Dodaj do ulubionych

Pociąg retro dla turystów

24.01.06, 19:39
Trzymamy gorąco kciuki za powrót kopciuszków na tą linię! Na długo.
Oelko tęsknię i czekam! :))))
Obserwuj wątek
    • tomjani Re: Pociąg retro dla turystów 25.01.06, 11:20
      glupie_kocie napisała:

      > Oelko tęsknię i czekam! :))))

      Oelka jest zgrabna jak koń przy książęcej karecie, ale lepiej nadaje się na
      szlaki nizinne lub podgórskie. Na takiej trudnej trasie lepiej poradzi sobie
      (nomen omen) "osiołek" a szczególnie "okazetka"
      • glupie_kocie Re: Pociąg retro dla turystów 25.01.06, 12:57
        > Oelka jest zgrabna jak koń przy książęcej karecie, ale lepiej nadaje się na
        > szlaki nizinne lub podgórskie.

        Skrót myślowy ;) odnoszący się do wszystkich przejazdów retro. Na Oelkę czekam w
        Krakowie. Na jej gwizdawkę budzącą mnie w sobotnie poranki, gdy pędzi do
        Wieliczki :)

        Na takiej trudnej trasie lepiej poradzi sobie
        > (nomen omen) "osiołek" a szczególnie "okazetka"

        Na razie ZTCW Tekatka (tak samo zresztą jak i Teigrek 911) wciąż przebywa na NG
        w Pile:)), Ale oba mają powrócić przed sezonem letnim :)
        Pozdrawiam,
        =^.^=
        • tomjani Re: Pociąg retro dla turystów 25.01.06, 15:43
          glupie_kocie napisała:

          > Skrót myślowy ;) odnoszący się do wszystkich przejazdów retro. Na Oelkę
          > czekam w Krakowie.

          Tobie to dobrze! :-) Z Warsiafki mam do czynnych parowozów normalnotorowych
          baaardzo daleko, i zwykle jeżdzę parę razy w roku do Wolsztyna. Na pocieszenie
          mam... Wisłę po której pływam żaglówką.

          > Na jej gwizdawkę budzącą mnie w sobotnie poranki, gdy pędzi do Wieliczki :)

          A, całkiem ładna trasa zwłaszcza w końcowym odcinku (jechałem tamtędy parę lat
          temu "kibelkiem"), i dla Oelki w sam raz. W minionym roku natomiast, dzień po
          wolsztyńskiej Paradzie odwiedziłem Kraków z okazji okrężnego przejazdu "Retro"
          (Ty2-911) przez Nową Hutę. Potem pojechałem kibelkami i szynobusem przez
          Trzebinię, Oświęcim, Czechowice, Zebrzydowice, Cieszyn, Bielsko, Żywiec do
          Suchej, a tam, oczekując na nocny pociąg w kierunku Gdyni... spotkałem raz
          jeszcze tego dnia kompletny skład "retro" holowany "sputnikiem" do Chabówki!

          > Na razie ZTCW Tekatka (tak samo zresztą jak i Teigrek 911) wciąż przebywa na
          > NG w Pile:)),

          Faktycznie, gdy w długi weekend 11 listopada podróżowałem "Ostbahnem", mignęło
          mi na chwilę pozbawione kotła podwozie Ty2 stojące na terenie pilskich
          warsztatów...

          > Ale oba mają powrócić przed sezonem letnim :)

          I tak trzymać!
          • glupie_kocie Re: Pociąg retro dla turystów 25.01.06, 19:50
            > Tobie to dobrze! :-) Z Warsiafki mam do czynnych parowozów normalnotorowych
            > baaardzo daleko, i zwykle jeżdzę parę razy w roku do Wolsztyna.

            Znam ten ból, bo mam "parowozowego" przyjaciela z Warszawy i też mi się skarży.
            No ale przynajmniej wszędzie macie w miarę podobną drogę :) A ja w ub. roku do
            Wolsztyna w środku nocy niemal wyjechałam, by na Hefajstosa w Lesznie i docelowo
            na całą imprezę zdążyć. Swoją drogą w tym roku rozsądne skomunikowanie pociągów
            na dojazd na Paradę wygląda na niemożliwie i chyba będzie trzeba gdzieś po
            drodze na nockę się zatrzymać :(

            > Na pocieszenie
            > mam... Wisłę po której pływam żaglówką.

            Ja mam... góry, ale już coraz trudniej po nich chodzić. Tłok, ścisk coraz
            bardziej wiedźmy przepłasza..

            > A, całkiem ładna trasa zwłaszcza w końcowym odcinku (jechałem tamtędy parę lat
            > temu "kibelkiem"), i dla Oelki w sam raz.

            Oelka młodziutki parowóz, świetnie sobie radzi! Co do trasy to dla "Wykolejonych
            historyków" i w środkowym odcinku szalenie interesująca jest. Można sobie np.
            pooglądać Dwie wieże, czyli wieżę ciśnień i jedną (z czterech w Polsce!)
            betonowych wież do nawęglania parowozów:
            www.wieze.republika.pl/KrakowProkocim_PKP.htm
            ściągniętej po wojnie aż z dalekich Stanów! Swoją drogą jak ktoś ma odrobinę
            wyobraźni to od razu zauważy pewne podobieństwo do okładki "The Division Bell"
            Pink Floydów :D
            Wracając natomiast do końcówki tej trasy, to z biegiem lat niestety jest coraz
            gorzej. Stacja Kraków-Drożdżownia zamknięta i zdewastowana, a jeszcze kilka lat
            temu kupowałam tam "kartoniki" na powrót do centrum. Tak samo wygląda budynek
            dworcowy w Krakowie-Bieżanowie i w Wieliczce :( Upada ta linia niestety :(

            > W minionym roku natomiast, dzień po
            > wolsztyńskiej Paradzie odwiedziłem Kraków z okazji okrężnego przejazdu "Retro"
            > (Ty2-911) przez Nową Hutę.

            Ja z to w tym czasie usiłowałam się wkraść na teren warszawskiego "Mauzoleum"
            Kolejnictwa ;) Pamiętam to dokładnie, upał był niesamowity i niedziela
            (zamknięte!), a ja już w sobotę w nocy przejeżdżając koło niego straszliwie
            wypatrywałam w ciemności zarysów szlachetnych, parowozowych sylwetek. Zresztą w
            końcu udało mi się spędzić w ich cieniu (także upalne) poniedziałkowe popołudnie :)

            Potem pojechałem kibelkami i szynobusem przez
            > Trzebinię, Oświęcim, Czechowice, Zebrzydowice, Cieszyn, Bielsko, Żywiec do
            > Suchej, a tam, oczekując na nocny pociąg w kierunku Gdyni... spotkałem raz
            > jeszcze tego dnia kompletny skład "retro" holowany "sputnikiem" do Chabówki!

            :D Usiłowałam się załapać na ten przejazd w kierunku odwrotnym (skład miał
            "pauzę" na Krakowie-Płaszowie), ale niestety nie dysponowałam dokładnymi
            informacjami co do przejazdu, a na koczowanie cała noc w oczekiwaniu na niego
            się nie zdecydowałam;) W tym roku, jak się wścieknę, to "wymuszę" na znajomych
            chabówkowych maszynistach zamknięcie cichcem w składzie i problem przejazdu do
            Wolsztyna się rozwiąże ;) Kiedyś mnie chcieli zawieźć do Chabówki to może i tak
            się da ;) Kobiety na kolei jednak czasem mają fory ;)

            > Faktycznie, gdy w długi weekend 11 listopada podróżowałem "Ostbahnem", mignęło
            > mi na chwilę pozbawione kotła podwozie Ty2 stojące na terenie pilskich
            > warsztatów...

            A i owszem, faktycznie tak to wygląda! Tekatce też kociołek w końcu zdjęli:

            img470.imageshack.us/my.php?image=0038zh.jpg
            img470.imageshack.us/img470/8000/0048vs.th.jpg
            (zdjęcia by "Krzychu" z www.parowozy.com.pl/forum/viewtopic.php?p=2339#2339)

            Ty2-911 jest mi także wyjątkowo bliski, bo to pierwszy parowóz w którym
            jechałam. Już po terminie rewizji kotła, gdy stał wygaszony w Chabówce, szalenie
            się oburzyłam, że o niego nie dbają i nie pozamykali mu okien i "szyberdachu".
            Oburzenie w czyn zamieniłam i wdrapałam się na parowóz i wszystko dokładnie mu
            pozamykałam ;) Podczas mojej następnej bytności w Chabówce okazało się, że
            skansen się "jednak" (w "" bo wcale w to nie wątpię:)) o parowozy troszczy i
            budkę zamknął na klucz:)
            Pozdrawiam,
            =^.^=
            • tomjani Re: Pociąg retro dla turystów 26.01.06, 10:45
              Odpowiedziałem na priv!
    • Gość: miki Re: Pociąg retro dla turystów IP: *.96.25.132.rev.deltatrans.pl 27.01.06, 09:22
      " - Pomysł jest jak najbardziej trafiony, bo na turystykę kolejową jest ogromne
      zapotrzebowanie na zachodzie Europy. Żeby poważnie myśleć o ściągnięciu
      turystów, trzeba rozbudować infrastrukturę. Bo w tym momencie w rejonie całej
      trasy nie ma żadnego porządnego hotelu - uważa Maciej Zimowski"

      Panie Macieju, niech pan się o zachód Europy nie martwi - oni mają u siebie 100
      razy więcej skansenów kolejowych i parowozów na chodzie, niż w Polsce (tylko w
      zamych Niemczech na przykład pod parą co roku jest ok. 300 parowozów, sama
      Harzquerbahn ma każdego dnia w sezonie pod parą blisko 20 maszyn), więc
      przyjazd tu to atrakcja tylko dla bardzo zaawansowanych zachodnich hobbystów,
      szukających lokomotyw konkretnego typu. Zacznijcie myśleć o normalnych
      Polakach, człowieku! My potrzebujemy kolei historycznych i niech wasze myślenie
      nie zamyka się na samej Chabówce, bo takich miejsc atrakcyjnych kolejowo, o
      które warto walczyć jest w Małopolsce wiele. Druga sprawa, to na tej trasie
      powinien kursować normalnie co godzinę czy dwie szynobus, zamiast tych
      koszmarnych zdezelowanych mikrobusików, co zostawiają cztery ślady na szosie i
      strach nimi jechać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka