Dodaj do ulubionych

Hotel kolo filharmonii

13.06.02, 19:19
zaczeli budowac juz pietro. mam mieszane uczucia. na
pierwszy rzut oka zaczyna mi lekko przypominac budynek
Radia Krakow (podobne okna - no, ale o nich niewiele
mozna jeszcze powiedziec i sciany sa 'zaokraglone')...
chcialbym zobaczyc jak ten budynek mialby wygladac -
czy sa gdzies dostepne rysunki koncowej wersji? nie chce
przezyc wielkiego szoku :-)
Obserwuj wątek
    • Gość: PROKOCIM Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 21:11
      mikolaj7 napisał(a):

      > zaczeli budowac juz pietro. mam mieszane uczucia. na
      > pierwszy rzut oka zaczyna mi lekko przypominac budynek
      > Radia Krakow (podobne okna - no, ale o nich niewiele
      > mozna jeszcze powiedziec i sciany sa 'zaokraglone')...
      > chcialbym zobaczyc jak ten budynek mialby wygladac -
      > czy sa gdzies dostepne rysunki koncowej wersji? nie chce
      > przezyc wielkiego szoku :-)

      A gdzie buduja? Na moim parkingu?
      • mikolaj7 Re: Hotel kolo filharmonii 13.06.02, 21:21
        Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

        > mikolaj7 napisał(a):
        >
        > > zaczeli budowac juz pietro. mam mieszane uczucia. na
        > > pierwszy rzut oka zaczyna mi lekko przypominac budynek
        > > Radia Krakow (podobne okna - no, ale o nich niewiele
        > > mozna jeszcze powiedziec i sciany sa 'zaokraglone')...
        > > chcialbym zobaczyc jak ten budynek mialby wygladac -
        > > czy sa gdzies dostepne rysunki koncowej wersji? nie chce
        > > przezyc wielkiego szoku :-)
        >
        > A gdzie buduja? Na moim parkingu?

        tam kiedys byl parking. to ta dzialka na rogu
        zwierzynieckiej i straszewskiego.
        • Gość: PROKOCIM Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 22:24
          Pamietam ten parking (platny). Powstal jak wprowadzili strefy po raz pierwszy.
          Pare razy zajechalem tam moim maluchem.
          Parking mi nie przeszkadzal ale jak wybuduja hotel w jakims nowoczesnym stylu
          to bedzie szpecic. Tam taka mila okolica.
          • mikolaj7 Re: Hotel kolo filharmonii 13.06.02, 22:30
            Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

            > Pamietam ten parking (platny). Powstal jak wprowadzili strefy po raz pierwszy.
            > Pare razy zajechalem tam moim maluchem.
            > Parking mi nie przeszkadzal ale jak wybuduja hotel w jakims nowoczesnym stylu
            > to bedzie szpecic. Tam taka mila okolica.

            tez sie tego obawiam :-(

            ale jestem dobrej mysli, moze nie bedzie to typowa
            kamienica, jakich jest pelno w Krakowie, ale licze na cos
            ladnego i pewnie ekstrwaganckiego (ale bez przesady,
            Archi-Szopy za rok, ale nie zapomne...)
            • Gość: PROKOCIM Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 22:36
              mikolaj7 napisał(a):

              > Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):
              >
              > > Pamietam ten parking (platny). Powstal jak wprowadzili strefy po raz pierw
              > szy.
              > > Pare razy zajechalem tam moim maluchem.
              > > Parking mi nie przeszkadzal ale jak wybuduja hotel w jakims nowoczesnym st
              > ylu
              > > to bedzie szpecic. Tam taka mila okolica.
              >
              > tez sie tego obawiam :-(
              >
              > ale jestem dobrej mysli, moze nie bedzie to typowa
              > kamienica, jakich jest pelno w Krakowie, ale licze na cos
              > ladnego i pewnie ekstrwaganckiego (ale bez przesady,
              > Archi-Szopy za rok, ale nie zapomne...)

              No wlasnie. Nie musi wygladac jak typowa kamienica ale lepiej zeby nie wygladalo
              jak hotel z sf. Okolica jest zabytkowa i fajnie by bylo, zeby storzyli cos w tym
              stylu. Czy nie ma tablicy informacyjnej na rogu?
              U nas jak cos nowego buduja to przewaznie jest tablica o okresleniem co buduja
              (hotel,szpital itp) i z przyszlym wygladem nowego budynku.
              • mikolaj7 Re: Hotel kolo filharmonii 13.06.02, 22:51
                Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

                > mikolaj7 napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):
                > >
                > > > Pamietam ten parking (platny). Powstal jak wprowadzili strefy po raz
                > pierw
                > > szy.
                > > > Pare razy zajechalem tam moim maluchem.
                > > > Parking mi nie przeszkadzal ale jak wybuduja hotel w jakims nowoczesn
                > ym st
                > > ylu
                > > > to bedzie szpecic. Tam taka mila okolica.
                > >
                > > tez sie tego obawiam :-(
                > >
                > > ale jestem dobrej mysli, moze nie bedzie to typowa
                > > kamienica, jakich jest pelno w Krakowie, ale licze na cos
                > > ladnego i pewnie ekstrwaganckiego (ale bez przesady,
                > > Archi-Szopy za rok, ale nie zapomne...)
                >
                > No wlasnie. Nie musi wygladac jak typowa kamienica ale lepiej zeby nie wyglada
                > lo
                > jak hotel z sf. Okolica jest zabytkowa i fajnie by bylo, zeby storzyli cos w ty
                > m
                > stylu. Czy nie ma tablicy informacyjnej na rogu?
                > U nas jak cos nowego buduja to przewaznie jest tablica o okresleniem co buduja
                > (hotel,szpital itp) i z przyszlym wygladem nowego budynku.

                nie, nie ma takcih tablic. zreszta nawet nie mielby gdzie
                psotawic. zeby ludzie mogli tamtedy isc trzeba bylo zwezic
                jezdnie... cikawe, jak bedzie wyglada chodnik potem...
                • Gość: PROKOCIM Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.client.attbi.com 13.06.02, 22:57
                  mikolaj7 napisał(a):

                  > Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):
                  >
                  > > mikolaj7 napisał(a):
                  > >
                  > > > Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Pamietam ten parking (platny). Powstal jak wprowadzili strefy po
                  > raz
                  > > pierw
                  > > > szy.
                  > > > > Pare razy zajechalem tam moim maluchem.
                  > > > > Parking mi nie przeszkadzal ale jak wybuduja hotel w jakims nowo
                  > czesn
                  > > ym st
                  > > > ylu
                  > > > > to bedzie szpecic. Tam taka mila okolica.
                  > > >
                  > > > tez sie tego obawiam :-(
                  > > >
                  > > > ale jestem dobrej mysli, moze nie bedzie to typowa
                  > > > kamienica, jakich jest pelno w Krakowie, ale licze na cos
                  > > > ladnego i pewnie ekstrwaganckiego (ale bez przesady,
                  > > > Archi-Szopy za rok, ale nie zapomne...)
                  > >
                  > > No wlasnie. Nie musi wygladac jak typowa kamienica ale lepiej zeby nie wy
                  > glada
                  > > lo
                  > > jak hotel z sf. Okolica jest zabytkowa i fajnie by bylo, zeby storzyli cos
                  > w ty
                  > > m
                  > > stylu. Czy nie ma tablicy informacyjnej na rogu?
                  > > U nas jak cos nowego buduja to przewaznie jest tablica o okresleniem co bu
                  > duja
                  > > (hotel,szpital itp) i z przyszlym wygladem nowego budynku.
                  >
                  > nie, nie ma takcih tablic. zreszta nawet nie mielby gdzie
                  > psotawic. zeby ludzie mogli tamtedy isc trzeba bylo zwezic
                  > jezdnie... cikawe, jak bedzie wyglada chodnik potem...

                  Szkoda, ze nie ma tablicy. Mozna by zobaczyc co wykombinowali.
                  A chodnik to pamietam. Jak sie uczylem na Loretanskiej to w czasie lata WF
                  mielismy na boiskach Na Groblach. Juz trudno zliczyc ile razy te chodniki
                  udeptywalem.
                  • m.in Re: Hotel kolo filharmonii 14.06.02, 10:23
                    widziałem projekt, jak na MÓJ gust paskudny
                    • Gość: mtq Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 12:32
                      a gdzie?
                      w sieci może?
                      • m.in Re: Hotel kolo filharmonii 14.06.02, 12:36
                        w papierowej GW (oj jak ciężko mi się to pisze, używam takiej ładnej nazwy na
                        co dzień :)))
                        moze w sieci gdzies jest, ale trzeba by dobrze przepatrzeć
                        no... skoro masz już wakacje... :)
                        • Gość: mtq Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 18:19
                          m.in napisał(a):

                          > w papierowej GW (oj jak ciężko mi się to pisze, używam takiej ładnej nazwy na
                          > co dzień :)))

                          ??? ;-P

                          > moze w sieci gdzies jest, ale trzeba by dobrze przepatrzeć
                          > no... skoro masz już wakacje... :)

                          a bo mi się chce?
                          :-)))
              • Gość: Tosia Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 14.06.02, 10:22
                Kiedyś widziałam projekty tego hotelu. Jeżeli się nie zmieniły, to nie będzie to może obiekt o porażającej urodzie,
                ale moim zdaniem powinien się dobrze komponowćł z otoczeniem, zwłaszcza z budynkiem Filharmonii
                • mikolaj7 Re: Hotel kolo filharmonii 14.06.02, 19:40
                  Gość portalu: Tosia napisał(a):

                  > Kiedyś widziałam projekty tego hotelu. Jeżeli się nie zmieniły, to nie będzie t
                  > o może obiekt o porażającej urodzie,
                  > ale moim zdaniem powinien się dobrze komponowćł z otoczeniem, zwłaszcza z budyn
                  > kiem Filharmonii

                  wg mnie powinien komponowac sie przede wszystkim z
                  plantami i straszewskiego i zwierzyniecka. filharmonie
                  kiedys moze 'wyczyszcza' i juz sie nie bedzie
                  komponowalo... nie ma co robic nowego budynku pod inny
                  juz istniejacy.
                  • Gość: mimero Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.02, 10:56
                    "Nie ma co robić nowego budynku, pod inny, już istniejący" No proszę, udało ci
                    sie streścić sens wspólczesnych projketów architektonicznych realizowanych w
                    miescie historycznym, i to w jednym zdaniu. Co jednak znaczy ten eufemizm
                    "wyczyszczą" Filharmonię? Ja od dawna piszę na tym forum, że w ogóle Kraków
                    należałoby "wyczyścić" - nie będzie kontekstu - nie będzie z czym się
                    porównywać - bedzie całkowita swoboda i demokracja.
                    Ostatnio na uczelni ogladaliśmy wyniki prac fakultatywnych studentów
                    architektury. Był m.in temat Filharmoni, ktora jak wiadomo nie posiada
                    "przedpola" - pelniącego funkcję reprezentacyjnego dojscia, tam gdzie ludzie
                    się spotykają przed koncertem etc. Zrodził sie wiec pomysł by spróbować takie
                    "przedpole" zrobić wlasnie na nieszczęsnym placyku narożnym.(Należy oczywiście
                    zapominieć na chwilę o ogólnie złej lokalizacji samej Filharmoni i wszystkich
                    jej koszmarnych niedogodnosciach zwiazanych z ukaldem wewnetrznym budynku - to
                    nieistotne). Otóż prosze sobie wyobrazić studenci mieli znakomite pomysły, a mi
                    przyszło do głowy - przecież mozna było tak to zrobić. Nawet gdyby częśc
                    placyku zajmował najbardziej prozaiczny ogródek w którym można się napić kawy
                    czy wina to już byłoby coś. Bedzie hotel - uważam to za bardzo zły pomysł bez
                    względu na jego ostateczną formę - nie piszę o tym zresztą po raz pierwszy -
                    dogęszczanie miasta w obrębie drugiej obwodnicy jest zyskiem dla inwestora a
                    stratą dla nas wszystkich, w końcu sie podusimy, a obszary poza scisłym centrum
                    będą nadal rozbałaganione i chaotycznie zabudowywane.
                    Tak że Mikołaju - sensownie piszesz i na każdy temat zabierasz głos - to
                    pozytywne, próbuj jednak patrzeć na sprawy w mozliwie szerokim kontekscie
                    • Gość: Joseph Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 17.06.02, 09:52
                      No cóż, hotel w tym miejscu, jaki by nie był, i tak będzie lepiej się komponował
                      niż wylany asfaltem parking i brudne ślepe ściany kamienic. Czy dogęszczanie
                      śródmieścia jest istotnie błędem? Rzecz do dyskusji, bo właściwie dlaczego? Nawet
                      jeżeli hotel będzie duży to i tak nie "wygeneruje" więcej ruchu niż kilkanaście
                      samochodów na godzinę (polecam przyjrzenie się ruchowi na parkingach np.
                      pod "Cracovią", czy "Continentalem"), a plomba zawsze lepiej wygląda niż szczerba
                      w uzębieniu.


                      > Ostatnio na uczelni ogladaliśmy wyniki prac fakultatywnych studentów
                      > architektury. Był m.in temat Filharmoni, ktora jak wiadomo nie posiada
                      > "przedpola" - pelniącego funkcję reprezentacyjnego dojscia, tam gdzie ludzie
                      > się spotykają przed koncertem etc. Zrodził sie wiec pomysł by spróbować takie
                      > "przedpole" zrobić wlasnie na nieszczęsnym placyku narożnym.(Należy oczywiście
                      > zapominieć na chwilę o ogólnie złej lokalizacji samej Filharmoni i wszystkich
                      > jej koszmarnych niedogodnosciach zwiazanych z ukaldem wewnetrznym budynku - to
                      > nieistotne). Otóż prosze sobie wyobrazić studenci mieli znakomite pomysły, a mi
                      >
                      > przyszło do głowy - przecież mozna było tak to zrobić. Nawet gdyby częśc
                      > placyku zajmował najbardziej prozaiczny ogródek w którym można się napić kawy
                      > czy wina to już byłoby coś.

                      Z całym szacunkiem dla potrzeb licznych w Krakowie melomaniaków, ale działka w
                      centrum, i to w takim miejscu, jest zbyt droga na to, by przeznaczać ją li tylko
                      na piwny ogródek. Zresztą do dyspozycji jest najlepsze chyba przedpole
                      filharmonii, jakie może istnieć tj. Planty.
                      Pzdr
    • Gość: behemot Re: Hotel kolo filharmonii- wizualizacja w necie IP: *.geo.uj.edu.pl 17.06.02, 17:38
      Sa na stronie
      www.jotes.com.pl/index_ramki.html
      w dziale "investment proposal" jako "philharmonic"
      albo bezposrednio do obrazka: www.jotes.com.pl/pic/filh.jpg
      dla mnie jest toto troche za wysokie... chyba będzie najwyzszym budynkiem w
      okolicy..
      • mikolaj7 Re: Hotel kolo filharmonii- wizualizacja w necie 17.06.02, 18:10
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        > Sa na stronie
        > <a href="http://www.jotes.com.pl/index_ramki.html"target="_blank">www.jotes.com
        > .pl/index_ramki.html</a>
        > w dziale "investment proposal" jako "philharmonic"
        > albo bezposrednio do obrazka: <a href="www.jotes.com.pl/pic/filh.jpg"tar
        > get="_blank">www.jotes.com.pl/pic/filh.jpg</a>
        > dla mnie jest toto troche za wysokie... chyba będzie najwyzszym budynkiem w
        > okolicy..

        beznadzieja :-(((

        brzydkie okna, bedzie wygladal jak budynki kolo placu na
        stawach (te niby "biurowe")...

        to, co jest powyzej trzeciego pietra wyglada juz calkiem
        calkiem, ale jednak uwage przyciagac beda nizsze
        kondygnacje, ktore sa wg mnie niezbyt ladne. no i wejscie...
        malo miejsca przed nim.
        • Gość: mimero Re: Hotel kolo filharmonii- wizualizacja w necie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 22:51
          Jezu Chryste! Miej nas w swojej opiece! To jest jakiś koszmar! Znane mi
          wizualizacje prezentowały obiekt nieco inny, ale to - to jest chore. i dlaczego
          wizualizacje nie pokazuje "tego" w kontekście Wawelu!
          Co do dogeszczania to zauważ Joseph, że nie chodzi o jeden czy drugi obiekt ale
          ich dziesiatki które buduje się w scisłym centrum i które suma sumarum generują
          ruch. Może znasz takich co jeżdżą z centrum do pracy w Kurdwanowie, ale jest
          ich naprawdę niewielu. Wystarzcy popopatrzeć na kierunki ruchu po Alejach rano
          i wieczorem.
          Nie mówi się "melomaniacy" tylko melomani, coś ci sie pokićkało.
          Rozumiem, że stoisz po stronie potencjalnych inwestorów skoro sprawę widzisz w
          takim ujęciu - a nie w kontekście tzw. standartów życia, a może po prostu
          mieszkasz np. na Olszy. W obu przypadkach się nie dogadamy. Trudno.
          i tak pzdr
          • Gość: Joseph Re: Hotel kolo filharmonii- wizualizacja w necie IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 18.06.02, 09:43
            Nie wiem jak mnie rozszyfrowałeś, ale faktycznie mieszkam na Olszy:-) Pomimo
            to, jako krakowianin, czuję się uprawniony do dyskusji również o centrum miasta.

            1. Projekt na wizualizacji to nie jest może wybitna architektura, ale też nie
            mogę zgodzić się z tym, że jest brzydki. Owszem, nie pasuje stylem do
            otoczenia. No i bardzo dobrze. Renesansowe kamienice powtykane między gotyckie
            też kiedyś musiały razić, domy z lat międzywojennych wsadzone w eklektyczne i
            secesyjne pierzeje również, a romański kościół Św.Andrzeja z
            barokowymi "czubkami" to wszak istne dziwadło formalne. Czy kogoś to dziś razi?
            Centrum Krakowa to konglomerat budynków wszystkich stylów, począwszy od
            romańskiego, a na postmodernizmie skończywszy. Skoro każda epoka zostawiła tu
            jakiś swój ślad, to nie widzę powodu, dla którego nie miałby tego uczynić
            dzisiejszy neomodernizm. Tym bardziej, że próbka czegoś podobnego miała już
            miejsce na ul. Smoczej i według mnie wyszło całkiem, całkiem.
            2. Mieszkanie w centrum miasta różni się, rzecz jasna, od mieszkania np. na
            Olszy. Z pewnością natężenie ruchu i ciasna zabudowa stwarzaja problemy, ale
            też w ten sposób płaci się za przywilej mieszkania w środku miasta. Zresztą na
            intensywny ruch samochodowy można poradzić środkami administracyjnymi, co, mam
            nadzieję, stanie się jak najszybciej. Nie ma powodu, żeby do pracy w centrum
            nie można było dojeżdżać tramwajami. A co do gęstości zabudowy - podtrzymuję,
            że zabudowana parcela wygląda lepiej niż szczerba.

            PS Jako absolwent szkoły muzycznej z uprawnieniami nauczycielskimi zapewniam
            Cię, że sam jestem melomaniakiem i nie ma w tym określeniu nic obraźliwego:-)))
            Pzdr
      • Gość: PROKOCIM Re: Hotel kolo filharmonii- wizualizacja w necie IP: *.client.attbi.com 17.06.02, 23:33
        Gość portalu: behemot napisał(a):

        > Sa na stronie
        > <a href="http://www.jotes.com.pl/index_ramki.html"target="_blank">www.jotes.com
        > .pl/index_ramki.html</a>
        > w dziale "investment proposal" jako "philharmonic"
        > albo bezposrednio do obrazka: <a href="www.jotes.com.pl/pic/filh.jpg"tar
        > get="_blank">www.jotes.com.pl/pic/filh.jpg</a>
        > dla mnie jest toto troche za wysokie... chyba będzie najwyzszym budynkiem w
        > okolicy..

        Straszne to. W takim miejscu powinno byc zdodne z architektura i nastrojem.
        Juz wole ten parking.
        Jak tak dalej bedzie to niedlugo wybuduja Mc Donald's przy adasiu. brrrrr
        • mikolaj7 Re: Hotel kolo filharmonii- wizualizacja w necie 18.06.02, 12:16
          Gość portalu: PROKOCIM napisał(a):

          > Gość portalu: behemot napisał(a):
          >
          > > Sa na stronie
          > > <a href="http://www.jotes.com.pl/index_ramki.html"target="_blank">ww
          > w.jotes.com
          > > .pl/index_ramki.html</a>
          > > w dziale "investment proposal" jako "philharmonic"
          > > albo bezposrednio do obrazka: <a href="<a href="www.jotes.com.pl
          > /pic/filh.jpg"tar"target="_blank">www.jotes.com.pl/pic/filh.jpg"tar</a>
          > > get="_blank">www.jotes.com.pl/pic/filh.jpg</a>
          > > dla mnie jest toto troche za wysokie... chyba będzie najwyzszym budynkiem
          > w
          > > okolicy..
          >
          > Straszne to. W takim miejscu powinno byc zdodne z architektura i nastrojem.
          > Juz wole ten parking.
          > Jak tak dalej bedzie to niedlugo wybuduja Mc Donald's przy adasiu. brrrrr

          nie bedzie, bo juz sa dwa w okolicy. zreszta dobrze, ze sa,
          bo przynajmniej walace sie kamienice zostaly
          odremontowane i sa estetyczne.
          • Gość: mimero Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 15:25
            Nie bedzie między nami porozumienia ale dyskusja z Toba jakoś mnie ożywia, tym
            bardziej, że jak widzę zabierasz głos często i masz własne zdanie również na
            temat tego jak powinno to miasto wyglądać. Oczywiscie wiemy, ze aby dyskutować
            o dodekafonistach trzeba wyjść ponad discopolo, a by dyskutować o fowistach też
            trzeba to i owo po muzeach i w albumach zobaczyć. Inaczej można jedynie używac
            zwrotów takich jak "mnie się podoba" albo "jest niezłe". Oczywiście w
            demokracji każdy, każdy moze swoje zdanie wyrazić; i choć to oczywiście nie
            znaczy że ma cień racji, jesli tylko ma wystrczającą pozycję to swoje sądy moze
            swobodnie realizować nie oglądając się na innych. I takie coś właśnie mamy. a
            że jesteśmy społeczeństwem pozabwionym gustu, to chyba widać na każdym kroku,
            jak również i to ,że jesteśmy spoleczeństwem kompletnie pozbawionym słuchu, co
            z kolei słychać. (Chyba nie musze podawać przykładów).
            Twierdzenie, ze każda epoka i bla bla bla oraz że niektórzy chca zrobić z
            Krakowa skansen ble ble...są retorycznymi chwytami kompletnie absurdalnymi. Na
            Twoje wyraźne zyczenie załatwię je małym palcem lewej ręki, ale w innym
            przypadku nawet mi się nie chce o tym pisać.
            Krótko mówiąc: proszę udowowdnić myśl że nowoczesność (Para, ruch,
            elektryczność, maszyna - popatrz popatrz to już sto lat minęło...), że
            nowoczesność polega na nachalnym, aroganckim wstawianiu nieudolnych dzieł
            architektury tzw. współczesnej w miastach historycznych. (Możesz się poczuć
            cienko więc podsuwam przykłady: stara drewniana chałupa obita eternitem lub
            sidingiem - jest oczywiście nowoczesna, eklektyczna elewacja z pozwawieszanymi
            talerzami też, o nowoczesności świadczy wstawienie do wnetrza wypełnionego
            antykami telewizora lub choćby designu Alessiego - inaczej będzie ono wsteczne
            i nienowoczesne.)
            Proszę również scharakteryzować cechy nowoczensej architektury (np. wysokie
            szklane, kubizujące w formie, opalizujace niebiesko, na pokracznie wydłuzonych
            słupach parteru etc.).
            No, Joseph, zagraj na klawiaturze!
            pzdr mimero
            • Gość: Joseph Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 27.06.02, 15:28
              Przepraszam za dłuższą nieobecność, zaistniałą z przyczyn niezależnych ode
              mnie :-(((

              Miasto, Masę i Maszynę proponuję zostawić tam, gdzie teraz ich miejsce, tj. w
              podręcznikach do historii sztuki (nie tylko przecież architektury). Czy to, że
              pewne idee się przeżyły świadczy o tym, że z ich stosowania w danym okresie
              nigdy nie wynikało nic dobrego? Czy naprawdę nie znasz w obrębie Krakowa
              żadnego modernistycznego budynku, który Ci się podoba? Jeżeli tak, to chyba
              faktycznie się nie zrozumiemy :-(

              O ile dobrze zrozumiałem Twoje wypowiedzi z tego i sąsiedniego wątku, to
              zdajesz się uważać, że doskonale rozróżniasz Obiektywnie Piękne od Obiektywnie
              Brzydkiego, co pozwala Ci arbitralnie osądzać co do której z tych grup
              zaliczyć. Uwaga, bo to niebezpieczne! Podobnie jak kol. Kuba Dwieścietrzeci
              uważam, że dozwolona jest mnogość gustów i powtarzam, że jeżeli coś kłóci się z
              otoczeniem to nie musi wcale jeszcze oznaczać, iż jest szpetne ex definitione.
              Na pozbawione uprzedzeń spojrzenie potrzeba CZASU, zdarza się nawet, że
              dłuższego niż dziesięciolecia. Jeżeli nie uznamy tej zasady, to do szpetnych
              budowli przyjdzie zaliczyć Wieżę Eiffla, Muzeum Guggenheima, operę w Sydney,
              parlament w Londynie, a z naszego podwórka choćby biurowiec LOTu na Basztowej,
              czy kościół na Dębnikach. Wszystkie te budowle w swoim czasie budziły gorące -
              i w jakimś sensie uzasadnione - protesty, jako naruszające zastaną
              urbanistyczną tkankę. Trudno mi czasem nie oprzeć się wrażeniu, że w dawnych
              wiekach ludzie jakoś byli w tym zakresie mądrzejsi, bo historia milczy (chyba?)
              o protestach przeciwko rozrywaniu tradycyjnych miast przez w sposób oczywisty
              przeskalowane i tłamszące otoczenie gotyckie katedry, czy przeciwko obcym
              lokalnemu, gotyckiemu kontekstowi kamienicom z prostokątnymi oknami i attykami
              na dachach, które były skutkiem rewolucji estetycznej w XVI wieku.

              Pzdr ciepło, ale i z góry zawiadamiam, że nie przyjmę do wiadomości tezy, o
              wyższości a priori architektury zastanej nad aktualnie powstającą. To NAPRAWDĘ
              już było, i to prawie w każdej epoce!
              • Gość: mimero Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.06.02, 22:41
                O, jak miło, że odpowiedziałeś!
                Architekturę krakowskiego modernizmu uwielbiam! W tamtych czasach tworzono jak
                wiesz dobrze nowe ulice: był dom, solidny z elegancką klatką schodową, bardzo
                funkcjonalnie rozwiazanymi mieszkaniami, ogródkiem przeddomowym i ogrodem za
                domem. Na fasadzie ( z nakazu konserwatora!) projektant miał obowiązek umiescić
                godło domu, który to musiał również posiadać okap wysuniety i kilka innych
                elemntów, które uznano za charkterystyczne dla polskiej architektury, a poza
                tym była dowolność! Spacer ulicami takimi jak: Szymanowskiego, Pawilkowaskiego,
                Żabia, Sereno Fenna, czy Tomasza dowodzi jak bardzo ten rodzaj architektury się
                sprawdził a odbierany był pozytywnie. Biurowiec wstawiony z naruszeniem prawa
                przy placu Szczepańskim się nie sprawdził (wystarczy pójść i zobaczyć),
                podobnie jak feniks (nawet Niemcom sie nie podobał i go przebudowali).
                Oczywiście że odrózniam to co piękne od tego co szpetne - podbnie jak ty
                odrózniasz dobre wykonanie np. sonat Scralttiego od złego wykonania. Jest to
                kwestia dostrzegania kilku w gruncie rzeczy dość prostych elemntów i wcale nie
                uważam tego za niebezpieczne.
                Co do nowych elementów wstawianych w kontekście jak to okreslasz "zastanych" -
                jest podobnie: zwróciłes być może uwagę jak zmieniła się architektura po drgiej
                wojnie? Nowe materiały, nowa skala, nowa forma etc. wczesniej, jakby na to nie
                patrzeć architektura przy całych swych "nowoczesnych" ambicjach posługiwała sie
                podobnymi srodkami - nie budowano masowo domów w ze szkła, betonu z widoczną
                konstrukcją, bloków mieszkalnych etc. (piszę w dużym uproszczeniu) obecnie
                architekci mają do dyspozycji srodki techniczne i rozwiazania konstrukcyjne
                które ich przerastają, i to jest przyczyną szeregu dość nieudanych
                eksperymentów. W Polsce natomiast, w centrum Krakowa architekci szczególnie
                stoja pod pręgierzem inwestora który im płaci - i tyle, nie ma tu żadnej
                filozofii.
                Co do protestów - nie wiem czy pamietasz o tym, że pojecia takie jak: zabytek,
                ochrona srodowiska kulturowego, krajobraz historyczny i wiele innych są
                wytworem czasów bardzo niedawnych - kiedys po prostu nie było takich tematów
                jak ochrona zabytków. Inaczej patrzymy na obiekty historyczne teraz, inaczej
                widziano je w XIII wieku - argument Twój (o katedrach) nie wytrzymuje.Dla mnie
                własnie to widzenie historii, tradycji kulturowej i dostrzeganie jej wartości
                jest synonimem prawdziwej nowoczesności. Kiedyś każdy elemnt domu był dziełem
                rąk rzemieslnika, dzis wwszystko robi maszyna, to musi wzbudzać oczywistą
                potrzebę przewartościowania w ocenie wartości tysiecy elemntów - niegdyś mało
                istotnych a obecnie zasługujących na ochronę.
                Wbrew temu co uwazasz Kraków się rozwija i rozbudowuje w tempie niemożliwym już
                do powstrzymania - wszystkiego czego chcemy ja i mnie podobni - to ochronić to
                co przetrwało, cudem jakims do naszych czasów.
                nie liczę na odpowiedź acz pozdrawiam
                • Gość: Joseph Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 02.07.02, 10:45
                  No, konsensusu to tu chyba rzeczywiście nie będzie:-)

                  Co do zabytków, to oczywiście masz zupełną rację, że pojęcie to jest stosunkowo
                  młode. Zauważ jednak, że ma ono coraz większy zakres: w Warszawie np. zabytkami
                  są już nie tylko Mariensztat, Trasa WZ, czy MDM, ale też rotunda PKO, czy
                  hotel "Metropol" z lat sześćdziesiątych, które w momencie powstania dość
                  powszechnie uznawane były za brzydactwa. Sęk w tym, że nigdy nie wiadomo do
                  końca jak budowla powstająca obecnie będzie odbierana za kilkadziesiąt lat,
                  dlatego właśnie apeluję o więcej ostrożności w wydawaniu sądów estetycznych a
                  priori. Co oczywiście nie oznacza, że odmawiam Ci prawa do rozróżniania między
                  pięknym a brzydkim, a jedynie usiłuję powiedzieć, że takie rozróżnianie nie
                  powinno pretendować do pełnego obiektywizmu (uff, przepraszam za ten styl, ale
                  właśnie piszę jednoczesnie dwie prace magisterskie i jakoś nie mogę od niego
                  się uwolnić;-)

                  A tak na marginesie, sytuacje, w których architekt jest zależny od inwestora
                  lub ma do czynienia z materiałem o zupełnie nowych właściwościach nie są
                  bynajmniej nowe - z tą pierwszą mieli do czynienia zapewne już budowniczowie
                  piramid, a druga datuje się od początków pierwszej rewolucji przemysłowej.
                  Rzecz w tym, aby architekt miał nie tylko przysłowiową "iskrę bożą", ale też
                  umiał "dogadać się" zarówno z inwestorem, jak i swoim tworzywem - tak jak np.
                  Gaudi - a wtedy rosną szanse na to, aby powstało ponadczasowe arcydzieło. Tu
                  niestety zbliżam się do Twojego zdania: zdolnych architektów mamy w Krakowie
                  wielu, ale na geniusza żaden raczej nie wygląda... Choć oczywiście zadecydują o
                  tym głównie następne pokolenia.

                  Pzdr nadal ciepło, a na przyszłość zalecam, przed użyciem argumentu "nawet
                  Niemcom się nie podobało", zapoznanie się z projektami p. Speera dla Berlina i
                  Norymbergi.
                  • 013y Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph 02.07.02, 12:36
                    Joseph - dzięki że się odezwałeś. Teraz to u mnie z kolei nastąpiła dłuższa
                    przerwa ale już się odzywam. Oczywiście temat Karmelickiej nadal mnie
                    interesuje. Co do wyższości Corbusiera nad Loeglerem (lub odwrotnie)-wolę
                    Loeglera .Wydaje mi się że nie ma zapędów uporządkowania miasta w sposób
                    rozdzielający funkcje mieszkalne od innych czego efektem było powstanie
                    dzielnic-sypialni i próby porządkowania ludziom życia „odgórnie”.
                    Piszesz właśnie o „dogadywaniu” się z inwestorem.. Otóż na bazie moich
                    doświadczeń ( zakładając że mówimy o obiektach tzw.publicznych to jest kina,
                    filharmonia. obiekty biurowe w centrum –gdyż zakładam, że prywatny inwestor ma
                    prawo do realizacji swoich marzeń) mogę stwierdzić że to architekt nie inwestor
                    forsuje swoje pomysły, przy czym decydującym argumentem jest tu prawo
                    autorskie. A jeżeli do tego są to środki publiczne(budżetowe) to ingerencja
                    inwestora w projekt jest doprawdy znikoma. Co do zdolnych architektów-zauważ ,
                    że 90% obiektów nie tworzą geniusze czy sławne nazwiska i na ogół w tych 90%
                    mieszczą się właśnie nasze mieszkania, nasze urzędy i tak dalej. Chodzi o
                    kształt tych właśnie 90%.Co do Gaudiego-też były okresu braku pieniędzy ,
                    przestojów i nieufności ze strony inwestora. Na marginesie – trudno byłoby
                    zdefiniować styl Sagrada Familia- mamy tu i muzułmańsko-gotyckie minarety,iście
                    barokową ornamentykę i silne podpory co właściwie przypominające? Czy to
                    surrealizm w architekturze ? A jednak to budowla „porywająca” jeżeli można
                    użyć takiego określenia. Przekonuje mnie twierdzenie Mimero, że środki
                    techniczne i dostępność technologii przerastają architektów (ale nie jest
                    prawdą, że w centrum Krakowa stoją pod pręgierzem inwestora który płaci-jest
                    akurat odwrotnie-najczęściej to inwestor staje pod presją kosztów). Mam
                    wrażenie że w Polsce twórcy dopiero uczą się jak radzić sobie z technologiami
                    które do nas dotarły, jak „przełożyć” je na estetykę, aby nie były tylko
                    prezentacją samych możliwości technologicznych, ale narzędziem czy raczej
                    tworzywem. Owszem , jest w Krakowie parę ciekawych obiektów w tzw. nowoczesnych
                    technologiach-ale brak im stosownego tła. Każdy z nich osobno jest obiektem na
                    pewno ciekawym , ale przetłaczają pozostałą architekturę lub w niej giną.
                    Myślę, że o to właśnie chodzi-aby obiekt nie przetłaczał jednym słowem był
                    przyjazny dla ludzi w sensie „duchowym”. Krytyka biurowców szkło-aluminium
                    bierze się z atawistycznego strachu przez nieznanym, przed czymś co jest w
                    stanie nas przytłoczyć. W centrum Krakowa bardziej przyjazne są elewacje
                    kamienne ( połączenie szkło-kamień). Natomiast na blachę jest miejsce np. w
                    pobliżu Geanta. Reasumując – celem i funkcją architektury jest służenie ludziom-
                    nie na odwrót. Le Corbusier usiłował postąpić odwrotnie( miasto jako twór
                    świadomy, którego rozwój powinien być kontrolowany) i zaowocowało to powstaniem
                    wielkiej płyty.
                    • Gość: Joseph Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 03.07.02, 12:35
                      Witam;

                      Najpierw może parę słów o Karmelickiej. Inwestor uzyskał już WZiZT i na tej
                      podstawie sporządził kompletny projekt budowlany (który może ulegać tylko
                      drobnym zmianom w trakcie realizacji). Niestety nadal nie może uzyskać
                      pozwolenia na budowę, czego główną przyczyną jest Zakłąd Energetyczny, który
                      twierdzi że nie ma w tym miejscu dość mocy i żąda wybudowania na koszt
                      inwestora (a następnie przekazania sobie za darmo na własność) linii
                      przesyłowej aż skądś z Łobzowa. Jest to tak drogie i wymaga tak wielu
                      formalności i uzgodnień, że inwestor jest ponoć z lekka podłamany, ale poddawać
                      jakoby się nie zamierza. Z tego co wiem, to hotel był tam projektowany od
                      samego początku i nikt nigdy nie robił z tego żadnej tajemnicy.

                      A co do stosunków pomiędzy inwestorem a architektem, to przypominają one te,
                      które panują w filmie między reżyserem a producentem. Wygrywa z reguły
                      silniejsza osobowość i wcale nie częściej jest to architekt niż inwestor. W
                      Krakowie jest, o ile wiem, zwykle odwrotnie, na co ewentualnie mogę przytoczyć
                      przykłady :-((( Jeżeli zaś chodzi o współczesną architekturę, to - jak się
                      zapewne zorientowałeś - nie jestem zwolennikiem przesadnego kontekstualizmu.
                      Czasami obiekt, który z pozoru zaprzecza zastanym walorom miejsca potrafi
                      ustanowić zupełnie nową wartość samą w sobie, tak jak w podawanych przeze mnie
                      przykładach.

                      Pzdr
                      • 013y Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph 03.07.02, 14:07
                        Dzięki za informację.No niestety Zakład Energetyczny zawsze tak postępował, bo
                        pozwalały mu no to przepisy i dalej jest monopolistą.Chyba masz rację, że w
                        relacjach architekt-inwestor wygrywa silniejsza osobowość lub raczej ten kto
                        potrafi skuteczniej argumentować. Ale ten prosty fakt uświadomiłeś mi dopiero
                        Ty.Siłą rzeczy patrzę przez pryzmat własnych doświadczeń zawodowych a w moim
                        przypadku najczęściej (choć przyznaję nie zawsze)jest to zawsze brak
                        pieniędzy.Najbardziej zdumiewający jest fakt , że w momencie rozpoczęcia
                        realizacji mimo zmian projektowych (kosztowo przeważnie w górę)-zawsze się
                        znajdują pieniądze na dokończenie i wyposażenie obiektu.I zawsze dotyczy to
                        obiektów ze środków budżetowych. Marzy mi taki skończony projekt, realizowany
                        bez iluś tam zmian, a przede wszystkim realizacja projektu pod określony
                        budżet. Praktycznie tego się u nas nie stosuje, ale na zachodzie-i owszem.
                        Przykładów konkretnych lepiej nie podawajmy ( choć też mogę mnóstwo podać)-bo
                        spojrzenie moje czy twoje i tak nie będzie obiektywne, a dla niektórych mogłoby
                        być krzywdzące-całego kontekstu spraw (i interesów)i tak nie znamy.
                        Ostatnie Twoje zdanie jest prawdziwe ale pod warunkiem, że nowy obiekt nie
                        zdominuje i nie przytłoczy tła- no kurczę chyba jednak jestem zwolennikiem
                        liczenia się z tłem (daruj, ale kontekstualizm brzmi paskudnie)-choć na
                        przykład Sagrada Familia lub opera w Sydney......No ale to wyjątkowe
                        obiekty .Pozdr
                        • Gość: Joseph Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 03.07.02, 14:24
                          "Kontekstualizm" brzmi faktycznie nie najlepiej, ale termin ten wymyslił mój
                          szef i w związku z tym czuje się w moralnym obowiązku go używać ;-)
                          • 013y Re: Hotel kolo filharmonii- re do Joseph 03.07.02, 14:32
                            Nie jestem dla Ciebie autorytetem takim jak szef ( szef ma zawsze rację), mimo
                            to zwalniam Cię z tego obowiązku
    • Gość: mtq Fajny ten hotel będzie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 15:21
      Widziałem niedawno w gazecie projekt - podoba mi się!
      Wreszcie coś przysłoni tą brudną filharmonię!!!
      • Gość: dr Ostateczna wersja wlasnie na ukonczeniu IP: *.pradniki.sdi.tpnet.pl 03.09.02, 16:47
        Jak wiadomo projekt robi sie stopniowo
        jest cos takiego jak faza koncepcyjna...
        a ostateczne elewacje poznacie juz niedlugo
        projekt robi krakowskie studio ale zmiany trzeba dostosowac
        do oczekiwan strony austriackiej i ich projektantow
        w kazdym razie niedlugo koniec :)
    • doktor_hiszpan Re: Hotel kolo filharmonii 03.09.02, 17:14
      Rendery udostępniono niegdyśw Gazecie w Krakowie - daty nie pomnę. Hotel jak
      hotel - nijakie pudło, jak większośćrzeczy, które projektuje Obudowicz.Jest za
      wysoki, bo oszuści oszukali jużna poziomie podkłądów geodezyjnych. Dopiero
      Gazeta zmierzyła Filharmonię i wyszło oszustwo z wora. Hotel będzie niby
      mansardowo - paryski, z zachowanym skosem od strony Zwierzynieckiej, co sprawi,
      że w świetle Zwierzynieckiej patrząc od Małej będzie mu widaćmoże czubek dachu,
      a może i nie. Ale za to o widoku na Wawelskie wzgórze od Uniwersytetu zapomnij.
      Z szerokiego widoku na Nowodworek zrobi sięwąska kiszka zastawiona z prawej
      strony. Ale dola dana/dola wzięta i taki np Hotel Maltański - naprawdę ładny -
      nikogo nie obchodzi, a stoi obok.Ale Obudowicz Donimirskiego nigdy nie
      zrozumie, tak jak cham nie zrozumie pana. Niestety. Trzeba było nie parcelować.
      Teraz za późno. Został nam tylko Leszek Millller i jemu podobni.A ludek ich
      popiera. Lak to ludek. Niestety.
      • Gość: Łysy Re: Hotel kolo filharmonii IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.02, 20:55
        Obtulowicz, jesli o nim mowa.
        • 013y Re: Hotel kolo filharmonii 04.09.02, 07:36
          To tylko taki subtelny żart doktora Hiszpana
          • m.in Re: Hotel kolo filharmonii 04.09.02, 09:23
            "trzeba było nie parcelowac" - dobre :)
          • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Hotel kolo filharmonii IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 19:08
            013y napisała:

            > To tylko taki subtelny żart doktora Hiszpana
            Rozumienie subtelności nie jest łatwą rzeczą. Doktor Hiszpan dziękuje
        • Gość: Doktor_Hiszpan Re: Hotel kolo filharmonii IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 19:06
          Gość portalu: Łysy napisał(a):

          > Obtulowicz, jesli o nim mowa.

          No własnie mówię, że Obudowicz. A zatem różnica między nami nie istnieje. To
          dobrze
    • Gość: pawka knot i tyle IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 12:54
      Budynek jest brzydki - zwłaszcza od strony filharmonii. Widać wyraźnie, że
      inwestor chce wycisnąć na maxa powierzchnię. Działa tu przelicznik: ile za
      działkę i ile m2 będzie w hotelu? Władze miasta powinny równoważyć
      (przeciwdziałać) te niekorzystne (ale naturalne) tendencje. Lokalizacje nowych
      inwestycji w ścislym centrum Krakowa powinny podlegać szczególnym prawom
      zapisanym w planie zagospodarowania. Projekty, najlepiej wyłaniane w drodze
      konkursów, powinny być zatwierdzane przez komisję (złożoną np. z konserwatora,
      architekta miejskiego, historyków współczesnej architektury, przedstawiciela
      władz miasta) z uwzględnieniem opinii mieszkańców. Jestem za tym, aby na tych
      nielicznych już wolnych działkach powstawały perełki współczesnej architektury
      (co nie musi oznaczać konkretnego stylu), a nie takie kompromisy i
      zapchajdziury.
      • yalung Re: knot i tyle 04.09.02, 16:02
        szkoda
        doskonała lokalizacja, doskonała działka - duży foremny kawał terenu z
        wyśmienitym sąsiedztwem, historią z którą można było nawiązać dialog.
        A to jest budynek nudny, kompletnie bez wyrazu! Narożnik całkowicie spaprany, z
        przypadkowym wejściem... Tutaj w ogóle nie ma miejsca na dyskusję o
        konstektualizmie czy modernizmie - ten budynek wygląda na po prostu nudny!

        bardzo szkoda.

        ale to chyba nie Obtułowicz projektował, nieprawdaż?

        y.
        • m.in Re: knot i tyle 04.09.02, 16:43
          hehe oczywiście ,ze nie :))
          on by takiego brzydactwa nie zaprojektował :))))
        • tymon2 Re: knot i tyle 05.09.02, 08:49
          yalung napisał:

          > ale to chyba nie Obtułowicz projektował, nieprawdaż?
          >
          > y.

          Chyba jednak on
          www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1003311.html
          Zobaczymy co ustali prokuratura i wladze magistrackie
          • m.in Re: knot i tyle 05.09.02, 12:09
            tymon2 napisał:
            > Chyba jednak on

            to był sarkazm
      • Gość: Doktor Hiszpan Re: knot i tyle IP: centrum:* / *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.02, 19:12
        Gość portalu: pawka napisał(a):

        > Budynek jest brzydki - zwłaszcza od strony filharmonii. Widać wyraźnie, że
        > inwestor chce wycisnąć na maxa powierzchnię. Działa tu przelicznik: ile za
        > działkę i ile m2 będzie w hotelu? Władze miasta powinny równoważyć
        > (przeciwdziałać) te niekorzystne (ale naturalne) tendencje. Lokalizacje
        nowych
        > inwestycji w ścislym centrum Krakowa powinny podlegać szczególnym prawom
        > zapisanym w planie zagospodarowania. Projekty, najlepiej wyłaniane w drodze
        > konkursów, powinny być zatwierdzane przez komisję (złożoną np. z
        konserwatora,
        > architekta miejskiego, historyków współczesnej architektury, przedstawiciela
        > władz miasta) z uwzględnieniem opinii mieszkańców. Jestem za tym, aby na tych
        > nielicznych już wolnych działkach powstawały perełki współczesnej
        architektury
        > (co nie musi oznaczać konkretnego stylu), a nie takie kompromisy i
        > zapchajdziury.


        Pawka,
        z ust mi to wyjąłeś. Podzielam w pełni. Podobno Stowarzyszenie "Archiszopa"
        szykuje się obok wytykania "kitów" i "cudów nad planem" także i do promocji
        dobrej architektury - właśnie zgodnie z Twoim zamysłem: że w takich miejscach
        powinny powstawać perełki a nie kity. Dziękuję raz jeszcze.
    • Gość: Gatsby Re: sprawa w prokuraturze! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.09.02, 00:13
      www1.gazeta.pl/krakow/1,35798,1003311.html
      moim zdaniem, jak zwykle, rozejdzie się po kościach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka