Gość: POPIS
IP: 62.233.185.*
24.03.06, 21:14
chyba nawet jest jednym z marszałków senatu.
Z całym szacunkiem, ale chyba powinien trzymać się z dala od polityki.
Zawsze wydawał mi się teoretykiem oderwanym trochę od rzeczywistości, jeśli
chodzi o stosunki międzyludzkie (np w debatach telewizyjnych) gdzie
odwracając kota ogonem negował czyjeś racje zbaczajac z meritum sprawy, ale
ostatnio zaczął chyba się gubić i tracić kontakt z rzeczywistością. Wczoraj
podobnie, ale o polityce.Na kilkukrotne pytanie co sądzi nt. upomnienia radia
TOK FM przez KRRiTV za wierszyk prześmiewczy o prezydencie wyrecytowany na
antenie na żywo przez dzwoniącego słuchacza jek osioł odpowiadał pytaniem:
czy wiemy o prześladowaniach dziennikarzy w mediach i dlaczego się o tym nie
mówi. O tym, ze dziennikarze są zmuszani do pisania jakis artykułów lub
zabrania im się. Zarzekał się, że zna wiele takich przypadków i walnął
Wildsteinem..., który pisuje przecież do kilku pozycji i wyraża swoje poglądy
nieskrępoowanie i to jest prawda oczywista. Czy Pan Legutko wyobraża sobie,
ze dziennikaż, czy reporter będzie mógł publikować coś wbrew redaktorowi
naczelnemu? Bo ja nie. Za to Kutz w tym samym programie w odpowiedzi
wyraził, że nie pisuje juz do przekroju, bo redaktor naczelny stwierdził, ze
w obeznej sytuacji żeby nie być posądzonym o stronniczość, rezygnuje z Kutza
piszącego anty PIS'owskie artykuły, na rzezc kogoś pro PIS'owskiego.
Całe szczęście, ze ostatecznie PIS'owi nie udało się
przejąć "Rzeczypospolitej", bo zrobili by z tego tube rządową.
.
zastanawia mnie jak tenże prof. jest odbierany u siebie w domu, bo w końcu
jest z UJ.