goryle empiku

24.11.02, 20:30
właśnie :(

przy wejściu do empiku na rynku stoją sobie pękaci panowie i patrzą spode
łba, głównie na klientów, którzy wchodzą do środka.

ja pojmuję, że kradzieże, że płyty i książki rzecz cenna a nieduża, że
ochrona rzecz konieczna, ale czy ja muszę być lustrowana na wejściu przez
pana o ponurym spojrzeniu??? no już nie musi się do mnie promiennie
uśmiechać, przez te 8h każdego szczęka rozboli, ale czy nie mógłby mieć
sympatycznego wyrazu twarzy?

w końcu on tam stoi jako opoka bezpieczeństwa dla klientów spragnionych
obcowania z kulturą, a nie jako wykidajło :( estetycznie mi się nie komponuje
z charakterem instytucji
    • Gość: Gatsby Re: goryle empiku IP: *.chello.pl / *.chello.pl 24.11.02, 21:07
      zgadza się...w środku też nie lepiej - człowiek czuje się jak persona non grata.
      przyznam, że źle znoszę takie natarczywe gapienie się na moją osobę.
      przeszukanie to chyba tylko kwestia czasu:)
      a nie masz wrażenia, że w środku są też ochroniarze w "cywilu"? czasem wydaje
      mi się, że niektórzy "klienci" udają, że przeglądają magazyny - w
      rzeczywistości, tylko zezują na wszystkich dookoła. jak już chcą tak wszystkich
      śledzić, to niech kamery sobie sprawią - będzie pezyjemniej...
      • jottka Re: goryle empiku 24.11.02, 21:28
        prawdę mówiąc, to w środku mam wzrok maniacko wbity w półki i najwyżej nękam
        obsługę, więc nie mam zdania na temat.

        ale nie wierzę, że widok ponurego goryla odstraszy prawdziwego złodzieja, za to
        skutecznie zniechęca niewinnego czytacza :( dyskrecji więcej, że tak powiem

        • mtq Re: goryle empiku 24.11.02, 21:32
          Ale są bardzo mili w rozmowie i naprawdę pilnują. A poza
          tym, co to za widok rozbawionego ochroniarza? taka mina,
          jaka praca.
          • jottka Re: goryle empiku 24.11.02, 21:47
            ja się nie domagam, żeby oni wybuchali śmiechem na mój widok, tylko żeby mieli
            przyjazny wyraz oblicza. spokojne oko, miły uśmiech raz wczas, a nie
            podejrzliwy zez :(

            a uzależnianie uprzejmej gęby od charakteru zajęcia jest, łagodnie mówiąc,
            ryzykownym poglądem - zgodnie z tym założeniem nauczyciel miałby prawo z
            obrzydzeniem spluwać, wchodząc do klasy, bo znów widzi te same tępe gamonie :)

            nieco cywilizacji nikomu nie zaszkodzi
            • mtq Re: goryle empiku 24.11.02, 21:59
              jottka napisała:

              > ja się nie domagam, żeby oni wybuchali śmiechem na mój widok

              już to widzę :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

              ja nic do nich nie mam, mimo wszystko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja