Dodaj do ulubionych

Oscypki - rację mają czy nie?

08.08.02, 18:31
Tak sobie myślę o tej całej sprawie, o tym, że Zakopane chce wyłącznego
prawa do oszczypka, oscypka, bryndzy i bundzu (a zwłaszcza chce wygryźć
bieszczadzką konkurencję).

Myslę sobie, że to bardzo nieładna pogrywka. Że jak się chce coś zastrzegać,
to od razu, wtedy, kiedy się z tym wchodzi. Bo przecież oscypek (itd.)
funkcjonuje w naszej świadomości od dawna, od zawsze, tak jak ser, chleb
czy deska.

A ciekawe, co by powiedziało Zakopane, gdyby im przyznać prawo wyłączności na
oscypek, a potem w myśl tej samej logiki zakazać mu produkcji i nazywania
masła, pomidorów, kóz, papieru, rogali, dżemu, nart... Przecież te wszystkie
rzeczy też miały kiedyś swoich wynalazców i raczej nie wszyscy byli bacami z
Zakopca.
Obserwuj wątek
    • Gość: peteen Re: Oscypki - rację mają czy nie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 18:43
      czyli ci z witowa, chochołowa, murzasichla, bukowiny, poronina, dunajca...
      ( nie chce mi się dalej wyliczać ) nie mogą, bo nie są z zakopanego ?
      głupota, ale faktem jest, że ten buc abc chciał zrobić większe świństwo i
      zerejestrować wspomniane nazwy dla siebie...
      mnie tam rybka, byle produkowali, sprzedawali i dalej było takie smaczne !!!
      • kilroy_was_here Re: Oscypki - rację mają czy nie? 08.08.02, 19:39
        Gość portalu: peteen napisał(a):

        > czyli ci z witowa, chochołowa, murzasichla, bukowiny, poronina, dunajca...
        > ( nie chce mi się dalej wyliczać ) nie mogą, bo nie są z zakopanego ?


        Może to chodzi nie o samo Zakopane, ale o Podhale, nie wiem, trzeba by
        pogrzebać za szczegółami. Nie jestem precyzyjny. Widziałem wczoraj migawkę
        w jakichś wiadomościach i tak mnie naszło. W każdym razie tych z Bieszczadów
        to na pewno chcą wyrolować...
        • Gość: peteen Re: Oscypki - rację mają czy nie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 19:45
          jeśli produkty z bieszczad i tatr smakują tak samo i są robione z tych samych
          komponentów, to trza dać odpór tym ze skalnego podhala...
          • jottka no nie, 08.08.02, 21:22
            kilroy, tu chodzi o zastrzeżenie nazwy oraz techniki produkcji, obu rzeczy
            łącznie, właśnie po to, żebyś paskudnej podróby z twarogu wymoczonej w herbacie
            jako oscypka nie dostał.

            kiedyś nie można było tego robic, bo pojęcie apelacji u nas nieznane, a i teraz
            dopiero zaczyna ono docierać do świadomości tu i ówdzie.

            a z tego, co pamiętam, oscypek oryginalny, tj. tatrzański, robiony jest z
            niepasteryzowanego i przede wszystkim owczego mleka, a te bieszczadzkie serki
            są z pasteryzowanego oraz krowiego. no to różnicę chyba widać?

            a unia i tak chce zainstalować bacom kafelki w szałasach :)) będzie to piękny
            widok, jak do tego dojdzie
            • Gość: jottka Re: no nie, chociaż w sumie... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.02, 21:47
              miła szczecinianko, oscypek może być również robiony z koziego mleka, oraz
              mieszanego krowio-owczego, spróbuj zrobić w środku zimy oscypek z wyłącznie
              owczego mleka... powodzenia...
              • jottka zazwyczaj 08.08.02, 22:33
                nie toczę ze sobą schizofrenicznych rozmów, więc może posługuj się na
                przyszłość własnym nickiem.

                a po drugie - poczytaj mój post, tam napisane, że oscypek robi się 'przede
                wszystkim' z owczego mleka.
                • Gość: Gatsby Re: zazwyczaj IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 08.08.02, 22:40
                  Tu trzeba prawnika lub, co najmniej, logika formalnego (jest ktoś taki?)
                  • jottka Re: zazwyczaj 08.08.02, 22:45
                    tym się chyba teraz czule jakieś sądy zajmują, ale tak w ogóle to u nas nie ma
                    tradycji apelacji 'jedzeniowych', parę miesięcy temu makłowicz na ten temat
                    sporo pisał w lokalnej gw.

                    no i komu by przeszkadzało przy okazji zalegalizować i zarejestrować łącką
                    śliwowicę? :) no nie wiem, czy to dobre pod oscypka, ale można zaryzykować :))
                    • drgin Re: zazwyczaj 09.08.02, 09:29
                      Ja swego czasu dreptałem na Turbacz. Była tam na polanie bacówka i zakupilismy
                      u bacy świscący syrek- bundz. Był pyszny i świstał po zębach jak się go gryzło.
                      Tylko po chwili stwierdziliśmy, ze w obejsciu szałasu i w dalszej perspektywie
                      nie było ani jednej owcy!!!. Natomiast na " zapleczu " wałęsały sie dwie świnki.
                      Do dzisiaj nie wiem z czego był zrobiony ten syrek :-)). Więc jednak może
                      trzeba to jakoś unormować. Lecz precz z pasteryzacją!
                      Pozdrgin
                      • Gość: Joseph Re: zazwyczaj IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 09.08.02, 10:00
                        Wieprzowe oscypki :-D to naprawdę nieortodoksyjny pomysł. Z drugiej strony,
                        skoro są sojowe schabowe...
                • Gość: peteen Re: zazwyczaj IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 11:46
                  jottko, to ja, bez złych mysli, tylko zakręcony taki...
                  oscypek robi sie z KAŻDEGO mleka, inna sprawa, że ten najwłaściwszy i
                  najsmaczniejszy jest z owczego, ale tego nie mwasz, ach nie masz zimą i stąd te
                  wszystkie eksperymenty krowio-owcze i kozie, jedź do gaździny, spytaj -
                  potwierdzi moje słowa, oscypek to nazwa technologii, a nie pochodzenia produktu
                  peteen serowy

                  ps. jeszcze raz sorka za nieświadome podszycie się...
            • kilroy_was_here Re: co ma patent do jakości? 09.08.02, 11:57
              jottka napisała:

              > kilroy, tu chodzi o zastrzeżenie nazwy oraz techniki produkcji, obu rzeczy
              > łącznie, właśnie po to, żebyś paskudnej podróby z twarogu wymoczonej
              > w herbacie jako oscypka nie dostał.


              Oj, chyba się mylisz. Jakość reguluje się Polską Normą czy czymś takim,
              a nie patentem czy znakiem towarowym. Patent oznacza, że nawet jak się
              postarasz o idealną linię produkcyjną oraz wymyjesz owieczki, że się będą
              świecić od czystości, to i tak to wszystko się nie liczy, musisz bulić temu,
              kto ma patent i liczyć się z jego humorami. A właściciel patentu będzie mógł
              moczyć twaróg w herbacie i używać nazwy, bo to jego nazwa.

              Jeśli się mylę, niech mnie ktoś sprowadzi ze złej drogi.
              A owce w Bieszczadach są.
              • jottka Re: co ma patent do jakości? 09.08.02, 14:03
                od szczegółów to są prawnicy, ale z tego, co pamiętam z dyskusji prasowych, to
                tu chodzi o przyznanie tzw. apelacji. czyli nazwa + technologia + obszar
                produkcji.

                na tej zasadzie prawdziwy szampan jest tylko z tych paru okręgów/ winnic
                francuskich, bo apelacja obejmuje również właściwości glebowe, klimatyczne
                itp.itd. u nas chodziłoby o to, że tylko wolna owieczka/ krówka na hali
                tatrzańskiej może dać mleko, z którego powstanie ten oscypek wzorcowy. takiej
                licencji nie sprzedasz, bo tatr nie przeniesiesz, tak samo jak w/w śliwowica
                tylko z łącka.
                • kilroy_was_here Re: co ma patent do jakości? 09.08.02, 15:09
                  a czym się one, te owieczki, opychają na tych tatrzańskich halach, że ich mleko
                  inne ma być niby od owiec z innych rejonów??? szarotkami?
                  • joseph.007 Re: co ma patent do jakości? 09.08.02, 15:15
                    Może paszą zakupioną z angielskich nadwyżek.
                    • kilroy_was_here Re: co ma patent do jakości? 09.08.02, 15:18
                      ...albo kierpcami. Rzeczywiście, bieszczadzkie owce kierpców nie jadają.
                      • Gość: peteen Re: co ma patent do jakości? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.02, 17:45
                        dobrze wiecie, że wszystkie tatrzańskie owce "zimują" w bieszczadach, tak że
                        wypasione są wiosną na bieszczadzkiej trawce, stąd nie ma najmniejszej różnicy
                        w serze, co nawyżej w gwarze bacy - producenta...
    • Gość: Jazzek Re: Oscypki - rację mają czy nie? IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 09.08.02, 09:55
      Można by pogodzić Podhale z Bieszczadami: niech górale robią oscypki, a tamci
      osczypki!
    • Gość: substance w unii marki są bardzo popularne IP: 57.67.18.* 10.08.02, 07:11
      ...i stanowią siłe napędowa danych regionów co najlepiej widac na przykładzie
      francji....u nas znanych marek kojarzonych z polską jest niewiele nie mówiąc
      juz o regionie....a oscypek jest chyba najlepiej rozpoznawalnym serkiem w
      polsce wiec dlaczego nie zacząć go chronic? ja byłem na słowacji i ku mojemu
      zaskoczeniu widziałem tam ser o nazwie "oscipek" czy jak tam sie to pisze i
      powiem ze miałem zupełnie inny smak niż nasz polski....wiec nie moze być tak
      zeby ktoś np. z grecji robil sobie coś co jest przypisane do danego regionu czy
      państwa...niedawo był spór francji z rosją o nazwę szampan i cognac....i ruskie
      musiały ustąpić bo szampanskoje igristoje to jednak nie to samo co la veuve
      clico;)
      • kilroy_was_here Re: w unii marki są bardzo popularne 10.08.02, 13:30
        Ale żeby chronić przed Grekami to chyba trzeba opatentować go w Grecji (Unii?)
        a nie w Polsce, a na razie mamy raczej coś w rodzaju wojny domowej między
        producentami krajowymi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka