Dodaj do ulubionych

Grupa doradcza

IP: *.int.bromley.gov.uk / 172.17.115.* / *.bromley.rmplc.co.uk 06.01.03, 17:03
Wiecie co nieraz ludzie na tym portalu maja ciekawe pomysly, a moze bysmy
sprobowali stworzyc taka nasza organizacje internautow i zwrocic sie do
urzedu miasta i innych urzedow z naszymi uwagami i propozycjami. Ciekawe czy
takie cos moglo by wypalic, czy udaloby nam sie trafic do tych wszystkich
urzedasow w miescie?
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: Grupa doradcza IP: *.dsl.mindspring.com 06.01.03, 18:50
      Wymagalo by to pracy pro bono i stworzenia organizacjii majacej za cel
      chronienie walorow Krakowa. Praca, praca i praca. Robic mozna wszystko od
      alternatywnych master planow (duza praca), poprzez pomoc techniczna przy
      odnowach, przez doksztalcanie handlarzy jak sie zorganizowac i zadbac o wyglad
      zewnetrzny sklepow i czystosc i wyglad ulicy przed sklepami (i na Rynku) bo to
      poplaca, po odczyszczanie n.p. pomnikow w czynie spolecznym :))!, na co
      zapewne firmy chemiczne dalyby materialy, a co daloby grupie troche rozglosu.
      Bo trzeba zaistniec na "rynku" zeby biurokracja sie z grupa liczyla, a za tym
      takze uzyskac oficjalne poparcie wlasciwych ludzi z srodowiska
      uniwersyteckiego, urbanistycznego i prawniczego,etc. Chybaby sie znalezli?

      Projekt NM ktory widzlam to sam zarys- a przeciez plany powinny byc
      udostepnione publicznosci (poki jeszcze mozna robic zmiany) - jako wystawa, z
      modelami. Grupa ktora proponujesz moglaby zorgnizowac dyskusje,
      warsztat,konkurs, odcedzic co sluszne i skompilowac raport dla miasta i dla
      Tishmana ( on do presji publicznej jest przyzwyczajony, a zawsze jest szansa
      poprawek ktore ulepsza projekt w ramie tych samych kosztow.)

      Czy ktos z was slyszal o Piwnicy Kontroli Publicznej Przestrzeni? Czy ktos wie
      co oni robia i czy mogli powziasc taka inicjatywy?

      Ja bardzo chetnie - moge szorowac te pomniki - beleby w lecie :))

      Pozdr.

      Kasia

      A co myslicie o konkursach? - i jaka powinny miec funkcje? - tematy? A jakie
      nagrody sklonilyby was do wziecia udzialu w konkursach?

      Danielu - swiecie wierze ze czesto to jedna lub dwie osoby moga zaczac cos co
      przyniesie zmiany.

      K.
      • 013y Re: Grupa doradcza 07.01.03, 07:53
        Konkursy są. I będą. Jest to nawet prawnie uregulowane (ustawa o zamówieniach
        publicznych). Rzecz w składzie komisji konkursowej.Temat-rzeka sam w sobie.I w
        podejściu do tematu projektów realizowanych ze środków publicznych. Nigdy, ale
        to nigdy nie zdarzyło się aby koszty obiektu/innego projektu publicznego
        utrzymały się na poziomie konkursowym.Nikt nie jest zainteresowany cost
        management.Bo pieniądze publiczne.Ciało społeczne, nawet i konsultacyjne będzie
        traktowane jak wrzód na urzędniczej dupie. Przepraszam za styl i ton, ale
        sposób trwonienia publicznych (naszych czyli)pieniędzy jest mi znany aż za
        dobrze.
        • Gość: kasia Re: Grupa doradcza IP: *.dialup.mindspring.com 07.01.03, 18:55
          013y napisała:

          > Konkursy są. I będą. Jest to nawet prawnie uregulowane (ustawa o zamówieniach
          > publicznych). Rzecz w składzie komisji konkursowej.Temat-rzeka sam w sobie.I
          w
          > podejściu do tematu projektów realizowanych ze środków publicznych. Nigdy,
          ale
          > to nigdy nie zdarzyło się aby koszty obiektu/innego projektu publicznego
          > utrzymały się na poziomie konkursowym.Nikt nie jest zainteresowany cost
          > management.Bo pieniądze publiczne.Ciało społeczne, nawet i konsultacyjne
          będzie
          >
          > traktowane jak wrzód na urzędniczej dupie. Przepraszam za styl i ton, ale
          > sposób trwonienia publicznych (naszych czyli)pieniędzy jest mi znany aż za
          > dobrze.

          O13y,

          Pieniadze publiczne sa podobnie traktowane wszedzie, i wszedzie poltycy bronia
          swoich. W Polsce naduzycia zapewne sa bardziej skrajne, bo taka spuscizna.

          Chodzilo mi o cos innego - czy moglyby zaistniec konkursy teoretyczne na
          konkretne tematy. N.P w okresie kiedy zaczeto mowic o hotelu naprzeciewko
          Filharmonii, konkurs, (jak Salon Niezaleznych) - ktory sprowokowalby dyskusje
          mial odbicie w mediach i dalby punk wyjsciowy do krytyki tego co zaproponuje
          developer? (Bo chyba talentu w Krakowie nie brak?) Czy myslisz ze w ten sposob
          mozna choc czesciowo zapobiec skrajnym abberacjom przynajmniej w miejscach
          ktore sa DLA miasta kluczowe? Czy prase to w ogole nie interesuje, czy jest
          bezsilna, a moze wlasnie potrzebuje materialow? Czy krakowska inteligencja
          jest juz tak zniszczona ze nie ma sily na popieranie takich akcjii?. Ja
          rozumie ze rezultatem ostatniego polwiecza jest niechec do aktywizmu, (sama z
          tym walcze) ale bez tego nic sie nie da zrobic - bo nikt tego nie zrobi jak
          sami nie zaczniecie. Na Zachodzie okielzanie developerskich zakusow jest w
          duzej mierze zasluga koalicjii duzych i malych, a takze koniecznie
          dzielnicowych organizacji - ktore potrafia, dzieki mediom, publicznym
          spotkaniom, wystawom, petycjom, raportom , a takze prawom wymagajacy aby
          publiczne projekty byly rozpatrzone przez komisje dzielnicowe.., wplynac na
          decyzje agencji panstwowych + politykow.

          (Dyskusje nad projektami nowego World TRade Center w NY powstaly na tak
          przygotowanym gruncie, chociaz sama skala zainteresowania spolecznstwa jest
          zapewne wynikiem 9/11. Pierwotne projekty wycofano pod presja prywatnych
          organizacjii + publicznej opinii, i slusznie bo kontynuowaly to co bylo, tj
          dzielnice ktora wyludnia sie po godzinach pracy. Mozna sie nie zgadzac z
          nowymi projektami, ktore i tak nie beda zrealizowane, ale napewno zmusza
          developerow, jak zwykle zaciskajacych kiese, do ciekawszych projektow.
          Tymczasem mamy dawke optymizmu, ktorego kazde spolecznstwo poczebuje. I wiadomo
          juz ze powoli powstanie dzielnica normalnie zyjaca dniem i noca, z parkami,
          knajpkami, sklepami i budynkami rezydencyjnymi, bo pchaja to profesjonalisci
          udzielajacym sie w roznych organizacjach, i co swiatlejsi ludzie w agncjach
          publicznych moga sie podlaczyc. Zrobi sie to fazami, w miare jak ekonomia
          bedie sie poprawiac, i na pewno nie bedzie idealnie, ale w konsultacji i z
          poparciem mieszkancow.)
          Pzdr.
          K.



          • behemoot Re: Grupa doradcza 08.01.03, 12:50
            N.P w okresie kiedy zaczeto mowic o hotelu naprzeciewko
            > Filharmonii, konkurs, (jak Salon Niezaleznych) - ktory
            sprowokowalby dyskusje
            >
            > mial odbicie w mediach i dalby punk wyjsciowy do
            krytyki tego co zaproponuje
            > developer? (Bo chyba talentu w Krakowie nie brak?) Czy
            myslisz ze w ten sposob
            >
            > mozna choc czesciowo zapobiec skrajnym abberacjom
            przynajmniej w miejscach
            > ktore sa DLA miasta kluczowe? Czy prase to w ogole nie
            interesuje, czy jest
            > bezsilna, a moze wlasnie potrzebuje materialow?


            Problem w tym ze dyskusje zaczynaja sie w momencie kiedy
            juz zaczyna sie budowa. A to troche za pozno. Np.
            projekty Sheratona z ktorych jasno wynikalo ze browar
            bedzie wyburzony byly w internecie chyba na rok przed
            cala afera. i jakos nikt sie tym nie zainteresowal. Ani
            gazety ani architekci ani konserwatorzy. Z Radissonem
            bylo tak samo.
            Ciekawy jestem tez jak bedzie wygladac "nowe miasto" czy
            raczej to co z niego zostanie. Pare lat temu Tishman
            zapewne spelnilby kazda zachcianke miasta nawet
            najbardziej kosztowna. Teraz chyba nie bedzie sklonny
            wykladac wiecej niz to konieczne. Wlasnie teraz jest
            odpowiednia pora zeby cos poprawic w projektach. Np. czy
            pomyslano tam o chocby malym kawalku zieleni??bo na
            renderingach nie bylo widac..
    • gregry Chętnie 07.01.03, 23:59
      Chętnie wstąpię do organizacji.

      Jestem twórczy.
      Jestem estetą (jestem wyczulony na piękno, a zarazem praktyczność, otaczającego
      mnie świata – uwielbiam fotografować).

      Jestem nieprzekupny, a jednocześnie jestem wyrozumiały i potrafię się zgodzić,
      bez zbędnego polemizowania i unoszenia się honorem, z czyjąś prawdziwą racją
      (racja jest tylko jedna - albo mam ją ja, albo ma ją ktoś, albo idealny jest
      kompromis. Nigdy kompromis nie jest alternatywą dla kultywowania unoszenia się
      honorem).
      Jestem idealistą.
      Jestem "niepoprawnie" dokładny w tym co robię (nie cierpię straconego czasu na
      poprawki, uwielbiam zrobić raz a bardzo dokładnie - ewentualny popełniony błąd
      lub niedopatrzenie "nie daje mi spać po nocach" - musi być
      idealnie albo przynajmniej bardzo dobrze).
      Jeśli sobie cokolwiek umyślę, a poczuję, iż jest to niezbędne, a tym bardziej
      gdy poczuję że jest to praktyczne, piękne i ułatwi ludziom życie, to robię
      wszystko by nie odstąpić od swoich zamiarów - Determinacja.

      Potrafię przewidywać oddziaływanie podejmowanych przez siebie decyzji na czas
      który jest bardzo odległy. Potrafię przewidzieć rzeczy, które nastąpią w
      przypadku wykonania, (przykładowo danej inwestycji - czy chociażby wykonywanej
      czynności), w sposób inny niż optymalny.

      Nie cierpię oszczędności tam, gdzie w późniejszym czasie, na dostosowywaniu
      tymczasowej "oszczędnościowej-prowizorki", wiele można stracić.
      Nie cierpię rozrzutności tam, gdzie wiele można zaoszczędzić wykonując daną
      inwestycję inaczej, praktyczniej i estetyczniej.


      Nie liczy się dla mnie zysk. "Karmię" się tym co czynię, a to co czynię, to,
      to, co pożytecznego czynić mogę.

      Interesują mnie:
      -sprawiedliwość w Polsce i naturalny rozwój mojego miasta
      -optymalizacja wszystkich rodzajów gotowych inwestycji i inicjatyw
      -zdrowa krytyka powstających ..(..jak wyżej)
      -tworzenie danego zamysłu od podstaw - tu kontrola i doradztwo w kwestii
      praktyczności i estetyki oraz własne oryginalne pomysły
      -niszczenie wszelkich objawów korupcji oraz działań na szkodę czegokolwiek
      -dbałość o to, by nie stracić tego, co już posiadamy (tego co ulotne [szanse] i
      tego co względnie trwałe)

      Cieszę się, że niektórym z Was udało się doczytać do końca. Tutaj przerwę,
      bowiem nie chcę Was zanudzać szczegółami ;)....

      Uważam, że mógłbym się przydać.





      PS
      Nie odbierajcie tego jak swoistych przechwałek - wiecie (nie lubię obłudy) - to
      po prostu swego rodzaju CV mówiące o tym, jak siebie samego postrzegam.
      Dodajmy na koniec ostatnią cechę - Obiektywizm.

      Nie jestem człowiekiem bez wad - ale nie o nich miałem tu zamiar napisać, a one
      zresztą nie oddziaływują na podane wyżej .... (kurcze, jak by to skromnie
      nazwać?) :)


      Oki - wiem, że już mnie nie lubicie.
      • 013y Re: Chętnie 08.01.03, 08:35
        A czas ? Czas czy masz, bo może się okazać, że tego Ci braknie - to b.duże i
        żmudne przedsięwzięcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka