krakszczur
18.09.05, 17:21
nie wydaje się wam, że w tych wyborach wszyscy zrezygnowali z kampanii?
Programy komitetów w TV to niezamierzony (chyba) Monthy Pyton, The Meaning of
Life.
Trudno wybrać najwiekszą żenadę.
Jedyny z sensem jaki widziałem, to Korwin-Mikkego
A w prezydenckich wyborach zagłosuję na Kaczora (Lecha), żeby dać dietę
pracownikom komisji wyborczych (druga tura)