Dodaj do ulubionych

Samochody na chodnikach

15.04.06, 12:54
Wiem ze ten temat byl walkowany ale czy mieszkancy osiedla maja wplyw aby
ochrona np. wymierzla mandaty lub w inny sposob (blokada)interweniowala kiedy
ktos paruje samochod na chodniku- wiem ze to truizm ale przeciez my za to
zaplacimy.
Obserwuj wątek
    • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 15.04.06, 14:30
      ha, wystarczy poczekac na Swieta. Przed Barcelona pusciutko, oczom nie wierze !
      Od razu widac ze wiekszosc mieszkancow to wsioki i wyjechali do swoich rodzin we
      wioskach...
      • lolek9936 Re: Samochody na chodnikach 15.04.06, 20:54
        witam miastowego,
        czy np-wrocław to wieś? pana przypadek w psychologii nazywa się kompleksem
        niżsości tym przypadku powodem są miasta- widocznie miał pan w swym
        dziecinstwie przykre doswiadczenia zanim pan sie z tej jak pan to nazywa wsi
        wyprowadzil ale niestety kompleksy pozostały i chyba juz nic nie pomoze-gdyby
        pan chociaz raz wyjechal poza granice woj. malopolskiego lub boje sie pomyslec
        poza granice kraju-to zobaczylby pan prawdziwe wioski jak np-/wroclaw, gdansk,
        warszawa,londyn ,paryz, n.york / - zachecam do pracy nad swoja osobowoscia i
        nie oceniania ludzi na tak niedorzecznej podstawie
        • balsamum_vigor Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 10:17
          nie ma takiego miasta jak Londyn ... jest Lądek, Lądek Zdrój ;)
          • lolek9936 Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 18:45
            ale gdy się rozumie co się czyta to się okazuje, że wszystko jest jasne- w moim
            texcie pisałem ze to są "wioski" jak twierdził mój poprzednik a nie żadne
            miasta - ale skoro takiego miasta nie ma to może trzeba sparawdzić w atlasie
            dla III klasy szkoły podstawowej
            • lolek9936 Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 18:47
              ale wiem że to napewno była czysta ironia..
              • balsamum_vigor Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 22:36
                to byl po prostu zart ze znanego filmu ;)
      • misqu Re: Samochody na chodnikach 15.04.06, 21:04
        Wieśniactwo to charakterystyczny stan ducha a nie miejsce zamieszkania lub
        pochodzenia. Ty "drogi" maximusie niewątpliwie jesteś wieśniakiem. Ciekawe jak
        wyglądasz w realu, czy również jesteś taki kozak ?

        Nie pozdrawiam
        • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 15.04.06, 21:21
          ha,ha,ha. uderz w stol a nozyce sie odezwa :) jak to jak wygladam ? mam twarz
          okragla jak ksiezyc, nosze lapcie z brzozy i lniany kaftan przepasany parcianym
          sznurkiem.
        • qlka05 Re: Samochody na chodnikach 15.04.06, 21:24
          no kraków pępek świata z maximusem na czele.
          • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 15.04.06, 21:48
            a je to !
      • vmx Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 16:13
        czlowiek moze wyjsc z burakow, ale burak z czlowieka nigdy.
    • pierree Re: Samochody na chodnikach 15.04.06, 17:40
      Ciekawe gdzie mieszkancy, ktorzy nie maja miejsca parkingowego/garazu maja
      parkowac swoje samochody? Zewnetrznych miejsc parkingowych jest tyle ile jest i
      nic na to nie poradzimy, wiec troche wyrozumialosci. Nie mam nic przeciwko
      karaniu osob, ktore zajmuja caly chodnik ale wiekszosc mieszkancow z tego co
      zauwazylem stara sie zostawiac jak najwiecej miejsca na chodniku, tak wiec nie
      popadajmy w paranoje....

      Pozdrawiam
      • ewcik29 popieram Pierree 15.04.06, 17:59
        Miejsca postojowe są "reglamentowane". Niestety każdy mieszkaniec musi gdzieś
        zaparkować, tylko żeby robił to z głową. Nawet jakby ktoś chciał zapłacić za
        miejsce to kupno jest nierealne...
        W Atenach nie ma już miejsc od dawna, chociaż jest jeszcze około połowy mieszkań
        w sprzedaży. O miejscach postojowych w Pradze, czy Wiedniu już nie wspomnę...
        Trochę wyrozumiałości....
        • atom34 Re: popieram Pierree 16.04.06, 21:15
          Witam Sąsiadów
          Propozycją moze byc próba dogadania się z NM - mają sporo miejsc nie w garażach
          podziemnych ( Paryż 10 miejsc)być może byliby zainteresowani wynjąciem, a nie
          stawianiem stalowych slupków w pustych boksach...

          pozdrawiam
          Atom
          • e-nick Re: popieram Pierree 18.04.06, 11:17
            Cos mi sie obiło o uszy , że NM wynajmuje wolne miejsca , ale umowa jest
            zawierana na 1 rok , a czynsz to coś ponad 200 PLN za miesiąc . Zresztą cena za
            miejsce w garazu też jest "z kosmosu" . My płaciliśmy w grudniu 2003 24.400 i
            wszyscy znajomi dziwili się , czy my aby nie pomyliliśmy się i może kupilismy
            garaż , a nie zwykle miejsce . Nie ma co sie dziwić , że nie ma chętnych na
            zakup , za taką cenę można mieszkanie wykończyć .
            • emgie74 Re: popieram Pierree 18.04.06, 17:59
              "Zresztą cena za miejsce w garazu też jest "z kosmosu""

              Ile konkretnie? jesli mozna wiedziec.

              Ile w takim razie, Twoim zdaniem, byloby OK za miejsce w garazu?
              • e-nick Re: popieram Pierree 19.04.06, 09:17
                Napisalam , że w grudniu 2003 cena za miejsce w garazu wynosila 24.400 PLN . Za
                taką cenę w tym czasie inni developerzy sprzedawali miejsca w pojedynczych ,
                oddzielnych garażach , natomiast miejsca postojowe w garażach takich jak nasze
                sprzedawano po 16.000 - 18.000 PLN . Od ponad dwoch lat , odkąd sfinalizowalam
                umowę na zakup własnego lokum wraz z miejscem postojowym przestalam się
                interesować co i za ile można kupić na rynku nieruchomości , więc wybacz ale
                nie odpowiem ile według mnie było by OK za miejsce . Jednak nadal uważam , że
                jak ja kupowałam byla to cena "Z kosmosu" :))) . pzdr
      • emgie74 Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 18:05
        Na tym forum (moze i na calym osiedlu) ludzie lubia popadac chyba w paranoje i
        przypierniczac sie do wszystkiego.
        Fakt - ktos kupujac tu mieszkanie, mogl pomyslec o tym, ze samochod tez gdzies
        trzeba postawic i mogl kupic garaz lub miejsce. Ewentualnie moglby takowe
        wynajac od kogos. Jesli jednak decyduje sie parkowac na chodniku to powinien
        miec na uwadze, ze chodnik to nie parking dla samochodow i nie powinien go
        calego zastawiac. Tak jednak dzieje sie bardzo czesto i nie dziwi mnie, ze
        niektorych moze to wkurzyc - np. kogos z wozkiem dzieciecym, kto musi zjechac na
        ulice aby ominac karoce hrabiego. Tak wiec jesli mamy byc tolerancyjni i
        wspolnie jakos tutaj sobie mieszkac, to zawsze starajmy sie myslec takze o innych.
        • czy.ja.wiem Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 19:03
          Dokladnie to mialem na mysli, szczegolnie za za pozniejsze wertepy na
          chodnikach zaplacimy wszyscy!Nie mowiac juz o swiadectwie jakie sobie wydaja
          osoby na chodnikach parkujace-byl chyba taki watek "czy na OE mieszkaja buraki?"
        • chieftain Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 19:21
          Oprócz parkujących na chodnikach są jeszcze ci którzy stoją na trawie.
          Piękne koleiny można podziwiać między rzymem a barceloną. Zniszczona trawa
          niezwykle "malowniczo" komponuje sie ze zniszczonym chodnikiem.
          Moja tolerancja nie obejmuje takich "przypadków" i jeśli mamy tu wspólnie
          mieszkać to należy nie tylko wymagać aby samochody parkowały we właściwy sposób
          na chodnikach, ale także aby właściciele nie parkowali na trawie.
          • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 20:03
            a ja jezszcze bardziej od przypierniczania sie, nie lubie pieprzenia bez sensu.
            oczywiscie ze kupujac lokum w tym przeuroczym podkrakowskim zakatku nalezalo
            pomyslec o miejscu dla samochodu. ja takowoz uczynilem, i co sie okazalo -
            garaze miejsc brak, parkingi wewnatrz miejsc brak. na moje pytanie czy oznacza
            to iz jedno mieszkanie moze "nabyc" wiecej niz jedno miejsce lub garaz pani z NM
            nie byla w stanie udzielic sensownej odpowiedzi.Wnioski nasuwaja sie same :
            - NM blokuje miejsca w sobie tylko wiadomych tajemniczych celach
            - mieszkancy nabyli "ponadmiarowe" miejsca w celach spekulacyjnych.
            - to wszystko kosmici
            szczerze mowiac biorac pod uwage sensownosc wiekszosci postow na tym forum,
            trzecia opcja wcale nie wydaje sie taka nieprawdopodobna (co juz zreszta bylo
            podnoszone w ktoryms z watkow)...
            • vmx Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 20:19
              i tak czytajac twojego posta coraz czesciej sie zastanawiam,
              czy nie sprzedac tego mieszkania i nie postawic/kupic domu
              z garazem na ktoryms brzegu krakowa...
            • majkel.w Re: Samochody na chodnikach 19.04.06, 18:52
              O nie przyszlo Ci do glowy ze ktos moze miec 2 miejsca parkingowe na 2
              samochodziki( lub jednego Jeepa Grand Cherokee . Swoja droga dlatego kupilem
              mieszkanko w kolejnym Etapie - zeby zlapac jeszcze miejsca ...
        • vmx Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 20:15
          > Fakt - ktos kupujac tu mieszkanie, mogl pomyslec o tym, ze samochod
          > tez gdzies trzeba postawic i mogl kupic garaz lub miejsce.

          i co z tego, ze pomyslalem i chcialem kupic miejsce postojowe
          (pod katem auta, ktore zamierzam kupic), lub garaz skoro juz
          od dawna wszystko bylo wykupione? policzmy...
          w barcelonie mamy dwa bloki, wezmy tylko narozne klatki,
          srednio po 6 kondygnacji i 5 mieszkan na klatce, co daje nam 4*6*5=120.
          do tego dorzucmy jeszcze mieszkancow srodkowych klatek i jak to sie ma
          do tych niespelna 60 miejsc parkingowych i garazy?
          prawda jest taka, ze miejsc per kwartal jest duzo za malo i kropka.
          jesli to pomnozymy przez liczbe kwartalow, to sytuacja staje
          sie katastrofalna. deweloper upycha bloki na minimalnych powierzniach,
          redukuje tereny zielone, pomniejsza powierzchnie mieszkan praktycznie
          do % granicy za ktora nie musi oddawac kasy i jeszcze wykupuje miejsca
          garazowe (patrz przyklad paryza) w celu wynajmnu za wygorowane kwoty.
          parkingowa rzeczywistosc naszego osiedla juz jest do dupy i nie widac
          zadnej szansy na jej poprawienie, a co bedzie, gdy wprowadzi sie
          barcelona, ateny i wieden? bedziemy sobie auta przesuwac,
          siekierami kola przebijac? paranoja.... dziekujemy ci novomarze...
          • lolek9936 Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 20:55
            Niestety,
            nasz kochany i niedoceniany Novo ..Maasz albo nie masz- traktuje swoich
            klientów jak każdy developer nie tylko w tym miescie- to jest nagminna praktyka
            jak już mówił poprzednik-zorientowana tylko na kase- istnieje przecież norma na
            miejsca parkingowe na takich osiedlach i czy ona jest zachowana?bo może już
            nie..
            Najlepiej to wysłac do NO-wo-Ma pismo ( podpisane przez zainteresowanych ) by
            developer rozwiązał ta sytuację-slad działania musi gdzies zostać
            • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 18.04.06, 21:53
              no tak to tez jest opcja - kolejna norma zlamana przez NM po : za malych/za
              duzych bloczkach silikatowych, niewlasciwej ilosci spoiwa, zbyt szybkim tempie
              budowy, zlej izolacji etc., etc. zastanawiajace - wlasciwie NM nie powinien
              wychodzic z sadu a bezczelnie buduje kolejne uragajace wszelkim normom budynki.
              czy jest ktos w stanie SENSOWNIE sie wypowiedziec czy "norma na miejsca
              parkingowe" istnieje a jesli tak to ile powinna wynosic dla tego typu osiedla ?
              zapraszam do dyskusji alfe i omege tego forum - niejakiego provincialisa.
              • obi12 Re: Samochody na chodnikach 19.04.06, 08:56
                niestety norma istnieje ale jest z początku lat 90 ubiegłego wieku.
                Współczynniki do wyliczania ilości miejsc parkingowych są "odrobine
                nieaktualne". Ilość miejsc wygląda na zgodną na ilość mieszkań w odniesieniu do
                tej normy (szacunkowo), NM pewnie nam powie żebyśmy mieli pretensje do
                ustawodawcy. Dopóki będzie tak ogromny popyt na mieszkania w krakowie to
                developerzy będą robić co chcą. NM nie odstaje od innych, byle jak najwięcej..
    • bnm123 Re: Samochody na chodnikach 19.04.06, 22:25
      proszę aby nie pisały o parkowaniu na chodnikach osoby, które:
      -mają wykupione swoje miejsca
      lub
      -nie mają samochodu
      nie macie codziennego problemu z tym gdzie ustawić samochód.
      ci, którzy parkują na chodnikach naprawdę muszą coś zrobić ze samochodem.każdy
      kto parkuje na chodniku naprawdę wolałby zostawić pojazd na miejscu do tego
      wyznaczonym.
      trzeba wziąc pod uwagę, że nasz NM postawił bloki 5-cio i 7-mio piętrowe a to
      równa się ogrom mieszkańców.
      • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 19.04.06, 22:49
        ogrom nie ogrom, jak ktos ma w nogach zamiast w glowie. np. naprzeciw barcelony
        (to londyn, nieprawdaz ?) jaks pannica (czerwona alfa kombi) nawet jak sa wolne
        miejsca NOTORYCZNIE parkuje na chodniku zeby przypadkiem nie przemiescic swoich
        szanownych czterech liter na piechote...
      • vmx Re: Samochody na chodnikach 19.04.06, 22:56
        a dlaczego mamy nie pisac?
        jesli na chodniku stoja samochody w rzadku tak, ze mozna z wozkiem
        przejechac, to jeszcze jest ok, ale jak ktos sie zasadzi na calej
        szerokosci chodnika, albo po skosie az po trawnik, to juz moze
        co po niektorych krew zalac.
        • wtv Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 09:25
          Wózkowicze !
          ja mam sposób na parkujących na całym chodniku: przeciskać się wózkiem na siłę.
          Wada: wózek troche zmordowany
          Zaleta: lakiernik zarobi(może zapłaci podatek i zwiększy PKB :) a baraństwo
          parkujące na całym chodniku albo zapłaci z kieszeni(jesli niema AC) albo straci
          zniżkę (jesli płaci AC).
          Byle dzieciakowi się nie spodobało..



          • chieftain Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 16:25
            Brawo! No to ja mam inną "propozycję" dla "przeciskających się". Niech każdy od
            dziś nosi w kieszeni nożyczki,gwożdzie,pinezki,cyrkle itp...i po lakierze
            parkującego nieprawidłowo na chodniku "czterokołowca"."Dwukołowcy" mogą być
            spokojni o całość lakieru ;)))). A co...
            • vmx Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 17:23
              rysowac lakieru nie bedziemy, bo w uszy gryzie,
              ale ziemniaka w rure wydechowa mozna wbic ;-)
              • chieftain Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 18:25
                Ta... a jako trofea zbierać będziemy lusterka boczne te wystające od strony
                chodnika ;-D
                • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 20:50
                  nie zapominajmy oczywiscie o przebijaniu opon...
                  • chieftain Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 21:08
                    Na wycieraczkach zawieśmy wielkiego buraka...
                    • maximus_t2 Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 21:12
                      albo zapackajmy szyby cwikla (najlepiej pozostala ze swiatecznego stolu i zeby
                      naplul do niej jeszcze wuj Adam.)
                      • chieftain Re: Samochody na chodnikach 20.04.06, 21:23
                        I tak oto na OE wybuchnie wojna samochodowa między "przeciskającymi się"
                        a "czterokołowcami" czego sobie i wam nie polecam i nie życzę...
    • alf1000 Re: Samochody na chodnikach 21.04.06, 08:00
      Tak czytam wątek dotyczący parkowania na chodnikach i zastanawiam się czy to na
      jawie czy we śnie? To fakt że jest za mało miejsc parkingowych ale jeżeli choć
      troszkę My - kierowcy się postaramy to nie będzie problemów. "Jak parkujesz to
      sprawdź czy nie przeszkadzasz innym" i wtedy nie będzie problemu. Jak są wolne
      miejsca na parkingu to "daj sobie spokój z chodnikiem" itd itp. Wszystko można
      tylko trzeba wiedzieć jak to zrobić.
      A WY nie zmotoryzowani?
      Chcecie się wyżywać na samochodach? A cóż one Wam zrobiły? Przecież one są
      kierowane przez LUDZI. Jak widzicie że KTOŚ parkuje źle to zwróćcie MU uwagę.
      Ja też często mam problem z parkowaniem ale staram się tak postawić samochód
      aby innym uczestnikom nie stwarzać problemów. Trochę więcej wyrozumiałości a
      napewno będzie się milej mieszkać na EUROPEJSKIM.
      Pozdrawiam wszystkich ........
      • chieftain Re: Samochody na chodnikach 21.04.06, 11:28
        Cóż, kierowców myślących jak alf1000 jest doprawdy niewielu. Nie każdy
        używa "szarych" do myślenia. Do większości żadne argumenty (poza kasą) nie
        docierają. Zwrócisz kierowcy uwagę i zostajesz zbluzgany...bo mu wolno bo za to
        zapłacił :-((
        • han_ia Re: Samochody na chodnikach 21.04.06, 13:51
          Zostałeś zbluzgany, bo probowałeś komuś zwrócić uwagę? Czy tylko tak piszesz,
          in general?

          Może zabrzmi to naiwnie, ale niektórzy mogą sobie nie zdawać sprawy, że chodnik
          jest nie tylko do parkowania.
          • alf1000 Re: Samochody na chodnikach 21.04.06, 14:49
            Zgadzam się, tak może się zdarzyć że Ktoś nie robi tego umyślnie tylko zupełnie
            nieświadomie. Tylko uwagę trzeba zwracać kulturalnie i trochę wyrozumiałości....
            • trineo Re: Samochody na chodnikach 21.04.06, 19:26
              Przepraszam bardzo.
              Ale jeśli taki "kierowca "nie zdaje sobie z tego sprawy, to :
              -nie zna przepisów-jak nie zna przepisów to nie powinien siadać za kierownicę
              Tłumaczenie nieświadomością jest nie na miejscu.
              Warunki są jakie są.Trzeba sie dostosować i parkować tak,aby piesi mogli
              swobodnie przechodzić.
              Wystarczy odrobina dobrej woli.

              • han_ia Re: Samochody na chodnikach 21.04.06, 20:43
                No jasne, że to jest łamanie przepisów. Ale np. ktoś przejeżdżający na
                pomarańczowym świetle może uznać to za swój spryt, bo jeszcze zdążyl i nie
                musiał hamować; przykłady można mnożyć i - analogicznie - parkowanie na
                chodniku kojarzy się ze skutecznym znalezieniem wolnego miejsca. Słusznie
                zauważyłeś, że "warunki sa jakie są i wystarczy odrobina dobrej woli" - z
                jednej i z drugiej strony. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś rysuje mi
                samochód lub robi inne szkody - mozna napisać kartkę albo wezwac odpowiednie
                służby. Całe szczęście mam miejsce wewnętrzne, wprawdzie niejednokrotnie
                blokowane przez nie_wiadomo_kogo, ale nie przyszło mi do głowy, by w rewanżu
                niszczyć samochód.
                Pozdrawiam.
              • vmx Re: Samochody na chodnikach 21.04.06, 21:58
                > Ale jeśli taki "kierowca "nie zdaje sobie z tego sprawy, to :
                > -nie zna przepisów

                nie pamietam jaki status maja te wewnetrzne uliczki i czy przepisy
                o ruchu dorogowym maja tu zastosowanie, ale niektorzy kierowcy
                "nie zdaja sobie sprawy" nie dla tego, ze nie znaja przepisow,
                tylko dlatego ze maja buraczany umysl.

                > Warunki są jakie są.Trzeba sie dostosować i parkować tak,
                > aby piesi mogli swobodnie przechodzić.

                ano racja.
                inaczej, jesli nam zastawia chodniki, to bedziemy truptac
                uliczka i na dzwiek klaksonu bedziemy pokazywac duzy palec.
                • bart71 Re: Samochody na chodnikach 24.04.06, 08:53
                  Wałkowaliśmy ten temat tyle razy, niestety niektórzy właściciele samochodów są
                  maksymalnie odporni na rzeczowe argumenty... Zasada jest prosta - WOLNE MIEJSCE
                  PARKINGOWE - TAM PARKUJEMY niezależnie, że do bramki mamy 5 - 10 - 15 metrów ;)
                  i prośba o przekazanie takiej prośby osobom odwiedzającym.
                  • carmann Re: Samochody na chodnikach 13.09.06, 08:22
                    kiedy zalozono ten watek...? oj,dawno...a parkowanie na chodnikach dalej kwitniwe. Czy nic z tym nie zrobimy?
                    • rafal1237 Re: Samochody na chodnikach 13.09.06, 09:46
                      Z parkingami chyba nic nie damy rady zrobić, jest ich za mało i na to niec nie
                      poradzimy natomiast możemy coś zroboć z odchodami psów pod oknami (poza
                      ogrodzeniem). Zawsze można wyjść z psem gdzieś dalej na łąki...
                      • carmann Re: Samochody na chodnikach 13.09.06, 20:18
                        z Borysem chodzę wyłącznie na tełąki. Samochody bedą mnie wkurzać niezmiennie. Puste garaże w podziemiach,puste miejsca parkingowe wewnątrz....na placach,przy poszczególnych blokach. Wyjście jest zawsze.Myślę też zmienić samochód na terenowy i je spychać:)
                        • zuzanka17 Re: Samochody na chodnikach 15.09.06, 12:09
                          Mnie również denerwują puste miejsca postojowe wewnątrz kwartałów, podczas gdy
                          wracając po godz. 20.00 już nie mam szans znależć miejsca na parkingu
                          zewnętrznym. Uwierz mi, że nie z własnego wyboru parkuję czasem na chodniku
                          choć i wolny chodnik jest czasem rarytasem gdy nie masz gdzie zostawić
                          samochodu!
                          Gdy kupowaliśmy mieszkanie, wolnych miejsc postojowych niestety już nie było,
                          tymczasem swiecą pustkami... Myślę, że pretensje o parkowanie sąsiadów na
                          chodniku należy zglosić do administracji zamiast uzewnętrzniać na forum, powód
                          jest jeden - brak miejsc dla wszystkich parkujących.
                          Pozdrawiam
                          • nicor Re: Samochody na chodnikach 09.10.06, 12:01
                            A wystarczy dzwonić przez kilka tygodni wczesnym rankiem na straż miejską która
                            ma obowiązek przyjechać i ukarać wszystkich parkujących gdzie popadnie lub
                            nieprawidłowo. Jak ktoś w ciągu tygodnia zapłaci 100 czy 200 zł to szybko
                            nauczy się parkować dokłanie i nikt nie bedzie musiał rysowac samochodów lub
                            wieszać buraczków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka