IP: *.private.ramtel.pl / 172.20.6.* 31.01.03, 22:35
"Rysy"

Zwycięski orszak spłynął
z lawiną smutku i rozpaczy,
Tuląc Ich do snu.

Aniołowie na pamięć zeszli.
Po białym stoku życia,
Zabrali światło tego świata.

Oni już tam są...

Pędząc jak wiatr,
Przechadzają się ulicami wieczności
Z Niebem i Nocą trzymają się za ręce.

Oni już tam są...

Ich dłonie splecione w wianek jedności,
Tańczą na ołtarzu dusz,gdzie
Smutek i cierpienie to tylko słowa.

Oni już tam są...

Razem na łąkach miłości
Pieszczą czule pamieć dnia
Chwili swego powrotu...

Razem w ogordzie Twym
"Żyjmy"
Razem w objeciach nadzieji
Kochajmy!

Razem w ramionach Twych
Spotkajmy się po drugiej stronie
Gdzie blask Twoj jednoczy serca Nasze.
Obserwuj wątek
    • Gość: student Re: 'Rysy' IP: 195.116.43.* 31.01.03, 23:27
      jacy wszyscy jetesmy mali i rowni w obliczu śmierci :(
      Mogą się cieszyć jedynie tym, że tam nie doświadczą zła od bliźniego. tam każdy
      zrozumiał co w życiu jest ważne.
      • skks Re: 'Rysy' 01.02.03, 09:42
        Gość portalu: student napisał(a):

        > jacy wszyscy jetesmy mali i rowni w obliczu śmierci :(
        > Mogą się cieszyć jedynie tym, że tam nie doświadczą zła od bliźniego. tam
        > każdy zrozumiał co w życiu jest ważne.

        Kocham Góry, bywam często, chodzę, potrzę ale TATRY tylko z daleka podziwiam!
        I nie dlatego, że się ICH boję - bo mało jest rzeczy, ludzi których się boję
        ale ONE mnie przytłaczają - staję się mały, smutny. I w TATRY nie chodzę.
        Gorce, Pieniny!! To moje GÓRY!
        • Gość: peteen Re: 'Rysy' IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 09:58
          tatry są najpiękniejszymi polskimi górami, moim zdaniem; znam je dobrze, ale
          też czuję przed nimi respekt
          są tacy, którzy nie czują
          dla mnie w całej tragedii kolejnym aspektem jest fakt zaufania młodzieży do
          opiekuna; oni mu zaufali, jak odzierały sie ich złudzenia, gdy pojęli że jest
          już za późno ?
          • Gość: skks Re: 'Rysy' IP: *.chello.pl 01.02.03, 10:34
            Gość portalu: peteen napisał(a):

            > tatry są najpiękniejszymi polskimi górami, moim zdaniem; znam je dobrze, ale
            > też czuję przed nimi respekt
            > są tacy, którzy nie czują
            > dla mnie w całej tragedii kolejnym aspektem jest fakt zaufania młodzieży do
            > opiekuna; oni mu zaufali, jak odzierały sie ich złudzenia, gdy pojęli że
            jest
            > już za późno ?
            Tatry są!!!! piękne. Czy najpiękniejsze:) rzecz "gustu".
            Mnie się bardziej podobają maleńkie Pieniny:).
            Ale Tobie mają prawo bardziej podobać sie Tatry:)


            ZAUFANIE!! no może nie muszą! ale powinni mieć zaufanie.
            Czy ON nadużył tego zaufania ? NIE WIEM!
            ON żyje! ON jest wg. uczniów szkoły kapitalnym, zaangażowanym wychowawcą!
            ON najpewniej jest dobrym człowiekiem!!
            Wielkim nieszczęściem jest śmierć dzieci.
            Mam nadzieję, że ON sobie poradzi!!
            Jest mi GO żal.

            I gdy słyszę "wypowiedzi" różnych ludzi na JEGO temat to mnie krew zalewa!
            :((( skks
            • Gość: peteen Re: 'Rysy' IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 10:42
              hej, a gdzie poczucie odpowiedzialności ?
              mam w dupie, że gość jest kapitalnym wychowawcą, naraził kilkanaście
              dzieciaków, kilka pośrednio zgładził
              chłopie, to sa góry zimą, tu nie ma żartów ! wściekłem się, gdy jakiś palant z
              klubu w katowicach powiedział, że mógł zdecydować minimalny błąd, bowiem od
              dziś minimalny = 7 ofiar...
              • skks Re: 'Rysy' 01.02.03, 10:58
                Odpowiedzialność?
                Tak - masz rację, nie przeczę był TO WIELKI BŁĄD za który zapłaci, zapłacił
                już też.
                I proszę nie mów, że nie rozumiem Twojego tekstu!

                Lecz w życiu tym codziennym, realnym często - nawet bardzo często postępujesz
                bezwiednie, że nie powiem bezmyślnie!! I nie dlatego, że jesteś głupi,
                nieprzewidujący, nieodpowiedzialny tylko w danym momencie, w danej chwili nie
                pomyślałeś!
                Oczywiście to nie jest usprawiedliwienie ale ........

                mam w dupie, że gość jest kapitalnym wychowawcą - a ja nie mam i będę bronił
                tego, że każdy ma prawo do błędu. OBY KONSEKWENCJĄ BŁĘDU - nie głupoty - NIGDY
                NIE BYŁA CZYJAŚ ŚMIERĆ!!
                Bo za głupotę bym zabił!

                Czy sam nigdy nie pojechałeś po pijaku samochodem?
                Czy nigdy nie wyprzedziłeś samochodu na przejściu dla pieszych?
                I PROSZĘ NIE MÓW , ŻE NIE WIDZĘ PROPORCJI!!!!!!!! WIDZĘ!
              • skks Re: 'Rysy' 01.02.03, 11:11
                27 marca 1971r. trzech wspinaczy: Zbigniew Jaworowski, Jerzy Kukuczka i Piotr
                Skorupa postanowiło pokonać wschodnią ścianę Kazalnicy. Trzeciego dnia
                wspinaczki, jako ostatni posuwał się Piotr Skorupa. Podciągał się stojąc na
                podobnej do strzemienia drewnianej ławeczce, wiszącej na pętli Prusika, którą
                stopniowo przesuwał po luźnej opuszczonej linie na przemian z drugą pętlą -
                podtrzymującą uda i tułów- umocowaną do uprzęży. Do tragedii doszło kiedy
                ławeczka załamała się pod jego ciężarem. W błyskawicznym tempie ześlizgiwał
                się po linie, węzeł wyskoczył z końca liny i taternik przeleciał wolnym lotem
                ok 300 metrów i zginął na miejscu roztrzaskując się o głazy.

                Głupota?
                Nieodpowiedzialność?
                Pech?

                Również jedną z większych tragedii jakie wydarzyły się w ścianie
                Mięguszowieckiego Szczytu były wydarzenia z dnia 4 września 1992 r. Tego dnia
                podjął się wspinaczki tzw. drogą Świerza, instruktor taternictwa i trzech
                kursantów. Dramatyzmu dodaje fakt, iż miała to być ich ostatnia wyprawa przed
                powrotem do Warszawy. Podobnie jak w wielu innych wypadkach, przyczyną
                tragedii była diametralna zmiana pogody. Około godziny 14 zaczął padać deszcz
                ze śniegiem i znacznie obniżyła się temperatura. Wobec takich warunków
                pogodowych nie było mowy o dalszej wspinaczce, więc zdecydowano się na odwrót
                zjazdami przez ścianę. Według przypuszczalnych wersji tragedia wydarzyła się w
                czasie zjazdów. Wówczas zmarła z wycieńczenia jedna z kursantek. Pozostała
                trójka spadła do podnóża ściany w czasie dalszych zjazdów, najprawdopodobniej
                na skutek założenia pętli asekuracyjnej na luźny bok skalny, który oderwał się
                od ściany i pociągnął ich za sobą.

                Głupota?
                Nieodpowiedzialność?
                Pech?
                • Gość: peteen a jednak wyszło na moje... IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 16:39
                  choć wcale się z tego nie cieszę
                  debil - wychowawca zabrał 47 osobową grupę młodzieży na wędrówkę po szczytach
                  wokół leskowca, niektórzy uczestnicy nie mieli czapek i rękawiczek, po 9
                  godzinach marszu i zabłądzeniu musiał ich ściągać gopr ze szczyrku, wiele osób
                  jest chorych, jedna ma kontuzję biodra...
                  w parę dni po rysach...
                  chcesz to skomentować ?
                  • skks Re: a jednak wyszło na moje... 01.02.03, 18:28
                    Gość portalu: peteen napisał(a):

                    > choć wcale się z tego nie cieszę
                    > debil - wychowawca zabrał 47 osobową grupę młodzieży na wędrówkę po
                    > szczytach wokół leskowca

                    > chcesz to skomentować ?

                    Oczywiście chętnie TO skomentuję!
                    Jednym słowem - DEBIL!!

                    Nie wie co to góry, góry zimą!!
                    Ale to dwie różne sprawy i dwa różne problemy!
                    Wg. mnie Rysy to pech, wypadek i trochę brawury.
                    Pech, wypadek, brawura niestety zakończona tragicznie!

                    Leskowiec to karalna głupota!!
                    Głupota "nagrodzona" szczęśliwym finałem!
                    Ale to są dwie różne sprawy.
                    • peteen Re: a jednak wyszło na moje... 01.02.03, 18:32
                      na rysy poszedł jeden przewodnik z kilkunastoma uczniami, wiedzieli o 2 stopniu
                      zagrożenia lawinowego, wiedzieli o lodzie, bo mieli raki, wiedzieli gdzie są i
                      co sie może zdarzyć...
                      skks - nie brnij w to więcej, facet zabił parę osób, bogu dziękuj, że nie było
                      tam naszych dzieci, wtedy też byś mówił o pechu ?
                      • skks Re: a jednak wyszło na moje... 01.02.03, 18:40
                        peteen napisał:

                        > na rysy poszedł jeden przewodnik z kilkunastoma uczniami, wiedzieli o 2
                        stopniu
                        > zagrożenia lawinowego, wiedzieli o lodzie, bo mieli raki, wiedzieli gdzie
                        >są i co sie może zdarzyć...
                        > skks - nie brnij w to więcej, facet zabił parę osób, bogu dziękuj, że nie
                        było tam naszych dzieci, wtedy też byś mówił o pechu ?

                        TAK BO MOJE DZIECI TEŻ MOGĄ ZGINĄĆ NA PRZSEJŚCIU DLA PIESZYCH PRZEJECHANE
                        PRZEZ DEBILNEGO KIEROWCĘ.
                        A TAM nie było debila tylko pechowiec.

                        A co do Rysów to byli przygotowani, pod FACHOWĄ opieką.
                        A drugi stopień upoważnia do wejścia na szlak!!
                        A w sumie to masz rację skończmy tę dyskusję:((


                        :-(((skks
                    • tosia_ Re: a jednak wyszło na moje... 01.02.03, 18:40
                      A ja myślę, że wychowawca zabierając dzieci czy młodzież w góry musi być
                      podwójnie ostrożny. Moze nawet potrójnie.
                      Na brawurę to można sobie powolić jak się idzie samemu czy z grupą przyjaciół.
                      A ten co poszedł w zimie z młodzieżą na Rysy to chba pierwszy raz w życiu w
                      Tatrach był i na dodatek wyobraźni pozbawiony.
                      Ja go nie potępiam, bo nikt z nas, jak wiadomo, nie jest bez grzechu. I na
                      pewno dla niego też to jest nieszczęście. Ale chodzi o to, żeby ten wypadek dał
                      do myślenia innym.
                      • skks Re: a jednak wyszło na moje... 01.02.03, 18:46
                        tosia_ napisała:

                        > A ten co poszedł w zimie z młodzieżą na Rysy to chba pierwszy raz w życiu w
                        > Tatrach był i na dodatek wyobraźni pozbawiony.
                        > Ja go nie potępiam, bo nikt z nas, jak wiadomo, nie jest bez grzechu. I na
                        > pewno dla niego też to jest nieszczęście. Ale chodzi o to, żeby ten wypadek
                        dał do myślenia innym.

                        Nie TEN WYCHOWAWCA był "człowiekiem gór" łącznie z alpinizmem, taternictwem i
                        organizacją wycieczek wysokogórskich.
                        Wycieczkę przygotował, wyekwipował staranie!!!!!
                        To nie są moje domysły tylko informacje z "publikatorów"

                        A poza tym masz rację!!! Niech ten wypadek da do myślenia innym!!!
                        Vide Leskowiec:((


                        :-(((skks
    • bruxellka Re: 'Rysy' 01.02.03, 19:01
      www.zakopane.pl/topr/index.php?id=32002200304
      • skks Re: 'Rysy' 01.02.03, 22:30
        ".......Organizatorem tragicznej wycieczki był szef i założyciel klubu "Pion"
        Mirosław Szumny, nauczyciel geografii odznaczony za szczegól-ne osiągnięcia
        dydaktyczne. Zabrał ze sobą 22 osoby, młodzież w wieku od 16 do 18 lat oraz 22-
        letniego brata jednego z uczniów. Klub działał przy Liceum Ogólnokształcącym
        nr 1 w Tychach. - Nasz opiekun ma bardzo duże doświadczenie górskie. Wszedł na
        wiele szczytów w Tatrach i innych górach, był na Aconcagua, najwyższym
        szczycie Ameryki Południowej -opowiada Luiza K. Jak dowiadujemy się z
        internetu, był z młodzieżą na Mont Blanc i w górach Islandii......."

        Dobrze, że nie muszę być sędzią w tej sprawie:(((((

        Nie wiem!!!

        Pech?
        Głupota?
        Nieodpowiedzialność?
        Wypadek?
        • jottka Re: 'Rysy' 01.02.03, 22:58
          siem nie znam, ale w którymś z programów informacyjnych facet z topru mówił, że
          rozmawiał z tym nauczycielem wcześniej, informował o możliwościach zejścia
          lawin i że jeśli w ogóle chce się pchać w wysokie góry, to co najwyżej w parę
          osób.

          a oni poszli w kilkanaście mimo ostrzeżeń. pewnie, że nie ma co się mądrzyć,
          jacy to my byśmy byli przewidujący, ale doświadczony górołaz powinien jednak
          bardziej zwracać uwagę na opinie fachowców na miejscu, zwłaszcza że nie szedł
          sam.
          • Gość: peteen i za to cię lubię... IP: *.zielonki.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 23:04
            choć okoliczności koszmarne...
            • skks Re: i za to cię lubię... 02.02.03, 21:27
              kontekst rozmowy był zupełnie inny, ratownik radził co wziąźć i jak iść:(
              A nie odwodził od wyprawy!
              I ja wcale nie upieram się, że nauczyciel był bez winy:(
              Staram się tylko zrozumieć!!
              • Gość: smyrgu Re: i za to cię lubię... IP: *.private.ramtel.pl 02.02.03, 21:57
                a ja mysle ze to juz nie ma wiekszego znaczenia kto i dlaczego..
                Ich nie ma i to jest pustka ktorej nikt nie wypelni
                • peteen Re: i za to cię lubię... 02.02.03, 22:04
                  szczera prawda...
                  czyżbyś znał kogoś z nich ?
                  to bardzo przykre...
                  nie mniej chodzi o to, żeby nie tracić więcej przyjaciół z powodu zidiocenia
                  kadry opiekuńczej...
                  • skks Re: i za to cię lubię... 02.02.03, 22:05
                    Peteen!!!!!
                    • peteen czego sie drzesz ? o co biega ? 02.02.03, 22:11

                      • skks Re: czego sie drzesz ? o co biega ? 02.02.03, 22:25
                        ".....nie mniej chodzi o to, żeby nie tracić więcej przyjaciół z powodu
                        zidiocenia kadry opiekuńczej..."
                        Oczywiscie masz rację!!!!!
                        Tylko nie w tym kontekście i nie w tym przypadku!!
                        Możesz to powiedzieć o zidiociałym nauczycielu z Leskowca ale nie o TYM!
                        Nawet jeżeli jest WINNY to nie był to idiota, nawet JEŻELI przez niego TO
                        wszystko to nie był to idiota!
                        • peteen zatoczyliśmy pełne koło... 02.02.03, 22:28
                          czyli jesteśmy w punkcie wyjścia...
                          jak mawiał poeta: ty znasz moje chwyty ja znam twoje - marnujemy czas !
                          wróćmy do tej rozmowy jak się spotkamy w realu, ok ?
                      • skks Re: czego sie drzesz ? o co biega ? 02.02.03, 22:28
                        ".....nie mniej chodzi o to, żeby nie tracić więcej przyjaciół z powodu
                        zidiocenia kadry opiekuńczej..."
                        Oczywiscie masz rację!!!!!
                        Tylko nie w tym kontekście i nie w tym przypadku!!
                        Możesz to powiedzieć o zidiociałym nauczycielu z Leskowca ale nie o TYM!
                        Nawet jeżeli jest WINNY to nie był to idiota, nawet JEŻELI przez niego TO
                        wszystko to nie był to idiota!
                      • skks Re: czego sie drzesz ? o co biega ? 02.02.03, 22:29
                        ".....nie mniej chodzi o to, żeby nie tracić więcej przyjaciół z powodu
                        zidiocenia kadry opiekuńczej..."
                        Oczywiscie masz rację!!!!!
                        Tylko nie w tym kontekście i nie w tym przypadku!!
                        Możesz to powiedzieć o zidiociałym nauczycielu z Leskowca ale nie o TYM!
                        Nawet jeżeli jest WINNY to nie był to idiota, nawet JEŻELI przez niego TO
                        wszystko to nie był to idiota!
                        • skks komp oszalał:( n/t 02.02.03, 22:32

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka