Dodaj do ulubionych

W Krakowie powstał Zwierzyniecki Park Kulturowy

IP: *.chello.pl 05.07.06, 22:46
To już całkiem zrobią z Krakowa Biskupin ;-) Pozdro i brawo za obywatelską
postawę !
Obserwuj wątek
    • Gość: havi Re: W Krakowie powstał Zwierzyniecki Park Kulturo IP: 80.50.251.* 06.07.06, 09:03
      Brawo, To milowy krok w dziejach krakowa, wara od Lasku Wolskiego, Ten obszar w
      końcu będzie chroniony (oby ;)
      • tomeyk Re: W Krakowie powstał Zwierzyniecki Park Kulturo 06.07.06, 09:47
        A kiedy wreszcie przed Majchrowskim chroniony będzie Zakrzówek? To będzie
        milowy krok w dziejach Podgórza.
        • martvica Re: W Krakowie powstał Zwierzyniecki Park Kulturo 06.07.06, 09:56
          Nareszcie...
          Tylko mam nadzieję, że to cos da:>
        • helenka17 Re: W Krakowie powstał Zwierzyniecki Park Kulturo 06.07.06, 15:06
          Najpierw trzeba by przenieść Zakrzówek do Podgórza, bo go tam nie było i nie ma.
          A teren należy do Gminy a nie do Majchrowskiego. Plan miejscowy właśnie się robi
          - to o co Ci konkretnie chodzi?
          Ja wiem, że Pan Bystrowski nie wie, gdzie mieszka, ale to Ciebie nie usprawiedliwia.
          H.
    • Gość: a2na park kulturowy a Biskupin IP: *.ioer.de 06.07.06, 10:30
      Park kulturowy, za Ustawa z dnia 23 lipca 2003 r.
      o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami
      (Dz. U. Nr 162, poz. 1568) :
      Art. 16. 1. Rada gminy, po zasięgnięciu opinii wojewódzkiego konserwatora
      zabytków, na podstawie uchwały, może utworzyć park kulturowy w celu ochrony
      krajobrazu kulturowego oraz zachowania wyróżniających się krajobrazowo terenów z
      zabytkami nieruchomymi charakterystycznymi dla miejscowej tradycji budowlanej i
      osadniczej.

      Park kulturowy to nie tak, ze postawimy lawki,
      zasadzimy kwiatki na skwerkach i postawimy tabliczki
      'nie deptac trawy'...

      To troche inny sposob ochrony calosci krajobrazu-
      nie tylko pojedynczych budynkow,
      przy okazji wcale to nie oznacza braku mozliwosci
      aktywnego uzytkowania obszaru- chodzi o to zeby dalo
      sie tam nadal w niedziele pojsc na spacer i na rower-
      od Kopca Kosciuszki, przez Zoo do Kopca Pilsudskiego,
      aby dalo sie tam biegac na nartach,
      puszczac latawce na lace czy urzadzic piknik...

      Droga Gazeto,

      piszecie o braku konsultacji pomyslu
      z mieszkancami- ja jestem stamtad i jestem za,
      jest wiele osob, ktore tam mieszkaja,
      ktore, co wiecej, ta inicjatywe ROZPOCZELY i popieraja.
      Rada Dzielnicy VII od dluzszego czasu konsultuje
      ta idee z mieszkancami (pomijajac fakt,
      ze radni Dzielnicy tez tu mieszkaja,
      o czym zdajecie sie zapominac)
      Polecam kontakt z Rada Dzielnicy i obejrzenie
      albumu "Zwierzyniecki Park Kulturowy", ktory jest
      wynikiem konkursu dla mieszkancow,
      na najpiekniejsze zdjecia tych okolic.
      Konkurs odbyl sie w jesieni, album mial
      premiere w lutym 2006 w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa.
      Trudno mowic o zaskoczeniu tym tematem- w maju 2005
      w salach Urzedu Miasta odbyla sie konferencja
      dotyczaca parkow kulturowych i doswiadczen innych miast
      z ta forma ochrony zabytkow - byli przedstawiciele m.in.
      Srebrnej Gory, Gdanska, byli planisci i architekci,
      ktorzy sporzadzaja plany tego typu.

      Dzielnicowa gazeta,Kurier Zwierzyniecki, dostarczany
      bezplatnie do domow mieszkancow dzielnicy,
      publikowal od wiosny 2004 roku wielokrotnie teksty
      opisujace czym jest park kulturowy i ze ewentualne
      mozliwe ograniczenia nie sa wcale ostrzejsze niz
      postanowienia Miejscowych Planow Zagospodarowania
      Przestrzennego. Sami zreszta od jakiegos czasu poruszacie
      tematyke ochrony cennych terenow w Krakowie i jakosci
      przestrzeni (ArchiSzopa temu ma sluzyc, czyz nie?),
      miedzy innymi przy pomocy Miejscowych Planow .

      Planowanie przestrzenne ma to do siebie, ze z natury
      ustanawiania ladu przestrzennego (ma byc ladnie;)
      wynikaja pewne ograniczenia jakie ma przyjac na
      siebie osoba prywatna, zeby zachowac pewne wspolne
      wartosci- tutaj - piekno krajobrazu, ktorego nie mozna
      bezmyslnie zapchac dobudowkami, osiedlami domkow
      jednorodzinnych, mini-bloczkow i innego typu
      chaotyczna zabudowa.

      Temu ma sluzyc Plan i instytucja parku kulturowego.

      pozdrawiam i zycze rzetelniejszych artykulow
      w mniej sensacyjnym ujeciu

      A2na






      • martvica Re: park kulturowy a Biskupin 06.07.06, 10:45
        A ja się tylko zastanawiam, KTO naopowiadał mieszkańcom bzdur typu: 'nie
        bedziecie mogli wyremontować okien' albo 'nie będziecie mogli uprawiać ziemi, bo
        to teren parku, zniszczą wam zasiewy i plony'.
        Jestem mieszkanką Zwierzyńca, popieram powstanie parku jako jedyną sensowną
        ochronę przed zabudowaniem tego terenu blokami i NIE ŻYCZĘ sobie na przyszłość,
        żeby pan radny Misztal wypowiadał się w moim imieniu. Mógłby się natomiast
        przestać wypowiadać w ogóle, bo nic sensownego z tego nie wynika, ale chyba za
        dużo wymagam:P
        • Gość: G_ Re: park kulturowy a Biskupin IP: *.ghnet.pl 06.07.06, 11:59
          Jesli mieszkancy i radni chca ladnych widokowa wlasciciele dzialek cha miec
          mozliwosc wybudowania sobie domu to mam kilka propozycji aby wszystkich
          pogodzic.
          1) Ci co maja dzialki i nie moga na niej nic wybudowac przeprowadza sie do
          wlascicieli okolicznych domow.
          2) wlasciciele domow aby nie stracic pieknych widokuw kupia sobie namiot i
          rozbija go na dzialce nowego lokatora.
          3)jesli wlasciciele domow nie chca miec dodatkowych lokatorow lecz tylko
          wspaniale widoki po prostu wykupia dzialki widokowe po rynkowych cenach
          (takich, za jakie sprzedali by wlasne dzialki)
          4)wszyscy uszanujemy PRAWO WLASNOSCI i kazdy kto chce bedzie budowal na SWOJEJ
          dzialce. I zaden sasiad czy radny pod zaslona parku nie bedzie protestowal.

          PS. To chyba wstyd dla Krakowa aby w centrum miasta byly dzialki rolne??
          • martvica Re: park kulturowy a Biskupin 06.07.06, 13:14
            Zwierzyniec nazywasz centrum miasta???? Popatrz na mapę:>
            Wstydem dla miasta jest niszczenie zieleni przez bloki. I to, że niektórzy
            dostają pozwolenie na wielkie wielorodzinne 'coś', a niektórzy nie mogą sobie
            zrobic remontu.
            Park nie jest pomysłem przeciwko mieszkańcom. Powstał po to, żeby ochronić
            wyjątkowe walory Zwierzyńca przed koszmarkami, na których deweloperzy zarabiają
            grube miliony, nie zastanawiając się, jak dzieci ich klientów będą chodzić do
            szkoły wąską i ruchliwą jak diabli ulicą bez chodnika i bez możliwości poszerzenia.
            Park zakłada konieczność stworzenia planu zagospodarowania przestrzennego. A jak
            juz będzie plan zagospodarowania, to nie będzie bałaganu, i jak ktoś złoży
            wniosek o przesunięcie domu kilka metrów, bo go zalewa po deszczach (przykład
            wzięty z sufitu), to dlaczego mieliby mu tego zabronić?
            Poza tym powtórzę jeszcze raz: na terenie parku nie ma działek, które w
            jakichkolwiek wcześniejszych planach byłyby przeznaczone pod zabudowę. To, że
            teraz jest bałagan, bo planu nie ma i można robić co się chce, nie jest żadnym
            argumentem.
            • Gość: a2na Re: park kulturowy a Biskupin IP: *.ioer.de 06.07.06, 13:34
              no wlasnie, szkoda, ze ktos robi taki straszny
              raban negatywny dla parku...
              dzieki za poparcie od martvicy !!!

              do G_ :

              4)wszyscy uszanujemy PRAWO WLASNOSCI i kazdy kto chce bedzie budowal na SWOJEJ
              dzialce. I zaden sasiad czy radny pod zaslona parku nie bedzie protestowal.

              ja w ramach poszanowanie SWIETEGO PRAWA WLASNOSCI
              proponuje wykupic po kawalku Tatry i na granicy
              kazdej dzialki postawic plotek. A niech sobie
              zwolennik widokow i piekna natury biega przez plotki!
              albo najlepiej niech nie biega, bo to moja dzialka!

              Krajobraz, piekne widoki i przyroda sa dobrem wspolnym-
              czy tak trudno to zrozumiec?
              trzeba umiejetnie tym gospodarowac,
              zeby nie zniszczyc ale tez, zeby sie dalo zyc.

              I wlasnie park kulturowy to przede wszystkim
              plan zagospodarowania przestrzennego, a co
              za tym idzie, jasne reguly-
              przekrety sie biora stad, ze tych regul nie ma!
              Dlatego deyzje sie ciagna miesiacami,bo gdy jest plan
              - jest podstawa by sprawniej wydawac decyzje-
              z korzyscia dla wszystkich,takze dla mieszkanca
              zglaszajacego remont swojego domu.

              Plan zagospodarowania przestrzennego respektuje
              prawo wlasnosci, ale ustala reguly gry, jakie
              maja na celu zachowanie dobra wspolnego, a nie
              tylko czubka czyjegos nosa, kto ma szczescie
              mieszkac w ladnej okolicy.
              Zwierzyniec i Las Wolski to tereny,z ktorych
              korzystaja wszyscy mieszkancy miasta.

              ja tez powtorze :
              1)Park nie jest pomysłem przeciwko mieszkańcom,
              2)plan zagospodarowanie przestrzennego,
              to nie zakaz wszelkich dzialan, to ustalenie regul gry.






        • helenka17 Radny Misztal 06.07.06, 15:18
          spokojnie może oddalić się do zaprzyjaźnionych lokali, będących właśnością tych
          restauratorów, któtrzy nakupili sobie działek w orębie parku, a teraz się
          pieklą, bo nie będą mogli ich zabudować.
          Pośród tych lokali wymienić należy w pierwszej kolejności piwogródek pod
          ratuszem, należący do Pana Krzysztofa Janarka.
          Pana Krzysztofa pozdrawiamy, bo dla krakowskiego kawiarniarstwa i
          restauratorstwa nma swoje niezaprzeczalne zasługi. Ale nie wynika z tych zasług
          prawo do zabudowywania działek pod Kopcem.

          Odpowiadam na pytanie pirwsze: KTO?
          To w pierwszej kolejności firma Galileo, rodem z Włoch. A dokładnie z Rzymu. To
          ona - pod kuratelą dwóch szalbierczych adwokacin na literę"B" - wynajęła ok 20
          osób. Te osoby nic innego nie robiły, tylko chodziły po Starej Woli i
          Przegorzałach - i zbierały podpisy przeciwko parkowi, opowiadając jednoczesnie
          mieszkańcom niestworzone bzdury.
          Na tych listach nasze adwokaciny umieciły także nazwiska osób NIEŻYJĄCYCH, oraz
          nazwiska osób ukradzione właścicielom.
          Doniesienia w tej sprawie złożone - postępowanie w toku. Jeszcze to adwokacinom
          bokiem wyjdzie.
          H.
          • martvica Re: Radny Misztal 06.07.06, 16:35
            Dlaczego mnie to nie dziwi?
            Jakieś dziwne rzeczy słyszałam, ale bardzo ogólnikowe i tajemnicze. Ale właśnie
            cos takiego podejrzewałam - chociaż, kurczę, zawsze mi się wydawało, ze takie
            akcje się dzieją w książkach i filmach, a nie w życiu codziennym IV RP:>
            Ciekawe swoją drogą, dlaczego tylko Stara Wola i Przegorzały, a do mnie się nikt
            nie pofatygował...?
            • helenka17 A może 08.07.06, 01:04
              ...Cię nie lubią, czy cuś?
              H.
              • martvica Re: A może 08.07.06, 09:50
                A skąd wiedzą z góry, ze mnie nie lubią? Czuję się rozczarowana :/
          • martvica Re: Radny Misztal 09.07.06, 20:36
            helenka17 napisała:
            > Odpowiadam na pytanie pirwsze: KTO?
            > To w pierwszej kolejności firma Galileo, rodem z Włoch.

            A oni są jacyś nowi na polskim/krakowskim rynku? Polskie google mi nic o nich
            nie powiedziało :/
        • arch3 Re: park kulturowy a Biskupin 06.07.06, 23:53
          Szanowni Państwo!
          Nie możemy dalej czekać aby ktoś decydował o naszej własności.
          W ślad za podjętą decyzją (uchwałą) Rady Miasta Krakowa proponuję o
          zorganizowanie się przez internet i ustalenie miejsca i daty zebrania
          właścicieli działek, których dotyczy uchwała "Zwierzyniecki Park Krajobrazowy".
          Czas komuny minął, lecz grupa ludzi dalej decyduje o prywatnej własności.
          Wybrani delegaci na zebraniu będą nas reprezentować i negocjować z władzami
          miasta.
          • Gość: krakał Re: park kulturowy a Biskupin IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 07.07.06, 07:44
            Przykład z Tatrami parę postow wyżej nie pomógł? Za wszelką cenę trzeba
            koniecznie zabudowć wszystko, bo kawałek łąki to hańba dla Krakowa? Wszędzie,
            ale to wszędzie muszą być apartamentowce i domki, bo inaczej będziemy
            beznadziejnym ciemnogrodem i straszliwie zacofanym miastem? Stal i szkło rulez ?
            Straszne, niewybaczalne rzeczy się dzieją, bo ktoś usiłuje chronić dobro
            wspólne, i dziala przy tym zgodnie z prawem? Kasiora zamrożona w kupionych
            spekulacyjnie działkach się nie zwróci? Makabra.

            Wiesz co arch3 ? Tak się postrzega świat, gdy ma się portfel zamiast mózgu. O
            sercu i duszy nie wspomnę, bo to jest tak cholernie zacofane, że taki trendy
            gość jak Ty i tak nie zrozumie.
            • arch3 Re: park kulturowy a Biskupin 07.07.06, 15:54
              Cyt.1:> Wiesz co arch3 ? Tak się postrzega świat, gdy ma się portfel zamiast
              mózgu. O sercu i duszy nie wspomnę, bo to jest tak cholernie zacofane.
              Cyt.2:> Normalnie jak słyszę o 'świętym prawie własności' to mi się coś
              przewraca.
              No cóż - tak wygląda pojęcie kultury według obrońców krajobrazu terenów
              zielonych miasta Krakowa.
              Niektórzy z nich znakomicie rozumieją słowo pisane, kierując się własną
              interpretacją, płynącą ze swojego postrzegania świata tj. serca i duszy.
              A to ciekawe jakie "Argumentum ad crumenam" miały by te osoby w przypadku:
              Gdyby za swoje ciężko zapracowane pieniądze kupiły dom, samochód, mieszkanie,
              ogród, czy działkę i ktoś w imieniu prawa (dobra wspólnego), bądź jego zmiany,
              nakazał by np. aby udostępniały swoją własność nieodpłatnie do celów
              publicznych?
              Drodzy oponenci - przecież to "święta własność" a wasze argumenty
              przypominają "walkę z własnym cieniem".
              • martvica Re: park kulturowy a Biskupin 07.07.06, 16:57
                arch3 napisał:
                > A to ciekawe jakie "Argumentum ad crumenam" miały by te osoby w przypadku:
                > Gdyby za swoje ciężko zapracowane pieniądze kupiły dom, samochód, mieszkanie,
                > ogród, czy działkę i ktoś w imieniu prawa (dobra wspólnego), bądź jego zmiany,
                > nakazał by np. aby udostępniały swoją własność nieodpłatnie do celów
                > publicznych?

                Czy Ty rozumiesz ideę parku? Bo nie wierzę, że ktoś Ci każe udostępniać
                nieodpłatnie do celów publicznych Twój samochód, dom i ogród. Chodzi o to, żeby
                ochronić krajobraz przed blokami. A niektórzy myślą - park= zdejmą mi
                ogrodzenie, postawią ławki i spacerowicze będą mi pić piwo pod oknem. tak
                odbieram pewne reakcje.

                > Drodzy oponenci - przecież to "święta własność" a wasze argumenty
                > przypominają "walkę z własnym cieniem".

                Otóż, o ile sie nie mylę, mój dom również stoi na terenie planowanego parku. I
                co? I bardzo się cieszę, bo wiem że na sąsiedniej działce nie wyrośnie mi
                apartamentowiec z 30 mieszkaniami, zwiększający ruch na mojej ulicy i
                zasłaniający mi światło. I w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby to odbierać
                jako ograniczenie mojego prawa własności.
              • helenka17 Filu - lilu. 08.07.06, 01:02
                "per fas et nefas"

                A któż Ci każe udostępniać Twoją własność do celów publicznych?
                Sądzisz, że ktoś uwierzy w te historyjki?
                To nie sądź.
                H.
              • Gość: krakał Re: park kulturowy a Biskupin IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 08.07.06, 09:42
                A to ciekawe jakie "Argumentum ad crumenam" miały by te osoby

                Bardzo proste: dura lex, sed lex.

                A poza tym, pisałem - trzeba mieć mózg zamiast marsupium. I to też jest kwestia
                kultury, wyobraź sobie.
          • martvica Re: park kulturowy a Biskupin 07.07.06, 09:29
            Normalnie jak słyszę o 'świętym prawie własności' to mi się coś przewraca:/
            Czy naprawdę mieszkańcy - mam nadzieję przynajmniej, że to mieszkańcy, a nie
            deweloperzy, bo 'właściciele działek' brzmi dwuznacznie - wolą mieć za płotem
            bloki niż domy jednorodzinne po wejściu planu zagospodarowania? Bo właśnie do
            tego doprowadzi blokowanie Parku.
          • Gość: a2na Re: park kulturowy a Biskupin IP: *.ioer.de 07.07.06, 11:42
            > Nie możemy dalej czekać aby ktoś decydował o naszej własności.

            o Pana/i wlasnosci codziennie decyduje sejm i inne organy ustawodawcze,
            a takze Radni Miasta, ktorych Pan/Pani wybral/a w ramach demokratycznego
            ustroju, jako swoich reprezentantow. To sie wlasnie nazywa demokracja.

            > W ślad za podjętą decyzją (uchwałą) Rady Miasta Krakowa proponuję o
            > zorganizowanie się przez internet i ustalenie miejsca i daty zebrania
            > właścicieli działek, których dotyczy uchwała "Zwierzyniecki Park Krajobrazowy".

            Po pierwsze: ZWIERZYNIECKI PARK KULTUROWY to nie to samo
            co Park KRAJOBRAZOWY-nawet nie wiesz o czym piszesz-
            swoja droga ten obszar w czesci dotyczy terenow, ktore
            juz od DAWNA znajduja sie w obrebie
            ZESPOLU JURAJSKICH PARKOW KRAJOBRAZOWYCH.

            definicja i przepisy dotyczace parkow kulturowych
            znajduja sie w ustawie-Dz.U. 2003. Nr 162, poz. 1568
            cytowanej pare postow wyzej .

            Poza tym drogi/a arch3 (architekcie?)
            polecam profesjonalna lekture nastepujacych aktow prawnych:

            1)Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym,
            szczegolnie polecam CELE planowania przestrzennego
            a kwestie wlasnosci i dobra wspolnego
            Dz.U. 2003 nr 80 poz. 717

            2)Ustawa o ochronie przyrody (definicja form ochrony
            przyrody- w tym parku krajobrazowego)
            Dz.U. 2004 nr 92 poz. 880

            3)Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami
            Dz.U.2003 Nr 162, poz. 1568

            4) obowiazujaca od 1 stycznia 2005
            Europejska Konwencja Krajobrazowa,
            mowiaca, ze krajobraz jest wspolnym dobrem
            wszystkich obywateli Europy
            i jego jakosc ma znaczny wplyw na jakosc zycia.
            Dz.U. 2006 nr 14 poz. 98

            wszystkie powyzsze akty prawne sa dostepne po adresem:
            isip.sejm.gov.pl/prawo/index.html

            po wstukaniu w wyszukiwarce
            roku, nr i pozycji w Dzienniku Ustaw.

            > Czas komuny minął, lecz grupa ludzi dalej decyduje o prywatnej własności.

            Za komuny nie miales prawa do informacji i gadania-
            nawet nie wiedziales co za Ciebie zaplanuja-
            teraz wiesz, wszystko bo Ci tlumacza i na dobra sprawe
            to dla Ciebie dobre; bo PLAN ULATWIA wydawanie decyzji
            i zezwolen zamiast ciagnacych sie miesiacami procedur.
            Tylko problem w tym, ze wtedy wszystko jest jasne-
            np. kryteria wydania decyzji,

            no ale wiadomo, ze niektorym odpowiada sytacja
            niejasna, bo w metnej wodzie mniej widac...
            • arch3 Re: park kulturowy a Biskupin 09.07.06, 20:54
              Drodzy mieszkańcy Woli Justowskiej!

              Radni naszego miasta, powołując nową uchwałę (powstałą w trybie
              natychmiastowym) i kryjąca się pod kryptonimem „Zwierzynieckiego Parku
              Kulturowego”: druk nr 1388 Rady Miasta w sprawie utworzenia parku kulturowego,
              fundują nam nowe przeszkody ograniczające, na przynajmniej 20-letni okres,
              sposób korzystania z prawa własności naszych nieruchomości. Zatwierdzony w dniu
              5 lipca 2006 r. przez Radę Miasta projekt powyższej uchwały będzie obejmował aż
              ponad 1000 ha powierzchni miasta Krakowa, zaś jego głównym założeniem jest
              ochrona terenów widokowych VII dzielnicy, należących w dużej mierze do
              prywatnych właścicieli.
              Stworzenie „Rezerwatu Krajobrazowego” stawia właścicieli działek w dość
              niezręcznej sytuacji – co można przedstawić na przykładzie podważonego prawnie
              przez Pana Wojewodę Małopolskiego, i nieważnego obecnie, miejscowego planu
              zagospodarowania przestrzennego obszaru „ Wzgórze św. Bronisławy” (Uchwała Nr
              LXXXIV/833/05 Rady Miasta Krakowa z dnia 6 lipca 2005 r.):
              1. W obszarze tym utworzono kilka stref, w których znajdują się między
              innymi tereny otwarte ZO 1, … , 4 mające spełniać rolę strefy buforowej
              (ogromne połacie prywatnego terenu przywłaszczone przez Gminę pod otulinę
              Państwowego Lasu).
              2. Ponadto na terenach otwartych obowiązuje całkowity zakaz inwestowania,
              a niektóre zapisy planu wręcz sugerują, aby działania Nadzoru Budowlanego mały
              doprowadzić do sukcesywnej „naturalnej śmierci eksploatacyjnej” istniejących
              obiektów budowlanych - bez prawa ich odbudowy lub wzniesienia innej konstrukcji
              (paragraf 8 pkt. 3 wyżej wymienionej uchwały).
              3. Na terenach prywatnych obowiązuje zakaz sadzenia drzew w celu
              uniemożliwienia przysłaniania nowo wytyczonych osi widokowych lub zachowania
              zieleni śródpolnej bądź też przemieszania się niektórych gatunków drzew
              (zał.: „Prognoza Oddziaływania na Środowisko” Urzędu Miasta Krakowa).
              4. Na terenach prywatnych wytyczono strefy archeologiczne, w których nawet
              doszukano się śladów budowli z epoki neolitu? (zatem budowle już wtedy
              istniały!)
              5. Ponadto, w określonym czasie, Urząd Miasta Krakowa nie miał obowiązku
              informowania indywidualnie właścicieli działek (jeśli w ogóle posiadał aktualne
              dane mieszkańców?) o zmianach prawnych ich własności lecz informacje pojawiały
              się w sposób zwyczajowy np. niejasne co do lokalizacji obwieszczenia w prasie.
              Na uwagi właścicieli - Nadzór Budowlany odpowiadał za każdym razem przecząco.
              Plan „Wzgórze św. Bronisławy” jest idealnym przykładem na to, że w
              Demokratycznym Państwie istnieje porządek prawny! A pojęcie „dobra wspólnego”
              dotyczy również prywatnej własności.
              Po uprawomocnieniu się uchwały tj. po upływie 3 miesięcy od terminu jej
              zatwierdzenia, będą trwały prace nad planem miejscowym powołującym
              Zwierzyniecki Park Kulturowy. Jednak w świetle prawa odnoszącego się do
              pojęcia „Parku Kulturowego”, znów nie będzie możliwy „swobodny dialog”
              poszkodowanych właścicieli gruntów z organem uchwałodawczym miasta. Było by
              lepiej gdyby nazwę planu zmienić na „Zwierzyniecki Rezerwat Krajobrazowy” – z
              pewnością zaspokoiło by to roszczenia finansowe pokrzywdzonych.
              Nie sądzę aby w warunkach „in situ” plan mógł „ujrzeć światło dzienne”.
              Czyżby znowu pieniądze podatników zostały zmarnowane nieuszanowaniem prawa
              własności?
              • Gość: helenka17 Tak właśnie podejrzewałam, że to Ty, Baziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.06, 00:23
                ...a teraz trzeba zadwonić po tłumacza.
                Z pewnością wszyscy mieszkańcy Woli Justowskiej Cię zrozumieli.
                Do czasu, kiedy Cię nie poznają. Później im przejdzie. Radykalnie. Całuski dla
                PP. Płaszewskich.
                H.
              • Gość: a2na ad infinitum IP: *.ioer.de 10.07.06, 12:21
                Szanowny Arch 3,

                bede to powtarzac ad infinitum:

                Parku kulturowy (tworzy sie) w celu ochrony
                krajobrazu kulturowego oraz zachowania wyróżniających
                się krajobrazowo terenów z zabytkami nieruchomymi
                charakterystycznymi dla miejscowej tradycji
                budowlanej i osadniczej.

                w polskim prawodawstwie dotyczacym ochrony przyrody,
                planowania przestrzennego, ochrony srodowiska i
                ochrony zabytkow NIE ISTNIEJE termin rezerwatu krajobrazowego.
                Prosze tu nie mieszac.
                Prosze tez wyraznie rozgraniczac
                swoja interpretacje od cytatu z uchwaly Rady Miasta!

                > pod kryptonimem „Zwierzynieckiego Parku
                > Kulturowego”: druk nr 1388 Rady Miasta w sprawie utworzenia parku kulturo
                > wego,
                > fundują nam nowe przeszkody ograniczające, na przynajmniej 20-letni okres,
                > sposób korzystania z prawa własności naszych nieruchomości.

                a jakiez to nowe przeszkody znajduja sie w tej uchwale???
                powoluje sie Pan na uchwale, a cytuje, a glownie komentuje
                i omawia i wyjmuje z kontekstu Pan postanowienia uchylonego planu.

                Uchwala oznacza, ze plan bedzie sporzadzany od nowa.

                > Po uprawomocnieniu się uchwały tj. po upływie 3 miesięcy od terminu jej
                > zatwierdzenia, będą trwały prace nad planem miejscowym powołującym
                > Zwierzyniecki Park Kulturowy. Jednak w świetle prawa odnoszącego się do
                > pojęcia „Parku Kulturowego”, znów nie będzie możliwy „swobodn
                > y dialog”
                > poszkodowanych właścicieli gruntów z organem uchwałodawczym miasta.

                TO NIE JEST PRAWDA!

                tak jak w kazdej innej procedurze sporzadzania
                miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego
                jest mozliwosc:
                - wniesienia wnioskow do planu,
                - udzialu w debacie publicznej,
                - zgloszenia uwag do projektu planu
                zgodnie z przewidywana procedura
                (wspominana juz wczesniej ustawa o planowaniu
                i zagospodarowaniu przestrzennym)
                To jak Pan w niej wezmie udzial to wlasnie Pana
                sprawa i sposob ochrony wlasnych interesow.

                > 4. Na terenach prywatnych wytyczono strefy archeologiczne, w których nawet
                > doszukano się śladów budowli z epoki neolitu? (zatem budowle już wtedy
                > istniały!)

                pewnie ze istnialy, ale wtedy nie istnial Krakow
                jako wielkie miasto i wokol bylo pusto...
                krajobrazu otwartego bylo pod dostatkiem,
                a dzis, cenny jest kazdy kawalek.
                W wielu miastach na swiecie mozna skutecznie
                chronic krajobraz,zapewnic tereny zielone.
                W takich miastach sie ludziom dobrze i przyjemnie zyje.

                A tak wprost - to ma Pan dzialke przez, ktora przebiega os widokowa?
                Chcialby Pan jakies drzewa na niej posadzic?
                Ma pan dzialke w strefie archeologicznej?
                Wypowiada sie Pan w interesie mieszkancow i wlascicieli gruntow-
                a jest Pan i jednym i drugim?
                Czy chcialby Pan rozbudowac albo wyremontowac swoj dom, a
                uchylony plan moze tego zabranial (w jaki sposob)?
                czy ma Pan dzialke rolna, ktora Pan chcial przekwalifikowac
                na budowlana i cos na niej wybudowac a plan -
                podobnie jak poprzednie plany nadal tego zabranial?

                Czy toczy Pan spor z konkretami,
                czy jest to spor o zasade?

                nie domagam sie odpowiedzi na forum. Ale przemyslenia-
                choc to moze takie niedzisiejsze...

                Zamiast straszyc i podburzac ludzi,
                prosze popatrzyc na swoja konkretna sytuacje
                i zastanowic sie w czym tak naprawde lezy Pana
                konflikt z planem i Parkiem Kulturowym.
                • martvica Re: ad infinitum 11.07.06, 10:33
                  a2na, argumentami próbujemy? Na kogoś, kto sprzeciwia się jednej ustawie
                  uzasadniając to cytatami z drugiej? Ja Ci powiem jaka bedzie odpowiedź:
                  'Bla bla bla (bardziej oburzone) blablabla prawo własności blablabla
                  ograniczenia blablabla skansen blabla bla blabla zakaz inwestowania blabla
                  poszkodowani właściciele blablabla własność blablabla.'
                  I powiedzieć Wam coś? Mam naprawdę szczerą nadzieję, że źle oceniam Archa3 i że
                  on jednak odpowie sensowniej...
                  Pozdrówki
                  Martva, która jako mieszkanka Woli Justowskiej nie czuje się ani odrobinę
                  przekonana dramatycznym apelem wystosowanym przez co poniektórych:>
                • arch3 Re:Panie a2aa 12.07.06, 15:16
                  Panie a2aa proszę się nie kompromitować i nie wprowadzać Siebie i innych w
                  błąd, ograniczając się tylko do ustaw: o planowaniu przestrzennym (względnie
                  gospodarce nieruchomościami), o ochronie przyrody, o ochronie środowiska czy o
                  ochronie zabytków.
                  Istnieją również inne algorytmy działań i akty regulujące roszczenia
                  poszkodowanych nieważnym planem, osób, z których - jak Pan słusznie zauważył –
                  można wydzielić:
                  - właścicieli, którzy chcą obsadzić swoją posesję drzewami, chociażby w celu
                  zachowania prywatności, a ustalenia nowego planu miejscowego mogą im to
                  uniemożliwiać,
                  - właścicieli, którzy chcą przekwalifikować swoją działkę rolną na budowlana i
                  coś na niej wybudować,
                  - osoby toczce spór o zasadę zachowania konstytucjonalnego prawa w ustroju
                  demokratycznym w myśl „liberum veto”,
                  - itp.
                  Przecież nie wystarczy zmienić jedynie płaszcz aby lepiej wyglądać.
                  Bądźmy cierpliwi bo o wszystkim dowiemy się w październiku?
                  • martvica Re:Panie a2aa 14.07.06, 09:50
                    arch3 napisał:

                    > Istnieją również inne algorytmy działań i akty regulujące roszczenia
                    > poszkodowanych nieważnym planem, osób, z których - jak Pan słusznie zauważył &#
                    > 8211;
                    > można wydzielić:
                    > - właścicieli, którzy chcą obsadzić swoją posesję drzewami, chociażby w celu
                    > zachowania prywatności, a ustalenia nowego planu miejscowego mogą im to
                    > uniemożliwiać,

                    Jak dla mnie, to tutaj chodzi o wysokie (np 10-20m)drzewa zasłaniające widok -
                    nie chodzi o widok na czyjś prywatny dom, tylko o możliwość zasłaniania
                    panoramy, czy coś takiego. W celu zachowania prywatności sadzi się żywopłot,
                    który nawet jak będzie wysoki na 3 metry, to nie zasłoni widoku tak ogólnie.

                    > - właścicieli, którzy chcą przekwalifikować swoją działkę rolną na budowlana i
                    > coś na niej wybudować,

                    Święty Boże, gdzie? Pal sześć, że na Woli się mało miejsca porobiło, ale
                    infrastruktura tego nie wytrzyma. Mamy drogi bez możliwości poszerzenia,
                    kanalizację obliczoną na domy jednorodzinne, nie osiedla...

                    > - osoby toczce spór o zasadę zachowania konstytucjonalnego prawa w ustroju
                    > demokratycznym w myśl „liberum veto”,
                    > - itp.

                    Ale w tym momencie nie ma planu, z praw korzysta się 'na dziko' i wykorzystując
                    zasadę dobrego sąsiedztwa, która z dobrem nie ma nic wspólnego. Będzie plan,
                    będzie mniejszy bałagan...
                    • arch3 Re:Pani martvica napisała 16.07.06, 09:09
                      Pani Martvica napisała:

                      > W celu zachowania prywatności sadzi się żywopłot,
                      > który nawet jak będzie wysoki na 3 metry, to nie zasłoni widoku tak ogólnie.

                      Droga Pani. W poprzednim planie była mowa o terenach otwartych tj. ZO1, ZO2 i
                      ZO3.
                      Na terenach tych nie było możliwości sadzenia drzew owocowych oraz sadzenia
                      żywopłotów o wysokości nawet do 3 m. Można było uprawiać jedynie koniczynę.
                      Mało tego. Na niektórych prywatnych działkach wytyczono ciągi widokowe,
                      po których chyba mogli spacerować turyści?

                      > Pal sześć, że na Woli się mało miejsca porobiło, ale
                      > infrastruktura tego nie wytrzyma. Mamy drogi bez możliwości poszerzenia,
                      > kanalizację obliczoną na domy jednorodzinne, nie osiedla...

                      Magistrala główna kanalizacji nie jest nowym tworem infrastruktury technicznej
                      na Woli Justowskiej i ulegnie kiedyś wymianie. W trakcie takiego remontu można
                      przecież powiększyć przekrój rury – uniknie się w ten sposób budowy
                      niewygodnych zbiorników indywidualnych. Takie rozwiązanie będzie leżeć również
                      w interesie zakładów i firm odprowadzających i utylizujących odpady ciekłe.
                      Ale jak do tej pory, zapewniam Panią, istniejąca kanalizacja „przetrzyma” nawet
                      kilka dużych osiedli domków jednorodzinnych.

                      Proponuje Pani zapoznać się z treścią aktualnego na dzień dzisiejszy
                      Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie
                      warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.
                      U. Nr 75, poz. 690 z późniejszymi zm. z dnia 15 czerwca 2002 r.).
                      W rozporządzeniu tym znajdzie Pani szereg odpowiedzi na nurtujące Panią
                      pytania, w tym, wytyczne szerokości dróg do domków jednorodzinnych i innych
                      budynków.

                      > w tym momencie nie ma planu, z praw korzysta się 'na dziko' i wykorzystując
                      > zasadę dobrego sąsiedztwa, która z dobrem nie ma nic wspólnego.
                      > Będzie plan, będzie mniejszy bałagan...

                      Szanowna Pani. A czy potrzebuje Pani (albo ja) taki plan miejscowy, w którym
                      zabrania się odbudowy, budowy czy dobudowy? A czy Pani wie (bo ja wiem), że ten
                      nowy plan miejscowy zachowa reguły starego i stawia twarde zasady nie będąc
                      jeszcze nowym?
                      • martvica Re:Pani martvica napisała 18.07.06, 12:30
                        arch3 napisał:
                        > Szanowna Pani. A czy potrzebuje Pani (albo ja) taki plan miejscowy, w którym
                        > zabrania się odbudowy, budowy czy dobudowy? A czy Pani wie (bo ja wiem), że ten
                        > nowy plan miejscowy zachowa reguły starego i stawia twarde zasady nie będąc
                        > jeszcze nowym?

                        Nie potrzebuję prawniczego bełkotu. Potrzebuję natomiast ochrony mojej dzielnicy
                        przed deweloperami. Wolę skansen niż luksuowe ogrodzone osiedla na każdym kroku.
                        Wolę zieleń niż beton. Wolę przestrzeń niż bloki.
                        Potrzebne są twarde zasady. Inaczej Zwierzyniec straci swój charakter już totalnie.
                        A że nie będę mogła rozbudować mojego domu... mówi się trudno.
                        • arch3 Re:Pani martvica napisała 19.07.06, 13:39
                          Pani postawa jest zaskakująca. Ale ...

                          Słyszałem, że gdzieś w zachodniopomorskim (nie jestem pewien gdzie dokładnie?),
                          miasto „za grosze” brutalnie wywłaszczyło jedną panią z atrakcyjnej
                          nieruchomości, kierując ową nieruchomość na „zaszczytny cel”, a po 10 latach
                          sprzedało pod budowę wysokiej klasy blokowiska.
                          A skąd Pani wie, że w Pani przypadku nie będzie tak samo?
                          Miejscowe prawo, podobnie jak postanowienia i kadencje radnych samorządów
                          lokalnych miast nie są wcale tak trwałe jak Pani sądzi, gdyż szybko się
                          zmieniają. Dowodem na to jest powyższy, nieco kontrowersyjny i marginalny
                          przykład.
                          A przykładów podobnych jest więcej.

                          W takim stanie rzeczy Szanowna Pani ... nie mówi się trudno!
                          • martvica Re:Pani martvica napisała 19.07.06, 21:09
                            arch3 napisał:

                            > Pani postawa jest zaskakująca. Ale ...

                            Nie wiem co jest zaskakującego. Mieszkam na Woli ze względu na jej klimat,
                            ciszę, zieleń, spokój, nie jestem jedyna - to naprawdę takie dziwne jest? Skąd
                            jesteś, że nie jesteś w stanie zrozumieć?

                            > Słyszałem, że gdzieś w zachodniopomorskim (nie jestem pewien gdzie dokładnie?),
                            > miasto „za grosze” brutalnie wywłaszczyło jedną panią z atrakcyjnej
                            > nieruchomości, kierując ową nieruchomość na „zaszczytny cel”, a po
                            > 10 latach
                            > sprzedało pod budowę wysokiej klasy blokowiska.
                            > A skąd Pani wie, że w Pani przypadku nie będzie tak samo?

                            Cała drżę.
                            Stąd wiem, że nikt nie ma zamiaru nikogo wywłaszczać.
                            Jaki masz interes w pisaniu bzdur o Parku?
                            Mieszkaż tu chociaż?
                            Chcesz mieć koniecznie bloki wokół siebie?
                            Wolałabym mieć na Woli ścisły rezerwat gronostaja, naprawdę...

                            > W takim stanie rzeczy Szanowna Pani ... nie mówi się trudno!

                            To ja powtórzę - wolę mieć ograniczone prawa właścicielskie niż blok po prawej,
                            po lewej i apartamentowiec naprzeciwko. I 30 samochodów na minutę.
          • helenka17 Kochany Panie Arch3 08.07.06, 00:59
            puknij się w czółko: każdy plan miejscowy decyduje o Twojej własności - czty Ci
            się to podoba, czy nie. Twoje opinie, protesty i uwagi do Planu Kasztanowa były
            tak "mądre", że do dziś się chichram oglądając je w sieci. Ogranizując ludzi
            przeciwko planom miejscowym na nowo mącisz im w głowach - i guzik zdziałasz.
            "Grupa ludzi" tym się różni od komuny, że została wybrana w wolnych wyborach. W
            krajach o znacznie większym marginesie wolności niż Polska prawo miejscowe jest
            świete i powszechnie respektowane. Trzeba chyba być polaczkiem, żeby tego nie
            pojmować. Bo Polacy to rozumieją.
            Czy któryś wyraz nie jest przypadkiem za trudny albo nieznany?
            H.
            • Gość: HO la la Re: Kochany Panie Arch3 IP: *.bj.uj.edu.pl 19.07.06, 14:13
              Ale się cieszę, zaraz pobiegnę z pieskiem na spacer

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka