karta programowa:/

14.03.07, 22:33
Właśnie piszę to cudo. To droga przez mękę. I nudne, i trudne zarazem.

Zastanawiam się, czy też się tak meczyliście z kartą, czy też byłą to bułka z
masłem?

PS. muszę wytłumaczyć, że to nasza uczelniana specyfika. Kartę robi się na
ogół, gdy stan badań jest zaawansowany. Dlatego robię kartę i otwieram przewód
dopiero teraz;)
    • madaminka Re: karta programowa:/ 15.03.07, 12:40
      A co to takiego, ze zapytam niesmialo? konspekt pracy doktorskiej wymagany do
      otwarcia przewodu czy co?
      • flamengista Re: karta programowa:/ 15.03.07, 12:45
        Hmmm....

        Pogłębiony konspekt. Zawierający: motywy podjęcia tematu, cel pracy, metodykę
        badań, definicję podstawowych pojęć, harmonogram realizacji badań i pisania
        pracy, plan doktoratu, wykaz podstawowej literatury.

        Minimum 15, maksimum 30parę stron.
        • luisapaserinni Re: karta programowa:/ 15.03.07, 12:53
          Witam,
          masz taki formularz karty do wypełnienia? jestem ciekawa jak to wygląda, być
          może się przyda przy kolejnym konspekcie.
          Jesli to nie przesada,prosićo costakiego, to jakbyś miał taki czysty formularz,
          to mogłabym prosić o przesłanie na gazetowego?
          Dzięki i lecę pracowac, bo inaczej ani parca ani forum:))
        • niewyspany77 Re: karta programowa:/ 15.03.07, 13:10
          No to jest dokladnie konspekt pracy tyle ze u was inaczej sie nazywa. Jesli
          chodzi o mnie to byla najprzyjemniejsza czesc dr :D Az mnie nosilo jak to pisalem :D
          • flamengista chyba jednak nie 15.03.07, 17:51
            Zapomniałem dodać, że na komisji naukowej jest obrona karty, odpytywanie
            delikwenta z metodologii, celów etc. Zasadniczo naukowe gremium wywraca całą
            koncepcję pracy do góry nogami.
            • niewyspany77 chyba jednak tak ;P 15.03.07, 18:19
              To o czym piszesz to jest chyba standardowa procedura na otwarciu przewodu.
              KOlejno: na zakladzie, katedrze i wydziale, z czego np w moim przypadku
              probowali mi koncepcje wywrocic na pierwszych dwoch, ale sie nie dalem.
              Aczkolwiek w sugestie wsluchiwalem sie bardzo uwaznie, a pewne sugestie
              zastosowalem. Czyli jednak na moje ;P
            • koliber123 Re: chyba jednak nie 16.03.07, 09:49
              Flamengisto, standardowy konspekt pracy doktoraskiej nazywasz karta programowa,
              a otwarcie przewodu zamieniles na komisje naukowa, tylko po co te zabawy w
              slownictwo?:)
              • flamengista Re: chyba jednak nie 20.03.07, 13:00
                Bo tak się to u nas nazywa. Co więcej, często otwarcie przewodu jest trudniejsze
                od obrony. Szczególnie, jak się jest pracownikiem uczelni - nam stawia się wyżej
                poprzeczkę.
                • niewyspany77 Re: chyba jednak nie 20.03.07, 13:59
                  flamengista napisał:

                  > Bo tak się to u nas nazywa. Co więcej, często otwarcie przewodu jest trudniejsz
                  > e
                  > od obrony. Szczególnie, jak się jest pracownikiem uczelni - nam stawia się wyże
                  > j
                  > poprzeczkę.
                  >

                  Flamengisto! Zwyczaje Twojej uczelni sa jakie sa, nazewnictwo tez, wiadomo - co
                  uczelnia to obyczaj. Jednak chcialbym zwrocic uwage na 2 sprawy ktore poruszasz:
                  po pierwsze, otwarcie przewodu prawie wszedzie jest trudniejsze od obrony, z
                  wielu wzgledow, takze i takim, ze szanowna komisja moze chciec troche na wyrost
                  po Tobie pojezdzic celem uswiadomienia, w co sie pakujesz. Mozesz mi nie wierzyc
                  ale nie dotyczy to tylko Ciebie. Po wtore, "wysoka poprzeczka do Ciebie jako
                  nauczyciela" wynika nie ze wzgledow o ktorych napisze ponizej, tylko raczej z
                  tego ze Ty jako osoba ktora siedzi w temacie i ma okazje go przerabiac dzien w
                  dzien z racji pracy w takim a nie innym miejscu, czego moga nie miec ci, ktorzy
                  pracuja poza uczelniami i takich mozliwosci "trenowania" nie maja. To chyba tez
                  zrozumiale.

                  A dlaczego to pisze: mam takie wrazenie ze uzywajac slow ktore napisales chcesz
                  przekazac, ze uczelnia jest jakas supermegamaxi hadkorowa i u was wszystko robi
                  sie 5x ciezej niz inni. A wcale tak nie jest :) Chyba kazdy sie urobil, i na
                  otwarcie, i na obrone i Ty sie urobisz, ale to wclae nie znaczy ze masz jakos
                  szczegolnie ciezej (ani latwiej oczywiscie). Uszy do gory!
                  • flamengista Re: chyba jednak nie 20.03.07, 22:16
                    > A dlaczego to pisze: mam takie wrazenie ze uzywajac slow ktore napisales chcesz
                    > przekazac, ze uczelnia jest jakas supermegamaxi hadkorowa i u was wszystko robi
                    > sie 5x ciezej niz inni. A wcale tak nie jest :) Chyba kazdy sie urobil, i na
                    > otwarcie, i na obrone i Ty sie urobisz, ale to wclae nie znaczy ze masz jakos
                    > szczegolnie ciezej (ani latwiej oczywiscie). Uszy do gory!

                    Złe masz wrażenie. Po prostu dla mnie robienie tej karty jest strasznie nudnym,
                    a przez to trudnym zajęciem. A skoro tak, to się żalę na forum;)

                    A co do supermaxihardkorowej uczelni (lol) Fakt, wedle ostatnich ocen
                    parametrycznych mój wydział jest najlepszy w Polsce, pod względem efektywności
                    naukowej wyprzedziliśmy nawet Kolegium GŚ SGH.

                    Ale na temat polskiej nauki, a ekonomii w szczególności dyskutowaliśmy już na
                    tym forum;) Więc już nic więcej nie napiszę n/t owej "hardkorowości"...
        • gosiah.n Re: karta programowa:/ 20.03.07, 10:36
          jejku.. pisłam to już chyba w takim razie parę razy;) jak zaczynałam doktorat
          jeszcze z wolnej stopy, na seminarium doktorskie prezentując zarys i plan
          pracy, potem na rozmowę wstępną na studia doktoranckie to i pewnie przed
          otwarciem przewodu (bo u mnie też się otwiera przewód, jak już kończy się
          pissać pracę)będę musiała;))
          • flamengista Re: 20.03.07, 22:20
            Wiesz, różnie to wygląda.

            Ja widziałem karty z mojej uczelni, a także z UJ z różnych wydziałów.

            Są bardzo duże różnice, nawet wewnątrz uczelni.

            Karta programowa mojego znjomego, doktoranta UJ na historii to... Cóż, kaszka z
            mlekiem.

            Z kolei na innym wydziale UJ z otwarciem przewodu były cyrki, znajoma
            przygotowała 5 wersji kart (!) zanim ostatecznie przewód otwarto.

            U nas też procedury różnią się między wydziałami. A ja niestety (a może stety)
            otwieram na sąsiednim...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja