Dodaj do ulubionych

premiera w Starym

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.01, 23:44
Premierę poprzedziły artykuły w kilku wpływowych gazetach. We wszystkich ton
zapowiadający skandal na miarę Wesela. Czy ktoś był na Wielebnych i jakie macie
refleksje po spektaklu?
Obserwuj wątek
    • Gość: tadek Re: premiera w Starym IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.01, 04:43
      nie śpieszy mi się - mam nader niskie zdanie nt. Stuhra, a i Mrożkowi dzisiaj do "Tanga" daleko. Recenzja w
      lokalnej GW w tonie: z dużej chmury - mały deszcz i jestem skłonny w to uwierzyć. W naszym cuchnącym
      Krakówku na pradziwy, pełnokrwisty skandal nie ma co liczyć.
      • Gość: Jarek B Re: premiera w Starym IP: *.chello.pl 06.07.01, 10:39
        O ile dobrze pamiętam, to sam Mrożek mówił, że na skanadal nie ma co liczyć
      • Gość: Jarosz Re: premiera w Starym IP: 195.116.104.* 16.07.01, 19:11
        Zauważcie pewną prawidłowość - w ogólnopolskiej "Wyborczej" Marek Mikos (jak to
        nazwisko piszę, to już mam wysypkę...) wychwala "Wielebnych" z entuzjazmem, a w
        dodatku krakowskim Joanna Targoń nie zostawia na spektaklu suchej nitki. Znacie?
        Znamy - choćby z Wrocławia, gdzie z dużym prawdopodobieństwem będzie można
        powiedzieć, iż jak Roman Pawłowski pochwali dane przedstawienie w grzbiecie
        ogólnopolskim, to je bez litości zjedzie Leszek Pułka w regionie.

        Ale nie o Pułce i Pawłowskim chciałem, bo to zupełnie inna skala zjawiska.
        Zauważcie, że ostatnimi czasy Mikos (brrrr) ma tendencję do wychwalania "na
        Polskę" spektakli starych wyjadaczy, kiedy CAŁA reszta krytyki udowadnia, że to
        gnioty. Tak przecież było nie tak dawno choćby z "Jak wam się podoba" Wajdy w
        krakowskiej PWST, a i innych przykładów można by się z pewnością też doszukać.
        Gdyby było odwrotnie (tzn. Mikos by niszczył, a reszta krytyków wychwalała),
        można by podejrzewać recenzenta o wyrachowanie i złośliwość. Co w takim razie
        powiedzieć na obłudne włażenie Mistrzom w tyłek, nawet jeśli ci wypuszczą na
        światło dzienne sceniczne badziewie? Król jest nagi?

        Przeczytajcie, co w "Przekroju" i "Tygodniku Powszechnym" o "Wielebnych" napisał
        Łukasz Drewniak - mnie to przekonuje. Zobaczcie na recenzje w "Rzeczypospolitej",
        a zwłaszcza w "Życiu". Zmowa krytyków? Nie sądzę. Raczej kiepska premiera.

        Gdyby te teksty były poza Waszym zasięgiem, to - w skrócie - Drewniak podsumował
        całość hasłem, że Mrożek pisał "Wielebnych" lewą ręką, a Stuhr wyreżyserował ich
        lewą nogą - zostało to oczywiście omówione ze szczegółami. W "Życiu" recenzent
        pisał nawet o skandalu artystycznym...

        Zapewne przyjdzie nam poczekać na wrażenia z autopsji i na specjalistyczne
        omówienia w pismach branżowych. Ciekawym, co napiszą...
        • Gość: tadek Re: premiera w Starym IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.01, 20:21
          wszystko to nie zmienia faktu, że wypowiadamy się nie znając sztuki, a to trochę nie w porządku. Do Drewniaka
          mam nie więcej szacunku niż do Mikosa, a jeżeli chodzi o "Życie" - nie wierzę ani jednemu słowu w tej gazecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka