Dodaj do ulubionych

Rozmaitości - wątek dla odprężenia...

27.11.02, 10:50
Jak ktoś ma dosyć polityki, religijnych wojen i głupoty, niech wpisze post z
jakąś niewirygodną/ciekawą/skandaliczną wiadomością. Na początek proponuje
taką:

za DI PAP:
Pewna czarnogórska rodzina z Danilovgradu długo żyła w przekonaniu,
że oryginalna noga od stołu w postaci starego pocisku artyleryjskiego,
to świetny pomysł - dopóki nie nastąpił wybuch.
Osiem osób, które zasiadły do posiłku, odniosło obrażenia, na
szczęście niezbyt poważne - napisała jugosłowiańska gazeta "Veczernje
novosti".Rodzina Miszkoviciów grillowała sobie na stole boczek, gdy
nagle eksplodował pocisk z czasów II wojny światowej wstawiony zamiast
złamanej nogi od stołu.
"Ułyszeliśmy wielkie bum i wszędzie zrobiło się czarno" - opowiadał
właściciel domu, Milovan Miszković. "To był nasz własny pomysł na tę
nogę. Myśleliśmy, że ten pocisk armatni jest nieszkodliwy, plątał się
tu po podwórku jakieś 50 lat" - tłumaczył.
Obserwuj wątek
    • Gość: tomCrac Nominacje do nagrody Darwina IP: *.wola-duchocka.sdi.tpnet.pl 27.11.02, 11:30
      We Francji, Jacques LeFevrier postanowił popełnić samobójstwo. Stanął na
      urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje
      ubranie. Próbował nawet się zastrzelić podczas skoku, ale kula chybiła,
      przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły
      samobójca, ugasiła ogień, a woda zalewająca usta spowodowała wymioty, które
      usunęły truciznę z żołądka. Jacques został wyciągnięty przez rybaków i
      odwieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu.

      Cztery osoby zostały ranne podczas ciągu dziwacznych wypadkow. Sherry Moeller
      została ranna kamieniem w głowę. Tim Vegas miał uraz kręgosłupa i klatki
      piersiowej, ręki i twarzy. Bryan Corcoran miał rozlegle rany cięte dziąseł.
      Natomiast Pamela Klesick straciła 2 palce prawej ręki, które zostały
      odgryzione. Moeller odprowadzała męża, który szedł pierwszy raz do pracy i na
      pożegnanie, zamiast pocałunku, odsłoniła mu swoja pierś. "Nie wiem, dlaczego
      to zrobiłam", mówiła później. "Byłam bardzo blisko samochodu, wiec myślałam,
      ze nikt nie zauważy". Niestety, Vegas, kierowca taksówki, zauważył i stracił
      panowanie nad swoim samochodem, uderzając w róg budynku Kliniki Medycznej
      Johnsona. Klesick, technik dentystyczny, czyściła zęby Corcorana. Uderzenie
      taksówki w budynek spowodowało, ze podskoczyła i rozcięła dziąsła Corcorana
      obrotowa tarcza czyszcząca. Corcoran w szoku zacisnął zęby i odgryzł palce
      Klesick. Rana Sherry Moeller powstała od kawałka muru, który urwał się od
      elewacji budynku kliniki.
    • Gość: anabella1 Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... IP: *.bphpbk.pl 27.11.02, 11:38
      Dobry pomysł. Oby tak dalej
      • forward Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 27.11.02, 13:43
        Jacie kręcę, kucza paka ty masz łeb synek. Tylko zamało admiratorów przybiegło
        pomachać ogonkiem nad twojąinteligencyją wszelaką. Więcej takich wpisów, Gph,
        nie daj się prosić!







        Forward
        • gph Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 27.11.02, 13:53
          forward napisał:

          > Jacie kręcę, kucza paka ty masz łeb synek. Tylko zamało admiratorów
          przybiegło
          > pomachać ogonkiem nad twojąinteligencyją wszelaką. Więcej takich wpisów, Gph,
          > nie daj się prosić!

          dla odprężenia chłopie... odprężenia!! każdy odpręża się na swój sposób, można
          odprężyć się bredząc od rzeczy, można odprężyć się słuchając ulubionego
          konfesyjnego radyjka, można odprężyć się siedząc w kiblu... zrób coś z sobą, bo
          niedługo żyłka ci strzeli i świat straci kolejnego młodego geniusza...
          • forward Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 27.11.02, 13:58
            Bezradność i bełkot, myślałem że stać cię na więcej, zawiodłem się, płonne me
            nadzieje, ale może jeszcze pokażesz co umiesz? Albo nie, zawołaj kolegów, to
            chyba jeszcze potrafisz zrobić, prawda?





            Forward
            • Gość: Siemasz Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... IP: *.it-net.pl 27.11.02, 15:05


              Po co się wysilacie, lepiej napijmy się , wasze zdrówko!.No teraz mogę te
              twórcze myśli czytać i jeszcze na drugą nogę , zdrówko, no i już lepiej, a
              nawet dobrze, dobry trunek na frasunek, a frasunków nie brakuje , oj nie
              brakuje , pozdr. bezrobotny!
    • gph o Buschu i reklamie.. 28.11.02, 10:20
      za DI PAP:

      Brytyjskie władze zakazały emisji reklamy telewizyjnej, której
      autorzy podawali w wątpliwość pełnię władz umysłowych prezydenta USA
      George'a W. Busha. Jeden ze spotów reklamowych, zachwalających wydane
      przez sieć ITV kasety wideo z popularnym serialem, pokazuje Busha
      siedzącego w Gabinecie Owalnym Białego Domu. W pewnej chwili prezydent
      dostaje kasetę. "To moja ulubiona!" - krzyczy na jej widok i rzuca się,
      aby ją obejrzeć. Niewiele myśląc wkłada ją do tostera i patrzy, jak się
      pali. Wygląda na zauroczonego tym, co zrobił.
      Zabraniając emisji reklamy urząd kontroli (Broadcast Advertising
      Clearance Centre BACC) podał, że jej emisja jest niemożliwa, bowiem
      prezydenta Busha autorzy spotu nie był poprosili o zgodę na karykaturę.
    • gph o psie króla 29.11.02, 10:47
      Za DI PAP:

      Król Tajlandii Rama IX (Bhumibol Adulyadej) napisał książkę o swoim
      psie - suczce o imieniu Thongdaeng. 100-tysięczny nakład rozszedł się w
      księgarniach w ciągu paru godzin. Wydawca obiecuje dodruk, żeby
      zaspokoić ogromny popyt, który "pokazuje, jak bardzo ludzie kochają
      króla".
      • wodnik74 Re: o psie króla 29.11.02, 10:51
        :))))))
        czy możesz obiecać, że codziennie rano, przez całą zimę, bedziesz dawał jeden
        taki post? To mi naprawdę pomaga w takie dni jak dziś ... :))))))))))
        • gph Re: o psie króla 29.11.02, 11:05
          wodnik74 napisała:

          > :))))))
          > czy możesz obiecać, że codziennie rano, przez całą zimę, bedziesz dawał jeden
          > taki post? To mi naprawdę pomaga w takie dni jak dziś ... :))))))))))

          będę się starał - chyba, że forward mnie zaspamuje..
          • wodnik74 Re: o psie króla 29.11.02, 11:17
            Nie - to ty zarzucisz jego absurdalnymi historyjkami, aż w końcu forward
            napisze ksziążkę "Jak zjadłem swoje sznurówki i co było dalej" ...
    • gph padł wąż... 02.12.02, 14:22
      PADŁ NAJDŁUŻSZY NA ŚWIECIE WĄŻ

      Najdłuższy wąż, jaki żył w ogrodzie zoologicznym - prawie
      ośmiometrowy pyton Samantha - padł w ZOO w nowojorskiej dzielnicy Bronx
      - poinformował "New York Times".
      Wielki gad, ważący 125 kilogramów, od ponad 10 lat był atrakcją
      ogrodu zoologicznego. Tłumy gromadziły się zwłaszcza, kiedy raz w
      miesiącu karmiono Samanthę, wrzucając jej do klatki świeżo ubitego
      prosiaka.
      Samantha, która do Nowego Jorku trafiła z Borneo, zostanie
      zakonserwowana i wystawiona w muzeum na Manhattanie.
      • wodnik74 Re: konflikty na tle ... 02.12.02, 15:00
        Przyczyną wielu konfliktów w biurach i fabrykach są często pracownicy, którzy
        wtedy, gdy przypada ich kolej, nie robią kolegom kawy czy herbaty - wynika z
        sondażu przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii przez biuro pośrednictwa pracy
        Pertemps.
        • gph Re: konflikty na tle ... 02.12.02, 15:11
          wodnik74 napisała:

          > Przyczyną wielu konfliktów w biurach i fabrykach są często pracownicy, którzy
          > wtedy, gdy przypada ich kolej, nie robią kolegom kawy czy herbaty - wynika z
          > sondażu przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii przez biuro pośrednictwa pracy
          > Pertemps.

          całkowicie się zgadzam. chociaż u nas chodzi raczej o nie mycie kubków..:)
          • viking73 Re: konflikty na tle ... 02.12.02, 15:12
            To prawda. Czasem jeszcze dochodzi do tego niewsypanie na czas cukru do
            zbiorowej cukierniczki.
            • Gość: Lulea Re: malarstwo tez pomaga IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 15:30
              mnie pomaga w cięzkich chwilach konteplacja obrazów grupy "LADNIE". Mój
              ulubiony wyobraża faceta stojącego na jakimś wzniesieniu wraz z podpisem: DO
              DZIS NIE WIADOMO CO MEŻCZYZNA ROBIŁ NA NASYPIE.
              ponoc autora inspiruje do tego malarstwa superexpress.
              • gph Re: malarstwo tez pomaga 02.12.02, 15:43
                Gość portalu: Lulea napisał(a):

                > mnie pomaga w cięzkich chwilach konteplacja obrazów grupy "LADNIE". Mój
                > ulubiony wyobraża faceta stojącego na jakimś wzniesieniu wraz z podpisem: DO
                > DZIS NIE WIADOMO CO MEŻCZYZNA ROBIŁ NA NASYPIE.
                > ponoc autora inspiruje do tego malarstwa superexpress.

                polecam jeszcze plakaty grupy twożywo
                • Gość: lulea Re: grupa ładnie jest lepsza od twozywa IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 16:00
                  tak uważam, a poza tym grupa ładnie projketuje cudne pocztwóki, pod zbiorczym
                  tytułem "Pozdrwoienia z Polski", pzredtsawiające nomen omen dresiarzy oraz
                  budki z hot dogami i inne dziwy.
                  • gph Re: grupa ładnie jest lepsza od twozywa 02.12.02, 16:02
                    Gość portalu: lulea napisał(a):

                    > tak uważam, a poza tym grupa ładnie projketuje cudne pocztwóki, pod zbiorczym
                    > tytułem "Pozdrwoienia z Polski", pzredtsawiające nomen omen dresiarzy oraz
                    > budki z hot dogami i inne dziwy.

                    ale twożywo wykonało plakat "WARSZAWA - TRUD*BRUD*SMRÓD" i zawsze będę o tym
                    pamiętał..
    • gph Mały, niecierpliwy Czech... 03.12.02, 09:16
      Pewien czeski 14-latek nie mógł się doczekać Gwiazdki, więc postanowił zdobyć
      upragnione zabawki w inny sposób. Zamaskowany i "uzbrojony" w atrapę pistoletu
      napadł na sklep we Frantiszkovych Lazniach (północno-zachodnie Czechy).

      Ekspedientka w sklepie z zabawkami okazała się kobietą o mocnych nerwach i po
      chwili napastnik uciekł ze sklepu bez łupu. Policja zatrzymała go, kiedy w
      pobliskim parku zakopywał atrapę pistoletu.
      • wodnik74 Re: Mały, niecierpliwy Czech... 03.12.02, 09:24
        :))))
        czesi znani są z porywczości, a także stalowych nerwów ...
        • gph Re: Mały, niecierpliwy Czech... 03.12.02, 09:51
          wodnik74 napisała:

          > :))))
          > czesi znani są z porywczości, a także stalowych nerwów ...
          a jakże... żeby zakopywać plastikowy pistolet w parku....
    • gph mały, głodny Brytyjczyk... 04.12.02, 09:22
      Za DI PAP:

      DZIECKO POŁKNĘŁO ELEKTRONICZNY CHIP DO URUCHOMIENIA SAMOCHODU

      Pewna Brytyjka, której synek połknął elektroniczny chip służący do
      włączenia zapłonu, poradziła sobie z uruchomieniem samochodu,
      przyciskając brzuszek dziecka do kierownicy.
      Zapłon zadziałał i matka z synkiem mogli wyruszyć w drogę.
    • ursza Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 04.12.02, 09:34
      a to historia od mojego znajomego...troche nie po chrzescijansku, ale...

      OPOWIADANIE...
      Często zdarza się nam mieć zły dzień. I bardzo chcemy się
      na kimś wyżyć. Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem
      zbyt często wyżywamy się na bliskich i znajowych, podczas gdy
      o wiele lepiej jest wyładować stress na kimś zupełnie obcym.

      Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w
      biurze o zaległym telefonie, jaki miałem wykonać. Odnalazłem
      numer w notesie i wystukałem go na klawiaturze telefonu.
      Usłyszałem,jak jakiś facet po drugiej stronie mówi "halo!", więc
      zapytałem grzecznie, czy mogę rozmawiać z Anią Jurkowską.
      Facet bez słowa rzucił słuchawką. Byłem kompletnie zaskoczony.
      Jak można być tak źle wychowanym! Sprawdziłem jeszcze raz numer do Ani i
      wykręciłem go
      (okazało się, że przekręciłem dwie ostatnie cyfry).
      A po zakończeniu rozmowy postanowiłem znowu zadzwonić pod poprzedni "zły"
      numer
      i kiedy tylko tamten facet podniósł słuchawkę rzuciłem krótkim
      "ty piii......u!", po czym rozłączyłem się.

      Zapisałem sobie jego numer na zółtej karteczce i przykleiłem
      na monitorze. Raz na kilka tygodni, kiedy coś wyjątkowo
      źle mi wychodziło, kiedy płaciłem zaległe rachunki, dostałem
      mandat za parkowanie albo z innego powodu miałem zły
      dzień, dzwoniłem do typa i kiedy tylko się zgłosił, serwowałam
      mu głośne "ty piii......u!". Od razu robiło mi się lepiej...

      Po pewnym czasie telekomunikacja wprowadziła program
      identyfikacji numeru dzwoniącego, przez co mój nowy sposób na
      chandrę i stres okazał się poważnie zagrożony.
      Zadzwoniłem więc do typa, przedstawiając się jako pracownik
      telekomunikacji i zapytałem: "przepraszam, czy słyszał
      pan może o naszej nowej ofercie w zakresie identyfikacji
      numeru dzwoniącego?". "Nie!" - uciął i rzucił słuchawkę.
      Zadzwoniłem do niego ponownie: "nie słyszałeś o tym programie
      dlatego, że jesteś zwyczajnym piii......em!".

      Kilka dni później, kiedy na parkingu przed supermarketem
      próbowałem zająć ostatnie wolne miejsce, jakiś dresiarz
      w BMW bezczelnie zajechał mi drogę i wepchał się na moje
      miejsce.
      Wkurzyłem się nielicho. Na beemce była kartka "na
      sprzedaż" i numer telefonu. Zanotowałem go skrupulatnie. Wieczorem
      zadzwoniłem.
      - "Halo, czy to pan ma beemkę do sprzedania?"
      - "Tak."
      - "A gdzie można ją obejrzeć?"
      - "Stoi na podwórzu domu przy Leśnej 23."
      - "A kiedy pana można złapać w domu?"
      - "No tak od 17.00 już raczej jestem."

      Zapisałem numer dresiarza na żóltej karteczce, tuż
      poniżej numeru faceta, do którego miałem zwyczaj poprzednio
      dzwonić.
      Teraz miałem dwóch dupków, na których mogłem się wyżyć.
      Ale po kilku dniach wydzwaniania do nich poczułem, że nie było
      to już takie podniecające, jak na początku... Wpadłem na zupełnie inny
      pomysł...
      Zadzwoniłem do tego pierwszego faceta.
      - Halo! - rzucił jak zwykle.
      - Ty piii......u! - krzyknąłem, ale tym razem nie odłożyłem słuchawki.
      - Jesteś tam jeszcze?
      - Jestem! - krzyknął. - Jestem, pieprzony palancie! Nie
      wiem,kim jesteś, ale chciałbym cię dostać w swoje ręce! Gnoju
      pierdolony! Powiedz, gdzie mieszkasz, to zaraz pojadę i
      ci rozjebię ten oblany ryj!
      - Tak? No to mieszkam przy Leśnej 23... Poznasz po czarnej
      beemie zaparkowanej w podwórzu! Czekam na ciebie, ciemny
      baranie z lasu!

      Facet rzucił słuchawką a ja natychmiast wykręciłem numer dresiarza.
      - Halo, to ty, pedale? Dzwonię do ciebie, bo mam ochotę w
      końcu ci przypierdolić! Jak masz jaj to wyjdź przed dom,
      zaraz u ciebie, kurwino, będe!

      W chwilę potem zadzwoniłem na policję, informując o
      bójce w
      okolicach Leśnej 23, oraz do telewizji regionalnej,
      wspominając coś o porachunkach gangsterów. Na koniec
      podjechałem samochodem w okolice Leśnej i patrzyłem z dala na
      dwóch dupków, bijących się w światłach dwóch radiowozów i
      reflektorów ekipy telewizyjnej...

      Mówię wam - prawdziwa rozkosz!!!
      • wilk.j Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 08.12.02, 19:01
        Nie wiem dlaczego nigdy nie wpadłam na coś podobnego.
        Cudowny pomysł, tyle że nie byłabym szczęśliwa z takiego "miłego" telefonu,
        więc pewnie z niego nie skorzystam.
        Mam tylko jedno pytanie, czy zadzwoniłeś ponownie, żeby sprawdzić ciąg dalszy
        historii.
        • gph Łatwiej rzucić seks niż palenie.. 10.12.02, 16:04
          ŁATWIEJ ZREZYGNOWAĆ Z SEKSU NIŻ RZUCIĆ PALENIE

          Większość europejskich palaczy za łatwiejsze uznaje miesięczną
          abstynencję od seksu niż od papierosów. Wielu badanych trudniej byłoby
          rzucić palenie niż skoczyć na bungee czy ze spadochronem.
          Wczoraj ogłoszono wyniki badania dotyczącego motywacji do rzucania
          palenia, prowadzonego na ponad 2 tysiącach palaczy. Efekty badania są
          dowodem siły, z jaką uzależnia nikotyna.
          Zdaniem 62 proc. badanych palaczy z sześciu krajów europejskich,
          Nowy Rok jest doskonałą okazją, by rzucić palenie. Jednak tylko trzy
          procent uzależnionych korzysta z tej okazji, próbując to uczynić.
          W każdym z badanych krajów większość palaczy chce przestać -
          stwierdza dr Alex Bobak, kierownik grupy antynikotynowej SCAPE (Smoking
          Cessation in Primary care) podczas konferencji - jednak niemal 80 proc.
          palących Brytyjczyków, prawie 70 proc. Holendrów, Francuzów i Niemców
          oraz ponad 55 proc. Belgów i Hiszpanów deklaruje, że prędzej niż
          papierosów na miesiąc wyrzeknie się seksu.
        • Gość: Filutek Sprawdzanie ciagu dalszego IP: proxy / 212.6.124.* 11.12.02, 10:18
          wilk.j napisał(a):

          > Nie wiem dlaczego nigdy nie wpadłam na coś podobnego.
          > Cudowny pomysł, tyle że nie byłabym szczęśliwa z takiego "miłego" telefonu,
          > więc pewnie z niego nie skorzystam.
          > Mam tylko jedno pytanie, czy zadzwoniłeś ponownie, żeby sprawdzić ciąg dalszy
          > historii.

          Nie zadzwonil, bo ten tekst po angielsku kursuje w necie od prawie roku.

          POzdr.
    • gph rosyjska komercyjność... 05.12.02, 09:19
      za DI PAP:

      PROPOZYCJA DLA TURYSTÓW: NOC W STALINOWSKIM GUŁAGU

      Jedna z rosyjskich firm turystycznych działających na Uralu,
      proponuje swym klientom, by poznali życie Gułagu, spędzając noc w
      stalinowskim obozie pracy i próbując serwowanej tam kuchni - podał
      dziennik "Kommiersant".
      Nowa trasa turystyczna w rejonie Permu na Uralu, gdzie w 1946 r.
      został utworzony obóz dla więźniów politycznych, została opracowana
      przez firmę Permturist z pomocą muzeum historycznego ofiar represji
      politycznych Perm-36 - poinformowała gazetę dyrektorka tegoż muzeum
      Tatiana Kursina.
      • wodnik74 Re: rosyjska komercyjność... 05.12.02, 09:26
        cóż za synchronizacja :)))
        • gph Re: rosyjska komercyjność... 05.12.02, 09:28
          wodnik74 napisała:

          > cóż za synchronizacja :)))

          prawie idealna!
    • wodnik74 Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 05.12.02, 09:20
      Wielką przytomnością umysłu wykazała się młoda Finka, która przez półtora
      kilometra "jechała" na zewnątrz autobusu. Kiedy 18-letnia dziewczyna wracając
      ze szkoły wsiadała do autobusu, kierowca przyciął jej drzwiami rękę - podaje
      fiński "Ilta-Sanomat".

      Kierowca autobusu niczego nie zauważył i z normalną prędkością jechał do
      następnego przystanku. Także współpasażerowie nie słyszeli krzyków dziewczyny,
      która przez całe półtora kilometra, do szczęśliwego końca, podskakiwała
      odbijając się nogami od jezdni.

      Na następnym przystanku dziewczyna zdjęła but i zaczęła walić nim w szybę
      autobusu. Dopiero wtedy jadące nim dzieci zaalarmowały kierowcę. "Ilta Sanomat"
      zaznaczył, że na przystanku niczym nie zrażona Finka otrzepała się ze śniegu i
      wsiadła do autobusu.
      :))
    • gph pijane łosie.. 06.12.02, 13:38
      Za DI PAP:

      UWAGA NA PIJANE ŁOSIE!

      W lasach południowej Norwegii pojawiły się pijane łosie, które mogą
      być agresywne - podaje norweski dziennik "Aftenposten".
      Gorące lato spowodowało nadzwyczajny urodzaj owoców w tym regionie,
      zaś na skutek nagłych i wczesnych opadów śniegu wiele owoców znalazło
      się pod śniegiem, a jeszcze więcej pozostaje na drzewach. Fermentujące
      owoce stały się dla łosi łatwo dostępnym pożywieniem.
      Martin Kolberg, szef lokalnego komitetu przyjaciół zwierząt,
      ostrzega: "Bądź ostrożny, kiedy zbliża się łoś, który mógł przez
      ostatnie dni zajadać jabłka. Jego zachowanie może się zmieniać i może
      stać się agresywny. Klaśnij w dłonie i zobacz, jak zareaguje. Jeśli nie
      cofnie się, a nawet zacznie podchodzić bliżej, bądź ze wszech miar
      ostrożny. Może być odurzony i zaatakować".
    • boldhead Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 06.12.02, 13:48
      O perypetiach pewnej praworządnej prostytutki duńskiej z fiskusem napisała
      dzisiaj gazeta "Jyllands-Posten".

      Owa pani uczciwie informowała urząd podatkowy o swych dochodach - w
      odróżnieniu od ogromnej większości swych koleżanek po fachu - i płaciła
      należne podatki. Fiskus doszedł jednak do wniosku, że od prostytutki należy mu
      się więcej, a sąd przyznał mu rację. Uznano, że najstarszy zawód świata mieści
      się w kategorii usług, a w Danii każdy, kto świadczy usługi, musi odprowadzać
      VAT w wysokości 25 procent.

      Uczciwa prostytutka musi teraz zapłacić zaległy VAT za cztery lata. Mówi, że
      padła ofiarą swego doradcy podatkowego, który zapewniał ją, że usługi
      seksualne nie są objęte VAT-em. Przekonana, że korzysta z preferencji
      podatkowych, nie doliczała VAT-u swoim klientom i nie odprowadzała go do
      urzędu. Teraz zapłaci podatek z własnej kieszeni.(PAP)
    • gph nowy gatunek słonia 07.12.02, 20:32
      w wiedzy i życiu stoi, że jakiś naukowiec odkrył nowy gatunek słonia. odkrycia
      swojego dokonał... badając słoniowe odchody...
    • gph mówiaca figurka G Buscha... 09.12.02, 09:42
      W SIECI SPRZEDANO PONAD 8 TYSIĘCY FIGUREK BUSHA

      Już ponad osiem tysięcy lalek przedstawiających prezydenta USA
      George`a W. Busha i wypowiadających jego głosem kilkanaście fraz
      sprzedali przez Internet producenci 32-centymetrowej figurki.
      Poinformował o tym jeden z pomysłodawców, Johm Warnock. Sprzedaż
      rozpoczęto przed niespełna tygodniem.
      "Naciśnij guziczek na plecach George`a, by usłyszeć 17 zdań o
      treści podniosłej i patriotycznej" - napisali na instrukcji obsługi
      producenci, którzy nie powstrzymali się przed włożeniem w usta lalki
      wypowiedzi z błędami językowymi, jakich dopuścił się amerykański
      prezydent.
      32-centymetrowy "Mówiący Prezydent" jest odziany w ciemny garnitur,
      ma czerwony krawat w białe groszki i kosztuje 30 dolarów.
      Zachęcony powodzeniem producent zamierza wkrótce rzucić na rynek
      także miniaturowego Billa Clintona, Johna F. Kennedy'ego, Richarda
      Nixona, a także ojca obecnego prezydenta - George`a Busha.

      będzie wspaniale gdy kitę odwalę.
      ukłony. diego
    • boldhead Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 10.12.02, 16:10
      www.polskaludowa.com
    • wodnik74 Re: Rozmaitości - wątek dla odprężenia... 11.12.02, 08:08

      Pechowy włamywacz

      26-letni bezrobotny z Gdyni próbował okraść kasę Powiatowego Urzędu Pracy.
      Jednak podczas popełniania przestępstwa - złamał sobie nadgarstek i wpadł w
      ręce policji.

      Maciej P. wszedł kilka minut po północy na pierwsze piętro budynku, w którym
      znajduje się gdyński pośredniak. Użył do tego drabiny skradzionej wcześniej na
      jednym z sąsiednich podwórek.

      Kiedy znalazł się już w środku gmachu, to przechodzący pod oknem nieznany
      mężczyzna ukradł drabinę. Maciej P. widział to, ale nie zareagował, lecz
      kontynuował swą działalność. Kiedy próbował włamać się do jednego z biurek,
      złamał sobie rękę w nadgarstku. Ponieważ zaczął zachowywać się coraz bardziej
      nieostrożnie, uruchomił alarm ....
      Pozdro dla wszystkich odpreżających się
      :))))))))))))
    • gph molestujący Mikołaje??? 11.12.02, 12:43
      By nie posądzić Mikołaja o molestowanie.

      Prestiżowe Stowarzyszenie Rotary International w Wielkiej Brytanii przestrzegło
      na stronach internetowych swoich Mikołajów, aby pod żadnym pozorem nie brali
      dzieci na kolana ani nie pozwalali się przez nie całować.

      "Święty Mikołaj i jego śnieżynki nie powinni zachęcać dzieci by siadały
      Mikołajowi na kolanach, nie powinny też namawiać ich do jego całowania" - głosi
      komunikat publikowany przez portal internetowy organizacji.

      "Lepiej, żeby po prostu uścisnęły Mikołajowi rękę lub posłały mu z daleka
      całusa" - sugeruje tekst, według którego w sytuacji gdy dochodzi do
      jakiegokolwiek, niekoniecznie fizycznego, kontaktu dziecka z Mikołajem, powinna
      być przy tym obecna choć jedna osoba trzecia.
      • trudny2002 Re: molestujący Mikołaje??? 11.12.02, 12:46
        Słowem : dużo chłodu i dystans...
        czyli jak na Mikołaja przystało fińszczyzna i łosiowatość.
        trudny
    • gph deszcz ryb... 12.12.02, 09:08
      Setki małych rybek spadły z nieba na wioskę Korona w górach
      północnej Grecji - pokazała telewizja grecka. Ryby można było zbierać
      na polach i w lesie.
      Wg meteorologa z uniwersytetu w Salonikach Christosa Malafutisa,
      rybki zostały zassane z jeziora przez minitornado, które zrzuciło je
      nad Koroną. Jest to zjawisko rzadkie, ale spotykane - powiedział
      specjalista.
    • gph dla Wodnika na weekend 13.12.02, 12:24
      Policja poszukuje złodziei halucynogennych żab

      Holenderska policja poszukuje złodziei, którzy włamali się do sklepu
      zoologicznego w mieście Leeuwarden na północnym wschodzie kraju i ukradli stąd
      rodzinę egzotycznych żab.
      Zabrane ze sklepu żaby pochodzą z Ameryki Łacińskiej - znane są z tego, że
      polizanie brodawek, znajdujących się na ich skórze, powoduje halucynacje
      podobne do wywoływanych przez narkotyk LSD.

      Lekarze ostrzegają, że lizanie żab może mieć poważne skutki uboczne jak
      gwałtowne puchnięcie języka czy czasowy paraliż.

      Rzecznik policji w Amsterdamie Harry Oenema zasugerował, że kradzieży mogli
      dokonać miejscowi narkomani.
      • wodnik74 :)))) 13.12.02, 12:29
        No, spisałeś się. :))))))
        • gph Re: :)))) 13.12.02, 12:32
          wodnik74 napisała:

          > No, spisałeś się. :))))))

          uważaj, bo Ci język spuchnie..:)
          • wodnik74 Re: :)))) 13.12.02, 12:34
            raczej tobie od tego słowackiego piwa ...
            • gph Re: :)))) 13.12.02, 12:47
              wodnik74 napisała:

              > raczej tobie od tego słowackiego piwa ...

              Słowacja dopiero w poniedziałek..:( na razie Warsiawa a tam spuchnięce od piwa
              raczej nie grozi..
              • wodnik74 Re: :)))) 13.12.02, 12:52
                No pewnie, tam się puchnie ogólnie, najczęściej z zadowolenia, najbardziej
                spuchnięci są lokalsi ...
    • gph włosy xięcia Harry'ego?? 18.12.02, 11:47
      Plan kradzieży włosów księcia Harry'ego

      Brytyjska gazeta "Sunday Times" podała w niedzielnym wydaniu o niecodziennym
      spisku, którego celem ma być kradzież włosów księcia Harry'ego, młodszego syna
      księżniczki Diany. Próbka włosów zostałaby poddana badaniom genetycznym DNA.
      O planach tych policja poinformowała ojca Harry'ego, następcę brytyjskiego
      tronu księcia Karola.

      Diana, która zginęła w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997, rozwiodła się
      księciem Karolem po wyjściu na jaw rewelacji o zdradach małżeńskich obu stron:
      następcy tronu z Camilą Parker Bowles, a księżnej z byłym oficerem brytyjskiej
      armii Jamesem Hewittem.

      W wywiadzie prasowym we wrześniu Hewitt stanowczo zaprzeczył plotkom, jakoby to
      on miał być ojcem Harry,ego.

      "Sunday Times" twierdzi, że pewna organizacja medialna wynajęła prywatnego
      detektywa, aby zdobyć kilka włosów młodego księcia. Miałaby tego dokonać jakaś
      urocza dziewczyna na spotkaniu z Harrym, który nadal pobiera nauki w elitarnej
      szkole Eton.
    • gph dobrotliwy Ciufuentes 19.12.02, 09:34
      Szef więziennictwa Kolumbii spędził noc w celi

      Szef służby penitencjarnej Kolumbii, generał w stanie spoczynku Ricardo
      Cifuentes spędził noc w więzieniu o zaostrzonym rygorze, aby przekonać się, czy
      słuszne są skargi więźniów na straszny ziąb w celach.
      Cifuentes wybrał się do zakładu karnego La Combita, na północy Bogoty, gdzie
      skazani za najcięższe przestępstwa twierdzą skarżą się na niehumanitarne
      warunki.

      Generał spał w swoim mundurze pod dwoma kocami, jakie przydziela się więźniom.
      Twierdzi, że nie doświadczył uczucia chłodu, na który uskarżają się więźniowie.

      "Jest bardzo prawdopodobne, że więźniowie chcą, żeby przeniesiono ich gdzie
      indziej" - powiedział Cifuentes prasie i dodał, że skazańcy nie mogą liczyć na
      specjalne przywileje.
      • wodnik74 Re: dobrotliwy Ciufuentes 19.12.02, 10:08
        Gdyby nie był takim twardzielem, toby nie został generałem ... (chyba) :))
        • gph Re: dobrotliwy Ciufuentes 19.12.02, 10:27
          wodnik74 napisała:

          > Gdyby nie był takim twardzielem, toby nie został generałem ... (chyba) :))
          a może gdyby nie był generałem, nie zostałby takim twardzielem..:))
    • gph o Łukaszence słów kilka.. 23.12.02, 09:32
      Niewykluczone, że w najbliższym czasie w Baranowiczach na zachodzie Białorusi
      pojawi się pierwsza w tym kraju ulica nazwana imieniem Aleksandra Łukaszenki.
      Wnioskodawcy, pracownicy powiatowego zakładu gazowniczego, nie tyle uwielbiają
      swojego prezydenta, co nie mogą już dać sobie z błotem i brudem na ulicy, gdzie
      mieści się ich przesiębiorstwo. Uważają, że jeśli ulica nosić będzie imię
      Łukaszenki, pieniądze na jej remont na pewno się znajdą.

      Ulica 50-lecia Komsomołu leży na skraju Baranowicz. Jest niewyasfaltowana.
      Władze miejskie odmawiają jej uporządkowania argumentując jej położeniem.
      Pracownicy przedsiębiorstwa gazowego już ponad dziesięć lat chodzą do pracy,
      jak to określają, po kolana w błocie, w dodatku muszą wysłuchiwać narzekań
      klientów na stan drogi.

      Pomysł zmiany nazwy ulicy z 50-lecia Komsomołu na Aleksandra Łukaszenki został
      przyjęty jednogłośnie na posiedzeniu kolektywu pracowniczego. Teraz wniosek
      trafi do władz miejskich.

      Jak twierdzi Radio Svaboda, merowstwo jest w bardzo niewygodnej sytuacji: z
      jednej strony nie śmie odrzucić takiego wniosku, z drugiej - jeśli go przyjmie -
      będzie musiało znaleźć pieniądze na remont.

      Na Białorusi miejsca, gdzie swój przyjazd zapowiada prezydent, odnawiane są w
      ekspresowym tempie. Najlepszym tego przykładem są dożynki, na które planuje się
      osobny punkt w budżecie państwa.

      Kuriozalnym przypadkiem były dożynki trzy lata temu w Szkłowie - mieście, w
      którym przez wiele lat pracował Aleksandr Łukaszenka. Szkłów z powiatowej
      mieściny w ciągu paru miesięcy przekształcił się w nowoczesne miasto - z
      awangardowym dworcem autobusowym, przeszklonym basenem, lśniącym pasażem
      handlowym i równymi asfaltowymi ulicami. Święto ostatecznie - z powodu niskich
      plonów - odwołano.
    • wodnik74 Przygotowania do urodzin Husajna 23.12.02, 09:42
      Podczas gdy Waszyngton głośno mówi o konieczności obalenia irackiego dyktatora,
      w Iraku rozpoczęto właśnie intensywne przygotowania do obchodów 66. rocznicy
      urodzin Saddama Husajna.

      Powstało 14 komitetów, które w całym kraju zorganizują urodzinowe uroczystości.
      Husajn obchodzi urodziny 28 kwietnia, ale świętowanie rozpocznie się już w
      prima aprilis.

      Ze szczególnym zaangażowaniem pracuje komitet w Tikricie - rodzinnym mieście
      Saddama Husajna. Zaplanowano tam szczególnie uroczyste udekorowanie rynku.
      • gph Re: Przygotowania do urodzin Husajna 23.12.02, 10:12
        to Amerykanie wjadą w niezły jarmark...
        • trudny2002 Re: Przygotowania do urodzin 23.12.02, 10:15
          Co za przypadkowa zbieżność daty!
          Ale rad spotkam nawet w niedekorowanym Rynku miłych Gości...
          ;-)))trudny
    • gph polskie Betlejem 24.12.02, 11:42

      za DI PAP:

      Polskie Betlejem leży na Podkarpaciu

      Żeby spędzić tegoroczne święta w Betlejem, nie trzeba wyjeżdżać za granicę.
      Wystarczy wybrać się na Podkarpacie - do gminy Roźwienica w powiecie
      jarosławskim.
      Tam właśnie znajduje się malowniczo położony przysiółek o nazwie Betlejem.
      Polskie Betlejem składa się zaledwie z sześciu gospodarstw i liczy 40 osób, w
      tym 15 dzieci. Nie ma tam szkoły ani sklepu. Przysiółek jest jednak
      skanalizowany i ma dobrą drogę, którą można dojechać do pobliskich Rudołowic. A
      tam są szkoła podstawowa i gimnazjum, kościół i sklep.

      Legenda głosi, że nazwa podkarpackiego przysiółku powstała w końcu XIX wieku,
      gdy pewien stary człowiek wybudował w szczerym polu dom kryty słomą i samotnie
      w nim zamieszkał. Przechodzący tamtędy wędrowcy mówili, że dom wygląda, jak
      szopka betlejemska. A potem przysiółek otrzymał oficjalną nazwę Betlejem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka