Dodaj do ulubionych

Wątek muzyczny nr 9

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 01:51
Wszyscy dawno poszli..czas w sam raz na kolejny...

Są zespoły w których zmieniają się wokaliści. Czasem
raz, czasem co płytę. Czy bardziej cenicie zespoły
"stabilne", w których skład od początku do końca jest
taki sam? Podajcie przykłady takich zespołów i jakich
wokalistów wolicie (nie muszą to być tylko wokaliści).
Ja np. wolę Phila Collinsa w Genesis oraz Bernie Leadona
w The Eagles.
Ale cenię w zespołach wyżej wspomnianą "stabilność". W
latach 80' Brian May powiedział, że gdyby członkowie
Queen się rozstali, to straciliby dużo więcej, niż gdy
zrobili sobie roczną przerwę w nagraniach.
Obserwuj wątek
    • Gość: peteen Re: Wątek muzyczny nr 9 IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 10:37
      grzeszniku, gene z pitrusiem gabrielem to był genialny zespół, pełen niezwykłej
      barwy, z wysublimowanymi kompozycjami, ze spektaklem muzycznym budowanym głosem
      wokalisty, zaś z filem c. przemienił się w muzyczne disco anglo, z automatyczna
      perkusją miejscami ( a fil jest świetnym pałkerem ), z uproszczonymi pariami
      gitary ( nie dziwię się, steve h. odszedł jak zobaczył i usłyszał ten syf,
      który przyniósł do studia fil ), bez cudownych solówek organowych tony'ego
      banksa; z jedenj strony supper's ready, the knife, firth at fifth, carpet
      crawlers ( najlepszy efekt wspólpracy piotrusia i fila ), a zdrugiej, od płyty
      and than there were three... rzewne nic, dyskoteka...
      zupełnie inaczej ma się sprawa z ac/dc, tu zmiana wokalisty była spowodowana
      gwałtownym zejściem bona scotta, nowy, czyli benek johnson, najpierw trochę
      naśladował poprzednika, nie śpiewał własnym głosem ( dowód - nagrania
      wcześniejszego zespołu b.j. geordie ), by powolutku, po przyzwyczajeniu do
      siebie odbiorców, narzucić własny styl, i dzisiaj jest bomba !
      i na koniec queen... dla wiaderka drobnych brian z rogerem sprostytuowali się
      na maksa i, co prawda nie pod marką queen ( bogu dzięki ), występują na
      wszystkich wiejskich festynach z pedalskimi wokalistami, niegodnymi lizać stopy
      śp. fredkowi
      tak się ta muzyka miele...
      :c)
      • Gość: mtq Re: Wątek muzyczny nr 9 IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 16:30
        Gość portalu: peteen napisał(a):

        > grzeszniku

        Aaaaa.....wypraszam sobie, nie chcę tu dyskutować o
        gustach czy komuś się podoba czy nie, tylko pytam żeby
        znać zdanie...

        !

        > i na koniec queen... dla wiaderka drobnych brian z rogerem sprostytuowali się
        > na maksa i, co prawda nie pod marką queen ( bogu dzięki ), występują na
        > wszystkich wiejskich festynach z pedalskimi wokalistami, niegodnymi lizać stopy
        >
        > śp. fredkowi

        Tu się niestety zgadzam, boli mnie jak słyszę robka w. czy
        innych pop-idoli, "wykonujących(?)" piękne utwory...
      • an-nah Re: Wątek muzyczny nr 9 05.07.02, 18:25
        Gość portalu: peteen napisał(a):


        > i na koniec queen... dla wiaderka drobnych brian z
        rogerem sprostytuowali się
        > na maksa i, co prawda nie pod marką queen ( bogu dzięki
        ), występują na
        > wszystkich wiejskich festynach z pedalskimi
        wokalistami, niegodnymi lizać stopy
        >
        > śp. fredkowi
        > tak się ta muzyka miele...
        > :c)


        No i tu należy być im wdziecznym, że przynajmniej nie
        kalają nazwy zespołu i nie przyprawiają Freddiego o
        przewracanie się w trumnie...
        • Gość: mtq Re: Wątek muzyczny nr 9 IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 18:30
          Ale kalają także Jego dziela :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka