości zanegowałem na tym forum dobre intencje jednego z sygnatariuszy.
        Przepraszam. Człowiek się uczy całe życie.
        • ruczaj.x intencje radnych poznamy dzisiaj... 16.02.05, 15:40
          i mam pewne wątpliwości co do intencji LPR i PiS... miejmy nadzieje, że jestem w błędzie

          pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka