Dodaj do ulubionych

Komunałki w Ruszczy

02.12.05, 07:49
GW: miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3044130.html

"Nie będzie baraków socjalnych w Ruszczy! Po protestach mieszkańców prezydent
Majchrowski proponuje: powstaną mieszkania komunalne, a mieszkańcy będą
uczestniczyć w selekcji rodzin.

Według planów magistratu w Ruszczy miało powstać kilkadziesiąt mieszkań
socjalnych i tymczasowych (dla osób z wyrokiem eksmisji, ale bez prawa do
lokalu socjalnego). W 2006 r. miasto planowało wyremontować pięć istniejących
baraków OHP, pozyskanych za długi od PKP (60 lokali tymczasowych oraz 18
lokali socjalnych). W 2007 r. miały powstać kolejne dwa budynki z 18 lokalami
socjalnymi. W sumie mogło tam zamieszkać nawet 400 osób.

Nie socjalne, a komunalne

Mieszkańcy Ruszczy zbuntowali się przeciwko takiemu pomysłowi. Prezydent
jednak jest zdeterminowany, by wykorzystać baraki na potrzeby mieszkaniowe.
Ale poszedł jednak na ustępstwa.

W środę wieczorem w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej w Wyciążu po jednej
stronie stołu usiedli mieszkańcy Ruszczy i okolic, po drugiej prezydent
Majchrowski, wiceprezydent Kazimierz Bujakowski, szefowie Wydziału
Mieszkalnictwa, radni miejscy i dzielnicowi. Negocjowali warunki
przeznaczenia baraków. Najważniejsza obietnica prezydenta: nie będzie
mieszkań socjalnych i tymczasowych, ale komunalne, czyli przydzielane osobom
z niskimi dochodami czy tym, którzy wskutek trzyletnich wypowiedzeń stracili
swoje lokale.

Rezerwa mieszkańców

Mieszkańcy do propozycji podeszli z wielką rezerwą.

- Jeszcze nie wszyscy mają tu kanalizację czy wodę, nie wszystkie ulice są
oświetlone, brakuje chodników, połączeń autobusowych i tramwajowych z
Krakowem. Nie ma świetlicy ani domu kultury. Na to pieniędzy nie ma od 50
lat, są za to, żeby sprowadzić nam tu patologię - denerwowała się jedna z
kobiet.

- Ile w ogóle przyjdzie tu ludzi? Bo raz słyszymy o czterystu, innym razem o
dwustu, albo jeszcze jakiejś innej liczbie. A nas tu jest niewielu. Możemy
przyjąć najwyżej sześć - siedem rodzin. Inaczej to oni będą rządzić -
argumentował kolejny mieszkaniec.

- Czy będzie praca dla tych ludzi? Dlaczego nie pozyskujecie mieszkań w
innych częściach miasta? Czy tych rodzin nie można dokwaterować do tych osób,
których nie stać na płacenie czynszu? W ten sposób koszty by się rozłożyły -
padały kolejne pytania z sali.

Nauczyciele - emeryci

Prezydent Majchrowski odpowiadał. - Myśleliśmy o ok. 45 rodzinach. Mogą to
być np. nauczyciele, którzy mieszkają w szkołach i muszą się stamtąd
wyprowadzić. Nie trzeba byłoby im załatwiać pracy, bo będą to głównie
emeryci - tłumaczył. Zapewniał, że gmina szuka mieszkań nie tylko w Ruszczy.

- Każdemu się wydaje, że Kraków ma mnóstwo gruntów i lokali, w których można
przebierać. To prawda, że gmina ma tysiące hektarów ziemi, ale to są parki,
drogi, ziemia pod wodą. I tylko maleńkie fragmenty działek, gdzie można coś
wybudować. To, co się nam udaje znaleźć i pozyskać, od razu wykorzystujemy.
Dokwaterowywać mieszkańców nie można, bo to nie są mieszkania gminne, tylko
prywatne. A ich właściciele chcą się lokatorów pozbyć.

- Korzystamy z każdej okazji, jaka się trafia. Pozyskujemy mieszkania i z
wynajmu, i przez kupno całych bloków czy klatek schodowych, i przez budowę
nowych bloków - zapewniała Katarzyna Bury z wydziału mieszkalnictwa.

- Sam mieszkam w lokalu komunalnym, jakbym tylko miał okazję, przeprowadzam
się do Ruszczy - przekonywał z kolei przewodniczący Rady Dzielnicy XVIII
Józef Krężołek.

Lista inwestycji

Po kilku godzinach negocjacji stanęło na tym, że mieszkańcy przedstawią
magistratowi listę najpilniejszych inwestycji w ich okolicy. Będą też
uczestniczyć w selekcji rodzin. Kolejne spotkanie zaplanowano na przełom
lutego i marca.

Co z mieszkańcami, którzy czekają na lokale socjalne? Na razie nie wiadomo.
Natomiast miasto rocznie płaci milion złotych odszkodowania za
niedostarczenie lokalu osobom, którym przyznał go sąd."

... i znowu nauczyciele emeryci.

Ręce i nogi ...
Obserwuj wątek
    • amb25 Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 09:04
      no to coś mi się wydaje, że socjalne będą na Ruczaju :(
      Swoją drogą podobno to na Ruczaju miały być mieszkania dla nauczycieli
      wykwaterowywanych ze szkół.
      • znowu_ja Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 09:31
        Głupie gatki - same bzdurne argumenty, aby tylko zatkać usta protestującym...
      • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 09:46
        > no to coś mi się wydaje, że socjalne będą na Ruczaju :(
        > Swoją drogą podobno to na Ruczaju miały być mieszkania dla nauczycieli
        > wykwaterowywanych ze szkół.
        taa...

        Nie ma żadnych nauczycieli, (ani tym bardziej wdów po generałach) no przynajmniej w takiej ilości, jest za to baardzo długa lista osób czekających na mieszkania socjalne i zastępcze (3000 wniosków).

        a czy Majchrowski zrealizuje swój proejkt przy Magnolii?
        Przed świętami na sesji RM zatwierdzany będzie budżet, wtedy się okaże (ale nie stawiałbym za dużych pieniędzy na fakt powstania, tyle na razie mogę powiedzieć)
        • amb25 Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 11:11
          chciałabym, żebyś miał rację, ale obawiam się, że Radni powoli zmieniają zdanie
          (komunalne tak, ale...) a chodzi przecież o to, żeby osiedli komunalnych nie
          było.
          Z tego co wiem to podobno Prezydent na to wałśnie liczył....
          • ma_emi Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 12:13
            Ciekawe jest w takim razie, gdzie będą mieszkania socjalne? Jeżeli nie w
            Ruszczy bo tu nauczyciele i nie na Ruczaju bo tu wdowy po profesorach i
            generałach...
            Z tego co mówi prezydent Kraków to jakieś wyjątkowe miasto. Nie ma problemu z
            z przemocą w rodzinie, nie ma problemu z ludźmi, którzy dostali wyroki
            eksmisyjne bo jak wydali wszystko co "musieli" na alkohol to nie starczało na
            czynsz jest za to wielki problem z ludźmi wykształconymi, z dobrych rodzin z
            tradycjami bo nie dość, że są biedni to jeszcze nikt nie chce obok nich
            mieszkać.
            Istnieją dwie rzeczywistości: ta w głowie prezydenta i ta na Marczyńskiego, na
            os. Złotej Jesieni przy Borkowskiej itd. Kto tam dewastuje i rozrabia po nocach?
            • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 13:31
              Sprostowanie małe. Jest jeszcze trzecia rzeczywistość - w ustach prezydenta.
              Znalałyby sie też kolejne rzeczywistości ... . Politycy zazwyczaj tak mają.
              Polityk, zwłaszcza w okresie kampanii wyborczej, jest jak ... (wulgarne słowo
              potocznie używane jako określenie przedstawicielki zawodu powszechnie
              uznawanego za najstarszy).
              • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 13:43
                Jak pokazuje przykład ostatnich wyborów parlamentarnych, tacy właśnie mają największe szansę na sukces, w przeciwieństwie do prawdomównych.
                • precesja Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 14:10
                  > Jak pokazuje przykład ostatnich wyborów parlamentarnych, tacy właśnie mają
                  największe szansę na sukces, w przeciwieństwie do prawdomównych.

                  jesteś Panie Ruczaj.x informatykiem więc znasz sie na logice,
                  z tego wynika że jedni z najbardziej prawdomównych to SLD, a SdPL to już mega
                  uczciwi ludzie skoro nie weszli do parlamentu
                  nie pisz frazesów. Naprawdę jesteś tak naiwny by uważać że wygrana tej czy
                  innej opcji zamieni świat na lepsze w ciągu jednej nocy?

                  Ciągle politykujesz rozdzierając szaty nad wyborami. A jak sprawy Ruczajowe?
                  Jak na razie panuje nam Pan J.M. i to on buduje kumunalki a nie ktoś inny.


                  • jarko1 Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 14:59
                    "Ciągle politykujesz rozdzierając szaty nad wyborami. A jak sprawy Ruczajowe?"
                    Na tym forum każdy może, zgodnie z przyjętymi normami, wyrażać swoje opinie.
                    Szanowny/a Precesjo
                    Zanim zaczniesz krytykować innych, chcę zadać Ci jedno pytanie:
                    A co Ty zrobiłeś/aś dla Ruczaju? Czy aktywnie działasz dla dobra naszej dzielnicy?

                    • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 15:07
                      "Zanim zaczniesz krytykować innych, chcę zadać Ci jedno pytanie: A co Ty
                      zrobiłeś/aś dla Ruczaju? Czy aktywnie działasz dla dobra naszej dzielnicy?


                      Popieram (na razie tylko tyle mogę zrobić)!
                      Nie pytaj co RUCZAJ (x) dla Ciebie, ale co Ty dla RUCZAJU zrobiłeś/aś.
                  • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 07.12.05, 18:05
                    Nieco więcej frazesów.

                    > > Jak pokazuje przykład ostatnich wyborów parlamentarnych, tacy właśnie maj
                    > ą
                    > największe szansę na sukces, w przeciwieństwie do prawdomównych.

                    > jesteś Panie Ruczaj.x informatykiem więc znasz sie na logice,
                    > z tego wynika że jedni z najbardziej prawdomównych to SLD, a SdPL to już mega
                    > uczciwi ludzie skoro nie weszli do parlamentu nie pisz frazesów.
                    Nie to miałem na myśli, chciałem tylko powiedzieć, że partie prezentujące nierealne programy (w graniach rozsądku oczywiście) mają większe szanse na sukces niż partie mówiące prawdę. Na sam wynik wyborów wpływ ma bardzo wiele czynników, jednak stosowanie haseł populistycznych (w odpowiedniej ilości) zwiększa szansę na sukces... takie społeczeństwo (panie).

                    > Naprawdę jesteś tak naiwny by uważać że wygrana tej czy
                    > innej opcji zamieni świat na lepsze w ciągu jednej nocy?
                    NIE, nie wiem skąd taki wniosek.

                    > Ciągle politykujesz rozdzierając szaty nad wyborami.
                    Bolesne było to co stało się po wyborach, a więc brak porozumienia z PO.
                    W sumie absolutnie nie przeszkadza mi PiS u władzy. Jednak nie takie były obietnice, podział miałbyć jasny – "reforma prawa" PiS, "gospodarka" PO, zmiana konstytucji, ostateczne skończenie z postkomunistycznym dziedzictwem.
                    Zamiast tego PiS zapragną zatopić Platformę, czy oferując podział stanowisk prowadzący do marginalizacji jednej ze stron (szczególnie w obliczu prezydentury Kaczyńskiego) czy to poprzez stawianie partii Tuska w takim a nie innym świetle. Na szczęście PO nie dało się złapać, troszkę inaczej postąpili LPR i Lepper, z jakim efektem, można się przekonać czytając ostatnie sondaże.
                    Myślę, że wiele osób może czuć się oszukanych, tyle.

                    >rozdzierając szaty nad wyborami.
                    Wiesz, ja po prostu nie potrafię zrozumieć, dlaczego Polska nie może być taka jak Irlandia czy baa... Słowacja czy Czechy. Wiele osób z mojego otoczenia miało taką a nie inną wizję nadchodzących lat i smutno troszkę, że dalej pogrążamy się w morzu socjalu.
                    Podobno Polak potrafi, trzeba mu tylko na to pozwolić, tyle, że jak na razie pracować pozwalają nam rządy Irlandii czy Anglii, szkoda tych wszystkich uciekających z kraju ludzi. Każdy miesiąc to kolejne setki dobrze wykształconych, a tymczasem zamiast w naukę i inwestycje rząd zdaje się zgadzać na zapłacenie gigantycznego haraczu górnikom.

                    > A jak sprawy Ruczajowe?
                    Wydaje mi się, że całkiem dobrze, zrobiło się o nas głośno, w sprawie komunałek jesteśmy o krok od sukcesu, za jakiś czas (może już przy okazji następnego budżetu) zacznie się realizacja Parku Ruczaj, w tym roku w budżecie znalazło się nareszcie przygotowanie projektu Szybkiego Tramwaju do Kampus, podobnie jak projekt Nowoobozowej, w miejscu gdzie miało powstać drugie osiedle komunalne (ul. Lubostroń) w przyszłym roku ruszą prace budowlane przy 8 oddziałowym przedszkolu.
                    I być może najważniejszy, chociaż chyba mało doceniany, jest fakt, że już za 12 (maks. 18) miesięcy będziemy mieli plan zagospodarowania, wiem dla wielu to jak przyszłowiowa "musztarda po obiedzie". Ale dokument ten dla przyszłości okolicy ma znaczenie podstawowe (szczególnie w temacie dzikiej zabudowy, rozwoju komunikacji czy ogólnie infrastruktury społecznej i edukacyjnej).

                    a samo stowarzyszenie... z zabawnych nowości nasz prezes ma bardzo duże szansę na zostanie wice wojewodą (Andrzej Mucha)
                    miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3045922.html
                    > Jak na razie panuje nam Pan J.M. i to on buduje kumunalki a nie ktoś inny.
                    Miejmy nadzieje, że jego "budowanie" niebawem się skończy, podobnie jak jego smutna prezydentura.

                    pozdrawiam serdecznie
                    • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 08.12.05, 11:13
                      dokładnie o tym mówię:
                      fakty.interia.pl/kraj/news?inf=693950
                      • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 08.12.05, 13:26
                        R.X, odpowiadasz procesji, wybacz - włączę się w kestii "politycznej". Nie mogę
                        znieść powtarzania propagandowych nomen omen komunałów, jak to krwiożerczy PiS,
                        będąc zwycięską partią w wyborach, chciał skrzywdzić biedną Platformę
                        ofiarowując jej m. in. marszałka Sejmu i połowę ministerstw. Odnośnie
                        powoływania się na wypowiedzi Rokity - ten człowiek, co drugi dzień wysyła
                        sprzeczne komunikaty. Jest coraz bardziej żałosny. Onegdaj byłem jego zażartym
                        sympatykiem - do czasu bliższego poznania postaci. Swoją drogą dużo go ostatnio
                        w mediach, czyżby coś się szykowało?
                        R.X, poczytaj dla równowagi i bez uprzedzeń (czy to możliwe?) wywiady udzielone
                        przez Kaczyńskich (choćby "Gazecie Wyborczej") i np. "Gazetę Polską".
                        • precesja tak, właśnie 08.12.05, 14:20
                          dziekuję za wyważone komentarze provincialisa
                          Panie Ruczaj.x to są dywagacje polityczne z których dla mieszkańców Ruczaju nic
                          nie wynika.
                          Niestety dotykanie polityki to dotykanie błota bo nasza polityka błotem jest/a
                          jaka nie jest?/.
                          Więc zawsze się można ubrudzić.
                          Provincialis napisał by Pan wyciągał wnioski. Glosowałem na PIS ale czy
                          wszystko co PIS robi biorę bez cienia krytyki? - NIE. Z niektórymi rzeczami się
                          zgadzam z drugimi nie. Ale miałem nadzieję że do władzy siadzie PIS z PO. Nic z
                          tego nie wyszło i szkoda. Gdy PIS zacznie wg mnie robić źle zmienię swoje
                          spojrzenie na tę opcje i ktoś inny otrzyma mój głos.
                          Chyba na tym polega mądre przyglądanie się sytuacji, wyciąganie wniosków z
                          poczynań PO-PIS-SLD-LPR-itd i korzystanie z prawa głosowania. Obecnie w
                          społeczeństwie informacyjnym gdzie bobmbardują nas informacją trzeba ją
                          przesiać i aby dojść do właściwych wniosków ruszyć głową a nie powtarzać to co
                          powiela TV, radio czy prasa będąca zaangażowana w tę czy inną opcję polityczną.
                          Ech, się rozpisałem.
                          A obecnie boję sieże panujący JM może wygrać bo nie ma konkurenta i jest
                          politycznym lisem rodem z SLD. Może negatywna kampania na Ruczaju "Chcesz
                          komunalek na Ruczaju - głosuj na JM" jak bedzie jużkampania blisko.
                          Pozdrawiam
                          • ruczaj.x Re: tak, właśnie 08.12.05, 15:39
                            > Panie Ruczaj.x to są dywagacje polityczne z których dla mieszkańców Ruczaju > nic nie wynika.

                            Kurczę, bo zrobię się niekulturalny i się zapytam, czy z twojego pisania wynika coś dobrego dla Ruczaju. To jest wolne forum i każdy (nawet ja) ma prawo wyrażać swoje poglądy (no może są wyjątkowo 'upierdliwe' wyjątki). Akurat tutaj staram się nie uprawiać "politykierstwa", bo forum jest o Ruczaju, ale zabierania mi prawa do wypowiadania się na innych forach, tylko dlatego, że nie zgadzasz się z moimi poglądami... wybacz.

                            > Provincialis napisał by Pan wyciągał wnioski. Glosowałem na PIS ale czy
                            > wszystko co PIS robi biorę bez cienia krytyki? - NIE. Z niektórymi rzeczami się...

                            Wbrew pozorom nie jesteś jedyna(ym) myślącym człowiekiem. Zresztą nie zarzucam ci przyjmowania czegokolwiek bezkrytycznie.

                            > Ech, się rozpisałem.
                            > A obecnie boję sieże panujący JM może wygrać bo nie ma konkurenta i jest
                            > politycznym lisem rodem z SLD. Może negatywna kampania na Ruczaju "Chcesz
                            > komunalek na Ruczaju - głosuj na JM" jak bedzie już kampania blisko.
                            tak, tak... będziemy przypominali o załugach, oj bedziemy

                            aby do wiosny :D
                        • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 08.12.05, 15:22
                          W sumie mogę sobie poczytać i czytam, ale liczą się czyny...
                          tak dla przykładu była tylko jedna partia, która zaprotestowała przeciwko haraczowi na górnictwo (wbrew wszelkiej "populistycznej logice"), podobnie jedna partia niezmiennie popiera podatek liniowy czy generalnie obniżenie i uproszczenie podatków... a tym czasem w przyszłym roku efektywna stopa podatkowa rośnie z 15 do 17% (na skutek likwidacji ulgi budowlanej oraz zamrożenia progów podatkowych). Zamiast ograniczać aparat urzędniczy kreowane są nowe wspaniałe byty. Podobnie ze strony tylko jednej partii mamy pewność, że nie stworzy koalicji z Samoobroną.

                          > będąc zwycięską partią w wyborach, chciał skrzywdzić biedną Platformę
                          > ofiarowując jej m. in. marszałka Sejmu i połowę ministerstw
                          PiS mając prezydenta, senat, premiera, MSWiA, MON, Ministerstwo Sprawiedliwości, 'służby', policje, prokuraturę miał praktycznie pełnie władzy - troszkę duży dysonans ja na 3% różnicy w wyborach parlamentarnych. Co gorsza PO otrzymać miało resorty (delikatnie powiedziawszy) ryzykowne, a więc służba zdrowia, gospodarka, finanse. Ciężko uznać propozycje tego typu za partnerstwo.

                          Zresztą, proszę sobie przypomnieć co było bezpośrednią przyczyną upadku POPiSu? czy aby nie wybory do prezydium Sejmu i Senatu, więc ciężko mówić o chęci budowy koalicji, a już szczególnie po tym co stało się w Senacie.

                          Skończy się tym, że na wiosnę 2006, najpóźniej jesień mamy nowe wybory... chociaż może i dobrze.
                          • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 12.12.05, 07:28
                            "W sumie ..." itd.
                            O NAIWNOŚCI LUDZKA ... R.H, ZLITUJ SIĘ, JAKIE CZYNY?
                            • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 12.12.05, 09:39
                              że powtórzę:
                              kwestia emerytur górniczych, nie wchodzenie w żadne związki z Samoobroną, dwa pierwsze z brzegu fakty
                              • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 12.12.05, 11:20
                                ??? Wolne żarty, miały być CZYNY, a są ZANIECHANIA.
                                1. Co w kwestii "górniczej" proponuje PO (problem jest i trzeba go rozwiązać)?
                                Ale nie pisz o "czynach" lub "faktach" propagandowych, ale o konkretach -
                                projektach ustaw, inicjatywie ustawodawczej, etc.
                                2. Nie tylko z Samoobroną, ale np. z PiS również nie. A z jaką partią tak,
                                skoro nie są zdolni do samodzielnego rządzenia? Z wieści jakie dochodzą z
                                Wiejskiej i okolic wynika, że chyba najbliżej im do SLD.
                                3. Odnośnie Twego poprzedniego postu. Realne opodatkowanie w zakresie dochodów
                                osobistych (PIT), to obecnie ok. 13,5%. Propozycje podatkowe PO (te z kampanii
                                wyborczej) były tak niekonkretne, że summa summarum równie dobrze mogły
                                oznaczać nieznaczną obniżkę podatków, jak i drastyczną ich podwyżkę,
                                uproszczenie, ale być może odwrotnie - dalsze pokomplikowanie. Aby ograniczyć
                                aparat urzędniczy, nie wystarczy decyzja administracyjna, chciejstwo i piękne
                                słówka tym bardziej, należy ograniczyć liczbę zadań realizowanych przez
                                administrację. (Teraz będzie o czynach.) A PO głośno krzyczało o 50% redukcji
                                aparatu skarbowego, równocześnie głosując za ustawą o zwrocie róznicy VATu, do
                                realizacji której należałoby w tym aparacie zatrudnić ludzi - przypominam
                                dokonanie ostatnich tygodni, równie dobrze możnaby wyciągnąć
                                wcześniejsze "osiągnięcia"(np. ustawę o swobodzie gospodarczej). Co do
                                koalicji i negocjacji, których tak na prawdę nigdy na poważnie nie było - nie
                                rozśmieszaj mnie już proszę, wszystkie argumenty powtarzane przez "salonowe"
                                media znam, fakty były takie, iż PO nie przyjęła oferty PiS, nie przyjęła
                                oferty, aby w ogóle usiąść do poważnych negocjacji - tworzenie koalicji przed
                                kamerami tv u każdego dysponującego minimum wiedzy, myślącego człowieka musi
                                powodować salwy śmiechu, żądania PO (vide np. 21 punktów Rokity) w sytuacji,
                                gdy przegrało się wybory i traci społeczne poparcie (vide wybory prezydenckie)
                                wywołuje zdziwienie.
                                4. Dzisiaj pan Rokita chce realizować swój "plan rządzenia" w ... opozycji -
                                www.pulsbiznesu.pl/content.aspx?sid=7355&guid=02D42CF3-C204-4633-80D2-
                                1CE17FE6A4AD (cały raport tutaj - www.ipia.org.pl/raport/Panstwo%20dla%
                                20obywateli.pdf ). Wybacz, ale jeśli tak mają wyglądać czyny PO (nie o treść
                                planu chodzi, ale właśnie o ową "realizację"), to chyba komuś potrzebny jest
                                psychiatra.
                                5. Mam nadzieję, że ostatniej z myśli, zawartej w p. 4, nie wziąłeś do siebie.
                                Nie taki był bowiem jej adres. Panu Janowi, jak sądzę, lekarz też nie jest
                                potrzebny. Mam nadzieję, że jego prawdziwe intencje niebawem poznamy. Zapewne
                                nie przypadkiem osobiście prowadzi od kilku dni kampanię w mediach. Coś
                                niewątpliwie się zaczyna dziać, czy się stanie?

                                Pozdrawiam
                                • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 12.12.05, 12:43
                                  > 1. Co w kwestii "górniczej" proponuje PO (problem jest i trzeba go rozwiązać)?
                                  > Ale nie pisz o "czynach" lub "faktach" propagandowych, ale o konkretach -
                                  > projektach ustaw, inicjatywie ustawodawczej, etc.

                                  PO proponuje rozwiązanie ogólne, a więc emerytury pomostowe, takie same dla górników, hutników, 'kaskaderów' czy jakiegokolwiek inne wymagającego tego zawodu.

                                  "Emerytury pomostowe, przeszkolenia zawodowe i rekompensaty finansowe mają zastąpić dotychczasowe przywileje branżowe dla osób wykonujących szczególnie szkodliwe prace. Mogą je otrzymać osoby, które będą wykonywać zajęcia określone przez komisję ekspertów medycyny pracy jako szkodliwe, jeśli do końca 2006 roku nie zdążą przejść na emeryturę według starych zasad."
                                  To był projekt poprzedniego rządu, popierany przez PO

                                  do poczytania również tutaj:
                                  www.platforma.org/index.php/aktualnosci/powmediach&pT=details&sP=CONTENT,objectID,886756/CONTENT_2,objectID,886756&L=pl
                                  D.Tusk:
                                  "...emerytury pomostowe to jest konieczność, na co wskazały wszystkie możliwe badania plus zdrowy rozsądek. Jest cała, ale duża grupa zawodów, grup społecznych, które po wielu latach pracy, ale przed osiągnięciem wieku emerytalnego nie mają szansy na kontynuowanie pracy albo znalezienie innej pracy. To był zresztą główny powód, dla którego Platforma była sceptyczna wobec tego projektu górniczego. Nie dlatego, żebyśmy nie rozumieli, że górnicy po 25 latach pracy na dole nie są w stanie kontynuować pracy, bo to każdy wie, to dziecko wie, tylko dlatego, że jest ponad 60 innych zawodów, gdzie emerytura pomostowa jest koniecznością. I dlatego trzeba będzie przegłosować taką ustawę o emeryturach pomostowych, która odpowiedzialnie w sensie budżetu państwa, ale też z takim oczywistym ludzkim sercem potraktuje inne, słabsze w sensie zdolności do manifestowania, grupy zawodowe."

                                  Jeśli w Polsce prawo ma być wprowadzane w oparciu o wysłanie do Warszawy kilkudziesięciu autokarów 'facetów z kilofami i petardami'... to ja chyba nie chce mieszkać w takim kraju. Przywileje uzyskiwane przy pomocy przemocy - to ma być sprawiedliwość wg PiS?
                                  Zwłaszcza w przypadku górników, czyli branży która przez ostatnie lata wyciągnęła z naszych portfeli grube dziesiątki miliarów złotych...
                                  jak ktoś pięknie policzył... za te pieniądze zakopne pod ziemią bez trudu zbudowalibyśmy doskonałą sieć autostrad, elektrownie atomową i jeszcze zostałoby sporo pieniędzy na naukę. I po tym wszystkim okazuje się, że mamy z własnych oszczędności (czyli pieniędzy ZUS) łożyć na świadczenia górnicze, na poziomie ponad dwukrotnie wyższym od przeciętnej emerytury.

                                  > 2. Nie tylko z Samoobroną, ale np. z PiS również nie. A z jaką partią tak,
                                  > skoro nie są zdolni do samodzielnego rządzenia? Z wieści jakie dochodzą z
                                  > Wiejskiej i okolic wynika, że chyba najbliżej im do SLD.
                                  to niżej:

                                  > 3. Odnośnie Twego poprzedniego postu. Realne opodatkowanie w zakresie dochodów
                                  > osobistych (PIT), to obecnie ok. 13,5%. Propozycje podatkowe PO (te z kampanii
                                  > wyborczej) były tak niekonkretne, że summa summarum równie dobrze mogły
                                  > oznaczać nieznaczną obniżkę podatków, jak i drastyczną ich podwyżkę,
                                  > uproszczenie, ale być może odwrotnie - dalsze pokomplikowanie.

                                  Propozycja była absolutnie jasna i klarowna:
                                  "15% VAT, 15% PIT, 15% CIT, koniec ulg" - nie wiem co tu jest dla ciebie niezrozumiałe?

                                  Otwarta pozostawała kwestia czy warunki budżetowe pozwolą na utrzymanie kwoty wolnej od podatku (ewentualnie jej poziom).
                                  Co śmieszne nie o kwoty podatku tu chodziło, ale o ukrócenie samowoli urzędników, likwidacje niejasnych i dowolnie interpretowanych przepisów podatkowych. Bycie w Polsce przedsiębiorcą i nie korzystanie z usług wyspecjalizowanych doradców podatkowych to już jest praktycznie niewykonalna sztuka.

                                  Na skutek brutalnej i zakłamanej kampanii PiS obraz mógł się istotnie dla niektórych przynajmniej zaciemnić.

                                  Nie wiem skąd masz swoje dane na temat realnego opodatkowania, ja mam stąd:
                                  www.wprost.pl/ar/?O=83658&C=57
                                  zresztą warto przeczytać cały artykuł, daje wiele do myślenia

                                  > Aby ograniczyć
                                  > aparat urzędniczy, nie wystarczy decyzja administracyjna, chciejstwo i piękne
                                  > słówka tym bardziej, należy ograniczyć liczbę zadań realizowanych przez
                                  > administrację. (Teraz będzie o czynach.) A PO głośno krzyczało o 50% redukcji
                                  > aparatu skarbowego, równocześnie głosując za ustawą o zwrocie różnicy VATu,
                                  ZABIJASZ MNIE!
                                  Demagogia. Doskonale wiesz, że projekt zwrotu różnicy wynikał z chęci utrzymania obniżonego poziomu podatku VAT w budownictwie, jeśli znasz inną metodę proszę bardzo, zaproponuj. To był doskonały projekt, przypuszczalnie popierany również przez PiS.
                                  Nie wiem jak partia braci Kaczyńskich zamierza wybudować 3 mln. mieszkań przy takim poziomie podatków na materiały budowlane jak i gotowe mieszkania.
                                  Mogę tylko życzyć POWODZENIA.

                                  > realizacji której należałoby w tym aparacie zatrudnić ludzi - przypominam
                                  > dokonanie ostatnich tygodni,
                                  Znowu mnie zabiłeś, zupełnie nie zdajesz sobie sprawy jaki mamy poziom zatrudnienia urzędników, przypuszczalnie nie długo szczęśliwie dojdziemy sobie do pół miliona, zatrudniać? Jakiś żart chyba.

                                  > koalicji i negocjacji, których tak na prawdę nigdy na poważnie nie było - nie
                                  > rozśmieszaj mnie już proszę, wszystkie argumenty powtarzane przez "salonowe"
                                  > media znam, fakty były takie, iż PO nie przyjęła oferty PiS, nie przyjęła
                                  > oferty, aby w ogóle usiąść do poważnych negocjacji - tworzenie koalicji przed
                                  > kamerami tv u każdego dysponującego minimum wiedzy
                                  to była jakaś forma eksperymentu, zakończonego porażką, czegóż można było się spodziewać, po negocjacjach prowadzonych w okresie kampanii prezydenckiej??
                                  Tyle, że tamta pokazówka nie miała nic wspólnego z późniejszymi negocjacjami.
                                  FAKTY SĄ TAKIE, że PiS chciał mieć pełnie władzy, co pozwoliłoby mu na marginalizacje PO. Co miałobyć przygotowaniem na rok 2006.

                                  Chciałbym, żebyś odniósł się tego co napisałem poprzednio:
                                  "PiS mając prezydenta, senat, premiera, MSWiA, MON, Ministerstwo Sprawiedliwości, 'służby', policje, prokuraturę miał praktycznie
                                  pełnie władzy - troszkę duży dysonans ja na 3% różnicy w wyborach parlamentarnych. Co gorsza PO otrzymać miało resorty (delikatnie
                                  powiedziawszy) ryzykowne, a więc służba zdrowia, gospodarka, finanse. Ciężko uznać propozycje tego typu za partnerstwo."
                                  TO MIAŁA BYĆ OFERTA WSPÓŁPRACY? (zwłaszcza po tym co PiS wyrabiał podczas kampanii) Platforma musiała by być ugrupowaniem ze skłonnościami samobójczymi, żeby wchodzić w taki układ.

                                  Plan jest jasny, PiS kosztem budżetu i kolejnych miesięcy opóźnienia reform gromadzi obecnie kapitał polityczny, na wiosnę (najpóźniej jesień 2006) razem z 'samorządówka' mamy przyśpieszone wybory parlamentarne.
                                  Jestem gotowy założyć się o to. Może o dobre wino?

                                  ...
                                  > " Wybacz, ale jeśli tak mają wyglądać czyny PO (nie o treść
                                  > planu chodzi, ale właśnie o ową "realizację"), to chyba komuś potrzebny jest
                                  > psychiatra."
                                  pkt. 4 nie rozumiem
                                  Człowiek zaprezentował to co chciałby zrealizować będąc premierem, zupełnie naturalna sprawa, może boi się plagiatu ze strony PiS ;)

                                  Przepraszam, niczego nie biorę do siebie, to tylko forum dyskusyjne.

                                  pozdrawiam serdecznie
                                  • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 12.12.05, 15:33
                                    KAPITULUJĘ!!! Musiałbym ciągle pisać sprostowania ... Piszesz dużo, zarzucasz
                                    mi demagogię, powielasz medialny bełkot, ale nie odpowiadasz na pytania i NIE
                                    MYŚLISZ.
                                    Dobrego wina chętnie bym się napił (pierwsza butelka może być moja), ale
                                    zakładać się nie będę, bo wcale nie jestem pewien, czy wcześniejsze wybory, to
                                    nie będzie najlepsze wyjście z sytuacji, być może nawet jedyne.
                                    Za niniejszą dyskusję - mimo artykułowanych w jej toku uwag (nieraz ad personam
                                    i pewnie zanadto ostrych) szczerze DZIĘKUJĘ. Nawet jeśli sporo Ci zarzuciłem,
                                    to niezwykle chwalebne jest, że są ludzie, którzy interesują się czymś więcej,
                                    niż to, co zakreśla im koniec własnego nosa (mam nadzieję, że tak właśnie
                                    jest). Liczę, że z czasem Twe spojrzenie się wyostrzy, będzie bardziej
                                    krytyczne, nie tylko w stosunku do prezentujących poglądy inne od Twoich, ale
                                    również wobec własnych sympatii politycznych. Choć muszę przyznać, iż dzisiaj w
                                    Polsce obywatelowi dość trudno być obiektywnym, trudno dociekać niektórych
                                    faktów i uzyskać rzetelne informacje, choć wydawałoby się, że to proste, bo
                                    mamy wolne media.
                                    POZDRAWIAM BARDZO CIEPŁO.
                                    • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 12.12.05, 15:56
                                      tiaa...


                                      również dziękuje
                                      pozdrawiam
                                      • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 14.12.05, 12:02
                                        P.S.

                                        "Sondażowy sPiSek piekarzy

                                        Wśród haseł politycznie poprawnej nowomowy, którymi przez piętnaście lat
                                        szermował postpeerelowski, czerwonoróżowy Salon (komuna i michnikowszczyzna),
                                        szczególnie często eksploatowane były dwa: „polowanie na czarownice” (dyżurne
                                        hasło wymierzane przeciwko propozycjom deagenturyzacji bądź dekomunizacji
                                        państwa) i „spiskowa teoria dziejów” (dyżurne hasło wymierzane w tropicieli
                                        oraz krytyków wszelkich afer kryminalnych, szpiegowskich, politycznych i
                                        gospodarczych korodujących Rzeczpospolitą). Los bywa złośliwy, odwrócił
                                        sytuację: dzisiaj wściekłe „polowanie na czarownice” można zarzucić
                                        antypisowskiej opozycji i antypisowskim mediom, których kurczowo-maniakalny
                                        kontrkaczyzm wyczerpuje wszelkie znamiona spisku.
                                        Czym różni się prawdziwa „spiskowa teoria dziejów” od nonsensownej, chorobliwej
                                        paranoidalnej? Wedle kryteriów salonowych różnica jest taka, że kiedy o spisku
                                        mówi Michnik, to słusznie mówi, a kiedy o spisku mówi Łysiak, to bredzi.
                                        Natomiast wedle kryteriów racjonalnych, faktograficznych, naukowych rzecz
                                        wygląda inaczej: cała polityczna historia rodu ludzkiego karmi się spiskami bez
                                        ustanku (zatem obśmiewana przez salonowe autorytety „spiskowa teoria dziejów”
                                        to nic innego jak spiskowa praktyka dziejów), lecz zdarzają się i
                                        dęte „spiskowe teorie dziejów”, będące maniactwami lub prowokacjami (przykładem
                                        antyjezuickie „Monita secreta” czy antyżydowskie „Protokoły Mędrców Syjonu”).
                                        Gdyby ktoś głosił, że niedawne pożary w kilkuset francuskich miastach zostały
                                        cichcem zainspirowane przez producentów i przez dealerów samochodowych, bo
                                        dzięki spaleniu kilkunastu tysięcy aut można się obłowić na sprzedaży nowych –
                                        to byłaby spiskowa teoria-bzdura. Lecz każdy kto będzie uzasadniał „spiskową
                                        teorię dziejów” wskazując tajne osiemnastowieczne konszachty Rosji, Austrii i
                                        Prus dla rozebrania Rzeczypospolitej, lub wskazując pakt Ribbentrop-Mołotow,
                                        lub wskazując tysiące spisków dynastycznych, które odmieniły historię wielu
                                        państw – będzie miał słuszność. Mocno nagłaśniana książkami i publicystyką
                                        (zwłaszcza w antysemickiej Francji) teza, że 11 września 2001 Żydzi nie
                                        przyszli do pracy w World Trade Center, zaś Pentagon nie został uderzony przez
                                        samolot – to idiotyzm. Lecz fakt, że Italią przez kilkadziesiąt lat rządziła
                                        tajna koalicja partii chadeckiej, mafii sycylijskiej i loży masońskiej P2,
                                        został już udokumentowany bezspornie przez prokuraturę włoską i nie kwestionuje
                                        go nikt. W dzisiejszej Polsce również toczy się gra będąca rozległym „complot”.
                                        Kiedy się przeanalizuje cały gigantyczny, skoordynowany wysiłek Kremla i
                                        wszystkich agend Salonu (od partii tudzież „służb”, po media tudzież fundacje
                                        sorosowskie) dla uwalenia PiS-u w wyborach i później w pracach rządowych – to
                                        jasno widać, że mamy do czynienia z autentycznym spiskiem, z konspiracją
                                        promującą „czarną legendę” braci Kaczyńskich oraz ich formacji politycznej.
                                        To co niegdyś zwano „czarną legendą” (exemplum antynapoleońska, szerzona przez
                                        Brytyjczyków), a więc propagandę szkalującą, w dzisiejszej grypserze medialnej
                                        zwie się „czarnym PR”. Chwilowo – ku głębokiemu żalowi paszkwilantów –
                                        antypisowski „czarny PR” cierpi na niedobór tłustego pokarmu i witamin. Wskutek
                                        braku solidnych punktów zaczepienia, wykorzystuje się pierdoły typu: prezydent-
                                        elekt odbył darmowy lot rządowym aeroplanem miast latać rejsowym „tanim
                                        przewoźnikiem” bądź, jeszcze lepiej, chodzić po morzu pieszo. A pani minister
                                        Lubińska nie lubi supermarketów, przez co robi nam ciężkie tyły w całej Unii.
                                        Poziom przyzwoitości dziennikarzy tudzież dyżurnych TV-biznesmenów
                                        kolportujących głośno tego rodzaju krytykę sięga stanów tak bardzo średnich czy
                                        wręcz dolnych, że nawet się nie zająkną, iż: jedno miejsce pracy w
                                        hipermarkecie oznacza siedmiu bezrobotnych (tracących pracę w lokalnym drobnym
                                        przemyśle, handlu i usługach); hipermarkety zarabiają krocie, a nie płacą
                                        państwu żadnych podatków, bo regularnie wykazują straty lub brak zysków,
                                        stosując rozliczne sztuczki księgowo-finansowe, jak na przykład „kupowanie” za
                                        horrendalne sumy od swoich macierzystych firm prawa do... posługiwania się
                                        markami towarów, i te fikcyjne wydatki są wrzucane w fikcyjne koszty!; liczne
                                        kraje Unii (choćby Francja) wzięły już ustawowo za pysk hipermarkety, twardym
                                        prawem minimalizując ich bandycką niesolidność, a Norwegia całkowicie zakazała
                                        budowy hipermarketów przez cudzoziemski kapitał. Tymczasem hipermarketowa
                                        Polska od 15 lat jest dla cwaniaków z Zachodu bantustanem, swoistym ściekiem,
                                        do którego można bezpodatkowo wlać tony tandetnych nadwyżek produkcyjnych i
                                        uszczęśliwiać tym szajsem białych negrów Europy. Między innymi dlatego, że
                                        polski Sejm łatwo było kupić przez te minione 15 lat. Kwestia ceny, jak u
                                        prostytutki. Lobby kasynowe kupiło ustawę o grach hazardowych, a lobby
                                        hipermarketów kupiło kilkakrotnie skuteczne zablokowanie ustawy
                                        o „wielkopowierzchniowych obiektach handlowych”. Maszynka do głosowania
                                        działała koncertowo, niby uliczny automat, który bez wrzucenia srebrnika nie
                                        wypluje towaru. I nosiła dumnie miano Wysokiej Izby.
                                        Jest coś bardzo pocieszającego w fakcie, że naród rozumie intencje spiskowców-
                                        destruktorów próbujących rozwalić nowy układ władzy nad Wisłą, więc słupki
                                        sondażowe PiS-u rosną teraz piorunująco, każdego tygodnia. Według niektórych
                                        ośrodków tak już urosły, że elekcja dzisiaj przyniosłaby PiS-owi totalny
                                        triumf, całą pulę. To nic innego jak sPiSek prawicowy! Tym razem Kaczory wzięły
                                        odwet i przekupiły sondażownie tudzież ankieterów. Dali więcej w łapę CBOS-om,
                                        OBOP-om, PENTOR-om i reszcie biur! Niczym ci cwaniacy, którzy przekupili
                                        Watykan. Kiedy dyrektorzy firmy „Coca-Cola” uzyskali audiencję papieską, dawali
                                        gigantyczne pieniądze za drobną korektę pacierza: niech będzie „coca-coli
                                        naszej powszedniej” miast „chleba naszego powszedniego”. Ojciec Święty nie
                                        wyraził zgody. W milczeniu, bez humoru, kroczyli po audiencji przez plac św.
                                        Piotra, aż nareszcie któryś jęknął: „K.... , to ile musieli dać
                                        piekarze!??...”.

                                        W.Ł.

                                        Pozdrowienia.
                • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 02.12.05, 15:02
                  "Jak pokazuje przykład ostatnich wyborów parlamentarnych, tacy właśnie mają
                  największe szansę na sukces, w przeciwieństwie do prawdomównych"

                  Doskonale rozumiem o co w Twoim stwierdzeniu chodzi i jakie siły za "takimi"
                  i "prawdomównymi" się kryja. Rada ciut starszego, bardziej doświadczonego
                  kolegi - wyzbądź się złudzeń. Nie ma polityków prawdomównych. Polityczne
                  pojmowanie prawdy nie ma nic wspólnego z prawdą rzeczywistą, rozumianą przez
                  ogół. Zawsze bierz pod uwagę fakt, że zwykli obywatele budują swój sąd na temat
                  polityków głównie poprzez media. A te, zwłaszcza w Polsce, mają więcej
                  wspólnego z propagandą, niż rzetelnym informowaniem, niezależnie od tego, czyją
                  są własnością. Smutne to, ale niestety prawdziwe.
                  A co do ostatnich wyborów, to własnie akurat one są przykładem, że dyktat
                  mediów i sondaży nie zawsze przekłada się na wyborczy sukces. Zresztą, tak już
                  niedyś było ...
                  • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 03.12.05, 15:33
                    chwilowo jestem na wakacjach z minimalnym dostep do kompa, wiec nie bede sie
                    wdawal w polemiki (Precesji odpowiem na pewno... za dni kilka)

                    co do prawdomownosci i polityki, w ostatniej wypowiedzi chodzilo mi o porowanie
                    tego co robilo PO i PiS... chcialem przypomniec ktora partia szafowala 3 mln
                    mieszkanian, znikajacym jedzeniem i jeszcze kilkoma tematami, niestety PO
                    sprowadzil swoja kampanie do realnego planu (powtorka bledu Rokity z wyborow
                    prezydenckich w Krakowie).

                    pozdrawiam
                    • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 05.12.05, 07:57
                      Tak oczywiście - nie trudno się domyślić o jakie partie chodzi. Sęk w tym, iż
                      plan PO, ten głoszony oficialnie, niestety również był (jest) mało realny.
                      Więcej powiem - nie trzymał się kupy! A PO była nie mniej populistyczna od PiS.
                      Jej hasła miały wszakże trafić do innego elektoratu - upraszczając: do ludzi
                      biznesu (fundusze), prywatnych przedsiębiorców, młodych,
                      wykształconych, "postępowych", "oświeconych", etc., etc. Cała kampania została
                      sowicie wsparta przez media (z wyjątkiem rydzykowych oczywista). Zupełnie przy
                      tym zlekceważono pozostałych, jakby zapomnianając, jak duże grupy ludzi w
                      Polsce żyją z wynajmowania własnej pracy, czy też z emerytur lub rent.
                      W mediach głoszono i nadal się głosi, że PiS szermował hasłami populistycznymi,
                      a PO od lat lansowana jest jako partia ludzi twardo stąpających po ziemi. Ale
                      to wszystko już przerabialiśmy - były kiedyś w Polsce taki parie jak UD, KLD,
                      UW, ..., była kiedyś PZPR, która wg ówczesnej TV miała 99 % (z ułamkiem)
                      poparcia . Mam kolejną radę - i bardzo proszę nie obraź się - pozostając
                      sympatykiem PO (a może kimś więcej?), odbierając to co głoszą publikatory, miej
                      oczy otwarte, obserwuj i myśl, na Boga, MYŚL I WNIOSKUJ!
                      Jeszcze jedno - w kontekście realizmu nie wymieniaj, proszę, nazwiska Rokita.
                      Bardzo serdecznie pozdrawiam.
                      • ruczaj.x Re: Komunałki w Ruszczy 05.12.05, 23:00
                        Ze mną jest ciężko, uważam, że jakakolwiek forma lewicowości jest z definicji oszukiwaniem ludzi (czy populizmem).
                        I ABSOLUTNIE NIKT NIE PRZEKONA MNIE, ŻE JEST INACZEJ

                        ot słabość

                        pozdrawiam serdecznie (jak najbardziej szczerze)
                        • provincialis Re: Komunałki w Ruszczy 06.12.05, 07:38
                          Rozumiem, iż lewicowość rodem z PO również.

                          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka