bulwaj
28.05.10, 01:38
piję od ponad miesiąca noc w noc, inaczej nie mogę zasnąć, muszę się
przymulić, znieczulić, gówno pomaga, ale bez tego jest jeszcze
gorzej. Znam temat alkoholizmu z rodziny, nie umiem, nie mogę
powiedzieć: basta, co mam ze sobą robić? Moja przyszłość i
teraźniejszość to ściana. Może mi ktoś coś dobrego doradzi? Kiedy
przychodzi noc muszę pić, w samotności, z bólem nie do zniesienia, z
rozpaczą.