Dodaj do ulubionych

O kopertach

05.02.03, 12:02
Jest już niemal oczywistym, ze wkrótce nasz najwyższy ustawy stanowiący
organ, może po poprawkach, jednak usankcjonuje funkcjonowanie kopert.
Kopert w ich nienowym , a jakze tradycyjnym zastosowaniu.
Proponuję i sprzedam tę propozycję stosunkowo niedrogo:
należy wprowadzić do obrotu koperty łapówkarskie różniące się wzorem od
kopert pocztowych.
I tak np. dla lekarza - koperta z motywem czerwonego krzyża,
dla prokuratora - w kratkę
dla grabarza - z liściem lauru i przecięta wertykalnym i horyzontalnym rytmem
z nominałów,
w siateczkę delikatną - dla pani z mięsnego,
z odciśnietym sladem gumy - dla pana z salonu aut...
Itd. A ileż to pracy! Dla grafików, dla introligatorów, drukarzy!
Jeśli rozwinie się temat to bije na łeb te siedemdziesiąt tysięcy od rzepaku.
A zresztą dla rzepakowców - w tłustą plamę...
trudny
Obserwuj wątek
    • Gość: wiola333 brawo! IP: *.ds3.agh.edu.pl 05.02.03, 12:14
      trudny2002 napisał:

      > Jest już niemal oczywistym, ze wkrótce nasz najwyższy ustawy stanowiący
      > organ, może po poprawkach, jednak usankcjonuje funkcjonowanie kopert.
      > Kopert w ich nienowym , a jakze tradycyjnym zastosowaniu.
      > Proponuję i sprzedam tę propozycję stosunkowo niedrogo:
      > należy wprowadzić do obrotu koperty łapówkarskie różniące się wzorem od
      > kopert pocztowych.
      > I tak np. dla lekarza - koperta z motywem czerwonego krzyża,
      > dla prokuratora - w kratkę
      > dla grabarza - z liściem lauru i przecięta wertykalnym i horyzontalnym
      rytmem
      > z nominałów,
      > w siateczkę delikatną - dla pani z mięsnego,
      > z odciśnietym sladem gumy - dla pana z salonu aut...
      > Itd. A ileż to pracy! Dla grafików, dla introligatorów, drukarzy!
      > Jeśli rozwinie się temat to bije na łeb te siedemdziesiąt tysięcy od rzepaku.
      > A zresztą dla rzepakowców - w tłustą plamę...
      > trudny


      cóż dodać ?
      pomysł genialny i na czasie;-))))))

    • joseph.007 Re: O kopertach 05.02.03, 12:15
      Można by również używać motywów regionalnych: dla budowlańców - z bratem
      architektem zabijającym brata za wybudowanie wyższej wieży, dla hydraulików -
      ze smokiem wawelskim wypijającym Wisłę, dla kelnerów - z tymże smokiem
      spożywającym owcę nadzianą siarką, dla inspektorów skarbowych - z beznogim
      żebrakiem spod kościoła mariackiego, dla rajców z LPR - z Wandą, co nie chciała
      Niemca, dla mieszkańców Skawiny - z Lajkonikiem jedzącym krakersy, dla
      taksówkarzy - z Barbakanem...
      • Gość: trudny W obronie Wandy IP: *.localdomain / 192.168.5.* 05.02.03, 12:21
        Wanda , Joseph, nie chciała Niemca, bo on był z NRD.
        A koperty jeszcze winny być stosownych gabarytów, bo tu chodzi o gotówkowe
        wsady, a nie jakiś czek! Więc dla celów najwznioślejszych to już nie tyle
        koperta co pudło. Oczywiście motyw stosowny.
        trudny
        • joseph.007 Re: W obronie Wandy 05.02.03, 12:31
          Gość portalu: trudny napisał(a):

          > A koperty jeszcze winny być stosownych gabarytów, bo tu chodzi o gotówkowe
          > wsady, a nie jakiś czek!

          No jasne! Można by od razu produkować w dwóch wesjach, dostosowanych wymiarami
          do złotówek i do euro, a dla wręczających dowody wdzięczności w naturze -
          gustowne skrzyneczki, opatrzone stosowną sentencją, np. "Nie bądź rybą - bierz"
          albo "Darmo otrzymaliście - darmo dawajcie (Mt. 10.3)"
          • Gość: trudny Dystrybucja IP: *.localdomain / 192.168.5.* 05.02.03, 12:36
            Dystrybucją winny się zająć Urzędy Kontroli Skarbowej.
            Już przymykam oczy i widzę...:
            Dzień dobry, proszę uprzejmie dwie małe dla lekarza, średnia dla grabarza i
            dwie duze dla prokuratora...
            ...
            Z Vatem?
            ...Dziękuję.
            ...
            trudny
        • 013y Re: W obronie Wandy 05.02.03, 12:42
          Żadne pudła, wszak o dyskrecję tu chodzi.Jak dyskretnie pudło wręczyć? W
          kopercie się dużo forsy może zmieścić. Zamiast pudła-może być teczka-jako
          niezobowiązujący prezent od firmy. A w tej teczce to się dopiero zmieści!
          • Gość: trudny Jak to dyskretnie? IP: *.localdomain / 192.168.5.* 05.02.03, 12:44
            Przecież po legalizacji to powinno być jak honor.
            Nie powiem że jak jeszcze te dwie wartości , co się je na ogół przy Honorze
            wymienia...;-)
            trudny
            • 013y Re: Jak to dyskretnie? 05.02.03, 12:54
              Nie doczytawszy dokładnie początku. Ze stanem aktualnym się mi pomyliło...
    • Gość: Gatsby a umiecie, moi drodzy, dać łapówę?...;) IP: *.chello.pl 05.02.03, 12:50
      ...ja nie...właściwie to niegdy takiej klasycznej koperty wręczać nie musiałem
      (wszystko przede mną?;), ale nawet koniaczek dla pana doktora idzie mi bardzo
      opornie...powiedzcie mi doświadczeni kochani, jak to się robi?... wchodzę i
      mówię konfidencjonalnym tonem "a może się dogadamy panie kierowniku?" i koperta
      do łapy? a może tak postąpi tylko jakiś ordynus? kulturalny człek zakamufluję
      forsę w jakiejś atrakcyjnej pozycji książkowej, pod kwiatkiem, pod
      butelką?...no, a jak to się robi z policjantami z drogówki? do dowodu? sami
      rozumiecie, że bez tej umiejętniości nie mam absolutnie żadnych szans w
      Trzeciej...

      P.S.tak poważnie, regularnie "dawałem w łapę" księdzu po kolędzie. to niestety
      skuteczny sposób, żeby się przełamać (i nie chodzi o opłatek) naprawdę, jako
      społ. jesteśmy edukowani od najmłodszych lat - również przez kościół.
      • 013y Re: a umiecie, moi drodzy, dać łapówę?...;) 05.02.03, 12:56
        No z drogówką, to jak na wschodnim bazarze- bez krępacji. Zreszta jak słyszysz,
        że pięćset się należy za żółte światło, to Ci od razu umiejętności negocjacyjne
        same przychodzą.
      • Gość: trudny Re: a umiecie, moi drodzy, dać łapówę?...;) IP: *.localdomain / 192.168.5.* 05.02.03, 13:06
        To proste.
        Powiedz komu( nazwisko, stanowisko i temat sprawy) a powiem Ci jak.
        Podam też obowiązujący cennik według możliwie aktualnego stanu.
        Łapówka w zasadzie wyklucza udział pośredników, więc lepiej kiedy to robisz
        sam. Zobacz ile to kłopotu kiedy nawet król zwierząt rywnął z sumą stosowną do
        oczekiwań łapówkobiorcy.
        No to komu?
        trudny
        • Gość: Gatsby Re: a umiecie, moi drodzy, dać łapówę?...;) IP: *.chello.pl 05.02.03, 13:16
          szybka zmiana w księgach wieczystych (normalnie czeka się chyba miesiące)
          barwniejsze? koncesja na sprzedaż alkoholu (niestety blisko jest szkoła)
          • Gość: trudny Re: a umiecie, moi drodzy, dać łapówę?...;) IP: *.localdomain / 192.168.5.* 05.02.03, 14:44
            Temat pierwszy: W Krakowie?
            To niedrogo i wcale nie tak wysoko.
            Temat drugi: Detal czy z wyszynkiem, a poza szkoła jest kościól?
            W Krakowie? Nie mieścisz się w ilości punktów sprzedaży?
            A może jeszcze koncesję na obrót metalami szlachetnymi i paliwami?

            To prowokacja, bo tematy o jakich piszesz nie wymagają łapówek. To trzeba po
            prostu umieć załatwić.
            trudny
    • tosia_ Re: O kopertach 05.02.03, 13:31
      A żeby jeszcze ułatwić życie kopertobiorcy proponuję wprowadzić różne kolory
      kopert w zależności od wysokości kwoty zakopertowanej.
    • Gość: kobita1 BRANIE IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 14:13
      Rozumiem Szanowni, ze wszyscy bez skazy!!! A jak z braniem? Czy umiecie brac
      lapowki?
      • joseph.007 Re: BRANIE 05.02.03, 14:18
        Dlaboga, ja bym się chętnie naumiał; jeno co z tego, kiedy nikt mnie jakoś
        skorumpować nie chce?
      • 013y Re: BRANIE 05.02.03, 14:20
        Kto nie umie, Kobito, no kto? Tylko bez kolejki z deklaracjami-"ja nie brałem":-
        )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka