Dodaj do ulubionych

Uczniowie filmują atak furii nauczyciela

17.12.05, 15:12
Nie znamy całości tej sprawy. Co tak naprawdę ta dziewczyna mówiła do
nauczyciela? Dlaczego nie usiadła kiedy prosił ją na początku spokojnym
głosem? Jestem przekonany, że chamstwo ze strony uczniów jest częstsze niż ze
strony nauczycieli. Choć oczywiście, nie można usprawiedliwiać
tego "profesora".
Obserwuj wątek
    • Gość: sea9 na uczelni IP: *.crowley.pl 17.12.05, 15:47
      cytaty
      << NA JAKIEJ ZASADZIE SIE PANI TU DOSTAŁa>>
      <<gowno mnie obchodza te podrabiane zwolnienia ktore mi ani przynosi>>
      << ma Pani urojenia >> << trzeba sobie było dzieciaka zrobic a nie studiowac>>
      do mojej kolezanki, ktorej zmarła matka .dziewczyna prosiła o przesuniecie
      terminu zaliczenia << co mnie to obchodzi ,przeciez wiedziała ani ze umrze po
      co ta histeria>>
      to wszystko było wykrzykiwane publicznie przy innych studentach i jest na
      porzadku dziennym
      • Gość: niewinniątko w mojej szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:21
        w mojej szkole jest pani od sztuki ktura jest glupia krowa wstawia jedynki za
        nic, kaze pisac referaty i jest glupia krowa
        • Gość: gościowa Re: w mojej szkole IP: 212.244.184.* 17.12.05, 16:32
          a za "ktura" należy się jedynka
          • Gość: kendo NAUCZYCIEL KTORY MA PASJE ZARAZA NIA INNYCH IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:28
            a ten ktory klepie bez sensu nadrabia agresja albo lamie sie przed znudzonymi uczniami, ktorzy mu
            wlaza na glowe. Mialem nauczycielke od polskiego ktora wysmiewala wszystkich wypowiedzi do ktorych
            wczesniej zachecala i przez 4 lata byly to upokarzajace lekcje prowadzone w ciszy, ludzie liczyli tylko
            kiedy koniec lekcji, babka dreczyla nas psychicznie, od tamtej pory rzygac mi sie chce jak widze Giaura
            albo Dziady albo jak widze moja byla szkole, a szkoda. To byl stracony czas.
        • Gość: aedo Re: w mojej szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:08
          A nazywanie pani "głupią krową", to nie jest obrażanie i naruszanie godności?
          Uczniowi wolno??
          • Gość: gość Do aedo IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 02:14
            Krowa to zwierzę, a czy jest tak mądra jak człowiek?
            To nie naruszenie godności!!!
            Nauczycielowi wolno, to dlaczego nie uczniom!!!!!
          • Gość: prawnik Re: w mojej szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 07:08
            art. 23 i 24 kcza naruszenie godności
            • Gość: gość Do prawnik IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 16:24
              Znam te przepisy, nic nowego, stare prawie jak świat. Wszyscy je znają
              Kwestia interpretacji. Może mówił do tablicy itd..
              • Gość: gośc Re: Do prawnik IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 16:26
                Może w stresie do jakiego został doprowadzony uczeń, miał przywidzenia i
                widział rogatą krowę??? :)
      • spioch7 Re: na uczelni 17.12.05, 18:56
        Jako studentka też się napatrzyłam na swojej uczelni jak nasi nauczyciele w
        naszej obecności byli wyzywani od głupich przez pracowników wyższych rangą. Aż
        dziwne że na nas nie wyładowywali złości i upokorzenia. W szkołach często
        nauczyciele są poniewierani przez własnych przełożonych, więc trudno się
        dziwić, jeśli sami nie potrafią opanowac emocji.
      • Gość: teacher's różnie bywa IP: *.devs.futuro.pl 18.12.05, 11:28
        nie zaliczyłem jeszcze uczenia w gimnazjum, gdzie podobno jest największe
        zdziczenie uczniów - i nie zamierzam. Z podstawówki mam takie wspomnienie:
        bywały sytuacje, gdzie z największym trudem udawało mi się powstrzymać wybuch.
        Niektóre klasy były żywiołem nie do opanowania (to opinia wszystkich
        nauczycieli). Granica "bezpieczeństwa" jest zazwyczaj ostra: gdy hałas uczniów
        przekracza poziom wrzasku, sytuacja może się wymknąć spod kontroli.
        Sytuacja z filmiku wygląda bardzo groźnie, ale chętnie bym się dowiedział, co
        ją poprzedziło.
      • Gość: Jan Dobrze zrobił! Uczniowie to banda !!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 21:08
        Wszsyscy pamiętamy kubeł na śmieci założony na głowę nauczyciela. Trzeba robić
        coś, żeby do tego nie dopuścić.
    • michaljerzy Chamstwo uczniów jest o wiele częściej spotykane 17.12.05, 15:56
      Nie wiemy, co to za uczennica - może to etatowa klasowa cwaniara?
      W mojej klasie znacznie cześciej dochodziło do scen, w którym moi koledzy i
      koleżanki świadomie prowokowali nauczycieli i zachowywali się chamsko i
      bezczelnie względem nich. Nic dziwnego, ze czasem takiemu człowiekowi puszczają
      nerwy.

      Nie generalizujmy, nie uogólniajmy.
    • Gość: Normalka Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.acn.waw.pl 17.12.05, 15:57
      Szkola podstawowa klasa 4 - pani pyta po numerach jak obozie , drze morde,
      prowadzi ponizajace loteryjki typu - jak sadzisz co dostales z kartkowki? jak
      trafisz to +1 ocena jak nie to -1.

      Dopiero po powaznej interwencji uspokoila sie (tzn. dyrektor, kuratorium itp.)
      Pedagog szkolny (poniewaz psyholog) przeszkolil pania jak ma sie zachowac na
      najblizszym spotkaniu z rodzicami - czyli w technikach wplywania na ludzi.
    • Gość: asiek793 Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:22
      Faktem jest, że nauczyciel powinien panować nad swoimi emocjami i nie wolno mu
      obrażać ucznia. Jednak po oglądnięciu tego filmu, w duchu sobie pomyślałam:
      średnio dwa razy w tygodniu jestem bliska takiej reakcji. Wiem, ile kosztuje
      mnie opanowanie się i choć "profesor" przesadził z epitetem, to nie widzę
      powodu, żeby robić z tego aferę na całą Polskę - jest dużo więcej gorszych
      przypadków nieuzasadnionego poniżania uczniów, o których się milczy. A o
      przypadkach skandalicznego zachowania się uczniów w zasadzie głośno nam mówić
      nie wolno - bo jeszcze kogoś obrazimy. Jestem nauczycielem w liceum.
      • Gość: jb Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.dsl.vic.optusnet.com.au 17.12.05, 16:33
        Też mi afera. W Krośnie w latach 60-tych w szkole podstawowej nr 1 był
        kierownik, który bił uczniów ręką po twarzy i wszystko było OK z wyjatkiem
        uderzonego ucznia.
      • Gość: pipok Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 18:49
        I tu się zgadzam Sam nauczam w liceum profilowanym (dawna ZSZ, a przynajmniej
        ten sam poziom intelektualny, ze wskazaniem na dawną ZSZ)Jest część
        dzieciaczków, która uwielbia zabawę w dupę - drania. To znaczy belfer wyjdzie na
        dupę albo na drania...
    • malpa-z-paryza Lodz w czolowce. 17.12.05, 16:43
      w lodzi wieczenie cos sie dzieje.. jak nie posel, to tablica, a teraz histeryczny nauczyciel.. ciekawe
      miasto.
    • Gość: Salamano Kuriozum, nagrodził bym go raczej orderem uśmiechu IP: 82.139.11.* 17.12.05, 16:54
      Nauczyciel kilkukrotnie prosił spokojnym głosem "dziecko", żeby wróciło do
      ławki, więc "dziecko" albo faktycznie było niedorozwinięte, albo niewychowane.
      Proszę postawić się w sytuacji tego Pana: młoda dama ignoruje polecenia, reszta
      gawiedzi zaśmiewa się i filmuje go komórkami - więc albo dopuści do tego, że w
      internecie za chwile znajdzie się kolejny film pod tytułem "Młodzież zakłada
      kosz na śmieci na głowę pedagoga", albo będzie wprowadzał własny porządek.
      Wybaczcie, moje dzieci za 10 lat będą w średniej szkole i wolę, żeby miały
      rozsądną nerwicę przed klasówką z fizyki, niż żebym wylądował na sprawie swojego
      syna o śmiertelne pobicie na tle rabunkowym. Wychowanie powinno opierać się
      zarówno na domu i szkole. Mam 30 lat i z przerażeniem obserwuję jak zachowują
      się 15 letnie dzieci. Kiedy chodziłem do średniej szkoły miałem odpowiedni zapas
      luzu od strony nauczycieli, z odpowiednim naciskiem na sprawy szkolne. Uczył
      mnie nawet człowiek, który dorabiał jako wychowawca w domu poprawczym - ani razu
      nie podniósł na nas głosu.. ponieważ nawzajem się szanowaliśmy. Proponuję taki
      szacunek - do innych - wpoić własnym dzieciom.
      • Gość: emi Re: Kuriozum, nagrodził bym go raczej orderem uśm IP: *.tczew.net.pl 20.12.05, 19:21
        Gdyby było więcej takich rodziców zapewne nie byłoby tylu problemów z dziećmi.
        Nie chodzi tu o przyzwolenie na bicie i poniżanie w jakikolwiek sposób (jestem
        przeciwna temu całkowicie) ale o pewną dyscyplinę i co ważniejsze KULTURĘ ŻYCIA,
        którą często dzieciaki wynoszą ( a raczej NIE!) z domu. A potem zaczyna się
        nagonka bo przecież moje dziecko to .... (achy i ochy)
    • Gość: Baska Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciele IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.12.05, 16:55
      nie maja prawa podniesc glosu na ucznia. Za taka scene nauczyciel bylby surowo
      ukarany: Najpierw tlumaczenuie sie przed spoleczna Rada Gubernatorow szkoly,
      przed dyrekcja, przed komitetem rodzicow. Zapewne bylby zawieszony w prawach
      nauczania w tej szkole i jesliby rodzice ucznia nie wniesli sprawy do sadu,
      bylby przeniesiony do innej szkoly - warunkowo.
      Najgorsze co nauczyciel moze zrobic, to obrazic godnosc ucznia. Ponizanie jest
      bardzo zle widziane w tym spoleczenstwie i niejedna kariera nauczycielska
      skonczyla sie, bo nie potrafil(a) zapanowac nad nerwami.
      Ten film jest wstrzasajacy i z innego wzgledu: cala scena odbywa sie pod
      krzyzem wiszacym na scianie. Nie wyobrazam sobie krzyza w angielskiej szkole
      niekatolickiej. Przeciez w klasie moga sie znajdowac uczniowie innych wyznan i
      ten krzyz ich po prostu wyklucza, jest znakiem wykluczenia ze srodowiska
      pozostalychg uczniow.
      Dobrze, ze nie musze juz nigdy chodzic do polskiej szkoly, ktora wspominam jako
      niekonczace sie pasmo upokorzen i gnojenia.
      • Gość: zdruff Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.chello.pl 17.12.05, 17:10
        byc moze w londynie nauczyciel nie ma prawa podniesc glosu na ucznia. ale
        prawdopodobnie w londynie nie ma tez takiej glupiej mlodziezy jak w polsce. ja
        bym afery nie robil z powodu tego filmu. moze z "niedorozwinieta" nauczyciel
        przesadzil, ale nie wiem czy ta dziewczyna to nie rozkapryszona damulka, ktora
        postanowila powkurzac troche profesorka (dlaczego nie usiadla do lawki, kiedy
        ja najpierw prosil?).
        a jesli chodzi o krzyz to na pewno nikt sie nie bulwersuje. nie rozumiem
        problemu: krzyz sobie wisi, ale przeciez uczniowie nie musza odmawiac do niego
        modlitwy przed lekcja. jesli w sali jest ktos innego wyznania, to po prostu ten
        krzyz stanowi dla niego przystroj sali. i tyle.
        • Gość: Baska Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.12.05, 17:44
          Mlodziez jest wszedzie taka sama i nie rozumiem dlaczego uwazasz, ze w Polsce
          jest glupsza niz gdzie indziej. Natomaist jest polska mlodziez znacznie
          bardziej agresywna i zle wychowana niz w Anglii. Ale powod tego jest oczywisty.
          Malo kto w Polsce uwaza, ze mlodemu czlowiekowi nalezy sie TAKI SAM szacunek
          jak komukolwiek z ulicy. Sposob w jaki piszesz o zneiwazonej uczennicy jest
          tego najlepszym dowodem. Dlaczego "rozkapryszona damulka"? I co to ma wspolnego
          z zachowaniem - bardzo chamskim, bardzo przerazliwym, nauczyciela? Co on
          osiagnal ta furia poza tym, ze sie skompromitrowal?
          Jesli ktos chce aby polska mlodziez byla kulturalna, uprzejma i przyjemna, to
          powinien zaczac traktowac ja w sposob kulturalny, uprzejmy i z szcunkiem a
          priori. Taki szacunek nalezy sie kazdemu czlowiekowi - ale tego nauczylam sie w
          szkole angielskiej, a nie polskiej. Nawiasem mowiac, w Anglii nie ma rzecznika
          praw ucznia, to taki nie jest potrzebny. Wszytscy uczniowie, rodzice i szkoly
          wiedza czym sa prawa ucznia.Jesli prawo jest amane istnieja gotowe procedury
          naprawienia stanu rzeczy. A podstawowym prawem jest godna atmosfera do nauki.
          Krzyz nie jest "wystrojem". Jest symbolem relogijnym okreslonej wspolnoty. A
          szkola nie jest wspolnota religijna - wrecz przeciwnie, im wiecej jest wyznan w
          gronie jednej klasy tym lepiej dla wspolnoty uczniow, ktorzy ucza sie od siebie
          nawzajem tolerancji i szacunku. Krzyze nie powinny wisiec w swieckiej szkole.
          One dziela, nie lacza. Tego tez sie nauczylam odkad przyjechalismy do UK.
          • Gość: Michu Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.05, 18:08
            Szkoda slow.Jasne,ze nie powinien krzyczecw normalnych warunkach.Ale czy tu
            aby na pewno tak bylo? Jest jak jest i czasami sa takie sytuacje,ze nauczyciel
            musi byc stanowczy,bo inaczej wloza mu kubel na glowe. I to "rykniecie" bedzie
            mialo na pewno lepszy wplyw niz bycie milym. Jak w tym przypadku bylo tak
            naprawde nie wiemy.
            Krzyz?Masz kompleksy na tym punkcie.Poradnia zdrowia psychicznego-tam prosze
            leczyc swoje kompleksy.
            • Gość: gość Do Michu IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 17:08
              > Krzyz?Masz kompleksy na tym punkcie.Poradnia zdrowia psychicznego-tam prosze
              > leczyc swoje kompleksy.

              Może już byłeś skoro tak uważasz.
              Czy wolność wypowiedzi dla ciebie nie istnieje.
              Może stosujesz cenzure.
              Jeżeli odsyłasz innych do lekarza, to zgłoś się najpierw, zanim coś napiszesz.
              Może postępujesz tak jak ta pani nauczycielka JA TU RZĄDZĘ!!!!!!! I WIELKI
              KRZYK.
          • Gość: zdruff Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.chello.pl 17.12.05, 20:19
            > Sposob w jaki piszesz o zneiwazonej uczennicy jest
            > tego najlepszym dowodem. Dlaczego "rozkapryszona damulka"?

            sposob w jaki pisze o tej dziewczynie nie dowodzi tego co mi przypisujesz.
            dlaczego "rozkapryszona damulka"? dlatego ze sam skonczylem liceum 4 lata temu
            i znam takie damulki. sytuacje w stylu:
            -do odpowiedzi prosze anne iksinska.
            -pan raczy zartowac sobie.
            nie nalezaly do rzadkosci. nie twierdze ze ta dziewczyna akurat do takich
            nalezy (napisalem przeciez: "nie wiem czy ta dziewczyna to nie rozkapryszona
            damulka"). wiem natomiast ze ucznia trzeba jakos zdyscyplinowac. poza tym
            nauczyciel wczesniej podobno nie byl agresywny, wiec bardziej logiczne wydaje
            mi sie, ze panna musiala go solidnie wyprowadzic z rownowagi. co nie znaczy, ze
            usprawiedliwiam nauczyciela -jak juz pisalem troche przesadzil. a co on
            osiagnal ta furia? a na przyklad to, ze uczennica w koncu usiadla do lawki.
            szacunek rzeczywiscie nalezy sie kazdemu. ale czy w przypadku afery w torunskim
            technikum (z nakladaniem kosza na glowe nauczyciela) uczniowie byli traktowani
            niekulturalnie? szacunek nalezy sie kazdemu, rowniez nauczycielowi.
            co do krzyza -piszac ze jest wystrojem mialem na mysli, ze jego obecnosc dla
            osob innego wyznania raczej nie stanowi problemu. i jakos nie slyszalem, zeby w
            polsce mniejszosci wyznaniowe zglaszaly z tego powodu jakies sprzeciwy. dla
            kogos innej wiary ten krzyz po prostu sobie tam wisi, nauczyciele o nim nie
            mowia, nie kaza dzieciom sie do niego modlic, nie zabraniaja odwracac sie do
            niego plecami. wiec nadal nie rozumiem dlaczego ten krzyz tak cie zbulwersowal.
          • Gość: gg Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.chello.pl 17.12.05, 22:09
            mlodziesz jest w Londynie taka sama i zarobki sa takie same - premier pewnie tez
            ten sam, juz nie mowiac o krolowej (z calym szacunkiem) gratuluje inteligencji i
            mozliwosci dostrzegania subtelnych roznic
          • magdolot Baska ma racje. 18.12.05, 12:06
            Świętą. Moje dziecka po powrocie ze "świata" trzeba było przenieść do szkół
            społecznych. Przestały trawić poniżanie w publicznych. Mogłabym długo o tym,
            czym się różni chodzenie do szkoły w Austrii, Irlandii, USA - te mamy obadane.
            Różni się.
            Byłam nauczycielką. W Polsce. Uczniowie mnie szanowali, instancje
            niespecjalnie. Kiedy studiowałam, o jednej panience z mojego roku nasi
            wykładowcy mówili z zachwytem: " urodzona nauczycielka". To było tłumaczenie na
            polski "natural born killer".

            W każdej szkole są dobrzy nauczyciele i chwała im za to. Niestety, systemowo
            szanuje się koturnowych pierdołów. Przemądrzały, agresywny bałwan, to gość, co
            pasuje do obrazka.
            Każdy czasem wyjdzie z siebie, fakt. Ale są różne sposoby robienia tego. Da się
            odreagować nie obrażając. Nauczycieli powinno się tego uczyć.
            • Gość: mmb Re: Baska ma racje. IP: *.autocom.pl 19.12.05, 13:00
              Taaa, masz całkowitą rację... Nauczycieli mają być ekspertami od dzieci z
              dysleksją, dysortografią, ADHD, epilepsją, alkoholizmem, narkomanią,
              kleptomanią, histerią itp. itd.... No i oczywiście fachowcami w swojej
              dziedzinie, dokształcać się (na własny koszt), a to wszystko za te 800-900 zł
              miesięcznie... A JE PMK JM recenzuje w wolnych chwilach prace naukowe za co
              dostaje 400 tys. rocznie... Dobre, nie ?... ;)))
          • Gość: gość Do Baska NIC DODAĆ NIC UJĄĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 17:04
        • Gość: . Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.12.05, 18:46
          > a jesli chodzi o krzyz to na pewno nikt sie nie bulwersuje. nie rozumiem
          > problemu: krzyz sobie wisi, ale przeciez uczniowie nie musza odmawiac do niego
          > modlitwy przed lekcja. jesli w sali jest ktos innego wyznania, to po prostu ten
          > krzyz stanowi dla niego przystroj sali. i tyle.

          Jako osoba innego niz katolickie wyznania, zapewniam Cie ze krzyz nie jest tylko
          przystrojem sali. Poczucie bycia nie-swoim, tym nie chodzacym na religie
          odszczepiencem (majace byc alternatywnym wyborem zajecia "etyki" nigdy nie
          doszly do skutku - bo po co, dla trzech deklarujacych chec uczestnictwa osob?)
          towarzyszylo mi od pierwszej klasy SP az do rozpoczecia studiow (a i na studiach
          nie jest do konca rozowo).

          Szkoda, wyglada na to, ze Polska nigdy nie wyjdzie ze spolecznego, politycznego,
          i pod niemal kazdym innym wzgledem zacofania. Szkoda, dla tych kilku pieknych
          miejsc, i kilku dobrych wspomnien z mlodosci. Bo niestety nie dla 99% ludzi.
          • Gość: Michu Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.05, 19:39
            Hmmm a w druga strone. "Katole" sa wytykani palcami na wszelkiego rodzaju
            forach itd. Teraz powiem Ci cos o osbie gleboko wierzacej i praktykujacej.
            Pewna dziewczyna pomodlila sie w klasie i od razu byly usmieszki, odzywki i
            dokuczliwosci, ktore przez cala szkole srednia jej towarzyszyly od
            pseudokatolikow. Ona sie jednak nie skarzyla, modlila dalej. Ona wg mnie
            powinna czuc sie odszczepiencem moze bardziej niz Ty. Tak jednak nie bylo. Nic
            sobie z tego nie robila, bo wiara byla u niej na 1 miejscu.Ty skoro nie jestes
            katolikiem nie powinnas sobie z tego nic robic. Zawsze znajda sie osoby, ktore
            beda sie smialy zarowno z gleboko wierzacych jak i niewierzacych. Nalezy ich
            ignorowac,bo innej drogi nie ma. Natomiast sam krzyz w klasie jest dla tych
            niewielu osob, ktore chca sie tam pomodlic. Jest wyrazem ich wiary. I
            powinnismy to uszanowac. We Francji zakazano muzulmanom wnoszenia symboli
            religinych. Wg nich, mnie i wielu innych ludzi (takze tych zupelnie
            niewierzacych) to objaw totalnej dyskryminacji. Jesli sa organizowane marsze
            rownosci dla homo(czy jak tam sie nazywa) i osoby te mowia o potrzebie
            tolerancji (choc to w tym przypadku mocne slowo,bo wg mnie to ma na celu
            wymuszenie wiekszych a nie rownych praw dla tej grupy spolecznej), to czy
            zabronienie postawienia krzyza w klasie to czesem objaw nietolerancji? PZdr
            • Gość: . Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.12.05, 21:03
              W kwestii formalnej, jestem facetem.

              Pamiętam ze swojej szkoly sporo osob zegnajacych sie przed kartkowkami,
              sprawdzianami, czy nawet tak trywialnymi rzeczami jak proba skoku na wuefie.
              Nigdy nie byly za to w zaden sposob szykanowane. Co do dziewczyny o ktorej
              opowiadasz - uwazam, ze sama sie o to prosila. Religia to osobista sprawa.
              Modlitwa, tym bardziej. I przynajmniej wedlug mnie prawdziwa modlitwa to gleboko
              wewnetrzne przezycie, ktore odbywa sie w sposob nieopisywalny i nieprzekladalny
              na klepanie ustalonych formulek i wyczynianie teatralnych gestow. A jej koledzy,
              dlaczego od razy pseudokatolicy? Moze po prostu dobrze wychowani ludzie, ktorzy
              wiedza ktore potrzeby cielesne badz duchowe zalatwia sie w odosobnieniu lub
              przeznaczonym do tego miejscu, a ktore mozna publicznie nie razac przy tym
              innych. Naprawde brak mi slow dla intruzywnosci niektorych katolikow i ich
              poczucia meczenstwa, gdy inni nie zycza sobie by ze swoimi aktami wiary
              wchodzili w ich zycie. Skoro juz poruszyles kwestie homoseksualistow - wiekszosc
              z nich jest niechetna prowokacyjnym i ostentacyjnym "drag queens". Zapewne
              analogicznie jest w przypadku wiekszosci trzezwo myslacych katolikow. Badz na
              pierwszym miejscu czlowiekiem, a dopiero pozniej gejem, bi, hetero, katolikiem,
              poganinem, buddysta, muzulmaninem - i traktuj innych ludzi na pierwszym miejscu
              jak ludzi.

              Gdzie w klasach sa symbole religijne do ktorych mogliby sie modlic wyznawcy wiar
              innych niz katolicka? Gdy ja chodzilem do szkoly, nie bylo takich symboli ani
              dla mnie, ani dla innych. Za to gdy rozpoczynala sie lekcja religii, bylem
              wypraszany z klasy i spedzalem godzine na korytarzu.

              Zabronienie postawienia krzyza w klasie nie jest objawem nietolerancji. Objawem
              nietolerancji jest postawienie go - bowiem faworyzowanie jednej opcji jest
              rownoznaczne z dyskryminowaniem pozostalych. Uwazam, ze taki podzial jest
              szczegolnie niedopuszczalny w szkolach, ktore sa odpowiedzialne za ksztaltowanie
              mlodych ludzi i winny nad kazdym z nich roztaczac rowna opieke.
              • Gość: zdruff Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.chello.pl 17.12.05, 23:04
                powieszenie krzyza w klasie nie jest faworyzowaniem nikogo! dlaczego niektorych
                az tak bulwersuje ten fakt? niech krzyz sobie wisi! co w tym zlego? czy gdybys
                mieszkal naprzeciw katolickiego kosciola to tez czulbys sie dyskryminowany? w
                kocu jestes obywatelem tego miasta, a tu za oknem krzyz...
                pozdrawiam.
              • Gość: Michu Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.05, 23:27
                Sprawa zegnania -zegna sie "kazdy", to taki zwyczaj jak noszenie ozdob
                religijnych.Wcale nie musi swiadczyc o religijnosci.Poza tym jak mowisz-przed
                sprawdzianem. Jak trwoga to do Boga. W "normalny" dzien to siara na cala szkole
                (w kazdym razie obecnie mam takie wrazenie)

                Dziewczyna sie nie prosila-stala z Bogu nikomu sie narzucajac. Kazdy ma prawo
                gdziekolwiek sie pomodlic. Ktos zauwazyl to od razu wszystkich znajomych wolal
                i wytykal ja palcem. Modlila sie w ciszy. O tym,ze byla to modlitwa swiadczyly
                znaki krzyza przed i po modlitwie. I przepraszam,ale czy to byla gleboka
                modlitwa czy nie to tego nie wiesz.
                Czemu ich koledzy to pseudokatolicy? Bo duza czesc katolikow nawet nie stara
                sie praktykowac w zyciu przykazan kk. Moja klasa skladala sie z samych
                katolikow- powiedz mi w ktorym miejscu kogokolwiek razila:>? A ci co najwiecej
                jej dokuczali to zapewniam,ze nie byli dobrze wychowani, bo ich znam

                > Gdzie w klasach sa symbole religijne do ktorych mogliby sie modlic wyznawcy
                wiary innych niz katolicka?
                Zauwaz,ze mamy w Polsce chyba cos okolo 95% katolikow. Inne symbole moga sie z
                tego co wiem znalezc w szkolach,ale to kwestia dogadania sie uczniow innych
                wyznan ze szkola. Tak samo jakby 95% bylo np muzulmanow, to krzyzy by nie bylo.
                To kwestia dogadania sie z dyrekcja szkoly. Jestem przekonany,ze tylko
                jacyc "fanatycy" nie przychyliliby sie do takich propozycji.

                > Zabronienie postawienia krzyza w klasie nie jest objawem nietolerancji.
                Objawem
                > nietolerancji jest postawienie go - bowiem faworyzowanie jednej opcji jest
                > rownoznaczne z dyskryminowaniem pozostalych

                Skoro 95% to katolicy to jasne,ze nie bedzie w szkole innych symboli, bo co
                mamy sie domyslac,ze w calej szkole jest jeden buddysta,jeden muzulmanin itd.?
                To nie jest dyskryminacja. To sprawa tego,ze np w mojej szkole nie znam osoby,
                ktora bylaby innego wyznania niz katolik. Pomysl - to nielogiczne,zeby byly
                symbole innych wyznan w danej szkole,jesli nie ma takowych wyznawcow. Mowie ci
                to kwestia dogadania. Pewnie kiedys tak nie moglo byc. Mysle,ze teraz jakby
                wyznawcy np buddyzmu chciali miec jakis symbol religijny to by w szkole go
                mieli. Tylko trzeba chciec...

                A na koniec zgodze sie z Toba- traktuj innych ludzi na pierwszym miejscu
                jak ludzi.Takie tez jest sedno wiary chrzescijanskiej.
                • magdolot Ty, Michu, wiesz 18.12.05, 12:28
                  Wiesz, co niewierzący powinien czuć na widok krzyża w klasie. Niewierzący Ci
                  mówi, co czuje. Cóż.

                  Czuję podobnie, bo też niewierząca jestem.
                  Ale za moich szkolnych czasów było ciut inaczej.

                  W liceum mieliśmy pierwszą w życiu możliwość powieszenia krzyża w klasie.
                  Nastąpiła dyskusja, w której nie zdążyłam wziąć udziału. Dlaczego? Bo mimo, że
                  niewierzących były 2 sztuki na 36, za krzyżem optowała tylko jedna dziewczyna.
                  Reszta klasy powiedziała jej, że szkoła jest instytucją świecką, a w tej klasie
                  są niewierzący i łyso by im mogło być.

                  3 lata temu społeczna szkoła "z klasą", co tolerancję wołami na sztandarach
                  wypisaną ma, organizowała klasie mojego dziecięcia wycieczkę z okazji Dnia
                  Dziecka. 7-latki w ich dniu brano do Wadowic "Śladami Ojca Świętego". W klasie
                  1 ateusz i 1 muzułmanka na 10 sztuk, czyli 20% odmieńców, ale to pryszcz. Kiedy
                  zapytałam rodziców, czy byliby zachwyceni świętując swój dzień dziecka w ten
                  sposób... bardzo się zdziwili.
                  Cóż, znak czasów. Obecne, nazwałabym czasem "tolerancji w natarciu"...
                  • Gość: Michu Re: Ty, Michu, wiesz IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.05, 13:53
                    Oki, przyjmuje to.

                    Pisalem z punktu widzenia drugiej strony bynajmniej nie tych "po srodku" i
                    zaobserwowanych przeze mnie zjawiskach.
                    • Gość: GOŚĆ Do Michu kiepski z ciebie obserwator !!!!!!!!! IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 17:23
                      Patrz szerzej a wiecej zobaczysz. Poszerz swój horyzont !!!!!!!!!!!!!!!
                      • Gość: Michu Re: Do Michu kiepski z ciebie obserwator !!!!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.05, 22:40
                        Tylko tyle masz do powiedzenia? Kiepsko ;P
                  • Gość: mmb Re: Ty, Michu, wiesz IP: *.autocom.pl 19.12.05, 13:27
                    magdolot napisała:

                    > Wiesz, co niewierzący powinien czuć na widok krzyża w klasie. Niewierzący Ci
                    > mówi, co czuje. Cóż.

                    Wiesz, co czuje wierzący na widok "dzieł sztuki" pani Nieznalskiej i innych
                    podobnych "artystów" ?... A niech spróbuje, w podobno wolnym i demokratycznym
                    kraju, wyrazić głośno swoją opinię, to od razu zostaje przez "tolerancyjnych"
                    "światowców" okrzyczany katofaszystą, ksenofobem, ciemnogrodem, moherowcem,
                    rydzykowcem, a w najlepszym razie "ciemnym katolem" co się na SZTUCE nie zna...
                    Dlaczego ta "tolerancja" działa tylko w jedną stronę ?...
                    >
                    > 3 lata temu społeczna szkoła "z klasą", co tolerancję wołami na sztandarach
                    > wypisaną ma, organizowała klasie mojego dziecięcia wycieczkę z okazji Dnia
                    > Dziecka. 7-latki w ich dniu brano do Wadowic "Śladami Ojca Świętego". W klasie
                    > 1 ateusz i 1 muzułmanka na 10 sztuk, czyli 20% odmieńców, ale to pryszcz.

                    A co w tym złego ? JP II był jednym z najwybitniejszych Polaków w historii nie
                    tylko dla katolików, więc dlaczego dzieci miałyby nie poznać kawałka historii
                    swojego kraju ?... A dla dzieci niewierzących lub innych wyznań byłaby to okazja
                    do nauczenia się tolerancji i otwartości na innych... Możesz przecież
                    zaproponować aby w następnych latach dzieci odbyły wycieczki np. śladami
                    ewangelików w Beskidzie Śląskim, śladami prawosławnych w Beskidzie Niskim,
                    śladami muzułmanów na Podlasiu, czy wreszcie do muzeum ateizmu w Grodnie (czy
                    gdzieś bliżej - w ZSRR było takie prawie w każdym miasteczku...) - jak piszesz,
                    szkoła jest społeczna, więc rodzice mają chyba coś do powiedzenia... ?

                    > Kiedy zapytałam rodziców, czy byliby zachwyceni świętując swój dzień dziecka w
                    ten sposób... bardzo się zdziwili.

                    Czym ?
            • grgkh Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel 19.12.05, 01:19
              > Pewna dziewczyna pomodlila sie w
              > klasie i od razu byly usmieszki,
              > odzywki i dokuczliwosci, ktore przez
              > cala szkole srednia jej towarzyszyly od
              > pseudokatolikow. Ona sie jednak nie
              > skarzyla, modlila dalej.

              Pełny automat. I męczeństwo. Kiedyś, w przyszłości, będzie świetnym "moherem".
              Nie odbiegasz od tego schematu. :)
          • Gość: grzesiek Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 10:00
            Co do tego krzyża, to w polskiej szkole chyba nie daje aż takiego poczucia odmienności jak właśnie lekcje religii. W mojej szkole akurat nie znam takich przypadków, bo wszyscy deklarowali się jako katolicy, ale jednak dla osoby innej wiary w szkole nie jest różowo.
        • Gość: gość Do zdruff IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 16:52
          > krzyz stanowi dla niego przystroj sali. i tyle.
          Krzyż to nie wystrój sali, ale symbol.
          W kraju demokratycznym nie powinno się wieszac symboli.
          Jeżeli każde wyznanie wieszało by symbole na ścianach to w klasie brakło by
          miejsca na tablicę.
          Uszanujmy wszystkie wyznania, a nie jedno.
          W sali katechetycznej, kościele itd.. może sobie wisieć krzyż, ale nie w innej.
          W Polsce jest brak tolerancji wobec wyznań. Ogólnie mówiąc w szkole ponuje
          sytuacja:
          Jak przejąć władzę nad młodzieżą, być tylko górą która rządzi i nakazuje.
          Pamietajmy, że młodzież jest bardzo inteligentna i jeżeli nauczyciel postępuje
          niesprawiedliwie, czy narusza czyjąś godność osobistą, uczeń nie będzie dłużny.
          Szkoda że nikt nie szuka porozumienia. Jak szkoła istnieje, zawsze się w niej
          trochę rozrabiało i ci nauczyciele robili to samo, tylko szybko zapomnieli.
          Dlaczego nauczycielka nie wysłuchała tego co mówi uczennica, tylko wyskoczyła z
          krzykiem.
          Po wysłuchaniu dokładnym głosow i obrazu, uważam że w calej sprawie karygodnie
          postąpił nauczyciel. Nie powinien nauczać młodzieży czy dzieci w szkole.
          Nauczycielowi "pękają" nerwy i rozumiem ale uczniowi także.
          Jezeli nie wytrzymuje nerwowo, to najwyższy czas na zmainę zawodu lub
          bezrobocie.

          > prawdopodobnie w londynie nie ma tez takiej glupiej mlodziezy jak w polsce.
          ja

          Mylisz się, młodzież jest bardzo szanowana przez nauczycieli i tym samym
          szacunkiem ich wynagradza.
          A rozrabiają tak samo.
          Natomiast co do głupszej młodzieży to także się mylisz. Młodzież Polska jest
          bardzo inteligentna i nie głupsza, wręcz odwrotnie bardzo zdyscyplinowana.
          WSZYSTKO TO KWESTIA SZACUNKU JAKI SOBIE WYROBILIŚCIE U MŁODZIEŻY.
          Postępowanie młodzieży w szkole to druga część waszej wypłaty także za
          postępowanie.
          • Gość: Uczeń IX lo Re: Do zdruff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 20:26
            Gratuluje! Odrazu widać że jesteś inteligentną osobą, z racji tego iż to było w
            mojej klasie na mojej lekcji mogę Ci pogratulować dobrej oceny sytuacji
            zapraszam równierz do posta "TO BYŁO U MNIE NA LEKCJI!!"

            P.s. co do nerwow i emocji nauczyciela wiele tam napisałem, niechcący jednak
            pominąłem fakt iż ten profesor jest synem naszej vice-dyrektorki/nauczycielki
            biologi. Może to dzieciństwo z taką matką miało wpływ na zbudowanie charakteru
            wybuchowego mimo iż facet jest naprawde w porządku - uprzejmy i ułożony.
          • Gość: Michu Re: Do zdruff IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.05, 22:55
            Dobra, dobra. List pochwalny na czesc polskiej mlodziezy uslyszelismy. Szkoda
            tylko,ze tej "bardzo zdyscyplinowana polskiej mlodziezy" jak napisales nie
            widac. Wrecz przeciwnie,z reguly sa malo zdyscyplinowani.
      • Gość: Marian Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 18:10
        No to tylko pogratulować że chodzisz sobie spokojnie do szkoły w Londynie. Ale widać że w polskiej szkole to ty dawno nie byłaś!! To jest normalne w polskich szkołach i wcale mnie to nie dziwi a tym bardziej nie szokuje!! Nie dziwi mnie to bo chamstwo jest na porządku dziennym w szkołach ze strony nauczycieli ale też ze strony uczniów ,nie ma co ukrywać i nikt z tym nic nie robi!! Tak było jest i będzie!! Trudno trzeba to przetrwać
      • Gość: mamosz Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.cable.mindspring.com 17.12.05, 23:59
        totez angielskie wladze oswiatowe blagaja nauczycieli z polski i innych
        niedorozwinietych krajow zeby zechcieli pracowac z ich mlodzieza ,ktora na
        skutek nadmiernie rozbuchanego poczucia bezkarnosci i swiadomosci
        konsekwencji ,ktore spadna na glowe nauczyciela ,ktory im "podskoczy" nalezy do
        sprawiajacej najwiecej tzw "behavioral problems" na swiecie.Angielscy
        nauczyciele masowo zwiewaja ze szkol,a zaprawieni w bojach polscy zwabieni
        mamona ,ktora w Anglii jest srednia,ale po przeliczeniu wyglada znacznie lepiej
        niz polska ,zajmuja ich miejsca.Zaciskaja piesci ,wiaza jezyk na supel i przez
        jakis czas tluka te kase.Jesli chodzi o czesc dot.krzyza zgadzam sie calkowicie.
        A tak nawiasem mowiac problem zachowania dzieci i mlodziezy w szkolach ,
        wspolpracy z rodzicami w tej kwestii trudnosci w porozumieniu sie i zwalczaniu
        postaw roszczeniowych jest problemem ogolnym nie tak dawno czytalam o tym w
        amerykanskim Timesie i wiecznie sie gdzies na takie dyskusje natykam.Po prostu
        jak zwykle kopem otwieramy otwarte drzwi i poniewaz wleczemy sie w ogonie teraz
        do nas docieraja problemy zwiazane z bezstresowym wychowaniem,rozbuchana
        demokracja w szkole itd.Ci co to przerabiali przed nami wracaja do sprawdzonych
        metod -czyli zdrowych zasad co wolno czego nie i stosowania konsekwencji w
        wypadku zasad lamania.Co nie oznacza przyzwolenia na poniewieranie uczniem ,ale
        rowniez nie oznacza pozwolenia na poniewieranie nauczycielem w ramach
        uczniowskich praw czlowieka.Zdrowy srodek jest jednak najlepsza metoda i
        poznanie dokladnie swojego miejsca w szeregu,a to miejsce jest bardzo dokladnie
        okreslone i dla ucznia i dla nauczyciela.
        • Gość: gość Do mamosz IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 17:34
          > totez angielskie wladze oswiatowe blagaja nauczycieli z polski i innych
          > niedorozwinietych krajow zeby zechcieli pracowac z ich mlodzieza

          Tylko że Polscy nayczyciele musieli by się douczyć jak postępować z młodzieżą,
          szacunku do niej i u logopedy odpowiedniego wyrażania i tonacji dzwieku, oraz
          nauczyć języka obcego. A to dla nich poważny problem, bynajmniej dla
          większości. Jak ukończy 1 kierunek to już nic poztym. Oczywiście zdarzają się
          jednostki bardzo madrych nauczycieli wiedzących jak postepować i szanowac
          czyjąś godnośc. Ale oni niestety wyjeżdżają za granicę i są bardzo szanowanymi
          nauczycielami. Reszta zostaje i tylko narzeka na Kuratorium, pobory i młodzież.
          Może zamiast narzekania trochę czasu poświęcić nauce.
          Ile jest przypadków że na lekcji uczeń poprawia błędy na tablicy jakie popełnił
          nauczyciel. Gdzie ich autorytet!!!!!!!!!!!
      • Gość: mmb Re: Chodze do szkoly w Londynie, gdzie nauczyciel IP: *.autocom.pl 19.12.05, 12:44
        Gość portalu: Baska napisał(a):

        > nie maja prawa podniesc glosu na ucznia. Za taka scene nauczyciel bylby surowo
        > ukarany: Najpierw tlumaczenuie sie przed spoleczna Rada Gubernatorow szkoly,
        > przed dyrekcja, przed komitetem rodzicow. Zapewne bylby zawieszony w prawach
        > nauczania w tej szkole i jesliby rodzice ucznia nie wniesli sprawy do sadu,
        > bylby przeniesiony do innej szkoly - warunkowo.

        U nas jest jeszcze gorzej (dla nauczycieli) - za takie zachowania nauczyciel
        wylatuje z pracy dyscyplinarnie nawet jeśli zarzuty się nie potwierdzą (!) No
        chyba, że jest w dobrej komitywie z dyrekcją... ;) Niedawno w Skawinie była
        konferencja pedagogów, na której "uchwalono", że nauczyciele mają tworzyć
        "przyjazne środowisko" dla uczniów - uśmiechać się do nich itp. ... Jeszcze
        trochę, a kuratorium wyda zarządzenie, że nauczyciele mają się zwracać do
        uczniów per "pan/pani" (a uczniowie mogą się zwracać do nich po imieniu, zresztą
        w niektórych szkołach jest to już praktykowane) i kłaniać im się pierwsi... ;)))

        A co do samego wydarzenia, nie wiem dlaczego historia z Łodzi opisywana jest w
        dodatku krakowskim... ? Przecież w K-wie nie brakuje nauczycielek angielskiego
        bijących dzieci, prawda pani Olu ?... ;)))
    • Gość: ludek "Obyś cudze dzieci uczył" - stara klątwa dla wroga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.05, 17:32
      Zwłaszcza w tych czasach to rzeczywiście kara - uczyć tych, ktorzy uczyć się
      nie chcą. Czemu tak malo ludzi chce to robić? Bo kasa żadna, a stres ogromny.
      Uczeń ma wszystkie prawa, nauczyciel żadnych.
      • Gość: gość Do ludek IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 17:48
        "Obyś cudze dzieci uczył" - stara klątwa dla
        Czy to także jedna z metod pedagogicznych??
      • Gość: emi Re: "Obyś cudze dzieci uczył" - stara klątwa dla IP: *.tczew.net.pl 20.12.05, 19:55
        oj prawda prawda!

        Popatrzcie na statuty w szkołach. Między innymi są:
        - prawa ucznia - pilnowane co do przecinka i kropki nad "i" przez uczniów,
        rodziców, rzeczników, prawników itd.
        - obowiązki ucznia - o tym to się często zapomina szczególnie notki o
        przygotowaniach do lekcji na bieżąco, kulturalnym zachowaniu (na szczęście
        jeszcze nie do wszystkich to się tyczy) itd.
        - obowiązki nauczyciela - jw. w stosunku do praw ucznia
        - prawa nauczyciela - no właśnie tutaj brak śladów jakichkolwiek adnotacji

        A ludzie się dziwią dlaczego tak się dzieje ...
    • Gość: mimowolny skurcz Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.osk.enformatic.pl 17.12.05, 17:36
      Moze to absurdalne ale w ginazjum ksiadz uczacy religii wpadal w furie srednio
      co 20 min na lekcji...Owszem bylo to po czesci spowodowane zachowaniem tych
      bardziej rozbrykanych uczniow,jednak zeby uderzac glowa o blat lawki,za nie
      prowadzenie notatek?To nie dopomyslenia...
      Teraz wspominam to raczej z usmiechem na twarzy,jednak to mialo
      miejsce!Najciekawsze ze dopuscil sie tego tzw "wyslannik kosciola"


      pozdrawiam
      • Gość: gośc mimowolny skurcz wierzysz że oni są inni IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 17:51
        Może bardziej zakłamani. Nie wszyscy księża tak postepują, są unikaty.
        Tylko im trudniej wybaczyć. Tak się buduje wiarę w młodzieży????
    • xtrin Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 17.12.05, 18:34
      To nauczyciel jest tutaj dorosłym, który w tej klasie siedzi z wyboru, a nie
      przymusu. To na nim spoczywa obowiązek odpowiedniego rozwiązywania konfliktów i
      to on w całości ponosi odpowiedzialność za takie postępowanie, bez względu na to
      co owa uczennica zrobiła.
      Takie zachowania nauczycieli są niestety na porządku dziennym, w każdym razie
      były, gdy ja jeszcze do szkół chadzałam. Z taką jawną agresją jak na filmie
      spotykałam się rzadko (choć też się zdarzała), ale ataki słowne były
      codziennością, tyle że wtedy nikt nie miał telefonu na którym można to nagrać.
      Miałam nauczycielkę, u której "ty to chyba niedorozwinięty jesteś" mogło nieomal
      za komplement uchodzić w porównaniu z innymi tekstami jakimi uczniów raczyła.
      Potrafiła doprowadzić do łez siedemnastolatków, nie za to że byli chamscy, ale
      za to że nie pojmowali matematycznych zagadnień.
      Tak więc sprawa i może jest "burzą w szklance wody", ale być może właśnie takie
      "skandale" powinny pojawiać się w mediach, aby uświadomić nam, że choć częste,
      to nie jest to normalne.
    • Gość: dsagdsag na studiach publicznych jeszcze gorzej IP: *.icpnet.pl 17.12.05, 19:24
      być może 'chamstwo' uczniów jest większe ale to nauczyciele są panami ich losu.
      mają nad nimi władzę niemal absolutną i jeżeli się z jakimś zadrze to może to
      oznaczać kłopoty na całe życie. bo słowo nauczyciela w Polsce jest 10 razy
      więcej warte od słowa ucznia.
      ja mogę opisać przypadek pani profesor z akademii ekonomicznej, która atakuje
      studentów publicznie podczas wykładów, tudzież posuwa się do ich oczerniania
      przed innymi wykładowcami. ludzie chcą się przepisać do innego wykładowcy, ale
      dziekan zasłania się tym że 'nie ma odpowiedniego punktu w regulaminie'.
      • Gość: mm Re: na studiach publicznych jeszcze gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:01
        niestety to prawda
      • Gość: f bardzo ciekawe... IP: *.chello.pl 18.12.05, 20:37
        Nie żebym nie wierzył - nawet się domyślam, o kogo chodzi.

        Ale najwyraźniej dsagdsag nie ma pojęcia o tym, jak wiele na uczelniach mogą
        obecnie studenci. Znam wielu wykładowców, którzy mieli olbrzymie problemy ze
        studentami, których sprawiedliwie oblali. Studenci poszli się skarżyć do
        dziekana - a ten w większości przypadków przychylał się do zdania studenta, nie
        wykładowcy!
        O asystentach to już nie wspomnę...

        Dlaczego tak jest? Bo student to klient, mamy niż demograficzny wiec klienta sie
        szanuje.
    • Gość: robert Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 19:52
      szkoda, że film jest w "jedym słusznym formacie" czyli ".wmv"
    • rs_gazeta_forum Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 17.12.05, 20:04
      " ... Nazwanie go "niedorozwiniętym" w sposób oczywisty tę godność narusza -
      mówi rzecznik MEN Mieczysław Grabianowski. ..."

      Z treści artykułu nie wynika, by nauczyciel nazwał uczennicę niedorozwiniętą.
    • Gość: Akcja i reakcja! Nauczyciel jest normalnym człowiekiem o ograni- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:04
      czonej odporności.Pozbawiono go jakichkolwiek środków dyscyplinarnych, a każe
      mu się w bardzo krótkim czasie (1-2 godziny tygodniowo, często tylko w 1-2
      klasach) nauczyć ludzi, którzy tego nie chca!
      Policjant ma sprzęt i ochronę prawną, a mimo to i mimo szkoleń
      psychologicznych,nie zawsze to wystarczy!A przeciez często mają do czynienia z
      tą samą młodzieżą!Nauczyciele nie są cudotwórcami!!!
    • Gość: jola Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 20:15
      według mnie, temu nauczycielowi należy sie medal za to, ze nie dał tej glupiej
      gowniarze w zęby. jeśli ktoś widzial film , to zrozumie, ze kazdy w jego
      sytuacji (po trzykrotnym powiedzeniu: "wróć na miejsce" i reakcji tej smarkuli
      - nie ruszyla sie z miejsca a tylko śmiała sie wraz z resztą klasy), nie
      wytrzymałby i powiedziałby jej cos nawet bardziej dosadnego. Czemu nie wrócila
      do ławki? co innego mial zrobic nauczyciel,jesli na nią nie wrzasnąć, żeby tylko
      odeszła do biurka?
      • Gość: Uczeń IX lo TO BYŁO U MNIE NA LEKCJI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 17:47
        nikt sie nie smial i mówiąc coś o czym nie masz pojęcia! Jednym słowem
        kłamiesz! Kłamiąc wyrażasz brak szacunku dla odbiorców swojej wiadomości
        (pisząc na 4um -dla wszystkich internautów) oraz dla samej siebie bo
        sprowadzasz się do roli oszustki !!!
        Strona naszej klasy www.Partyboys.za.pl
        • Gość: ja Po co kłamiesz? Przecież wiadomo jak było IP: *.chello.pl 07.06.06, 20:20
          W takim razie powiedz mi dlaczego scena ta została sfilmowana skoro, jak
          wspomniałeś, było cicho w klasie, uczennica zachowywała się kulturalnie i nic
          nie zapowiadało ataku furi? Chyba mi nie powiesz że kręcący film był po prostu
          zabujany w uczennicy i chciał później w zaciszu domowym zwalić konika oglądając
          ją przy tablicy :| Pozatym, skoro już takie aniołki z was, to z tego co
          pamiętam zabawa telefonem komórkowym na lekcji jest zabroniona. Przecież to
          oczywiste że robiliście kolesiowi wałki na lekcji i to był po prostu kolejny
          raz kiedy mu nerwy puściły...
      • Gość: gośc Do jola IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 18:04
        Nauczycielzachował się jak "wściekły doberman" który za chwilę pogryzie.
        Dlaczego nie wysłuchał tego co ma do powiedzenia. Sluchać należy każdej ze
        stron. A nie wielkiego " pANA nAUCZYCIELA"

        > według mnie, temu nauczycielowi należy sie medal za to, ze nie dał tej glupiej
        > gowniarze w zęby.
        I to jest właśnie twój poziom. Przemoc za wszelką cenę. Czy tak wychowujesz
        swoje dzieci, a może będziesz tak wychowywać!!!!!!!!!!
        A może wróć do szkoły i popraw ortografię!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: adrain kto normalny zostaje w Polsce nauczycielem? IP: *.icpnet.pl 17.12.05, 20:17
      najprawdopodobniej od początku ma problemy z właściwą interpretacją
      rzeczywistości, ewentualnie wariuje po paru latach pracy. za mało jest w Polsce
      szkół prywatnych gdzie nauczyciele mogliby dużo zarobić, a jednocześnie wymagano
      by od nich projesjonalizmu i szacunku dla uczniów. sam skończyłem dobre liceum z
      średnią >5, dostałem się na prestiżowe studia, ale szkołe wspominam jako pasmo
      upokorzeń. po prostu nauczyciele w Polsce są panami naszych losów, a jakieś tam
      kuaratorium, rzecznik itp. to jedna wielka ściema. dopiero jak gazeta o czymś
      napisze to coś się dzieje.
      w sumie na studiach też nie jest tak różowo. jeśli się z kimś zadrze to nagle
      okazuje się, że podpisało się na siebie wyrok, bo np. nie można danego egzaminu
      zdawać u kogoś innego.
      • Gość: Ola Re: kto normalny zostaje w Polsce nauczycielem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 21:42
        Moim zdaniem grzeczne dzieci od początku wyreżyserowały ten spektakl.Panna z
        niewinną minką wyrecytowała coś cichutko nauczycielowi, a reszta czekała z
        wystawionymi komórkami.Mój synek pokazał mi podobny filmik nakręcony w jego
        klasie i zdradził sekrety podpuchy.Mieliśmy temat do małej pogadanki
        wychowawczej.tym potworkom też by się przydało.Rodzice niech dalej bronią, a na
        starość dostaną po główce.
        • Gość: gośc Do Ola IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 18:12
          <tym potworkom też by się przydało.Rodzice niech dalej bronią,

          Uważaj na swego "potworka" skoro uczestniczy w nagrywaniu takiego filmiku, aby
          kiedyś na starość nie dostać po główce za twoje mądrości.
          >a na starość dostaną po główce
    • Gość: uczen [...] IP: *.4web.pl 17.12.05, 20:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: MIŚ czy ty masz wade mózgu IP: *.pronet.lublin.pl 17.12.05, 20:25
      U mnie w szkole czsami zdarzają sie podpbne wybryki. u mnie matematyczka do
      kolegi powoiedziała: czy ty masz wade mózgu. Albo inny nauczyciel wyśmiał
      bezczelnie kolege za długą grzywke.
      • Gość: Lucjan Re: czy ty masz wade mózgu IP: 85.219.140.* 17.12.05, 20:51
        Byłem 35 lat nauczycielem( obecnie emeryt), od kilku lat odpoczywam z czego się
        cieszę niezmiernie.Nie macie państwo pojęcia jak zmieniała się sytuacja w
        polskiej szkole -mam na myśli spr. wychowawcze.Z roku na rok było
        gorzej.Młodziez jest rozpasana,a rodzice jeszcze bardziej.Oczywiście nie wolno
        generalizować.A te panienki, córeczki prominentnych rodzicó to istna
        plaga.Rzecz jasna nauczyciel nie ma prawa obrażać ucznia.
    • Gość: Melchior Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.chello.pl 17.12.05, 20:43
      Takie przypadki są w naszych szkołach bardzo częste. Prostest ZNP jedynie
      ośmieszył tę instytucję, pokazując, że jej wpływ na to co się dzieje w szkołach
      i stan wiedzy na ten temat jest bardzo nikły.
      • Gość: promyczek Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.ztpnet.pl 17.12.05, 21:16
        Dzisiaj uczniowi wszystko wolno On ma poparcie przez regulamin w szkołach Na
        niego nie mozna krzyczec On sie staje kimś waznym i tu jest błąd W domu nie
        wolno krzyczec na dziecko ma sobie wyjsc kiedy chce i rodzic musi mu ulec Ja
        chodzilam do szkoly w latach 50tych i nas bito za byle gadulstwo linijka i
        kantem linijki po palcach nie bylo komu sie wyzalic bo czy slusznie czy nie to
        i tak rodzic uznawal ze nauczyciel mial racje Mysmy wyrośli ma ludzi a dzis z
        dziecmi nie radzi sobie dom rodzinny ani szkola To jaki wniosek co lepsze to
        co bylo dawniej czy to co sie dzieje teraz
        • Gość: robbb Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.icpnet.pl 17.12.05, 22:29
          to że wyrosłaś 'na ludzi' to tylko twoje zdanie. nie chce mi się ośmieszać
          twojej wypowiedzi bo i tak nie zrozumiesz ironii.
          • Gość: gość do robbb Brawo!!! dobrze określiłeś IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 18:50
            > to że wyrosłaś 'na ludzi' to tylko twoje zdanie. nie chce mi się ośmieszać
            > twojej wypowiedzi bo i tak nie zrozumiesz ironii.
        • Gość: gość Do promyczek IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 18:38
          > chodzilam do szkoly w latach 50tych i nas bito za byle gadulstwo linijka i
          > kantem linijki po palcach nie bylo komu sie wyzalic bo czy slusznie czy nie
          to
          > i tak rodzic uznawal ze nauczyciel mial racje

          Dlatego dzisiaj nauczyciel uważa że wszystko jemu wolno. Co do rodzicow to
          mniej było wykształconych i madrych ludzi. Kiedyś nauczyciel nie tknął tylko
          dziecka prominenta, pozostali obrywali. Rodzice nie mówili nic ponieważ kiedyś
          lekarz, proboszcz i nauczyciel rządzili ciemnotą.
          dzisiaj jest inaczej, wiecej młodzieży wykształconej i rodzicow, którzy wiele
          rozumieją i czytaja, stąd większa kontrola rodzicow nad wszystkim co się
          dzieje, a przedewszystkim nad dobrem dziecka.
          Jezeli Polska jest krajem demokratycznym ( a prawie wszyscy tego chcieli) to
          przedewszystkim nauczyciel powinien poznać zasady demokracji i przepisy w niej
          obowiązujące. Prawo jest nie tylko dla dorosłych, dla dzieci i młodzieży także.
          Po drugie czy kiedyś młodzież znała swoje prawa, czy nauczyciel uświadamiał ją
          NIE, znali tylko nakazy i kary w szkołach. Obecnie młodzież jest bardzo mądra,
          skoro sięga po swoje prawa i potrafi się bronić.
          Mądry pedagog zna je i odpowiednio postępuje także nie łamiąc prawa.
    • Gość: A może prowokacja? Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.azartsat.pl / *.azartsat.pl 17.12.05, 21:03
      Osobiście nie pochwalam nauczyciela. Nie powinien urzywać "epitetów" pod
      adresem uczennicy. Ale nie uważacie, że mogła to być uczniowska prowokacja?
      Dlaczego uczennica nie wróciła na miejsce, gdy została o to poproszona
      spokojnym głasem? Co oznaczał wtedy śmiech klasy? Dlaczego było
      jakieś "ale"? Czy zwróciliście uwagę na to, jak na poczatku filmu któryś z
      kolegów powiedział ździwionym głosem " zgupiała ona czy co?" Więc tak
      dokładnie nie wiemy jak zachowywała się owa uczennica. Oczywiście nauczyciel
      powinnien byc bardziej opanowany, a uczniowie za swoje niewłaściwe zachowanie
      powinni ponosić surowe konsekwencje. Wtedy nie byłoby takich incydentów.
      Tymczasem jest tak, że uczniowie czasami robią co chcą i to nie tylko na
      terenie szkoły.
      • Gość: A może prowokacja? Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.azartsat.pl / *.azartsat.pl 17.12.05, 21:06
        Oczywiście powinno być " używać" - pszepraszam (tak to jest jak się nie czyta
        zanim wyśle). ;)
        • rs_gazeta_forum Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 17.12.05, 21:41
          Gość portalu: A może prowokacja? napisał(a):
          > Oczywiście powinno być " używać" - pszepraszam (tak to jest jak się nie czyta
          > zanim wyśle). ;)

          to "pszepraszam" potwierdza Twoje słowa ;-)
          • Gość: Amoże prowokacja Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.azartsat.pl / *.azartsat.pl 17.12.05, 22:32
            Przepraszam. I już nic dzisiaj nie piszę. Idę spać ;)
        • Gość: Zdruzgotany Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 21:47
          W temacie filmu powiem tyle: "niedorozwinięta" to przesada,
          ale ja też wkurzyłbym się, gdyby młoda osoba
          uniemożliwiałaby mi prowadzenie lekcji w taki sposób.
          Moja żona jest nauczycielką w gimnazjum od 4 lat.
          I naprawdę, czasami zadziwia mnie jej cierpliwość i
          wyrozumiałość wobec swoich uczniów. To, czego ja doświadczyłem
          w podczas swojej edukacji ma sie nijak do obecnych czasów.
          Dzisiejsze pokolenia młodzieży szkolnej nie ma za grosz
          szacunku zarówno do nauczycieli jak i do samych siebie
          (patrz przemoc w szkołach).
          A mi po raz kolejny opadają ręce, kiedy moja żona wraca z
          pracy załamana, ponieważ jeden z jej uczniów onanizował się
          na lekcji w pierwszej ławce. I co takiemu powiedzieć?
          Rodzice załatwili mu przecież zaświadczenie od lekarza,
          dzięki któremu dziecko ma obniżone wymagania edukacyjne (OWE),
          jest dyslektykiem oraz ma zaspół nadpobudliwości (ADHD).....
          Dodam tylko, że nauczyciel nie ma prawa w takiej sytuacji
          zareagować stanowczo, bo zaraz znajdzie się jakiś idiota klasowy,
          który nagra to na komórkę jako molestowanie seksualne.
          Rodzice sami upośledzają swoje dzieci, a od szkoły wymagają,
          aby im je wychowywała.
          Tragedia naszych czasów..
          • rs_gazeta_forum Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 17.12.05, 22:09
            Co do niedorozwiniętej, to sprostuję - nauczyciel nie nazwał tej panienki
            niedorozwiniętą, zapytał się tylko, czy jest niedorozwinięta. Oczywiście
            popełnił błąd, dlatego, że jeśli jest niedorozwinięta, należy założyć, że nie
            potrafi na to pytanie prawidłowo sformułować odpowiedzi.
            Natomiast wracając do twojej wypowiedzi - widzę pewne rozwiązanie problemu
            robienia z dziecka idioty przez rodziców, którym się zwyczajnie nie chce zająć
            własnym dzieckiem. Otóż ostatnio studenci zaczęli coraz chętniej zaliczać
            wojsko, gdyż pracodawcy zaczęli zwracać uwagę na stosunek ewentualnych
            pracowników do obowiązków i w tym zakresie.
            Może więc wprowadzić ustawowo:
            ? - możliwość dla pracodawcy zażądania wykazu wszystkich zwolnień/zaświadczeń
            tego typu, jakimi potencjalny pracownik jako uczeń wykazywał się w szkole
            (odpowiedzialność pracownika jak przy poświadczeniu nieprawdy);
            ?? - obowiązek dla starającego się o pracę okazywania powyższego.

            /wyliczanie przy pomocy znaków zapytania, gdyż jest to szkielet propozycji
            zaledwie/.

            Pozdrawiam, żonie życząc wiele cierpliwości w Nowym Roku
            • Gość: gość Do piszesz totalne bzdury IP: *.icpnet.pl 18.12.05, 19:06
              > Może więc wprowadzić ustawowo:
              > ? - możliwość dla pracodawcy zażądania wykazu wszystkich zwolnień/zaświadczeń
              > tego typu, jakimi potencjalny pracownik jako uczeń wykazywał się w szkole
              > (odpowiedzialność pracownika jak przy poświadczeniu nieprawdy);
              > ?? - obowiązek dla starającego się o pracę okazywania powyższego.
              >
              > /wyliczanie przy pomocy znaków zapytania, gdyż jest to szkielet propozycji
              > zaledwie/.

              Przecież to było by prześladowanie. Możesz metody byłego ustroju za bardzo
              utkwiły tobie w głowie.
              Po drugie nie sprawiedliwoścocen nauczycieli nie powinna mieć wpływu na
              przyszłoąść młodego człowieka.
              Do wojska idą może i chętnie jak piszesz ale z powodu braku pracy i niemożności
              utrzymania się.
              Niedługo nauczyciele będą bezrobotni. Żaden procodawca nie zatrudnił by
              nauczyciela na odpowiedzialne stanowisko. Do tych stanowisk wybiera się młodych
              prężnych ludzi, pełnych pomysłów, a nie nauczycieli.
              Z praktyki wiem że te ujarzmione i zniewolone dzieci nie dostaną tak szybko
              pracy,ponieważ nie posiadają własnego zdania. W firmie jest potrzebny młody
              człowiek, z własnym zdaniem i pomysłem a nie potulne "ciele". Za kreatywnośc i
              pomyslowość się płaci. Dlaczego zamiast narzekać i wiecznie walczyć z
              młodzieżą, nie zmienią zawodu. A jeżeli wykonują z zamiłowania to niech nie
              narzekają ( taka ich praca)
              • rs_gazeta_forum Cwaniactwo w szkole a dalsze życie 18.12.05, 21:28
                gościu, wydaje mi się, że zbyt pośpiesznie zacząłes wypowiadać swoje myśli, gdyż
                w większości nie nawiązują one do tego, co napisałem. Stąd przed wypisywaniem
                bzdur radzę drugi raz przeczytać, do czego chcesz się odnieść.

                gość napisał(a):
                > Przecież to było by prześladowanie. Możesz metody byłego ustroju za bardzo
                > utkwiły tobie w głowie.

                Może Tobie? Bo co ma wspólnego konieczność nieukrywania wybiegów, jakimi ktoś
                się posługuje, by wyłgać się od obowiązków, z prześladowaniami?

                > Po drugie nie sprawiedliwoścocen nauczycieli nie powinna mieć wpływu na
                > przyszłoąść młodego człowieka.

                ????????????????

                > Do wojska idą może i chętnie jak piszesz ale z powodu braku pracy
                > i niemożności utrzymania się.

                Nie o tym pisałem.

                > Niedługo nauczyciele ...

                ????????????????

                P.S.
                Oczywiście, moje 'propozycje' to scenariusz leczenia objawów, a nie przyczyn,
                stąd odpowiadają cokolwiek swoim poziomem tymże objawom. Natomiast wolałbym
                potraktować je (bo prowadzą tylko do eskalacji biurokracji) jako wstęp do
                dyskusji o zmianach prowadzących do usunięcia przyczyn.
    • ispep Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 17.12.05, 21:32
      Dobra rada dla nauczyciela:idź do dobrego adwokata,zgłoś popełnienie potrójnego
      przestępstwa,zaskarż uczniów,bierz odszkodowanie,jedź na Karaiby na dobry urlop.
      • Gość: Nika Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 21:55
        A dziewczątko jak wracało na miejsce wyrażnie się śmiało.Niedorozwinięta czy co?
        • Gość: Obejrzałam film Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:07
          Uważam, że to była prowokacja ze strony uczniów. A ta panienka bezczelna
          zamiast usiąść grzecznie, o co prosił nauczyciel, to stoi bezczelnie i
          prowokuje. Młodzież dzisiejsza jest okropnie bezczelna, bezwstydna i
          chamska.Współczuję nauczycielowi, który musi zajmować się takimi typami.Nie
          chcę generalizować, ale niestety coraz więcej mamy przykładów na chamstwo wśród
          polskiej młodzieży.Wiem, wiem są i mądre dzieciaki ale w grupie i oni
          niejednokrotnie dostają małpiego rozumu.
    • Gość: ZYCZLIWA Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:03
      WITAM. JA BEDZAC W 3 KLASIE GIMNAZUJ, DOSWIADCZYLAM ... PEWNEGO ZJAWISKA ! MOJA
      NAUCZYCIELKA OD POSLIEGO, POBILA UCZENNICE NA LEKCJI ! DOSTALA FURII I JA
      ZACZELA PIESCIAMI OKLADAC !!! PRZY CALEJ KLASIE, DZIEWCZYNA BYLA NA OBDUKCJI
      ITD, ALE DYREKCJA NIC ZTYM NIE ZROBILA, NAUCZECIELKA JEDYNIE BYLA NA
      PSYCHOTROPACH I NADAL UCZY W TEJ SZKOLE ;) I TO JEST SPRAWIEDLIWOSC ?? NA
      SZCZESCIE BYLA TO OSTTANIA KLASA ... TERAZ MAM MATURKE I JUZ O TYM NIE MYLE !
      ALE UWIERZCIE, TEN WIDOK BYL STRASZNY !!!! WIECIE CO ?? NAEWET UMIESZCZE DANE
      TEJ SZKOLY ! NIECH WSZYTSCY WIEDZA CO TO ZA EWENEMATNTY TAM PRACUJA ! UWAGA !
      PODAJE LINK TEJ STRONKI ! LOOKNIJCIE JAKI TAM POZADEK ;) I KULTURA ... NAWET
      JEST ZDIECIE TEGO POTWORA - AMATORA !
      www.gimnazjum.tuchola.pl/ MILEJ LEKTURKI I USZANOWANIE DLA
      NORMALNYCH NAUCZYCIELI !!
    • Gość: aa Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.gw-rozdroze.lama.net.pl 17.12.05, 22:04
      Zastanawia tez to ze dziwnym trafem gosc rozpoczal krecic ta scene telefonem,
      zanim sie zaczela cala 'akcja' - zbieg okolicznosci? Gowniarze postanowili po
      raz kolejny zrobic sobie jaja z nauczyciela, a zeby bylo weselej to jeszcze to
      sfilmowac. No i teraz niech wszyscy wspolczuja biednej poniewieranej cierpiacej
      mlodziezy, co im tylko sie klody pod nogi rzuca .... a powaznie: za pysk
      holote, inne wyjscia to polsrodki.
      • Gość: joanna Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:20
        I dlatego ustaliłam na zebraniu z rodzicami, że za wyciągniętą na lekcji
        komórkę następuje jej zarekwirowanie (przez rodzica po moim powiadomieniu).Ja
        tam raczej spokojna jestem, ale jak zobaczyłam nagrania moich chłopaczków
        filmujących biusty koleżanek lub kichającego kolegę, to się wkurzyłam.Albo
        zabawa w puszczanie wibracji.Na szczęście mam mądrych rodziców, a i dzieciakom
        dało się parę rzeczy wytłumaczyć.
      • Gość: ona Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:25
        Masz chyba rację, to pewnie było ukartowane. Przecież nie filmują chyba całych
        lekcji:) Poza tym dlaczego oni w ogóle na lekcjach bawią się komórkami??
        • Gość: joanna Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 22:39
          Obecnie uczeń składa się z głowy, tułowia, rąk, nóg i komórki. Signum
          czasów.Nie wiem co prawda, po co ona uczniowi w prowincjonalnym gimnazjum,
          gdzie jest dowożony i odwożony przez gimbusy - rozumiem, gdy dziecko
          samodzielnie dojeżdża.No ale gdy matka, o której wiem, że ledwie na jedzenie
          jej starcza, zakupiła ten niezbędnik dziecku, skapitulowałam.Natomiast ze
          stanowiska, że telefon na lekcji ma być schowany i wyłączony, nie
          ustąpię.Mojej "smyczy" też na lekcje nie przynoszę.Kilka miesięcy temu
          uczniowie poszli na skargę do dyrektorki, bo do jednej z koleżanek w czasie
          lekcji zadzwonił mąż.Sprawa się wyjaśniła - człowiek miał wypadek z pracy i
          żona musiał odebrać go z pogotowia.Sprawa autentyczna.Wierzcie mi, dzieci znają
          swoje prawa.Gorzej w niektórych przypadkach bywa z obowiązkami.
          • Gość: Michu Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.05, 23:34
            Bardzo przepraszam,ale kazdy wykladowca z jakim mialem kontakt na studiach mial
            podczas wykladu wlaczona komorke.Wiec z nauczycielami w tej kwestii tez roznie
            bywa Fakt faktem,ze wg mnie zarowno nauczyciel jak i uczen powinien miec
            telefon wylaczony. Lezec sobie na miejscu widocznym moze -co to komu
            przeszkadza. Byle go nie uzywal. Chociaz moze ma Pani racje. Zwlaszcza u
            mlodszych uczniow komorka "na widoku" powoduje tylko pokuse do jej uzycia

            P.S A czy dane dziecko w ogole ma komorke czy nie, to przepraszam,ale nie Pani
            sprawa.
            • Gość: joanna do Micha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 00:03
              Oczywiście, że nie moja.Póki nie widzę jej w działaniu na mojej lekcji.Sama
              jednak jestem matką i dziwi mnie trochę( a nawet bardzo)obdarowywanie telefonem
              całkiem małego niekiedy dziecka.Mój syn dostał komórkę, gdy zaczął dojeżdżać do
              szkoły w innym mieście i wracać dopiero wieczorem.Dla bezpieczeństwa.Nie widzę
              jednak potrzeby, by miała ją moja kilkuletna córka(a dopomina się), ktora
              chodzi do szkoły 200 m od domu i jest przyprowadzana przez babcię.W jej klasie
              dzieci w podobnej sytuacji komórki mają i tylko z nimi kłopot, bo ciągle jakaś
              ginie.No , nienowoczesna pewnie jestem.Oczywiście to moje prywatne zdanie.
              pozdrawiam
            • Gość: joanna Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 00:05
              A prywatne rozmowy w trakcie prowadzonych przez siebie zajęć są niekulturalne.U
              nas nikt tego nie robi.Z innych nie odpowiadam, choć też się zetknęłam.
            • rs_gazeta_forum Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 18.12.05, 00:20
              Michu napisał(a):
              > P.S A czy dane dziecko w ogole ma komorke czy nie, to przepraszam,ale nie
              > Pani sprawa.

              Michu, czy Ty nie czujesz, co piszesz? Aż przeczytałem jeszcze raz post Joanny,
              by spróbowac zrozumieć, do czego pijesz.
              Pewnym truizmem jest stwierdzenie, że nie można skutecznie wychowywać, jeśli nie
              zna się otoczenia/środowiska osoby wychowywane. Komórki są obecnie elementem
              tego środowiska dość znaczącym - zaryzykuję stwierdzenie, że obecnie już osobnik
              z komórką nie jest "kimś lepszym", ale teraz osobnik bez komórki w środowisku
              szkolnym jest "kimś gorszym", a przynajmniej tak się subiektywnie czuje.
              Stąd duża rola osób wychowujących w prawidłowym ustawieniu/naświetleniu chociaż
              relacji człowiek/komórka w umysłach wychowanków. I co, odbierasz wychowacy prawo
              interesowania się tym elementem życia wychowanka? Przecież wpisujesz się w
              najgorszą tradycję rodziców 'walczących' w szkole o prawa swoich pociech, gdy na
              uwagi odpowiadają 'to nie pani/pana sprawa'. A to miałoby jakieś tam, głupie bo
              głupie, ale uzasadnienie, gdyby szkoła nie miała już pełnić żadnych funkcji
              wychowawczych, ale póki co, na szczęście (ja też mam dzieci) nie jest.

              Osobiście post Joanny odczytałem bardzo pozytywnie, jako osoby autentycznie
              zainteresowanej swoimi wychowankami, a nie traktującej zajmowania się sprawami
              ich dotyczącymi jako zła koniecznego. Oby więcej takich wychowawców,
              potrafiących rozmawiać z rodzicami i przekonać ich do poparcia banalnego
              skądinąd zdania, że lekcja jest czasem przeznaczonym na naukę, a nie na zabawę
              błyskotkami.
              • Gość: Michu Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.adsl.inetia.pl 18.12.05, 00:44
                Tak masz racje,ale nie mozesz zakazywac komukolwiek zakupu komorki, jesli ten
                ktos nie jest z Twojej rodziny. Czy komorka mu sie przydaje,czy nie to inna
                kwestia. Choc ciezko naprawde stwierdzic "ot tak" czy kazdy z tych "maluchow"
                nie ma potrzeby jej miec. Byc moze sa powody o ktorych wiedza tylko rodzice,
                ktorzy zdecydowali sie mu kupic. Przepraszam bardzo jesli kogos urazilem. A
                Pania Joanne bardzo szanuje za to co dotychczas napisala na tym forum, choc
                moze tego nie wyrazilem.Pzdr
                • rs_gazeta_forum Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 18.12.05, 11:16
                  Michu, zgadzam się z Tobą rzecz jasna w kwestii ogólnej, ale p. Joanna nigdzie
                  nie pisała, że zabraniała kupna - wyrażała tylko swoje zdanie zdanie nt.
                  potrzeb, głupot i komórek. Zresztą sama odpowiedziała Ci w trakcie, gdy ja
                  mozoliłem się nad swoim komentarzem.

                  P.S.
                  I przyznaję, że Twoja odpowiedź, a w zasadzie jej kultura, może stanowić na
                  forum pewien wzorzec. Pozdrawiam wszystkich.
    • krasak Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela 17.12.05, 22:16
      No bez przesady! Wyreżyserowane jak nic! Gó..ara doskonale wiedziała, co robi -
      wyprowadziła go z równowagi profesjonalnie. I jeszcze się śmiała, a tu
      zakrzyczeli, że nauczyciel obraził ją. On może i sprowokowanymi, gniewnymi
      słowami,ale ona wykalkulowanym nieposłuszeństwem i jawnym drwieniem sobie z
      niego.
      • Gość: asia Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: 82.177.34.* 17.12.05, 23:35
        Nawet jeżeli było to wyreżyserowane, to nie umniejsza winy nauczyciela.
        Dzieciaki doskonale znały reakcję gościa i dlatego go sprowokowały. Z tego
        wynika, że taki wybuch złości nie był jednorazowy.
        • Gość: Michu Re: Uczniowie filmują atak furii nauczyciela IP: *.adsl.inetia.pl 17.12.05, 23:47
          Jakby byl taki nerwowy to by siedzieli podczas lekcji cichutenko. Wiem, bo
          mialem takiego nauczyciela i widzialem reakcje klasy.
          Tutaj smiechy, brak posluszenstwa itd. Objaw chamstwa ze strony uczniow
          ewidentny. Jako osoba "z zewnatrz" moge to potwierdzic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka