Dodaj do ulubionych

Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodziców

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 21:41
Radosna Nowina 2000 :) to ja :] ale to w Piekarach, KOŁO Krakowa :P fajny
basen... ehhh... chce sie wracac (na basen)

Katoliki to z reguly dobre szkoly, ale artykul troche napisany zjadliwie. Ale
wiemy GW (znamy :)

Pozdrawiam i zapraszam do Piekar :)

Radosny

Obserwuj wątek
    • Gość: mateusz Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.agh.edu.pl 29.09.05, 22:31
      bo KATOLICKI to znaczy DOBRY!

      na pochybel wowjującym przeciwnikom Kościoła i partii APP "Racja"
      • elfhelm w Gdyni katolickie są jednymi z gorszych 03.10.05, 00:36
        w liceum katolickim wyniki matur zatrważające. Na 60 osób chyba z 6 nie zdało
        polskiego ustnego.
    • Gość: prawdziwy ojciec Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szkoly IP: *.atm2-0-1021017.0x503e87e6.abnxx9.customer.tele.dk 29.09.05, 22:46
      szk.ideologiczna jest najlepsza - opinia znajomego politologa
      • Gość: mmp Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 07:31
        Tyle, ze szkoly te maja niezwykle niski poziom dydaktyczny i potem dzieci nie
        radza sobie w szkolach o wyzszym poziomie i sa skazane na szkoly katolickie, a
        potem byle jakie studia w prywatnych uczelniach...
        • Gość: :) Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.umk / *.um.krakow.pl 30.09.05, 09:53
          Jak moga miec niski poziom nauczania
          skoro maja taaaaaaaaaaaaaka kadre....
          www.fund.pl/liceumNowa/nauczyciele/nauczyciele.html
          ...wszyscy legitymuja sie tytulem profesora
          (na oficjalnej stronie szkoly).

          :)))
          ... czy bezpodstawne poslugiwanie sie tytulem
          naukowym nie jest aby karalne ?

          :)
          • Gość: johnz Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.radioalfa.com.pl / *.devs.futuro.pl 30.09.05, 10:03
            Ktoś sie tu kompromituje. Ten "Prof." to tylko zwyczajowy zwrot w liceach. Profesora oprucz mianowanego który jest tylko funkcją a nie stopniem dostaje sie od prezydenta kraju. prosze nie sugerować że w szkole w Piekarach jest 3 Profesorów od wychowania fizycznego....
            • Gość: :) Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.umk / *.um.krakow.pl 30.09.05, 10:55
              "Ktoś sie tu kompromituje. Ten "Prof." to tylko zwyczajowy zwrot w liceach..."

              Znam ludzi, ktorzy uzywaja "zwyczajowego zwrotu" (w swoim srodowisku)
              "magister"... Wiec nie wiem o co bylo tyle szumu kiedy pan prezydent Kwasniewski
              posluzyl sie skrotem mgr - moze to byl jak to nazwales "zwyczajowy zwrot"
              wsrod kolegow.
              ;)
              Co innego jest jak ktos sie do kogos zwraca w szole sredniej
              (niewiadomo dlaczego) panie profesorze,
              a czym innym jest kiedy ktos przy swoim nazwisku
              dopisze tych klika liter, ktore sugeruja czytajacemu, ze chodzi
              o tytul naukowy.

              Dostrzegasz subtelna roznice?

              :)
              • Gość: johnz Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.radioalfa.com.pl / *.devs.futuro.pl 30.09.05, 11:49
                Dostrzegam, ale nikt mi nie wmówi ze w tej szkole mają samych Profesorów.
                pl.wikipedia.org/wiki/Profesor
                Chodziłem do Liceum św Rodziny gdzie tez tak o sobie PISALI a było tam tylko dwóch doktorów a reszta magistrzy.
                • Gość: Bubeksjusz Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.bie.lama.net.pl 30.09.05, 11:53
                  Hej Johnz, ktory jestes rocznik, bo ja tez do Św. Rodziny chodziłem...
                  • Gość: johnz Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.radioalfa.com.pl / *.devs.futuro.pl 30.09.05, 11:56
                    86
                    chodziłem tam tylko do pierwszej klasy
              • Gość: rey Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 23:44
                Niski poziom? nie zżera was zazdrość że wasze dzieci chodzą do przepełnionych
                molochow z kadrą walczącą o kasę? W bydgoszczy ze szkoły katolickiej najwięcej
                mlodzieży dostaje się na studia
              • prrzemkowa.b [...] 18.12.05, 21:31
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • helenka17 Czy zamiast tej złosliwej a niezrozumiałej parady 02.02.08, 14:01
                braku informacji na poziomie wykształcenia ogólnego
                nie prościej byłoby napisać,
                że zwyczajnie NIE WIESZ
                dlaczego w szkołach średnich zwraca się do nauczycieli
                per "Pan, -Pani Profesor"?

                Zwrot "nie wiadomo dlaczego" zdaje się sugerować,
                że dzieje się to bez przyczyny.
                Tymczasem ta przyczyna - istniejąca i uwarunkowana historycznie - jest Ci zwyczajnie nieznana.
                To się zdarza, nie ma się czego wstydzić.
                Sama nie mam pojęcia o większości rzeczy.

                H.
            • Gość: pa Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.org / 195.136.48.* 30.09.05, 11:48
              Prof
              > esora oprucz mianowanego który jest tylko funkcją a nie stopniem dostaje sie
              od
              > prezydenta kraju. prosze nie sugerować że w szkole w Piekarach jest 3 Profesor
              > ów od wychowania fizycznego....
              Nie wiem kto sie kompromituje :
              1. "oprucz"
              2. profesora sie nie dostaje, tylko trzeba na ten tytul zapracowac ( dostac to
              mozna w zeby od kogos )
              3. nie ma profesora mianowanego, moze byc zwyczajny i nadzwyczajny. Zwyczajny
              otrzymuje mianowanie z rak Prezydenta RP, nadzwyczajny, tj. dr hab. na
              stanowisku profesora uczelnianego.
              W cytowanym zdaniu przed ktory postaw przecinek , moze bedzie bardziej czytelne.
              Tez jestes po szkole katolickiej?
              • Gość: johnz Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.radioalfa.com.pl / *.devs.futuro.pl 30.09.05, 11:53
                Profesora "mianowanego" sie "dostaje" na danym wydziale w momęcie kiedy nie ma wystarczającej ilosci osób z tytółem Profesora zwyczajnego lub niezwyczajnego. Np na Politechnice Krakowskiej na wydziale Inzynierii Środowiska. Wynika to z tego że dziekanm moze byc tylko Profesor.
                A jak widać Profesor mianowany jest - www.pol.uni.opole.pl/katedra%20kulturoznawstwa.htm
                • Gość: pa Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.org / 195.136.48.* 01.10.05, 13:43
                  Facet nie wiesz co piszesz, bredzisz. Na dodatek masz problemy nie tylko z
                  ortografią ( vidé "momęcie", "tytółem","Np" "wydziale Inzynierii
                  Środowiska", "dziekanm" ), ale i z czytaniem ze zrozumieniem ( link, który
                  podałeś). O interpunkcji i znakach diakrytycznych nie wspomnę. Amen
            • Gość: kasia "oprucz" IP: *.chello.pl 02.10.05, 23:31
              sądząc po Twoim "oprucz", Ciebie chyba też taki "prof" uczył, :).
            • helenka17 Stopień i TYTUŁ 02.02.08, 14:03
              Profesor (mianowany) to nie stopień, ani funkcja - jak piszesz, ale tytuł naukowy.
              Ty - tuł.

              H.
          • makabi Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko 30.09.05, 14:27
            do lekarza tez mówimy "doktorze" chociaż on ma zaledwie magistra medycyny na
            papierze. A do policjanta nie mówimy "panie włądzo" mimo, że on realnej włądzy
            nie ma? Po co czep9iać się słówek. W publicznej szkole tedz mowi się do
            nauczyciela, pani profesor, anie pani magister. W innych krajach podobnie.
            Gdyby tytuły odpowiadały zwrotom grzecznościowym to niemcy mieliby samych
            doktoró i inzynierów...
            • Gość: Krrys Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 11:49
              Ty się doucz zaledwie jaki naprawdę tytuł mają lekarze!!!! Poza tym jakby nawet
              zaledwie mgr to proponuję Ci pouczyć się zaledwie 6 lat, 1 rok stażu, i zaledwie
              5 lat specjalizacji.
        • makabi Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko 30.09.05, 14:23
          jak się dziecko nie chce uczyć to nie ma znaczenia czy poziom jest wysoki czy
          nie. A szkoły publiczne i nie-wyznaniowe to takie dla orłów tylko są?
          • rozowykot Re: Syn rocznik 2004 zapisany do katolickiej szko 02.10.05, 20:57
            Nie rozumiem dlaczego ma być w katolickich szkołach niski poziom. Przecież w
            artykule wyrażnie powiedziano ,że jest nadmiar kandydatów i wybiera się
            najzdolniejszych. Jeżeli dzieci niewiele umieją to znaczy, że z tą nauką jest
            coś nie tak. A swoją drogą za "KOMUNY" katolickie licea były na najwyższym
            poziomie, bo jakby nie bły świetne to by je władze zamknęły. Zawsze czynnik z
            KW siedział w komisji egzaminacyjnej i miał obowiązek się czepiać. Widać tzw.
            prześladowanie dobrze zakonnikom na styl pracy wpływało, a teraz już nie
            muszą , bo nierób zakonnik to św. krowa stąd coraz niższy poziom. Kościołowi
            też trzeba dopingu.
    • Gość: H56 czy szkoły katolickie są tylko dla katolików ? IP: *.comnet.krakow.pl 30.09.05, 07:23
      -czy działalność tych szkół oparta jest całkowicie na srodkach własnych
      -czy kuratorim oświaty ma możliwość kontroli w tych szkołach
      -czy są szkoły w Krakowie prowadzone przez inne zwiazki wyznaniowe
      • Gość: Helenka Widzisz Henryczku, tu Cię boli... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 08:10
        - działalność tych szkół oparta jest na środkach własnych w takim stopniu, w
        jakim zobowiązują je do tego odrębne ustawy, nie zadawaj podchwytliwych pytań
        na poziomie posłanki Senyszyn, bo się kompromitujesz.
        - ma, jak w każdej innej szkole.
        - a co? Marzą Ci się szkoły koraniczne? Zapytaj inne związki wyznaniowe.
        Zgromadzenia zakonne ani zgromadzenia księży nie są związkami
        wyznaniowymi.Helenka ma nadzieję, że nie musi tego Henryczkowi tłumaczyć.

        A jeśli nie wiesz, że na tzw Świecie prywatne szkoły są zwyczajowo lepsze od
        publicznych, to może poczytaj jakieś inne książki? (c:
        • Gość: johnz Re: Widzisz Henryczku, tu Cię boli... IP: *.radioalfa.com.pl / *.devs.futuro.pl 30.09.05, 08:46
          Jestem tylko ciekaw czy Helenka chodziła do takiej, bo ja tak, naszczęście krótko, i niestety nie moge sie z Tobą zgodzić, na świecie może i są lepsze, ale My jesteśmy w Polsce, gdzie oprócz może Pijarów i św Jacka wszystkie sa dnem.
          • Gość: Helenka Hallo Johnz - młodzieńcze IP: *.pnet.com.pl 01.10.05, 15:50
            w czasach kiedy Helenka chodziła do szkół... (c:
      • makabi Re: czy szkoły katolickie są tylko dla katolików 30.09.05, 14:32
        A czy niebo jestr zawsze niebieskie? czy Wisła wypływa z Beskidów czy z Tatr?
        Ile mamy kilometrów autostrad?

        Twoje pytania sa retoryczne. O takie same rzeczy możńa spytac w przypadku szkół
        publicznych w których państwo i samorzą nie mają kasy na ich ut5rzymanie a
        rodzice zmuszani sa do różnych darowizn, a kuratorium interesuje się nimi jak
        chce. Nie pasuje ci, że takie szkoły sa czy to, że sa prowadzone przez
        instytucje katolickie?


        Gość portalu: H56 napisał(a):

        > -czy działalność tych szkół oparta jest całkowicie na srodkach własnych
        > -czy kuratorim oświaty ma możliwość kontroli w tych szkołach
        > -czy są szkoły w Krakowie prowadzone przez inne zwiazki wyznaniowe
    • Gość: zdegustowany Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.radioalfa.com.pl / *.devs.futuro.pl 30.09.05, 08:40
      Chodziłem do jednej z nich. Do liceum, ale miałem styczność z tymi z podstawówki, i nie uważam żeby było tam inaczej niż w zwykłych szkołach, różnica była tylko w ubiorze. Ja chodziłem do św. rodziny i o niej mówię, a nie powiem nic dobrego. Po roku się wyniosłem. www.dramat-w-szkole.kra.pl/, że nie wspomnę o chamstwie i niekompetencji nauczycieli, którzy religia stawiali ponad wiedze, którą przekazywali w "międzyczasie".
    • Gość: jinks Wiadomo PiS wygrał kasa idzie na kościół !!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 10:16
    • Gość: Bubeksjusz Św. Rodzina to pomyłka IP: *.bie.lama.net.pl 30.09.05, 11:45
      Check it out --> www.dramat-w-szkole.kra.pl/
      • Gość: johnz Re: Św. Rodzina to pomyłka IP: *.radioalfa.com.pl / *.devs.futuro.pl 30.09.05, 11:55
        Zgadzam sie ale o niej jest najwiecej w tym artykule, który podlega tu dyskusji.
        Pozatym wiem że nie tylko Rodzina, ale i prezentki, sam chodziłem do klasy z Dziewczyną która tam chodziła przez rok, i nie chciała sie dalej godzić na nauczanie na poziomie gimnazjum.
        • Gość: absolwent Re: Św. Rodzina to pomyłka IP: *.ipaper.com 30.09.05, 13:10
          A ja pozdrawiam wszystkich absolwentow z Pedzichowa.
          Zwlaszcza pierwszy rocznik "powojenny" :))
          Bywalo czesto okrutnie ale suma sumarum wspominam te lata z wielka
          przyjemnoscia. "Przejsc" w zyciu szkołe katolicką to bardzo bogate
          doswiadczenie ;)


        • Gość: gosc Re: Św. Rodzina to pomyłka IP: *.dynamic.hinet.net 30.09.05, 13:17
          Mozna sie zastanawiac czy ludzie ktorzy nie maja rodzin , bo rozumiem ze
          przynajmniej czesc nauczycieli to ksieza lub siostry, sa w stanie "odpowiednio"
          wychowac mlodego czlowieka. Jestem katolikiem, ale uwazam ze religia w szkole
          nie jest najlepszym pomyslem. "Bogu, co boskie, cesarzowi, co cesarskie"
    • Gość: brukselka Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.214.37.72.coditel.net 30.09.05, 13:22
      Korzystajcie z tego przywileju bo maze za kilka lat bedzie tak jak w stolicy
      Europy tzn. Brukseli ze w klasie mojej corki( szkola katolicka!!!) bedzie
      wiecej arabow niz kogo innego.
      • Gość: gamloong Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.15.vie.surfer.at 02.02.08, 06:42
        wypowiedz wzorowej katoliczki z Polski.
    • Gość: wdzieczny Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.veranet.pl 30.09.05, 13:41
      dziekuje ze u nas na os kosciuszkowskim powstala taka szkola,podziekowania dla
      siostr, naszego radnego a obecnie posła IRENEUSZA RAŚIA za stworzenie takiej
      placówki
    • Gość: jim lat trzy i pol Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.budimex.com.pl 30.09.05, 14:25
      wiadomo - dzieci z wypranymi mozgami sa grzeczniejsze. to ze potem jako dorosli
      nie potrafia samodzielnie myslec to przeciez tez czysty zysk dla panstwa. kazdy
      niech dba o swoje pociechy jak nalepiej potrafi. ponoc bezmyslnym jest na
      swiecie lepiej.
      ech, a tak na marginesie to mimo wszystko mam nadzieje, ze jednak wbrew opinii,
      jaka mozna z powyzszego tekstu sobie wyrobic, to wiekszosc rodzicow nie bedzie
      posylala dzieci do szkol z nauczycielami/nauczycielkami o ograniczonym tylko do
      jednej slusznej idei swiatopogladzie.

      pzdr

      jim lat trzy i pol
      • Gość: absolwent Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.ipaper.com 30.09.05, 18:18
        Wydaje mi sie, ze sam wlasnie dales najlepszy dowod wlasnego ograniczenia. Moze
        juz nie potrafisz inaczej popatrzyc na ludzi, ktorzy mysla inaczej? Dlaczego
        nazywasz ich wypranymi z mozgu? I na jakiej podstawie? Masz porownanie - a
        wiiec prawo do tego zeby moc sie na dany temat wypowiadac? otworz glowe na
        odmiennosc! Powinni Cie tego nauczyc. Szkoda, ze im sie nie udało.
        • Gość: jim lat trzy i pol Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:19
          drogi abslolwencie, kazdy jest ograniczony na swoj wlasny, osobisty sposob.
          jednakze wydaje mi sie (w mym ograniczonym postrzeganiu swiata), ze wpajanie
          dzieciom jedynie slusznych dogmatow bynajmniej nie sluzy ich rozwojowi w
          kierunku myslenia nieskrepowanego. nie odbieraj prosze moich komentarzy
          osobiscie - jesli uwazasz sie za oswieconego, to nie pozostaje mi nic innego jak
          tylko Tobie pogratulwac.

          pzdr

          jim lat trzy i pol
          • Gość: absolwent Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.ipaper.com 30.09.05, 19:55
            Mi sie jednak wydaje, że służy. Nie zapominaj, że jest to jednak częśc
            edukacji. Ci ludzie nie musza kontynuowac "katolickiej drogi" i najczęściej
            tego nie robią. W przeciwieństwie do ich laickich kolegów mają porównanie i są
            o to bogatsi. Twój komentarz mnie nie boli a raczej śmieszy. Zyczyłbym tobie
            takiego doswiadczenia bo to otwiera umysł na wiele rzeczy. Oczywiście, niestety
            wiele w tym niebezpieczenstw i sam przyznam, ze "Księga mądra tyle pożytku
            przynosi głupiemu, ile lustro ślepemu".
            • Gość: jim lat trzy i pol Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 20:35
              ciesze sie niezmiernie, ze nie czujesz sie urazony. bedzie jednak lepiej (tak mi
              sie wydaje), jesli wypowiedzi ogranicza sie do ogolnych zalozen, bez osobistych
              uwag/porad itd.
              zdaje sobie sprawe z sily ludz w boju zahartowanych, jednak nie sadze, zeby
              nauczyciele w szkolach o jakich rozmawiamy, traktowali swoje nauki jako poligon
              doswiadczalny majacy uszlachetnic szkolonych adeptow, a ja sadze, ze nauczyciel
              powinen byc raczej sprzymiezencem, a nie wrogiem. Ponadto Twoj cytat dotyczacy
              ksiegi jest owszem, bardzo madry ale zauwaz, ze ksiazka w zalozeniu jest madra -
              i ten fakt chyba jest w tym momencie tematem dyskusji. abstrachujac od powyzdzej
              dywagacji faktem jest, iz myslenie dziecka jest jeszcze w szkole ksztaltowane i
              zakladanie, ze jedne sa z gruntu glupie a inne madre, nie jest chyba trafne w
              zawodzie nauczyciela - nie o to tu chyba chodzi.

              pzdr
              • Gość: absolwent Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.ipaper.com 30.09.05, 20:58
                I wlasnie o te zalozenia wszystko sie rozbija. Nauczyciel w szkole katolickiej
                nie jest wrogiem, zapewniam Cie. Skad takie zalozenie? Jego stosunek do
                wychowanka jest duzo bardziej indywidualny niz w szkolach laickich. Jak pewnie
                doskonale sobie z tego zdajesz sprawe, nadmiar dobroci moze rownie szkodzic.
                A odnosnie ksiegi- czy nie lepiej uwazac, ze kazda ksiega jest madra? W taki
                czy inny sposob oczywiscie. Wole byc otwartym. Zamkniecie do niczego dobrego
                nie prowadzi. To jednak temat na zupelnie inne filozofowanie.
                • Gość: jim lat trzy i pol Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 21:08
                  hmm, ja jednak nadal uwazam, ze lepiej byc nauczanym przez kompetentnego
                  nauczyciela bez ograniczen w zakresie wiary, niz przez kompetentnego nauczyciela
                  ograniczonego do wg siebie jedynie slusznej idei/religii. w usa juz ponoc
                  podwazaja teorie darwina ;>

                  pzdr
                  • Gość: absolwent Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: 80.51.176.* 30.09.05, 22:07
                    Zadna szkoła nie jest w stanie zagwarantowac Ci, że kompetentny nauczyciel nie
                    jest ograniczony do wg siebie jedynie slusznej idei/religii. Zaden z moich
                    nauczycieli taki nie byl. Nie jest to doktryna szkoly katolickiej. Jej zadaniem
                    jest wychowywac w duchu chrzescijanstwa z POSZANOWANIEM dla innych wartosci i
                    pogladow. I jest to wg. mnie bardzo dobry start do tego zeby poznawac dalej.
                    Milego weekendu.
                    • Gość: jim lat trzy i pol Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.budimex.com.pl 03.10.05, 07:21
                      ech - gdybys tylko mial racje. patrzac jednak na poczynania przedstawicieli
                      administracji i wyznawcow religii o ktorej mowimy, mam bardzo mocne obawy, ze
                      jestes, rzecz generalnie ujmujac, w bledzie. gdzie jak gdzie, ale w kosciele
                      tolerancyjne podejscie dla idei odmiennych trudno mi sobie wyobrazic.
                      szczesciarz z Ciebie, jesli masz inne doswiadczenia.
                      pzdr
    • totet7 Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz 30.09.05, 14:53
      Moja córa chodzi do Augustianek na Skałeczną. Wbrew pozorom nie jest to fabryka
      księży i zakonnic, ale szkoła, która wg krakowskiego kuratorium jest najlepszą
      podstawówką w Krakowie. I w pełni sie z tą opinia zgadzam. Jestem ateistą ale
      nic nie mam przeciw pewnym wartościom, które są przekazywane w tej szkole.
      Żyjemy w społeczeństwie katolickim i nie wiem, czy to się w ogóle kiedyś
      zmieni. Nie walczę z tym. Szkoła zapewnia pewien moralny kręgosłup, który
      zaprocentuje na przyszłość. Uczy określonych zasad, które pózniej przydadzą sie
      dziecku. Do tego dochodzi b. bogaty plan zajęć szkolnych (ang. niem. hiszp.,
      obowiązkowy taniec towarzyski, informatyka od 1 klasy,itd.). Dzieci nie mają
      czasu aby się nudzić. Każdy rocznik to zaledwie jedna klasa, stąd też rodzinna
      atmosfera w szkole. Kandydaci na pierwszaków zdają pisemny egzamin wstępny z
      pisania, liczenia, czytania. Dlatego już na starcie są o kilka miesięcy do
      przodu w porównaniu ze pierwszą klasą w przeciętnej podstawówce. Wiedza i
      wykształcenie zaczynają być wartością, dlatego nie dziwi mnie trend posyłania
      dzieci do takich szkół.
      totet
      • Gość: katon Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 20:32
        a potem te dzieci przychodzą do nas... i są o kilka miesięcy do tytułu -
        ciekawe jak się to dzieje...
    • makabi Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz 30.09.05, 14:55
      To nie jest artykuł o katolickich szkołąch, ale o patologicznym nastawieniu
      rodziców do katolickich szkól. Wystarczy zarabiać ponad średnią krajową, albo
      być na eksponowanym stanowisku by w głowie powstał szatański pomysł wysłąnia
      dziecka do szkoły elitarnej i ekskluzywnej, a szkoły katolickie czy
      innowyznaniowe takie sa. Np. szkoły języka angielskiego prowadzone przez
      Metodystów.

      Szkoły katolickie sa takie jak inne, może klarowniejsza jest ich struktura
      włąśności i sposoby finansowania oraz kręgosłup etyczno-dydaktyczny na którym
      sa zbudowane. Wszytko inne jest takie samo jak w szkołąch samorząowych czy
      publicznych. Zamiast czeppiać się czy te szkoły są dobre czy bnie lepiej
      popatrzeć czy rodzice zapisujący dzieci z trzyletmnim wyprzedzeniem nie sa
      przypadkiem przekręceni.

      To czy szkołą katolicka bęzie "Swirowałą" czy nie zalezy od jej samej. Prosty
      przykłą to liceum prowadzone przez Zakon Ubogich Szkół Pobożnych. Szkołą
      pijarska może i jest pobożna, ale ma niewiele wspólnego z ideami prowadzenia
      szkolnictwa dla ubogich. Trzeba byc ubogim i majętnym inaczej żeby stać było
      rodzicó na naukę dziecka w tej szkole. A efekt potem jaki? Przemęczenie
      materiału...

      Nad fundacją Radosna Nowina tez piecze sprawuje Zgromadzenie Zakonne, to samo
      które patronuje fundacji "U Siemachy". Bo jego założyciel Sw. Wincenty a Paulo
      miał swoją wizję nauczania, bo ewangelizowac ubogich posłał go Pan.

      Podobnie jest z innymi Zgromadzeniami czy Stowarzyszeniami katolickimi. W
      czasach PRLu jedną z najlepszych szkól w Warszawie było LIceum PAXu i nie było
      znacząće jaką organizacją był PAX. Ważna była szkoła. Bo to szkoła jest
      najważniejsza. A szkołę tworzą nie tylko nauczyciele i dyrekcja, ale przede
      wszytkim dzieci, rodzice i ich rodziny. Nawet małą szkołą gminna czy na
      peryferiach wielkiego miasta może być wspaniałą szkołą, jezeli rodziny
      korzystające z niej bęą traktowały edukację w tej szkole jako wspólne dobro, a
      nie tylko czyjeś dobro i jakąś usługę edukacyjna.

      Zamiast potępiać i wyci ągać brudy lepiej zastanowić się jakie jesyt nasze
      szkolnictwo, że od tego prowdzenego przez społecznośc coraz więćej ludzi
      ucieka, podobnie jak coraz więćej ludzi kupuje sobie mieszkania w zamkniętych
      płotem i szlabanem enklawach.

      Moej dzieci chodziły do szkoły artystycznej, państwowej w Krakowie.
      Doświadczyły tam takich rzeczy, których nie życzyłbym nikomu. Tylko dlatego,
      że czasy suię zmieniły, ale nauczyciele (głównie) nie zmienili się wraz z
      nimi. Podobnych doświadczeń mogłyby doznać w szkole samorząopwej lub jakiejś
      prowadzonej przez organizację religijna. Ważni są ludzie a nie budynki.
    • Gość: nn Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 19:53
      Szkoły katolickie prowadzone przez siostry zakonne są naprawdę godne polecenia,ze szkołami prowadzonymi przez księży troche gorzej, a już szczególnie, zdecydowanie odradzam szkołę Księży Pallotynów- zupełna pomyłka!
    • Gość: kar_ma Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 10:24
      Ja ukończyłam liceum oo. Pijarów na Olszy i byłam z niego bardzo zadowolona.
      Dzięki świetnemu matemtatykowie, zdałam bez problemu maturę na rozszerzonym
      poziomie i nie miałam problemów na studiach. Niestety wiem, że teraz czesne jest
      dużo wyższe niż 5 lat temu oraz, że szkoła zwiększyła znacznie nabór co
      sprawiło, że zniknęła ta kameralna i niemal rodzinna atmosfera, którą z
      sentymentem wspominam.
    • very_martini Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz 02.10.05, 20:36
      chyba "bójka", proszę działu korekty.

      16%VOL
      22%VAT

      --
      takie tam... forum homeopatia
    • Gość: Locutus Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.bie.lama.net.pl 02.10.05, 20:39
      "(...) zero bujek na korytarzach (...)"

      Autor artykułu sam powinien się zapisać do takiej szkoły... aż wstyd, żeby
      dziennikarz nie znał podstaw polskiej ortografii... :-( BÓJKA piszemy przez Ó
      kreskowane!

      Pzdr.
      LOKI
    • Gość: Piotr zero bujek na korytarzach, zero wulgaryzmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 20:44
      zero "bujek" na korytarzach, zero wulgaryzmów - no to pytam gdzie młodzi chłopcy
      wyładowują swoją adrenalinę? Każdy kto zna psychologię młodzieży - wie iż
      głównie chłopcy muszą okazać swą twardość -zwłaszcza kiedy w grupie muszą
      ustalić swoją hierarchię - tak jak w stadzie samiec alfa. Jeśli tacy będą
      chłopcy w całym cyklu szkoły - to są ciamajdy - na ulicy im każdy da łomot - a
      oni będą przepraszać że żyją. W pracy gdzie wyścig szczurów - nie dadzą sobie
      rady - to po co hoduje się takich ciamciaków i jeszcze rodzice są z tego dumni
      że zero "bujek" - piękne słowo z ortografią i zero wulgaryzmów. Niech żyją
      ciamciaki Dziewczynkochłpocy
      • 0golone_jajka Co to jest bujka??? Bujanie się na bujankach?? 02.10.05, 20:48


      • rozowykot Re: zero bujek na korytarzach, zero wulgaryzmów 02.10.05, 21:08
        Chyba rzeczywiście skończyleś byle jaką postawówkę bo ortografię prezentujesz
        haniebną. Włącz sobie program ortograficzny, albo używaj słownika .Mam
        koleżankę , ktora skończyła katolickie szkoły od postawówki do matury, a potem
        studia na UW anglistykę. Opowiadała co się działo. Papierosy, wódeczka i inne
        przyjemności oraz co nieprzyzwoitsze dowcipy. Tylko siostra przełożona
        starannie to ukrywała. Czasami wybuchała afera , kogoś przykładowo wywalano i
        dalej było tak samo. Nie sądzę , by dziś się wiele zmieniło. Może dzieci
        częściej mówią o molestowaniu, bo to już nie jest tabu.
      • Gość: gosc Re: zero bujek na korytarzach, zero wulgaryzmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 06:30
        w tych szkolah panuje przemoc pychiczna tak jak w szkole stowarzyszenia rodzin
        katolicich w katowicah gdie mialam dziecko przez rok
      • Gość: katon bujka to jest taka siostra zakonna, która buja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 05:31
        nie znoszę atmosfery katolickich szkól - odreanione, nierzyczywiste, zawiesozne
        w próżni. Efekty? Podziwiać to trzeb szkoły publiczne , ktore maja dobre
        efekty - nie sztuka wybrac sobie dzieciaki zapisane przez nakręconych rodziców.
        Sztudka pracować ze zwyklakami i... mieć efekty.
    • danek5 Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz 02.10.05, 21:24
      Ta duża iliość "bujek" to zapewne od "bujania" w katolickich obłokach. A
      ortogreafia nie śpi! Chochlik też!
      • Gość: a zero bujek - autorka analfabetka, wstyd IP: *.blast.pl / *.devs.futuro.pl 02.10.05, 21:30
        dla redakcji gazety po raz n-ty. mnożą się w niej haniebne błędy - ortograficzne
        i gramatyczne :(
        • Gość: monika Re: zero bujek - autorka analfabetka, wstyd IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.10.05, 23:42
          bujki to faktycznie wpadka, dyskutanci też powinni posłużyć się słownikiem, aż
          się słabo robi, szczególnie, że mówimy tu o poziomie w nauczaniu

          szkoły katolickie nie są lepsze dlatego, że katolickie, tylko dlatego, że jeśli
          nauczyciele to księża i zakonnice, to nie muszą chałturzyć, a jeśli świeccy, to
          też nie muszą, bo są odpowiednio wynagradzani, dlaczego tylko niektórzy
          dostrzegają genialną prostotę tego rozwiązania?
    • g.slomka To jest Dzicz !!!!! 02.10.05, 21:28
      Katolicka szkoła, która wybiera najzdolniejsze dzieci??? To ja przepraszam ale
      czego ta szkoła będzie uczyć dzieci? Egalitaryzm jest w Kościele niemodny? To
      przykre, że ludzie prowadzący taką szkołę będą ksztłtować "najzdolniejszych"...
      Rozumiem, że pojęcie jednostki i jej szacunku rozpoczyna się od właściwego
      ilorazu inteligencji...
    • b.6.1966 Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz 02.10.05, 21:53
      Dzisiaj na forum wysyp gosci jak grzybow. Gosc radosny, gosc prawdziwy ojciec,
      gosc lekko nawiedzony. Brylantowo! Goscie z Krakowa i Lublina.A ja jestem
      gosciem znikad i twierdze, ze ta euforia jest zboczeniem.Chyba ze rodzice
      preferuja oglupianie wlasnych dzieci, brakiem dystansu do swiata.Kazda szkola,
      z zalozenia nie swiecka, wypatrza swiatopoglad, produkujac poddanych religii.
      Nie jest wazne , o jaka religie biega, ale religia nie idzie w parze z
      normalnym rozwojem. Ze fajny basen? Ze wszyscy nauczyciele tacy mili? To jest
      norma w szkole. Ministerstwo edukacji odpowiada za zaniedbania, ale to
      norma.Wszystkim podnieconym rodzicom zycze, aby oddajac dziecko normalne do
      takiej szkoly, ukonczylo ja, z takim samym intelektem.
    • Gość: divak2 Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.generacja.pl 02.10.05, 23:27
      Coś jak u Chasydów - oni też planują małżenstwa swoich dzieci, gdy te są jeszcze
      małe... Jakby byli pewni przyszłości...
    • Gość: ak Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 23:37
      niektóre warszawskie mają bardzo dobre osiągnięcia


      strony dla gimnazjalistów
      testgimnazjalny.pl
    • Gość: Bogdan Bójek pisze się przez "o" z kreską IP: *.brama.prenet.pl 02.10.05, 23:44
      • Gość: Jasio Re: Bójek pisze się przez "o" z kreską IP: *.dag.pl / *.crowley.pl 02.10.05, 23:50
        Widocznie Korektorzy Wyborczej chodzili do szkół świeckich:))))
        • Gość: Wujcia Re: Bójek pisze się przez "o" z kreską IP: *.adsl.snet.net 03.10.05, 01:15
          Nie swieckich tylko szkolek zydowskich.
    • Gość: Wujcia zero bujek na korytarzach IP: *.adsl.snet.net 03.10.05, 01:10
      Moj Boze, taki byk, wstyd pani Olgo...
    • Gość: fpitt Re: Szkoły katolickie - nadzieja krakowskich rodz IP: *.devs.futuro.pl 03.10.05, 01:15
      Tak na ogol, to jestem za. Nareszcie Rodzice decyduja , gdzie ma pojsc DZIECKO,
      co ma robic i czego ma sie uczyc! no, moze nie do konca!! na szczescie!!ale kto
      wie, moze z tych KATOLICKICH szkol wyrodza sie najbardziej
      SOCJAL_DEMOKRATYYCZNI dzialacze (w koncu J. Pilsudski). Moze o nas pomysla. ALe
      nie za bardzo. PLEASE.AMEN. I co tam jeszcze moze byc!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka