Dodaj do ulubionych

Piątek -no to o setce

23.03.06, 08:59
Sto dni jako pasmo sukcesów i znakomitych rezulatów pracy ostatnio świętować
było prawie przykazane, a w każdym razie peanom autorskim końca nie było. Ba,
pierwszy minister co to naprawdę nauczycielem fizyki, nawet chyba z tej
okazji w zapale...na studniówkę się wybrał. Słowem rewelacja. Popularność,
poparcie społeczeństwa , swietne wyniki sondaży..prezes rozpływa się w
chwalącym tonie...i kilka dni później...:
Prezes wyraźnie mówi, ze tak rządzić się nie da...ale nie mówi , kto nie moze
rządzić bo przecież On sam tylko prezesem...a o fizyku mówił że rewelacja...
no i dalej mówi, ze wokół wrogów moc, no i trzeba natychmiast nowych wyborów.
zapewne jeszcze zanim ten niemiecki , a wiec z kraju w którym ani prezes ani
jego brat nie mają kontaktów z politykami z czego są dumni...wiec niemiecki
Papiez odwiedzi kraj nad Wisłą. No pewnie że zanim odwiedzi należy zamienić
coś, bo doświadczenie tych stu dni pokazuje, ze tak się nie da i nikt temu
sie nie sprzeciwia. Tyle, ze :
prezes nie może zapewne z innych powodów ale ich nie ujawnia czemu się nie
dziwie bo toio jednak trochę wstyd...a reszta widzac że niektórzy nie mogą,
grzecznie ale coraz bardziej stanowczo mówi, Panowie to pobiegnijcie jeszcze
kawałek tak szybciej i szybciej...nie wspominając o tym iż im szybciej tym
wcześniej osiągniecie mur.
Można bowiem setkę traktować róznie, albo jako miarę objętości i nawet mozna
dzielić ją na pięćdziestki lub "małgorzatki"...można setkę jako to co zastało
do matury, można jako piękny i bardzo okrągły jubileusz, można też jako
dystans do pokonania...Mistrzowie biegają poniżej 10 sekund...i to jest jedna
z tych konkurencji które jeśli kończy się szybciej to znaczy ;lepiej. Prezes
taż powinien właśnie takie przyjąc kryteria. W piętek i tak zeby zdążył do
Piątku. Wielkiego.
trudny
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka