Dodaj do ulubionych

Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardiochir...

    • Gość: tatazuzi Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.cust.tele2.pl 27.10.05, 20:00
      Panie Doktorze Zuzia bardzo Pana kocha całym swoim połatanym sercem z
      przestawionymi jak należy głównymi naczyniami. Gdyby nie Pan nie mogłabym
      obdarowywac moich bliskich miłością.
      Nikt, kto nie oddał Profesorowi dziecka pod nóż z całą ufnością, nie powiniem
      Go krytykować. My widzieliśmy jak siedzi przy niej w tym swoim bujanym fotelu
      po operacji i obserwuje całą skomplikowaną aparaturę i przeżywa autentycznie to
      co zrobił. Ktoś , kto ma takie ręce i takie serce, może mieć chyba "inne"
      zdanie na temat zaangażowania niektórych lekarzy w ratowanie życia dzieci.
      • Gość: małasara Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.autocom.pl 27.10.05, 21:27
        moja 4-letnia córka widziała Profesora Malca zaledwie kilka razy na oczy ( jest
        po pierwszej oper. - złożona wada serca ) , ale kiedy zobaczyła Go na zdjęciu w
        gazecie powiedziała : " kocham tego Malca " - wiem , że tak jest w przypadku
        większości dzieci , które Profesor operował , przecież to Jemu zawdzięczamy
        życie naszych maluchów .
        Wszystkie te bezsensowne obelgi wobec Niego , to czysta ludzka zazdrość i
        zawiść . Nie dorastacie Mu do pięt - PROFESOR MALEC JEST GENIUSZEM I DRUGIEGO
        TAKIEGO NIE MA !
        JESTEŚMY I ZAWSZE BĘDZIEMY Z PANEM PROFESORZE!!!
        POZDRAWIAMY
    • Gość: Magda Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 20:09
      Na pewno trudno pracuje się z kimś kto jest nieprzyjemny w obyciu, ale może
      należałoby podzękować losowi,że niektórzy zmaleźli się pod skrzydłami lub w
      otoczeniu takiej osobistości i fachowca. Jeśli ktoś udawadnia Wam panowie
      lekarze, że mogliście zrobić więcej dla pacjenta to "skulić" ogon pod siebie,
      podziękować i uczyć się dalej od profesora.
    • Gość: rodzicemaksia Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.plusgsm.pl 28.10.05, 02:45
      Dla nas Panie Profesorze, jest Pan Wielkim Człowiekiem. Tym bardziej, że od
      innego "specjalisty" usłyszeliśmy słowa: ja chyba bym dziecka nie ratował.A od
      Pana: przysyłajcie,jeśli przeżyje transport spróbuję uratować mu życie. Maksio
      żyje, ma się dobrze i czeka na następną operację. A my wiemy,że każdy kolejny
      dzień z naszym synkiem daruje nam nie los, nie Bóg, ale Pan i Pana cały zespół.
      Do zobaczenia na trzecim etapie w przyszłym roku. Nie wyobrażamy sobie żeby
      mogło być inaczej.... Rodzice Maksia HLHS, Magdalena Stobienia i Robert Męski,
      Poznań.
    • Gość: Monika Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 09:26
      Jestem matka dziecka, które uratował prof. Malec. Uważam że jest to człowiek o
      niesamowitym geniuszu z dziedziny kardiochirurgii. Będę mu do końca życia
      wdzięczna za to co zrobił dla mojego synka. Sądzę że profesor kieruje sie
      przede wszystkim dobrem dzieci, lecząc je i ratując ich życie, poprzez
      operacje, nawet najcięższe przypadki. To jest właśnie najważniejsze w etyce
      każdego lekarza, a nie konwenanse w stosunku do innych lekarzy. Mam nadzieję,
      powtarzając raz jeszcze za Panią doktor Januszewską i innymi współpracownikami
      Pana profesora, że jednak zostanie i dalej będzie leczył polskie dzieci z
      wadami serca, gdyż jest najlepszym w Polsce. A gdy odejdzie to szpital w
      Prokocimiu, a właściwie Kardiochirurgia nie będzie funkcjonować.
    • Gość: Cleric Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 11:13
      Profesor Malec to z pewnoscia najlepszy kardiochirurg w Polsce. Mialem okazje
      przebywac na operacjach prowadzonych przez Niego i watpie,by ktorykolwiek
      chirurg mogl go zastapic. Wyjazd Profesora bedzie oznaczal jedno-zeby dziecko
      moglobybyc BEZPIECZNIE zooperowane,rodzice beda musieli wyjechac z Nim do
      Hamburga.
      Profesor nie wyslawia sie nigdy grubiansko bez powodu(a juz na pewno nigdy nie
      uzyl wulgarnego slowa).Ale kiedy jakis lekarz robi bląd,za ktory powinien
      zostac wyrzucony,nie wymagajcie od profesora,zeby stal spokojnie. Dla profesora
      najwazniejszy jest pacjent-i to ten najmniejszy-dziecko-gwarantuje,ze kazdy
      czlowiek w sytuacjach kiedy profesor byl "grubianski"(jak to niektorzy
      okreslaja) zachowalby sie duzo gorzej!!! Gdyby kazdy lekarz choc w niewielkim
      stopniu podchodzil do swojej pracy tak jak profesor Malec-polska medycyna
      bylaby najlepsza na swiecie! Wstydzcie sie za to pismo "lekarze"!!!!!
      • Gość: YY Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:08
        A co z tymi wszystkimi biednymi dziećmi, których P. Profesor "jeszcze" nie
        zoperował i które czekaja ad mortem defecatem, aż jakiś inny ośrodek w POlsce
        (może bez geniusza ale z fachowcem)da im szanse na przeżycie.
        ?????????????????
    • Gość: O. Najważniejszy jest pacjent IP: 83.175.177.* 28.10.05, 15:29
      1. Przeczytałam wszystkie posty.
      2. Z reguły, to właśnie pacjenci organizują tego typu medialną nagonkę na
      lekarza bo, albo jest niekompetentny, albo pije w pracy, albo jest "chamski" w
      stosunku do pacjentów, itp. Tutaj akurat nie spotkałem się z negatywną opinią
      rodziców na temat Profesora Malca - wręcz przeciwnie - pozytywne komentarze na
      temat profesora Malca i jego zespołu piszą nawet rodzice dzieci których nie
      dało się uratować!
      3. Ten artykuł oraz niektóre komentarze są po prostu przykre i żenujące -
      pisanie o człowieku tej klasy w taki sposób.
      4. Zatrudnieniem i zwalnianiem pracowników zajmuje sie chyba dział kadr, a nie
      gazeta wyborcza. Pani redaktor - wg mnie artykuł i "sensacja" którą Pani
      zwęszyła i opisała nadaje się owszem do publikacji, ale pasuje raczej do prasy
      brukowej niż Gazety Wyborczej, którą kupuję i czytam.
      5. Zarobki - prosze sprawdzić ile kosztuje operacja serca a zwłaszcza wrodzonej
      wady w USA? Czy osoby które dyskutują na temat zarobkow kardiochirurga
      dyskutują również u fryzjera któremu płacą 30PLN za 15 minut pracy
      (120PLN/godzinę), lub u mechanika samochodowego? I TY MOZESZ ZOSTAĆ
      KARDIOCHIRURGIEM!!! - SPRÓBÓJ!!!
      6. Osoby które skupiają się na ortografii odsyłam do Netetykiety.


      Pozdrawiam Wszystkich (niektórych cieplej, niektórych chłodniej)
      • Gość: YY Re: Najważniejszy jest pacjent IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:14
        A jak uniknąć frustracji, gdy po 16 latach pracy w tym cudownym szpitalu
        zarabia sie BRUTTO (jako starszy asystent, specjalista) 1500 pln, mniej niz
        lekarz na rezydenturze - po stażu podyplomowym (odpowiednio - 1690 pln).

        Chyba tylko pić na okrągło i bić żone "bo zupa była niesłona"

        I nie mówcie że można zmienić zawód, bo zostana w zawodzie tylko co wszystko
        maja w d.... a łapówki biora aż gwizda.
        Czy o to wam chodzi? Już starozytni mówili "medice cura te ipsum"
        A wam bienym chorym zewsząd "dobrobyt" w solidarnym państwie PiS-u
        (pod czułą opieką duce Leppera)

        Niech nam ziemia lekka będzie Amen
    • Gość: O. Pieniądze IP: *.ghnet.pl 28.10.05, 15:51
      1. Pensja profesora UJ to ok. 4000/miesiac (nie wiem czy brutto czy netto -
      wszystko jedno) czyli ok. 1000 euro. Tyle zarabia w Niemczech pracownik na
      budowie (nie uważam ze ich praca jest mniej wazna, niemniej inwestycje jakie
      poczynili, zeby nauczyć sie zawodu sa nieporownywalne). Zatem jaki jest dochód
      który Profesor Malec przynosi dla szpitala?
      2. Jezeli profesor Malec wyjedzie do Niemiec - wszyscy bedziemy płacić za
      wyjazdy dzieci do Hamburga - kasa chorych płaci za procedury przeprowadzane za
      granicą pod warunkiem, ze jest problem z przeprowadzeniem ich w Polsce. Tego
      typu zaswiadczenie wydają polscy kardiochirurdzy dzieciecy - nie sadze zeby
      ktorys z nich szczerze i uczciwie powiedzial rodzicom: "zrobimy to równie
      dobrze". (a sądząc z kometnarzy rodziców - i tak nie uwierzą)
      3. Zgadzam sie z opinią ze, Profesor Malec jest Polskim Bogactwem Narodowym -
      (o wiele bardziej dochodowym niż węgiel;)

      Pozdrawiam O.
      • kuba1206 Prof. Malec - WIELKI CZŁOWIEK 28.10.05, 18:21
        jestem matka dziecka, któremu prof. uratował życie.
        Syn ma wade serca HLHS, przed nami jeszcze 2 operacje i wierze,ze Profesor je
        wykona.
        Dziś syn ma 6,5 mies. jest radosnym, wesołym dzieckiem.
        Zawsze bede wdzięczna prof. za to co dla nas zrobił. Oczywiście cały sukces nie
        zależał tylko od niego, przeciez na codzień dzieciakami zajmuja sie też inni
        lekarze kardiochirurdzy (cudowni ludzie - zawsze mozna liczyć na ich pomoc,
        poradę - o czym niejednokrotnie miałam okazje sie przekonać), pielegniarki,
        dietetyczki i nawet panie salowe.
        dziekuje tym wszystkim ludziom za to że SĄ.

        Kiedy syn lezał na intesywnej terapii widziałam jak profesor zajmuje sie
        dziecmi, miał wtedy dzień wolny, a jednak troska o los dzieci, przyciąga go do
        pracy.
        Przyro mi, czytac tu niektóre uwagi, szczególnie tych, którzy maja zdrowe
        dzieci lub ich nie maja wcale i nie rozumieja KIM jest dla nas, rodziców dzieci
        chorych prof. Malec.
        Dla nas i naszych dzieci on jest jedyną nadzieja na .......ŻYCIE DZIECKA!!!!
        (bo nikt inny w Polsce nie chce sie podjac operowania naszych dzieci)

        mama Antosia HLHS
        • Gość: Dla kuba1206 Re: Prof. Malec - WIELKI CZŁOWIEK IP: *.autocom.pl 28.10.05, 21:47
          Cieszę się, że Pani synek jest na dobrej drodze do zdrowia. Nie jest jednak
          prawdą, że tylko w Krakowie operuje sie HLHS.
          Pozdrawiam
          Też Mama
          • kuba1206 Re: Prof. Malec - WIELKI CZŁOWIEK 02.11.05, 09:11
            Być może operują jeszcze inne ośrodki HLHS, ale doświadczenie największe w tej
            dziedzinie ma Prof. Malec i jeśli miałabym komukolwiek polecić zycie mojego
            dziecka to tylko jemu.
            Mam szczera nadzieje,ze Profesor nie opuści nas i naszych dzieci.

            Ale informacja o tym,ze operuja jeszcze inne osrodki jest optymistyczna, bo to
            oznacza,ze można uratować wiecej malutkich istot.
            • Gość: rodzice Re: Prof. Malec - WIELKI CZŁOWIEK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 10:23
              Ale z jakim skutkiem operują. Operacja to jeszcze nie wszystko dziecko musi żyć
              i rozwijać się wtedy można muwić o sukcesie. Jak do tej pory Profesor Malec ma
              największe sukcesy w tej dziedzinie. Wierzymy gorąco że nas nie opuści przecież
              tyle dzieci czeka na jego cudowne ręce
              Wdzięczni za wszystko rodzice
    • Gość: mama p Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to zakała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 18:51
      Powiem szczerze że ci wszyscy zawistni nieudacznicy lekarze z kardiologii
      wyłanczajac z tego tylko doktor Kordon i doktor Król bez tych osób kardiologia
      by umarła śmiercią naturalną powinni zostać zwolnieni. Natomiast sławny doc.
      Rudziński to niudacznik i beznadziejny szef który ma beznadziejny zespół
      lekarski jak i pielęgniarski powinnien już dawno zostać wyrzucony za te słowa
      które kieruje do rodziców typu "niech sobie pani szykuje trumienke" jego
      zachowanie powinno już dawno zostać opisane w gazecie. Ale niestety tego typu
      beznadziejni lekarze mają "duże plecy" ale nie są bezkarni i może to za nich
      należałoby sie wziąść. Bo właśnie ich postawa jest bulwersująca ich brak wiedzy
      i poszanowania do drugiego człowieka jakże bardzo wrażliwego bo przecież
      dziecka.
      Oj wy nieudacznicy i niedouki "czapki z głów" przed profesorem Malcem, i
      wynocha z Krakowa, bo to właśnie Wy na kardiologii jesteście zakałą.
      • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:16
        Doktor Kordon też była kobietą !!!!!
        • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:31
          Wiesz co YY ty to jesteś zakała tutaj "spadaj z tąd "i nie czepiaj się
          szczegółów bo to prostackie, a inteligentny to Ty niestety nie jesteś. Pa, pa
          pisz sobie w domu na kartce
          • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:43
            Oto mamy przykład retoryki godnej Ucznia Pana Profesora

            Gratulacje
            • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:46
              Tak jestem zgodna, że głupotę należy zwalczać, takimi metodami bo inne w
              stosunku do takich jak Wy nie skutkują. Pozdrawiam
              • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:53
                Miłuj nieprzyjacioły swoje wszak błogosławieni miłosierni bowiem oni
                miłosierdzia dostąpią
                • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:58
                  Księdza Rydzyka chyba tu nie chcemy.
                  • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:05
                    Miłośćbliźniego w Radiu Maryja - coś Ci sie chyba po p.....
                    • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:10
                      Wyrażenia godne dobrego wychowania, o które tak walczysz wiesz co nie chce mi
                      sie z Tobą gadać, szkoda mi cennego czasu na takie typy jak Ty.
                      Pozdrawiam i mam nadzieję że sie nigdy nie spotkamy
                      • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:15
                        Kto z kim przestaje ....

                        A żegnaj nie mogę Ci powiedzieć, bo kto wie, los złośliwy może spłatać Ci figla
                        i rzucic w moje ręce (Hi hi hi)
                        • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:17
                          Odpowiedź godna schizofrenika (hi, hi hi)
                          Na pewno sie nie spotkamy
                          • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:19
                            Kto wie, ale daj Ci Panie Boże.
                            Amen
                            • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:22
                              A to to już pogróżki proszę pani
                              • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:25
                                A broń Boże ( chyba że sie juz zaczynasz bać)

                                I proszę mi płci nie zmieniać
                                • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:26
                                  Jak taki odważny jesteś i przywiązany do swj płci to się przedstaw
                                  • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:28
                                    Panie przodem

                                    A swoją droga podziwiam wytrwałośc w dialogu
                                    • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:31
                                      Dziękuje muszę niestety poczekać
                                      • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:32
                                        A szkoda
                                        • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:33
                                          Ja też żałuje
                                          • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:34
                                            A mogło byc tak pięknie
                                            • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:36
                                              Żegnam pana, panią
                                              • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:38
                                                Co by nie było
                                                Rączki całuję za miły dyskursik

                                                I kto wie.....


                                                • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:41
                                                  Ja również baj, baj ale nie w tej bajce.
                                                  Ja również dziękuje za tak odmieną wizję każdego trzeba wysłuchać.
                                                  • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:47
                                                    Witaj Heglowska dialektyko - w odmiennościach siła

                                                    AVE
                                                  • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:48
                                                    A'propos
                                                    Większe będzie wesele z jednego nawróconego (nas moje poglądy o zawartosci USD)
                                                    niż z 99 sprawiedliwych

                                                    Pozdrawiam
                                        • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:34
                                          Koniec tego dialogu bo staje się nudny a chyba nie o to chodzi w tym wszystkim
                                          • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:37
                                            Wcale nie jestem tego taki pewein.

                                            A społecznośc paradooksalnie Mrożka lubi
                                • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 20:29
                                  Jak tak bardzo jesteś przywiązany do swojej płci to należy się przedstawić o
                                  tym mówi dobre wychowanie, kórego brak wytykasz profesorowi.
                                  • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:34
                                    Hej Pani Arbiter Elegantiae - czekam na dobry przykład, bo inaczej
                                    przedsięwezmę podejrzenie o seksistowskie uprzedzenia
                        • Gość: w Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 16:50
                          To może podasz swoje nazwisko,będziemy Cię omijać.
                          • Gość: mama Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 18:22
                            Zbyt wiele nazwisk aby je tutaj wymienić, obawiam się że Państwa oddział
                            straciłby 99% pacjentów.
      • Gość: złośliwy kardiolog Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:21
        Znałem kiedyś kardiochirurga który twierdził że jego najgłupszy asystent jest
        lepszy od najmądzrzejszego kardiologa.
        Cóż problem tylko w tym, że gdy juz chirurg serce zoperuje, to potem może co
        najwyżej przyszcza na d... usunąć, bo na innych problemach i sposobach ich
        leczenia, znają się mniej niż kardiolog na wiązaniu szwów.
        Współczesna medycyna to praca zespołowa i kto tego nie rozumie, to chyba
        powinien jednak skorzystać ze zdobyczy jednej z dziedzin tejze współczesnej
        medycyny, albo zrobić sobie lobotomię
      • Gość: Obserwator Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:29
        Ciekawe jak sie bedziesz płaszczyć przed tym beznadziejnym zespołem
        sławnego nieudacznika jak przyjdziesdz do Poradni z kolejna wizytą.

        Aż rzygać się chce od trakiej hipokryzji
        • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:42
          Wiesz co obserwator, jak profesora Malca i doktora Kordona zabraknie w szpitalu
          bo też sie zdenerwuje i Was pożegna to niestety nie będzie do kogo przyjeźdzać
          na wizytę, bo to mijało by się z celem. A przed Wami nigdy sie nie płaszczyłam
          i nigdy nie będę, bo niestety przed Wami nie ma co.
          A hipokrytami jesteście Wy, powiniśći wstąpić do parti Lepera on Wam by na
          pewno pomógł i zrozumiał. Powodzenia
          • Gość: Obserwator Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 19:50
            Bóg z tobą dobra kobieto. Bądź silna twoją wiarą w obu panów i odejdź w pokoju
            (razem z podobnie myślącymi) a w USD wreszcie zapanuje pokój (i spokój)

            Co jako obserwator (Bogu dziekowac nie pracownik, narazony na przebywanie z
            takimi okazami) zaświadczam.
            Amen
            • Gość: mama p Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 19:56
              Bóg z tobą dobry człeczyno,
              "siej głupotą tam gdzie jeszcze nie posiano",grunt na kardiologii przygotowany
              nie odchodź w pokoju zostań i zrób jeszcze trochę zamętu.
              Amen
              • Gość: YY Re: Prof. Malec to nasz skarb a kardiologia to za IP: *.autocom.pl 28.10.05, 20:10
                Rozumiem że niczym Siwak, "tymi ręcami" ów grunt na kardiologii przygotowywałaś
                Na szczęście wszystkie gołębice (razem z Tobą) odleciały
                I zabłyśnie wreszcie jutrzenka swobody.
      • Gość: kadry kardiologia a co Pani mysli o p dr Paruch? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 23:46
        - czy miala pani z nia kontakt?
        • Gość: Życzliwy Re: a co Pani mysli o p dr Paruch? IP: *.autocom.pl 29.10.05, 01:27
          Dla sympatycznej Panny Krysi z Oddziału Szóstego

          Pucio, Pucio
    • Gość: ...... Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.is.net.pl 28.10.05, 23:36
      Ludzie opanujcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Mam nadzieje że wasze dzieci urodzą się lub są zdrowe.Bo to co piszecie może
      kiedyś się na was odbić.
    • Gość: Mama Agatki Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 00:43
      Właśnie dowiedziałam się o tej bulwersującej sprawie. Nasza Agatka była
      operowana przez Pana Profesora w 2002 roku. Miała wtedy 3 miesiące. To co
      przeżyliśmy z mężem było koszmarem. Chcę dołączyć do grona rodziców i
      podziękować Panu Profesorowi i całemu zespołowi za wspaniałą opiekę. Za to, że
      o każdej porze dnia i nocy można było zadzwonić i dowiedzieć w jakim stanie
      jest nasza Kruszyna. Za wsparcie i dobre słowo. Za to że Agatka może dorastać
      razem ze swoją siostrą bliźniaczką.
      Panie Profesorze jesteśmy z Panem!!! Mamy ogromną nadzieję, że przy kolejnej
      kontroli będziemy mogli spotkać się z Panem w Krakowie i po raz kolejny
      podziękować za wszystko.
      • Gość: Doctor z USA Malec - prostak! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 29.10.05, 08:28
        chociaz podobno dobry fachowiec
    • Gość: mama Bartusia Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 09:43
      Może wyjaśnię, dlaczego rodzice tak kochają Pana Profesora. Nie chodzi tu tylko
      o efekt w postaci wyleczenia/uratowania dziecka, bo na to pracują wszyscy
      pracownicy szpitala i rodzice doskonale o tym wiedzą. Chodzi o to, że Pan
      Profesor rodziców SZANUJE !!! Nie traktuje ich jak stado baranów, które się na
      niczym nie znają i nie warto im niczego tłumaczyć, bo i tak niczego nie
      zrozumieją. Nie przegania ich jak natrętnej muchy, która się ciągle plącze po
      oddziale i tylko przeszkadza. ON rodziców SZANUJE, uznaje fakt, że rodzice też
      są ważnym elementem w procesie leczenia dziecka i później jakoś z tym dzieckiem
      muszą sobie radzić (chociaż nie mają dookoła aparatury, laboratorium i nie
      skończyli medycyny). ON rodziców SŁUCHA i jest dla Niego ważne, co mają do
      powiedzenia.

      Pojawiały sie zarzuty, że rodzice nie doceniają trudu innych pracowników
      szpitala. Ale, pytam, jak ma się objawiać to docenianie!!! Mam chodzić po całym
      szpitalu i każdemu po kolei uścisnąć rękę (skoro często rodzic nawet nie wie,
      który anestezjolog znieczulał dziecko i w życiu nie widział go na oczy?). Jak
      możemy sprawić, aby wszystkie osoby czuły się docenione??? Podpowiedzcie,może
      coś da się zrobić. Może po prostu napiszę:
      TAK, DOCENIAM PRACĘ SZATNIARKI, OCHRONIARZA, KARDIOLOGA, PIELĘGNIARKI,
      INSTRUMENTARIUSZKI, PREFUZJONISTKI, ANESTEZJOLOGA, ASYSTENTÓW, KARDIOCHIRURGÓW,
      DIETETYCZKI, ODDZIAŁOWEJ, SALOWEJ I WSZYSKICH, KTÓRZY URATOWALI MOJE DZIECKO!

      Czy poprawi to samopoczucie niektórych sfrustrowanych? Mam nadzieję, że tak.
      A może wcale nie chodzi o wdzięczność rodziców i nie chodzi o krzyki profesora,
      tylko zwyczajnie chodzi o pieniądze? Takie głosy często się tu pojawiają.
      ROZUMIEM, wierzę, że za takie pieniądze się odechciewa pracować, że tak ważna
      praca, jak praca lekarza powinna być lepiej gratyfikowana. Zgadzam się. Ale co
      to zmieni. Każdy wybierając swoją drogę zawodową musi znać jej realia. Często
      są zawody, w których satysfakcja moralna jest jedyną osłodą ciężkiego trudu.
      Ale czy to wina Profesora, że tak mało zarabiacie? Czy naprawdę trzeba się na
      nim odgrywać za pustą kasę szpitala? Czy jak On odejdzie, to Wam się poprawi?
      Może humor i to na krótko.

      Piszecie, że komfort pracy jest bardzo ważny. Jest, oczywiście. Ale nerwy
      Profesora są nieodłącznym elementem warunków pracy na kardiochirurgii. Chcecie,
      żeby nie krzyczał, to tak, jabyście chcieli, żeby słońce prestało świecić. Taki
      ma charakter i tego nie da się zmienić. Czy to jest przykre dla otoczenia - na
      pewno! Ale z tym da się żyć. Rodzice też muszą wiele znosić podczas pobytu w
      szpitalu, a często są to długie miesiące a nawet lata. Są notorycznie
      ochrzaniani przez salowe, dietetyczka jest ciągle obrażona i fuczy na
      wszystkich, oddziałowej też zdarza się zły humor i wtedy przeważnie dostaje się
      rodzicom. Również lekarzom często puszczają nerwy i wrzeszczą na rodziców,
      traktują ich poniżająco, obgadują i obśmiewają po kątach. I TO JEST FAIR?

      A jak mają się czuć rodzice czytając to forum? Macie świadomość kochani
      sfrustrowani lekarze, że rodzic oddając własne dziecko pod nóż, ma trwały uraz
      psychiczny, który rzutuje na dalsze jego życie? Że mając potwierdzenie w
      Waszych słowach, że jesteście niezadowoleni, z jeszcze większym bólem serca
      zdecyduje się na operację w tym szpitalu. Dla Was to jest rutyna, dla rodziców
      dziecko jest sensem życia. Jak może spokojnie zaufać lekarzowi, jeśli ten
      wykazuje takie braki motywacji???

      Pomyślcie proszę na spokojnie, bo jeśli się przekroczy pewne granice, to potem
      może nie być już odwrotu.

      Z poważaniem
      mama Bartusia
      • Gość: YY Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 29.10.05, 21:17
        Może jeszcze jedno pudełeczko wazeliny?
        • Gość: mama Bartusia Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 09:13
          jeśli potrzebujesz, możesz użyć, ja nie stosuję
    • Gość: Katarzyna Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 29.10.05, 10:30
      To absurd!!!! Moje dziecko żyje TYLKO dzięki Niemu!!!! Nikt nie chciał podjąć
      się tak ryzykownej operacji, dając dziecku parę procent szans na przeżycie, bez
      której jednak nie przeżyłoby nawet pół roku!!! W czasie przed i pooperacyjnym
      widzieliśmy ile dzieciaków ratuje i ile jest do Niego przywożonych, nawet z
      innych "specjalistycznych" placówek w Warszawie i innych miastach, gdyż inni
      specjaliści nie dawali sobie rady z ciężkimi przypadkami, albo woleli ich "nie
      ruszać"... Ludzie!!! Jak można zaryzykować zdrowie i życie dzieciaków, które go
      potrzebują, tylko dlatego, że jest zbyt szczery w swoich zarzutach wobec innych
      pracowników?? Może właśnie takie podejście czyni go aż takim fachowcem, gdyż dla
      niego najważniejsze są dzieci, którym za wszelką cenę stara się pomóc, nawet
      ryzykując utratę dobrych stosunków z współpracownikami, którzy zaniedbują pewne
      obowiązki...
      OBUDŹCIE SIĘ!!! Nie pozwólmy Mu stąd odejść!!!
    • Gość: Grzegorz Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 18:38
      Znam Prof. Malca z sąsiedztwa. Byłem świadkiem jak potraktował z buta
      rzemieślika, który wykonywał jakieś roboty u niego w domu. Jego grubiaństwa nie
      da się usprawiedliwić stresem związanym z leczeniem dzieci. To charakter i brak
      kindersztuby tego Pana. Szkoda że sam psuje sobie wizerunek dobrego lekarza.
      • Gość: Pozytywny Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 18:43
        O Boże ludziska zmiłujcie się to po prostu nie przystoi, zachowujecie sie jak
        dzieci,ja po prostu jestem zbulwersowany tą kalasą jaką reprezentujecie. Same
        ciosy poniżej pasa, oj nieładnie, nieładnie zazdrośnicy.
      • Gość: Pozytywny Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 18:50
        Panie Grzegorzu dlaczego pan sie nam nie przedstawi, to brak dobrego wychowania.
        • Gość: YY Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 29.10.05, 21:20
          A po co - żeby przy okazji z buta dostał?
          • Gość: YY Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: 195.205.141.* 29.10.05, 21:38
            w Szpitalu Jana Pawla II na dyzurze sie pan nudzi? To juz wiele wiadomo o Panu?
            Czy mylimy sie?
            • Gość: pan YY Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: 195.205.141.* 29.10.05, 22:24
              ;) przeciez to pana pora, juz pan nie napisze?
              > w Szpitalu Jana Pawla II na dyzurze sie pan nudzi? To juz wiele wiadomo o Panu?
              > Czy mylimy sie?
              • Gość: mama Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 00:34
                To znów ty pojawiasz się tutaj chyba naprawdę roboty Ci brakuje.
                • Gość: do mamy Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: 195.205.141.* 30.10.05, 00:50
                  On sie juz nie pojawi dzisiaj bo jest w szpitalu dzisiaj patrz wyzej.
              • Gość: mama Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 00:49
                Ilość jadu powalająca, problemy z samym sobą!!!!!!!
      • Gość: twój sąsiad Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 21:01
        A powinien ciebie tak potraktować!!!
        • Gość: ciekawski PROFESOR MALEC NIEWINNY ! ! ! ! ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 19:00
          DAJCIEŻ MU SPOKÓJ. TO ŚWIETNY KARDIOCHIRURG I RÓWNY GOŚĆ !!!!!!
      • Gość: Daria Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 05.11.05, 07:20
        Wcale nie dziwie sie Profesorowi, ze potraktowal z buta rzemieslnika. W moim
        zyciu kilka razy sama mialam ochote partacza, pijusa rzemieslnika, potrakrowac
        z buta a nie uczynilam tego tylko dlatego,ze jestem kobieta i nie starczylo by
        mi sily.
    • Gość: mimi List IP: 62.121.129.* 30.10.05, 10:47
      (...)
      ...najbardziej rażące nieścisłości:
      1. Skarga, o której mowa, nie została złożona przez żadnego z podwładnych Pana
      prof. Malca, ale przez pięciu kierowników klinik/ordynatorów oddziałów
      uniwersyteckich Szpitala Dziecięcego w Krakowie. Nie dotyczy ona mobbingu wobec
      tych osób, ale niestosownych wypowiedzi Pana prof. Malca skierowanych
      bezpośrednio do nich. Są to osoby na równorzędnych stanowiskach, a sytuacje
      konfliktowe, które opisują, nie pozostają w bezpośrednim związku z ratowaniem
      życia dzieci w sytuacji naglącej...
      (...)

      dr hab. med Maciej Kowalczyk
      dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie

      Pełny tekst listu można przeczytać w sobotnio-niedzielnym wydaniu dodatku
      krakowskiego GW.
      • Gość: obiektywny TYCH 5-CIU NIECH SIĘ WEŹMIE DO ROBOTY ! ! ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 11:09
        a nie do polemik pomiędzy ratującymi życie "w sytuacji naglącej".
        Profesor Malec operuje także w "sytuacji NIE naglącej" - takiej, aby dziecko
        miało lżej w życiu !!!
        Szanowny Panie Dyrektorze, proszę zostać po stronie profesora Malca, Nie
        dlatego, że z nim sympatyzujemy, ale wiemy jakie są jego wyniki w Polsce ale i
        na świecie !!! Myślę, że taka osoba może sobie pozwolić na komentarze i
        niektórzy powinni to odebrać nie jako obraźliwe teksty, któr zna każdy
        pracownik (podwładny) w każdej dzisiejszej firmie ale jako dobrą lekcję
        modycyny ! Nie ma się na co obrażać ! Może lepiej zacząć współpracować !
        Z wyrazami szacunku
        "Obiektywny"
      • Gość: mama Bartusia Re: List IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 12:16
        Bardzo dziękujemy za to wyjaśnienie - bardzo go brakowało.
        Tak czy inaczej mamy nadzieję, że uda się Panu znaleźć takie rozwiązanie, aby
        nie ucierpiały dzieci.
        • Gość: mimi Gwoli ścisłosci IP: 62.121.129.* 30.10.05, 12:20
          Zacytowałem tylko fragment listu Pana dyrektora, w celu wyjaśnienia pewnych
          nieścisłości, które pojawiły się w powyższej dyskusji. Rzuca to treszkę inne
          światło na sprawę.
      • Gość: mama Bartusia Re: List IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 14:20
        To powiem jeszcze tylko tak - patrząc na całokształt dorobku Pana Profesora
        Malca oraz na plugawe i małoduszne często komentarze na tym forum uważam, że
        Profesor nie zasłużył sobie na publiczne stawianie pod pręgierzem i że światłe
        i wybitne osoby kierowników innych klinik powinno obowiązywać chociaż minimum
        lojalności.
        • Gość: Iz Re: List IP: *.autocom.pl 31.10.05, 23:45
          A kto udzielił pierwszy wywiadu?
    • Gość: dziwny Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: 82.139.43.* 31.10.05, 10:29
      Kto z Państwa zna taką sytuację: Szpitalna sala, łóżko, na nim ktoś z naszej
      rodziny a obok lekarz mówiący do nas przy chorym jak o meblu...? Czy tzw.
      kultura wypowiedzi czy też inna etykieta służy lekarzom do komunikacji między
      sobą? Wątpię. Ci nasi delikatni lekarze mają rację, co tam im będzie jakiś
      geniusz walił po oczach prawdą. Niech spada do Hamburga. Panie profesorze jeśli
      Pan da radę to niech Pan zostanie! Jeśli nie to proszę nie zapomnieć o "geście
      Kozakiewicza". Klasa do końca!!!
      • Gość: zmartwiona Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: 195.136.246.* 31.10.05, 17:37
        Po pierwsze, przykro patrzeć, że takie sprawy pierze się na forum publicznym.
        Niestety zaniedbanie opisywanego problemu przez dyrekcje szpitala doprowadzilo
        do powyzszej dyskusji. Gdyby sytuacja zostala rozwiazana duzo wczesniej,
        wewnatrz szpitala, jakimikolwiek sposobami nie byloby tu teraz tylu jadowitych
        slow, zupelnie niepotrzebnych. Ci, ktorych dotyczy ten problem dobrze znaja
        problem i raczej nie potrzebuja sie wypowiadac na forum publicznym. Od gadania
        jeszcze nigdy nie nikomu nie przybylo. Tu potrzebne jest dzialanie. To prawda,
        ze Prof. Malec jest wybitnym kardiochirurgiem, zgadzam sie, ze bez niego
        oddzial kardiochirurgii to bedzie tylko "wylegarnia aniolkow", ale w zyciu
        obowiazuja rowniez zasady moralne. To, ze Profesor jest prawie jak Bog, ktory
        potrafi powolac do zycia, dac zycie, poprawic samego Stworce, niestety nie daje
        mu prawa do "pomiatania" personelem medycznym. Niestety zyjemy w
        spoleczenstwie, w ktorym obowiazuja pewne normy moralne, ktorych nawet nie
        trzeba tu wymieniac. Kazdy o nich wie.
        Zdaje sobie sprawe, ze strata tak wybitnego specjalisty bedzie niepowetowana
        dla calego kraju, dla rodzicow, dla dzieci, ale wszyscy przeciez znamy taka
        maksyme "rownajmy w gore"... Coz, czyzby nagle wszyscy postanowili rownac w
        dol?
        Szkoda tylko, ze cala ta dyskusja nabiera zlego biegu, nie w tym rzecz, by
        obrazic sie, wypiac na ludzi i wyjechac. Tu trzeba udowodnic, ze jest sie wyzej
        niz "oskarzyciele", pokazac czlowiecze oblicze, pokazac, ze pod
        profesjonalizmem, pedantyzmem, samodyscyplina, niezmordowaniem w pracy,
        poswieceniem dla dzieci, calym tym wulgaryzmem, jest sie czlowiekiem... To nie
        kosztuje wiele, a napewno usprawni wiele. Pozostaje tylko pytanie czy czlowiek
        sie z tym rodzi, czy nabywa w zyciu?
        • Gość: mama Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 18:22
          To bardzo dobrze że takie sprawy "pierze sie na forum" ponieważ znieważony
          został najlepszy kardiochirurg, człowiek dla którego jest ważne każde dziecko i
          bez którego "o wiele więcej byłoby aiołków w niebie" Profesor Malec operuje
          dzieci na których niektórzy lekarze już dawno postawili "krzyżyk" Dlatego nie
          potrafię zrozumieć tych jadowitych wypowiedźi w jego kierunku, czy on sobie na
          to zasłużył, na pewno nie "bo przed nim trzeba chylić czoła"
          Natomiast dobrze że światło dzienne zobaczyła procedura traktowania dzieci na
          oddziale VI - to wiemy wszyscy jak tam jest, jak łamie się prawa dziecka i
          rodzica. Każdy z nas rodziców wie co można tam zastać jaki bałagan,
          niekompetencję, kłucie dzieci po 45 minut, wrzucanie do łóżeczek, serwowanie
          środków nasenych w celach terapeutycznych, bo dziecko w nocy płacze a ma
          przecież spać. Szkoda że pracuja tam świetni lekarze (dr Kordon, dr Król, dr
          Paruch)oni niestety nie pasują do tego wizerunku i procedur tam stosowanych. Po
          prostu ich szkoda znajduje sie tam parę może 2 pielęgniarki które są naprawde
          tam z powołania reszta niestety "z musu"takie odnosi sie wrażenie. Każdy z
          rodziców boi się zwrócic uwagę pielęgniarce bo spotkać sie to może z negatywnym
          odbiorem a wyładowanie jej spadnie na dziecko. Dlatego może to w końcu zostanie
          zauważone przez dyrektora szpitala i procedery tam obowiązujące ulegną
          zmianie.
          • Gość: pozytywnej myśli ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 18:57
            Niestety niektóre dzici niedoczekują zabiegu, przebywając na oddz. VI po 2
            miesiące, łapiąc po drodze kilka razy np. zapalenie płuc (oddział VI sąsiaduje
            z oddziałem płucnym - absurd !)
            Za modernizację oddziału nr VI należy się wziąć w pierwszej kolejności.
            Następnie za "leczących" tam lekarzy, a potem mozna cos powiedzieć na temat
            profesora Malca !!!
            Zgadzam się z poprzednią wypowiedzią na temat personelu tego oddziału. Trudno
            oskarżać cały personel medyczny, ale kompetencje niektórych lekarzy jak równiez
            pielęgniarek są najprosciej mówiąc śmieszne, jeśli w tej dramaturgii można tak
            się w ogóle wyrazić.
            A wystarczy mieć trochę oleju w głowie...
            Najserdeczniejsze pozdrowienia dla:
            dr Kordona, dr Paruch i dr Król - lekarzy trzymających jeszcze fason i dobry
            wizerunek oddziału nr VI
            • Gość: inny RELIGA TO ZDRAJCA !!! MUSI ODEJŚĆ !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 19:33
              • Gość: Dla Religi Re: RELIGA TO ZDRAJCA !!! MUSI ODEJŚĆ !!! IP: *.autocom.pl 31.10.05, 20:27
                A Balcerowicz?
            • Gość: Pediatrzyca śląska Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 20:25
              Ciekawe czy ktoś z was był tak miły i zadał sobie pytanie dlaczego na oddziale
              VI dzieci czekają po wiele tygodni za operacje serca. Bo przeciez nie sądzicie
              chyba że dlatego iż tamtejśi lekarze i pielęgniarki tak się przywiązuja do
              klucia przez 45 minut, wrzucania do łózeczek i temu podobnych bredni.
              Czyż nie przychodzi wam do tych cudnych główek, że to z powodu niechęci
              kardiochirurgii te biedne dzieci tak długo zalegają na oddziale IV. Że nie
              wszystkich małych pacjentów kardzichirurdzy chcą operować z jednakowym zapałem.
              Również wielką winą doc Rudzińskiego jest to że obok kardiologii jest
              oddział "płucny" (tak na prawdę to ogólno-pediatryczny). Wygodnie jest
              opowiadać bajki, że za wszystkie powikłania winni sa lekarze, pielęgniarki i
              sąsiadujący oddział. Bo tak trudnio pamiętac że dziecko z wada serca jest
              naprawde chore, a te różne zapalenia płuc sa wpisane w coś co nazywa sie
              historia naturalną choroby. To nie lekarzom z VI należa sie "podziękowania " za
              te infekcje - ale właśnie tym, którzy nie operują dzieci jak najszybciej, mimo
              postawienia przez kardiologów diagnozy.
              Zanim się na kimś wiesza psy trzeba by chwilke pomyśleć, dlaczego dzieje się
              tak a nie inaczej.
              Jak widac olej w głowie potrzebny jest równiez na gwałt ale bynajmniej nie
              personelowi VI.
              • Gość: -- Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:45
                no i znów ta sama propaganda - nie operują bo nie chcą - BZDURA !!!
                każdy lekarz dobrze wie, że zgodnie z procedurą MUSI być wolne miejsce i wolny
                respirator na wypadek ciężkiego stanu po operacji, a tego na malutkim oddziale
                IT bardzo często brakuje
                niestety oddział IT nie jest z gumy i nie powiększa się w miarę rosnących
                potrzeb
                • Gość: Pediatrzyca s Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 20:48
                  To czego głupoty gadacie, że dzieci leża po 2 miesiące i łapia infekcje -
                  troche logiki, a nie wieszać wieszać psy na kim popadnie, byle z dala od
                  chirurga
                  • Gość: a Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:55
                    A nie leżą i nie chorują brak organizacji. Kto nie był na oddziale lepiej niech
                    sie nie wypowiada, bo tam można przeżyć prawdziwe piekło.
                    • Gość: Pediatrzyca s Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 21:03
                      To może zamiast szkalować, trzeba by było pomysleć o wsparciu na przebudowę,
                      tak aby lepsza oragnizacja (np przebywanie rodziców z dziećmi przez 24 godziny)
                      była możliwa z przyczyn oczywistych.
                      Trzeba pamiętac, że co Amerykani zasponsorowali ponad 40 lat temu to stoi
                      praktycznie bez większych zmian, juz mocno niefunkcjonalne i trochę na bakier z
                      wymaganiami lokalowymi sanepidu.
                      A o wymianie presonelu to nawet pomażyc nie można - bo kto przyjdzie tu za 1500
                      PLN brutto i jeszcze będzie się specjalizować przez 10 lat ( ca 3 egzaminy
                      państwowe)
                      • Gość: rodzinka Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:16
                        Ile pielegniarek ma te egzaminy? Musze to zabadac, bo az mi sie smiac chce.
                        • Gość: do Rodzinka Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 22:11
                          Proszę czytac dokładniej - mowa o egzaminach państwowaych jakie musza przejsć
                          lekarze aby zostać specjalistami z zakresu kardiologii dziecięcej
                • Gość: Statystyk Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 20:51
                  A swoja droga to ile zabiegów kardiochirurgicznych robi sie rocznie w tym
                  ośrodku. Ponoc statystyki mówia że nieco powyżej 300 - czyli statystycznie ok.
                  1 dziennie - to jak z tymi niedoborami miejsc na IT?
              • Gość: MAMA Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:52
                TO NIE BREDNIE TO SĄ FAKTY TAK POSTĘPUJE PERSONEL VI Z DZIECMI. JEST RACJĄ ŻE
                NIE MOŻNA WINĄ OBARCZAĆ PERSONEL VI ZA ZŁE USYTUŁOWANIE ODDZIAŁU ALE ZA TOTALNY
                BRAK PODEJŚCIA DO DZIECI TRAKTOWANIE ICH JAK PRZEDMIOT, TAK ,TAK TO MOGĄ
                ZAŚWIADCZYĆ INNI RODZICE
                • Gość: Pediatrzyca s Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 20:55
                  Że posłuże się cytatem:
                  ...nie odpowiadamy tylko za koklusz i gradobicie....
                  • Gość: a Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 20:56
                    Ale odpowiadaćie za błędne diagnozy, co rusz co pięć minut to inne
                  • Gość: a Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:00
                    To proponuje pani położenie na kardiologii własnego dziecka, to poczekamy i
                    zobaczymy czy będzie pani zadowolona i czy nie będzie pani gadać takich
                    głupot.
                    • Gość: Pediatrzyca s Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 21:05
                      Czyli co - najlepiej spalić całą VI - jako remedium na całe zło?
                      A biedne dzieci trzymać ( i diagnozować ) w holu w CALD-zie?
                      • Gość: pozytywnej mysli Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:19
                        Proszę Pediatrzycy, własnie miałem na myśli brak środków na kardiologię !!!
                        Doc. Rudziński mało sie stara, może mało biega do dyrekcji ???
                        Ktoś to musi wziąć w swoje ręce, ktos, kto widzi co sie dzieje, ma oczy szeroko
                        otwarte i rozmawia z rodzicami na temat warunków bytu.
                        Na litość boską, każdy rodzic z którym rozmawiałem, źle ocenia warunki bytowe
                        na oddz. VI, ale jeśli do tego sie dołoży niekompetencję niektórych lekarzy jak
                        i niektórych pielegniarek, to wychodzi niezły pasztet.
                        Niech ktoś połączy logicznie kardiologię z kardiochirurgią - formalnie,
                        organizacyjnie, architektonicznie i emoconalnie !!! ... a będzie OK.
                        A ... i więcej uczucia dla dzieci na kardiologii !
                        pozdrowienia dla niektórych pielegniarek.
                        Kurcze, że ich przełożona nie może sobie z nimi dać rady ???
                        Hmmmmmmmm
                        • Gość: Do pozytywnej myśl Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 22:27
                          A propos reform - połączenia kardiologii z kardiochirurgia - to pomysł niestety
                          zły.
                          Na całym świecie pacjentem przed i po zabiegu kardiochirurgicznym (tak u dzieci
                          jak i u dorosłych) zajmują sie kardiolodzy - ze swa kardiologia inwazyjną
                          (cewnikowanie diagnostyczne i terapeutyczne).
                          NA całym świecie równiez obie te jesdnostki - kardiologia i kardiochirurgia
                          funkcjonuja rozdzielnie, ze wzgledu na odmienna specyfikę działalnosci.
                          I wreszcie - na całym świecei większa odpowiedzialność (i niestety większa
                          robota diagnostyczno - terapeutyczna) spada na kardiologów.
                          A jak pan myśli, kto potem zajmuje sie późnymi powikłaniami po zabiegach, tymi
                          wszystkimi odległymi zwężeniami zastawek, graftów czy tętnic (np płucnych po
                          operacji z.Fallota) o zaburzeniach rytmu i przewodnictwa nie wspominając.
                          W USD kardiochirurgie postrzega sie jako ośrodek cudów - i słusznie, ale nie
                          wolno zapominać o niedoinwestowanej, żle wyposażonej ( w sprzęt i ludzi - w
                          centrum Zdrowia w Warszawaie od samych tylko zaburzeń rytmu serca jest zespół
                          niewiele mniejszy niż cały personel lekarski kardiologiii w USD) i uposazonej
                          kardeiologii. Współczesna medycyna, a zwłaszcza kardiologia - to praca
                          zespołowa i nie wolno o tym zapominać a w szczególności szczuć jednych na
                          derugich. I kogoś tam dla zasady wdeptywać w błoto. - bo to sie w niedługim
                          czasie zemsci. Niestety na pacjentach

                          Pozdrawiam

                          Pediatrzyca
                          • Gość: Pozytywna myśl Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 22:47
                            Ma pani całkowitą racje kardiologia jest niezbęna kardiochirurgi ja całkowicie
                            to rozumiem, wiem że te dwa oddziały bez siebie nic by niezdziałały. Nie
                            rozumiem tylko dlaczego tak sie dzieje że nie potraficie między soba dość do
                            porozumienia. Jak również dlaczego wszyscy bojąsie kardiologii jako oddziału na
                            którym dzieci doznaja przykrości.
                            • Gość: Pediatrzyca s Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 23:01
                              Nie umiem powiedzieć dlaczego bo nie pracuję w USD.
                              Na pewno jest wiele do zrobienia na kardiologii, ale nie można tego robic w
                              atmosferze jedostronnych oskarżeń ,jakich pełna jest ta strona.
                              Myśle że cos na ksztłat akcji "rodzic po ludzku" zdziałał by tu wiele, ale
                              akcja ta musi byc zastosowana nie tylko wobec oddziału VI, ale wobec wszystkich
                              uczestników sporu - a wedle mojej wiedzy są tu jeszcze zaintersowani inni
                              szefowie odzziałów w USD.
                            • pacj.jank Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA 02.11.05, 09:22
                              Jest to bardzo przykre jak niektórzy oczerniają oddział kardiologii! Przecież
                              lekarze i pielegniarki tego oddziału wykonuja swoją prace dla dobra chorych
                              dzieci, nie spotkałam się na tym odziale z żadna nieprzyjemnościa a jedynie z
                              profesjonalizmem , ciepłym słowem, serce i opieką nad moim małym szkrabem!
                              Gdyby nie ten oddził to kto zdiagnozowałby nasze małe pociechy? I czemu w takim
                              razie rodzice nie oddaja swoich dzieci do innych szpitali! Dla mnie odpowiedz
                              jest jedna kardiologia, lekarze, pielegniarki tego oddziału są wysoko
                              wyszkoloną kadrą medyczna. Stąd zaufanie i oddawanie tutaj dzieci w celu
                              zdiagnozowanie przedoperacyjnego. dziekuję za opieke nad moim dzieckiem
                              • Gość: mama Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 17:30
                                Dlaczego pan sie nie podpisze jak tak pan wychwala kardiologię i chwali pan
                                personel za profesjonalizm i oddanie, może po prostu nie ma pan nazwiska ani
                                imienia, a co się wyrabia z dziecmi na kardiologii to każdy wie i na pewno nie
                                można powiedzieć o niej niczego pozytywnego. Na kardiologii pracuje zaledwie
                                trzech profesjonalnych lekarzy dr Kordon, dr Król, dr Paruch i na tym się
                                niestety już kończy. A pielęgniarki nie należą do aniołów wręcz przeciwnie
                                wyrabiają co chcą i pracują bo muszą, brak serca do dzieci to cała
                                kardiologia.
                              • Gość: tata Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 17:40
                                Jakbyś miał "pacj.jank" dziecko na kardiologii tobyś takich głupot na
                                temat "profesjonalizmu, oddania i serca pielęgniarek na kardiologii" nie pisał
                                chyba, że jesteś sadystą.
                                • Gość: rodzic Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 17:53
                                  pacj.jank ty chyba jesteś osobą z personelu która pracuje na kardiologii tak
                                  podejrzewam zbyt dużo pochwał a my wiemy dokładnie jaka jest kardiologia. Nikomu
                                  nie życzę tam przebywać z dzieckiem
                                • pacj.jank Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA 04.11.05, 09:25
                                  Mój mały szkrab leżał na oddziale kardiologii i biore całą odpowiedzialnośc za
                                  to co pisze - bo taka jest prawda!!! I nie jestem pracownikiem tego oddziału ,
                                  jedynie wdziecznym rodzicem który potrafi docenić prace całej kardiologii .
                                  • ooooo20 Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA 04.11.05, 10:19
                                    jesteś szczęściarzem w takim razie - to jak szóstka w totolotka - GRATULUJE!!!!
                      • Gość: rodzinka Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:21
                        Najlepiej spalić całą VI - to typowy argument czlowieka, ktory nie ma racji.
                        • Gość: ojciec Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:26
                          BIEDNE TE DZIECI Z ODDZ. VI, JEZU ILE JESZCZE PŁACZU W NOCY ???
                          ...TO NA PEWNO SĄ WZDĘCIA - RURKA W ...., LUMINAL I PO BÓLU !!!
                        • Gość: obserwator JAK SPALĄ ODZ. VI TO PiS ICH POSADZI !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:28
                          • Gość: KK KTÓRY TO KARDIOLOG CHCE SPALIĆ ODDZ. VI ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:32
                            No ładnie się tu zaczyna dziać. Więc problem nie tkwi w prof. Malcu, tylko w
                            kardiologii - oddz. VI tak ??????
                            • Gość: rodzinka Re: KTÓRY TO KARDIOLOG CHCE SPALIĆ ODDZ. VI ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:34
                              Jeszcze dodam, dlaczego malo kto otwarcie sie skarzy: kazdy boi sie co zrobia dziecku w nocy... ono
                              nie powie.
                              • Gość: pozytywnej myśli DZIECKO DO 3 LAT NIC NIE POWIE NIESTETY !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:37
                                • Gość: a Re: DZIECKO DO 3 LAT NIC NIE POWIE NIESTETY !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:39
                                  Bo śpi pod wpływem środków nasennych w celach terapeutycznych????
                              • Gość: Rodzic a Re: KTÓRY TO KARDIOLOG CHCE SPALIĆ ODDZ. VI ??? IP: *.autocom.pl 31.10.05, 22:07
                                Jesteśmy wstrząśnieci - sugestia że pielęgniarki z o. VI miałyby robić dzieciom
                                coś w nocy dla sportu - albo dla jaj czy za karę - to wymysł godny Hannibala
                                Lectera.

                                My powierzalimy swoje dzieci dziewczynom z VI - i do końca życia i mbędziemy
                                wdzięczni, nie tylko za profesjonalizm, ale za wysoka kulturę osobista i
                                talenty pedagogiczne.
                                • Gość: mama Re: Pielęgniarki z talentem pedagogicznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 22:49
                                  Jaki talent pedagogiczny to chyba nie ta szkoła i nie te pielęgniarki.
                                  • Gość: Matka Polka Re: Pielęgniarki z talentem pedagogicznym IP: *.autocom.pl 31.10.05, 23:14
                                    Wchodząc do CALD-u mija sie figurę Jana Pawła Wielkiego, który kiedyś
                                    błogosławił ten szpital.
                                    I tak jak On trzeba umiec dostrzec człowieka w każdym człowieku.
                                    A pielęgniarka to przeciez tez człowiek, chocby pracowała na oddz VI.
                                    I jak spojrzy sie na pielegniarke z perspektywy humanizmu Jana Pawała II, to
                                    oprócz 45 minut kłucia dostrzeże sie i to że są to soby wrażliwe, cierpiące -
                                    pod płaszczem zimnego profesjonalizmu - choćby z powodu zrostów w tych
                                    drobnych zyłkach biednych małych pacjentów.
                                    ON widział człowieka nawet w Fidelu i jemu podobnych, dlaczego zatem rzucać
                                    kamieniem w te dziewczyny, nie patrząc na ich zaangażowanie (nie chce
                                    powiedziec poświęcenie bo znów mi ktoś zarzuci coś niestosownego) budując sobie
                                    barykade z pozorów i uprzedzen.
                                    Patrzycie na pieleghniarki z perspektywy cierpiacego rodzica - a czy przyszło
                                    wam do głowy - co to dla nich znaczy kłuc te biedne dzieci - dla nich -
                                    równiez matek, również niekliedy dzieci wymagajacych pomocy ze strony medycyny.
                                    Jak łatwo oskarżac, zrozumieć te trudna prace juz znacznie trudniej.

                                    O Ojciec Świety w holu stoi i w duszy płacze, nie tylko nad cierpieniem tych
                                    biednych dzieci.
                            • Gość: Pediatrzyca s Re: KTÓRY TO KARDIOLOG CHCE SPALIĆ ODDZ. VI ??? IP: *.autocom.pl 31.10.05, 21:55
                              Niestety większość respondentów uważa że całe zło tkwi w oddz VI ( jak to ktoś
                              we wcześniejszym liście tu napisał oddziale nieudaczników i "niedouków") a
                              personalnie w Doc Rudzińskim.
                              Z reguły nikt nie zadaje sobie trudu przeanalizowania faktycznych przyczyn
                              tego, co złe w pracy szopitala, bo mogłoby to niestety kłócić się z przyjętą
                              koncepcja "kardiochirurgia cacy, a kardiologia be". Prowadzi to do takich bzdur
                              jak np wina szefa kardiologii za współlokalizację oddziału VI z innym odzziałem
                              na piętrze.
                              Nie mnie wypowiadać sie o personelu, ale tym co to opowiadaja o beznadziejnych
                              pielęgniarkach, kłujących dziecko przez 45 minut, proponuje w ramach treningu
                              aby sami spróbowali - ja mam to doświadczenie za soba i więcej nie będę
                              próbować - wolę aby to robiła pielęgniarka.
                              W polskich szpitalach wiele rzeczy wymaga pilenj zmiany - dziej sie nie tak,
                              jak powinno, nie zawsze z gupoty, lenistwa czy czyjejś niewiedzy. To
                              wieloletnie zaniedbania i celowa destrukcja systemu doprowadziły do obecnego
                              marazmu, frustracji i wypalenia zawodowego. Ja osobiście dziwię się że w
                              polskich szpitalach z sukcesem (mimo że w trudnych dla chorego warunkach) udaje
                              sie leczyć ludzi tak, że nawez z zachodu chca do nas (sic) przyjeżdzac - bo
                              taniej.
                              Ale wieszanie psów na kim popadnie - z założenia i dla zasady - to recz
                              niesprawiedliwa i po prostu nieludzka. Najpierw należałoby dokładnie rozpoznać
                              dlaczego jest tak a nie inaczej, a potem oskarżać. A przykładów zagalopowania
                              się w oskarżeniach, w obecnej tu dyskusji widac niemało.
            • Gość: rodzinka ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 21:13
              Chce tylko powiedziec ze dla dobra dzieci powinno sie na oddziale VI zmienic 2 sprawy. Klucie dziecka
              45 minut ma cos wspolnego tylko z brakiem umiejetnosci pielegniarek z niczym innym. Chyba to
              rzeczywiscie plaga, skoro tyle osob mowi to samo. Poza tym dziecko nie moze zosatwac samo w nocy
              w obcym miejscu wsrod nadetych pan. Wie to kazdy CZLOWIEK. Jesli ktos mial dziecko na tym oddziale
              to niestety o sercu pielegniarek nic nie moze powiedziec, bo go napewno nie ujrzal (oczywiscie wyjatki
              tez sa).
              • Gość: Strzykawa Re: ODZIAŁ VI TO POCZEKALNIA DO PROF.MALCA IP: *.autocom.pl 31.10.05, 21:58
                A'propos pojęcia serca pielęgniarek - angielski wzór dla nich - Florencja
                Naithingale - to przykład bezdusznej , sterylnej słuzbistki, koncentrującej sie
                na formalnym, profesjonalnym (tylko) wykonywaniu zleconych procedur.

                Pozdrawiam
    • Gość: ja Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: 209.247.222.* 01.11.05, 05:41
      Znam profesora Malca,wiele Mu zawdzieczam,wiem,ze czasem rzeczywiscie nerwy "mu
      puszczaja",ale ciekawa jestem,czy ktos slyszal o zachowaniu Pani Oddzialowej z
      oddzialu VIII( w stosunku do swojego personelu i personelu pielegniarskiego
      innych oddzialow)?TO jest dopiero ciekawa Osoba.
      • dinar Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch 02.11.05, 19:57
        Oddziałowa Oddziału VIII to wspaniała osoba. Spedziłam tam wiele tygodni i nie
        słyszałam niczego złego wzgledem podwładnych. A dzieci na tym oddziale sa super
        zadbane i serdecznie traktowane. Widziałam jak pielęgniarki opiekuja się
        dziecmi, do których nikt nie przychodził - bo niektórzy rodzice zostawiają tam
        dzieci na czas operacji i dojścia do siebie - czasami sa to miesiace.
        Pielęgniarki te dzieci uczą jeść i zagladaja jak tylko mają wplną chwilę.
        Naprawde ich praca i podejscie do dzieci zasługuje na najwyższe uznanie.
        • barbarajarzabek Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch 08.11.05, 11:55
          Siostra Marta oddzałowa z 8 jest cudowną osobą i trzyma w ryzach ten oddzał.
          gdyby było więcej takich ludzi w służbie zdrowia to szpitale byłyby w lepszym
          stanie. spędzilam tam prawie pół roku i widziałam jak wiele serca w swoją pracę
          wkłada siostea Marta.
      • izakam51 Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch 03.11.05, 15:59
        Nie tylko słyszałam, ale osobiście miałam kontakt z panią oddziałowa z oddziału
        VIII i nie wiem skąd te złe opinie na jej temat. Spędziliśmy wiele czasu na
        VIII, zarówno przed jak i po zabiegach i nigdy nie spotkałam sie ze złym
        traktowaniem z jej strony swoich podwładnych. Wręcz przeciwnie, bardzo
        pochlebnie wypowiadała sie na temat pracy swoich pielęgniarek. Niejednokrotnie
        byłam tez świadkiem, jak sama przewijała i karmiła dzieci, co nie zdarza się
        oddziałowym na innych odziałach.Często też widziałam natychmiastową reakcję
        pani odziałowej i innych pielęgniarek, jeśli z dzieckiem działo sie coś złego.
        Jestem pełna uznania i szacunku dla osoby pani oddziałowej i jej pracy.Czesto
        tez spotykaliśmy sie na korytarzach szpitalnych, gdy przyjeżdżaliśmy na kontrle
        i nigdy nie przeszła obojętnie obok dzieci, które leżały na jej oddziale.Jestem
        wdzięczna za opiekę nad moim dzieckiem wszystkim pracownikom oddziału VIII,
        dziękuję.
    • Gość: Małgorzata Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 23:11
      Dr prof.Malec to najlepszy człowiek na świecie.Poświęca swój czas nie tylko
      pacjentom na odziale ale wszystkim którzy zwrócą się do niego o pomoc.Moja 3,5
      letnia córeczka przeszła operację terraligii fallota, operowano ją w
      Poznaniu.Rok po operacji Pani doktor ze szczecina pod której opieką jest moja
      córeczka zasugerowała konieczność kolejniej operacji. Wtedy to dostałam adres
      strony mailowej szpitala w Prokocimiu i pozwoliłam sobie napisać maila do
      Profesora, ku mojemu zdziwieniu odpowiedx dostałam w kilka godzin, a termin
      wizyty został ustalony za kilka dni. Pan profesor potraktował nasnie ja k numer
      w statystyce tylko jak ludzkie istoty które walczą o życie, co niestety jest
      rzadkością wśród lekarzy.Kolejny kontakt miałam rok później gdy zaniepokojona
      napisałam do Pana profesora po raz kolejny i tym razem ten CUDOWNY człowiek
      znalazł czas na rozmowę ze mną na rozwianie moich wątpliwości i obaw.Chodź Pan
      prof.Malec nie operował mojego dziecka to poswięciła nam swój cenny czas i
      uwazam że jego koledzy mogli by sie od niego wiele nauczyć.Panie profesorze
      zwracam się do Pana z prośbą , niech Pan niezostawia naszych dzieci proszę.

      Mama Nataszy (tetralogia fallota)
    • mahania Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch 02.11.05, 20:51
      Profesor to najwspanialszy człowiek na świecie. Lekarz z powołania, który
      oddaje się bezgranicznie swojej pracy, dla którego nie liczy sie wolna sobota
      czy niedziela. Dla niego najważniejszy jest pacjent.Dlaczego osoby,które nadały
      temat temu artykułowi nie nie potrafią zauważyć ile dobrego ten człowiek robi
      dla dzieci które urodziły sie z wadą serca (miedzy innymi mój syn). Panie
      Profesorze życzymy dużo zdrowia i sił i za wszystko dziekujemy!
      • Gość: sknerus Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.05, 23:06
        Nikt, nigdy nie poddawał w wątpliwość kwalifikacji zawodowych profesora M.
        Ludzie opamiętajcie się i nie wypowiadajcie w temacie o którym nie macie
        pojęcia. Pozostaję z nadzieją na polubowne rozwiązanie konfliktu.
      • Gość: pracuję w ... Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.chello.pl 03.11.05, 20:15
        Prokocimiu
        1.Przeczytałem niemal wszystkie wypowiedzi.
        2.Znam prof. E.Malca od lat. Od lat obserwuję jego zachowanie.
        3.Niebywały talent kardiochirurgiczny-tego nikt nie podważa. I to słusznie
        bardzo pozytywnie oceniają rodzice. Ratuje ich dzieci. Operuje najbardziej
        skomplikowane wady serca. Uzyskuje wspaniałe wyniki bezpośrednie. Pracoholik.
        Ale.....
        4. Ci sami rodzice nie maja żadnego pojęcia jak prof. E.Malec odnosi się do
        pracowników!!! Nawet jeśli ma rację, to przecież jest PROFESOREM, zna język
        literacki i może wyrazić oburzenie nie używając wulgaryzmów i nie poniżając tak
        straszliwie!!! Z jego zespołu odeszło 3 chirurgów , w tym ten który był
        przygotowywany na następcę. Nie chce z nim współpracować żaden anestezjolog-
        jak jeden dał się skusić na etat u profesora to po paru tygodniach uciekł.
        Nieustająco pozostaje w konflikcie z kardiologami i ich szefem. Itd., itp. Jego
        patologiczne zachowanie wynika po części z nieprawdopodobnych obciążeń jakich
        doznaje uprawiając swój zawód. To zmienia psychikę (np. prof Religa i jego
        alkoholizm).Czy profesor Malec odpoczywa??? Wg jego słów: jeżeli ktoś idzie na
        2 tygodnie urlopu to nie jest w pracy potrzebny.
        Poza tym podobno identycznie zachowywał się mistrz i mentor profesora - prof.
        Norwood
        5. Cały artykuł w GW dotyczył ZACHOWANIA profesora a nie jego wiedzy czy
        umiejętności. Jest oczywiste że rzeczywistym autorem w/w publikacji jest
        prof.Malec, ponieważ przedstawiono w niej, że dzieje mu się krzywda i
        natychmiast ruszyła lawina rodzicielskich listów i wypowiedzi z głosami
        poparcia. O to chodziło.
        6.Najgorsze jest to , że znając mentalność profesora, nie dopuści on do siebie
        nawet myśli że mógł coś robić źle. Od lat spada na niego tylko deszcz nagród i
        zaszczytów zawodowych ( zupełnie zresztą zasłużenie). Takie sukcesy
        sprawiają że niemożliwa jest samokrytyka.
        A prawda leży przecież gdzieś pośrodku, między artykułami o prof.Malcu a skargą
        5 pracowników naukowych USD. Dałby bóg aby cała szóstka była jeszcze wstanie
        dość do jakiegoś porozumienia.
        • Gość: Niezależny Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.05, 14:51
          Przychylam sie do stwierdzebia , że inicjatorem rozszerzenia dyskusji na forum
          prasy jest Pan Prof. Malec a wydaje mi sie ,że we własnym interesie i tak
          często podkreślanym interesie dzieci winien był tego unikać.Izolowanie Pana
          Prof. jest niemożliwe jako , że do współpracy potrzebuje z pewnością innych
          specjalistów a poza tym pozostawiony sam nie mógł by zrobić nic.Wówczas
          gwałtownie zaczął by gasnąć blask "GENIUSZA" a i rodzice zatraciliby entuzjazm.
          W imie MIŁOŚCI do dzieci, która tak nieograniczenie szermuje również Pan
          Profesor mógłby zrozumiec co to jest wzajemny szacunek i życzliwość między
          ludżmi.Również w imię szlachetności i bezinteresowności nie powinień
          szantazować rodziców swoim odejściem do innego szpitala za pensję 30 razy
          wyższą.I to jest kolejny powód dla , którego nie powiniem nagłaśniać swoich
          problemów bo jak sądzę obecnie nie tylko w Polsce ale również gdzie indziej nie
          będą chcieli miec w Zespole osobe o takim charakterze.
        • justynakoh Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch 13.11.05, 18:16
          Zacznijmy od podstawowego pytania: „Czy nos dla tabakiery, czy tabakiera dla
          nosa?”. Wracając do głównego tematu, czyli sprawy profesora Malca, pytanie to
          będzie brzmiało: czy ważniejsze jest zdrowie, a często i życie małych pacjentów,
          uratowanych przez zespół pod kierownictwem profesora, czy też dobre samopoczucie
          kolegów pana profesora, którzy są tak przewrażliwieni na swoim punkcie?
          Przy okazji operacji ratującej życie naszego wnuczka, Szymonka, która została
          przeprowadzona w sierpniu br., miałam okazję przebywać przez dwa tygodnie na
          oddziale VIII szpitala prokocimskiego w Krakowie, Byłam tam tylko babcią, ale
          przekonałam się,
          że dla pana profesora Malca ”jego dzieci”, ich rodzice i opiekunowie, byli
          najważniejsi przez 24 godziny na dobę, a nie tylko podczas operacji. Życzyłabym
          wszystkim pacjentom i ich rodzinom tak profesjonalnego, a jednocześnie tak
          ludzkiego i serdecznego traktowania przez personel szpitalny.
          W wielu wypowiedziach przewijają się zarzuty nieeleganckiego, czy wręcz
          obraźliwego traktowania przez profesora Malca, jego kolegów i współpracowników z
          innych oddziałów, nie wykluczając ordynatorów. Zgadzam się całkowicie ze
          stanowiskiem profesora Malca, że „ Tam, gdzie zaczyna się walka o życie dzieci,
          kończy się u mnie pobłażliwość dla kolegów po fachu”. Natomiast wątpliwości
          budzą wyjaśnienia pana Dyrektora szpitala,
          że sytuacje konfliktowe z udziałem kierowników i ordynatorów innych klinik nie
          pozostają
          w bezpośrednim związku z ratowaniem życia dzieci. Moim zdaniem, wszystko co robi
          pan profesor Malec na terenie szpitala wiąże się z ratowaniem życia dzieci.
          Dlatego przypuszczam, że to urażone ambicje kolegów dyrektorów, w połączeniu z
          polską bezinteresowną zawiścią, są zasadniczym powodem ich frustracji, która
          znalazła wyraz w tej pożałowania godnej skardze.
          Wiadomo, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale wiadomo również, nie tylko w
          Polsce, że Prokocim to profesor Malec i doktor Kordon.
          Babcia Szymonka (TGA) – M. Madej
    • Gość: MamaMikołaja Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.root.com.pl 04.11.05, 15:38
      Nie możemy pozwolić aby taki specjalista odszedł ze szpitala.Kto będzie ratował
      nasze dzieci?Kto uratuje moje dziecko?Mikołaj jest dopiero po pierwszym
      zabiegu!!!!!!!!!!!!!!To dzięki prof.Malcowi mój syn żyje!!!!!!!!!!
      • Gość: ania44 Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 13:40
        Rozumiem.......
        • Gość: panda Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 17:48
          co rozumiesz???
    • Gość: Oburzona Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.dip.t-dialin.net 19.11.05, 20:22
      Nie kwestionujac kompetencji Prof. i szczytnosci przyswiecajacych mu celow,
      trzeba wziac pod uwage ze pracujacy z nim ludzie rowniez maja godnosc i
      zasluguja na normalne ludzkie traktowanie. Wyzywanie kogos od "Daunow" nie
      przystoi profesorowi medycyny...
      Nalezy tez wspomniec iz bedac Profesorem na uniwersytecie pan Malec wzial na
      siebie obowiazek ksztalcenia i szkolenia mlodych lekarzy. Jesli wiec jest takim
      wielkim "cudem i szczesciem" dla krakowskiej kardiochirurgii i tak wspaniale
      wypelnia powierzone mu zadanie, skad teraz ten lament, ze w przypadku jego
      odejscia upadnie kardiochirurgia dziecieca w Krakowie?
      Zadziwia mnie podejscie niektorych wypowiadajcych sie na forum osob
      twierdzacych ze liczy sie tylko profesjonalizm, lub wypowiedz samych asystentow
      Profesora, mowiacych ze "czasem brak jest czasu na grzecznosci". Tu nie chodzo
      przeciez o zaden " Wersal" tylko o normalne poszanowanie drugiego czlowieka, o
      zwykle kontakty miedzyludzkie na zwyklym poziomie. Niektore epitety padajace z
      ust pana Profesora nie przystoja po prostu czlowiekowi z jego wyksztalceniem i
      na jego stanowisku. Przykre jest takze ze trzeba o tym tyle mowic i debatowac,
      przykre jest takze iz ludzie w imie profesjonalizmu godza sie tolerowac
      chamskie zachowanie, kiedy w zasadzie skarzacxym sie chodzi tylko o zachowanie
      elementarnych zasad miedzyludzkich kontaktow.
      Oburzona
    • anna_guzik Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch 27.02.07, 19:54
      A co mnie obchodzą jakieś posty sprzed 2 lat?"Po grzyba" przeklejacie stare
      posty?To się staje nudne.Niedobrze się już robi.Te same stare
      kłamstwa,oszczerstwa i bzdury w koło macieju.Znowu zaczynacie.Napiszę wprost -
      rzygać się chce!!!.Puknijcie się w puste łby!!!.
      • Gość: franek Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.ghnet.pl 31.03.07, 17:02
        jakaś totalnie dziwna sytuacja, bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że ten niby
        prostacki, gburowaty i wulgarny profesor dostaje od dzieci najwyższą nagrodę-
        Międzynarodowy Order Uśmiechu, no chyba że dzieci się mylą...
        • Gość: g Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.ghnet.pl 04.06.07, 15:18
          Ale tu sie działo a teraz cisza to juz nikt nie ma nic do powiedzenia? Przeciez
          o to chodziło, zeby zniszczyć zdeptać, to sie wam udało.
          • Gość: rodzic Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.ruc.lama.net.pl 10.06.07, 12:15
            właśnie cisza ... tylu ludzi zawdzięcza prof. i jego zespołowi życie i zdrowie
            swoich dzieci, ale widać już zapomnieli ile dla nich zrobił ...
            • Gość: abc Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.chello.pl 17.06.07, 00:44
              A działo się przez te dwa lata ... i ... nic się nie działo ! Bo sprawa
              zatoczyła koło.
              Pan profesor nadal straszy swoim odejściem. Teraz nawet złożył wypowiedzenie z
              pracy.
              A życie dzieci ratuje nie tylko on. Wielu wspaniałych i znanych
              profesjonalistów tu pracuje ( RATUJE ŻYCIE DZIECI !!!) Nie tylko profesor Malec
              pracuje po godzinach , nie odchodząc od łóżek swoich pacjentów. Mamy sukcesy
              EUROPEJSKIE w dziedzinie chirurgii miękkiej i twardej ( choćby rozdzielenia
              bliźniąt syjamskich), w dziedzinie przeszczepu ( tkanek krwiotwórczych i
              skórnych) i poparzeń, oraz HEMATOLOGII.
              A co, gdyby każdy z reszty naszych specjalistów (genialnych) tez zaczął
              zasłaniać u siebie CHAMSTWO i GRUBIAŃSTWO swoim geniuszem ? Skoro oni potrafią
              być ludzcy dla pacjenta i dla współpracownika, to i ON powinien potrafić !!!
              • Gość: def Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.ruc.lama.net.pl 17.06.07, 21:14
                A niech sobie on bedzie grubiański, o gowno wam chodzi!
    • Gość: xyz Re: Prof. Edward Malec, najlepszy polski kardioch IP: *.ruc.lama.net.pl 17.06.07, 21:20
      Doc. Bysiek fakt bliźniaki cos tam próbował rozdzielac, ale czy nie po namowach
      Malca? Puchała specus od oparzeniówki fakt-super lekarz słowa złego na niego nie
      powiemm-Mistrz ale czy nie miał kłopotów z tymi z którymi teraz miał Malec? Czy
      z doc. Byśkiem on aby napewno miał stosunki dobre? Nie. Znasz sytuacje wenętrzna
      tej placówki? Ja też. To dyskutujmy na forum, zobaczymy kto więcej powie i komu
      to wyjdzie na dobre. Malec ma charakter trudny, ale dziwne że rodzice jego
      pacjentów nie widza jego grubiaństwa, tylko lekarze którym jest on solą w oku.
      Wybitne jednostki próbuja zrównac z ziemią, po co im geniusze.
      • prokocimski Do gosc: xyz ! 18.06.07, 19:31
        "...A co, gdyby każdy z reszty naszych specjalistów (genialnych) tez zaczął
        zasłaniać u siebie CHAMSTWO i GRUBIAŃSTWO swoim geniuszem ? Skoro oni potrafią
        być ludzcy dla pacjenta i dla współpracownika, to i ON powinien
        potrafić !!! ... abc"
        "...Malec ma charakter trudny, ale dziwne że rodzice jego
        pacjentów nie widza jego grubiaństwa, tylko lekarze którym jest on solą w oku.
        Wybitne jednostki próbuja zrównac z ziemią, po co im geniusze...xyz"

        Ja tez znam tych specjalistów z Prokocimia i profesora Malca. Przychylam sie do
        opini goscia:abc. Malec mógłby wreszcie nauczyc sie kultury osobistej.

        Pozatym doc Bysiek rozdzielił zroślaki ( i to nie jedną parę) a nie próbował
        rozdzielić. Dziwi mnie tez opinia , ze docent Bysiek zoperował zroslaki po
        namowie prof Malca. Co to za dziwne argumenty? To tak jakby powiedziec ze prof
        Malec operował dzieci z HLHS-em po namowie prof Norwooda !!!
        A co do „kłopotów” doc Byśka i Puchały „z tymi z którymi teraz miał Malec”
        jakoś współpracują nadal razem. Żaden nie goził pacjentom przez dwa lata swoim
        odejsciem, nie robił medialnej afery wokół swojej osoby. Oni sa lekarzami a nie
        politykami. W przysiędze lekarskiej jest między innymi o tym, 1) po pierwsze
        nie szkodzić 2) oraz że w pierwszej kolejności jest pacjent a potem osoba
        lekarza.

    • Gość: krakowiaczek Re: Prof. Edward Malec... Szkoda IP: *.chello.pl 18.06.07, 08:24
      Szkoda że taki wspaniały specjalista i zasłużony kardiochirurg , przez swoje
      egoistyczne pobudki zniszczył własny oddział. Tak zniszczył , bo nie wychował
      żadnego następcy (wszyscy potencjalni i zdolni uciekli od niego). Albo nie
      pozwolił nikomu przy swoim boku wyszkolić się , albo trzymał przy sobie tylko
      tych "mniej zdolnych ..." Brak następcy w innych klinikach kardiochirurgii to
      jest rzecz nie do pomyślenia. W klinice Uniwersyteckiej i u profesora ?!!!
      Malec to geniusz kardiochirurgii, ale również profesor- nie pedagog, egocentryk
      i POLITYK.
      Na jego miejsce znajdzie się następca. Nie brakuje wspaniałych kardiochirurgów
      w naszym kraju. Trochę potrwa , ale kardiochirurgia krakowska wyliże rany. Mamy
      kardiologię jedną z najwyższych poziomem w kraju. Gdyby tak nie było profesor
      Malec nie miałby kogo operować. W echokardiografii mamy dwóch znakomitych
      specjalistów : doc Rudzińskiego i dr Kordona, a w hemodynamice zespół pod
      kierownictwem dr Król-Jawień, wspaniałej następczyni swojego męża dr Jawienia.
      Tak więc w całej sprawie wokół odejścia prof Malca nie chodzi o brak
      profesjonalizmu kardiologii, tylko "grubiaństwo" i egocentryzm profesora.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka