tosia_
13.01.03, 12:17
Poprzez wicher i slote,
Przez bezkresna dal sniezna,
Poprzez zar i spiekote,
Przez pustynie bezbrzezna,
Poprzez kry, poprzez lody,
Przez odwieczne zmarzliny,
Poprzez bagna i wody,
Nieprzebyte gestwiny
Poprzez lesne dabrowy,
Poprzez stepy i knieje,
Poprzez mroczne parowy,
W których nigdy nie dnieje
I gdzie plosza sie sowy,
Gdy zle jeknie lub strzyga,
A dzwiek slyszac takowy,
Serce w trwodze zastyga
Nie zrazony ciemnoscia,
Która mrozi glusz dzika,
Sam na sam z samotnoacia,
Co do szpiku przenika,
Pelen hartu i woli,
Podpierajac sam siebie,
Majac zamiast busoli
Krzyz Poludnia na niebie
Pokonujac zle zadze,
Wietrzac wrogów w krag wielu,
Ufny, iz nie zabladze
Ide naprzód, do celu.
Drogi mej nie wytyczyly
Ni glos werbla, ni cytra,
Ide póki starczy sily,
IDE PO PÓL LITRA! :-))))))))