Dodaj do ulubionych

Krakowski niedzielny obiad...

06.10.02, 14:58
Co się u Was jada w niedzielę na obiad? Czy są jakieś tradaycyjne dania,
które powtarzają się w każdą niedzielę???
Obserwuj wątek
      • kuba203 Re: Krakowski niedzielny obiad... 06.10.02, 17:45
        dreamlover napisała:

        > Po tygodniu stołówkowego jedzenia niedzielny obiad to uczta dla podniebienia.

        Ja już nie jestem w stanie jeść obiadów na stołówkach :((( Nigdy nie trafiłem
        na stołówkę z dobrym żarciem (mam na myśli stołówki szkolne/studenckie, ofkoz).

        > Na stole sa różne rzeczy, ale jedno, czego nie brakuje, to dobrego winka.
        Cały
        > tydzień się na nie czeka. ;))

        To ładnie muszą wszyscy wyglądać po takim obiadku :)))
        • dreamlover Re: Krakowski niedzielny obiad... 06.10.02, 17:48
          kuba203 napisał:

          > Ja już nie jestem w stanie jeść obiadów na stołówkach :((( Nigdy nie trafiłem
          > na stołówkę z dobrym żarciem (mam na myśli stołówki szkolne/studenckie,
          ofkoz).

          A myślisz, że ja jestem w stanie? Ale jak cały dzień mam zawalony, od rana do
          wieczora zajęcia, króciutka przerwa w mało odpowiedniej porze... Mam głodować?

          > To ładnie muszą wszyscy wyglądać po takim obiadku :)))

          Wszyscy? Nie, nie wszyscy...
          • drgin Re: Krakowski niedzielny obiad... 07.10.02, 13:15
            A moja połówka w niedzielę zawsze podaje rosołek z makaronem a na drugie
            schabowy . Schaboszczak musi zajmować min3/4 talerza i grubość ok.7-8mm a nie
            jakiś taki co po nim walec przejechał. Z dodatków wymiennie mizeria lub sałatka
            z pomidorów, a w zimowe popołudnia kapusta oczywiście zasmazana. Po takim
            obiadku nawet piwka nie ruszę bo się nie zmieści. Nawet nie macie pojęcia jak
            taki zestaw pielęgnuje moją ulubioną sklerozę :)) A... co ja to miałem napisać?
            --
            Alkohol pity z umiarem - nie szkodzi
            nawet w dużych ilościach!!!
            • skks Re: Krakowski niedzielny obiad... 07.10.02, 13:22
              Widzę to!!! i czuję:)))
              Rosołek z makaronem i pietruszką/duzo pietruszki/!!!!!!!!
              Mieso z rosołu - jeżeli kurka to z sosem cebulowo-śmietanowym, "tłuczonymi"
              ziemniakami i zielona sałatą lub kiszonymi ogórcami, lub sałatą z pomidorów:))!!
              - jeżeli wołowy to koniecznie sos chrzanowy!!!!
              --
              Robota to głupota!!!
              :-)))skks
              • drgin Re: Krakowski niedzielny obiad... 07.10.02, 13:28
                Nooo u mnie mięsko bSE z rosołku niedzielnego kończy w poniedziałek w maszynce.
                I potem są pyyyyyyszne pierożki na wtorek i pózniej bo cześć pierożków do
                zamrażarki won:)))

                A co do rosołku to bardzo dużo pietrychy zielonej a marchewka musi kąpać się w
                rosołku.

                Sosik cebulowy OJJJ PYCHA . Kurza dupencja zgłodniałem
                --
                Alkohol pity z umiarem - nie szkodzi
                nawet w dużych ilościach!!!
    • gph Re: Krakowski niedzielny obiad = ROSÓŁ 07.10.02, 13:23
      byłem ostatnio (jakaś środa chiba) w kotlet barze na sebastiana (tzn. teraz to
      się nazywa CityLunch) jedzenie super, za 10 złotych najadłem się, że ho ho.
      Kończę schabowego a tu wchodzi jakiś kazimierski autochton i pyta o ozorki, o
      kompot itede - ozorki są, odpowiada pani uśmiechając się i zamawia w kuchni...
      Facet studiuje niezbyt długa kartę dań i zadaje nieśmiertelne pytanie:
      - a rosół?
      - rosół w niedzielę - pada krakowska odpowiedź...
      --
      ukłony. diego
      • drgin Re: obiad na dzień Wszystkich Świątobliwych 07.10.02, 13:44
        Wiadomo - niedługo W.Ś.trzeba ugościć przybyłą rodzinkę. W międzyczasie
        przynajmniej dwie wyprawy "na groby" a zjeść trzeba. Z tej opresji ratują
        znakomicie zrobine wcześniej gołąbki.To już nasza domowa odwieczna i smakowita
        tradycja. Czyż nie wspaniale wrócić po południu do ciepłego domu i pochłonąć 4-
        5 olbrzmiastych gołąbków parujących aromatycznie i przykrytych kołderką sosu
        grzybowego? A potem wykłócać się z dzieciakami przy podziale kupionego miodku
        na Rakowicach...
        A potem mamuśka wyciąga naleweczkę wiśniową .
        --
        Alkohol pity z umiarem - nie szkodzi
        nawet w dużych ilościach!!!
          • skks Re: obiad na dzień Wszystkich Świątobliwych 07.10.02, 15:03
            :))))
            Wszystko co ma "w sobie" kaszę lub ryż" jest trujące!!!
            Dziwię się Wam jak Wy tak możecie o własne życie nie dbać!!!!:))
            Kasza i ryż są bardziej trujące niż np. ..... likier czy inny słodki /błe/
            napitek!!!


            poza wiśniówką oczywiście!!!
            --
            Robota to głupota!!!
            :-)))skks
            • mikolaj7 Re: obiad na dzień Wszystkich Świątobliwych 07.10.02, 15:12
              skks napisał:

              > :))))
              > Wszystko co ma "w sobie" kaszę lub ryż" jest trujące!!!

              ej, kasza jest naprawde dobra, podbnie jak krupnik (tego
              tez podobno wielu ludzi nie lubi?)

              > Dziwię się Wam jak Wy tak możecie o własne życie nie dbać!!!!:))
              > Kasza i ryż są bardziej trujące niż np. ..... likier czy inny słodki /błe/
              > napitek!!!

              slodki napitek, jak napisales, to najwieksza ochyda, jaka
              mialem okazje pic, prawie zwymiotowalem (szczegolnie po
              bananowym...)
            • drgin Re: obiad na dzień Wszystkich Świątobliwych 07.10.02, 15:13
              Skkesie wielce szanowny to,że masz jakoweś niesmaki co do ryżu i kaszy nie
              świadczy o tym iż nie należy lubieć tego co ty nie przyswajasz. Wobec tego nie
              truj :))

              Mądrość narodu wynika m.in z przysłow ,czyżbyś nie znał wyliczanki naszych babć
              kipi kasza kipi groch lepsza kasza :)))))) niżli groch ?
              --
              Alkohol pity z umiarem - nie szkodzi
              nawet w dużych ilościach!!!

              pozdrgin :))))
          • gph Forum grabarzy??? 07.10.02, 15:08
            tosia_ napisała:

            > Gołąbki, naleweczka, miodzik - to tak jak u mnie!
            > Nie ma nic lepszego po powrocie z cmentarza, zwłaszcza gdy pogoda paskudna

            ale znaleźliście branżowy wątek...
            --
            ukłony. diego
            • drgin Re: Forum grabarzy i cyganów??? 07.10.02, 15:18
              gph napisał:

              > tosia_ napisała:
              >
              > > Gołąbki, naleweczka, miodzik - to tak jak u mnie!
              > > Nie ma nic lepszego po powrocie z cmentarza, zwłaszcza gdy pogoda paskudna
              >
              > ale znaleźliście branżowy wątek...
              > --
              > ukłony. diego

              Spoko To nie branżowy wątek tylko z lekka nostalgiczno kulinarny.

              A tak a propos czy wiesz że Cyganie przy grobach swoich pobratymców to
              urządzają w ten dzięn rodzinną biesiadę a nawet z lubością walą gorzołe obficie
              podlewając mogiłkę ?:))


              --
              Alkohol pity z umiarem - nie szkodzi
              nawet w dużych ilościach!!!

              pozdrgin :))))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka