26.11.05, 18:47
Hmm.. w ostatnim tygodniu dwukrotnie zdarzylo mi sie przez 15 minut szukac
ochrony (rzym). Chcialam by otworzyli brame, niestety ochrony nie bylo ani w
ich kanciapie, ani nigdzie wokół bloku. Ostatecznie samochody wyjechaly z
terenu osiedla tym samym sposobem ktorym wjechaly - ktos z mieszkancow
poprostu wjezdzal tez na teren osiedla, przez co otworzyl brame (uprzedze
komentarze "uprzejmych" w stylu "Po kiego wjezdzal jak nie ma miejsca
parkingowego itd": wjezdzal bo wnosil/wynosil meble). Zastanawia mnie co w
sytuacji gdy ochrona naprawde bedzie BARDZO pilnie potrzebna, a będzie
kompletnie nieuchwytna"?
Inna sprawa: Dlugo zastanawialam sie czy to pisac, no ale, najwyzej mnie
opier... jak to sie czasem zdarza na forum ;)bylam swiadkiem rozmowy w
autobusie, ochrony ktora wracala z nocnej zmiany (najprawdopodobniej z
Londynu) i chlopcy mieli straszny ubaw z tego jak to w nocy przepędzali z
kotłowni bezdomnych... Zamurowało mnie to mało powiedziane... Z rozmowy jasno
wyniklo ze drziw byly uszkodzone to i bezdomni tam weszli. Panowie
ochroniarze generalnie opowiadali sobie jak to ich przeganiali, a potem jak
to w sumie im pozwolili zostac itd, itd nasłuchałam się "wesołych historyjek"
z nocy. Nie wiem co mam myslec o tym.. swojego czasu na przystanku we
wczesnych godzinach ranych mozna bylo spotkac dosc "Dziwnie" wygladajacych
ludzi w tym sory za slowo, jedno cos co przypominalo kobiete... Nie wiem czy
dobrze kojarze wydarzenia, jednak nie zmienia to faktu, ze ochrona robi to co
robi. Nie chce absolutnie wyciagac pochopnych wnioskow, ani nikogo osadzac,
ale uslyszalam to co uslyszalam i daje to do myslenia....
Obserwuj wątek
    • julaa Re: Ochrona 26.11.05, 19:48
      miałam podobne problemy ze znalezieniem ochroniarzy. w paryżu na dzwiach ich
      kanciapy wisi kartka z nr telefonu, dzwoniłam odbierają.
      często tez stoja całą zgraja przed blokiem (41) hałasując az psy w mieszkaniach
      szczekają. jeśli masz zastrzeżenia moze warto zgłosić to administracji (np
      mailem-czytają i nawet odpisują ;) w koncu płaciemy niemało za "usługi" ochrony.
      pozdrawiam
      • mazizwiad Re: Ochrona 04.12.05, 17:12
        ochrona nie tylko siedzie w swojej kanciapie ale tagrze musie odbijac punkty
        obchodowe na całych blokach... a co do bezdomnych wogule nie było tak jak tutaj
        pisze... bezdomnim byli ale spali przed dzwiami do kotłownią a administracja o
        tym wie bo sami ich poinformowaliśmy
        • gilu9986 Re: Ochrona 04.12.05, 17:41
          zaś zacnie, że tak....

          a Pani/Pan kim jest, że jest Pani/Pan tak dobrze poinformowana/y????
          • mazizwiad Re: Ochrona 04.12.05, 17:54
            wiem bo tam pracowałem.. i wiem jakie obowiązki ma ochrona.. a ze telefony nie
            działaja w windach i garazu to nie wina ochrony.. i dla tego mieszkańcy sie nie
            umia do dzwonic
            • gilu9986 Re: Ochrona 04.12.05, 18:04
              a to zaś zmienia punkt widzenia....

              tyle że Pan jest też stroną....

              ja tam zabardzo nie chce w to wnikać, bo po co....

              a drzwi to mogłyby być zamykane...
              • mazizwiad Re: Ochrona 04.12.05, 19:06
                a o jaki dzwi chodzi
                mieszkancy sami bo mogle tez oto zadbać i zamykać bramki drzwi do klatek
                my na raz nie mozemy być wszedzie
                zawsze jest tylko jeden ochroniaz a ma troche tych zajeć
        • ochroniarz3 Re: Ochrona 18.12.05, 22:13
          ochrona wielokrotnie interweniowala w mieszkaniach na paryzu poniewaz
          mieszkanicy nie znaja pojecia "Cisza nocna" wiec jedyne chalasy i krzyki
          dochodża wlasnie stamtad.Wiem bo wiele razy musialem pomagac kolegom uspokajac
          niesfornych lokatorow.Jesli natomiast chodzi o patrole przed obiektami to
          mielismy wiele zgloszen o wlamaniach do pojazdow znajdujacych sie na parkingu
          przed obiektem paryz.W zwiazku z czym dostalismy informacje od administracji
          abysmy jesli to mozliwe wychodzili co pewnien czas po to by sprawdzic czy nic
          zlego sie tam nie dzieje.
    • adrian712 Re: Ochrona 27.11.05, 10:49
      mozna bylo spotkac dosc "Dziwnie" wygladajacych
      ludzi w tym sory za slowo, jedno cos co przypominalo kobiete

      JAK CI NIE WSTYD!
      JEDNO "COS",
      KOBIETO OPAMIETAJ SIE, TO ZE ZYJESZ JAK WIEKSZOSC NAS W NOWYM ALE JEDNAK
      BLOKOWISKU NIE UPRAWNIA CIE DO OSADZANIA TAK INNYCH LUDZI.
      • dorotek_s Re: Ochrona 27.11.05, 11:47
        I wlasnie tego sie obawialam, ze ktos to zle zrozumie i bedzie jatka. Niestety taki "urok" internetu - dość czesto zle mozna odczytać czyjeś intencje (czego przykładów jest mnostwo m.in. na tym forum).
    • albals Re: Ochrona 27.11.05, 13:59
      Opowiadanie o tak skandalicznych sytuacjach na forum niczego nie załatwia. To
      nalezy bezzwłocznie zgłosić administratorce. Pobiera oplaty od mieszkańców za
      swoje czynności i nieróbstwo ochrony!. Jezeli nie kontroluje jakosci pracy
      wynajmowanych służb za nasze pieniądze, to niech przynajmniej docierają do niej
      takie informacje, jak ta, ktora tu opisujesz i niech sie zabierze do solidnej
      pracy.
      A moze te karaluchy to przywlekli na osiedle owi bezdomni?! koczujący w
      kotłowni - to teren bydynków przecież, jak sie dostali wiec do wnętrza na
      ostatnią kondygnację?!.
      Może to również (chociaż niekoniecznie!) tłumaczyć ginące grzejniki z klatek
      schodowych?!;
      Ty "adrianie" moze i słusznie się oburzasz, czytając iz o człowieku
      napisano "coś"; ale broniąc (słusznie) jednego nie masz prawa potepiać innego,
      myslę, ze to niefortunne(?) określenie nie wynika z pogardy dla kogoś, kto nie
      mial siły walczyć(byc może) z przeciwnościami losu, jedynie z lapsusu.
      • dorotek_s Re: Ochrona 27.11.05, 14:19
        Nie zgłaszałam tego do administracji, ponieważ raz ze naprawde zamurowało mnie jak usłyszałam rozmowe ochroniarzy i kompletnie nie wiedzialam co zrobic, dwa rozmowa dot. Londynu, wiec uznalam ze jesli problem faktycznie jest to sasiedzi londynczycy jesli go zauważą to zgloszą. Byc moze byl to np. tylko jednonocny incydent (co nie zmienia faktu ze nie powinien sie zdarzyć).
    • drkn Re: Ochrona 04.12.05, 20:25
      Wracają do tematu "nieobecności" ochrony... Potwierdzam - nie raz zdażyło się że
      ochrony można było szukać przez dość długi okres czasu i zero odzewu. Na
      drzwiach nie ma żadnego numeru tel. (Rzym) - a przynajmniej nie było. Przez
      moment numery były zawieszone na drzwiach do klatek i przezornie postanowiłem je
      odpisać. Jak przyszło mi z niego skorzystać - miła Pani poinformowała mnie że
      ... "abonent jest chwilowo niedostępny" ;) Teraz wyobraźmy sobie scenariusz:
      Przyjeżdża karetka - trzeba wjechać do środka ... a ochrona w bliżej
      nieokreślonym miejscu pali fajki. Sorry - to jest praca jak każda inna i chodźby
      nie wiem co się dział, zawsze przynajmniej jedna osoba powinna być w jakikolwiek
      sposób dostępna - chociażby telefonicznie.
      • ferla Re: Ochrona 04.12.05, 21:19
        uważam, że trochę przesadzasz - po pierwsze, numer do ochrony jest na piśmie -
        informacji rozdawanej przez administrację przy odbiorze mieszkania, wystarczy
        po prostu czytać to, co się podpisuje :)

        a po drugie - wg mnie - zarzuty o nieobecności ochrony w ich 'lokalu' sa trochę
        bezzasadne, bo zakładam, że do ich obowiązków nie należy wyłącznie siedzenie w
        jednym pomieszczeniu [ktoś wcześniej pisał o tzw. obchodzie, a poza tym nie
        widzę nic zdrożnego w tym, że pan 'z paryza' rozmawia z panem 'z rzymu', bo jak
        słusznie zauważyłeś, to jest praca jak każda inna i nie wydaje mi sie, że np w
        Twojej firmie podczas wykonywania obowiązków nie można bylo z nikim rozmawiac,
        wyjść na fajkę, itp.] zresztą abstrahując od zwyklych pogawędek, słabo widzę
        interwencję jednego ochroniarza w jakiejs poważniejszej sytuacji, logiczny
        wtedy jest udział drugiego z panów, a co za tym idzie nieobecność w jego lokalu.

        kilkakrotnie miałam do czynienia z ochroną i to nie tylko w sytuacji, kiedy
        potrzebowałam otworzyć bramę i zawsze kontakt był bez zarzutu. i nie było
        sytuacji, by ochroniarz nie byl dostępny pod telefonem.

        Pozdrawiam,
        F.
        • mazizwiad Re: Ochrona 04.12.05, 21:23
          pozdrowieni dla farla od (byłego albo obecnego) ochroniarz z rzymu
      • mazizwiad Re: Ochrona 04.12.05, 21:21
        na obiekcie jest tylko jeden agent
        jak jest na obchodzie w garażu lub w windzie to nie ma zasiegu.. a pozatym my
        tez jestesmy ludzmi i mamy swoje potrzeby fiziologiczne..
        punkty do odbijania sa w dziwnych miejscach...a numer do ochrony na:
        rzymie 607363537
        londyn 601511314
        paryrz 697591113
        • drkn Re: Ochrona 05.12.05, 09:51
          Tnx za numery. Moze troche rzeczywiscie przesadzam, ale "nieobecność" zdarzyła
          mi się w ciągu krótkiego okresu czasu wielokrotnie - stąd moja irytacja. Tak czy
          inaczej - chrońcie nas dobrze ;)
    • ochroniarz3 Re: Ochrona 18.12.05, 22:06
      Witaj !!Zainteresowal mnie Twoj wpis na forum.Mam nieco inne zdanie na ten
      temat.Otorz nie w/w pracownicy nie zezwolili na wejscie do kotlowni, poza tym
      interweniowal patrol.Prosze nie oceniac pracy ochrony poslugujac sie jedynie
      relacjami zaslyszanymi w autobusie w dodatku , poniewaz nie wie pani dokladnie
      jak to wszystko wygladalo...
      • albals Re: Ochrona 19.12.05, 13:14
        a jak to było?!, bo nie powinno miec miejsca w żadntm przypadaku!, do czego to
        podobne by na teren obiektu chronionego wchodzili bezdomni i sie lokowali jak w
        noclegowni.
        • ochroniarz3 Re: Ochrona 19.12.05, 22:39
          hehe...Wyjasnic to mozna bardzo krotko, a wiec mieszkancy bardzo czesto po
          wejsciu na teren obiektu pozostawiają otwarte furtki, wiec smialo kazdy moze
          wejsc na teren obiektu.Ochrona nie mama obowiazku zamykac owych furtek.Nie
          sprawujemy kontroli nad ruchem osobowym co jest oczywiscie napisane na tablicy
          ogloszen.Prosze spojrzec przy najblizszej okazji. Nie mamy wiec obowiazku
          podchodzic do kazdego przebywajacego na terenie osiedla i pytac sie czy jest
          moze lokatorem.To bylo po pierwsze po drugie my nie siedzimy non stop w jak to
          Pani ujela "kanciapie" to jest bardzo kolokwialne sformulowanie.My jak tu
          chcialem zauwazyc mamy swoje obowiazki a wiec sprawdzenie stanu zabezpieczen
          obiektu garaze bramy oddymiacze itp.Ponawiam moj apel aby Pani nie oceniala
          pracy ochrony jedynie po zaslyszanych plotkach , lub zeby Pani nie zamieszczala
          swoich spekulacji na forum gdyz wielu ludzi moze to pochopnie zrozumiec.
          • chibariba Re: Ochrona 20.12.05, 17:57
            myślę, że o porządek na osiedlu powinni dbać przede wszystkim mieszkańcy. Sama
            firma ochroniarska bez współpracy ze strony mieszkańców niewiele zdziła. Tak
            więc proponuję robienie porządków od samych siebie. Zamykajmy za sobą furtkę i
            nie wpuszczajmy za sobą osób, których nie znamy. Zamykajmy też pilotem bramy, a
            nie czekajmy aż się same zamkną, bo to chwilę trwa. Proponuję więc bardziej
            zaangażować się w dbanie o ład i porządek na osiedlu z korzyścią dla nas samych
            i firmy ochroniarskiej, a nie tylko krytykowanie ochrony, bo ci ludzie naprawdę
            się starają a jako mieszkaniec londynu mogę o ochronie powiedzieć dużo dobrych
            słów
            • qlka05 Re: Ochrona 23.12.05, 15:32
              chibariba napisał:

              > myślę, że o porządek na osiedlu powinni dbać przede wszystkim mieszkańcy. Sama
              > firma ochroniarska bez współpracy ze strony mieszkańców niewiele zdziła. Tak
              > więc proponuję robienie porządków od samych siebie. Zamykajmy za sobą furtkę i
              > nie wpuszczajmy za sobą osób, których nie znamy. Zamykajmy też pilotem bramy, a
              >
              > nie czekajmy aż się same zamkną, bo to chwilę trwa. Proponuję więc bardziej
              > zaangażować się w dbanie o ład i porządek na osiedlu z korzyścią dla nas samych
              >
              > i firmy ochroniarskiej, a nie tylko krytykowanie ochrony, bo ci ludzie naprawdę
              >
              > się starają a jako mieszkaniec londynu mogę o ochronie powiedzieć dużo dobrych
              > słów


              dokładnie, bo najlepiej to krytykować innych.
              najpierw trzeba zacząć od siebie.

              ochrona wydaje mi się być na szczególne okazje, kiedy się na prawdę coś zacznie
              dziac.a nie od zamykania z kimś bramki i legitymowania wszystkich którzy platają
              się po osiedlu, jak wiadomo w tym momencie gdzie ludzie się ciągle wprowadzają,
              znajduje się dużo obcych, z dostawami mebli itp, itd. O_o
          • albals Re: Ochrona 22.12.05, 10:10
            Jezeli ta odpowiedz jest dla mnie - to
            primo: -proponuje dokladnie czytać moje posty przed odpowiedzią, są nie
            na_temat.
            secundo: - skoro prawie za nic nie odpowiada ochrona, niema obowiązku
            interesowania sie brakiem zabezpieczenia /pootwierane bramki!!!/ niereagowanie
            na wałesających sie po terenie obiektów - to nalezy zrezygnowac z takiej
            ochrony lub zmienić zakres obowiązków. Ochrona siedząca w miejscu z ktorego nie
            ma ogladu na teren obiektu chronionego, nie reagująca na to co sie na terenie
            obiektu chronionego dzieje - jest NIEPOROZUMIENIEM!!!! I proponuje jeszcze
            panie/pani(?) Ochroniarzu zastanowienie sie nad etyką pana/pani(?), wypowiedzi -
            bierze pan wynagrodzenie za ... no wlasnie za co!!!, za to tylko,że pan w
            mundurku przeparaduje od czasu do czasu?. Nie zycze panu spokoju sumienia ale
            niepokoju z takiej posatwy. To koniec mojego polemizowania z panem/[anią.
            Pan/pani nie jest zatrudniony/a do polemizowania a do wykonywania swoich
            obowiazkow.
            • emc32 Re: Ochrona 22.12.05, 11:39
              Przyłączam się do tej wypowiedzi. Uważam, że każda złotówka wydana na ochronę w
              obecnym wydaniu jest "wyrzucaniem pieniędzy w błoto" i nie ma najmniejszego
              sensu.
              • ochroniarz3 Re: Ochrona 24.12.05, 13:54
                Mogłbym Pania prosić o racjonalne wytlumaczenie Pani opinii?Czy może ochrona
                przeszkodzila Pani w robieniu "glosnej" imprezki po godz 22?Jesli tak to nie
                mam slow !!Zwroćmy uwage że "zawsze" zastrzezenia do ochrony maja osoby ktore z
                ochrona mialy do czynienia i to bynajmniej w innej sprawie niz zaklocanie
                spokoju!!
            • ochroniarz3 Re: Ochrona 24.12.05, 12:02
              wiec tak...Popieram ze nalezy zmienic zakres obowiazkow.My wypelniamy jedynie
              to co wlasnie do nich należy.Powiem pani ze z roznymi osobami sie spotykamy i
              czesto nawet na zapytanie "czy Pani tutaj mieszka" osoby pytanie reaguja z
              obuzeniem,przy okazji robiac nam wyklad dla kogo pracujemy itp.Poza tym
              spotkalem sie kilka razy iz mieszkaniec wyzywal sie na ochronie (poniewaz mial
              zly dzień) a my poniewaz jestesmy zleceniobiorcami musimy tego wysluchiwac.
              Jesli natomiast chodzi o nasze kantorki to informuje Panią ze znajduje sie w
              nich monitoring wiec mamy wglad na caly obiekt(nie trudno zauwazyc kamer na
              lampach).Przepraszam jesli pania urazilem !!
              wesolych swiat
          • provincialis Re: Ochrona 22.12.05, 15:17
            ochroniarz3 napisał:

            > hehe...Wyjasnic to mozna bardzo krotko, a wiec mieszkancy bardzo czesto po
            > wejsciu na teren obiektu pozostawiają otwarte furtki, wiec smialo kazdy moze
            > wejsc na teren obiektu.Ochrona nie mama obowiazku zamykac owych furtek.Nie
            > sprawujemy kontroli nad ruchem osobowym co jest oczywiscie napisane na
            tablicy
            > ogloszen.Prosze spojrzec przy najblizszej okazji. Nie mamy wiec obowiazku
            > podchodzic do kazdego przebywajacego na terenie osiedla i pytac sie czy jest
            > moze lokatorem.To bylo po pierwsze po drugie my nie siedzimy non stop w jak
            to
            > Pani ujela "kanciapie" to jest bardzo kolokwialne sformulowanie.My jak tu
            > chcialem zauwazyc mamy swoje obowiazki a wiec sprawdzenie stanu zabezpieczen
            > obiektu garaze bramy oddymiacze itp.Ponawiam moj apel aby Pani nie oceniala
            > pracy ochrony jedynie po zaslyszanych plotkach , lub zeby Pani nie
            zamieszczala
            >
            > swoich spekulacji na forum gdyz wielu ludzi moze to pochopnie zrozumiec.

            DZIEŃ DOBRY PANU!
            Jak rozumiem brama do garażu znajdująca się WEWNĄTRZ chronionego terenu jest
            zabezpieczeniem. Furtka odzielająca chroniony obiekt od przestrzeni ZEWNĘTRZNEJ
            zabezpieczeniem nie jest. Gratuluję rozumnego wykonywania obowiązków Panie
            Ochroniarzu. Przy okazji - fakt że nie sprawujecie kontroli osobowej w
            chronionym obiekcie, czyli nie legitymujecie każdego wchodzącego, czy
            wjeżdżającego, nie znaczy, iż nie macie obowiązku zwracać uwagi na to co się
            tutaj dzieje. Obchody i kontrola zabezpieczeń czemuś mają służyć, a nie być
            wykonywane sobie a muzom. Póki co, Szanowny Panie, pełnicie na OE głównie
            funkcje odstraszające, a z jakim skutkiem - proszę sobie odpowiedzieć samemu.
            Chciałbym również nieśmiało zwrócić uwagę, iż wypowiadając sie tutaj na forum,
            czy też bezpośrednio w realu, dyskutuje Pan z klientem, któremu świadczy Pan
            usługę. Warto zapamiętać - ŚWIADCZY PAN KLIENTOWI USŁUGĘ, za pieniądze
            oczywista. Warto by również przypomnieć sobie na czym polegają relacje
            usługodawca - klient, jak również zwyczajne relacje międzyludzkie (a może
            dopiero się zapoznać się z tematem?). W kontekście zbliżających się Świąt życzę
            odrobiny pokory. A poza tym pozdrawiam.
            • ochroniarz3 Re: Ochrona 24.12.05, 12:09
              żle pan rozumie odsylam do slownika jezyka polskiego.Nikt nie mowi ze nie
              zwracamy uwagi na to co dzieje sie na obiekcie.Prosze przygladnąć sie uwaznie i
              prosze nie mylić pojęc uslugodawca i uslugobiorca.
              Pozdrawiam
              • provincialis Re: Ochrona 27.12.05, 07:35
                "żle pan rozumie odsylam do slownika jezyka polskiego.Nikt nie mowi ze nie
                zwracamy uwagi na to co dzieje sie na obiekcie.Prosze przygladnąć sie uwaznie i
                prosze nie mylić pojęc uslugodawca i uslugobiorca."

                Szanowny Panie!
                Jeśli komukolwiek "coś" się myli, to niestety fakty wskazują, że Szanownemu
                Panu. Kolejna wypowiedź również o Panu świadczy. Z dość oczywistych względów
                nie będę Panu polecał lektury, ani też z Szanownym Panem dyskutował.
                • ochroniarz3 Re: Ochrona 27.12.05, 20:19
                  proponuje wizyte u specjalisty...
                  • provincialis Re: Ochrona 27.12.05, 21:18
                    "proponuje wizyte u specjalisty..."

                    cbdo
                    • agata696 Re: Ochrona 31.12.05, 10:28
                      Mozna prosic o przetlumaczenie lacinskiego wersetu
                      • provincialis Re: Ochrona 31.12.05, 17:09
                        agata696 napisała:

                        > Mozna prosic o przetlumaczenie lacinskiego wersetu


                        Nawet Cezar musi poddać się regułom gramatyki ...
      • dorotek_s Re: Ochrona 19.12.05, 19:38
        Tak jak pisalam poniewaz rozmowe uslyszalam zupelnie niechcąco dlatego też, kilka razy napisalam ze absolutnie nie chce wyciagac pochopnych wnioskow, ani nikogo niepotrzebnie osądzać (odsylam ponownie do postu)
        :)
        • lokator16 Re: Ochrona 23.12.05, 14:53
          Proponuje aby ktos spytal sie ktoregos z chlopakow ile zarabia.Gwarantuje ze
          sie bardzo zdziwi i wtedy wszystko zrozumie.Powiem ze nie sa to kokosy a sam
          czesto widze chłopakow jak pracuja po 24 godziny.
          • provincialis Re: Ochrona 27.12.05, 07:36
            Wybacz lokatorze, ale to żaden argument.
            • ochroniarz3 Re: Ochrona 29.12.05, 00:17
              Szanowny Panie...Prosze nie czepiać sie szczegolow.Proponuje aby porozmawial
              Pan z kims znajomym,bliskim i wyjasnił czy furtka od bramy wejsciowej na obiekt
              zabezpieczenia nie stanowi.Jesli jednak Pan ma zamiar wyklucac sie z kims o
              takie bzdurne sprawy to proponuje skozystać z chatu albo z czegoś
              podobnego.Najlepiej jest krytykować innych zamiast samemu podjac radykalne
              kroki.Jesli natomiast ma Pan zamiar sprzeczac sie o ta kwestie to...
              • provincialis Re: Ochrona 29.12.05, 09:37
                Wielce Szanowny Panie Ochroniarzu!
                Zgodnie ze swym wcześniejszym postanowieniem nie będę kontynuował, czy też na
                nowo podejmował z Panem dyskusji. Chciałbym tylko uniżenie Szanownego Pana
                prosić, by przestał uważać mieszkańców OE za durniów, czy pomyleńców. Raz
                kolejny podkreślam - Pańskie wypowiedzi świadczą o Panu, a my nie tylko je
                czytamy, ale również wnikliwie obserwujemy Waszą pracę, czasami w sytuacjach,
                gdy zupełnie nie zdajecie sobie z tego sprawy. Przy okazji zapewniam Pana,że
                czytać umiemy, co ważne - ze zrozumieniem, logicznie myśleć również, a i wiedzę
                ten, czy ów spośród nas posiada. Nie można wykluczyć, iż Pan lub Pański
                pracodawca będziecie mieć okazję ją sprawdzić, np. w związku z realizacją
                przepisów określonych artykułów ustawy o ochronie osób i mienia.

                Na zakończenie zacytuję fragmencik jednej z wypowiedzi powyżej:
                "Pan/pani nie jest zatrudniony/a do polemizowania, a do wykonywania swoich
                obowiązków."
                • oldhorsys Re: Ochrona 09.01.06, 22:59
                  a niech sobie pan poczyta ! wisi na klatce schodowej to co nalezy do obowiazkow
                  ochrony. nie mam zadnych zastrzezen do pracy ochrony .. to jedno.
                  drugie .. panowie z ochrony to tez ludzie wiec troche szacunku !

                  > "Pan/pani nie jest zatrudniony/a do polemizowania, a do wykonywania swoich
                  > obowiązków."

                  ....
                  no nie sadzilem ze wsrod tej spolecznosci pozornie milych i sympatycznych ludzi
                  znajduja sie tez i tacy upierdliwi osobnicy.

                  pozdrawiam

                  OCHRONE.

    • cooler19 Re: Ochrona 27.01.06, 00:29
      co Ty chcesz od tych ochroniarzy! sama poginaj po dworze jak jest 30 stopniowy
      mroz co 15 minut po dworze!! zastanow sie co mowisz, a jak lepiej to Ci
      wychodzi to moze czas zmienic zawod i popilnowac osiedla! moze wtedy jak
      bedziecie mieli doczyniena z takimi mieszkancami jak tu sa to dojdziesz do
      wniosku ze nie wiesz co mowisz! pozdrawiam! lokatorzy z Rzymu
    • provincialis Re: Ochrona 27.01.06, 10:28
      Wielce Szanowni Ochroniarze oraz ich wyimaginowani tudzież realni obrońcy!
      Wobec nastrojów, poglądów, zachowań etc. etc.. prezentowanych w powyższych
      postach oraz innych wątkach na forum, proponuję nie płakać i nie przeklinać, a
      powołać do życia coś w rodzaju Związku Ochrony Ochroniarzy OE przed
      Mieszkańcami lub Stowarzyszenia Ochroniarzy Poszkodowanych przez Mieszkańców OE
      (nazwy nie zastrzeżone). Zinstytucjonalizowanie Waszej działalności pozwoli na
      skuteczniejsze prezentowanie podłej doli ochroniarza na OE, zapewni lepszą
      ochronę przed pretensjami "upierdliwych osobników" mieszkających na osiedlu,
      zagwarantuje dalszy nieskrępowany i intensywny rozwój myśli i idei
      ochroniarskiej. Szanowni Państwo! Myślę, że czas najwyższy się zorganizować!

      Z nieco innej beczki. Obserwując i oceniając pracę ochrony, wbrew twierdzeniom
      niektórych, staram się być obiektywny i sprawiedliwy. Czas więc na pochwałę z
      mojej strony. Razu pewnego, wróciwszy do domu po kilkudniowej nieobecności
      zastałem swe miejsce parkingowe zajęte przez obce auto. Zwróciłem się do
      ochrony... . Sposób działania pana pełniącego służbę był godny, kulturalny,
      profesjonalny i w pełni satysfakcjonujący. TAK TRZYMAC PROSZĘ PAŃSTWA. TAK
      TRZYMAĆ.

      Na koniec wyjaśnienie. Jestem i będę upierdliwym klientem, dla developera, dla
      wykonawcy, dla administracji, dla ochrony, itd. Moja upierdliwość polega i
      polegać będzie na egzekwowaniu zobowiązań, które poszczególne osoby (firmy)
      przyjęły na siebie i za wykonanie których ja, podobnie jak inni mieszkańcy,
      zobowiązałem się zapłacić lub zapłaciłem.
      Pozostając przy chybionej nomenklaturze mogę nawet rzec, iż moja upierdliwość
      będzie wyjątkowa.
      • julaa Re: Ochrona 27.01.06, 21:59
        moim zdaniem to nie jest upierdliwość. Też jestem wymagająca i uważam że juz sie
        skończyły czasy gdy ludzie cieszyli się z tego co im dano. ktos kto nie zna
        swoich praw zawsze bedzie pokrzywdzony. jeśli komus nie podoba sie praca ochrony
        to ma prawo to zgłosić bo panowie ochroniarze nie świadczą swych cennych usług
        za darmo. deweloper tez nie jest bez zasrzezeń szczególnie panie sprzedające
        mieszkania, wciskają kit a gdy klient wpłaci kase moze zapomniec o uprzejmości.
        nie chce mi się kolejny raz pisac o moich przygodach z biurem sprzedaży czy
        administracją w kazdym razie pozdrawiam panią agnieszkę i notariusza (którego
        asystenki sa bardziej kompetentne od niego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka