Gość: gość
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
09.01.06, 22:18
Cóż. Jeżeli nie rozumie się, że związki zawodowe reprezentują zespół, to
pisze się takie głupoty. Szczególnie w takich instytucjach jak Filharmonia,
musi być porozumienie pomiędzy dyrektorem a zespołem artystycznym. To są
ARTYŚCI, ludzie szczególnie wrażliwi. Co do chóru: dlaczego tak sporadycznie
się go pokazuje? To wina chórzystów, czy dyrektora?
Czy Pan marszalek ma prawo decydować o wyborze dyrektora filharminii bez
konsultacji z przedstawicielami związków zawodowych reprezentujących
artystów? Czy ma odpowiednie przygotowanie edukacyjne? Dużo wątpliwości. Czy
to nie przypadkiem związkowcy, a nie kontrola marszałkowska, wykazali
nieuczciwość i "przekręty dyrektorki". Czy to nie przypadkiem Pan marszałek
dyskretnie nie wypowiadał się na ten drażliwy temat? Na szczęście wybory są
blisko!!!