gph
12.09.02, 09:21
ten zadufany w sobie bufon, któremu wydaje się, że antyglobalizm jest prosty
jak budowa cepa robi wszystko, żeby obrzydzić ten ruch normalnym ludziom.
(gdybym był wyznawcą spiskowej, to krzyknąłbym po prostu, prowokacja, ale
myślę że na prowokatora ma kilka szarych komórek za mało...)
żałuję, że rząd polski mieszał się w jego sprawę, kiedy został porwany w
czeczenii, gdzie notabene nic konkretnego nie zrobił. mógł tam siedzieć do
dziś i pewno by mu to na zdrowie psychiczne dobrze zrobiło.
w całym jego "anarchiźmie" najśmieszniejsze jest to, że jest on członkiem
układów przymagistrackich, przeciwko którym tak żarliwie protestuje
wykorzystując podatne na propagandę dzieciaki...
wczorajszy występ pozostawiam bez komentarza - bo i co tu komentować taką
beznadziejną głupotę...