Gość: anais
IP: 62.121.132.*
04.01.03, 17:10
apel o dobre slowo i wsparcie psychiczne.
Siedze wlasnie przed kompem i modle sie zeby ten czas szybciej lecial.
Budzac sie codziennie rano, pragne zeby jak najszybciej ten dzien minal.
Czuje sie jak w jakims zakletym kole. Rodzina mi sie sypie. O prawdziwym,
dobrym humorze praktycznie zapomnialam. Te swieta nie mogly byc dla mnie
smutniejsze. Na sylwestra nie poszlam. Strasznie mi ciezko. Nie wiem jak dla
Was, ale rodzina jest dla mnie, najwazniejsza i jesli cos w niej nie gra
wszystko mi sie wali. I nie moge znalezc sobie nigdzie miejsca. Nie wiem
wlasciwie czemu o tym mowie na forum. Sorry, jesli Was doluje. Ale otwarcie o
tym nikomu nie jestem w stanie powiedziec, a wirtualne wyznanie to jednak
zawsze wyznanie.
dzieki z gory.
pozdrawiam.